tanebo2.0
12.11.17, 12:50
Spadającej efektywności polskich prokuratur, które to rzekomo pod przywództwem wielkiego szeryfa Zbigniewa Ziobry miały w końcu zacząć funkcjonować efektywnie i pomóc obywatelom w dochodzeniu do sprawiedliwości. Tymczasem dane jakie pozyskała Gazeta Wyborcza z Prokuratury Krajowej pokazują zupełnie co innego. Oczywiście w TVP o tym nie usłyszysz.
Prokuratura sterowana ręcznie przez Ziobrę działa coraz gorzej.
To samo robią z policją i sądami.
Mówili o silnej Polsce, a stali się nowotworem rozkładającym instytucje państwa.
Służba zdrowia stacza się w przepaść, a PiS udaje, że problemu nie ma. Wydatki na system ochrony zdrowia niezmiennie plasują Polskę na końcu stawki krajów unijnych, z najniższymi nakładami i z najmniejszą średnią ilością lekarza przypadającą na pacjenta. Jak widać rząd ma zupełnie inne priorytety. O tym też oczywiście w TVP nie usłyszysz.
Tadeusz Spychalski @TadeSpychalski
Rząd #PIS przeznacza kasę na pierdoły:
●podkomisje smoleńską
●policyjne zabezpieczanie miesięcznic
●gorzałę dla #MON
●promocję niekonstytucyjnych
ustaw sądowych
●geotermy Rydzyka
●ratowanie pisowskiej telewizji
A na służbę zdrowia...skąpi!#grabarzewiadomosci.wp.pl/coraz-wiecej-polakow-umiera-wina-ministra-zdrowia-6186152885008001a …
Coraz więcej Polaków umiera. Wina ministra zdrowia
Niechlubny rekord pobity. Tak wielu zgonów w Polsce nie było od kilkudziesięciu lat. Opozycja, przywołując opinie ekspertów, oskarża resort zdrowia i oszczędności, które wprowadzili urzędnicy...
wiadomosci.wp.pl
1 1 odpowiedź 12 12 podanych dalej 24 24 polubienia
Twitter Ads - informacje i Polityka prywatności
Drożyzna będąca skutkiem bezmyślnego pompowania publicznych pieniędzy w gospodarkę. Choć minister Morawiecki bardzo by sobie tego życzył, to praw ekonomii oszukać się nie da. To co dziś widzimy w sklepach to wciąż jest tylko początek podwyżek. Czy w TVP o tym usłyszysz? Oczywiście, że nie.
Polacy wciąż uciekają z kraju i wbrew zapowiedziom z kampanii wyborczej, nic nie wskazuje, by „dobra zmiana” miała ich przekonać do powrotu. Wręcz przeciwnie, wyjeżdża nas coraz więcej. Polacy nie chcą żyć w kraju, w którym władza wchodzi z butami do prywatnego życia, depcząc przy tym obywatelskie prawa i wolności.
Niestety, niewiele wskazuje na to, by coś w kwestii zmiany władzy miało ruszyć do przodu i by obywatele dziś popierający Prawo i Sprawiedliwość mieli szybko przejrzeć na oczy. Gdy po 1945 rosyjski okupant instalował „swoje” polskie władze w budowanym od nowa państwie, obywatele na powszechny strajk generalny zdecydowali się dopiero w 1956 roku. Władza jednak była wówczas na tyle oderwana od rzeczywistości i przekonana o swojej potędze, że protesty krwawo stłumiła. Ciekawe, jak długo potrwa to tym razem.