don.kichote 20.03.19, 11:21 Po takich wyrokach, coraz bardziej przekonuję się do PiS-ich czystek w sądownictwie!!! A może "kluczem" do zagadki jest tożsamość poszkodowanego??? To się dzieje na prawdę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wzajemna.masturbacja Zupelnie Nadzwyczajna Kasta Ludzi. 20.03.19, 12:05 Jesteś obiektywnie niewinny a ogarnia cię strach w sądzie. Bogowie i juź. Robią co tylko chcą i zero odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Bogowie??? 20.03.19, 12:21 Żartujesz chyba! To tłuk i nieuk jest! Najprawdopodobniej z politycznego nadania!!! Dobry sędzia, nie tylko "literę prawa" zna na wyrywki, ale też - co najważniejsze - czuje jego ducha... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Bogowie??? 20.03.19, 12:29 don.kichote napisał: > Żartujesz chyba! > To tłuk i nieuk jest! Najprawdopodobniej z politycznego nadania!!! > Dobry sędzia, nie tylko "literę prawa" zna na wyrywki, ale też - co najważniejs > ze - czuje jego ducha... To duch prawa mówi, że kierowca jadący w trudnych warunkach z nadmierną prędkością (o 1/4 przekroczyl dozwoloną prędkość) jest jak ta lelija? S. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Litości!!! 20.03.19, 12:37 Przypomnij sobie sprawę "Wałęsowicza" i przestań pieprzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Litości!!! 20.03.19, 19:17 Wole przypomniec Macierewicza lu zony Edka, Walesowicz nie zblizal sie do przejscia dla pieszy i nie poruszal sie w terenie zabudowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Litości!!! 22.03.19, 08:00 don.kichote napisał: > Przypomnij sobie sprawę "Wałęsowicza" i przestań pieprzyć! Czyli jesteś za większym oddzieleniem sądów od polityki? A jeżeli nie, to "przestań pieprzyć". Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Bogowie??? 20.03.19, 12:40 snajper55 napisał: > To duch prawa mówi, że kierowca jadący w trudnych warunkach z nadmierną prędkoś > cią (o 1/4 przekroczyl dozwoloną prędkość) jest jak ta lelija? Jest winien przekroczenia prędkości! I tylko tyle! To pieszy miał "czerwone" i wtargnął!!! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Bogowie??? 20.03.19, 13:54 don.kichote napisał: > snajper55 napisał: > > > > To duch prawa mówi, że kierowca jadący w trudnych warunkach z nadmierną p > rędkoś > > cią (o 1/4 przekroczyl dozwoloną prędkość) jest jak ta lelija? > > > Jest winien przekroczenia prędkości! I tylko tyle! > To pieszy miał "czerwone" i wtargnął!!! To jest tylko??? S. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Bogowie??? 22.03.19, 08:05 don.kichote napisał: > Jest winien przekroczenia prędkości! I tylko tyle! > To pieszy miał "czerwone" i wtargnął!!! Kierowca jest współwinny wypadkowi i tyle, to moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 12:24 don.kichote napisał: > Po takich wyrokach, coraz bardziej przekonuję się do PiS- > ich czystek w sądownictwie!!! > > A może "kluczem" do zagadki jest tożsamość poszkodowanego??? > > To się dzieje na prawdę? "A co z pieszym, który wybiegł pod koła? Przed sądem nigdy nie stanął. Całość dokumentacji dotyczącej wypadku policja przekazała prokuraturze. A ta zdecydowała się oskarżyć tylko kierowcę" Ale winny jest sąd. S. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 12:32 snajper55 napisał: > Ale winny jest sąd. Dokładnie tak! Sugerujesz, że sąd nie widział nagrania? A tak dla twojej wiedzy; prokuratura jest od oskarżania i... oskarżyła. Sąd jest od oceny dowodów, rozważenia wszelkich za i przeciw i wydania sprawiedliwego wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 13:59 don.kichote napisał: > snajper55 napisał: > > > > Ale winny jest sąd. > > Dokładnie tak! > Sugerujesz, że sąd nie widział nagrania? Sugeruje że sąd osądził tego, kogo oskarżyła prokuratura. Sąd nie sądzi ludzi nie oskarżonych. > A tak dla twojej wiedzy; prokuratura jest od oskarżania i... oskarżyła. Oskarżyła tylko kierowcę. > Sąd jest od oceny dowodów, rozważenia wszelkich za i przeciw i wydania sprawied > liwego wyroku. No i wydał sprawiedliwy wyrok na kierowcę, który stworzył zagrożenie na jezdni. S. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Ręce opadają! :-( 21.03.19, 11:38 Trzeba dodać wyjaśnienie dla pisiewiczów: sąd nie może ukarać kogoś, kogo prokuratura nie oskarżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Ręce opadają! :-( 21.03.19, 12:20 I dlatego właśnie Don Kichote napisał: "coraz bardziej przekonuję się do PiS-ich czystek w sądownictwie!!!" Trzeba odzyskać sądy, wywalić leniuchów, którym się nie chce wydawać wyroków na nieoskarżonych. Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Może 21.03.19, 20:33 man_sapiens napisał: > Trzeba dodać wyjaśnienie dla pisiewiczów: sąd nie może ukarać kogoś, kogo proku > ratura nie oskarżyła. Choćby z powództwa cywilnego. Prokurator w sporze pomiędzy Gienią, a Henią nie musi uczestniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Może 21.03.19, 21:00 Wtedy może ukarać (a raczej uznać winę) tylko kogoś, kto został oskarżony przez pozywającego. Czyli jeżeli Gienia pozwała Henię, to sąd nie może ukarać Ziuty. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 13:01 Nareszcie skazano przedstawiciela elit ktory przejechał zwykłego szarego Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Po tym wyroku, otwiera się i u nas 20.03.19, 13:09 w Polsce, droga do takich zachowań: filmiki.jeja.pl/22004,ludzie-rzucaja-sie-pod-auta-aby.html 1500 piechotą nie chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Po tym wyroku, otwiera się i u nas 20.03.19, 13:12 Nikt tak nie zrobi bo jest 500+. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Po tym wyroku, otwiera się i u nas 20.03.19, 13:51 Chyba nie doceniasz kreatywność współobywateli. Od zawsze umieli liczyć. 500 + 1500 (a może być więcej) to zawsze więcej niż tylko 500... Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Po tym wyroku, otwiera się i u nas 20.03.19, 16:13 Antypolskość z ciebie wyziera. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Po tym wyroku, otwiera się i u nas 20.03.19, 18:29 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Antypolskość z ciebie wyziera. Powiedziałbym, że doświadczenie życiowe i pragmatyzm, ale... nie będę sądził we własnej sprawie, która nie jest tematem wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 14:06 " To się dzieje na prawdę? " Na prawdę się dzieje. Problem twój wynika z niezrozumienia, być może wręcz z nieznajomości prawa o ruchu drogowym. Stąd twoje przekonanie do pisich czystek w sądownictwie. Ale to akurat żaden powód do dumy, raczej do zadumy. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 14:07 A propos: "A co z pieszym, który wybiegł pod koła? Przed sądem nigdy nie stanął. Całość dokumentacji dotyczącej wypadku policja przekazała prokuraturze. A ta zdecydowała się oskarżyć tylko kierowcę" To już stało się po czystkach pisowskich w prokuraturach. Powiedz mi: czy "na prawdę" będziesz teraz domagał się wymiecenia pisowkich prokuratorów, którzy nawet nie oskarżyli pieszego? Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 18:26 to tak. Żaden z tych, którzy są/byli za ten stan rzeczy odpowiedzialni, w prokuraturze już by nie pracował i... nie patrzyłbym z czyjego są nadania! sverir napisał: > Powiedz mi: czy "na > prawdę" będziesz teraz domagał się wymiecenia pisowkich prokuratorów, którzy > nawet nie oskarżyli pieszego? Odpowiedz Link Zgłoś
eiran Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 18:37 don.kichote napisał: > Żaden z tych, którzy są/byli za ten stan rzeczy odpowiedzialni, w prokuraturze > już by nie pracował i... nie patrzyłbym z czyjego są nadania! Chyba byś patrzył zważywszy twoje głębokie przekonanie, że skoro sędzia wydał wyrok, który ci się nie spodobał, to jest z nadania PO. Wiem, wiem - ty tylko pytasz czy jest z takowego nadania, a w żadnym przypadku nie twierdzisz. Swoją drogą, o ile procedura "nadania" przez partię rządzącą nie budzi wątpliwości w stanie "prawnym" stworzonym w obecnej kadencji Sejmu, o tyle nie wiadomo, cóż miałoby znaczyć, że sędziego "nadała" PO. > Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 19:34 eiran napisał: > Chyba byś patrzył zważywszy twoje głębokie przekonanie, że skoro sędzia wydał w > yrok, który ci się nie spodobał, to jest z nadania PO. Zapewniam cię, że się mylisz. Jako symetrysta na pewno nie patrzyłbym na takiego delikwenta rodowód a... podejrzenie iż może on być PO-wskim nominatem wynika stąd, że tylko PO-wscy forumowi harcownicy, bronią tego skandalicznego wyroku jak niepodległości. > o tyle nie wiadomo, cóż miałoby znaczyć, że sędziego "nadała" PO. Tylko tyle, że gdyby był z PiS-iego nadania, razem ze mną (i TVN24) byłbyś zapewne krytykiem tego wyroku... Odpowiedz Link Zgłoś
eiran Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 19:50 don.kichote napisał: > Tylko tyle, że gdyby był z PiS-iego nadania, razem ze mną (i TVN24) byłbyś zape > wne krytykiem tego wyroku... Brakuje tylko, żebyś zaproponował zakład, że gdyby ... to. Wina kierowcy nie podlega dyskusji, a to że kara jest surowa, wiąże się z tym, że generalnie występuje obecnie tendencja do surowego karania kierowców za popełniane przewinienia. A to że zgadzasz się z TVN24, powinno ci dać do myślenia, że może nie w każdym przypadku "nadanie" partyjne decyduje o tym, czy obwiniony otrzymuje surowszy, czy łagodniejszy wyrok. Charakterystyczne, że nie masz żadnej konkretnej podstawy do twierdzenia, że sędzia jest z "nadania" PO-wskiego, PiS-owskiego, czy ewentualnie eseldowskiego, a może nawet peerelowskiego, ale mimo to snujesz smrodliwe insynuacje, że skoro wydał wyrok inny, niż wydaje ci się słuszny, to z pewnością stało się tak dlatego, że nadała go najbardziej przez ciebie nielubiana partia. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 20:46 eiran napisał: > Wina kierowcy nie podlega dyskusji, a to że kara jest surowa, wiąże się z tym, > że generalnie występuje obecnie tendencja do surowego karania kierowców za pope > łniane przewinienia. "Tendencja" - czyli odgórny "prikaz". To wiele wyjaśnia! > A to że zgadzasz się z TVN24, powinno ci dać do myślenia, że może nie w każdym > przypadku "nadanie" partyjne decyduje o tym, czy obwiniony otrzymuje surowszy, > czy łagodniejszy wyrok. Błędnie zakładasz, że wiąże skandaliczny wyrok z partyjnym nadaniem - lub jego brakiem. Już ci wyjaśniałem, skąd się moje zainteresowanie tym nadaniem wzięło. > że nadała go najbardziej przez ciebie nielubiana partia. Kolejny błąd. Na mojej liście "nielubionych partii", PiS wygrywa zdobywając 10/10 umownych punków nielubienia. PO, zajmuje drugie, też "zaszczytne" miejsce zdobywając 9/10 punktów Reszta - jest niżej... Odpowiedz Link Zgłoś
eiran Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 21:10 don.kichote napisał: > "Tendencja" - czyli odgórny "prikaz". To wiele wyjaśnia! Nie, tendencja to nie to samo co odgórny "prikaz". Odgórny "prikaz" to - mówiąc z grubsza, założenia polityki karnej, które są tworzone w Ministerstwie Sprawiedliwości. Bezpośrednio, skutkują one tym, że prokuratorzy domagają się wyższych kar "na wejściu", nie godzą się na umorzenia, czy odstąpienia od wymierzania kary, oraz częściej zaskarżają wyroki, które - w świetle obowiązującej polityki karnej - mogłyby być uznane za łagodne. Oczywiście, że sędziowie, ze względów czysto pragmatycznych, jakoś tam dostosowują się do tych założeń i to jest źródło owej tendencji, a nie to, kto konkretnego sędziego "nadał". > Kolejny błąd. > Na mojej liście "nielubionych partii", PiS wygrywa zdobywając 10/10 umownych pu > nków nielubienia. > PO, zajmuje drugie, też "zaszczytne" miejsce zdobywając 9/10 punktów > Reszta - jest niżej... Pozwolę sobie uznać tę deklarację za całkowicie niewiarygodną. Facio, który dokładnie tak samo jak pisiactwo, radośnie rechoce z powodu niewpuszczenia marszałka Senatu RP (z PO) na pogrzeb rosyjskiego opozycjonisty, może wprawdzie opowiadać, że PiS i PO to dla niego jedno i to samo, ale w konkretnych przypadkach wychodzi coś zupełnie innego. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 20:34 "podejrzenie iż może on być PO-wskim nominatem wynika stąd, że tylko PO-wscy forumowi harcownicy, bronią tego skandalicznego wyroku jak niepodległości" Analogicznie należy podejrzewać, że skazany kierowca jest jakimś pisowcem, skoro wyrok atakują tylko antypowscy harcownicy. Mylę się? Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Założenie logiczne, 20.03.19, 20:51 choć w tym przypadku - nie do końca prawdziwe O kierowcy nic nie wiem. PO - nie jest moją ulubioną partią... sverir napisał: > Mylę się? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Założenie logiczne, 20.03.19, 21:13 don.kichote napisał: > choć w tym przypadku - nie do końca prawdziwe > O kierowcy nic nie wiem. > PO - nie jest moją ulubioną partią... A sędziowie to nie jest twoja ulubiona grupa zawodowa. Dlatego pewnie wysuwasz wobec sądu absurdalne zastrzeżenia. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Założenie logiczne, 21.03.19, 06:42 "PO - nie jest moją ulubioną partią... " Moją zdecydowanie nie jest, a też "bronię wyroku jak niepodległości". Czyli sypie się Twoja podstawa do podejrzeń, że "sędzia z nadania PO", czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Gdyby to zależało ode mnie, 20.03.19, 19:09 "Żaden z tych, którzy są/byli za ten stan rzeczy odpowiedzialni" Zacząć trzeba w takim razie od posłów, których w poście rozpoczynającym zaczynasz popierać. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote To też nie ode mnie zależy - a szkoda... 20.03.19, 19:38 sverir napisał: > Zacząć trzeba w takim razie od posłów, których w poście rozpoczynającym zaczyna > sz popierać. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 14:28 Ty, oglądaj mniej amerykańskich filmów. U nas nie ma tak, że z sali sądowej wychodzi z wyrokiem nie ten, kogo oskarżono. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 15:06 Bez względu na zgodność z procedurami przerzucenie winy na kierowcę wydaje się kompletnym absurdem. Czy gdyby jechał kilkanaście kilometrów wolniej, do wypadku by nie doszło? Bzdura, nie było na to szans, co najwyżej łamiący przepisy pieszy byłby mniej poturbowany. Skoro policjanci powiedzieli kierowcy, że nie było szans na uniknięcie wypadku, to wiedzieli co mówią. Absurd przypominający sprawę Wałęsy, który na odcinku 160 m hamował od prędkości 115 a kiedy po hamowaniu uderzył w samochód, na liczniku było 150. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 15:54 buldog2 napisał: > Bez względu na zgodność z procedurami przerzucenie winy na kierowcę wydaje się > kompletnym absurdem. Ależ nikt żadnej winy nie przerzuca. Winni byli obaj, prokuratura oskarżyła tylko kierowcę, sąd skazał kierowcę. Czy to wina sądu, że prokuratura nie oskarżyła pieszego??? No ręce opadają. S. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 18:17 snajper55 napisał: > Ależ nikt żadnej winy nie przerzuca. Winni byli obaj, prokuratura oskarżyła tyl > ko kierowcę, sąd skazał kierowcę. Czy to wina sądu, że prokuratura nie oskarżył > a pieszego??? > No ręce opadają. Fakt. Opadają! Mam jeszcze trzy pytania: 1. Czy sąd widział film ze zdarzenia? 2. Czy każde oskarżenie musi kończyć się skazaniem? Sąd innych opcji nie ma? 3. Czy ten sędzia nie jest przypadkiem z PO-wskiego nadania? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 19:40 don.kichote napisał: > snajper55 napisał: > > > Ależ nikt żadnej winy nie przerzuca. Winni byli obaj, prokuratura oskarży > ła tyl > > ko kierowcę, sąd skazał kierowcę. Czy to wina sądu, że prokuratura nie os > karżył > > a pieszego??? > > > No ręce opadają. > > Fakt. Opadają! > > Mam jeszcze trzy pytania: > > 1. Czy sąd widział film ze zdarzenia? Nie wiem. Czy obejrzenie filmu przez sąd zmienia coś w sprawie prędkości, z jaką jechał przez miasto kierowca? > 2. Czy każde oskarżenie musi kończyć się skazaniem? Sąd innych opcji nie ma? Oskarżenie człowieka winnego powinno kończyć się skazaniem. Uważasz inaczej? > 3. Czy ten sędzia nie jest przypadkiem z PO-wskiego nadania? Sędziowie są z partyjnego nadania? No tak, teraz już są. S. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 20:00 snajper55 napisał: > Czy obejrzenie filmu przez sąd zmienia coś w sprawie prędkości, z jak > ą jechał przez miasto kierowca? Nie! W sprawie prędkości nic nie zmienia ale, powinno zrodzić refleksje, że wina pieszego jest znacznie większa i spowodować - w tej konkretnej sytuacji - odesłanie dokumentów prokuraturze do uzupełnienia. Od tego właśnie jest sąd a nie od bezrefleksyjnego przyklepywania żądań prokuratury... > Oskarżenie człowieka winnego powinno kończyć się skazaniem. Uważasz inaczej? O ile wiem, za przekroczenie prędkości, jest mandat. Winnym spowodowania wypadku jest pieszy, który w "stanie wskazującym" wtargnął na przejście dla pieszych przy czerwonym świetle!!! > Sędziowie są z partyjnego nadania? No tak, teraz już są. I od zawsze byli! Niezależność to utopia... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 21:12 don.kichote napisał: > Nie! W sprawie prędkości nic nie zmienia ale, powinno zrodzić refleksje, że win > a pieszego jest znacznie większa i spowodować - w tej konkretnej sytuacji - ode > słanie dokumentów prokuraturze do uzupełnienia. Sąd nie rozpatrywał winy pieszego, gdyż pieszy nie był oskarżony. Sąd rozpatrywał winę oskarżonego kierowcy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 21:53 Za przrkroczenie prędkości jest mandat ale za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu ponad 7-dni to już chyba coś wiecej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Widział i słyszał 20.03.19, 20:40 don.kichote napisał: > 1. Czy sąd widział film ze zdarzenia? 1. Sąd słyszał, że kierowca gada przez telefon. 2. Sąd widzi, że kierowca pędzi, choć zbliża się do przejścia dla pieszych. 3. Sąd widzi, że kierowca nawet nie stara się ominąć pieszego na przejściu dla pieszych. Skazany mówi: "Wiedziałam, że tylko przy czołowym uderzeniu mam szansę. Każde inne zachowanie zwiększy prawdopodobieństwo, że nie przeżyję tego zderzenia - opowiada." (www.tvn24.pl) Wolał celowo rozjechać człowieka, niż wykonać jakikolwiek manewr, siedząc wewnątrz ~1.5 czołgu wobec bezbronnego pieszego. Skoro prędkość była tak minimalna, to dlaczego się obawiał o swoje życie w bezpiecznej Toyocie? Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Widział i słyszał 20.03.19, 21:55 To zupełnia jak minimalna prędkość kolumny premier Szydło w Oświęcimiu, po którym pani premier miała połamane żebra i wylądowała na kilka dobrych dni w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Szydło nie ma tu nic do rzeczy 20.03.19, 23:00 religijnych.uczuc.obraza napisał: Podobnie jak w przypadku tego pana www.radiowroclaw.pl/articles/view/85506/Wroclaw-Pedzil-162-km-h-po-Nowym-Dworze-FILM Co więcej, według Sutryka pędził po wyłączonym torowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Szydło nie ma tu nic do rzeczy 21.03.19, 06:24 Szydło nie ma ale Sitryk ma. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 19:26 Czy napisałem, że wina sądu? Nie napisałem. Nie znam procedur, ale uważam, że sąd powinien zwrócić do prokuratury akta sprawy z żądaniem uzupełnienia wobec braku stanowiska na rażące zachowanie pieszego. Wydaje się, że winna stronniczości prokuratura. Natomiast jeżeli sąd przymyka na to oczy i ślepo, mechanicznie, wykonuje zadanie zlecone przez prokuraturę, to takie postępowanie należy uznać za niedopuszczalne. Za udział w przestępstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 22:39 Wpisałem w wyszukiwarce "zadania sądu" i przeczytałem, że zadaniem sądu jest "wymierzanie sprawiedliwości". Nie wykonywanie zadań przedstawionych przez prokuratora. Czy w omawianej sprawie sąd wymierzył sprawiedliwość? Ponad wszelką wątpliwość - nie. Niezależnie od tego, czy kierowca jechał z prędkością 50 czy 70. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 21.03.19, 00:25 buldog2 napisał: > Wpisałem w wyszukiwarce "zadania sądu" i przeczytałem, że zadaniem sądu jest "w > ymierzanie sprawiedliwości". Nie wykonywanie zadań przedstawionych przez prokur > atora. Sąd prowadzi proces konkretnego oskarżonego. Osądza czy jest on winny i, jeśli jest, jaką karę należy mu wymierzyć. I właśnie tym zajmował się sąd osądzając kierowcę, biorącego udział w wypadku. Ocenił jego winę i wymierzył mu karę. Wina pieszego nie ma przecież wpływu na ocenę postępowania kierowcy! S. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ręce opadają! :-( 21.03.19, 10:47 Tak, to prawda, choć można mieć wątpliwości, czy przekroczenie prędkości o 20 należy karać aż tak. Natomiast sprawiedliwości są nie wymierzył, bo zignorował decydujący o wypadku udział pieszego, o czym wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Ręce opadają! :-( 21.03.19, 12:56 buldog2 napisał: > Tak, to prawda, choć można mieć wątpliwości, czy przekroczenie prędkości o 20 n > ależy karać aż tak. Nie przekroczenie prędkości tylko winę za wypadek mający takie a nie inne skutki. > Natomiast sprawiedliwości są nie wymierzył, bo zignorował decydujący o wypadku > udział pieszego, o czym wyżej. Sąd oceniał jedynie winę kierowcy, bo to kierowca był oskarżony. Wina innych osób nie zmienia w żaden sposób winy kierowcy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
eiran coś jeszcze opada? 20.03.19, 15:14 Sąd uznał, że co prawda to pieszy dopuścił się rażącego naruszenia przepisów drogowych i wbiegł na jezdnię, ale wina też jest po stronie kierowcy. Paweł Włodarczyk, zdaniem sądu, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Innymi słowy - wina też jest po stronie kierowcy. Wina bezsporna, skoro przekroczył dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość. Gdyby jechał zgodnie z przepisami, to po pierwsze w momencie przebiegania pieszego przez jezdnię byłby kilka metrów bliżej, po drugie - skutki uderzenia byłyby znacząco mniejsze. Zakładając, że w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, a on jechał 63 km/h, energia uderzenia była o 58% wyższa, niż byłaby gdyby jechał z maksymalną dozwoloną prędkością. Żeby zrozumieć tę różnicę, proponuję byś spuścił sobie na lewą stopę odważnik o masie 1 kg, a na prawą - 1,58 kg i porównał siniaki na obu nogach. To że pieszy był w stanie po spożyciu alkoholu (a nie pod wpływem, bo ten rozpoczyna się od zawartości przekraczającej 0,5 promila), w niczym nie umniejsza winy kierującego samochodem. > A może "kluczem" do zagadki jest tożsamość poszkodowanego??? A może jego przynależność rasowa? Jak powszechnie wiadomo, rasa żółta inaczej metabolizuje etanol i pieszy zachowywał się w sposób odpowiadający wyższemu poziomowi alkoholu we krwi niż faktyczny? > To się dzieje na prawdę? Za iste to się dzieje na prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: coś jeszcze opada? 20.03.19, 17:47 Jest taki rodzaj człowieka, który po prostu zawsze będzie przeciw. Teraz ręce opadają, bo sąd uznał winę kierowcy. Za tydzień sąd uniewinni innego, któremu akurat zdarzy się zabić pieszego, albo też da 2 lata więzienia - i ów rodzaj będzie sarkał nad sędzią, że łagodny wyrok, bo każdy przekraczający prędkość to przecież potencjalny zabójca. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: coś jeszcze opada? 20.03.19, 18:03 Zasadniczą kwestią jest to kto w danym przypadku będzie prominentem a kto Polakiem-szarakiem. W łodzkim przypadku prominentem był kierujący toyotą który skrzywdził Polaka-szaraka, wièc wyrok sądu był bardzo słuszny. Możliwe nawet że sąd sprawdził w swej bazie że piszy jest ubezwłasnowolniony i nie powinien za nić odpowiadać. Osobną kwestią jest to czy hoduje papużki. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: coś jeszcze opada? 20.03.19, 19:10 A dodać trzeba, że zapewne kierowca tylko sfałszował prawo jazdy, tzn. pożyczył od brata i po prostu wkleił swoje zdjęcie, więc nie wiadomo, o co się go prokuratura czepiała. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: coś jeszcze opada? 20.03.19, 21:55 Poza tym on tylko przeparkowywał samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: coś jeszcze opada? 21.03.19, 06:43 A prawdopodobnie on w ogóle tym samochodem nie jechał, tylko komuś ten samochód pożyczył. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: coś jeszcze opada? 21.03.19, 07:44 I w Czersku mogą mu teraz nagwizdać. Zwłaszcza gdyby to był worek z cementem albo lodówka. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: coś jeszcze opada? 21.03.19, 07:58 Trzeba przeszukać sędziemu dom i upewnić się, czy nie ma aby gdzieś schowanych egzemplarzy konstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: coś jeszcze opada? 21.03.19, 08:00 Albo świeczek nie pali. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: coś jeszcze opada? 20.03.19, 19:25 63 po odliczeniu 10% bledu urzadzenia mierzacego predkosc. Bez tej korekty bylo 70km/ godz. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote A może przeczytasz zalinkowany tekst 20.03.19, 19:42 i przestaniesz pisać bzdury? Nie było żadnego urządzenia pomiarowego a prędkość ustalono na podstawie filmiku! x2468 napisał: > 63 po odliczeniu 10% bledu urzadzenia mierzacego predkosc. Bez tej korekty bylo > 70km/ godz. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 15:28 sąd rozpatrywał sprawę kierowcy , a nie pieszego, którego nikt nie oskarżył , Odpowiedz Link Zgłoś
j-k jasne... 20.03.19, 15:38 m.c.hrabia napisał: > sąd rozpatrywał sprawę kierowcy, a nie pieszego, którego nikt nie oskarżył , jasne. kierowca jechal za szybko i na pasach potracil i zranil pieszego - wiec powinien za to siedziec... natomiast pieszy po pijaku wbiegl na przejscie przy czerwonym swietle - co przestepstwem nie jest, a tylko niewielkim wykroczeniem.... - powinien zaplacic mandat 50 zl i po zawodach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: jasne... 20.03.19, 16:17 natomiast pieszy po pijaku wbiegl na przejscie przy czerwonym swietle - co przestepstwem nie jest, a tylko niewielkim wykroczeniem.... - powinien zaplacic mandat 50 zl i po zawodach :))) nie wiem ,nie jestem prokuratorem, zapytaj prokuratora naczelnego niejakiego Ziobro. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k ale... 20.03.19, 16:50 m.c.hrabia napisał: władza, która nie ma ograniczeń i kontroluje sądy, na końcu jest władzą, która po prostu bezkarnie kradnie tu sie nie zgodze. wladza autorytarna - to nie dyktatura. i zamykac nikogo nie tez musi. ale krasc rowniez ie musi. ustanawia sobie odpowiednie prawa i dostaje - to co chce miec - legalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: ale... 20.03.19, 17:10 j-k napisał: > tu sie nie zgodze. > wladza autorytarna - to nie dyktatura. > i zamykac nikogo nie tez musi. > ale krasc rowniez ie musi. > ustanawia sobie odpowiednie prawa i dostaje - to co chce miec - legalnie. ale nie pij już. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k nie masz argumentow 20.03.19, 19:30 to nie smec. Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K. dzialacz "S" w Warszawie w 1981. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 18:36 m.c.hrabia napisał: > sąd rozpatrywał sprawę kierowcy , a nie pieszego, którego nikt nie oskarżył , I dlatego, że prokurator dał doopy i nie oskarżył pieszego, sąd skazał kierowcę. Innej opcji nie miał? Czy sąd ma jakiś limit skazań, który musi wykonać??? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 19:37 W niemczech byl sedzia( dzisiaj emeryt) ktory jesli nikt nie ucierpial uniewinnial wszystkich ktorzy przekroczyli predkosc lub przejechali na czerwonym swietle i wyobraz sobie ze w tym 90-milionowym kraju nie znalazl sie zaden idiota ktory by domagal sie z tego tytulu czystek w sadownictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Bo to był prawdziwy dobry sędzia, 20.03.19, 19:47 który znał literę i czuł ducha prawa... x2468 napisał: > W niemczech byl sedzia( dzisiaj emeryt) ktory jesli nikt nie ucierpial uniewinn > ial wszystkich ktorzy przekroczyli predkosc lub przejechali na czerwonym swietl > e i wyobraz sobie ze w tym 90-milionowym kraju nie znalazl sie zaden idiota kto > ry by domagal sie z tego tytulu czystek w sadownictwie. > Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Ręce opadają! :-( 20.03.19, 20:29 sędzia nie jest od smarowania obolałej dupy prokuratora voltarenem. Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawowej. 20.03.19, 20:10 don.kichote napisał: > To się dzieje na prawdę? Droga hamowania wynosiła około 50 m. A powinna 20 mniej!!! przy 30 km/h - ok. 17 m, przy 50 km/h - ok. 32 m, przy 70 km/h - ok. 52 m, przy 90 km/h - ok. 80 m, przy 110 km/h - ok. 105 m, przy 130 km/h - ok. 140 m, przy 150 km/h - ok. 170 m. Facet po podstawówce powinien mieć świadomość, że za wszystko co się stanie odpowiada na 50 m przy tej prędkości. A jakby mu wyjechała Fadroma to też by w nią wjechał, nie próbował ominąć? Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawow 20.03.19, 21:57 Chyba że odwozisz panią premier do domu na weekend. Wtedy nie musisz mieć tej świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawow 20.03.19, 22:06 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Chyba że odwozisz panią premier do domu na weekend. Wtedy nie musisz mieć tej ś > wiadomości. Albo jesteś kierowcą "Joja"... Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawow 20.03.19, 22:35 Skąd wziąłeś te dane? Są sprzeczne z większością, jakie spotkałem, np. nowyolimp.net/index.php?iss=49&id=910 Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Re: Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawow 20.03.19, 23:05 buldog2 napisał: > Skąd wziąłeś te dane? Są sprzeczne z większością, jakie spotkałem, np. > nowyolimp.net/index.php?iss=49&id=910 To dlaczego zatrzymał się 13 metrów za przejściem dla pieszych? Doliczyłeś czas na reakcję? Gdy ktoś nagle ci "wyskakuje pod koła", w trakcie gdy ty jesteś zajęty rozmową telefoniczną? www.motofakty.pl/artykul/droga-hamowania-to-nie-wszystko-ile-miejsca-potrzeba-by-zatrzymac-auto.html Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Gdzieś jest wątek o fizyce w szkole podstawow 20.03.19, 23:46 inocom napisał: > To dlaczego zatrzymał się 13 metrów za przejściem dla pieszych? Może dlatego, że za późno zaczął hamować? A dlaczego za późno zaczął hamować? Może dlatego, że nikt mając "zielone" nie hamuje tylko dlatego, że wśród stojących na "czerwonym" pieszych, może się znaleźć piany kretyn albo potencjalny samobójca! > Doliczyłeś czas na reakcję? Gdy ktoś nagle ci "wyskakuje pod koła", w trakcie g > dy ty jesteś zajęty rozmową telefoniczną? Na razie nie wiemy jaki wpływ miała ta zakończona przed zdarzeniem rozmowa, na jego przebieg, ale... skoro nagranie oglądali policjanci i nie zgłaszali z tego powodu żadnych zastrzeżeń to można wnioskować, że w aucie było urządzenie głośnomówiące a zakończona rozmowa nie miała wpływy na wypadek. To stanowisko, wydaje się podzielać sąd, gdyż w uzasadnieniu, nie wspomina o zakończonej przed wypadkiem rozmowie telefonicznej. Ponadto, po analizie filmiku doszedłem do wniosku, że te wyliczenia drogi hamowania, to możesz se w buty włożyć. 26 - 28 m (taki dystans dzielił Toyotę od przejścia w momencie, w którym można było powziąć podejrzenie, iż osobnik czający się przy przejściu a blokowany przez przejeżdżającą przez nie taryfę (chyba?), zdecyduje się na ten samobójczy krok) plus opóźnienie na reakcją to za mało, żeby skutecznie wyhamować nawet z 50 km/h. Ponadto, czystą spekulacją jest to, iż nie doszłoby do wypadku, gdyby jechał wolniej. Równie dobrze, mógłby jechać szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:00 don.kichote napisał: > inocom napisał: > > > To dlaczego zatrzymał się 13 metrów za przejściem dla pieszych? > > Może dlatego, że za późno zaczął hamować? > A dlaczego za późno zaczął hamować? > Może dlatego, że nikt mając "zielone" nie hamuje tylko dlatego, że wśród stojąc > ych na "czerwonym" pieszych, może się znaleźć piany kretyn albo potencjalny sam > obójca! > > > Doliczyłeś czas na reakcję? Gdy ktoś nagle ci "wyskakuje pod koła", w tra > kcie g > > dy ty jesteś zajęty rozmową telefoniczną? > > Na razie nie wiemy jaki wpływ miała ta zakończona przed zdarzeniem rozmo > wa, na jego przebieg, ale... skoro nagranie oglądali policjanci i nie zgłaszali > z tego powodu żadnych zastrzeżeń to można wnioskować, że w aucie było urządzen > ie głośnomówiące a zakończona rozmowa nie miała wpływy na wypadek. To st > anowisko, wydaje się podzielać sąd, gdyż w uzasadnieniu, nie wspomina o zako > ńczonej przed wypadkiem rozmowie telefonicznej. > > Ponadto, po analizie filmiku doszedłem do wniosku, że te wyliczenia drogi hamow > ania, to możesz se w buty włożyć. > 26 - 28 m (taki dystans dzielił Toyotę od przejścia w momencie, w którym moż > na było powziąć podejrzenie, iż osobnik czający się przy przejściu a bloko > wany przez przejeżdżającą przez nie taryfę (chyba?), zdecyduje się na ten samob > ójczy krok) plus opóźnienie na reakcją to za mało, żeby skutecznie wyhamować na > wet z 50 km/h. > > Ponadto, czystą spekulacją jest to, iż nie doszłoby do wypadku, gdyby jechał wo > lniej. > Równie dobrze, mógłby jechać szybciej... 50 km/h to skok z 10 m na trawę. 63 km/h to skok z 16-17 m na trawę, (zeskok z czubka dużego drzewa). Mniej więcej temu odpowiada uderzenie auta jadącego z taką prędkością w przechodnia. Facet miał szczęście, że przechodzień był "rozluźniony", bo na 100% zabiłby człowieka. 50 km/h to prędkość MAKSYMALNA. On przekroczył tą prędkość o 13 czy 17 km/h. Sąd postąpił i tak łagodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:20 inocom napisał: > 50 km/h to skok z 10 m na trawę. > 63 km/h to skok z 16-17 m na trawę, (zeskok z czubka dużego drzewa). > > Mniej więcej temu odpowiada uderzenie auta jadącego z taką prędkością w przecho > dnia. > Facet miał szczęście, że przechodzień był "rozluźniony", bo na 100% zabiłby czł > owieka. > 50 km/h to prędkość MAKSYMALNA. On przekroczył tą prędkość o 13 czy 17 km/h. > Sąd postąpił i tak łagodnie. O czym ty znowu piszesz. Ja kwestionuję fakt, iż za winnego uznano kierowcę. Nic więcej! A poniżej wyjaśnienie o co tak naprawdę chodzi: Uznanie winy kierowcy było jednak konieczne, bo – jak czytamy w uzasadnieniu – sąd kierował się m.in. "względami prewencji generalnej, wymagające od wyroku sądowego pozytywnego wpływu na kształtowanie się świadomości prawnej społeczeństwa". Po prostu, potrzebny był kozioł ofiarny... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:27 don.kichote napisał: > O czym ty znowu piszesz. > Ja kwestionuję fakt, iż za winnego uznano kierowcę. Nic więcej! A dlaczego sąd miałby zamknąć oczy na winę kierowcy??? Dlaczego winnego miałby uznać za niewinnego??? S. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:39 snajper55 napisał: > A dlaczego sąd miałby zamknąć oczy na winę kierowcy??? Dlaczego winnego miałby > uznać za niewinnego??? Bo wypadek, spowodował pieszy! Gdyby na tym skrzyżowaniu, nie było sygnalizacji świetlnej to zgoda - zawinił kierowca, ale... sygnalizacja była i nic tego nie zmieni!!! To nie jest tylko moja opinia. Poczytaj komentarze pod zalinkowanym artykułem... Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:49 don.kichote napisał: > snajper55 napisał: > > > A dlaczego sąd miałby zamknąć oczy na winę kierowcy??? Dlaczego winnego m > iałby > > uznać za niewinnego??? > > Bo wypadek, spowodował pieszy! > Gdyby na tym skrzyżowaniu, nie było sygnalizacji świetlnej to zgoda - zawinił k > ierowca, ale... sygnalizacja była i nic tego nie zmieni!!! "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." Ślepy on był, że nie widział pijaka? Swoją drogą ten przepis to kuriozum. Równie dobrze, jakiś artykuł może poświadczać, że mam prawo oczekiwać, iż dożyję kilkuset lat. "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415 (z dopisu Jana Husa z kostnického vězení Pražské univerzitě). Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 01:06 inocom napisał: > "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczy > ć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba > że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." > > Ślepy on był, że nie widział pijaka? Znów nie przeczytałeś tego, co napisałem wyżej. Kiedy zauważył "pijaka" (choć to określenie jest wysoce dyskusyjne, bo 0,5 promila to nie upojenie) był ok. 28 m od przejścia a to za mało, żeby wyhamować nawet przy 50/h! > Swoją drogą ten przepis to kuriozum. > Równie dobrze, jakiś artykuł może poświadczać, że mam prawo oczekiwać, iż dożyj > ę kilkuset lat. A jeszcze lepiej; w oparciu o ten artykuł można skazać wszystkich uczestników kolizji czy innych zdarzeń drogowych, w których bierze udział więcej niż jeden podmiot! Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Pijaka było już widać na chodniku. 21.03.19, 01:22 don.kichote napisał: > inocom napisał: > > > "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo > liczy > > ć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, > chyba > > że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." > > > > Ślepy on był, że nie widział pijaka? > > Znów nie przeczytałeś tego, co napisałem wyżej. > Kiedy zauważył "pijaka" (choć to określenie jest wysoce dyskusyjne, bo 0,5 prom > ila to nie upojenie) był ok. 28 m od przejścia a to za mało, żeby wyhamować naw > et przy 50/h! > > > Swoją drogą ten przepis to kuriozum. > > Równie dobrze, jakiś artykuł może poświadczać, że mam prawo oczekiwać, iż > dożyj > > ę kilkuset lat. > > A jeszcze lepiej; w oparciu o ten artykuł można skazać wszystkich uczestników > kolizji czy innych zdarzeń drogowych, w których bierze udział więcej niż jeden > podmiot! Jest mi przykro, że łamię twój światopogląd, ale dzięki temu, że mój instynkt zadziałał żyję i nie nikogo (odpukać) nie skrzywdziłem na drodze. Parę razy w życiu zdarzyło mi się będąc na głównej przepuścić autko z podporządkowanej. Co z tego, że po wjechaniu w niego byłaby jego wina, jakbym stał czekając na lawetę. Kodeks drogowy mówi jasno. Możemy oczekiwać, że uczestnicy ruchu to dżentelmeni i tylko tyle. Ja tam czasem mogę się okazać, że jestem chamem i przepuścić kogoś poza kolejnością. PS dla ludzi z magistratu W-w. Skręt ze Strzegomskiej w Rogowską jest zabójczy dla rowerzystów. Na Nowym Dworze pojawiła się rzesza cudzoziemców. Nie wiedzą, że rowerzysta ma tam pierwszeństwo, a jadącego 40 km na godzinę nie zawsze go widać w prawym lusterku. Będą trupy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 02:05 don.kichote napisał: > Bo wypadek, spowodował pieszy! Ale kierowca TEŻ był winny. Dlaczego sąd miałby go uznać za niewinnego, skoro BYŁ winny? > Gdyby na tym skrzyżowaniu, nie było sygnalizacji świetlnej to zgoda - zawinił k > ierowca, ale... sygnalizacja była i nic tego nie zmieni!!! Zawinił i kierowca, i pieszy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 07:29 "Gdyby na tym skrzyżowaniu, nie było sygnalizacji świetlnej to zgoda - zawinił kierowca, ale... sygnalizacja była i nic tego nie zmieni!!!" Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu nie wyłącza stosowanie art. 26 ust. 1 pord: "Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu". Co to jest szczególna ostrożność w pord, to akurat wiadomo. Art. 2 pkt 22: "szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie". O tym, że zielone światło nie oznacza "jedź i się niczym nie przejmuj" decydują też przepisy rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych. § 95 ust. 1 pkt 1: "sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator". Do tego jeszcze dochodzi bardzo zapomniany przepis art. 19 ust. 1 pord: "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu". Zgodnie z tym przepisem prędkość 50 km/h na obszarze zabudowanym to maksymalna dopuszczalna prędkość przy najlepszych nawet warunkach ruchu. Przy gorszych i taka prędkość może zostać uznana za niebezpieczną. Kierowca został oskarżony o naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nieumyślne spowodowanie wypadku. Warunkiem koniecznym jest związek między przyczyną (naruszenie zasad) a skutkiem (wypadek). Linia krytyki wyroku nie opiera się jednak na wykazywaniu braku tego związku, tylko na upartym przekonaniu, że nie doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa. A przecież doszło do naruszenia bezsprzecznie co najmniej dwóch zasad - przekroczenie dopuszczalnej prędkości i szczególnej ostrożności. W związku z tym nie ma znaczenia dla stwierdzenia winy kierowcy nie ma znaczenia, że nie miał on szans na uniknięcie potrącenia pieszego, skoro sam się tych szans pozbawił. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Z twojego wywodu wynika jasno, 21.03.19, 11:47 że w oparciu o zacytowane przez ciebie przepisy, kierowcę można by skazać, nawet gdyby jechał z dozwoloną prędkością a... nawet wolniej, bo: - "zbliżając się do przejścia dla pieszych, nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu", mimo że to pieszy miał czerwone... - nie jechał "z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu". ??? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Z twojego wywodu wynika jasno, 21.03.19, 12:43 "że w oparciu o zacytowane przez ciebie przepisy, kierowcę można by skazać, nawet gdyby jechał z dozwoloną prędkością a... nawet wolniej" Nie, to nie z mojego wywodu wynika, tylko z przepisów, które obowiązują nie od wczoraj. Ale owszem, teoretycznie też mogłoby tak być. W praktyce niekoniecznie, to raczej zastrzeżone do fatalnych warunków drogowych, typu gołoledź czy mgła. Żeby lepiej sobie uzmysłowić o czym mówię - wyobraź sobie właśnie gołoledź, mgłę, opady śniegu i kogoś, kto na ekspresówce jedzie sobie z prędkością 89 km/h. Na łuku go wyrzuca, nie opanowuje samochodu i wali na czołówkę z kimś, kto jedzie np. 50 km/h. Byłbyś w stanie uzasadnić, że kierowca, którego wyrzuciło na łuku, w żaden sposób nie odpowiada za wypadek i to tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności? " mimo że to pieszy miał czerwone..." Owszem. Czerwone światło pieszego i wypity przez niego alkohol nie zwolnił kierowcy z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności zbliżając się do przejścia dla pieszych. Jeszcze raz powtórzę - zielone światło czy znak pierwszeństwa przejazdu nie oznacza, że można jechać na pałę czy wypadać na ślepo na przejście (bo piesi też jak krowy potrafią łazić). W ogóle mam wrażenie, że sprawy by nie było, gdyby nie chodziło o kierowcę i pieszego, ale na przykład o rowerzystę i kierowcę. Gdyby na przykład taki rowerzysta, pomimo pierwszeństwa, wpakował się wprost pod samochód wyjeżdżający na czerwonym, byłoby o wiele mniej osób przekonanych o świętości zielonego światła. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Z twojego wywodu wynika jasno, 21.03.19, 20:06 A co powiesz om tym: www.tvn24.pl/pomorze,42/goleniow-rowerzysta-zderzyl-sie-z-autem-osobowym,919691.html Kto tu jest winny? Wg zacytowanych przez ciebie przepisów, też kierowca? Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Re: Z twojego wywodu wynika jasno, 21.03.19, 20:29 don.kichote napisał: > Kto tu jest winny? > Wg zacytowanych przez ciebie przepisów, też kierowca? Kierowca zachował należytą ostrożność. Jechał wolno a rowerzysta wjechał w jego bok. Dzięki wzorowej postawie kierowcy nic się nikomu nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Z twojego wywodu wynika jasno, 22.03.19, 06:09 "Wg zacytowanych przez ciebie przepisów, też kierowca?" Wg zacytowanych przepisów kierowca. A teraz wracając - jak uzasadnisz przytoczony przeze mnie wyżej przypadek, że nieszczęśliwy zbieg okoliczności spowodował czołówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:35 don.kichote napisał: > inocom napisał: > > > 50 km/h to skok z 10 m na trawę. > > 63 km/h to skok z 16-17 m na trawę, (zeskok z czubka dużego drzewa). > > > > Mniej więcej temu odpowiada uderzenie auta jadącego z taką prędkością w p > rzecho > > dnia. > > Facet miał szczęście, że przechodzień był "rozluźniony", bo na 100% zabił > by czł > > owieka. > > 50 km/h to prędkość MAKSYMALNA. On przekroczył tą prędkość o 13 czy 17 km > /h. > > Sąd postąpił i tak łagodnie. > > O czym ty znowu piszesz. > Ja kwestionuję fakt, iż za winnego uznano kierowcę. Nic więcej! A kogo mieli uznać? Kosmitę? Facet rozjechał człowieka celowo, gadał przez telefon i nawet nie ściemniał, że chciał przechodnia na pasach ominąć. Chciał go wziąć centralnie, gdyż uważał, że nie przeżyje inaczej. Efekt. Wyrok sądu, który może być tylko większy i roz....bane auto. Sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 00:54 inocom napisał: > Facet rozjechał człowieka celowo, gadał przez telefon i nawet nie ściemniał, że > chciał przechodnia na pasach ominąć. Chciał go wziąć centralnie, gdyż uważał, > że nie przeżyje inaczej. Jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? Coś się do tego telefony przyczepił? Już to wyjaśniałem, ale chyba nie czytałeś. Nigdzie nie jest poruszana sprawa telefonu - ani przez policję, ani przez sąd. Czy ty w ogóle czytasz co inni piszą, czy tylko się na swoich racjach zafiksowałeś i nie ustosunkowujesz się do innych opinii? To co przytoczyłeś, to komentarz dziewczyny (nie kierowcy Toyoty), która na motorze miała podobną sytuację i to ona opisywała: "Wiedziałam, że tylko przy czołowym uderzeniu mam szansę. Każde inne zachowanie zwiększy prawdopodobieństwo, że nie przeżyję tego zderzenia" > Efekt. Wyrok sądu, który może być tylko większy i roz....bane auto. Sukces. Efekt: rażąco niesprawiedliwy wyrok wynikający z potrzeby "względami prewencji generalnej, wymagające od wyroku sądowego pozytywnego wpływu na kształtowanie się świadomości prawnej społeczeństwa". co ni mniej, ni więcej oznacza, że ukarano go "dla przykładu"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 01:01 don.kichote napisał: > inocom napisał: > > > Facet rozjechał człowieka celowo, gadał przez telefon i nawet nie ściemni > ał, że > > chciał przechodnia na pasach ominąć. Chciał go wziąć centralnie, gdyż uw > ażał, > > że nie przeżyje inaczej. > > Jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? - Zarzucono mi, że w momencie zagrożenia nie wykonałam rozpaczliwego manewru, tylko uderzyłam prosto w tego człowieka. Zadziałał jednak instynkt, ratowałam własne życie. Wiedziałam, że tylko przy czołowym uderzeniu mam szansę. Każde inne zachowanie zwiększy prawdopodobieństwo, że nie przeżyję tego zderzenia - opowiada. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Jednak nie wiesz, o czym piszesz 21.03.19, 01:12 To słowa dziewczyny, a Toyotą, kierował facet... Zarzucono mi, że w momencie zagrożenia nie wykonałam rozpaczliwego manewru, tylko uderzyłam prosto w tego człowieka. Zadziałał jednak instynkt, ratowałam własne życie. Wiedziałam, że tylko przy czołowym uderzeniu mam szansę. Każde inne zachowanie zwiększy prawdopodobieństwo, że nie przeżyję tego zderzenia - opowiada Odpowiedz Link Zgłoś
inocom Jechałem spokojnie co widać po filmiku 21.03.19, 01:34 - Jechałem spokojnie, nigdzie się nie spieszyłem. Patrzyłem na drogę, a nie na prędkościomierz - mówi kierowca. (www.tvn24.pl) Jego samochód zatrzymał się trzynaście metrów za miejscem, w którym doszło do wypadku. (www.tvn24.pl) PS Jestem kierowcą i w granicach miejskich jestem w stanie ocenić prędkość co do max 5 km na słuch. Ten facet nie słyszał silnika samochodu? Głuchy? Nie wie jaką ma prędkość na poszczególnych biegach - co słychać. Pomylić się możesz bez patrzenia na szybkościomierz na autostradzie. Pomiędzy 120 a 130 nie ma wyczuwalnej różnicy, ba nie ma takiej do 160 km, ale widok wyprzedzanych aut powinien zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Jednak nie wiesz, o czym piszesz 21.03.19, 10:23 O, jeszcze dyskryminacja ze względu na płeć... Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 07:34 " co ni mniej, ni więcej oznacza, że ukarano go "dla przykładu"!!!" Ni mniej, ni więcej kolego, ale każda kara w każdym przypadku musi spełniać dyrektywę prewencji ogólnej. Nie jest to naprawdę nic nowego w naszym systemie prawnym, zasada jest zapisana w kodeksie karnym. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 06:49 "A poniżej wyjaśnienie o co tak naprawdę chodzi: Uznanie winy kierowcy było jednak konieczne, bo – jak czytamy w uzasadnieniu – sąd kierował się m.in. "względami prewencji generalnej, wymagające od wyroku sądowego pozytywnego wpływu na kształtowanie się świadomości prawnej społeczeństwa". Czyli sąd spełnił postulat wyborców PiS, że kara ma przede wszystkim odstraszać od popełniania podobnych przestępstw. Stąd oczywisty wniosek, że sędzia musi być pisowcem, a nie POwcem, bo ci - jak wiadomo - stawiają na lewacką resocjalizację. Chociaż kto wie? Kodeks karny stanowi: " Sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa". Czyli sędzia zastosował się do obowiązujących przepisów. Może faktycznie sędzia z nadania PO, bo zastosował się do kodeksu, a nie do wytycznych partyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 07:46 Sąd wreszcie pokazał jak należy postępować ale znowu jest zły. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 07:55 Nigdy się nie zadowoli suwerena. Jak sąd kieruje się resocjalizacją, to nazywa się to lewackością i mówi o konieczności odstraszania od popełniania przestępstw. Jak sąd kieruje się prewencja ogólną, to suweren twierdzi, że skazany jest kozłem ofiarnym. A jakby skazany okazał się sędzią, to co suwerenowi mózg by eksplodował, nie wiedząc czy skarżyć się na zbyt niski wyrok, czy krytykować za surowość. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 08:03 I pretensje do sądu że nie skazał przechodnia, czyli Polaka-szaraka... Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 08:13 Bo przecież sąd nie powinien kierować się przepisami, tylko racją stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 08:27 Jest coś takiego jak duch prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 12:15 "Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!" Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Skocz z 10 m a skocz z 16 m. 21.03.19, 12:44 Słusznie. Trzeba więc jeszcze sprawdzić, czy nie ksiądz. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu Re: Ręce opadają! :-( 22.03.19, 07:56 Ręce opadają Twojemu kojarzeniu faktów, Twojemu "powodowi" do czystek w sądownictwie. Tym bardziej, że można podać całą masę przykładów mówiących o szkodach, jakie poczynił PIS w sądownictwie. Chyba że dla Ciebie zyskiem są sądy polityczne broniące prominentów PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.eu To faktycznie mogła być "sprawa polityczna" 22.03.19, 08:10 Być może pieszego chroniła "polityczna prokuratura". Odpowiedz Link Zgłoś