buldog2
07.07.19, 18:35
W "Świat się chwieje" w TOK FM słuchałem rozmowy z prof. Maciejem Kisilowskim o Polsce, PISie i opozycji.
Prof. twierdzi, że w warunkach autorytaryzmu wyłącznie w nadzwyczajnych okolicznościach i za cenę nadludzkich wysiłków społeczeństwo może odebrać autorytarystom władzę.
Popatrzmy, ile autorytarnych reżymów w Europie upadło. Wszystkie demoludy, Hiszpania, Portugalia, Grecja. Czy stało się na skutek jakiej heroicznej walki? NIE.
Później w kilku miejscach zaczęło się to cofać, co każe zastanowić zarówno nad przyczynami upadku totalitaryzmu, jak i powrotu do władzy autorytaryzmu. Na Węgrzech było upublicznione stwierdzenie "cały czas oszukiwaliśmy", w Polsce coś nieistotnego podniesione do podobnej rangi i przypodobanie się ludowi pisowskiemu tu i tam oraz sen o dobrobycie za darmo.
Kisilowski mówi także wiele innych rzeczy, co do których nie ma zastrzeżeń, o nich nie wspominam.
A co mówią postawieni przez Kisilowskiego na piedestale Biedroń i przystawka do Biedronia, czyli Śmiszek, Gdula i reszta Wiosny?
Polska energetyka bez węgla za 10-15 lat, likwidacja kolejek do lekarzy prawie natychmiast. Znaczy mówili, już nie mówią, znaczy wg Biedronia polskie priorytety zmieniły się w czasie 3 miesięcy.
Po zużytych otrzymaliśmy kolejne oszustwa - likwidacja braku mieszkań i cośtamcośtam jeszcze (są rzeczy warte uwagi bardziej, niż kłamstw i bzdury). Do wyborów do Sejmu usłyszymy jeszcze niejedno.
Po wyborach do PE zobaczyliśmy zasłużony rozpad części struktur Wiosny i skandale jej aparatczyków (szybko to u sił postępowych idzie).
Tymczasem oszust Biedroń tryumfalnym głosem ogłosił zwycięstwo i realizację postawionych celów, sam słyszałem.
Mandat do PE i bardzo dobre pieniądze dla Biedronia i jego partnera to było to, o co chodziło.
Prof. Kisielowski podsumował:
"Trzeba tak jak Biedroń mysleć pragmatycznie o Polsce."
O Polsce i Brukseli, jako o ojczyźnie dojnej, rozwinę tę światłą myśl.
W kolejnej audycji zaprodukowała się sama prof. Płatek. Prowokacyjnie powiedziała o sobie "głupia, nierozsądna" itd. Prowokacyjnie, ale czy ja wiem...
Z uwagami o stanie środowiska, pijaństwie i innych plag społecznych zgadzam się.
Płatek o pogardzie dla kobiet: "nie po to rodzimy dzieci, żeby szły na wojnę" i "kto nie umie przewinąć dziecka, nie powinien rządzić państwem".
No, no... Umiem przewinąć dziecko, ale związku tej umiejętności z rządzeniem państwem nie widzę. Można strawestować "nie po to płodzimy dzieci, żeby szły na wojnę", wyjdzie coś bardzo podobnego (podobna bzdura). To wszystko przypomina leninowską sentencję o kucharkach i rządzeniu państwem.
Dalej, Płatek powiedziała, że nie należy wydawać pieniędzy na armię, bo i tak nas nie obroni. Zabrakło tylko apoteozy i stwierdzenia odkrywczości oraz filozoficznej głębi materiałów edukacyjnych UE zreferowanych przez Tuska w czasie ostatnich jego wizyt.
Takie podejście do armii można było, ewentualnie, mieć kilkanaście lat temu, kiedy np. Rosjanie pisali, że zagrożenie dla np. Obwodu Kaliningradzkiego wirtualne. Ale należałoby mieć jednocześnie pewność, że przez dziesięciolecia ten stan się nie zmieni.
Na temat armii jest sporo rzeczowych odpowiedzi i bardzo łatwo można je znaleźć. Może w kolejnym wpisie, bo ten robi się długi.
▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼
▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲▲
BEZLITOSNE BARDZO OSTRE ZĘBY!!!!!