jureek
03.03.21, 14:40
Właścicielka kawiarni Miau Cafe płacze, bo nie dostała pieniędzy z tarczy. Odpowiedział jej sam prezes PFR, że pieniądze z tarczy jej się nie należą, bo w zeszłym roku nie zatrudniała pracowników.
Pamiętam protesty pod Miau Cafe - wówczas pracownice domagały się umów, zaległych pieniędzy.
To jest dopiero roszczeniowa patologia - oszukiwać na podatkach zatrudniając na czarno, a potem domagać się kasy od państwa.