adria231
31.03.21, 07:00
Przed kilkoma dniami cała Polska oburzyła się na atrykuł w pewnej amerykańskiej gazecie o winie Polaków za śmierć trzech milionów Żydów w czasie ostatniej wojny.
Ta liczba, to wielka przesada. Pamiętamy jednak książkę Grossa "Sąsiedzi".
Po co wracać do wojennych czasów.
Na polskich ulicach nie czuje się bezpiecznie człowiek o ciemniejszym kolorze skóry, człowiek posługujący się innym językiem, człowiek o innej orientacji seksualnej, a nawet kibic innego klubu piłkarskiego.
Przykład idzie z góry. Rasistowskie hasła głosi i popiera partia rządząca.
Przed kilkoma dniami na obradach Sejmiku szef klubu radnych PIS Waldemar Wojciechowski cytował antysemickie teksty, a pisia przewodnicząca Sejmiku odmówiła reakcji na takie zachowanie.