zdravko_vypic
05.03.22, 01:50
Moim zdaniem potencjał wojsk rosyjskich jest na wyczerpaniu. Walenie terrorystyczne w cele cywilne i zabijanie cywilów to już desperacja. Zamordystyczne tłumienie "kłamstw o wojnie" w samej Rosji to też desperacja. Grożenie atomem to także desperacja.
Armia ukraińska wykonała kontruderzenia w 8.-9. dniu wojny, gdy teoretycznie wojsko UA powinno być już wyczerpane. Jedno na zachodzie zakończyło się umiarkowanym sukcesem, odbito także lotnisko pod ważnym Mikołajowem na południu, gdzie dotychczas Ukraińcy się cofali prowadząc walki obronne i ponosząc duże straty, Media donoszą, że idzie kontrnatarcie na kierunku charkowskim.
Ukraińscy żołnierze jakimś cudem wyglądają na nakarmionych i dobrze wyposażonych, ciepło ubranych, nie wygląda, żeby brakowało im środków prowadzenia walki, w znaczeniu amunicji i ręcznego wyposażenia ppanc i plot, nie wygląda, żeby brakowało im paliwa, bo poruszają się bardzo żwawo z miejsca na miejsce. Wyposażenia jest na tyle dużo, że całkiem przyzwoicie jest uzbrojone pospolite ruszenie.
Rosjanie wyglądają przy nich w działaniach jak ostatnie buce, szerokie manewry jak w 2.w.ś. i teoretyczne zajmowanie terenu, podczas gdy de facto go nie kontrolują, myślenie w kategoriach "frontów", podczas gdy w rzeczywistości są zupełnie otoczeni lekkimi silami przeciwnika. Skandalicznie zorganizowane wielkie zgrupowania transportowe wyglądają jakby je układały dzieci w przedszkolu, zupełnie bez osłony. Brak dronów niemal kompletny, a kompletny uderzeniowych dronów operacyjnych. Zero wniosków z przerżniętej z kretesem wojny rosyjsko-tureckiej, czyli armeńsko-azerskiej. Kompletna bezradność w wykrywaniu zagrożeń z powietrza. Wloką zestawy przeciwlotnicze, potem je porzucają w pełni naładowane, bo ich nie używają.
To jeśli nie wyczerpanie, to bardzo, bardzo poważny kryzys. Widziałem dzisiaj zdjęcia pociągu ze sprzętem wojskowym jadącego z Syberii - to maszyny z lat 1960.-1970. Nabite żołnierzami będą trumnami na gąsienicach wobec środków w dyspozycji Ukraińców.
Ogromna część wojsk lądowych została już wykorzystana, pytanie, czy są jeszcze rezerwy ludzkie, a zwłaszcza czy armia jest w stanie ich uzbroić i zaopatrzyć?