Dodaj do ulubionych

Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym

08.11.04, 00:35
To brzmi kuriozalnie, ale...
gdyby tak zaczął mówić całą prawdę- to byłoby coś!

Oczywiście albo nie przyjedzie w ogóle,
albo będzie ałgał w żywe oczy

cóż
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 08.11.04, 00:38
      strajker napisał:

      > To brzmi kuriozalnie, ale...
      > gdyby tak zaczął mówić całą prawdę- to byłoby coś!



      Pamiętam swoje żałosne nadzieje, że Rywin zechce zostac bohaterem...



      > Oczywiście albo nie przyjedzie w ogóle,
      > albo będzie ałgał w żywe oczy



      Przyjedzie ale nie w pierwszym terminie (odczeka aż do zeznań Millera,
      Barcikowskiego itp). Stawi się z pełnomocnikiem, który zacznie od wniosku o
      wywalenie Giertycha i Wassermana, rozpęta się awantura ale wniosek nie
      przejdzie. Potem pełnomocnik będzie uwalał co drugie pytanie.


      > cóż



      cóż :)
      • strajker Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 08.11.04, 00:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > Pamiętam swoje żałosne nadzieje, że Rywin zechce zostac bohaterem...

        kurcze, to byłoby zakończenie rewolucji 89;
        po 15 latach, ale jednak- Kwaśniewski, Miller i cała reszta
        w pierdlu... :-)
        Bo jeśli ta afera nie będzie miała takich skutków,
        to jestem przekonany, że za 4 lata- tak jak dziś
        triumfalnie powraca Buzek, tak powróci i Miller

        > Przyjedzie ale nie w pierwszym terminie (odczeka aż do zeznań Millera,
        > Barcikowskiego itp).

        a rzeczywiście, to sprytne; bedzie wiedział co powiedzieć
        a co nie...

        Stawi się z pełnomocnikiem, który zacznie od wniosku o
        > wywalenie Giertycha i Wassermana, rozpęta się awantura ale wniosek nie
        > przejdzie. Potem pełnomocnik będzie uwalał co drugie pytanie.

        ale tego niebyłbym już taki pewien; jeśli założymy,
        że duże znaczenie ma zdanie opinii publicznej,
        to przychodzenie z prawnikiem od razu go u ludzi
        oczerni do końca.
        Chociaż... sytuacja i tak jest już dla niego (na dzień dzisiejszy
        przynajmniej) tak beznadziejna, że może i masz rację

        PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
        • pan.nikt Oj niestety 08.11.04, 00:56
          Albo Kasia ma rację, albo nie dotrze wcale.
          Na cud ze strony Kulczyka nie liczę.
          • Gość: basia.basia Re: Oj niestety IP: *.localdomain / *.kim.pl 08.11.04, 01:23
            pan.nikt napisał:

            > Albo Kasia ma rację, albo nie dotrze wcale.
            > Na cud ze strony Kulczyka nie liczę.

            Oglądałam dzisiaj wywwiad Żakowskiego z panią Kulczyk.
            Ona powiedziała, że "ma nadzieję" na powrót męża na czas.
            To znaczy, że albo nie ma jeszcze decyzji albo on nie wróci.
            Ja też sądzę, że on raczej nie wróci. Pani Kulczyk dała do
            zrozumienia wiele interesujących rzeczy np. oni nie mają
            rozdzielności majątkowej, on jej nie zdaje relacji ze swoich
            poczynań a jej one i tak nie interesują. Ona się nie rozstanie
            z Poznaniem, bo to jest jej miejsce, męża ona widuje bardzo
            rzadko a jeśli, to rozmawiają o sprawach rodzinnych.
            Powiedziała, że miał kłopoty z sercem i to nie pierwszy raz.

            To jest papierowe małżeństwo i ona ma go w garści. W razie
            czego (kompletnej kompromitacji męża) następuje rozwód i sądowy
            podział majątku. Jak na razie to ona ma prawo nie wierzyć (taka
            jest jej postawa) w to wszystko, co wypisują gazety - to niesmaczne,
            jak się wyraziła:) Szczwana sztuka ale ją podziwiam, bo ona przy
            tym Kulczyku znalazła sobie własne pole działania i robi pożyteczną
            robotę z tym, że dotąd o finanse dbał on - tak jak potrafi tzn.
            dostać dużo za jak najmniej nawet wbrew interesom swojego miasta
            i kraju. Ona może utrzymywać, że się na interesach nie zna, nic
            nie wiedziała itp.
            • iza.bella.iza Re: Oj niestety 08.11.04, 01:36
              Cholerka - żałuję, że nie widziałam tego programu. Jest jakaś powtórka?
              Na pytanie - czy Kulczyk wróci? - obstawiam odpowiedź NIE.


              p.s. Nie mogę wyejśc do Ciemno, a tam Marian białe reńskie wczoraj zostawił:(
              • Gość: basia.basia Re: Oj niestety IP: *.localdomain / *.kim.pl 08.11.04, 01:47
                iza.bella.iza napisała:

                > Cholerka - żałuję, że nie widziałam tego programu. Jest jakaś powtórka?
                > Na pytanie - czy Kulczyk wróci? - obstawiam odpowiedź NIE.

                To była "Summa zdarzeń" w TVP1 i ja oglądałam powtórkę,
                która była TVPolonia w dziesięć minut po zakończeniu programu
                w jedynce.

                >
                >
                > p.s. Nie mogę wyejśc do Ciemno, a tam Marian białe reńskie wczoraj zostawił:(

                :( Ja jestem trochę niezdrowa i miałam wcześniej i ść spać i masz:)
                Ale teraz już idę a wino się może nie zepsuje:)

                Dobranoc:)
                • iza.bella.iza Re: Oj niestety 08.11.04, 01:52
                  Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > Cholerka - żałuję, że nie widziałam tego programu. Jest jakaś powtórka?
                  > > Na pytanie - czy Kulczyk wróci? - obstawiam odpowiedź NIE.
                  >
                  > To była "Summa zdarzeń" w TVP1 i ja oglądałam powtórkę,
                  > która była TVPolonia w dziesięć minut po zakończeniu programu
                  > w jedynce.

                  No to kicha:(

                  > >
                  > >
                  > > p.s. Nie mogę wyejśc do Ciemno, a tam Marian białe reńskie wczoraj zostaw
                  > ił:(
                  >
                  > :( Ja jestem trochę niezdrowa i miałam wcześniej i ść spać i masz:)
                  > Ale teraz już idę a wino się może nie zepsuje:)
                  >
                  > Dobranoc:)

                  Przydadzą się taki miłe życzenia:) Może będzie dobra dalsza część tej nocy.
                  Dobranoc:)))
        • Gość: stąd Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:04
          strajker napisał:

          > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity

          Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
          Dlaczego nie chciał?
          • homosovieticus Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 09.11.04, 14:09
            Gość portalu: stąd napisał(a):

            > strajker napisał:
            >
            > > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
            >
            > Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
            > Dlaczego nie chciał?
            Skad ta pewność?
            Rokita żartujac, mówił, że zazdrosci członkom komisji, bo mają wiele, bardzo
            waznych rzeczy do wyjaśnienia.
            • Gość: stąd Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:14
              homosovieticus napisał:

              > Gość portalu: stąd napisał(a):
              >
              > > strajker napisał:
              > >
              > > > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
              > >
              > > Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
              > > Dlaczego nie chciał?
              > Skad ta pewność?

              Czy dopuszczasz możliwość, że Sejm odrzuciłby kandydaturę Rokity?

              > Rokita żartujac, mówił, że zazdrosci członkom komisji, bo mają wiele, bardzo
              > waznych rzeczy do wyjaśnienia.

              Skąd ta pewność, że żartował?
              • homosovieticus Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 09.11.04, 14:20
                Gość portalu: stąd napisał(a):

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > Gość portalu: stąd napisał(a):
                > >
                > > > strajker napisał:
                > > >
                > > > > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
                > > >
                > > > Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
                > > > Dlaczego nie chciał?
                > > Skad ta pewność?
                >
                > Czy dopuszczasz możliwość, że Sejm odrzuciłby kandydaturę Rokity?

                Inne względy mogły zadecydować o niewystwianiu kandydatury Rokity.Jest szefem
                parlamentarnego klubu PO, a praca w takiej KS wymaga wielkiego zaangażowania.
                >
                > > Rokita żartujac, mówił, że zazdrosci członkom komisji, bo mają wiele, bar
                > dzo
                > > waznych rzeczy do wyjaśnienia.
                >
                > Skąd ta pewność, że żartował?
                Nikt o pewności takowej nie wspominał!
                • Gość: stąd Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:37
                  homosovieticus napisał:

                  > Gość portalu: stąd napisał(a):
                  >
                  > > homosovieticus napisał:
                  > >
                  > > > Gość portalu: stąd napisał(a):
                  > > >
                  > > > > strajker napisał:
                  > > > >
                  > > > > > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
                  > > > >
                  > > > > Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
                  > > > > Dlaczego nie chciał?
                  > > > Skad ta pewność?
                  > >
                  > > Czy dopuszczasz możliwość, że Sejm odrzuciłby kandydaturę Rokity?
                  >
                  > Inne względy mogły zadecydować o niewystwianiu kandydatury Rokity.Jest szefem
                  > parlamentarnego klubu PO, a praca w takiej KS wymaga wielkiego zaangażowania.

                  Gdyby tak było, jak piszesz, to dlaczego nikt oficjalnie nie podał dotąd tego
                  argumentu.
                  Moje rozumowanie jest prawidłowe. Powinienem był jedynie dodać: jeżeli chciał,
                  to dlaczego PO nie chciała?

                  > > > Rokita żartujac, mówił, że zazdrosci członkom komisji, bo mają wiele,
                  bardzo
                  > > > waznych rzeczy do wyjaśnienia.
                  > >
                  > > Skąd ta pewność, że żartował?
                  > Nikt o pewności takowej nie wspominał!

                  Napisałeś w trybie oznajmującym "Rokita żartując..."
                  • homosovieticus Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 09.11.04, 14:51
                    Gość portalu: stąd napisał(a):

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: stąd napisał(a):
                    > >
                    > > > homosovieticus napisał:
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: stąd napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > strajker napisał:
                    > > > > >
                    > > > > > > PS- szkoda, że w tej komisji nie ma Rokity
                    > > > > >
                    > > > > > Gdyby chciał, na pewno by się w niej znalazł.
                    > > > > > Dlaczego nie chciał?
                    > > > > Skad ta pewność?
                    > > >
                    > > > Czy dopuszczasz możliwość, że Sejm odrzuciłby kandydaturę Rokity?
                    > >
                    > > Inne względy mogły zadecydować o niewystwianiu kandydatury Rokity.Jest sz
                    > efem
                    > > parlamentarnego klubu PO, a praca w takiej KS wymaga wielkiego zaangażowa
                    > nia.
                    >
                    > Gdyby tak było, jak piszesz, to dlaczego nikt oficjalnie nie podał dotąd tego
                    > argumentu.

                    Tego nie wiem.Moze dlatego,że nikt oficjalnie o to nie pytał.

                    > Moje rozumowanie jest prawidłowe.
                    Moze tak być, ale nie swiadczy to o prawidłowym wniosku.Przesłani fałszywe itd

                    Powinienem był jedynie dodać: jeżeli chciał,
                    > to dlaczego PO nie chciała?

                    powinieneś POTRAFIĆ uzasadnić twierdzenie ,że chciał!
                    >
                    > > > > Rokita żartujac, mówił, że zazdrosci członkom komisji, bo maj
                    > ą wiele,
                    > bardzo
                    > > > > waznych rzeczy do wyjaśnienia.
                    > > >
                    > > > Skąd ta pewność, że żartował?
                    > > Nikt o pewności takowej nie wspominał!
                    >
                    > Napisałeś w trybie oznajmującym "Rokita żartując..."
                    "Tryb oznajmujacy i pewność sadu".(prawdopodobieństo tego,że sie droczysz, jest
                    wysokie) ale pewnosci jeszcze nie mam, pomimo tego ,że uzyłem trybu
                    oznajmujacego.
                    • Gość: stąd Nie odwracaj kota ogonem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:24
                      Przecież to Ty rozpocząłeś tę "pyskówkę".
                      Widzę, że w tej kwestii nie osiągniemy porozumienia.
                      Skończmy więc z tym. Mamy ważniejsze sprawy na głowie.
                      Może w tamtej sprawie pójdzie lepiej?
    • basia.basia Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym 08.11.04, 21:07
      strajker napisał:

      > To brzmi kuriozalnie, ale...
      > gdyby tak zaczął mówić całą prawdę- to byłoby coś!
      >
      > Oczywiście albo nie przyjedzie w ogóle,
      > albo będzie ałgał w żywe oczy
      >
      > cóż

      Wychodzi na to, że przyjdzie. Choć kluczy:)
      Właśnie mówią w TVN24, że po 20-tej pojawił się na lotnisku
      w części dla VIPów samochód Kulczyka ale po godzinie czekania
      odjechał bez Kulczyka. Powiedzieli też, że PAP podała, że do
      Warszawy przyleciała pani Kulczyk ale sama.

      A RMF podaje takie informacje:

      Były szef wywiadu pogrąża Kulczyka
      Poniedziałek, 8 listopada 2004, 17:20 (ostatnia zmiana: 21:05)
      Zeznający dziś po raz trzeci przed sejmową komisją ds. PKN Orlen Zbigniew
      Siemiątkowski podtrzymuje, że doktor Kulczyk wiedział z kim się spotyka w
      Wiedniu, a także że informacje przekazane Ałganowi prawdopodobnie trafiły do
      rosyjskiego wywiadu.

      RMF AF
      Nie jest to najlepszy grunt pod jutrzejsze przesłuchanie Jana Kulczyka, które i
      tak stoi pod znakiem zapytania; wciąż nie wiadomo czy stawi się on przed
      komisją.

      Może jednak zdarzyć się, że podobnie jak Rywin pojawi się w asyście swoich
      prawników. Ma do tego absolutne prawo. Nie może jednak milczeć, bo inny jest
      jego status.

      Rywin występował przed komisją jako podejrzany; mógł skorzystać z prawa odmowy
      składania wyjaśnień. Kulczyk jest natomiast świadkiem; może nie odpowiedzieć na
      konkretne pytanie jeśli groziłaby mu za to odpowiedzialność karna - nie może
      się samooskarżać.

      Nie może natomiast odmówić odpowiedzi na pytania dotyczące np. pana premiera
      czy prezydenta - uważają śledczy. Nie ulega wątpliwości, że Kulczyk jest
      kluczowym świadkiem: Pan Kulczyk jest kontrowersyjnym działaczem gospodarczym.
      Jego relacje do polityki i relacje do polityków będą wyjaśniane. Przy czym w
      tych relacjach więcej przemawia na niekorzyść tych ostatnich niż Kulczyka.
      Pojedyncze przesłuchanie wydaje się, że nie wystarczy.



    • Gość: yyyyyyyyyyyyyy Re: Kulczyk ma szansę zostać bohaterem narodowym IP: *.szubin.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 21:35
      Bohaterem narodowym, ale Rosji. Za robienie kokosów z polskimi politykami.
    • basia.basia "Dr K. i spółka" ... 08.11.04, 21:44
      czyli diagnoza sytuacji wg Krasnodębskiego:

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041108/publicystyka/publicystyka_a_9.html

      fragmenty:

      "Historia III Rzeczypospolitej już dawno stała się kryminałem czy thrillerem
      drukowanym w odcinkach w prasie i pokazywanym - dość niechętnie - w telewizji
      publicznej. "Nowy tydzień, nowy skandal" - pisze "The Economist" o polskiej
      polityce. Ten kraj chciałby odgrywać rolę w Europie i narzeka, że nie traktuje
      się go poważnie i godnie.

      Rozwiązywanie zagadek pod tytułem "kto za tym wszystkim stoi" stało się od
      dłuższego czasu jednym z ulubionych zajęć Polaków. Kiedyś ktoś miał
      plenipotencje "od Leszka", teraz ktoś przyszedł od "pierwszego". Jeszcze
      niedawno zastanawialiśmy się, kto należy do "grupy trzymającej władzę", dzisiaj
      dociekamy już nawet nie tego, kto jest "pierwszym", bo to zagadka zbyt łatwa,
      ale jaką rolę odegrał on w splocie sensacyjnych wydarzeń. Intrygowało nas
      milczenie Lwa Rywina, obecnie nie mniej nagłe zniknięcie Jana Kulczyka.
      (...)

      Powrót współbiesiadnika

      Jak w każdym kryminalnym serialu spotykamy znane postacie. O jednej już
      zdążyliśmy trochę zapomnieć. Władimir Ałganow znowu się pojawił, wnosząc
      dodatkowy emocjonujący wątek szpiegowski do polskiego postkomunistycznego
      kryminału. Pierwsza kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego zaczęła się od afery
      Olina, teraz, gdy druga i ostatnia kadencja zbliża się do końca, Ałganow
      pojawił się znowu. Czy jego nowa rola to tylko prowokacja ościennego mocarstwa,
      jak twierdzą niektórzy, czy raczej próba sięgnięcia po lepsze środki perswazji
      w biznesowych negocjacjach? Wiemy już, jak ogromną rolę odgrywają w biznesowych
      rozmowach zażyłość i dawne związki, o których czasami wolano by już nie
      pamiętać. Czyż nie był on współbiesiadnikiem obecnego marszałka Sejmu? I chyba
      nie tylko marszałka? Migają nam w pamięci jakieś zdjęcia, bodajże ze
      Skierniewic.
      (...)

      Materiał socjologiczny zebrany przez komisję śledczą w sprawie Rywina,
      doniesienia prasowe ostatnich lat, dotychczasowe fakty ujawnione przez obecną
      komisję potwierdzają smutną konstatację, że III Rzeczpospolita okazała się
      tylko namiastką państwa praworządnego i demokratycznego. Przez lata dochodziły
      do nas tylko mniej lub bardziej starannie modulowane głosy, widzieliśmy
      postacie odgrywające rolę prezydenta, premiera, ministrów, szefów wywiadu,
      przedsiębiorców - takie, jakie występują w zachodnich demokracjach. Niektórzy
      byli dobrymi, przekonującymi aktorami. Owszem, od dawna podnosiły się głosy, że
      istnieje głębsza warstwa rzeczywistości, lecz twierdzący tak śmiałkowie byli
      skutecznie eliminowani z publicznej debaty i spychani na margines jako
      zwolennicy teorii spiskowej, oszołomy i warchoły.

      Dywersyfikacja dostaw do własnej kieszeni

      Afera Rywina sprawiła, że uzyskaliśmy wgląd w ową głębszą warstwę polskiej
      rzeczywistości, na której zbudowane zostały szklane domy liberalizmu III RP, i
      instytucjonalne miraże naszej demokracji. Afera Rywina była zresztą tylko
      prologiem, skromną zapowiedzią tego, czego dowiadujemy się dzisiaj. A
      dowiadujemy się, jak handluje się Polską. Łatwiej nam teraz zrozumieć
      rozgoryczenie Lwa Rywina, który zachowywał się w zgodzie z regułami uprawiania
      w Polsce biznesu i doprawdy nie żądał wiele. Wtedy pierwszy raz usłyszeliśmy
      autentyczny głos naszych elit. Dowiedzieliśmy się, jak się dobija interesów.

      Oczywiście próbowano nam tłumaczyć, że nie usłyszeliśmy tego, co słyszeliśmy.
      Teraz także usłużni dziennikarze z tych samych gazet wmawiają nam, że znowu
      zmysły nas zawodzą. Natychmiast też podniosły się głosy, że trzeba jak
      najszybciej spuścić zasłonę, rozwiązać komisję śledczą, że to prowokacja i
      manipulacja. Rzeczywiście widok jest gorszący i wolelibyśmy go nie oglądać.
      Gdyby ktoś nam powiedział w roku 1980, że tak będzie wyglądała wolna Polska,
      nie moglibyśmy i nie chcielibyśmy uwierzyć.

      Uwikłani w system korupcji i szantażu postkomunistyczni politycy nadal nad
      wyraz dzielnie odgrywają swoje role mężów stanu, robiąc dobrą minę do złej gry,
      mimo zbliżającego się nieuchronnie końca spektaklu. Słyszymy znane od lat
      frazesy o dobru państwa, o prowokacji służb przeciwko służbom, o naszej
      suwerenności, o bezpieczeństwie energetycznym, o dywersyfikacji dostaw, choć
      afery pokazują, że dywersyfikowano tylko dostawy do własnej kieszeni.
      (...)

      Zagrożona jest gra w polo

      Dlaczego tak długo wierzyliśmy w odgrywany spektakl? Przecież wiele faktów było
      znanych nie od dzisiaj. Otóż zaślepiła nas ideologia rozwijana także przez
      ludzi, których przed 1989 rokiem darzyliśmy zaufaniem i szacunkiem. Była to
      ideologia o wiele bardziej przekonująca niż materializm historyczny, który
      legitymizował nędzną rzeczywistość PRL.

      Jakie będą konsekwencje tych skandali? Zapewne afera znowu negatywnie odbije
      się na życiu towarzyskim stolicy. Być może zaszkodzi w interesach
      postkomunistycznej elity. Być może zamiesza w hierarchii najbogatszych Polaków -
      senator Gawronik czeka już na towarzyszy niedoli. Nie da się nawet wykluczyć,
      że ucierpi polski sport - przed rokiem ustąpić musiał prezes związku
      tenisowego, dżentelmen roku 2001, Lew Rywin, dzisiaj zagrożona jest gra w polo,
      która podobno zaczęła się dynamicznie rozwijać dzięki towarzyskim ambicjom
      biznesmena Dochnala.

      Ale nie łudźmy się - dywersyfikujące swe wpływy towarzystwo rządzące uzyskało
      ogromną zdolność regeneracji, odłożyło też rezerwy na ciężkie czasy. Nie można
      również zapomnieć, że naiwność ludzka nie ma granic, a pamięć bywa bardzo
      krótka."

      Tak czy owak ostatecznie koszty ponosimy i poniesiemy my sami. Ten spektakl
      pozorów, który nam urządzono po 1989 roku, odgrywany jest niestety na nasz
      koszt. Trup, o którego chodzi w tym kryminale, to sponiewierany, zhańbiony trup
      naszych nadziei, że po latach życia we wrogim pseudopaństwie PRL zaczniemy żyć
      rzeczywiście u siebie, w państwie praworządnym i demokratycznym, rządzonym
      przez ludzi godnych szacunku i zaufania, a nie przez niejawne struktury o
      ubecko- -mafijnym charakterze.

      Dawno już te skandale przekroczyły wszelką miarę. Nie można pocieszać się
      argumentem, że takie rzeczy zdarzają się także w praworządnych demokracjach
      zachodnich. One przypominają raczej to, co się działo pod koniec I
      Rzeczypospolitej. Strach pomyśleć, że następnej doczekaliśmy się po ponad stu
      dwudziestu latach.

      Autor jest socjologiem i filozofem, profesorem uniwersytetu w Bremie, a także
      Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; ostatnio
      wydał "Demokrację peryferii"

      • homosovieticus Re: "Dr K. i spółka" ... 08.11.04, 21:56
        Skad się biorą forumowicze ,którzy bezgranicznie wierzą ludziom z pierwszych
        stron gazet?
        Czy to tylko dziecinnada, czy skutki prania mózgów?
        Oto jest pytanie.
        Skłaniam się do drugiej odpowiedzi.
    • basia.basia I jeszcze Rokita o znaczeniu kś ds. Orlenu ... 08.11.04, 21:47
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041108/publicystyka/publicystyka_a_2.html

      fragment:

      Czy słowa o demontażu III RP nie zawierają nieco prawdy? Czego komisja ds.
      Orlenu nie dotknie, obraca w popiół. Weźmy wysokich rangą prokuratorów: pod
      przysięgą składają sprzeczne zeznania, są ze sobą konfrontowani, niczym
      przestępcy. A przecież komisja nie zajęła się jeszcze tzw. mafią paliwową.

      Trochę w tym racji. Jednak wydaje się, że słowa prezydenta mają inny cel -
      próbują wywołać atmosferę histerii. Dla mnie III RP to wolne, niepodległe i
      bliskie mi państwo. To, co czynią komisje śledcze, to nie demontaż, to pierwsza
      radykalna próba jego naprawy. Ktoś, kto traktuje III RP jako splot towarzysko-
      polityczno-biznesowych interesów, musi uważać, że praca tych komisji ten układ
      demontuje. Prezydent mówiąc więc, iż to demontaż, formułuje swoją definicję III
      RP. Jeśli III RP dla kogoś to syndykat, to komisja faktycznie zajmuje się jego
      demontażem.

      • homosovieticus Trafnie skomentował to Rokita i mądrze. 09.11.04, 13:49
        Dzisiejszy przebieg pracy KŚ i wystep byłego Prof.UJ, i byłego viceministra
        ds.wewnętzrnych potwierdził prawdziwosć komentarza Rokity.
        Wyglada ,że samego Kulczyka nie zobaczymy predko.No i bardzo dobrze, ponieważ
        to nie On, jest najwazniejsza figurą w sprawie Orlenu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka