stasi1
28.02.23, 08:34
Chcieli zwrócić we Wrocławiu ale jednak oddają tam skąd zabrali. Ciekawe czy zapłacą za bezumowowe używania?
,,Po kilku latach prokuratura uznała, że zarekwirowana porcelana nie była częścią łapówki. Stanisław Gawłowski otrzymał pismo, w którym poinformowano polityka, że swoją własność może odebrać w siedzibie CBA we Wrocławiu. Obecny już senator domagał się jednak, aby Centralne Biuro Antykorupcyjne osobiście dostarczyło mu jego zastawę do domu"