Dodaj do ulubionych

Niewidzialna ręka uniwersytetu

IP: *.ny325.east.verizon.net 15.11.04, 21:51
Te nieudolne dzieci prawnikow same sie wpisaly na studia w UG.
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu IP: *.ny325.east.verizon.net 15.11.04, 21:53
      Najlepsze bylo tlumaczenie konsula,ze choroba syna rozum mu odebrala na egzamin
      tylko,bo juz na studiach bezdie celujacym studentem jak sam A.Kwasnieski.
      • Gość: MACIEJ Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu IP: *.ny325.east.verizon.net 15.11.04, 22:12
        "Gdy w końcu zdobyliśmy i punkty (a okazało się, że przyjęte dzieci VIP-ów
        miały często o połowę mniej, niż odrzucone dzieci "zwykłe"), uczelnia zwołała
        konferencję prasową i powiada: zła jest ustawa o szkolnictwie wyższym, która
        dopuszcza przyjęcia w trybie odwoławczym. My jesteśmy jedynie pokornymi
        wykonawcami złych przepisów."

        Rzecznik MENiS juz powiedzial,ze ministerstwo nie moze nic zrobic,bo uczelnie
        sa samodzielne.
        A moze by zwolnic kilka osob i sprawy nabralyby normalnosci.
        • khmara Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu 15.11.04, 22:38
          Rzecznik MENiS i wiceminister Szulc też nie mówią całej prawdy. Minister nie
          może odwołać rektora, ale może doprowadzić do wszczęcia przeciwko niemu
          postępowania dyscyplinarnego. Ustawowym obowiązkiem rektora jest dbanie o
          przestrzeganie prawa na uczelni, a rektor tego obowiązku ewidentnie nie dopełnił.
          • maksimum Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu 15.11.04, 22:50
            khmara napisał:

            > Rzecznik MENiS i wiceminister Szulc też nie mówią całej prawdy. Minister nie
            > może odwołać rektora, ale może doprowadzić do wszczęcia przeciwko niemu
            > postępowania dyscyplinarnego. Ustawowym obowiązkiem rektora jest dbanie o
            > przestrzeganie prawa na uczelni, a rektor tego obowiązku ewidentnie nie
            >dopełnił.

            Czy minister ENiS moze z powodu niezadowolenia z dzialania UG zmniejszyc
            dotacje z budzetu?
            • khmara Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu 15.11.04, 23:16
              Nie. Pieniądze z budżetu idą przez MENiS na dydaktykę, nie będzie pieniędzy,
              studenci nie będą mogli odbyć zajęć przewidzianych planem studiów. A wielkim
              uczonym krzywda wielka się z tego powodu nie stanie, najwyżej będą mieli mniej
              doktorantów.
              • maksimum Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu 16.11.04, 04:31
                khmara napisał:

                > Nie. Pieniądze z budżetu idą przez MENiS na dydaktykę, nie będzie pieniędzy,
                > studenci nie będą mogli odbyć zajęć przewidzianych planem studiów. A wielkim
                > uczonym krzywda wielka się z tego powodu nie stanie, najwyżej będą mieli mniej
                > doktorantów.

                Przez dydaktyke rozumiem wynagrodzenia kadry dydaktycznej.
                Wielkosc kadry dydaktycznej i jej wynagrodzenie sa uzaleznione od ilosci
                studentow.
                Jesli wiec ograniczymy ilosc studentow,to kadra dydaktyczna mniej zarobi.
                MENiS wydaje rowniez licencje na prowadzenie takiego klubu kolesiow jak UG,musi
                wiec miec rowniez wplyw na to co tam sie dzieje.
                • khmara A PKA milczy 16.11.04, 18:18
                  Licencję na nauczanie wydaje Państwowa Komisja Akredytacyjna. Jej zadaniem jest
                  pilnowanie jakości nauczania. Rekrutacja na studia z całą pewnością wpływa na
                  jakość nauczania, ale PKA milczy. A tylko PKA może cofnąć uczelni zgodę na
                  prowadzenie studiów na określonym kierunku. W praktyce oznacza to zakaz
                  przyjmowania nowych studentów - kierunek jest wygaszany.
                  • maksimum Re: A PKA milczy DLA MNIE TO KRYMINAL 16.11.04, 21:54
                    khmara napisał:

                    > Licencję na nauczanie wydaje Państwowa Komisja Akredytacyjna. Jej zadaniem
                    jest
                    > pilnowanie jakości nauczania. Rekrutacja na studia z całą pewnością wpływa na
                    > jakość nauczania, ale PKA milczy. A tylko PKA może cofnąć uczelni zgodę na
                    > prowadzenie studiów na określonym kierunku. W praktyce oznacza to zakaz
                    > przyjmowania nowych studentów - kierunek jest wygaszany.

                    Dla mnie to kryminal,ze az 50 studentow na 250 jest przyjmowanych nie dosc ze z
                    odwolania,to jeszcze ze znikoma iloscia punktow.
                    Przeciez to nie odbywa sie BEZINTERESOWNIE.
                    Za tym stoi cala kupa lapowek i ukladow.
                    • Gość: itakdalej Nie tylko PKA milczy IP: *.chello.pl 16.11.04, 23:25
                      Poza RPO - prof. Zollem, milczą wszystkie autorytety moralne i wysocy urzędnicy
                      w tym wiceminister Anna Rzdziwiłł. Milczą też wszystkie ciała
                      przedstawicielskie z obszaru nauki i szkolnictwa wyższego, w tym:
                      - KRASP na czele z wyczulonym na sprawy etyki i moralności prof. Ziejką
                      - Komisja Akredytacyjna KRASP
                      - Rada Główna Szkolnictwa Wyższego (która jest "wybieralnym organem
                      przedstawicielskim szkolnictwa wyższego. Rada współdziała z Ministrem Edukacji
                      Narodowej i Sportu oraz innymi organami władzy publicznej w ustalaniu polityki
                      edukacyjnej państwa w zakresie szkolnictwa wyższego, a w szczególności: WYRAŻA
                      Z WŁASNEJ INICJATYWY OPINIE i przedstawia wnioski we wszystkich sprawach
                      dotyczących szkolnictwa wyższego i nauki oraz może zwracać się w tych sprawach
                      do organów władzy publicznej, uczelni, ...
                      www.rgsw.edu.pl/ )
                      - Rady wydziałów, senaty innych polskich uczelni, wybitni i znani profesorowie,
                      zawsze chętni do wypowiadania się na każdy temat w mediach.

                      Milczy więc CAŁY KWIAT polskich uniwersytetów, czyli prawdopodobnie aprobuje to
                      co się dzieje na UG, uważa to za rzecz jak najbardziej normalną.
                      • khmara Re: Nie tylko PKA milczy 16.11.04, 23:31
                        Gość portalu: itakdalej napisał(a):

                        > Poza RPO - prof. Zollem, milczą wszystkie autorytety moralne i wysocy urzędnicy
                        >
                        > w tym wiceminister Anna Rzdziwiłł.

                        Pani Radziwiłł w tym towarzystwie jako jedyna ma usprawiedliwienie - ona nie
                        zajmuje się szkołami wyższymi. Za szkolnictwo wyższe w MENiS odpowiada
                        wiceminister Szulc. A on już powiedział, że szkoły wyższe są autonomiczne i on
                        nie zamierza kiwnąć palcem. MENiS, ustami wiceministra Szulca i rzecznika
                        prasowego, zgadza się na łamanie przez szkoły wyższe wszelkich ustaw łącznie z
                        ustawą zasadniczą.
                      • maksimum Nie tylko PKA milczy BO TO POWSZECHNY PROCEDER 17.11.04, 03:02
                        Gość portalu: itakdalej napisał(a):

                        > Poza RPO - prof. Zollem, milczą wszystkie autorytety moralne i wysocy
                        urzędnicy
                        >
                        > w tym wiceminister Anna Rzdziwiłł. Milczą też wszystkie ciała
                        > przedstawicielskie z obszaru nauki i szkolnictwa wyższego, w tym:
                        > - KRASP na czele z wyczulonym na sprawy etyki i moralności prof. Ziejką
                        > - Komisja Akredytacyjna KRASP
                        > - Rada Główna Szkolnictwa Wyższego (która jest "wybieralnym organem
                        > przedstawicielskim szkolnictwa wyższego. Rada współdziała z Ministrem
                        Edukacji Narodowej i Sportu oraz innymi organami władzy publicznej w ustalaniu
                        polityki edukacyjnej państwa w zakresie szkolnictwa wyższego, a w
                        szczególności: WYRAŻA
                        > Z WŁASNEJ INICJATYWY OPINIE i przedstawia wnioski we wszystkich sprawach
                        > dotyczących szkolnictwa wyższego i nauki oraz może zwracać się w tych
                        sprawach do organów władzy publicznej, uczelni, ...
                        > www.rgsw.edu.pl/ )
                        > - Rady wydziałów, senaty innych polskich uczelni, wybitni i znani
                        profesorowie, zawsze chętni do wypowiadania się na każdy temat w mediach.
                        >
                        > Milczy więc CAŁY KWIAT polskich uniwersytetów, czyli prawdopodobnie aprobuje
                        >to co się dzieje na UG, uważa to za rzecz jak najbardziej normalną.

                        Niemal na wszystkich polskich uczelniach dzieje sie to samo i dlatego cialo
                        pedagogiczne milczy jak zaklete.
                        Spora kase sie mialo z tych lewych dochodow,bo ile by taki ustawiony rodzic
                        zaplacil,zeby swoje matolowate dziecko pchnac na uczelnie??
                        INDEKS MA SWOJA CENE.
                      • Gość: Robert Re: Nie tylko PKA milczy IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 17.11.04, 21:48
                        Proponuję zatem wywrzeć presję obywatelską na RGSW aby ta zajęła stanowisko. Ja
                        już napisałem do rzecznika prasowego i innych też do tego namawiam. Może jak
                        będzie miał zapchaną skrzynkę to coś zrobi w tej sprawie.
                        • maksimum Re: Nie tylko PKA milczy 17.11.04, 22:47
                          Gość portalu: Robert napisał(a):

                          > Proponuję zatem wywrzeć presję obywatelską na RGSW aby ta zajęła stanowisko.
                          Ja już napisałem do rzecznika prasowego i innych też do tego namawiam. Może jak
                          > będzie miał zapchaną skrzynkę to coś zrobi w tej sprawie.

                          Odbierac wladze dziekanom i rektorom po tylu latach bezczynnego patrzenia,to
                          niehumanitarne.
                          To akcja na kilka pokolen,ludzie skad ten pospiech?
              • Gość: Dawwe Re: Niewidzialna ręka uniwersytetu IP: *.kolonianet.pl 17.11.04, 23:48
                Droga Khmaro,
                Kiedyś zastanawiałaś się na jakimś forum, dlaczego naukowcy wyjeżdżają z Polski.
                Otóż między innymi dlatego, że w Polsce większość ludzi ma do pracy naukowców
                taki stosunek jak Ty. Krzyczysz na lewo i prawo o wielkiej roli edukacji, a
                wszystkich pracowników uczelni traktujesz jak jeden zbiór syfu.

                Nie wiem kim jesteś z zawodu, ale albo jest to zawód nieskalany, albo
                wyładowujesz jedynie swoje frustracje. Dziękuję Ci za zniechęcanie mnie do pracy
                edukacyjnej, którą staram się sumiennie wykonywać po to, by słyszeć co chwilę
                Twoje tzw. mądre rady dla takich gnojów jak my wszyscy.

                Życzę wiele dobrego samopoczucia

                Dawwe
                • maksimum Niewidzialna ręka uniwersytetu DROGA KHMARO 18.11.04, 00:43
                  Gość portalu: Dawwe napisał(a):

                  > Droga Khmaro,
                  > Kiedyś zastanawiałaś się na jakimś forum, dlaczego naukowcy wyjeżdżają z
                  Polski.
                  > Otóż między innymi dlatego, że w Polsce większość ludzi ma do pracy naukowców
                  > taki stosunek jak Ty. Krzyczysz na lewo i prawo o wielkiej roli edukacji, a
                  > wszystkich pracowników uczelni traktujesz jak jeden zbiór syfu.

                  Powiedzmy sobie szczerze,ze w kazdej grupie zawodowej w Polsce panuje podobna
                  atmosferka.
                  Nie bede mowil o politykach,poslach,radnych czy Rywinach,bo nawet Kulczyk
                  rozmawial ze szpiegiem.
                  Tak sie sklada,ze nie tylko bezrobocie jest wysokie w kraju nad Wisla ale i
                  lapowkarstwo tez.
                  Jesli lekarze biora w lape i o tym kazdy wie,to dlaczego nie pracownicy naukowi?

                  > Nie wiem kim jesteś z zawodu, ale albo jest to zawód nieskalany, albo
                  > wyładowujesz jedynie swoje frustracje. Dziękuję Ci za zniechęcanie mnie do
                  pracy edukacyjnej, którą staram się sumiennie wykonywać po to, by słyszeć co
                  >chwilę Twoje tzw. mądre rady dla takich gnojów jak my wszyscy.
                  >
                  > Życzę wiele dobrego samopoczucia
                  >
                  > Dawwe
                • khmara Wszyscy? 18.11.04, 11:07
                  Drogi Dawwe,
                  Nie wiem, co cię tak oburzyło, bo w tym wątku nie wyrażam własnych opinii,
                  przedstawiam jedynie stan prawny. Jestem adiunktem na jednej z dużych uczelni w
                  Polsce. A ty jeszcze nie wiesz, gdzie pracujesz?
                  Uderz w stół a nożyce się odezwą.

                  • maksimum Re: Wszyscy? 18.11.04, 18:26
                    khmara napisał:

                    > Drogi Dawwe,
                    > Nie wiem, co cię tak oburzyło, bo w tym wątku nie wyrażam własnych opinii,
                    > przedstawiam jedynie stan prawny. Jestem adiunktem na jednej z dużych uczelni
                    w Polsce. A ty jeszcze nie wiesz, gdzie pracujesz?
                    > Uderz w stół a nożyce się odezwą.

                    Dawwe jest pracownikiem naukowym,ktory notorycznie odmawia wyjazdu za
                    granice,ale tez nie bedzie walczyl z korupcja w Polsce,bo zyc z czegos trzeba.
                  • Gość: Dawwe Re: Wszyscy? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 21.11.04, 01:35
                    Droga Khmaro

                    Wlasnie proponujesz odcinanie od mozliwosci uczenia i pracy naukowej tych,
                    którzy pracują na uczelni (wydziale), na której cos złego być może się stało.

                    Nie pracuję na tej uczelni, o której mowa, ale czuję to, co czują po
                    wypowiedziach takich jak Twoje jej pracownicy.

                    Pracuję na uczelni wyższej - na tzw. obleganym kierunku - od 11 lat. Jestem
                    adiunktem i prowadzę kilka przedmiotów, w tym tzw. przedmioty trudne :)

                    Nikt nigdy nie zaproponował mi łapówki. I cieszę się z tego :) Gdy sam na tej
                    uczelni studiowałem nie słyszałem by komukowiek wręczano łapówki.

                    Tym nie mniej wiem, że wszyscy uważają nas pracowników za łapówkarzy. Swoimi -
                    często "niezbyt mądrymi" komentarzami przyczyniasz się niestety do mojego
                    własnego przekonania, że powinienem sobie dać z uczeniem ludzi i pracą naukową
                    spokój. Mam w końcu dobry zawód i naukowa i dydaktyczna praca to w zasadzie - z
                    punktu widzenia finansów - hobby. Staram się je spełniać z dużym
                    zainteresowaniem, ale od Ciebie wiem, że mam być owym człowiekiem, któremu nic
                    się nie stanie jak mu zabraknie środków :)

                    Niech żyje odpowiedzialność zbiorowa

                    Dawwe
                    • maksimum Re: Wszyscy? DROGA KHMARO 21.11.04, 02:42
                      Gość portalu: Dawwe napisał(a):

                      > Droga Khmaro
                      >
                      > Wlasnie proponujesz odcinanie od mozliwosci uczenia i pracy naukowej tych,
                      > którzy pracują na uczelni (wydziale), na której cos złego być może się stało.
                      >
                      > Nie pracuję na tej uczelni, o której mowa, ale czuję to, co czują po
                      > wypowiedziach takich jak Twoje jej pracownicy.
                      >
                      > Pracuję na uczelni wyższej - na tzw. obleganym kierunku - od 11 lat. Jestem
                      > adiunktem i prowadzę kilka przedmiotów, w tym tzw. przedmioty trudne :)
                      >
                      > Nikt nigdy nie zaproponował mi łapówki. I cieszę się z tego :) Gdy sam na tej
                      > uczelni studiowałem nie słyszałem by komukowiek wręczano łapówki.

                      Od razu widac zes z Warszawy,bo lapowki to domena biednych i niedouczonych i
                      chyba w Galicji je wymyslono.

                      > Tym nie mniej wiem, że wszyscy uważają nas pracowników za łapówkarzy. Swoimi -
                      > często "niezbyt mądrymi" komentarzami przyczyniasz się niestety do mojego
                      > własnego przekonania, że powinienem sobie dać z uczeniem ludzi i pracą naukową
                      > spokój. Mam w końcu dobry zawód i naukowa i dydaktyczna praca to w zasadzie -
                      z punktu widzenia finansów - hobby. Staram się je spełniać z dużym
                      > zainteresowaniem, ale od Ciebie wiem, że mam być owym człowiekiem, któremu nic
                      > się nie stanie jak mu zabraknie środków :)
                      >
                      > Niech żyje odpowiedzialność zbiorowa
                      >
                      > Dawwe

                      To chodzilo generalnie o system odwolan,ze nie jest taki, jaki powinien byc.
                      Odwolanie nie sa po to,by dostawali sie na uczelnie ludzie z mniejsza iloscia
                      punktow,lecz ze odrzuceni zostali niektorzy z powodu zlego liczenia punktow lub
                      niewlasciwej oceny pracy.
                      I nie 50 osob przyjetych z odwolania a 5-10.
    • khmara Dziekan Warylewski kpi z prawa 15.11.04, 22:10
      Przyjęcie w trybie odwoławczym nie oznacza, że należy przyjmować osoby, które
      nie zdały egzaminu. Zasady rozpatrywania odwołań powinien określić senat
      uczelni. Powinna istnieć możliwość odwołania od decyzji o przyjęciu na studia,
      np. w przypadku, kiedy kandydat uważa, że popełniono błąd w punktacji egzaminu
      pisemnego, skutkujący zaniżoną oceną. Interpretacja ustawy przez dziekana
      Warylewskiego to kpina z prawa. Dziekan Warylewski doskonale zdaje sobie sprawę
      z tego, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie jest niezgodna z konstytucją, a
      konstytucja jest aktem prawnym wyższego rzędu, którego nie można łamać tylko
      dlatego, że ustawa tego nie zabrania.
      • Gość: absolwent Re: Dziekan Warylewski kpi z prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 06:37
        Cały senat kpi z prawa i konstytucji,to co się dzieje na UG to tylko "szum
        medialny"/posiedzenie senatu/.
        • ewa9823 Re: Dziekan Warylewski kpi z prawa 17.11.04, 23:16
          ręka rękę myje
    • Gość: czur-czur-ra Brawo! Świetny komentarz IP: *.elpos.net / 217.153.182.* 18.11.04, 01:27
      Rzygać się chce z powodu obłudy tego nic niewiedzącego i niewinnego naczalstwa
      uniwersytetu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka