ministrant1-pl
14.12.23, 12:56
Część ślubujący do Trybunału Stanu podejmuje się tej funkcji z dużą niepewnością i odwołuje się do pomocy Bożej w sprawowaniu tej funkcji. Może pomylili się z miejscem w którym przy sprawowaniu funkcji potrzeba jest im pomoc Boża bez której sobie nie poradzą?. A co będzie jak Bóg tym posłom nie dopomoże, jak i poprzednim nie dopomógł i zostali wywaleni?. Jeżeli nie czują się na siłach bez pomocy i ''dopomożenia Bożego'' dokonać samodzielnie ślubowania i pózniejszej pracy to są niewiarygodni i nie można na nich polegać, bo tym bardziej nie będą bez tej Bożej pomocy wykonywać prawidłowo przyjętych obowiązków. Wiara jest czynnością osobistą i nie powinna być manifestowana w miejscach pracy..
Społeczeństwo oczekuje na ludzi odpowiedzialnych a nie mobilnych bilbordów k. katolickiego.