Dodaj do ulubionych

Slubujący do Trybunału Stanu.

14.12.23, 12:56
Część ślubujący do Trybunału Stanu podejmuje się tej funkcji z dużą niepewnością i odwołuje się do pomocy Bożej w sprawowaniu tej funkcji. Może pomylili się z miejscem w którym przy sprawowaniu funkcji potrzeba jest im pomoc Boża bez której sobie nie poradzą?. A co będzie jak Bóg tym posłom nie dopomoże, jak i poprzednim nie dopomógł i zostali wywaleni?. Jeżeli nie czują się na siłach bez pomocy i ''dopomożenia Bożego'' dokonać samodzielnie ślubowania i pózniejszej pracy to są niewiarygodni i nie można na nich polegać, bo tym bardziej nie będą bez tej Bożej pomocy wykonywać prawidłowo przyjętych obowiązków. Wiara jest czynnością osobistą i nie powinna być manifestowana w miejscach pracy..
Społeczeństwo oczekuje na ludzi odpowiedzialnych a nie mobilnych bilbordów k. katolickiego.
Obserwuj wątek
    • pies.na.czarnych Re: Slubujący do Trybunału Stanu. 14.12.23, 13:20
      W razie draki te osoby mają wymówkę. Minister/czy inny religijny czubek, nieudacznik zawsze może zgonić winę na opieszałość boga, który nie pomógł, albo powiedzieć "bóg tak chciał".

      * - słowo "bóg" piszę celowo z malej bo nie wiem dokładnie, o którego chodzi.
    • stefan4 Re: Slubujący do Trybunału Stanu. 14.12.23, 13:24
      ministrant1-pl:
      > Część ślubujący do Trybunału Stanu podejmuje się [...]

      Wydaje mi się, że gdzieś już widziałem ten wpis... O, tu. Tylko że teraz jest o trybunach stanu, a wtedy było o ministrach... O, i autor wpisu nosił to samo pseudo, co Ty!

      ministrant1-pl:
      > A co będzie jak Bóg tym posłom nie dopomoże

      ,,Bóg'' pełni w tej gadce taką samą rolę, jak w okrzykach ,,rany boskie!'', albo ,,na boga!'', albo w staroświeckim ,,bogać tam!'', ew. w komendach kierowanych do Boga: ,,Bóg zapłać!'', ,,Szczęść Boże!'', ,,Spuść boską nogę z nieba i kopnij!''. Jest to rola czysto ozdobna i mniej istotna niż przypinka do ubrania z ptaszkiem albo serduszkiem.

      Nawet najgłębiej katoliccy politycy w życiu politycznym nie kierują się przykazaniami, ani boskimi, ani janopawłowymi i nie wierzą, że ,,Bóg'' im pomoże, o ile sami nie zadbają o zawiązanie własnych intryg. A kiedy przegrywają, to nie obwiniają żadnego ,,Boga'', tylko Tuska i von der Leyen.

      - Stefan
      • pies.na.czarnych Re: Slubujący do Trybunału Stanu. 14.12.23, 14:56
        ,,Bóg'' czyli chodzi o katolickiego boga. Przed złożeniem przysięgi osoby ją składające są informowani, że na kocu przysięgo mogą dodać zdanie "Tak mi dopomóż Bóg". Dlaczego nie można na końcu przysięgo powiedzieć "Allach jest wielki, lub "....." . Nikt nie informuje o takiej możliwości, a przecież wśród przysięgających są przedstawiciele innych religii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka