l.george.l
15.09.24, 22:05
"Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych". Autor tych słów ks. Longchamps de Bérier został właśnie odznaczony przez prezydenta".
wyborcza.pl/7,75398,31306588,mowil-o-dzieciach-in-vitro-z-bruzda-dotykowa-od-prezydenta.html#S.TD-K.C-B.3-L.2.duzy
Proponuję, by pośmiertnie odznaczyć też Hansa Günthera.