Wracam wlasnie z konferencji naukowej w Akwizgranie i zanim zapomne, chcialem napisac kilka uwag. Po pierwsze
miasto, ktore jest bardzo ladne i zaczyna byc juz pelne turystow (wielu chinskich). Po drugie, i najwazniesze to
konferencja. Jako, ze naleze do generacji wyzu demograficznego i moja pierwsza konferencja zagraniczna byla w 1980 roku w Hadze, to widze nowa generacja prezentujac wyniki badan. Robia to inaczej niz my robilismy. Przede wszystkim forma prezentacji jest dopieszczona, duzo jest filmikow czy animacji. Widac tu silny wplyw internetu. Poza tym jezyk angielski stal stal sie norma, chociaz jest duzy nacisk na forme prezentacji a troche mniejszy na jej zawartosc naukowa. W koncu liczba autorow jest o wiele wieksza niz niegdys. Wynika to ze wspolnych projektow badawczych, ktore zmuszaja do wspolpracy.
W konkluzji to jest lepiej czy gorzej? Mysle, ze jest inaczej
PF