taziuta
15.05.26, 08:07
Nasz prezydent sutener bardzo chciałby być prezydentem królem. Nie takim na pokaz, lecz z pełnią władzy. Najlepiej życia i śmierci swoich obywateli. Ot, coś takiego jak prezydent USA. Chce na kogoś napaść, to sobie napada. Ludzie giną? Przecież i tak muszą umrzeć, więc co mi tam.
I właśnie przykład amerykański to najmocniejszy argument przeciw rządom prezydenckim.
Okazało się, że ogłupiony naród (pomijając fakt, że w swej masie każdy naród za mądry nie jest i każdy można ogłupić - patrz Niemcy za Hitlera, Rosjanie za Putina, czy Polacy dający władzę PiS-owi, a teraz radykałowi Nawrockiemu) może wybrać na swojego prezydenta niezrównoważonego psychicznie narcyza czy oszusta.
Przy braku skutecznych zabezpieczeń może to się skończyć wojną. Najlepiej więc unikać systemu prezydenckiego jak ognia.