Dodaj do ulubionych

Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą

15.08.26, 11:04

nieśmiertelną chociaż w ich rękach spoczywały losy "Cudu nad Wisłą".
Zwycięski Marszałek Piłsudski nie został wspomniany w dzisiejszym Święcie Wojsa Polskiego ani przez Premiera ( który pisał magisterkę na Jego temat) ani przez Prezydenta , który ma reprezentować w Police nurt polskiej niepodległości.
Dugi dowódca , także Marszałek, kilkanaście lat po bitwie został rozstrzelany, z woli Salina.

Zastanawiam się czy warto być w życiu wybitnym żołnierzem?
.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 11:46
      Tuchaczewski trafił do piekła, ale nie za nieudaną kampanię przeciw PL, tylko stłumienie Powstania Tambowskiego podczas którego stworzono siedem obozów koncentracyjnych dla lokalnej ludności, wobec pozostałych użyto gazu i artylerii którą zdobywano wioski i zabito chyba 100 tysięcy ludzi. To miało miejsce pół roku po klęsce Bitwy Warszawskiej, możemy więc sobie wyobrazić jaki los czekałby nas, gdyby te bandziory zdobyły PL..
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 12:03
        qwardian napisał:

        > Tuchaczewski trafił do piekła, ale nie za nieudaną kampanię przeciw PL, tylko s
        > tłumienie Powstania Tambowskiego podczas którego stworzono siedem obozów koncen
        > tracyjnych dla lokalnej ludności, wobec pozostałych użyto gazu i artylerii któr
        > ą zdobywano wioski i zabito chyba 100 tysięcy ludzi. To miało miejsce pół roku
        > po klęsce Bitwy Warszawskiej, możemy więc sobie wyobrazić jaki los czekałby nas
        > , gdyby te bandziory zdobyły PL..
        >

        Taka była prawda o tej aktywnści Tuchaczewskego najprawdopodobniej polskiego pochodzenia.
        • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 12:10
          mazala2 napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Tuchaczewski trafił do piekła, ale nie za nieudaną kampanię przeciw PL, t
          > ylko s
          > > tłumienie Powstania Tambowskiego podczas którego stworzono siedem obozów
          > koncen
          > > tracyjnych dla lokalnej ludności, wobec pozostałych użyto gazu i artyleri
          > i któr
          > > ą zdobywano wioski i zabito chyba 100 tysięcy ludzi. To miało miejsce pół
          > roku
          > > po klęsce Bitwy Warszawskiej, możemy więc sobie wyobrazić jaki los czekał
          > by nas
          > > , gdyby te bandziory zdobyły PL..
          > >
          >
          > Taka była prawda o tej aktywnści Tuchaczewskego najprawdopodobniej polskiego po
          > chodzenia.
          >
          >

          Natomiast nieprawdą jest podana przyczyna rozstrzelania Tuchaczewskiego, któregom zrehabilitowano w 1957roku.
    • stasi1 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 12:14
      Nieładnie to może w wykonaniu naszych władz. Ale są głosy że marszałek nie do końca wierzył w ten swój sukces, inni więcej się napracowali
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 12:48
        stasi1 napisał:

        > Nieładnie to może w wykonaniu naszych władz. Ale są głosy że marszałek nie do k
        > ońca wierzył w ten swój sukces, inni więcej się napracowali

        Mam przemówienie Marszałka w pierwszą rocznicę Bitwy Warszawskiej . Dziękuję wszystkim pomocnym ani słowa o sobie.
      • boggi_dan Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 12:59
        stasi1 napisał:

        > Nieładnie to może w wykonaniu naszych władz. Ale są głosy że marszałek nie do k
        > ońca wierzył w ten swój sukces, inni więcej się napracowali
        Co za bzdury. dzieje.pl/wiadomosci/m-gablankowski-pilsudski-rozumial-swoja-odpowiedzialnosc-za-losy-bitwy-warszawskiej
        • stasi1 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 16.08.26, 14:20
          Może i bzdury tylko ja tym nie zająłem stanowiska tylko opinię innych. Czy prawdziwą?
          ,,Operacja warszawska okazała się wielkim sukcesem. Tuż po jej zakończeniu rozgorzały spory polityczne o autorstwo bitwy warszawskiej. Endecy autorstwo planu przypisywali gen. Weygandowi (który wyraźnie temu zaprzeczył), zaś Piłsudskiego oskarżali o dezercję i nieobecność w trakcie bitwy. Szereg dokumentów, podobnie jak zeznania świadków wskazują jasno, że marszałek w bitwie uczestniczył[52], kwestia autorstwa planu wydaje się nie do rozstrzygnięcia. "
          Na pewno Rozwadowski był przez Piłsudskiego szykanowany po tym jak po zamachu doszedł do władzy . Czy tylko dlatego że był wierny władzom Polski?
          • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 16.08.26, 20:42
            stasi1 napisał:

            … Endecy autorstwo planu
            > przypisywali gen. Weygandowi (który wyraźnie temu zaprzeczył), zaś Piłsudskiego
            > oskarżali o dezercję i nieobecność w trakcie bitwy.

            W „Pismach Zbiorowych Marszałka Piłsudskiego „ są dowody , że to nieprawda.

            Szereg dokumentów, podobni
            > e jak zeznania świadków wskazują jasno, że marszałek w bitwie uczestniczył[52],
            > kwestia autorstwa planu wydaje się nie do rozstrzygnięcia. "
            > Na pewno Rozwadowski był przez Piłsudskiego szykanowany po tym jak po zamachu
            > doszedł do władzy . Czy tylko dlatego że był wierny władzom Polski?

            Gen, Rozwadowski wg. mojej wiedzy nie był szykanowany. Naczelnik Państwa nie podzielał, moim zdaniem” jego poglądów na sposób budowy silnego niepodległego państwa polskiego.
    • pies.na.czarnych Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:09
      Leszek Miller
      @LeszekMiller
      ·
      1h
      Prezydent Karol Nawrocki, występując dziś z okazji Święta Wojska Polskiego, powiedział: „Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest «Bóg, Honor, Ojczyzna», a nie SAFE”. Brzmi podniośle. Tyle że z historią na bakier. „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie było od wieków dewizą Wojska Polskiego. W odrodzonej Polsce, po 1918 roku, oficjalną dewizą umieszczaną na sztandarach wojskowych było „Honor i Ojczyzna”. Tak stanowiła ustawa z 1 sierpnia 1919 roku. I właśnie ta dewiza obowiązywała w całej II Rzeczypospolitej. „Bóg, Honor, Ojczyzna” pojawiło się jako oficjalna dewiza na sztandarach Polskich Sił Zbrojnych dopiero podczas II wojny światowej — w 1943 roku, z inicjatywy Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Po przerwie na okres PRL ustawa z 19 lutego 1993 roku przywróciła „Bóg, Honor, Ojczyzna” jako element sztandarów Sił Zbrojnych RP. Dobrze jest być gorącym zwolennikiem tradycji i jednocześnie znać jej historię.
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:14
        pies.na.czarnych napisała:

        > Leszek Miller
        > @LeszekMiller
        > ·
        > 1h
        > Prezydent Karol Nawrocki, występując dziś z okazji Święta Wojska Polskiego, pow
        > iedział: „Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków
        > wypisane jest «Bóg, Honor, Ojczyzna», a nie SAFE”. Brzmi podniośle. Tyle że
        > z historią na bakier. „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie było od wieków dewizą Wojska P
        > olskiego. W odrodzonej Polsce, po 1918 roku, oficjalną dewizą umieszczaną na sz
        > tandarach wojskowych było „Honor i Ojczyzna”.
        Tak stanowiła ustawa z 1 sier
        > pnia 1919 roku. I właśnie ta dewiza obowiązywała w całej II Rzeczypospolitej. „
        > Bóg, Honor, Ojczyzna” pojawiło się jako oficjalna dewiza na sztandarach Polskic
        > h Sił Zbrojnych dopiero podczas II wojny światowej — w 1943 roku, z inicjatywy
        > Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Po przerwie na okres PRL ustawa
        > z 19 lutego 1993 roku przywróciła „Bóg, Honor, Ojczyzna” jako element sztandar
        > ów Sił Zbrojnych RP. Dobrze jest być gorącym zwolennikiem tradycji i jednocześn
        > ie znać jej historię.



        Miller coraz bardziej przekonuje, że wiór co mówi.
        • pies.na.czarnych Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:16
          > Miller coraz bardziej przekonuje, że wiór co mówi.

          Mógłbyś to jeszcze raz napisać, ale tym razem po polsku?
          • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:35
            pies.na.czarnych napisała:

            > > Miller coraz bardziej przekonuje, że wiór co mówi.
            >
            > Mógłbyś to jeszcze raz napisać, ale tym razem po polsku?

            Mógłbym ale po co?
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:15
        pies.na.czarnych napisała:

        > Leszek Miller
        > @LeszekMiller
        > ·
        > 1h
        > Prezydent Karol Nawrocki, występując dziś z okazji Święta Wojska Polskiego, pow
        > iedział: „Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków
        > wypisane jest «Bóg, Honor, Ojczyzna», a nie SAFE”. Brzmi podniośle. Tyle że
        > z historią na bakier. „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie było od wieków dewizą Wojska P
        > olskiego. W odrodzonej Polsce, po 1918 roku, oficjalną dewizą umieszczaną na sz
        > tandarach wojskowych było „Honor i Ojczyzna”.
        Tak stanowiła ustawa z 1 sier
        > pnia 1919 roku. I właśnie ta dewiza obowiązywała w całej II Rzeczypospolitej. „
        > Bóg, Honor, Ojczyzna” pojawiło się jako oficjalna dewiza na sztandarach Polskic
        > h Sił Zbrojnych dopiero podczas II wojny światowej — w 1943 roku, z inicjatywy
        > Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Po przerwie na okres PRL ustawa
        > z 19 lutego 1993 roku przywróciła „Bóg, Honor, Ojczyzna” jako element sztandar
        > ów Sił Zbrojnych RP. Dobrze jest być gorącym zwolennikiem tradycji i jednocześn
        > ie znać jej historię.



        Miller coraz bardziej przekonuje, że wie co mówi.
        • pies.na.czarnych Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:19
          I jako jeden z niewielu ma odwagę mówić to co wie i to co myśli.
          • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:31
            pies.na.czarnych napisała:

            > I jako jeden z niewielu ma odwagę mówić to co wie i to co myśli.

            W jego wypadku to nie sztuka
    • pies.na.czarnych Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:23
      > Zwycięski Marszałek Piłsudski nie został wspomniany w dzisiejszym Święcie Wojsa Polskiego ani przez Premiera ( który pisał magisterkę na Jego temat) ani przez Prezydenta

      W normalnych krajach o agentach obcych wywiadów raczej nie wspomina się.
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 15:33
        pies.na.czarnych napisała:

        > > Zwycięski Marszałek Piłsudski nie został wspomniany w dzisiejszym Święcie
        > Wojsa Polskiego ani przez Premiera ( który pisał magisterkę na Jego temat) ani
        > przez Prezydenta
        >
        > W normalnych krajach o agentach obcych wywiadów raczej nie wspomina się.


        W Sejmie sytuacja była wyjątkowo ważna.
    • qwardian Pies.. 15.08.26, 15:59
      Program SYF nie może być lepszy od tego, który proponuje Bozia. Jesteś profesjonalistą i żyjesz wystarczająco długo, żeby wiedzieć kto na tej planecie pisze scenariusz..
      • pies.na.czarnych Re: Pies.. 15.08.26, 16:02
        Na defiladzie przedarła sie😲 prezentacja safe0% od glapińskiego🤣😁🤣 x.com/ObserwPatologii/status/2088605658136371547?s=20
    • stefan4 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 15.08.26, 18:24
      mazala2:
      > Zwycięski Marszałek Piłsudski nie został wspomniany w dzisiejszym Święcie Wojsa
      > Polskiego ani przez Premiera ( który pisał magisterkę na Jego temat)

      Mgr Donald Tusk nie pisał magisterki ani na temat żadnego ,,wojsa'', nawet polskiego; ani na temat niejakiego Piłsudskiego Józefa. Temat jego magisterki:
          ,,Kształtowanie się legendy Józefa Piłsudskiego w prasie i świadomości społecznej
          II Rzeczypospolitej''
      — czyli o mechanizmach powstawania legend, bajęd i porzekadeł historycznych i historycznawych.

      mazala2:
      > Zastanawiam się czy warto być w życiu wybitnym żołnierzem?

      Ten dylemat został już bardzo dawno temu rozstrzygnięty przez niejakiego Józefa Szwejka. Rozumiem Twoją niechęć do czytania kilkusetstronicowej książki, więc streszczam wniosek końcowy: absolutnie nie warto i lepiej znaleźć sobie jakieś uczciwe zajęcie.

      - Stefan
      • mazala2 Re: Naczelni dowódcy nie okryli się chwałą 16.08.26, 18:22
        stefan4 napisał:

        >
        >
        Temat jego magisterki: "Kształtowanie się legendy Józefa Piłsudskiego w prasie i świado
        > mości społecznej
        >     II Rzeczypospolitej''
        > — czyli o mechanizmach powstawania legend, bajęd i porzekadeł historyczny
        > ch i historycznawych.
        >
        >
        > - Stefan
        >

        Jeśli pisał o mechanizmach powstawania czegokolwiek to pewnie musiał zaznajomić czytelnika magisterki no i promotora gdzie takie mechanizmy powstawały i w jaki sposób się utrwalały . Czy Stefek rozumie o co pytam i co pośrednio twierdzę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka