Dodaj do ulubionych

Czy ja jestem opozycja demokratyczna

05.09.26, 14:48
Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopisma 2-go obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność Walczącą.
Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to? 🤔
Obserwuj wątek
    • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 15:26
      Na pewno masz większe zasługi niż troll storima, który nieustannie próbuje nam wmówić, ze działał w opozycji antykomunistycznej gdy już było prawie po wszystkim 😅. O Morawieckim, który zapisał się do dziecięcej partyzantki antykomunistycznej wolę nie wspominać :)
      • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 10:40
        pies.na.czarnych napisała:

        > Na pewno masz większe zasługi niż troll storima, który nieustannie próbuje n
        > am wmówić
        , ze działał w opozycji antykomunistycznej gdy już było prawie po
        > wszystkim 😅. O Morawieckim, który zapisał się do dziecięcej partyzantki antyko
        > munistycznej wolę nie wspominać :)


        Ja niczego nie muszę „wmawiać”. Mój status i działalność w opozycji antykomunistycznej są oficjalnie zweryfikowane i potwierdzone państwowym dokumentem Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).

        Zestawienie anonimowego usera z dewastująco fałszywym opisem sytuacji, która absolutnie nie mogła mieć miejsca w PRL, z moją działalnością udokumentowaną oficjalnym dokumentem Rzeczypospolitej, jest setnym dowodem na to, że konto pies.na.czarnych nie jest Polakiem, nie ma żadnego pojęcia o realiach życia w PRL i nigdy nie mieszkało w PRL na stałe.

        „Wmawiać” cokolwiek na tym forum musi wyłącznie rosyjski operator, który pod osłoną translatora gorączkowo próbuje ulepić z konta pies.na.czarnych sztuczną tożsamość 80-letniego polskiego seniora, marynarza, który bez paszportu uciekł ze zmilitaryzowanego zakładu w PRL i zabrał ze sobą żonę z paszportem – no po prostu brednia goni brednię.

        Zostały wam już tylko wyświechtane skrypty i bezradne odwracanie uwagi od własnej dekonspiracji.



      • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 11:38
        > Mój status i działalność

        Kogo to obchodzi na anonimowym forum. Poza tym tam nie ma nic o działalności tego faceta pod, którego się podszywasz.
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 14:44

          Pisząc o rzekomym „podszywaniu się”, putinowskie konto pies.na.czarnych po raz setny, w czystej recydywie, dopuszcza się oszczerstwa i popełnia przestępstwo.

          Tym wpisem konto to publicznie zarzuca mi poważne łamanie prawa: kradzież cudzej tożsamości oraz fałszowanie oficjalnych stron informacyjnych i dokumentów państwowych instytucji Rzeczypospolitej Polskiej (IPN).

          To tylko kolejny dowód na to, do jakich absurdów i pomówień muszą posunąć się rosyjscy operatorzy tego konta, gdy zderzają się z twardymi, urzędowymi faktami, i którzy nieustannie fałszują i dyskredytują polskie rządowe źródła informacji.

          Żadnemu Polakowi nie przeszłoby przez głowę, aby kwestionować prawdziwość oficjalnych, informacyjnych stron rządowych Rzeczypospolitej Polskiej i po raz setny oskarżać w ten sposób kogoś, kto na tym forum nie jest anonimowy.

          PS
          Ktoś, kto od dawna przybiera fałszywą tożsamość „polskiego marynarza” wychowanego i edukowanego w PRL, kompromituje się taką niewiedzą podwójnie. Ani nie jest Polakiem. Nie był marynarzem. I nigdy nie mieszkał w naszym kraju na stałe.

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,180194645,180194645,Jak_miniaturowa_krewetka_miala_ocalic_PRL.html?p=180263450
      • no-popis Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 06:36
        pies.na.czarnych napisała:

        > Na pewno masz większe zasługi niż troll storima, który nieustannie próbuje n
        > am wmówić
        , ze działał w opozycji antykomunistycznej gdy już było prawie po
        > wszystkim 😅. O Morawieckim, który zapisał się do dziecięcej partyzantki antyko
        > munistycznej wolę nie wspominać :)
        Trafił Storima w sedno jak Ci się tak z bólem wyświetla w każdym niemal temacie.
    • negativum Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 15:39
      Herr Donald mieszał wtedy farbę
      • x2468 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 22:22
        Mieszał farbę bo nie właził tak jak ty komunie w dudę i z tego powodu władza ludowa która uznała go za groźnego dla Prtii nie dopuszczała go do pracy w jego zawodzie.
        • no-popis Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 06:38
          x2468 napisał:

          > i z tego powodu władza lu
          > dowa która uznała go za groźnego dla Prtii nie dopuszczała go do pracy w jego z
          > awodzie.
          Daj jakieś dowody :) tego kłamstwa.
          Po prostu chciał lepiej zarabiać. Nic takiego nie miało miejsca.
          A teraz kluczowe pytanie skoro komuna tak się Tuska ...bała :) to czy był internowany i ile dni, tygodni czy lat spędził w więzieniu.
          • no-popis no co jest iXie? 10.09.26, 11:31
            no-popis napisała:

            > x2468 napisał:
            >
            > > i z tego powodu władza lu
            > > dowa która uznała go za groźnego dla Prtii nie dopuszczała go do pracy w
            > jego z
            > > awodzie.

            > A teraz kluczowe pytanie skoro komuna tak się Tuska ...bała :) to czy był inter
            > nowany i ile dni, tygodni czy lat spędził w więzieniu.

            Znasz odpowiedź czy podpowiedzieć?
            • pies.na.czarnych Re: no co jest iXie? 10.09.26, 12:22
              no-popis napisała:

              > no-popis napisała:
              >
              > > x2468 napisał:
              > >
              > > > i z tego powodu władza lu
              > > > dowa która uznała go za groźnego dla Prtii nie dopuszczała go do pr
              > acy w
              > > jego z
              > > > awodzie.
              >
              > > A teraz kluczowe pytanie skoro komuna tak się Tuska ...bała :) to czy
              > był inter
              > > nowany i ile dni, tygodni czy lat spędził w więzieniu.

              > Znasz odpowiedź czy podpowiedzieć?
              >

              Za mało obciążającego materiału na niego zebrałeś, SB-kapusto i dlatego go nie internowano.
          • ukos Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 22:59
            no-popis napisała:

            > kluczowe pytanie skoro komuna tak się Tuska ...bała :)
            > to czy był internowany i ile dni, tygodni czy lat spędził w więzieniu.

            A kiedy to był internowany twój właściciel Jarosław Kaczyński? W którym to obozie internowanych czy może ciężkim więzieniu przechodził gehennę tortury pączkiem i herbatką? Czy przypadkiem nie w żadnym? Czyż nie u jakiegoś trzeciorzędnego ubeckiego popychla to było? I czyż to nie ten popychel znieważył wielkiego WUC-a wspomnianą torturą i odesłaniem jako mało ważnego do domciu? Inni jakoś nie stawiali się na ubeckie wezwania, ale ten pobiegł w te pędy. Ten gość po wygodnym spanku 13 grudnia do południa cierpi na groteskową, nieuleczalną traumę nieinternowania (gorszy od brata), którą bezskutecznie usiłuje uśmierzać projekcją swoich kompleksów na innych - idiotyczny slogan o "koalicji !3 grudnia" wymuszony stójką na potylicy niejakiego Du.y, częste wypominanie innym, że też nie byli internowani, zaprzęganie do tej propagandy całego zaplecza politycznego i armii internetowych trolli, takich jak np. yes-PiSS. Zamiast do internatu trafił na salę wykładową, gdzie w stanie wojennym szkolił ubeków. Bidulek po prostu, wiatr w oczy.
    • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 15:52
      czciborwielki napisał(a):

      > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopisma 2-g
      > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność Walczą
      > cą.
      > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to? 🤔

      Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzedawać. Robili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
      Wiem to od Bujaka.
      • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 18:33
        mazala2 napisał:

        > czciborwielki napisał(a):
        >
        > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopis
        > ma 2-g
        > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność
        > Walczą
        > > cą.
        > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to?
        > 🤔
        >
        > Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzedawać. R
        > obili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
        > Wiem to od Bujaka.

        Kazali sprzedawać, o ile dobrze pamiętam, to były materiały płatne. Ulotki były bezpłatne.
        • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 18:38
          czciborwielki napisał(a):

          > mazala2 napisał:
          >
          > > czciborwielki napisał(a):
          > >
          > > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i cz
          > asopis
          > > ma 2-g
          > > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solida
          > rność
          > > Walczą
          > > > cą.
          > > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś
          > za to?
          > > 🤔
          > >
          > > Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzeda
          > wać. R
          > > obili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
          > > Wiem to od Bujaka.
          >
          > Kazali sprzedawać, o ile dobrze pamiętam, to były materiały płatne. Ulotki były
          > bezpłatne.


          Stanowczo źle pamiętasz. Powiedz ile masz lat ?
          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 10:09
            mazala2 napisał:

            > czciborwielki napisał(a):
            >
            mazala2 napisał:
            > >
            > > czciborwielki napisał(a):
            > >
            > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotk
            > i i cz
            > > asopis
            > > ma 2-g
            > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i
            > Solida
            > > rność
            > > Walczą
            > > cą.
            > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się tera
            > z coś
            > > za to?

            >
            > Stanowczo źle pamiętasz. Powiedz ile masz lat ?
            >


            Brawo!

            Za wyłapanie tego bezczelnego kłamstwa i publikowania fałszywych informacji przez "czciborwielki".
        • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 18:40
          czciborwielki napisał(a):

          > mazala2 napisał:
          >
          > > czciborwielki napisał(a):
          > >
          > > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i cz
          > asopis
          > > ma 2-g
          > > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solida
          > rność
          > > Walczą
          > > > cą.
          > > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś
          > za to?
          > > 🤔
          > >
          > > Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzeda
          > wać. R
          > > obili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
          > > Wiem to od Bujaka.
          >
          > Kazali sprzedawać, o ile dobrze pamiętam, to były materiały płatne. Ulotki były
          > bezpłatne.


          W jakim mieście to się odbywało i kto z regionu wydawał ci polecenia?
        • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:08
          W jakim mieście to się odbywało i kto z regionu wydawał ci polecenia?
          Możesz zdradzić swój wiek?
          • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:39
            mazala2 napisał:

            > W jakim mieście to się odbywało i kto z regionu wydawał ci polecenia?
            > Możesz zdradzić swój wiek?
            >

            Pytanie do chatgpt:
            "Czy podziemne wydawnictwa pod koniec lat 80-tych były płatne czy bezpłatne? Chodzi mi o takie pisma jak Tygodnik Mazowsze i Solidarność Walcząca."

            Odpowiedź:
            "Tak — najczęściej były płatne, choć funkcjonowały w specyficznym obiegu i ceny nie zawsze były formalnie eksponowane.

            „Tygodnik Mazowsze” był kolportowany za opłatą. Pieniądze z kolportażu pomagały pokrywać koszty papieru, druku i transportu. Nie oznaczało to jednak zwykłej sprzedaży detalicznej jak w przypadku legalnej prasy — był to nielegalny, konspiracyjny kolportaż.
            Wydawnictwa związane z „Solidarnością Walczącą” również były zazwyczaj sprzedawane, choć zdarzało się, że egzemplarze przekazywano bezpłatnie, np. sympatykom, współpracownikom czy w ramach określonych akcji."

            A odnośnie tego ile mam lat i w jakim mieście to było - a ch... cię to obchodzi! Zajmuj się swoimi sprawami wścibska kreaturo.
            • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:49
              czciborwielki napisał(a):

              > mazala2 napisał:
              >
              > > W jakim mieście to się odbywało i kto z regionu wydawał ci polecenia?
              > > Możesz zdradzić swój wiek?
              > >
              >
              > Pytanie do chatgpt:
              > "Czy podziemne wydawnictwa pod koniec lat 80-tych były płatne czy bezpłatne? Ch
              > odzi mi o takie pisma jak Tygodnik Mazowsze i Solidarność Walcząca."
              >
              > Odpowiedź:
              > "Tak — najczęściej były płatne, choć funkcjonowały w specyficznym obiegu i ceny
              > nie zawsze były formalnie eksponowane.
              >
              > „Tygodnik Mazowsze” był kolportowany za opłatą. Pieniądze z kolportażu pomagały
              > pokrywać koszty papieru, druku i transportu. Nie oznaczało to jednak zwykłej s
              > przedaży detalicznej jak w przypadku legalnej prasy — był to nielegalny, konspi
              > racyjny kolportaż.
              > Wydawnictwa związane z „Solidarnością Walczącą” również były zazwyczaj sprzedaw
              > ane, choć zdarzało się, że egzemplarze przekazywano bezpłatnie, np. sympatykom,
              > współpracownikom czy w ramach określonych akcji."
              >
              > A odnośnie tego ile mam lat i w jakim mieście to było - a ch... cię to obchodzi
              > ! Zajmuj się swoimi sprawami wścibska kreaturo.


              Wystawiasz sobie nienajlepszą opinię.
            • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:52
              Nie zapytałeś czy dotyczył to studentów.
              Krętacz i młodociany picer by
              • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 20:07
                mazala2 napisał:

                > Nie zapytałeś czy dotyczył to studentów.
                > Krętacz i młodociany picer by
                >

                Proszę uprzejmie odpindolić się ode mnie.
                • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 20:10
                  czciborwielki napisał(a):

                  > mazala2 napisał:
                  >
                  > > Nie zapytałeś czy dotyczył to studentów.
                  > > Krętacz i młodociany picer by
                  > >
                  >
                  > Proszę uprzejmie odpindolić się ode mnie.

                  Najuprzejmiej odmawiam 😀🍷
                  • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 21:17
                    mazala2 napisał:

                    > czciborwielki napisał(a):
                    >
                    > > mazala2 napisał:
                    > >
                    > > > Nie zapytałeś czy dotyczył to studentów.
                    > > > Krętacz i młodociany picer by
                    > > >
                    > >
                    > > Proszę uprzejmie odpindolić się ode mnie.
                    >
                    > Najuprzejmiej odmawiam 😀🍷

                    Odmów lepiej różaniec.
        • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:56
          Zakonnik macała2 miał wszystko za darmo. Zakonnicy i inne kreatury z KK do dzisiaj mają wszystko za darmochę.
          • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 20:12
            pies.na.czarnych napisała:

            > Zakonnik macała2 miał wszystko za darmo. Zakonnicy i inne kreatury z KK do dzis
            > iaj mają wszystko za darmochę.

            O przepraszam bardzo. Kundla wziąłem ze schroniska i zapłaciłem jak się należało. Dobry pies.
          • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 21:16
            pies.na.czarnych napisała:

            > Zakonnik macała2 miał wszystko za darmo. Zakonnicy i inne kreatury z KK do dzis
            > iaj mają wszystko za darmochę.

            To jest zakonnik?
      • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 20:19
        "Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzedawać. Robili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".

        No, to wychodzi na to, że Solidarność Walcząca naprawdę zwalczała zwykłą Solidarność, skoro pismo tej pierwszej organizacji kosztowało 5 złotych za egzemplarz:)

        A o sprzedaży książek pisze Encyklopedia Solidarności. Mało wiarygodny materiał?
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 21:21
          sverir napisał:

          > "Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzedawać.
          > Robili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
          >
          > No, to wychodzi na to, że Solidarność Walcząca naprawdę zwalczała zwykłą Solida
          > rność, skoro pismo tej pierwszej organizacji kosztowało 5 złotych za egzemplarz
          > :)
          >
          > A o sprzedaży książek pisze Encyklopedia Solidarności. Mało wiarygodny materiał
          > ?


          Wg konta pies.na.czarnych publikacja którą przywołujesz podaje fałszywe informacje.

          Nie zauważyłem abyś kiedykolwiek prostował to oszczerstwo wobec jednego oficjalnych źródeł informacji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej.


          Czy wiedzę na ten temat który tu omawiasz czerpiesz z własnego doświadczenia?

          Czytałeś literaturę drugiego obiegu? Zajmowałeś się jej dystrybucją? Otrzymywałeś w tamtych czasach tego rodzaju literaturę?
          • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 13:04
            "Wg konta pies.na.czarnych publikacja którą przywołujesz podaje fałszywe informacje."

            Ale wg Ciebie podaje prawidłową.

            "Nie zauważyłem abyś kiedykolwiek prostował to oszczerstwo wobec jednego oficjalnych źródeł informacji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej."

            Zuch chłopak! Różnie z Tobą jest, ale wzrok masz nadal dobry.

            "Czy wiedzę na ten temat który tu omawiasz czerpiesz z własnego doświadczenia?"

            Nie omawiam tutaj niczego - napisałem wyraźnie, co pisze Encyklopedia Solidarności. Tak jak - zgaduję - o II WŚ też mi nie pisałeś z własnych doświadczeń.


            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 13:35
              sverir napisał:

              > "Wg konta pies.na.czarnych publikacja którą przywołujesz podaje fałszywe inform
              > acje."
              >
              > Ale wg Ciebie podaje prawidłową.
              >
              > "Nie zauważyłem abyś kiedykolwiek prostował to oszczerstwo wobec jednego oficja
              > lnych źródeł informacji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej."
              >
              > Zuch chłopak! Różnie z Tobą jest, ale wzrok masz nadal dobry.
              >
              > "Czy wiedzę na ten temat który tu omawiasz czerpiesz z własnego doświadczenia?"
              >
              > Nie omawiam tutaj niczego - napisałem wyraźnie, co pisze Encyklopedia Solidarno
              > ści. Tak jak - zgaduję - o II WŚ też mi nie pisałeś z własnych doświadczeń.
              >
              >

              Sverir tak kurczowo trzyma się oficjalnych wydawnictw i powołuje na autorytet *Encyklopedii Solidarności*, gdy wygodnie mu podeprzeć tym internetową polemikę. Kiedy jednak konto *pies.na.czarnych* latami rozsiewało kłamstwa i podważało autentyczność haseł dotyczących opozycjonistów PRL w tej rządowej bazie danych na temat PRL, jakoś nie zauważyłem, żeby śpieszył z prostowaniem tych oszczerstw albo upominał się o rzetelność historyczną.

              Wygodnie jest szafować hasłami z encyklopedii, nie mając ani zielonego pojęcia o realiach podziemnego kolportażu, i odwracać kota ogonem tekstem, że o II wojnie światowej też nie piszemy z własnych doświadczeń.

              Ja znam to z autopsji i poprawiłem fałszywe informacje, które Sverir opublikował na ten temat, bo prawdziwa historia to nie jest gra w cytaty dla kanapowych teoretyków, tylko dla tych, którzy jak ja
              znają to z autopsji i potrafią zrektyfikować informacje z doświadczenia życiowego, które ktoś sobie wystuka w necie i błędnie wstawi fałszywe detale.


              PS Przywołał też swe błędne i fałszywe informacje w temacie. Skompromitował się już tutaj między innymi brakiem wiedzy wałkowanej na lekcjach historii w polskich szkołach o „blitzkriegu”.

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,180258977,180258977,Dnia_1_wrzesnia.html?p=180270120](https://www.google.com/search?q=https://forum.gazeta.pl/forum/w,28,180258977,180258977,Dnia_1_wrzesnia.html%3Fp%3D180270120)
              • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 14:29
                PS
                Protekcjonalne „Zuch chłopak!” z ust osoby młodszej o kilka dekad obnaża rażący brak elementarnej ogłady. Gdy kończą się argumenty, ich miejsce zajmuje bezradna arogancja, która demaskuje brak kultury osobistej autora oraz żenujący poziom jego polemiki i stanowi akt jego merytorycznej kapitulacji.
                • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 15:31
                  "Protekcjonalne „Zuch chłopak!” z ust osoby młodszej o kilka dekad obnaża rażący brak elementarnej ogłady. "

                  Obok elementarnej ogłady nawet nie stałeś ptysiu:)

                  "Gdy kończą się argumenty, ich miejsce zajmuje bezradna arogancja, która demaskuje brak kultury osobistej autora oraz żenujący poziom jego polemiki i stanowi akt jego merytorycznej kapitulacji."

                  Jesteś w stanie pojąć koleś, że średnio 9 na 10 twoich komentarzy na tym forum to są wycieczki w stronę rozmówców i komentarze na ich temat? Jesteś dokładnie ostatnią osobą, która mogłaby tutaj wypowiadać się na temat kultury, zasad, uprzejmości. Prędzej zapytałbym hrabiego co wypada, a czego nie, niż ciebie.
              • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 15:29
                "Sverir tak kurczowo trzyma się oficjalnych wydawnictw i powołuje na autorytet *Encyklopedii Solidarności*, gdy wygodnie mu podeprzeć tym internetową polemikę. Kiedy jednak konto[...]"

                Nie trzymam się kurczowo oficjalnego wydawnictwa - to był ukłon w twoją stronę, skoro jest to dla Ciebie krynica mądrości, to niewątpliwie przyjmiesz ją także wtedy, gdy nie mówi o bohaterskim Marku, tylko o sprzedaży wydawnictw.
                • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 22:20
                  sverir napisał:

                  > "Sverir tak kurczowo trzyma się oficjalnych wydawnictw i powołuje na autorytet
                  > *Encyklopedii Solidarności*, gdy wygodnie mu podeprzeć tym internetową polemikę
                  > . Kiedy jednak konto[...]"
                  >
                  > Nie trzymam się kurczowo oficjalnego wydawnictwa - to był ukłon w twoją stronę,
                  > skoro jest to dla Ciebie krynica mądrości, to niewątpliwie przyjmiesz ją także
                  > wtedy, gdy nie mówi o bohaterskim Marku, tylko o sprzedaży wydawnictw.
                  A wystarczy wbić w Google. I wszystko pokaże. Bez zgody własciciela nie będę wrzucał. Można powiedzieć, że wielu się do niego nie umywa.
                  • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 04:59
                    "A wystarczy wbić w Google. I wszystko pokaże. Bez zgody własciciela nie będę wrzucał. Można powiedzieć, że wielu się do niego nie umywa"

                    Chwilowo brzmisz po stronie storimy, ale uważaj - jeśli zrozumie, że uznasz lekturę internetu za wystarczającą i odrzucisz wspomnienia storimy jako pewnik, od razu uzna Cię za komunistę!:)
      • no-popis Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 06:39
        mazala2 napisał:

        > czciborwielki napisał(a):
        >
        > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopis
        > ma 2-g
        > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność
        > Walczą
        > > cą.
        > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to?
        > 🤔
        >
        > Zarówno ulotki jak i czasopisma należało rozdawać studentom a nie sprzedawać. R
        > obili tak informatorzy strony zwalczającej "Solidarność".
        > Wiem to od Bujaka.
        Robili na tym nieuczciwą kasę.
    • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 19:27
      Wygląda że raczej jesteś picerem.
      • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 06:20
        mazala2 napisał:

        > Wygląda że raczej jesteś picerem.
        >

        Twierdzisz, że mówię nieprawdę?
        • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 06:30
          czciborwielki napisał(a):

          > mazala2 napisał:
          >
          > > Wygląda że raczej jesteś picerem.
          > >
          >
          > Twierdzisz, że mówię nieprawdę?

          Twierdzę jedynie, że budzi moje zdziwienie fakt, że znasz prawdę i ją przedstawiasz na FK.
          • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 20:41
            mazala2 napisał:

            > czciborwielki napisał(a):
            >
            > > mazala2 napisał:
            > >
            > > > Wygląda że raczej jesteś picerem.
            > > >
            > >
            > > Twierdzisz, że mówię nieprawdę?
            >
            > Twierdzę jedynie, że budzi moje zdziwienie fakt, że znasz prawdę i ją przedstaw
            > iasz na FK.

            Co w tym dziwnego? Na forum należy przecież przedstawiać prawdę. Forum nie jest od tego, żeby kłamać.
            • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 10:42
              czciborwielki napisał(a):

              > mazala2 napisał:
              >
              > > czciborwielki napisał(a):
              > >
              > > > mazala2 napisał:
              > > >
              > > > > Wygląda że raczej jesteś picerem.
              > > > >
              > > >
              > > > Twierdzisz, że mówię nieprawdę?
              > >
              > > Twierdzę jedynie, że budzi moje zdziwienie fakt, że znasz prawdę i ją prz
              > edstaw
              > > iasz na FK.
              >
              > Co w tym dziwnego? Na forum należy przecież przedstawiać prawdę. Forum nie jest
              > od tego, żeby kłamać.


              To forum miało i ma zupełnie inne zadanie.
    • hordol e tam 06.09.26, 06:59
      czciborwielki napisał(a):

      > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopisma 2-g
      > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność Walczą
      > cą.
      > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to? 🤔
      prędzej były konfident
      • pies.na.czarnych Re: e tam 06.09.26, 09:12
        Gdyby tak było jak piszesz to on dzisiaj byłby w PiS i w trollowni storimy.
      • czciborwielki Re: e tam 06.09.26, 16:42
        hordol napisała:

        > czciborwielki napisał(a):
        >
        > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopis
        > ma 2-g
        > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność
        > Walczą
        > > cą.
        > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to?
        > 🤔
        > prędzej były konfident

        Że niby ja jestem były konfident bo sprzedawałem pisma 2-go obiegu pod koniec lat 80-tych pod stołówką studencką? 🤩
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 10:15
      To jest po prostu ordynarnie bezczelne kłamstwo.
      Fałszowanie realiów epoki.

      Widać, ze ten człowiek NIE MÓGŁ wychowywać się w PRL.

      Jaki jest cel przyjmowania i kreowanie tej EWIDENTNIE
      fałszywej tożsamości na forum gazeta.pl ???

      PS
      Opiszę detale wkrótce.
      • hordol wątek(chć nie na temat) zapowiada się 06.09.26, 11:08

        > PS
        > Opiszę detale wkrótce.

        wręcz sensacyjnie
        • pies.na.czarnych Re: wątek(chć nie na temat) zapowiada się 06.09.26, 11:34
          storima będzie musiał zajrzeć do archiwum KGB.
          • no-popis Re: wątek(chć nie na temat) zapowiada się 10.09.26, 06:40
            pies.na.czarnych napisała:

            > storima będzie musiał zajrzeć do archiwum KGB.

            Nie da rady bo jego wniosek Ty negatywnie zaopiniujesz w KGB jako odpowiedzialny za propagandę w Polsce na tym forum.
        • storima Re: wątek(chć nie na temat) zapowiada się 06.09.26, 11:43
          hordol napisała:

          > czciborwielki napisał(a):
          >
          > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopis
          > ma 2-g
          > > o obiegu przed stołówką studencką. M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność
          > Walczą
          > > cą.
          > > Czy ja jestem opozycja demokratyczna i czy należy mi się teraz coś za to?
          > 🤔
          > prędzej były konfident


          hordol napisała:

          >
          > > PS
          > > Opiszę detale wkrótce.
          >
          > wręcz sensacyjnie


          Nie.

          Tak jak Ty i Mazala.

          Zgodnie z realiami epoki:

          > prędzej były konfident
          • hordol Re: wątek(chć nie na temat) zapowiada się 06.09.26, 12:08
            ja już w przedszkolu należałem do SZDP (Socjalistyczny Związek Dzieci Polskich)
            • storima Re: wątek(chć nie na temat) zapowiada się 06.09.26, 13:24
              hordol napisała:

              > ja już w przedszkolu należałem do SZDP (Socjalistyczny Związek Dzieci Polskich)

              Umiejętne zamanifestowane w kontekście poczucie humoru świadczy o dobrej inteligencji.
      • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 16:45
        storima napisał:

        > To jest po prostu ordynarnie bezczelne kłamstwo.
        > Fałszowanie realiów epoki.
        >
        > Widać, ze ten człowiek NIE MÓGŁ wychowywać się w PRL.
        >
        > Jaki jest cel przyjmowania i kreowanie tej EWIDENTNIE
        > fałszywej tożsamości na forum gazeta.pl ???
        >
        > PS
        > Opiszę detale wkrótce.

        To było do mnie??
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 12:45
      Zresztą, to już jest absolutny szczyt absurdu i czysta komedia pomyłek w wykonaniu tego konta. Kiedy człowiek czyta te ich rewelacje o rzekomej „sensacyjnej ucieczce marynarza bez paszportu ze zmilitaryzowanego zakładu pracy z PRL, podczas gdy żona ten paszport cudownie posiadała”, ręce opadają. Przecież każdy, kto chociaż przez ułamek sekundy dotknął realiów PRL-u, tarcza się ze śmiechu na widok takich bajek. Zmilitaryzowany zakład pracy, status marynarza, brak paszportu i nagły, filmowy skok przez płot z żoną, która dokument miała w kieszeni – to brzmi jak scenariusz kiepskiego filmu szpiegowskiego napisanego przez kogoś, kto o Polsce Ludowej wie tyle, co z Wikipedii, tej rosyjskiej, kontrolowanej przez Putina wersji.

      Konto pies.na.czarnych próbuje teraz zmienić temat i ucieka od niewygodnych pytań zasłoną dymną o „anonimowym forum”, ale faktów nie da się zamieść pod dywan.

      Najzabawniejsze w całej tej obronie jest to, jak kolaborant tego konta, czciborwielki, spektakularnie gubi się we własnych zeznaniach. Najpierw rzuca hasło o rzekomym sprzedawaniu prasy z otwartego stoiska, a kiedy przychodzi do konkretów, nagle okazuje się, że pamięć szwankuje, a precyzja paruje. Przecież rzucony przez niego termin „koniec lat 80.” to czysta zasłona dymna, do której można dopasować wszystko, co akurat pasuje pod tezę.

      Równie dobrze mogło to być w 1987, 1988 czy 1989 roku – taki rozrzut lat w życiorysie rzekomego opozycjonisty to nie pamięć, to po prostu całkowity brak zakotwiczenia w realiach tamtego okresu.

      Ktoś, kto naprawdę przeżył tamte lata i uczestniczył w jakiejkolwiek działalności, nie rzuca datami na oślep jak z kapelusza, wypisując piramidalne brednie o sprzedaży ulotek i kompromitująco poprawiając się, gdy został złapany na gorącym uczynku przez mistyfikację.

      O sprzedawaniu ulotek!!!! To ci, którzy zrzucali je z dachów, zbiegali na dół i zbierali za nie pieniądze???

      I takie brednie wspiera konto pies.na.czarnych, kwestionując rzetelność państwowych archiwów Rzeczypospolitej Polskiej, a wspierając głupkowate wpisy samozwańczego opozycjonisty. Dając po raz setny dowód, że nie jest żadnym Polakiem, a naszą rzeczywistość zna z Wikipedii, tej rosyjskiej, kontrolowanej przez Putina wersji.

      • czciborwielki A co to za histeria? 06.09.26, 17:12
        storima napisał:

        > Zresztą, to już jest absolutny szczyt absurdu i czysta komedia pomyłek w wykona
        > niu tego konta. Kiedy człowiek czyta te ich
        ...

        A co to za jakaś histeria? To JA wiem najlepiej, co robiłem, chociaż oczywiście szczegóły mi się zamazują, bo to było dawno.
        Sprzedawaliśmy czasopisma (też jakieś książki, czasem mieliśmy chyba "Kulturę" Giedroycia). To na 100% nie było w r. 1987, to było najprawdopodobniej jesienią 1988 i wiosną 1989, przed wyborami czerwcowymi. Ze dwa razy brałem też udział w strajku NZS-owskim, raz na naszej uczelni, raz na innej. W czerwcu 1989, już po wyborach, spaliśmy raz pod namiotem w szybko skleconym ośrodku protestacyjnym w centrum miasta, w proteście przeciwko masakrze na placu Tiananmen.
        Mam trochę zdjęć z tamtego okresu, możliwe że na niektórych są dokładne daty. Z ciekawości przejrze to, kiedy będę miał możliwość.
        • pies.na.czarnych Re: A co to za histeria? 07.09.26, 18:15
          > A co to za jakaś histeria? To JA wiem najlepiej, co robiłem

          Mylisz się! Storima wie zawsze lepiej 😅😅😅
          • czciborwielki Re: A co to za histeria? 07.09.26, 20:18
            pies.na.czarnych napisała:

            > > A co to za jakaś histeria? To JA wiem najlepiej, co robiłem
            >
            > Mylisz się! Storima wie zawsze lepiej 😅😅😅

            Moje wrażenie to że to jakiś histeryczny świr.
            • pies.na.czarnych Re: A co to za histeria? 07.09.26, 20:24
              Świr, albo dobrze przeszkolony troll. Stawiam na to drugie i już od dawna łączę go z kacapską trollownią.
            • boggi_dan Re: A co to za histeria? 07.09.26, 22:26
              czciborwielki napisał(a):

              > pies.na.czarnych napisała:
              >
              > > > A co to za jakaś histeria? To JA wiem najlepiej, co robiłem
              > >
              > > Mylisz się! Storima wie zawsze lepiej 😅😅😅
              >
              > Moje wrażenie to że to jakiś histeryczny świr.
              Z ciebie to taki bohater jak z koziej brody drapak. Zakładasz mnóstwo wątków, napylasz na religię. I jeszcze kogoś oceniasz negatywnie. Przypomnij mi pod jakim nickiem pisałeś wcześniej. Ja wiem.
      • no-popis Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 06:42
        storima napisał:

        > Zresztą, to już jest absolutny szczyt absurdu i czysta komedia pomyłek w wykona
        > niu tego konta. Kiedy człowiek czyta te ich rewelacje o rzekomej „sensacyjnej u
        > cieczce marynarza bez paszportu ze zmilitaryzowanego zakładu pracy z PRL, podcz
        > as gdy żona ten paszport cudownie posiadała”, ręce opadają. Przecież każdy, kto
        > chociaż przez ułamek sekundy dotknął realiów PRL-u, tarcza się ze śmiechu na w
        > idok takich bajek. Zmilitaryzowany zakład pracy, status marynarza, brak paszpor
        > tu i nagły, filmowy skok przez płot z żoną, która dokument miała w kieszeni – t
        > o brzmi jak scenariusz kiepskiego filmu szpiegowskiego napisanego przez kogoś,
        > kto o Polsce Ludowej wie tyle, co z Wikipedii, tej rosyjskiej, kontrolowanej pr
        > zez Putina wersji.
        >
        > Konto pies.na.czarnych próbuje teraz zmienić temat i ucieka od niewygodnych pyt
        > ań zasłoną dymną o „anonimowym forum”, ale faktów nie da się zamieść pod dywan.
        >
        >
        > Najzabawniejsze w całej tej obronie jest to, jak kolaborant tego konta, czcibor
        > wielki, spektakularnie gubi się we własnych zeznaniach. Najpierw rzuca hasło o
        > rzekomym sprzedawaniu prasy z otwartego stoiska, a kiedy przychodzi do konkretó
        > w, nagle okazuje się, że pamięć szwankuje, a precyzja paruje. Przecież rzucony
        > przez niego termin „koniec lat 80.” to czysta zasłona dymna, do której można do
        > pasować wszystko, co akurat pasuje pod tezę.
        ....
        > I takie brednie wspiera konto pies.na.czarnych, kwestionując rzetelność państwo
        > wych archiwów Rzeczypospolitej Polskiej, a wspierając głupkowate wpisy samozwań
        > czego opozycjonisty. Dając po raz setny dowód, że nie jest żadnym Polakiem, a n
        > aszą rzeczywistość zna z Wikipedii, tej rosyjskiej, kontrolowanej przez Putina
        > wersji.
        Klasyka manipulacji pracowników aparatu propagandowego.
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 06.09.26, 23:24
      czciborwielki napisał(a):

      > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopisma 2-g
      > o obiegu przed stołówką studencką.

      To jest jedna wielka brednia.

      Odniosę się do faktu, że Mazala ma rację.

      Nie było sztywnych reguł, istniała elastyczność finansowa.

      W realiach dystrybucji bibuły zasady dystrybucji nigdy nie były sztywne, a kolporterzy często decydowali się na całkowite odstąpienie od pobierania nie mówiło się „opłat” ale cegiełek, jeśli odbiorcą był niezamożny student lub ktoś w trudnej sytuacji materialnej.

      Pisanie bredni, że pobierano opłaty za ulotki to czysty idiotyzm.

      Oznacza, że zrzucane z dachu ulotki ich kolporter zbiegał na chodnik i zbierał opłaty od tych przechodniów którzy je zbierali.

      Rozumiecie ten absurd?

      Oczywiście autor tych bredni czciborwielki to zweryfikowany przez putinowskie konto działacz opozycji demokratycznej PRL.

      Więcej o tych fałszywych informacjach podanych przez mistyfikatora czciborwielki wkrótce.

      • czciborwielki Co to za histeria? 07.09.26, 17:58
        storima napisał:

        > czciborwielki napisał(a):
        >
        > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopis
        > ma 2-g
        > > o obiegu przed stołówką studencką.
        >
        > To jest jedna wielka brednia.
        >
        > ...

        A co to za histeria? I insynuacje.To JA wiem najlepiej, co robiłem, chociaż oczywiście szczegóły mi się zamazują, bo to było dawno.
        Sprzedawaliśmy czasopisma (też jakieś książki, czasem mieliśmy chyba "Kulturę" Giedroycia). To na 100% nie było w r. 1987, to było najprawdopodobniej jesienią 1988 i wiosną 1989, przed wyborami czerwcowymi. Ze dwa razy brałem też udział w strajku NZS-owskim, raz na naszej uczelni, raz na innej. W czerwcu 1989, już po wyborach, spaliśmy raz pod namiotem w szybko skleconym ośrodku protestacyjnym w centrum miasta, w proteście przeciwko masakrze na placu Tiananmen.
        Mam trochę zdjęć z tamtego okresu, możliwe że na niektórych są dokładne daty. Z ciekawości przejrze to, kiedy będę miał możliwość.
        Twój wpis natomiast to bezczelne insynuacje.
      • no-popis Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 06:42
        storima napisał:

        > Więcej o tych fałszywych informacjach podanych przez mistyfikatora czciborwielk
        > i wkrótce.
        Czekam :)
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 15:55
      Przecież jasno się wyraziłem, że dysponując realnym doświadczeniem epoki jestem w stanie zweryfikować i uzupełnić rzekome encyklopedyczne informacje. Encyklopedia czy jakiekolwiek inne źródło leksykograficzne stanowi jedynie ogólny rys historyczny, który w starciu z realną praktyką podziemną wymaga korekty ze strony świadków epoki, a nie bezrefleksyjnego powielania mitów o "płatnych ulotkach" i robienia z tego internetowej dogmatyki – co uważam za swój obowiązek.

      Natomiast brak jakiejkolwiek reakcji na setki wpisów na przestrzeni ostatnich 4 lat przez konto pies.na.czarnych dyskredytujących i zarzucających oficjalnym źródłom państwowym Rzeczypospolitej Polskiej fałszowanie danych pokazuje, że Twoja wybiórcza gorliwość historyczna służy wyłącznie taniemu punktowaniu i utwierdzaniu rzucanych bezczelnie fałszerstw. Do tego dochodzi „Zuch chłopak!” z ust osoby młodszej o kilka dekad, co obnaża rażący brak elementarnej ogłady.

      I brak jakiejkolwiek refleksji nad wskazanymi Tobie poważnymi błędami rzeczowymi – chociażby w kwestii „blitzkriegu”, czyli tematu, który samemu w formie zarzutu wobec mnie przywołałeś, popisując się totalnym brakiem wiedzy z zakresu podstawowej historii powszechnej nauczanej w szkole.

      [forum.gazeta.pl/forum/w,28,180258977,180258977,Dnia_1_wrzesnia.html?p=180270120](https://forum.gazeta.pl/forum/w,28,180258977,180258977,Dnia_1_wrzesnia.html?p=180270120)
      • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 17:45
        Ech, Storima, ale ty się produkujesz, oj, produkujesz... A wszystko dlatego, że napisałem, że "podziemne" wydawnictwa też się sprzedawało. Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, skoro w 1982 wyjechałeś z kraju?
        • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 17:59
          sverir napisał:

          > Ech, Storima, ale ty się produkujesz, oj, produkujesz... A wszystko dlatego, że
          > napisałem, że "podziemne" wydawnictwa też się sprzedawało. Ale skąd ty możesz
          > o tym wiedzieć, skoro w 1982 wyjechałeś z kraju?

          Oczywiście że podziemne wydawnictwa się sprzedawało, i kupowało.
          • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 18:13
            Również pamietam, że sprzedawano książki proporczyki, emblematy. Było to, w krótkim okresie legalnie działającej Solidarności przed wprowadzenie stanu wojennego. Ulotek to raczej nikt nie sprzedawał, przynajmniej ja się z tym nie spotkałem.
            • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 20:19
              pies.na.czarnych napisała:

              > Również pamietam, że sprzedawano książki proporczyki, emblematy. Było to, w kró
              > tkim okresie legalnie działającej Solidarności przed wprowadzenie stanu wojenne
              > go. Ulotek to raczej nikt nie sprzedawał, przynajmniej ja się z tym nie spotkał
              > em.

              Mnie chodzi o lata 1988-89, tuż przed wyborami czerwcowymi.
              • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 20:26
                To nie wiem. W tych latach urwał mi się kontakt z Polską. Internetu wówczas nie było, a w radio o takich rzeczach nie mówiono.
        • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 18:14
          > Ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, skoro w 1982 wyjechałeś z kraju?

          Trafiony, zatopiony 😅😅😅
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 20:36
          Przecież wygnanie z kraju w tamtych realiach nie sprawiało, że człowiek rozpływał się w powietrzu, ani nie odcinało go od środowiska, przyjaciół i ciągłości konspiracyjnego doświadczenia. Kolportaż bibuły, jaki był w latach 70. i 80., nie zmienił się, a zasady do końca istnienia PRL pozostawały takie same. Do tego ten lekceważący żargon z „produkowaniem się” doskonale współgra z postawą człowieka pozbawionego dobrego wychowania: brak jakiejkolwiek refleksji nad własnymi bredniami, zero pokory po kompromitacji z „blitzkriegiem” i uporczywe wspieranie przez milczenie oszczerczych zarzutów, jakie konto pies.na.czarnych serwuje wobec oficjalnych źródeł państwowych Rzeczypospolitej Polskiej. Ktoś taki wybiórczo szafuje pogardzanymi na co dzień źródłami, bo po prostu nie rozumie, na czym polega wartość żywego doświadczenia w uzupełnianiu suchych encyklopedycznych faktów.
          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 20:45
            korekta:

            uporczywe wspieranie (ponad czteroletnie) przez przemilczenie oszczerczych zarzutów, jakie konto pies.na.czarnych serwuje wobec oficjalnych źródeł państwowych Rzeczypospolitej Polskiej.
          • negativum Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 21:06
            storima napisał:

            > Przecież wygnanie z kraju w tamtych realiach nie sprawiało, że człowiek rozpływ
            > ał się w powietrzu, ani nie odcinało go od środowiska, przyjaciół i ciągłości k
            > onspiracyjnego doświadczenia.

            Moja dziewczyna siedziała na dołku tydzień. Byłem zbyt młody i jej jeszcze nie znałem - miałem 10 lat.
            A ty spitoliłeś i tyle cię widzieli. Nie różnisz się niczym od suni.
            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 21:14
              przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/emigracja/115932,Emigracja-lat-osiemdziesiatych-XX-w-jako-jedno-z-nastepstw-internowania.html

              „Paszporty emigracyjne były wystawiane na rok i dotyczyły tylko jednokrotnego przekroczenia granicy. De facto były biletem w jedną stronę. (...) W okresie ważności paszportu emigracyjnego w razie chęci przyjazdu do Polski w odwiedziny trzeba było ubiegać się o zgodę, zatem przyjazd z powrotem do Polski był właściwie niemożliwy”.

              • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 21:17
                To naprawdę wzruszające, że jako 10-letni chłopiec w czasie stanu wojennego próbujesz dziś licytować się na kombatanctwo, podpierając się tygodniowym pobytem na dołku swojej przyszłej dziewczyny. Budowanie własnego pomnika konspiracyjnego na cudzych doświadczeniach to rzeczywiście szczyt opozycyjnej odwagi.
                Twój tekst o „spitoleniu” dowodzi tylko, że historyczną wiedzę czerpiesz chyba z pasków Dziennika Telewizyjnego z tamtego okresu. To, co nazywasz „ucieczką”, było zorganizowaną przez aparat bezpieczeństwa akcją przymusowej emigracji.
                Bezpieka w latach 80. po prostu wyciągnęła z szafy sprawdzone metody z Marca 1968 roku. Wtedy dawano zmuszonym do wyjazdu „dokument podróży” bez prawa powrotu. W stanie wojennym esbecy wchodzili do ośrodków dla internowanych i szantażowali działaczy: albo wyjazd z „paszportem emigracyjnym” ważnym tylko w jedną stronę, albo wieloletnie więzienie. Otrzymywało się bilet w jedną stronę i zakaz powrotu do ojczyzny.
                Zrównywanie wygnania politycznego, połączonego z bezwzględnym szantażem ze strony SB, z tchórzliwą ucieczką to powtarzanie kropka w kropkę komunistycznej propagandy z tamtych lat. Nazywanie tego ucieczką to – zaraz po „sprzedawaniu ulotek w butiku” – kolejne świadectwo twojej absolutnej ignorancji i braku jakiegokolwiek pojęcia o realiach działania aparatu represji w PRL. Ale czego wymagać od kogoś, kogo jedynym orężem w dyskusji o historii jest rzucanie podwórkowych inwektyw i zasłanianie się życiorysem dziewczyny.
                • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 04:58
                  "Twój tekst o „spitoleniu” dowodzi tylko, że historyczną wiedzę czerpiesz chyba z pasków Dziennika Telewizyjnego z tamtego okresu. To, co nazywasz „ucieczką”, było zorganizowaną przez aparat bezpieczeństwa akcją przymusowej emigracji."

                  Ja czerpię ze słów kogoś, kto to przeżył na własnej skórze:
                  "Pamietam gdy Ojciec Swiety apelowal do nas , aby kraju nie opuszczac. Oczywiscie
                  nie pietnowal nikogo kto to uczynil. Tak tez bylo to przyjety w kregach
                  opozycyjnych.
                  Zabraklo mnie tej odwagi nie starczylo sily. Ale nawet gdy bylem na emigracji
                  ubecy nachodzili mieszkanie moich rodzicow. Gdy po raz pierwszy przyjechalem do
                  Czestochowy w 1987 roku, zostalem zwiniety z ulicy przez ubecje i przetrzymany
                  przez kilka godzin na 'trojkacie'"

                  Ów ktoś przyznał, że brakowało mu po prostu odwagi, a to przecież wybitny częstochowski działacz opozycyjny, na pewno wiedział, co pisze.
            • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 22:11
              negativum napisał:


              > A ty spitoliłeś i tyle cię widzieli. Nie różnisz się niczym od suni.
              >

              Jak śmiesz porównywać mnie do tego zakłamanego trolla z podrobionym życiorysem? Ja nigdzie nie uciekałem. Wyjechałem legalnie kilka lat po stanie wojennym, zabrałem rodzinę ze soba na statek i po sprawie. Mialem powody aby opuścić Polskę, ale nie mam zamiaru o tym pisać tak jak to robi ten komsomolski debil storima, któremu wydaje się, ze jest bohaterem i wielkim opozycjonistą :)
              Przeprosin od ciebie nie oczekuję ukraiński synu, ale nie waż się więcej na takie porównania.
              • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 22:32
                pies.na.czarnych napisała:

                > negativum napisał:
                >
                >
                > > A ty spitoliłeś i tyle cię widzieli. Nie różnisz się niczym od suni.
                > >
                >
                > Jak śmiesz porównywać mnie do tego zakłamanego trolla z podrobionym życiorysem?
                > Ja nigdzie nie uciekałem. Wyjechałem legalnie kilka lat po stanie wojennym, za
                > brałem rodzinę ze soba na statek i po sprawie. Mialem powody aby opuścić Polskę
                > , ale nie mam zamiaru o tym pisać tak jak to robi ten komsomolski debil storima
                > , któremu wydaje się, ze jest bohaterem i wielkim opozycjonistą :)
                > Przeprosin od ciebie nie oczekuję ukraiński synu, ale nie waż się więcej na tak
                > ie porównania.
                I twoją rolą jesteś ośmieszać wszystko.. Nawet się przyczepiłeś do żony Nawrockiego i to w chamski sposób. Wątki religijne to pierwszy się meldujesz. Jak byś miał korzenie lewackie. Bóg Honor i Ojczyzna to tylko drwiny z tego robisz. Kiedyś cię nawet lubiłem, teraz po twoich wpisach to tylko niechęć.
                • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 23:13
                  > Bóg Honor i Ojczyzna to tylko drwiny z tego robisz.

                  W waszym wykonaniu "Honor" jest skrótem od słowa honorarium.

                  > Kiedyś cię nawet lubiłem,

                  Ja mimo wszystko nadal cie lubię. :)
            • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 06:28
              "A ty spitoliłeś i tyle cię widzieli. Nie różnisz się niczym od suni"

              I dlatego musimy wybaczyć storimie.

              Popatrz - udział w dwutygodniowym strajku, obsługa radiowęzła, cztery numery pisma strajkowego, a po ogłoszeniu stanu wojennego - cztery miesiące roznoszenia nielegalnych materiałów i wpadka - trzy miesiące w ośrodku internowania, z fatalnym żarciem, ale z otwartymi celami.
              Wychodzi po tych trzech miesiącach, wyjeżdża do USA, "bez prawa do powrotu". Nadludzkim staraniem uzyskuje jednak to prawo do powrotu w 1987 i natychmiast zatrzymuje go ubecja. I co? I zamiast zamknąć go natychmiast jako czołowego opozycjonistę regionu, oni po kilku godzinach przesłuchania go wypuszczają, jak pierwszego lepszego emigranta stanu wojennego. Żadnego bicia, żadnych wyroków za naruszenie zakazów i przepisów sprzed lat.
              Rozgoryczony ponownie wyjeżdża i od tamtego czasu rozpamiętuje tych kilka miesięcy, gdy czuł, że robił coś wielkiego. A co na to społeczeństwo? Pomników nie stawia, nie dają szkołom patronatu jego imienia - ot, wpis w encyklopedii na kilka zdań, bez czołobitności, z odnotowaniem. Nawet niektórzy koledzy z tamtych lat mówią "stary, odpuść, my już poszliśmy do przodu, też powinieneś".
              Naturalnie więc, że jest podwójnie rozgoryczony - ani ówczesne władze nie potraktowały go jak wroga nr 1, ani dzisiejsze społeczeństwo nie chce go potraktować, jako najważniejszego opozycjonistę tamtych czasów.
          • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 04:47
            Znakomicie, opanowałeś sztukę pisania na podstawowym poziomie. Teraz czas na drugą lekcję i rozpoczęcie nauki pisania z sensem. Brawo, storima.

            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 06:44
              sverir napisał:

              > Znakomicie, opanowałeś sztukę pisania na podstawowym poziomie. Teraz czas na dr
              > ugą lekcję i rozpoczęcie nauki pisania z sensem. Brawo, storima.
              >

              Zabawne, że o pisaniu „z sensem” pisze ktoś, kto po zderzeniu z twardymi dokumentami sztabowymi i bibliografią nie był w stanie odnieść się do ani jednego konkretnego faktu, ani przyznać do żenujących braków wiedzy historycznej na poziomie szkoły podstawowej, po czym sam wrzucił ten wątek, mieszając go z historią współczesną Polski.

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,180258977,180258977,Dnia_1_wrzesnia.html?p=180270120
              • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 06:45
                Nie byłem w stanie odnieść się z tego powodu, że po prostu już ciebie więcej nie czytałem:) Dziękuję, ale mam bardziej wiarygodne źródła na różne tematy niż wpisy zgorzkniałego emigranta:)
                • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 07:20
                  sverir napisał:

                  > Nie byłem w stanie odnieść się z tego powodu, że po prostu już ciebie więcej ni
                  > e czytałem:) Dziękuję, ale mam bardziej wiarygodne źródła na różne tematy niż w
                  > pisy zgorzkniałego emigranta:)

                  Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto systematycznie wspiera antypolskie, putinowskie konto, usuwa poprawki fałszywych informacji i dyskredytuje doświadczenia naocznych świadków, a nie mając ani odrobiny odwagi, by przyznać się do braku wiedzy historycznej na poziomie polskiej szkoły podstawowej, ucieka w chamskie przytyki.
                  • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 10:23
                    "Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto systematycznie wspiera antypolskie, putinowskie konto[...]"

                    Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto za wiarygodne uważa tylko to, co sam o tym uważa. Nie tak dawno jeszcze np. wiarygodnym źródłem była Encyklopedia Solidarności, a dziś okazuje się niewiele warta, jeśli nie jest wsparta cudzym doświadczeniem, najlepiej oczywiście Storimy:)

                    A teraz, jeśli nie masz nic nowego do napisania, to ja w tym miejscu zakończę mój udział w "dyskusji" z tobą.



                    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 10:44
                      Blokujesz możliwość sprostowania twoich fałszywych tez dotyczących zasobów instytucji państwowych Rzeczypospolitej Polskiej. Usuwając moje wpisy, po prostu cenzurujesz niewygodne dla ciebie fakty, Sverir.
                    • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 10:50
                      sverir
                      podziękowanie za kulturalne i merytoryczne przedstawienie swojego stanowiska.

                      Storima to pieniacz owładnięty obsesjami, podjecie z nim dialogu to krew w piach…

                      Znam i znałam wielu na prawdę znaczących opozycyjnych działaczy okresu PRL-u.
                      Pozostali skromnymi ludźmi do końca swojego życia,
                      gdzie im tam przyszłoby do głowy wypinać piersi do medali, a byłoby za co.

                      Storima rozrzucał ulotki, doprawdy bohaterstwo..
                      Tym zajmowali się wszyscy w moim otoczeniu ;)
                      Ech, szkoda gadać…
                      • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 10:58
                        Kolejne fałszywe informacje.

                        „Storima rozrzucał ulotki, doprawdy bohaterstwo..”

                        nigdzie tego nie pisałem


                        PS
                        tak. rozrzucanie ulotek w PRL to
                        były akty bohaterstwa tych ludzi. Wielu z nich zaplaciło za to ostro.
                      • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 11:34
                        ta napisała:

                        > sverir
                        > podziękowanie za kulturalne i merytoryczne przedstawienie swojego stanowiska.
                        >
                        > Storima to pieniacz owładnięty obsesjami, podjecie z nim dialogu to krew w piac
                        > h…
                        >
                        > Znam i znałam wielu na prawdę znaczących opozycyjnych działaczy okresu PRL-u.
                        > Pozostali skromnymi ludźmi do końca swojego życia,
                        > gdzie im tam przyszłoby do głowy wypinać piersi do medali, a byłoby za co.
                        >
                        > Storima rozrzucał ulotki, doprawdy bohaterstwo..
                        > Tym zajmowali się wszyscy w moim otoczeniu ;)
                        > Ech, szkoda gadać…
                        Naprawdę znasz znasz opozycyjnych działaczy? Z której strony tam gdzie stało ZOMO? Bo twoje zachowanie na to wskazuje. Już wcześniej w innym wątku o tym pisałem. Więc nie będę się powtarzał.
                        • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 18:29
                          boggi_dan napisał:

                          > ta napisała:
                          >
                          > > sverir

                          > Naprawdę znasz znasz opozycyjnych działaczy? Z której strony tam gdzie stało ZO
                          > MO? Bo twoje zachowanie na to wskazuje. Już wcześniej w innym wątku o tym pisał
                          > em. Więc nie będę się powtarzał.

                          W poprzednim poście pochwaliłem Cię, ale nie za ten post.
                      • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 18:27
                        "sverir
                        podziękowanie za kulturalne i merytoryczne przedstawienie swojego stanowiska.
                        "

                        Zajrzałem do tej części wątku. I co mnie zaskoczyło, Sverir, Ta i inni naskoczyli na Storimę. Mam wrażenie, że jeszcze mają między sobą więcej niż widziałem, ale mimo wszystko dziwi mnie totalny atak na niego, a akurat Was bardzo ceniłem na tle innych forumowiczów.

                        Jakoś nie przeszkadza Wam, Niepoprawny, Negativum, a nawet przykład Buldoga w tym wątku. W tych sprawach siedzicie cichutko,.... korciło mnie, żeby napisać więcej, ale tyko to zasygnalizowałem.

                        O dziwo w tym wątku przynajmniej na podstawie postów, które przeczytałem, popieram Taniaradę. To jest prawda.
                        • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 18:34
                          adam.eu napisał:


                          > Jakoś nie przeszkadza Wam, Niepoprawny, Negativum, a nawet przykład Buldoga w t
                          > ym wątku. W tych sprawach siedzicie cichutko,.... korciło mnie, żeby napisać wi
                          > ęcej, ale tyko to zasygnalizowałem.
                          >
                          O przepraszam, jeżeli chodzi o Buldoga to wątek o atakach na Ukraińców, a nie ten.
                        • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 00:13
                          O, bardzo przepraszam. Obrzydliwe zachowania negativa potępiłam głośno i oficjalnie, sprawa była znana i dosć szeroko omawiana, umknęło ci. Także dziesiątki razy, otwarcie, nie pokątnie wskazywałam karygodne zachowania taniejrady, co sprowadziło na mnie jego wulgarny, nieprzerwany hejt trwający latami…

                          Jednak, z całym szacunkiem, Adamie, wiele cię omija, lub ty omijasz.
                    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 11:17
                      sverir napisał:

                      > Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto za wiarygodne uważa tylko t
                      > o, co sam o tym uważa. Nie tak dawno jeszcze np. wiarygodnym źródłem była Encyk
                      > lopedia Solidarności, a dziś okazuje się niewiele warta, jeśli nie jest wsparta
                      > cudzym doświadczeniem, najlepiej oczywiście Storimy:)
                      >

                      Twój dzisiejszy zarzut, Sverir, jakobym selektywnie dobierał źródła i nagle podważał wartość "Encyklopedii Solidarności", to kolejna żałosna manipulacja i próba odwrócenia uwagi od twojej ignorancji.

                      W moich wczorajszych wpisach wyraźnie udowodniłem, na czym polega twój błąd: ja nie odrzucam encyklopedycznych zapisów, ja je uzupełniam.


                      Zapis w encyklopedii to suchy fakt o dystrybucji. Ty próbujesz z tego wyciągać karkołomne wnioski o rzekomej sprzedaży podziemnej prasy, łapiąc się pojedynczych słów.

                      Ja natomiast koryguję twoje błędy detalem, który znam z autopsji.

                      Wiem, jak w praktyce wyglądał kolportaż, czym była ubecka prowokacja i na czym polegały zasady bezpieczeństwa, bo w tym uczestniczyłem.

                      Dla ciebie to zbiór literek na ekranie, dla mnie – fragment życiorysu z czasów, gdy wolne słowo miało zupełnie inną wagę.


                      Tymczasem twoja dzisiejsza troska o wiarygodność "Encyklopedii Solidarności" i państwowych źródeł jest skrajnie fasadowa.

                      Gdzie był twój szacunek do nich przez ostatnie lata?

                      Przez ponad cztery lata milczałeś i ignorowałeś działania konta putinowskiej propagandy (pies.na.czarnych), które systematycznie szkalowało opozycjonistów i podważało wiarygodność tych samych rządowych zasobów informatycznych Rzeczypospolitej Polskiej. Swoim celowym przemilczeniem i brakiem jakiejkolwiek reakcji de facto legitymizowałeś w przestrzeni publicznej fałszywe tezy putinowskiej narracji.


                      Teraz, gdy brakuje ci argumentów w starciu z moim doświadczeniem, nagle wycierasz sobie usta państwowymi źródłami i oskarżasz mnie o ich wybiórcze traktowanie.

                      To nie jest żadna obrona faktów z twojej strony.

                      To zwykła, cyniczna hipokryzja i ucieczka przed człowiekiem, który nie musi teoretyzować o opozycji, bo po prostu w niej żył.
                    • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 11:45
                      sverir napisał:

                      > "Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto systematycznie wspiera ant
                      > ypolskie, putinowskie konto[...]"
                      >
                      > Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto za wiarygodne uważa tylko t
                      > o, co sam o tym uważa. Nie tak dawno jeszcze np. wiarygodnym źródłem była Encyk
                      > lopedia Solidarności, a dziś okazuje się niewiele warta, jeśli nie jest wsparta
                      > cudzym doświadczeniem, najlepiej oczywiście Storimy:)
                      >
                      > A teraz, jeśli nie masz nic nowego do napisania, to ja w tym miejscu zakończę m
                      > ój udział w "dyskusji" z tobą.
                      >
                      > Dawny Zenuś oburzony zachowaniem. A co jest warte wedle ciebie. Co takiego dobrego zrobiłeś w swoim życiu. Poza pouczeniem wszystkich na forum niszowym. Obrońca uciśnionego psa. Może koleś przestanie wklejać tysiące memów i wrzuci na luz. Jest też opcja wygasić, dobra sprawa zamiast zaczepiać i wdawać się w pyskówki. W tamtych czasach niełatwo było być nie. Nie każdy miał taką odwagę. Tym bardziej, że jako artysta nie musiał protestować, tylko milczeć i fajne gniazdko miałby do końca życia.
                      >
                      • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 12:08
                        Taniocha ty jeszcze niedawno flekowałeś storima, a teraz nagle stałeś się jego największym obrońcą. Co się stało? Zmieniłeś preferencje seksualne i zakochałeś się w nim?
                        • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 15:10
                          Tania jest po prostu za, a nawet przeciw :⁠-⁠) Rozumiem, że fora internetowe rządzą się swoimi prawami, ale w tym wątku zaczęło się od tego, że napisałem, iż wydawnictwa podziemne też były sprzedawane i wspomina o tym także Encyklopedia Solidarności. Jak niewiele potrzeba, żeby zostać Twoim obrońcą:-)
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 07.09.26, 21:06

      czciborwielki napisał(a):
      > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki
      >

      Czyli gościu w otwartym butiku sprzedawał coś, co się rozrzucało.

      Bo to wygląda tak, jakby ten, który rozrzuca ulotki z dachu, skakał za nimi ze spadochronem na chodnik z puszką i pobierał opłatę od tych, którzy je zbierali.

      I tego, czym były ulotki, nie da się zapomnieć, jeśli mieszkało się w PRL w tamtej epoce jako świadoma osoba na stałe.

      Każdy weteran tamtej epoki wie, czym były ulotki.

      I nawet sverir tego nie zniekształci, odrywając tę dyskusję od autentycznych realiów epoki.


      PS Charakterystyka ulotek i umiejętność ich dystrybucji, tak aby nie dać się złapać, pozostały niezmienne od lat 70. aż do samego końca komuny.
      • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 16:09
        storima napisał:

        >
        > czciborwielki napisał(a):
        > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki
        > >
        >
        > Czyli gościu w otwartym butiku sprzedawał coś, co się rozrzucało.
        ...

        Czasopism się nie rozrzucalo. To nie było butik, tylko rozkładany stół przed stołówką studencką. Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 18:02
          czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 16:09
          storima napisał:

          >
          > czciborwielki napisał(a):
          > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki.

          Komentowałem ten fakt. W związku ze sprzedażą także ulotek dla studentów przed stołówką studencką.

          Ludzie którzy bardzo dużo ryzykowali rozrzucając ulotki, gdy zrzucali je z dachu zeskakiwali z niego na spadochronie i pobierali za nie jak leci opłaty od tych którzy je zbierali.

          Zdarzało się że zbierali ubecy. Od nich także ściągano opłaty za zarekwirowane masowo ulotki.


          > Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.

          Co to za
          językowy potworek?

          Polak tak nigdy nie powie.

          Dzisiaj???

          Translator nie doprecyzował że było
          to kilka dni temu???


          > Czasopism się nie rozrzucalo.


          A to rzeczywiście coś dla mnie nowego.
          Nigdy bym tego się nie domyślił!!!

          Dziękuję niezmiernie z góry! Wielkiej monumentalnej góry!!!

          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 21:40
            storima napisał:

            > czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 16:09
            > storima napisał:
            >
            > >
            > > czciborwielki napisał(a):
            > > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki.
            >
            > Komentowałem ten fakt. W związku ze sprzedażą także ulotek dla studentów przed
            > stołówką studencką.
            >
            > Ludzie którzy bardzo dużo ryzykowali rozrzucając ulotki, gdy zrzucali je z dach
            > u zeskakiwali z niego na spadochronie i pobierali za nie jak leci opłaty od tyc
            > h którzy je zbierali.
            >
            > Zdarzało się że zbierali ubecy. Od nich także ściągano opłaty za zarekwirowane
            > masowo ulotki.
            >
            >
            > > Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.
            >
            > Co to za
            > językowy potworek?
            >
            > Polak tak nigdy nie powie.
            >
            > Dzisiaj???
            >
            > Translator nie doprecyzował że było
            > to kilka dni temu???
            >
            >
            > > Czasopism się nie rozrzucalo.
            >
            >
            > A to rzeczywiście coś dla mnie nowego.
            > Nigdy bym tego się nie domyślił!!!
            >
            > Dziękuję niezmiernie z góry! Wielkiej monumentalnej góry!!!
            >



            * * *

            Mamy tu na forum rzekomego „weterana opozycji”, niejakiego czciborawielkiego – wspaniale nobilitowanego na polskiego opozycjonistę przez konto pies.na.czarnych (do czego to doszło, że konto putinowskiej propagandy nadaje swym poplecznikom status naszych narodowych opozycjonistów!) i wybronionego jako rzeczywisty opozycjonista przez Polaka w niedawnym, gimnastycznie konstruowanym elaboracie. Niestety, cała ta misternie tkana obrona fałszerstwa padła właśnie poprzez kolejną spektakularną samodemaskację. Główny zainteresowany z prędkością światła ujawnił się jako operator prymitywnego, rosyjskiego translatora.

            Zacytujmy tego językowego potworka, którego wygenerował w odpowiedzi na mój wpis:
            > „Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.”

            Czy jakikolwiek Polak, a tym bardziej dorosły człowiek z czasów PRL, użyłby takiej zbitki słów, by zarzucić komuś zmyślanie? Oczywiście, że nie. Polak powie: „Chyba nie wziąłeś leków”, „Robisz sobie jaja”, ewentualnie „Lejesz wodę”. Ale samo słowo „lać” w tym kontekście to po polsku absurd.

            Skąd więc ten językowy koszmarek? Zagadka jest banalnie prosta, jeśli zna się rosyjski slang.

            To czysta, maszynowa kalka z języka rosyjskiego. W rosyjskiej mowie potocznej istnieje popularne słowo „заливать” zaliwat. Oznacza ono dosłownie „zalewać” lub „lać”, ale w slangu używa się go powszechnie w znaczeniu: zmyślać, kłamać, opowiadać bajki (każdy słownik definiuje to wprost jako: лгать, рассказывать небылицы.

            Operator tego konta wpisał swój tekst po rosyjsku, chcąc mi zarzucić, że kłamię. Algorytm translatora nie zrozumiał jednak slangowego kontekstu i przetłumaczył słowo zaliwatbezlitośnie dosłownie – wypluwając polskie „lał”. I tak oto rzekomy polski opozycjonista obnażył swoje wschodnie korzenie.

            Wisienką na torcie jest użycie przez niego słowa „dzisiaj”. Operator konta odnosi się 10 września do mojego wpisu z 7 września. Dlaczego pisze „dzisiaj”? Bo dla pracownika troll-farmy, który akurat wszedł na zmianę i dostał skrypt do przetłumaczenia, to jest zadanie na „dzisiaj”. Maszyna przetłumaczyła to bezrefleksyjnie, całkowicie ignorując kalendarz forum.

            Tak właśnie wygląda prawdziwe oblicze kont, które z taką pewnością siebie próbują pouczać o polskiej historii, negują realia PRL-u, atakują wiarygodność Instytutu Pamięci Narodowej i obrzucają błotem polską opozycję. To zwykła, nieudolna, rosyjskojęzyczna dezinformacja, której aż słoma wystaje z walonek.


            • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 02:40
              No faktycznie odzywka rodem z pod budki z piwem. Aż żal komentować to nawet.
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 13:00

      Odpowiedź na krzywdzące i kłamliwe oskarżenia Sverira

      zamieszczę

      w osobnym wątku

      „Doświadczanie historii to nie internet”.

      Nie pozwolę, aby kontynuował tutaj zainicjowaną przez siebie pyskówkę, której jedynym celem jest zakneblowanie mnie i uniemożliwienie sprostowania historycznych fałszów, które dotyczą mnie osobiście, moich bliskich, przyjaciół i mojej rodziny.

      Bzdury na temat realiów PRL publikuje tutaj także autor tego wątku oraz „ta”, która po raz kolejny popisała się atakiem personalnym, przemycając w nim fałszywe informacje na temat historii PRL.

      PS
      po wpisie otwierającym wątek,
      zmieszczę
      odpowiedź na krzywdzące i kłamliwe oskarżenia Sverira.


      forum.gazeta.pl/forum/w,28,180272858,180272858,Doswiadczanie_historii_to_nie_internet.html?p=180272858
      • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 14:15
        Trzykrotnie sverir usunął wątek na którym czytelnie odniosę się do jego fałszywych oskarżeń oszczerczo atakujących moją rodzinę, najbliższych, moich przyjaciół i mnie samego.

        Nowy link:

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,180273258,180273258,Doswiadczanie_historii_to_nie_internet.html?p=180273258

        • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 15:11
          Napisz tutaj, a nie zakładaj osobne wątki na prywatną wendete, bo kolejne też będą lecieć.
          • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 15:26
            sverir napisał:

            > Napisz tutaj, a nie zakładaj osobne wątki na prywatną wendete, bo kolejne też b
            > ędą lecieć.


            Gdyby prywatna wendeta naprawdę była kryterium wywalania wątków to należałoby wyrzucić 95% wpisów storimy.
            • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 08.09.26, 15:53
              Być może, ale tworzenie wątków osobnych dodatkowo zaśmieca forum. Skoro już musi już tak pisać, niech chociaż nie mnoży wątków:-)
          • storima Prawo do sprostowania to nie wendeta 08.09.26, 15:44
            sverir napisał:

            > Napisz tutaj, a nie zakładaj osobne wątki na prywatną wendete, bo kolejne też b
            > ędą lecieć.


            Prawo do sprostowania to nie wendeta





            Nazywanie mojego prawa do sprostowania fałszywych informacji o najnowszej historii Polski, uderzających w godność moją, moich bliskich i przyjaciół, mianem „prywatnej wendety” jest skrajną manipulacją. To nie osobiste porachunki, lecz obrona prawdy i faktów przed ignorancją oraz przed prywatnie definiowaną przez ciebie cenzurą.



            Z poważaniem,
            Marek Pacholec
            • sverir Re: Prawo do sprostowania to nie wendeta 08.09.26, 15:57
              O tym właśnie piszę - chcesz prawo do sprostowania cudzej opinii i dyktować komuś, co ma myśleć. W dodatku przekonujesz, że negatywna opinia o twoich wpisach obraża twoją rodzinę, przyjaciół. A dlaczego nie wszystkich Polaków?
      • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 00:36
        storima napisał:
        > Bzdury na temat realiów PRL publikuje tutaj także autor tego wątku oraz „ta”, która po raz kolejny popisała się > atakiem personalnym, przemycając w nim fałszywe informacje na temat historii PRL.

        Człowieku, ty na prawdę masz kłopoty z pisaniem prawdy!

        W którym miejscu w tym wątku przemyciłam fałszywe informacje na temat historii PRL?

        Pisząc o tym, że rozrzucanie/kolportowanie ulotek nie było bohaterstwem?
        Bo nie było proszę pana wielkiego (gębą) opozycjonisty
        i jestem w pełnym prawie jako uczestnik wydarzeń mieć takie zdanie.

        No chyba, że wśród mojej rodziny i znajomych sami bohaterowie :)

        Owszem, w razie wpadki można było się liczyć z konsekwencjami, bywało poważnymi, uciążliwymi i…bolesnymi, także posiedzeniem na dołku czy kłopotami z utrzymaniem pracy lub studiów ale nikt ani wtedy, ani dzisiaj nie uważa się z tego tytułu za bohatera i nie mamla o tym wkoło macieju dziesiątki lat domagając się szczególnego miejsca w panteonie.



        • sverir Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 05:30
          "Pisząc o tym, że rozrzucanie/kolportowanie ulotek nie było bohaterstwem?
          Bo nie było proszę pana wielkiego (gębą) opozycjonisty
          i jestem w pełnym prawie jako uczestnik wydarzeń mieć takie zdanie"

          Moim zdaniem mimo wszystko wymagało to pewnej odwagi, ale właśnie - moim zdaniem. Twoim nie. Zaś nasz agresywny opozycjonista z przedstawiania opinii robi rozmowę o faktach.

          A od czego się zaczęło? Od tego, że biedny czcibor napisał "[...] sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki i czasopisma 2-go obiegu [...]". Można było założyć, że coś pomieszał. Że zapamiętał, że miał jakieś materiały wyglądające jak ulotki, które nimi nie były. Mógł nazywać te krótkie wydawnictwa ulotkami. Można było założyć, że się spieszył i użył niefortunnej składni. Ostatecznie można było nawet złośliwie założyć, że czciborowi już się w głowie miesza. Słowem - było kilka wyjaśnień, w których Czcibor nie wypadłby jako kłamca i oszust.

          A co robi nasz agresywny opozycjonista? Nazywa Czcibora kłamcą, zarzuca mu fałszowanie realiów epoki, kreowanie fałszywej tożsamości i oczywiście obiecuje opisać, jak to wyglądało.

          Napisałem, co na temat sprzedaży materiałów podziemnych mówi słynna Encyklopedia Solidarności, na którą storima non się powołuje. Okazało się, że nie mam prawa tego robić, bo wcześniej tego nie robiłem, poza tym nie mam własnych doświadczeń tego rodzaju, wiec koniecznie muszę korzystać z cudzych. Oczywiście w domyśle jego, bo żadne inne nie są dość wiarygodne.

          On zwyczajnie uzurpuje sobie prawo do ustalania, kto ma prawo do nazywania się opozycjonistą, a każdą taką okazję wykorzystuje do opisywania koniecznie własnych wspomnień, jako jedynych wiążących, jedynych prawdziwych, a każde odstępstwo od własnych wspomnień nie traktuje jako innych doświadczeń, tylko jako kłamstwo, zaś opinię lub ocenę jako stwierdzanie przez kogoś faktu. Co więcej, krytyczny stosunek do własnej osoby momentalnie rozciąga na szerokie gremium jego rodziny, przyjaciół, znajomych i innych opozycjonistów.

          I tak jest z każdym dowolnym tematem, w który storima się zaangażuje.

          Dlatego mogę Cię uspokoić - nie napisałaś niczego oszczerczego. Wyraziłaś opinię z którą można się zgadzać, można się nie zgadzać, można zarzucić opieranie się na nieprawdziwych przesłankach. Ale trudno to nazwać oszczerstwem.

          • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 11:15
            sverir napisał:
            > Moim zdaniem mimo wszystko wymagało to pewnej odwagi, ale właśnie - moim zdaniem. Twoim nie.

            Wyjaśnijmy, by nie brnąć w nieporozumienia.

            Uważam, jak i ty że działania „ u podstaw” działalności opozycyjmej jak kolportaż ulotek wymagał pewnej odwagi. Pewien zasób odwagi nie kategoryzuję jednak jako szczególnej, wyróżniającej zasługi czytaj „bohaterstwa”, a już najmniej do uważania się za zasłużonego opozycjonistę.

            Ulotki roznosiło sporo ludzi z mojego środowiska, znam szczegóły tych działań i ktoś mi bliski wraz ze mną zapłacił za to stosowną cenę.

            Nie znajdziesz żadnego postu mojego autorstwa od ponad dwudziestu lat pisania na forach Gazety, w którym domagałabym się jakiegokolwiek prawa do szczególnego traktowania z powodu „ działalności opozycyjnej”.

            Wspominam o tym po raz pierwszy poruszona uzurpowaniami storimy do jedynego słusznego przedstawiania
            współczesnej historii Polski i przyklejaniem mi „ gęby”.


            Zaś nasz agresywny opozycjonista z przedstawiania opinii robi rozmowę o faktach.
        • stefan4 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 10:18
          ta:
          > Pisząc o tym, że rozrzucanie/kolportowanie ulotek nie było bohaterstwem?
          > Bo nie było proszę pana wielkiego (gębą) opozycjonisty

          Sam kolportaż żadnym bohaterstwem nie był. Poprzedzająca go logistyka, pozyskiwanie tekstów, powielanie, itp. — to już wymagało większej odwagi.

          Kiedyś w stanie wojennym miałem taki przypadek. Jechałem na rowerze, nagle przede mną na jezdni stanął ZOMOwiec i gestem mi nakazał, że mam się zatrzymać. Miałem na bagażniku całą torbę wydawnictw drugiego obiegu, więc zdrowo się przeraziłem. Trochę instynktownie zacząłem udawać rozpaczliwe wysiłki zmierzające do zatrzymania się, ale od razu widać, że nieskuteczne. Wobec tego ZOMOwiec zrobił krok w tył na chodnik, żeby uniknąć najechania przeze mnie. No to nacisnąłem na pedały i pojechałem. Poleciały za mną qrwy, ale nie kule, ani nic podobnego.

          Czy popełniłem czyn bohaterski? — oczywiście nie. Zadziałałem w panice, nawet nie wiem, czy uzasadnionej. A ludziom dookoła nawet nie bardzo mogłem pochwalić się tym czynem, bo od razu wyśmialiby moją głupotę. Otóż wcale nie musiałem jechać akurat koło zakładu przemysłowego, o którym każde dziecko wiedziało, że był obstawiony przez ZOMO. Każda inna droga byłaby spokojna i bezpieczna — tyle że trochę dłuższa.

          Ale pewnie dałoby się tą opowieść jakoś podkolorować, żeby wdrapać się na panteon. No, cóż, skoro wtedy nie wdrapałem się od razu, to już chyba przepadło...

          - Stefan
          • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 11:22
            Stefan :)

          • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 09.09.26, 12:20
            O czynach bohaterskich bez zadęcia ;) będzie.

            Na moim osiedlu ktoś wpadł w stanie wojennym na bohaterski ;) pomysł ulepienia ze śniegu wielkiego bałwana ze sprytnie rozwiązanymi konstrukcyjnie wielkimi uszami. Wypisz wymaluj Urban ( ówczesny rzecznik rządu), którego fizjonomię oraz postawę polityczną znakomicie bałwan odzwierciedlał i wszyscy wiedzieli w czym rzecz.

            Uszy ( sprawdzałam) były wykonywane precyzyjnie z kawałków lodu, dobrze osadzane, trzymały się świetnie.

            Nocami uszy były obtłukiwane prawdopodobnie przez funkcjonariuszy lub wielbicieli waaadzy,
            albowiem i po tamtej stronie mnożyły się czyny bohaterskie.

            Kolejnego dnia uszy pojawiały się powtórnie. I tak zabawa trwała dosyć długo, bo kto pamięta zima była długa, ostra i bałwan zaopiekowany przez mieszkańców nie topniał i miał się długo dobrze.
            • storima Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 09.09.26, 20:00
              Mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 05.09.26, 15:52 >>czciborwielki napisał:
              >>Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem >>przez parę miesięcy ulotki i czasopisma >>2-go obiegu przed stołówką studencką. >>M.in. Tygodnik Mazowsze i Solidarność >>Walcząca. Czy ja jestem opozycja >>demokratyczna i czy należy mi się teraz >>coś za to? 🤔

              >Zarówno ulotki jak i czasopisma należało >rozdawać studentom a nie sprzedawać.
              >Robili tak informatorzy strony zwalczającej >"Solidarność". Wiem to od Bujaka.

              * * * *


              Tak się tu zajęli
              „promującym swe rzekome bohaterstwo” „zgorzkniałym opozycjonistą” wpychającym się do panteonu celebrytów opozycji PRL,

              że zupełnie zagrzebali fakty funkcjonowania tego unikalnego w ujarzmionym przez ZSRR bloku państw komunistycznych ewenementu:

              istnienia, rozwoju i funkcjonowania dystrybucji wydawnictw podziemnych.

              1. Czy były one bezwarunkowo odpłatne?
              Nie. Mazala ma absolutnie rację. Nie zawsze były odpłatne.

              W tamtejszym żargonie nie mówiło się o opłatach. Mówiliśmy datki, cegłówki.

              Żaden z fałszujących przez przemilczenie tego faktu oponentów nie użył tu tych znanych mnie i niezapomnianych określeń.

              Czekałem cierpliwie czy ktoś podejmie wątek „pchającego się na piedestał”, „agresywnego opozycjonisty”.

              „Zabawne, że o wiarygodnych źródłach pisze ktoś, kto za wiarygodne uważa tylko to, co sam o tym uważa.

              Nie tak dawno jeszcze np. wiarygodnym źródłem była Encyklopedia Solidarności, a dziś okazuje się niewiele warta, jeśli nie jest wsparta cudzym doświadczeniem, najlepiej oczywiście Storimy:)”
              Sverir

              Odpisałem, między innymi że sucha informacja encyklopedyczna, którą podaje Sverir o dystrybucji literatury niezależnej jedynie za opłatą, nie jest precyzyjna.

              Bo ja bez zaglądania w internet, do Encyklopedii Solidarności czy cytowania AI wiem z mego doświadczenia, że tak nie było, ale nie przyjął tego faktu Sverir.

              Ani nikt z jego grupy wsparcia też tego nie przyjął.

              Tak jak ani on, ani nikt z jego grupy nie przyjmują do wiadomości,

              że od ponad czterech lat jestem systematycznie określany w najdelikatniejszych tu przywołanych cytatach jako „ubek”, „kacap”.


              A ponieważ nie jestem na tym forum anonimowy,


              to bronię się od tych nieustannych oszczerczych i często nadzwyczaj chamskich i wulgarnych zarzutów:

              wspartych kolejnymi oszczerstwami,
              że ukradłem czyjąś tożsamość, że podszywam się pod kogoś,

              czy też wykorzystuję fakt iż państwowe zasoby informatyczne Rzeczypospolitej Polskiej podają fałszywe informacje, IPN i Encyklopedia Solidarności.

              W takich nagminnych tu sytuacjach bronię się świadectwem państwa polskiego,

              które twierdzi, że tak absolutnie nie jest, jak fałszuje moją tożsamość rosyjskie konto propagandowe pies.na.czarnych.

              Wtedy i TYLKO WTEDY podaję moją mocno skróconą taką jaka jest w oryginale notką biograficzną IPN.

              Najzabawniejsze jest to że ani Sverir, ani Pani Ta, z grupy moderatora społecznego w ogóle nie przeszkadzają często chamskie, nadzwyczaj wulgarne ataki wobec mnie
              uprawniane tu
              przez rosyjskie antypolskie konto pies.na.czarnych.



              A ja posiadam to zweryfikowane co do rzetelności źródło informacji, które jest jakby nie było – bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie – MOIM WŁASNYM ŻYCIEM
              i tarczą przeciw tym, którzy swym plugawym językiem je tu bezczeszczą.

              A teraz.
              Gdzie byli ci ludzie z ekipy obecnego moderatora społecznego Sverir?

              Gdzie jest ten moderator społeczny Sverir,
              gdy są prowadzone te bezceremonialne, ponad czteroletnie ataki,
              w końcu nie na mnie tylko, ale na źródła informatyczne Rzeczypospolitej Polskiej no gdzie był on i jego grupa?

              Gdzie byliście, ludzie Sverira???

              Dla którego to moderatora społecznego
              NAGLE
              poniżana, degradowana Encyklopedia Solidarności staje się miarodajnym źródłem informacji,

              ale której bezkompromisowe, fałszujące to źródło ataki przeprowadzane przez putinowskie antypolskie konto pies.na.czarnych trwają bez żadnej reakcji z jego Servir strony, trwają już od PONAD 4 LAT???

              Sverir siedział cicho. I swym milczeniem waloryzował rzekomą prawdziwość tych bezczelnych ataków na jedno z ważniejszych oficjalnych źródeł informacji o opozycji demokratycznej PRL.

              Ale gdy Encyklopedia Solidarności została zaprzęgnięta przez moderatora społecznego do niecnego celu fałszowania historii i wykazania „zgorzkniałemu opozycjoniście”, jakim
              jest kabotynem i dandysem bo czuje się niedowartościowany, to okazuje się dla Sverir bardzo przydatnym narzędziem.

              Dlatego czekałem, czy znajdzie się ktoś z tej grupy Sverira, kto otrzeźwieje i choćby sprawdzi z czystej ciekawości czy Mazala i, jak pisał szef grupy sverir przy oklaskach jego pomagierów, ktoś z nich ze zwykłej ciekawości sprawdzi czy ten, który potwierdził fakt historyczny Mazali, czy ten opozycjonista wspinający się na siłę do narodowego panteonu, czy ten opozycjonista:

              „podwójnie rozgoryczony - ani ówczesne władze nie potraktowały go jak wroga nr 1, ani dzisiejsze społeczeństwo nie chce go potraktować, jako najważniejszego opozycjonistę tamtych czasów.”
              Sverir

              Ze zwykłej ciekawości sprawdzi czy przypadkiem Mazala i ten
              karłowaty opozycjonista nie mieli racji?


              No to sprawdźmy :

              na ile uczciwy jest w swych ocenach, na ile rzetelny w przedstawianiu dowodów jest obecny moderator społeczny forów GAZETA.PL SVERIR.

              Na ile uczciwi są jego poplecznicy.

              I czy nie mamy tutaj przypadkiem fałszowania dowodów, aby zniszczyć storimę, czyli Marka Pacholca, i ukazać go jako kabotyna, forumowego wichrzyciela i hochsztaplera:

              Bardzo Państwa proszę oto kolejne bezpośrednie cytaty z

              Encyklopedii Solidarności,

              które czarno na białym udowadniają, że publikacje utrzymywały się z dobrowolnych składek i datków czytelników, a nie z twardych cenników:

              Cytat potwierdzający finansowanie oparte na dobrowolnych składkach:
              „Dalsze finansowanie uzależnione było od dobrowolnych składek pracowników zrzeszonych w «S»”.
              Źródło: Hasło „Azet. Biuletyn NSZZ «Solidarność» Łódzkich Księgarzy” (pismo wydawane w latach 1980–1981, a następnie w podziemiu).

              encysol.pl/es/encyklopedia/hasla-rzeczowe/23033,Azet-Biuletyn-NSZZ-quotSolidarnoscquot-Lodzkich-Ksiegarzy.html
              Cytat potwierdzający utrzymywanie pisma z dobrowolnych datków przekazywanych przez kolporterów:

              „Finansowane ze środków własnych, czasami z dobrowolnych datków przekazywanych przez kolporterów.”

              Źródło: Hasło „Barykada” (podziemne pismo krakowskiego NZS z lat 1982-1984).

              encysol.pl/es/encyklopedia/hasla-rzeczowe/13080,Barykada.html
              Cytat pokazujący łączenie różnych form wsparcia, gdzie obok widełek cenowych kluczowe były dobrowolne wpłaty:

              „Kolportaż w regionie, w cenie 10–300 zł. Pismo finansowano również z dobrowolnych wpłat czytelników oraz dotacji IDEE (...)”

              Źródło: Hasło „Solidarność Dolnośląska (SW, 1986-1990)”

              encysol.pl/es/encyklopedia/hasla-rzeczowe/23731,Solidarnosc-Dolnoslaska-SW-1986-1990.html
              Jak widać w materiałach źródłowych z bazy IPN – słowa takie jak "dobrowolne składki", "dobrowolne datki" czy "dobrowolne wpłaty" pojawiają się regularnie jako filar utrzymania wydawnictw drugiego obiegu.

              Czekam teraz na stanowisko moderatora i jego grupy: czy według was IPN i Encyklopedia Solidarności też kłamią, czy wreszcie przeprosicie za lata tolerowania oszczerstw, fałszowania historii i ataków na polskie zas
              • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 09.09.26, 20:03
                dokończenie:

                Czekam teraz na stanowisko moderatora i jego grupy: czy według was IPN i Encyklopedia Solidarności też kłamią, czy wreszcie przeprosicie za lata tolerowania oszczerstw, fałszowania historii i ataków na polskie zasoby rządowe w celu uprawiania tu putinowskiej propagandy na tym forum?

                Z poważaniem,

                Marek Pacholec
                obecnie
                odpowiedzialny za zajęcia kognitywne dla dzieci z syndromem autyzmu we Francji.
                • boggi_dan Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 09.09.26, 20:34
                  Wpisałem się rano i mój post zniknął. Byłem dzisiaj cały dzień z siostrzeńcem u lekarzy. Jeszcze raz napiszę odwaga staniała, każdy może klepać jęzorem co popadnie. Byłeś internowany w Łupkowie, pomagałeś też dzieciom z domu dziecka w Częstochowie. To masz dobre serce. Tu link z pewnego wydarzenia i z naszych stron.. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,55,18525209,18525209,Noc_z_12_na_13_grudnia_1981.html&ved=2ahUKEwio2p_ejuKWAxW-CBAIHaPgMc8QFnoECB8QAQ&usg=AOvVaw2qbMA7-0dCjW0aRBM2ziLF
                  • boggi_dan Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 09.09.26, 20:38
                    Ciekawa historia z naszego miasta. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://gazetacz.com.pl/dwa-poczatki-6242/&ved=2ahUKEwio2p_ejuKWAxW-CBAIHaPgMc8QFnoECEIQAQ&usg=AOvVaw0EY5giFZnWdc-G-0V0PdYH
                • sverir Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 05:07
                  "Czekam teraz na stanowisko moderatora i jego grupy: czy według was IPN i Encyklopedia Solidarności też kłamią, czy wreszcie przeprosicie za lata tolerowania oszczerstw, fałszowania historii i ataków na polskie zasoby rządowe w celu uprawiania tu putinowskiej propagandy na tym forum?
                  "

                  Z ciekawości - kto atakował Encyklopedię Solidarności? Z tego co widzę, to pies na czarnych kwestionuje czy jesteś osobą za którą się podajesz, a nie wpis do encyklopedii.
                  • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 09:30
                    sverir napisał:

                    > "Czekam teraz na stanowisko moderatora i jego grupy: czy według was IPN i Encyk
                    > lopedia Solidarności też kłamią, czy wreszcie przeprosicie za lata tolerowania
                    > oszczerstw, fałszowania historii i ataków na polskie zasoby rządowe w celu upra
                    > wiania tu putinowskiej propagandy na tym forum?
                    > "
                    >
                    > Z ciekawości - kto atakował Encyklopedię Solidarności? Z tego co widzę, to pies
                    > na czarnych kwestionuje czy jesteś osobą za którą się podajesz, a nie wpis do
                    > encyklopedii.

                    Sverir, w swojej bezradności twierdzisz, że konto pies.na.czarnych

                    „jedynie kwestionuje, czy jestem osobą, za którą się podaję”,

                    próbując tym samym wybielić te systematyczne ataki.

                    Oto tylko kilka z cytatów, które pojawiały się z antypolskiego, szerzącego putinowską propagandę konta pies.na.czarnych, szkalujące najbardziej prestiżowe źródła polskiej opozycji oraz kultywujące pamięć o zbrodniach ZSRR на narodzie polskim:


                    Atak na Instytut Pamięci Narodowej i polskie państwo:

                    > „Zabierz się za naukę historii z wiarygodnych źródeł bo te twoje IPN-owskie biuletyny nie mają nic wspólnego z tamtejszą rzeczywistością. Żygać mi się chce gdy widzę te twoje zmanipulowane wypociny! A teraz wypad do swojej ruskiej trollowni i pozostań tam na zawsze!”
                    >

                    Rynsztokowy hejt i chamskie podważanie wiarygodności źródeł IPN w tym Encyklopedii Solidarności:

                    > „Debil storima i jego wiedza czerpana z IPN. Popłakać się można nad losem tego niedorozwiniętego trolla!”
                    >

                    Wtórowanie zniekształcania mojej tożsamości wespół z Panią Ta:

                    > „ta napisała: > Trochę o heroicznych bohaterach :) > Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll”

                    Bezpardonowy atak na państwo polskie fałszywą informacją zrównującą zasoby IPN z propagandową machiną będącej w stanie wojny hybrydowej z naszą Ojczyzną, putinowskiej Rosji, w tym Encyklopedii Solidarności:

                    > „Znowu kacap się rozszczekał jak ta przekupka na rynku w Częstochowie. Jełop nie mający zielonego pojęcia o tamtych czasach, swoją wiedzę czerpiący z archiwalnych biuletynów wczesnego KGB i dzisiejszego IPN co właściwie na jedno wychodzi. 😎”

                    (rusycyzm, od których roi się w ich wpisach; operatorzy konta używając translatora wklejają to, co im błędnie proponuje, bo translator nie zna przecież naszej polskiej specyfiki kulturowej, stąd te rosyjskie kalki jak i żywcem wklejane rosyjskie słowa, a operatorzy konta, nie znając ani naszego języka, wklejają to bezmyślnie).

                    I na to wszystko patrzyłeś Ty i Twoi akolici, dając temu zielone światło, a w swoich wpisach próbowałeś to jeszcze umniejszać i relatywizować.

                    Z pełną świadomością wzmacniasz propagandowe przekazy konta szerzącego kremlowską dezinformację.

                    Ten wpis i te cytaty to dowody na rażące nadużywanie przez Ciebie pozycji społecznego moderatora, brak etyki oraz systemowe tolerowanie wulgaryzmów, chamskich ataków, antypolskiej i putinowskiej propagandy na forum Gazeta.pl.

                    • sverir Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 10:52
                      "Atak na Instytut Pamięci Narodowej i polskie państwo [...] „Debil storima i jego wiedza czerpana z IPN. Popłakać się można nad losem tego niedorozwiniętego trolla!” [...] Znowu kacap się rozszczekał jak ta przekupka na rynku w Częstochowie. Jełop nie mający zielonego pojęcia o tamtych czasach, swoją wiedzę czerpiący z archiwalnych biuletynów wczesnego KGB i dzisiejszego IPN co właściwie na jedno wychodzi [...]"

                      I tak dalej.

                      A ja pytałem prosto: gdzie jest wpis podważający wiarygodność Encyklopedii Solidarności? Jest mowa o IPN, a gdzie Encyklopedia?
                      • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 12:10
                        sverir napisał:

                        > "Atak na Instytut Pamięci Narodowej i polskie państwo [...] „Debil storima i je
                        > go wiedza czerpana z IPN. Popłakać się można nad losem tego niedorozwiniętego t
                        > rolla!” [...] Znowu kacap się rozszczekał jak ta przekupka na rynku w Częstocho
                        > wie. Jełop nie mający zielonego pojęcia o tamtych czasach, swoją wiedzę czerpią
                        > cy z archiwalnych biuletynów wczesnego KGB i dzisiejszego IPN co właściwie na j
                        > edno wychodzi [...]"
                        >
                        > I tak dalej.
                        >
                        > A ja pytałem prosto: gdzie jest wpis podważający wiarygodność Encyklopedii Soli
                        > darności? Jest mowa o IPN, a gdzie Encyklopedia?

                        To jest kontynuacja pyskówki zainicjowanej przez moderatora społecznego Sverir.

                        -/—/———/ https://encysol.pl/es/encyklopedia/biogramy/17999,Pacholec-Marek.html

                        Encyklopedia Solidarności jest flagowym projektem i wydawnictwem Instytutu Pamięci Narodowej, co jasno widać w stopce i strukturze samego portalu encysol.pl, wprost powiązanego z IPN. Atakowanie zasobów i biuletynów IPN to bezpośrednie uderzenie w to źródło. Szukanie dziury w całym i pytania „a gdzie Encyklopedia” to tylko tani chwyt i próba odwrócenia kota ogonem, żeby zamieść pod dywan tolerowanie chamstwa i putinowskiej propagandy.

                        encysol.pl/es/encyklopedia/biogramy/17999,Pacholec-Marek.html


                        • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 13:24
                          PS

                          Nawet gdyby Encyklopedia Solidarności nie była oficjalnym projektem i wydawnictwem Instytutu Pamięci Narodowej, to jako bezcenny depozytariusz pamięci o terrorze ZSRR wobec naszej Ojczyzny oraz wiarygodne archiwum opozycji demokratycznej PRL w żaden sposób nie zasługuje na to, aby Sverir – jako społeczny moderator forum Gazeta.pl – milcząco przyzwalał na ponad cztery lata bezpardonowych ataków ze strony prorosyjskiego konta pies.na.czarnych.

                          Ignorowanie rynsztokowego hejtu, podważania dokumentacji historycznej oraz tolerowanie kremlowskiej propagandy przez osoby pełniące funkcje moderacyjne obnaża całkowity brak etyki i rażące łamanie standardów bezpieczeństwa informacyjnego na portalu.

                          Widać, że zupełnie odrzuca merytoryczne dowody w sprawie.
                          Może zapomniał?

                          Uprzejmie Sverirowi je przypomnę:

                          Sverir, w swojej bezradności twierdzisz, że konto pies.na.czarnych

                          „jedynie kwestionuje, czy jestem osobą, za którą się podaję”,

                          próbując tym samym wybielić te systematyczne ataki.

                          Oto tylko kilka z cytatów, które pojawiały się z antypolskiego, szerzącego putinowską propagandę konta pies.na.czarnych, szkalujące najbardziej prestiżowe źródła polskiej opozycji oraz kultywujące pamięć o zbrodniach ZSRR на narodzie polskim:


                          Atak na Instytut Pamięci Narodowej i polskie państwo:

                          > „Zabierz się za naukę historii z wiarygodnych źródeł bo te twoje IPN-owskie biuletyny nie mają nic wspólnego z tamtejszą rzeczywistością. Żygać mi się chce gdy widzę te twoje zmanipulowane wypociny! A teraz wypad do swojej ruskiej trollowni i pozostań tam na zawsze!”
                          >

                          Rynsztokowy hejt i chamskie podważanie wiarygodności źródeł IPN w tym Encyklopedii Solidarności:

                          > „Debil storima i jego wiedza czerpana z IPN. Popłakać się można nad losem tego niedorozwiniętego trolla!”
                          >

                          Wtórowanie zniekształcania mojej tożsamości wespół z Panią Ta:

                          > „ta napisała: > Trochę o heroicznych bohaterach :) > Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll”

                          Bezpardonowy atak na państwo polskie fałszywą informacją zrównującą zasoby IPN z propagandową machiną będącej w stanie wojny hybrydowej z naszą Ojczyzną, putinowskiej Rosji, w tym Encyklopedii Solidarności:

                          > „Znowu kacap się rozszczekał jak ta przekupka na rynku w Częstochowie. Jełop nie mający zielonego pojęcia o tamtych czasach, swoją wiedzę czerpiący z archiwalnych biuletynów wczesnego KGB i dzisiejszego IPN co właściwie na jedno wychodzi. 😎”

                          (rusycyzm, od których roi się w ich wpisach; operatorzy konta używając translatora wklejają to, co im błędnie proponuje, bo translator nie zna przecież naszej polskiej specyfiki kulturowej, stąd te rosyjskie kalki jak i żywcem wklejane rosyjskie słowa, a operatorzy konta, nie znając ani naszego języka, wklejają to bezmyślnie).

                          I na to wszystko patrzyłeś Ty i Twoi akolici, dając temu zielone światło, a w swoich wpisach próbowałeś to jeszcze umniejszać i relatywizować.

                          Z pełną świadomością wzmacniasz propagandowe przekazy konta szerzącego kremlowską dezinformację.

                          Ten wpis i te cytaty to dowody na rażące nadużywanie przez Ciebie pozycji społecznego moderatora, brak etyki oraz systemowe tolerowanie wulgaryzmów, chamskich ataków, antypolskiej i putinowskiej propagandy na forum Gazeta.pl.

                    • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 12:01
                      Storima napisał:

                      Wtórowanie zniekształcania mojej tożsamości wespół z Panią Ta:

                      > „ta napisała: > Trochę o heroicznych bohaterach :) > Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, >ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście >jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll”
                      ______

                      KŁAMSTWO, BEZCZELNE KŁAMSTWO
                      Nigdy i nigdzie nie napisałam takich słów, które storima mi w swoim poście przypisał!

                      Jesteś pan, panie storima odrażającym typem, prowokatorem, manipulatorem i pospolitym kłamcą.
                      Mam coraz więcej dowodów na to, by myśleć o panu bardzo, bardzo źle…

                      Moderację proszę o usunięcie postu storimy, w którym zawarł to plugawe KŁAMSTWO

                      • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 12:11
                        storima - [b]proszę wskazać mój post z miejscem publikacji, datą i godziną, w którym jakoby miały paść zdania, które mi przypisałeś, albo PRZEPROŚ”
                      • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 13:13
                        ta napisała:

                        > Storima napisał:
                        >
                        > Wtórowanie zniekształcania mojej tożsamości wespół z Panią Ta:
                        >
                        > > „ta napisała: > Trochę o heroicznych bohaterach :) > Nikt nie wie
                        > dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, >ale nawet tam nie ma żadnej w
                        > zmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście 
                        > 2;jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll”
                        > ______
                        >
                        > KŁAMSTWO, BEZCZELNE KŁAMSTWO
                        > Nigdy i nigdzie nie napisałam takich słów, które storima mi w swoim poście p
                        > rzypisał!

                        >
                        > Jesteś pan, panie storima odrażającym typem, prowokatorem, manipulatorem i posp
                        > olitym kłamcą.
                        > Mam coraz więcej dowodów na to, by myśleć o panu bardzo, bardzo źle…
                        >
                        > Moderację proszę o usunięcie postu storimy, w którym zawarł to plugawe KŁAMS
                        > TWO

                        >

                        pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 16:18

                        ta napisała:

                        > Trochę o heroicznych bohaterach :)
                        >

                        Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll storima.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234828
                        • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 14:41
                          Nadal powielasz KŁAMSTWO przypisując mi ponownie ( i złośliwie) zdania nie należące do mnie, mimo, że twoje plugawe działanie oprotestowałam.

                          To ubeckie metody dyskredytowania ludzi i jakkolwiek gorąco będziesz protestował powtórzę: to co zrobiłeś to ubeckie metody obrzucania ludzi g..em. Takie morale podważa zasługi w twojej działalności „opozycyjnej” i każe myśleć, że twoja droga nie była i nie jest ani czysta, ani prawdziwa, ani wiarygodna.

                          Chyba, że fizjologia poczyniła spustoszenia w układzie centralnym…no cóż, współczuć…
                          • pies.na.czarnych Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 14:48
                            pies.na.czarnych obnażył wiele jego świństw, kłamstw i manipulacji wypowiedziami forumowiczów. Stąd ta nienawiść storimy do psa. :)
                            • pies.na.czarnych Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:06
                              W dodatku to jego archiwum z wypowiedziami wszystkich swoich wrogów. Typowe dla SBeków minionej epoki.
                          • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 14:52
                            ta napisała:
                            […]


                            pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 16:18

                            ta napisała:

                            > Trochę o heroicznych bohaterach :)
                            >


                            Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek

                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234828
                            • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 14:56
                              pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 12:51

                              Kacapski trollu przestań nudzić tylko opowiedz nam wreszcie o swojej heroicznej walce z komuną! 😅😅😅
                              Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś


                              ta Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 13:02

                              Trochę o heroicznych bohaterach :)


                              Był taki jeden, którego znałam, dość wysoko w regionalnych strukturach Solidarności.
                              Bojowy, mocny w gębie, internowany, a jakże.

                              Po latach w nowej Polsce odnaleziony w wykazach IPN z mocno udokumentowaną
                              współpracą z bezpieką.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234370
                          • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 14:54
                            Oryginalny mój post, z którego zaczerpnąłeś tylko pierwsze zdanie i dokleiłeś treści nie mojego autorstwa całość przedstawiając jako moją wypowiedz brzmi tak - publikuję cały oryginalny post::

                            „ Trochę o heroicznych bohaterach :)

                            Był taki jeden, którego znałam, dość wysoko w regionalnych strukturach Solidarności.
                            Bojowy, mocny w gębie, internowany, a jakże.

                            Po latach w nowej Polsce odnaleziony w wykazach IPN z mocno udokumentowaną
                            współpracą z bezpieką.”

                            Link do postu:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234370

                            Przeproś, chyba, że nie masz zdolności honorowej.
                            • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:06
                              Nie umiecie panowie poprawnie cytować, czego uczą w podstawówce.
                              Plagą tutaj jest cytowanie „ piętrowe”, bez prawidłowego oznakowania która wypowiedź jest czyja.

                              Potem każdy następny ORZEŁ cytuje cytaty cytatów mając w poważaniu kulturę dyskusji i szacunek dla innych.
                              I żaden NIE SPRAWDZI, czy nie nastąpiło niechlujstwo z nieuctwa w powoływaniu się na czyjeś słowa.

                              Wskazujesz na post negativa, który właśnie tak niechlujnie cytował i on pierwszy żle oznakował autorów.
                              Ale było ci wygodne nie sprawdzić słów rzeczywiście napisanych przeze mnie, bo pasowało ci wykorzystać ten fakt do ataku.

                              I ty wściekle „walczysz” jakoby o prawdę, rzetelność i uczciwość, parodia.
                              PRZEPROŚ.
                              • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:12
                                Zacytowanie ( powtórka po mnie) mojego oryginalnego postu bez wyjaśnienia, że popełniłeś błąd, że go chcesz sprostować i mnie przeprosić jest o kant okrągłego rozbić. Bujaj się z tym.
                                • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:14
                                  Dlatego aby uniknąć tego rodzaju pyskówek, grzebiących temat tej unikalnej na światową skalę oddolnie wykreowanej POLSKIEJ instytucji niezależnych wydawnictw w bloku państw komunistycznych ZSRR,
                                  dlatego stworzyłem nowy wątek, który człowiek inicjujący tę pyskówkę
                                  SVERIR
                                  czterokrotnie usunął.


                                  ——————


                                  to jest wpis konta pies.na.czarnych,
                                  który odnosi się do publikacji Pani Ta.

                                  cytat Pani Ta, umieszcza na początku: ci jest NADZWYCZAJ JASNO ZASYGNALIZOWANE:

                                  ta napisała:

                                  > Trochę o heroicznych bohaterach :)



                                  po czym kontoz pies.na.czarnych komentuje ten wybrany przez siebie cytat.

                                  Post w całości:



                                  pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 16:18

                                  ta napisała:

                                  > Trochę o heroicznych bohaterach :)
                                  >


                                  Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll storima.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234828
                                  • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:27
                                    Oczywiście, że nie przyznasz, że nie oznaczyłeś prawidłowo w pierwszym poście na ten temat kiedy zaczyna się tekst innego autora. Okrągłe zero informacji, gdzie kończy się mój post, a zaczyna post innej osoby. Dopiero teraz to zrobiłeś i uważasz, że jesteś cały na biało. Nie, nie jesteś.

                                    I, jak widać, zdolności honorowej nie masz. Nie jestem zaskoczona.
                                    • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 15:56
                                      ta napisała:

                                      > Oczywiście, że nie przyznasz, że nie oznaczyłeś prawidłowo w pierwszym
                                      > poście na ten temat kiedy zaczyna się tekst innego autora. Okrągłe zero
                                      > informacji, gdzie kończy się mój post, a zaczyna post innej osoby. Dopiero tera
                                      > z to zrobiłeś i uważasz, że jesteś cały na biało. Nie, nie jesteś.
                                      >
                                      > I, jak widać, zdolności honorowej nie masz. Nie jestem zaskoczona.


                                      Jasno określiłem konto pies.na.czarnych jako
                                      autorów chamskich i wulgarnych ataków na źródła informacyjne Rzeczypospolitej Polskiej takich jak IPN, i wydawana przez IPN Encyklopedia Solidarności:


                                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,180267305,180267305,Czy_ja_jestem_opozycja_demokratyczna.html?p=180276712




                                      • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 16:04
                                        Przeprosiłeś w życiu kogoś?
                                        Uważasz, że przeżyłeś życie bez takiej potrzeby?
                                        Dlaczego to takie trudne?

                                        A teraz - niegdyś mówiono kulturalnie ale stanowczo ( mądrej głowie dość dwie słowie):
                                        nie mam już z panem przyjemności, panie storima.

                                        Swoje już wiem, puzzle wskoczyły na miejsca.
                                        • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 17:12
                                          Rzeczywiście, w kwestii technicznego formatowania tamtego wpisu Pani Ta ma rację. Powinienem przeprosić za niedostatecznie precyzyjne oddzielenie cytatów, co niniejszym czynię.

                                          Dlatego, aby nie było już żadnych niejasności, wklejam tutaj pełny obraz sytuacji. Uzupełniam brakujący kontekst wymiany zdań pomiędzy Panią Ta a kontem pies.na.czarnych. Robię to ze względu na bezczelne podważanie wiarygodności polskich instytucji państwowych, takich jak IPN i jego Encyklopedia Solidarności, którego oboje dopuściliście się w tamtym wątku.

                                          Raz jeszcze przepraszam za mój błąd edytorski i – dla absolutnej jasności – przedstawiam poniżej faktyczny przebieg tych brutalnych ataków na moją osobę, w których wzięła Pani udział.

                                          Oto systemowy zapis na forum, krok po kroku:

                                          Prowokacja konta pies.na.czarnych:

                                          > pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 12:51

                                          > Kacapski trollu przestań nudzić tylko opowiedz nam wreszcie o swojej heroicznej walce z komuną! 😅😅😅

                                          Zaledwie kilkanaście minut później włącza się Pani Ta z ubecką metodą pomówienia przez skojarzenie:

                                          > ta Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 13:02

                                          > Trochę o heroicznych bohaterach :)
                                          > Był taki jeden, którego znałam, dość wysoko w regionalnych strukturach Solidarności.
                                          > Bojowy, mocny w gębie, internowany, a jakże.
                                          > Po latach w nowej Polsce odnaleziony w wykazach IPN z mocno udokumentowaną współpracą z bezpieką.

                                          Następnie konto pies.na.czarnych cytuje fragment wpisu Pani Ta i płynnie przechodzi do własnego komentarza, wprost kłamiąc na temat zasobów IPN i przekręcając moje nazwisko:

                                          > pies.na.czarnych Re: Ale jaja! Bogucki też jedzie na sinusach 20.08.26, 16:18
                                          > ta napisała:
                                          > > Trochę o heroicznych bohaterach :)
                                          >
                                          > Nikt nie wie dlaczego storimie IPN poświęcił kilka zdań, ale nawet tam nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek zasługach/działaniach na rzecz opozycji. Oczywiście jeżeli przyjmiemy, że niejaki Pawelec to jest forumowy troll storima.

                                          Oryginał znajduje się tutaj:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,180224388,180224388,Ale_jaja_Bogucki_tez_jedzie_na_sinusach.html?p=180234828

                                          Fakty są bezlitosne. Mój błąd w cytowaniu nie zmienia faktu, że udawanie ofiary rzekomo „złego formatowania postu” to wyłącznie rozpaczliwa zasłona dymna dla brudnej kampanii oszczerstw, którą wespół z kontem pies.na.czarnych tutaj zaprezentowaliście, wtórując putinowskiej narracji.

                                          PS
                                          Są tutaj forumowicze, którzy celowo wycinają nazwy swoich interlokutorów z cytatów. W ich wpisach odpowiedzi adresowane są do zdepersonalizowanych anonimów.

                                          Jednym z nich, nagminnie to czyniącym – tak, że widnieje jedynie jego forumowe imię, a nazwa rozmówcy jest obcięta – jest hołubiony przez Panią Ta współtowarzysz tych chamskich ataków na mnie, czyli społeczny moderator Sverir.
                                          • ta Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 22:43
                                            storima napisał:

                                            > Rzeczywiście, w kwestii technicznego formatowania tamtego wpisu Pani Ta ma racj
                                            > ę. Powinienem przeprosić za niedostatecznie precyzyjne oddzielenie cytatów, co
                                            > niniejszym czynię.

                                            Nie, nieprawdą jest, że „ niedostatecznie precyzyjnie oddzieliłeś cytaty”.
                                            Ty przykleiłes do mojego jednego zdania kilka cudzych zdań nie informując wcale czyje one są

                                            W sumie wykreowałeś sytuację, w której zostałam następnie przez ciebie zaatakowana za cudze treści.

                                            Po tylu twoich mataczeniach jakie od tamtego wydarzenia miały miejsce jestem pewna, że zrobiłeś to celowo
                                            by moc mnie oskarżać o „ napaści” na siebie, co właśnie czynisz.

                                            Dalsze fragmenty twojego postu powtarzają paranoiczne wywody i wydumane „ konteksty” znane już wcześniej. Tak nie może działać człowiek uczciwy.

                                            > Raz jeszcze przepraszam za mój błąd edytorski

                                            Wiesz pan gdzie sobie pan możesz takie przeprosiny (wobec całego łajna, jakie na mnie wylewasz) wsadzić?
                                            No właśnie tam.

                                            EOT
              • sverir Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 05:25
                Krótko ci odpiszę, bo w zasadzie na ten wylew żółci, jadu i nienawiści do ludzi których nie lubisz trudno robić w odpowiedzi elaborat:

                1. Mazala zaprzeczył, jakoby jakiekolwiek wydawnictwa były sprzedawane. Nikt natomiast nie twierdził, że sprzedawane były wszystkie. Przyznając mazali w tym wątku trzykrotnie to ty podważyłeś Encyklopedię Solidarności, nikt inny. Twierdzenie w tym wątku, że nie wszystkie były sprzedawane nie jest jednoznaczne, że żadne nie były. QED.
                2. Fakt używania zwrotów w rodzaju "fałszowanie przez przemilczenie" wobec tego, że nikt nie pisał o datkach czy podobnych dowodzi tej zgorzkniałości, o której pisałem. Nie pisaliśmy o wielu rzeczach, ty również o wielu rzeczach nie wspominasz. Na przykład o współredaktorach swojego pisma strajkowego na WSP, co uważam za dalece bardziej krzywdzące wobec pamięci opozycjonistów, niż nienazwanie opłat datkami.
                3. Fakt, że niechęć ludzi do siebie traktujesz jako formę "fałszowania historii" i doszukujesz się "I fałszowania dowodów, aby zniszczyć storimę, czyli Marka Pacholca, i ukazać go jako kabotyna, forumowego wichrzyciela i hochsztaplera" też dowodzi, że coś gdzieś pociąg nie dojechał. Przykro mi to mówić, ale dla większości z nas jesteś osobą absolutnie anonimową, niezależnie od wpisów w encyklopedii.
                4. Bardzo proszę moich ludzi o ujawnienie się, bo dotychczas was jeszcze nie spotkałem.







                • storima Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 09:46
                  sverir napisał:
                  Krótko ci odpiszę, bo w zasadzie na ten wylew żółci, jadu i nienawiści do ludzi, których nie lubisz, trudno robić w odpowiedzi elaborat:
                  Mazala zaprzeczył, jakoby jakiekolwiek wydawnictwa były sprzedawane.
                  […]

                  * * *

                  Kłamiesz. O czym pisał Mazala i ja, wspierający jego zgodnie z zasadami dystrybucji wydawnictw podziemnych, pisałem, WYRAŹNIE
                  powołując się na jego cytat.

                  * * *

                  Kolejny skandaliczny wpis-pyskówka, którą zainicjował Sverir.

                  Chciałem tego uniknąć, wyjaśniając forsowane tu na tym wątku fałszywe informacje na temat fenomenu w skali światowej polskiej opozycji demokratycznej, jaką były instytucje niezależnych wydawnictw.

                  Chciałem uniknąć tej pyskówki zainicjowanej przez Sverira, omawiając ten temat na osobnym wątku.

                  Sverir czterokrotnie usunął taką możliwość. Uniknięcie obejścia pyskówki, którą nadal kontynuuje.

                  • sverir Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 10:57
                    "Kłamiesz. O czym pisał Mazala i ja, wspierający jego zgodnie z zasadami dystrybucji wydawnictw podziemnych, pisałem, WYRAŹNIE
                    powołując się na jego cytat."

                    Nie, nie kłamię. Czcibor napisał, że sprzedawał. Skoro sprzedaż była dopuszczalna, to jakiekolwiek słowa mazali temu przeczące mogą oznaczać jedno: sprzedaży nie było. Tertium non datur.

                    "Chciałem uniknąć tej pyskówki zainicjowanej przez Sverira, omawiając ten temat na osobnym wątku"

                    Skoro pyskówkę nazywasz podjętą próbę normalnej wymiany zdań, to można spokojnie założyć, że taka sama "pyskówka" - jak to nazywasz - miałaby miejsce w osobnym wątku. W przeciwnym wypadku nic nie stałoby na przeszkodzie, żebyś tutaj pisał tak grzecznie i spokojnie, jak chciałeś napisać osobno.

                    "Sverir czterokrotnie usunął taką możliwość. Uniknięcie obejścia pyskówki, którą nadal kontynuuje"

                    Usunąłem kontynuację pyskówki w osobnym wątku - jak już musisz ją prowadzić, nie zaśmiecaj forum, o to jedno proszę.

                    • pies.na.czarnych Re: Szach-mat: IPN vs forumowe kłamstwa 10.09.26, 12:30
                      Dziwi mnie dlaczego ten łgarz i manipulator, który wiecznie wywołuje na FK kłótnie i prowadzi głównie swoje prywatne wojenki jeszcze nie dostał nigdy bana.
                      Przez jego donosy do moderacji wielu z nas było banowanych, a on spokojnie kontynuuje tu swoją działalność stalkera i hejtera i nikt go nie rusza. Kto go chroni?

                      Donoszenie na innych i pisanie paszkwili na konkretne osoby storima ma we krwi. Wrodzona typowa SB-ecka mentalność.
            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 06:57
              ta napisała:

              > O czynach bohaterskich bez zadęcia ;) będzie.
              >
              > Na moim osiedlu ktoś wpadł w stanie wojennym na bohaterski ;) pomysł ulepienia
              > ze śniegu wielkiego bałwana ze sprytnie rozwiązanymi konstrukcyjnie wielkimi u
              > szami. Wypisz wymaluj Urban ( ówczesny rzecznik rządu), którego fizjonomię oraz
              > postawę polityczną znakomicie bałwan odzwierciedlał i wszyscy wiedzieli w czym
              > rzecz.
              >
              > Uszy ( sprawdzałam) były wykonywane precyzyjnie z kawałków lodu, dobrze osadzan
              > e, trzymały się świetnie.
              >
              > Nocami uszy były obtłukiwane prawdopodobnie przez funkcjonariuszy lub wielbicie
              > li waaadzy,
              > albowiem i po tamtej stronie mnożyły się czyny bohaterskie.
              >
              > Kolejnego dnia uszy pojawiały się powtórnie. I tak zabawa trwała dosyć długo, b
              > o kto pamięta zima była długa, ostra i bałwan zaopiekowany przez mieszkańców ni
              > e topniał i miał się długo dobrze.

              Studenci Politechniki Częstochowskiej rzeczywiście przeprowadzali podobne, bardzo udane akcje. Ale to bardzo dobrze, że postać Jerzego Urbana, nadzwyczaj cynicznego rzecznika komunistycznej władzy, została tu przez Panią Ta przywołana.

              Trudno bowiem o trafniejszą puentę i lepsze lustro dla tego, co wyczyniacie na tym forum.

              Komuniści i sam Urban wszelkimi sposobami starali się deprecjonować działalność ówczesnej opozycji.

              Ich główną bronią, obok pałki, rewizji i aresztu, był cynizm, szyderstwo i systematyczne odzieranie ludzi z godności.

              W reżimowej prasie i telewizji prawdziwych opozycjonistów ukazywano jako frustratów, zgorzkniałych ludzi szukających na siłę uznania, agresywnych typów, wiecznych awanturników czy „niby-bohaterów”.

              Urban używał plugawego, jadowitego języka i drwiny, aby spłycić każdą tragedię i zbagatelizować każde poświęcenie.

              Cel był jeden: zniszczyć człowieka psychicznie i zrobić z niego pośmiewisko.

              Kiedy czytam dzisiejsze wpisy Pani Ta oraz jej sojuszników, widzę dokładnie tę samą, urbanowską szkołę manipulacji.

              Widzę to w owym cynicznym mruganiu okiem i drwiącym pisaniu o „czynach bohaterskich bez zadęcia ;)”.

              Widzę to w ciągłych, zorganizowanych próbach deprecjonowania autentycznych życiorysów. I widzę to wreszcie w rynsztokowym języku (jak rzucanie słowem „łajno”), po który Pani Ta sięga, gdy kończą się jej jakiekolwiek argumenty.

              Zmienił się ustrój i technologia, a za wschodnią granicą dawni mocodawcy Urbana przesiedli się na internetowe translatory, ale duch rzecznika komunistycznego rządu ma się na tym forum doskonale.

              Pani Ta i inni tutaj naśladują jego cynizm z godną podziwu gorliwością.


              • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 08:59
                Wtrącę się, wykorzystam Twoje słowa do innych celów niezupełnie związanych z intencją osób aktywnych mniej lub bardziej w wątku.

                "W reżimowej prasie i telewizji prawdziwych opozycjonistów ukazywano jako frustratów, zgorzkniałych ludzi szukających na siłę uznania, agresywnych typów, wiecznych awanturników czy „niby-bohaterów”."

                Również obecnie główne strony sporów politycznych mniej lub bardziej stosują zbliżone metody.
                A nawet Ci co byli po stronie tzw. demokratycznej wzajemnie oskarżają się o zdradę.
                • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 11:59
                  adam.eu napisał:

                  > Wtrącę się, wykorzystam Twoje słowa do innych celów niezupełnie związanych z in
                  > tencją osób aktywnych mniej lub bardziej w wątku.
                  >
                  > "W reżimowej prasie i telewizji prawdziwych opozycjonistów ukazywano jako fr
                  > ustratów, zgorzkniałych ludzi szukających na siłę uznania, agresywnych typów, w
                  > iecznych awanturników czy „niby-bohaterów”."

                  >
                  > Również obecnie główne strony sporów politycznych mniej lub bardziej stosują zb
                  > liżone metody.
                  > A nawet Ci co byli po stronie tzw. demokratycznej wzajemnie oskarżają się o zdr
                  > adę.
                  >

                  Nigdy wówczas nie przeszło mnie to nawet przez myśl. Człowiek był bardzo młody i uważał, że wszelkie zło tkwi w systemie. I gdy wyzwolimy się spod sowieckiej hegemonii, usuniemy ten nieludzki system, to staniemy się sobie bliżsi.

                  Tak się poniekąd stało, ponieważ wielu z nas myślało o zbliżeniu w kategoriach europejskości – tak – Polsce w zjednoczonej Europie. Atmosfera tamtych dni, byliśmy po prostu wszyscy razem. Świat cały patrzył na nas z podziwem, że tak bezkrwawo robimy nie rewolucję, bo w niej zawsze spadają obcinane głowy, a u nas po prostu potoczyła się ewolucja. I tych narodzin wspólnoty nie da się zapomnieć.
                  • boggi_dan Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 12:11
                    Daj spokój. Tu niektórzy dostaną status pokrzywdzonych przez los i bojowników o prawo i sprawiedliwość. Za samo pisanie paszkwili na tym forum.
                    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 12:56
                      Dziękuję Ci raz jeszcze, Bogdanie, za przywołanie sprzed dekad tamtej dyskusji, w której opisałem jedną z ohydnych akcji terroru psychicznego, jakie służby bezpieczeństwa standardowo stosowały zwłaszcza wobec najmłodszych opozycjonistów.

                      A to przecież tylko maleńki fragment całej serii represji wobec moich najbliższych i mnie samego.

                      Oni doskonale wiedzieli, że nie trzeba nawet nikogo tknąć, aby doprowadzić do zniszczenia człowieka.

                      Ale wiadomo, że bili i zabijali także fizycznie.

                      W tamtym wątku pojawił się mój bardzo dobry kolega, Jarek Kapsa – jedna z legend Solidarności i jeden z najprawdziwszych bohaterów opozycji demokratycznej PRL, który potwierdził fakt tej ubeckiej, opisanej przeze mnie represji.

                      Przywołałeś też, Bogdanie, artykuł prasowy, gdzie mowa jest między innymi o moim Teatrze Niespokojnym, który prowadziłem od 1976 roku do czasu stanu wojennego – teatrze znanym ogólnokrajowo z cenionego w Europie Zachodniej Ruchu Młodego Teatru.

                      Każdy nasz spektakl był cenzurowany.


                      Kiedy Pani Ta kończy dyskusję wyzwiskami i ucieka z placu boju pod szyldem „EOT”, czy jesli ktoś mi wytyka że nie byłem bity i torturowany fizycznie, to warto spojrzeć na to, skąd kto przychodzi i jaką historię za sobą niesie.

                      I że można kogoś zniszczyć bez użycia pałki i fizycznych tortur.

                      Zderzenie tamtych tragicznych realiów z dzisiejszą hucpą internetowych trolli, posługujących się rosyjskimi translatorami, najlepiej pokazuje, kto na tym forum faktycznie walczy o pamięć historyczną, a kto za wszelką cenę próbuje ją zniszczyć i zadeptać.

                      Dokumentacja mówi sama za siebie.

                      Raz jeszcze dziękuję.
                      • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 14:45
                        "Dziękuję Ci raz jeszcze, Bogdanie, za przywołanie sprzed dekad tamtej dyskusji, w której opisałem jedną z ohydnych akcji terroru psychicznego, jakie służby bezpieczeństwa standardowo stosowały zwłaszcza wobec najmłodszych opozycjonistów.".....

                        A to mnie zaskoczyłeś, że za przykład stawiasz tego "Bogdana", z forum oraz wcześniej Mazalę podającego sie za zakonnika dwóch zakonów?
                        Czy tylko dlatego, że stanęli w Twojej obronie, czy Twój szacunek do nich jest głębszy oparty na ich tekstach na forum dotyczący stosunku do innych forumowiczów oraz argumentacji używanych przy komentowaniu polityki?

                        Już nie wiem, czy bardziej dziwić się ostrej. dla mnie też niezrozumiałej konfrontacji Twojej osoby oraz forumowiczów Sverira oraz Ta, czy powoływanie się na Bodana oraz Mazalę. Tu dla mnie są niejasne intencje obydwóch stron.

                        Rozumiem tylko w znacznej części,. może z drobnymi wyjątkami, Twój negatywny stosunek do forumowego Psa na czarnych.
                        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 16:07
                          adam.eu napisał:

                          > "Dziękuję Ci raz jeszcze, Bogdanie, za przywołanie sprzed dekad tamtej dysku
                          > sji, w której opisałem jedną z ohydnych akcji terroru psychicznego, jakie służb
                          > y bezpieczeństwa standardowo stosowały zwłaszcza wobec najmłodszych opozycjonis
                          > tów.
                          ".....
                          >
                          > A to mnie zaskoczyłeś, że za przykład stawiasz tego "Bogdana", z forum oraz wcz
                          > eśniej Mazalę podającego sie za zakonnika dwóch zakonów?
                          > Czy tylko dlatego, że stanęli w Twojej obronie, czy Twój szacunek do nich jest
                          > głębszy oparty na ich tekstach na forum dotyczący stosunku do innych forumowicz
                          > ów oraz argumentacji używanych przy komentowaniu polityki?
                          >
                          > Już nie wiem, czy bardziej dziwić się ostrej. dla mnie też niezrozumiałej konf
                          > rontacji Twojej osoby oraz forumowiczów Sverira oraz Ta, czy powoływanie się na
                          > Bodana oraz Mazalę. Tu dla mnie są niejasne intencje obydwóch stron.
                          >
                          > Rozumiem tylko w znacznej części,. może z drobnymi wyjątkami, Twój negatywny st
                          > osunek do forumowego Psa na czarnych.
                          >

                          Szanowny Adamie.

                          Unikam konfrontacji z Polakami.

                          Zarówno w życiu jak i przestrzeni wirtualnej.

                          Z Bogdanem łączy nas przeszłość rownież poprzez jego syna.

                          Tutaj mi pomógł.
                          Przypomniał to o czym zapomniałem. Ten tragiczny wspominek, który tak oddaliłem od siebie, że zniknął.

                          No i moim
                          teatrze. Kolegach z dalekiej opozycji.


                          Mazala powiedział prawdę prostując fałszywe informacje mistyfikatira i hochsztaplera z rosyjskiej trollni na temat sprzedaży literatury podziemnej.
                          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 16:08
                            mistyfikatora
                          • adam.eu Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 09:06
                            Storima:

                            "Unikam konfrontacji z Polakami.

                            Zarówno w życiu jak i przestrzeni wirtualnej.
                            "
                            ............

                            Jeżeli jesteś w bliskich stosunkach z Taniaradą, to moim zdaniem sam Ci wytłumaczy, że jest mu bliżej do rosyjskiego spojrzenia na politykę niż osoby, z którymi wpadłeś w konflikt.
                            A Mazala to już całkiem jest .... powiedziałbym proputinowski, ale nie robi tego tak obskurnie jak Pies na czarnych.

                            Założyciel tego wątku nie ma wpisów prorosyjskich! Sam Bogdan zapewne Ci to powie.

                            Życzę, aby obydwóm stronom sporu udało się wejść na pokojową ścieżkę

                            Pozdrawiam.
                            Adam
                            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 10:09
                              adam.eu napisał:

                              > Storima:
                              >
                              > "Unikam konfrontacji z Polakami.
                              >
                              > Zarówno w życiu jak i przestrzeni wirtualnej.
                              "
                              > ............
                              >
                              > Jeżeli jesteś w bliskich stosunkach z Taniaradą, to moim zdaniem sam Ci wytłuma
                              > czy, że jest mu bliżej do rosyjskiego spojrzenia na politykę niż osoby, z który
                              > mi wpadłeś w konflikt.
                              > A Mazala to już całkiem jest .... powiedziałbym proputinowski, ale nie robi teg
                              > o tak obskurnie jak Pies na czarnych.
                              >
                              > Założyciel tego wątku nie ma wpisów prorosyjskich! Sam Bogdan zapewne Ci to po
                              > wie.
                              >
                              > Życzę, aby obydwóm stronom sporu udało się wejść na pokojową ścieżkę
                              >

                              > Pozdrawiam.
                              > Adam
                              >
                              >

                              Szanowny Adamie,

                              nie wyraziłem się jasno,
                              Mazala wykazał że założyciel wątku konfabuluje podając kłamliwe detale dystrybucji literatury podziemnej.

                              To, że potwierdzam, iż Mazala pisze prawdę i demaskuje hochsztaplera nie oznacza, ze wspieram jego poglądy.

                              Podobnie z Bohdanem.
                              I co dla mnie jest najistotniejsze to są Polacy.

                              Można powiedzieć tak jak to w rodzinie.

                              Nie ma po prostu mojego przyzwolenia, aby wróg który prowadzi przeciw Polsce wojnę hybrydową panoszył się bezkarnie w polu mego widzenia.

                              Mamy osoby z którymi nie zgadzamy się ideowo, ale utrzymujemy poprawne kontakty.

                              Ja wiem, że w większości w Polsce tak nie bywa.

                              Ja jednak, takie relacje z rodziną, bliskimi, przyjaciółmi, kolegami takie relacje mam i tak je kultywujemy obustronnie.

                              A autor wątku, jest mistyfikatorem z putinowskiej trollni.

                              Na tym polega przemyślana strategia, udawania anty PiS, aby jątrzyć i jednocześnie wspierać inne putinowskie elementy harcujące w sieci.

                              I tę mistyfikację jeszcze w detalach tu, poza tym co Mazala wyłuskął, ja potwierdziłem, dopiszę.

                              A na razie tutaj całość:

                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,180267305,180267305,Czy_ja_jestem_opozycja_demokratyczna.html?p=180278067
                              (...)
                              Zacytujmy tego językowego potworka, którego wygenerował w odpowiedzi na mój wpis:
                              > „Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.”

                              Czy jakikolwiek Polak, a tym bardziej dorosły człowiek z czasów PRL, użyłby takiej zbitki słów, by zarzucić komuś zmyślanie? Oczywiście, że nie. Polak powie: „Chyba nie wziąłeś leków”, „Robisz sobie jaja”, ewentualnie „Lejesz wodę”. Ale samo słowo „lać” w tym kontekście to po polsku absurd.

                              Skąd więc ten językowy koszmarek? Zagadka jest banalnie prosta, jeśli zna się rosyjski slang.

                              To czysta, maszynowa kalka z języka rosyjskiego. W rosyjskiej mowie potocznej istnieje popularne słowo „заливать” zaliwat. Oznacza ono dosłownie „zalewać” lub „lać”, ale w slangu używa się go powszechnie w znaczeniu: zmyślać, kłamać, opowiadać bajki (każdy słownik definiuje to wprost jako: лгать, рассказывать небылицы.
                              (...)


                              Pozdrawiam Ciebie również Adamie,
                              Marek
                              • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 10:15
                                wyłuskał
      • czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 12:23
        storima napisał:

        >
        > Odpowiedź na krzywdzące i kłamliwe oskarżenia Sverira
        >
        > zamieszczę
        >
        > w osobnym wątku
        ...

        Najbardziej kłamliwe oskarżenia rzucasz ty.
        • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 13:20
          czciborwielki napisał(a):

          > Najbardziej kłamliwe oskarżenia rzucasz ty.

          Uważaj. On tu prowadzi rozmowy sam ze sobą. "adam.eu" to jest jego drugi nick. On ma jeszcze inne nicki. Z reguły te nicki piszą pochwalne opinie o storima.
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 13:42
          czciborwielki napisał(a):


          > Najbardziej kłamliwe oskarżenia rzucasz ty.


          Jeśli putinowskie konto pies.na.czarnych tak z biegu nobilitowało cię na opozycjonistę PRL
          to myślicie że jako Rosjanie to Polaków w durni możecie robić.

          Bo tak to tu wygląda na FK.
          Starego weterana w konia Pietia nie zrobisz.
          I ilu was tam tych zmianowych operatorów jeszcze jest.
          Trzymaj się Placu Czerwonego Sasza, więcej wkrótce.


          storima napisał:

          > czciborwielki Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 16:09
          > storima napisał:
          >
          > >
          > > czciborwielki napisał(a):
          > > > Pod koniec lat 80-tych sprzedawałem przez parę miesięcy ulotki.
          >
          > Komentowałem ten fakt. W związku ze sprzedażą także ulotek dla studentów przed
          > stołówką studencką.
          >
          > Ludzie którzy bardzo dużo ryzykowali rozrzucając ulotki, gdy zrzucali je z dach
          > u zeskakiwali z niego na spadochronie i pobierali za nie jak leci opłaty od tyc
          > h którzy je zbierali.
          >
          > Zdarzało się że zbierali ubecy. Od nich także ściągano opłaty za zarekwirowane
          > masowo ulotki.
          >
          >
          > > Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.
          >
          > Co to za
          > językowy potworek?
          >
          > Polak tak nigdy nie powie.
          >
          > Dzisiaj???
          >
          > Translator nie doprecyzował że było
          > to kilka dni temu???
          >
          >
          > > Czasopism się nie rozrzucalo.
          >
          >
          > A to rzeczywiście coś dla mnie nowego.
          > Nigdy bym tego się nie domyślił!!!
          >
          > Dziękuję niezmiernie z góry! Wielkiej monumentalnej góry!!!
          >



          * * *

          Mamy tu na forum rzekomego „weterana opozycji”, niejakiego czciborawielkiego – wspaniale nobilitowanego na polskiego opozycjonistę przez konto pies.na.czarnych

          (do czego to doszło, że konto putinowskiej propagandy nadaje swym poplecznikom status naszych narodowych opozycjonistów!)

          i wybronionego jako rzeczywisty opozycjonista przez Polaka w niedawnym, gimnastycznie konstruowanym elaboracie.

          Niestety, cała ta misternie tkana obrona fałszerstwa padła właśnie poprzez kolejną spektakularną samodemaskację. Główny zainteresowany z prędkością światła ujawnił się jako operator prymitywnego, rosyjskiego translatora.

          Zacytujmy tego językowego potworka, którego wygenerował w odpowiedzi na mój wpis:
          > „Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.”

          Czy jakikolwiek Polak, a tym bardziej dorosły człowiek z czasów PRL, użyłby takiej zbitki słów, by zarzucić komuś zmyślanie?
          Oczywiście, że nie.
          Polak powie: „Chyba nie wziąłeś leków”, „Robisz sobie jaja”, ewentualnie „Lejesz wodę”. Ale samo słowo „lać” w tym kontekście to po polsku absurd.

          Skąd więc ten językowy koszmarek? Zagadka jest banalnie prosta, jeśli zna się rosyjski slang.

          To czysta, maszynowa kalka z języka rosyjskiego. W rosyjskiej mowie potocznej istnieje popularne słowo „заливать” zaliwat. Oznacza ono dosłownie „zalewać” lub „lać”, ale w slangu używa się go powszechnie w znaczeniu: zmyślać, kłamać, opowiadać bajki (każdy słownik definiuje to wprost jako: лгать, рассказывать небылицы.

          Operator tego konta wpisał swój tekst po rosyjsku, chcąc mi zarzucić, że kłamię. Algorytm translatora nie zrozumiał jednak slangowego kontekstu i przetłumaczył słowo zaliwatbezlitośnie dosłownie – wypluwając polskie „lał”. I tak oto rzekomy polski opozycjonista obnażył swoje wschodnie korzenie.

          Wisienką na torcie jest użycie przez niego słowa „dzisiaj”.

          Operator konta tym słowem "dzisiaj" odnosi się 10 września do mojego wpisu z 7 września.

          Dlaczego pisze „dzisiaj”? Bo dla pracownika troll-farmy, który akurat wszedł na zmianę i dostał skrypt do przetłumaczenia, to jest zadanie na „dzisiaj”. Maszyna przetłumaczyła to bezrefleksyjnie, całkowicie ignorując kalendarz forum.

          Tak właśnie wygląda prawdziwe oblicze kont, które z taką pewnością siebie próbują pouczać o polskiej historii, negują realia PRL-u, atakują wiarygodność Instytutu Pamięci Narodowej i obrzucają błotem polską opozycję.

          To zwykła, nieudolna, rosyjskojęzyczna dezinformacja, której aż słoma wystaje z walonek.

          • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 15:27
            storima :
            > Wisienką na torcie jest użycie przez niego słowa „dzisiaj”.
            > Operator konta tym słowem "dzisiaj" odnosi się 10 września do mojego wpisu z 7 września.
            > Dlaczego pisze „dzisiaj”?

            Dlatego, że tak jest poprawnie po polsku :)
            „Dzisiaj” nie zawsze oznacza konkretny dzień tygodnia, konkretną datę, lecz współczesność, obecne czasy lub aktualny etap. Słowo „dzisiaj” może działać jak metafora czasu teraźniejszego.

            Jest to sposób na uproszczenie i ożywienie wypowiedzi, dzięki czemu brzmi ona lżej niż przy użyciu bardziej oficjalnego słowa „obecnie” czy „w dzisiejszych czasach”, czy z podawaniem konkretnej daty.

            Tak więc „dzisiaj” to niekoniecznie dzisiaj 12.09.29 :)

            Może trzeba odkurzyć polszczyznę storima…a nie trollować bez sensu i umiaru.

    • negativum Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 23:09
      Dolicz malowanie kominów

      https://pbs.twimg.com/media/HR3hvp1XcAgBEBf?format=jpg&name=large
    • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 10.09.26, 23:13
      Dziękuję serdecznie Tobie Bogdanie
      za przywołanie tego archiwalnego fragmentu naszej dawnej dyskusji.

      Kiedy Pani Ta kończy dyskusję wyzwiskami pod szyldem „EOT”, warto spojrzeć na to, skąd kto przychodzi i jaką historię za sobą niesie.

      Opisany przeze mnie w 2004 roku epizod z cel na „Trójkącie” (ówczesna komenda wojewódzka milicji obywatelskiej) to bolesna, autentyczna pamięć tamtego czasu – potwierdzona wówczas na forum m.in. przez mojego przyjaciela z opozycji PRL, znanego Jarka Kapsę. Tacy jak on to ci najprawdziwsi bohaterowie opozycji demokratycznej PRL.

      Zderzenie tych tragicznych realiów z dzisiejszą, hucpą internetowych trolli posługujących się rosyjskimi translatorami najlepiej pokazuje, kto na tym forum walczy o pamięć historyczną, a kto próbuje ją za wszelką cenę zniszczyć i zadeptać.

      Raz jeszcze dziękuję za przypomnienie tych dokumentów Bogdanie. Dokumentacja mówi sama za siebie.


      - - - -
      Ktoś kto mnie zna sorzed dekad wkleił link do tych wpisów :

      moj archiwalny;


      storima Jestesmy na Trojkacie 14.12.04, 18:03
      ja i moja Dziewczyna.
      oczywiscie w osobnych celach.

      ubek mowi mi, ze 'dziewczyne' to zalatwia osobno.

      w lazni widze na scianie wpis "Misiu, jestem z Toba, jest ciezko".

      nastepnego dnia
      ubek mowi mi
      "jest ciezko, dziewczyna moze sie puscic. Powiesz teraz prawde to was wypuscimy."

      -----------------------------------------------------------------------------


      po moim wyjsciu z interny dowiedzialem sie od Mojej Dziewczyny, ze kazano jej
      sie rozbierac do rajstop i tak wlasnie schylajac sie sprzatac cele.

      --------------------------------------------------------------

      faktk ten jak i inne przekazalem przed emigracyjnym odlotem do centrum praw
      czlowieka w Warszawie.


      zaraz potem odpisuje

      mój przyjaciel z opozycji PRL Jarek Kapsa:



      Gość: kapsa Re: Jestesmy na Trojkacie IP: .czestochowa.um.gov.pl / .um.gov.pl 17.12.04, 08:48
      Do Storimy! Twoja opowieść o pobycie na trójkacie przypomina mi opowieść mojego
      bardzo dobrego kolegi Marka. Wspaniały chłopak, niezwykle utalentowany aktor.
      Straciłem z nim kontakt gdy wyfrunął do Ameryki ( potem tylko raz się z nim
      widziałem). Może jakimś cudem się okaże, ze Storima to Marek ?
      Wspomnienia to piękna rzecz. Nie żałuję niczego z tych dziewieciu lat gdy nie
      dałem się zgnoić Jaruzelskiemu i spółce. Teraz jest taka Polska jaką sobie
      ludzie zbudowali. I to jest już ich problem. Dla mnie najważniejsze, ze nawet
      na trójkącie, nawet w celi na Mikołowskiej byłem wolnym człowiekiem. Pozdrawiam
      więc serdecznie wszystkich wolnych ludzi. Jarek Kapsa



      • ta Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 15:47
        storima:

        „ Kiedy Pani Ta kończy dyskusję wyzwiskami pod szyldem „EOT””

        Zwrot EOT nie jest wyzwiskiem

        Skrót EOT pochodzi z języka angielskiego i najczęściej oznacza End of Thread (koniec wątku) lub End of Text (koniec tekstu).Jest to popularny slang internetowy, używany na forach dyskusyjnych, w sekcjach komentarzy, grupach dyskusyjnych oraz w komunikatorach tekstowych.

        Jak i po co się go używa?

        Ucięcie dyskusji: Ktoś pisze „EOT”, aby zakomunikować, że uważa temat za wyczerpany, zamknięty i nie zamierza dalej odpowiadać na kolejne komentarze.

        Spełniłam rolę edukacyjną gratis :), nie dziękuj.

        I teraz EOT do kwadratu.

        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 17:19
          ta napisała:
          […]


          Pani Ta, po chamskich, uderzających w moją godność atakach w tandemie z kontem pies.na.czarnych i obdzieraniu mnie z polskości na innym wątku (nie jestem tutaj anonimowy), nagle wciela się w rolę profesora filologii, by ratować kolegę, i próbuje wprowadzić w błąd forumowiczów, przekonując, że pospolity wpis na forum to wielka „metafora czasu teraźniejszego”. Czego to się nie wymyśli, żeby przykryć kompromitację.

          Dobrze, pochylmy się nad tą kuriozalną logiką. Używający translatora „czciborwielki”, odpowiadając na mój post z 7 września całe TRZY dni później – 10 września – wkleja:
          „Tyś chyba dzisiaj nie lał, żeby takie głupoty wypisywać.”

          No tak, rozumiem. Przemęczony, jak widać, pracą na akord operator miał prawo te trzy dni odespać, wejść na nową zmianę i odpowiedź na post z 7 września potraktować jako zadanie na „dzisiaj”. Ale czy z tego przemęczenia aż tak zapomniał, jak poprawnie mówi się po polsku, że zaczął sypać rosyjskim slangiem na polskim forum? Bo domorosła polonistka, Pani Ta, w swoich wywodach dziwnym trafem zamilkła o absurdalnej, maszynowej kalce z rosyjskiego „nie zaliwaj” (nie zmyślaj/nie kłam), która w polskim tłumaczeniu wypluła językowego potworka „nie lał”.

          Skupiła się za to wyłącznie na obronie nieszczęsnego „dzisiaj”. Żeby w pełni obnażyć absurdalność tej „definicji”, wystarczy podstawić genialną teorię Pani Ta o „metaforze czasu teraźniejszego” i „obecnym etapie” do innych, zwykłych sytuacji. Zobaczmy, jak wyglądałaby codzienna komunikacja, gdyby stosować jej reguły do słowa „dzisiaj”:

          W sklepie: Mówię do kasjerki: „Obiecała pani wczoraj, że ten towar będzie dzisiaj”, a ona odpowiada: „Ależ proszę pana, użyłam słowa »dzisiaj« jako metafory współczesności i obecnego etapu dziejowego, więc w ogóle nie odnosiłam się do konkretnego dnia”.

          W małżeństwie: Słyszysz zarzut: „Dzisiaj znowu zapomniałeś wynieść śmieci”, na co odpowiadasz z powagą: „Ależ kochanie, ja żyję w epoce Pani Ta, a ona wyraźnie uczy, że po polsku »dzisiaj« to niekoniecznie ten konkretny dzień, lecz »dzisiaj« w sensie epokowym. Więc w ujęciu epokowym to ja te śmieci wyrzucam regularnie od czasów moich dziadków”.

          Na policji: Funkcjonariusz pyta: „Dlaczego dzisiaj rano przekroczył pan prędkość?”, a ty tłumaczysz: „Panie władzo, moje »dzisiaj« to w tym ujęciu po prostu odkurzona polszczyzna i poetycki obraz obecnych czasów, mandat się nie należy”.

          Każdy użytkownik języka polskiego doskonale wie, że w dynamicznej dyskusji czy kłótni słowo „dzisiaj” jest zakotwiczone w konkretnej osi czasu. Kiedy ktoś odpowiada na argument z 7 września tekstem „Tyś chyba dzisiaj nie lał”, to nie prowadzi głębokich rozważań nad kondycją współczesnej cywilizacji ani nie tworzy literackiej metafory epoki.

          Odpisywanie trzy dni później z kalką językową w ustach to po prostu zwykła wpadka i gubienie wątku kalendarzowego. Dorabianie do tego pseudofilologicznej ideologii o „odkurzaniu polszczyzny” to klasyczne chwytanie się brzytwy przez tonącego – im bardziej próbują to racjonalizować, tym głębiej grzęzną w absurdzie.

          Zamiast odkurzać mi polszczyznę, proponuję zaktualizować oprogramowanie tłumaczące z rosyjskiego na język polski.

          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 18:23
            Ostatni dowcip umknął celności puenty.

            No ale to normalne, że improwizacji coś tam zawsze może nie wypalić.

            Policjant do kierowcy:

            „Który to już raz łapię pana dzisiaj? Dodajemy punkty karne!”,
            a ty odpowiadasz:

            „Jakie »dzisiaj«? Przecież moje »dzisiaj« to metafora epoki obejmująca znane nam wydarzenia sprzed wieków,
            więc to wykroczenie dawno uległo przedawnieniu!!!”.
            • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 18:23
              że w improwizacji
        • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 21:32
          ta napisała:
          [...]


          Pani Ta po raz kolejny wciela się w rolę belfra, wklejając definicje ze słownika, i po raz kolejny oblewa elementarny egzamin z czytania ze zrozumieniem w języku polskim.

          Pani Ta triumfalnie ogłasza: „Zwrot EOT nie jest wyzwiskiem!”. Dziękuję za ten fascynujący, darmowy wykład, ale problem polega na tym, że ja nigdzie tak nie napisałem.

          Moje zdanie brzmiało: „kończy dyskusję wyzwiskami [...] pod szyldem EOT”. Ponieważ widzę, że relacje między słowami w prostym polskim zdaniu sprawiają Pani trudność, spieszę z darmową lekcją analizy tekstu (też gratis, nie trzeba dziękować):

          1. „Wyzwiska i wylewanie łajna” – to Pani poprzedni, rynsztokowy wpis o tym, gdzie mam sobie coś „wsadzić”. To jest to chamskie zachowanie, o którym pisałem.
          2. „Pod szyldem EOT” – to tchórzliwa ucieczka. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że po rzuceniu inwektywą chowa się Pani za anglojęzycznym skrótem, próbując uciąć dyskusję, by nie ponieść konsekwencji swoich słów.

          Skrót EOT nie jest wyzwiskiem. Jest tarczą, za którą chowa się Pani, gdy używa Pani wyzwisk.

          Swoją drogą, doprawdy wzruszająca jest ta Pani chęć edukowania mnie z języka angielskiego. Tak zaciekle niszczyła mnie Pani za notkę o mnie, którą IPN umieścił w Encyklopedii Solidarności, że zupełnie nie dotarło do Pani jedno. Kiedy zostałem wyrzucony z Polski razem z moją młodziutką żoną, wylądowaliśmy w USA. Tłumaczenie internetowych skrótów komuś, kto zna język angielski perfekcyjnie, to kolejny absurd w Pani wykonaniu.

          Cieszy mnie jednak, że skopiowała Pani z internetu definicję EOT („End of Thread – ucięcie dyskusji, zamknięcie tematu”). Szkoda tylko, że nie potrafi jej Pani zastosować w praktyce. Skoro wczoraj ucięła Pani dyskusję, to dlaczego dzisiaj znowu Pani wraca, by napisać „EOT do kwadratu”? Jutro będzie „EOT do sześcianu”?

          Jak widać, angielskie skróty opanowane za pomocą metody kopiuj-wklej, ale z polską składnią, logiką i konsekwencją we własnych działaniach wciąż ogromny problem.

          • storima Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 21:36
            Jak widać, angielskie skróty opanowane za pomocą metody kopiuj-wklej, ale z polską składnią, logiką i konsekwencją we własnych działaniach to wciąż ogromny problem.
    • pies.na.czarnych Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 11.09.26, 00:30
      https://img.redro.pl/plakaty/nie-karmic-trolli-znak-z-nieba-tle-400-61959318.jpg
    • mazala2 Re: Czy ja jestem opozycja demokratyczna 12.09.26, 15:35
      Dawaj ile możesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka