Gość: zgred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:22 Komisja sledcza sama sie przesłuchuje juz trzecią godzinę,a Kulczyk siedzi i sie smieje! ha,ha ha Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: obserwator Re: ale jaja w komisji śledczej IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.04, 10:24 Właśnie weszli.Godzina 10.13.Kelnerka podaje szklanki.Szykuje się jakaś impreza.Jednocześnie przeprasza pana DR.że brak wygodniejszych krzeseł.DR. uśmiecha się.Celiński i Różański zsinieli.Celińskiemu zaparowały okulary.Chyba zwariował.Witaszek zaraz pęknie.Co dalej,co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: ale jaja w komisji śledczej IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.04, 10:26 Nareszcie przerwa godzina 10.27 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: ale jaja w komisji śledczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:37 myślę,ze do rękoczynów, czyli potocznie zwanego mordobicia między członkami komisji niw dojdzie.Ale nie jestem tego taki pewny.No i wagi są różne np taki Witaszem z Miodowiczem, to by dopiero było widowisko Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Czego Wassermann się boi? 30.11.04, 10:52 Wiecie może, czego Wassermann tak się boi? Najpierw radził Kulczykowi aby ten nie wracał do kraju. Kiedy wrócił, to stara się za wszelką cenę odroczyć, przesłuchanie jak nie pod pozorem zapoznawania się z dokumentami to wyrugowania pelnomocnika, co również oznacza odsunięcie przesłuchania. A ponadto dlaczego Miodowicz chciał utajnienia obrad w sprawie spotkania Jasnogórskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobra Re: ale jaja w komisji śledczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:54 prosze piszcie co sie dzieje. bo tu nie mam zadnego medium Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: ale jaja w komisji śledczej 30.11.04, 10:59 NIc się nie dzieje. Komisja przez godzinę będzie znowu naradzała tajnie. Ile razy coś śmierdzi, komisja utajnia obrady. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Co jest grane? 30.11.04, 11:19 Gość portalu: cobra napisał(a): > prosze piszcie co sie dzieje. bo tu nie mam zadnego medium W piątek Kulczyk był przesłuchiwany w prokuraturze łódzkiej przez 7 godzin (w sprawie spotkania z Ałganowem) a komisja ma stenogramy tego przesłuchania chyba od wczoraj (a może dopiero od dzisiaj) i chce się z nimi zapoznać przed przystąpieniem do przesłuchania Kulczyka. Okazało się, że Kulczyk zrobił sprytny manewr, bo poprosił łódzką prokuraturę o przyśpieszenie tego przesłuchania (było zaplanowane na 3 grudnia) a przed kś ma zamiar odmawiać odpowiedzi na pytania w każdym przypadku, gdy o to samo pytano w prokuraturze a on udzielił tam odpowiedzi. Wasserman z kolei powołuje się na materiały z warszawskiej prokuratury apelacyjnej, z których wynika, że pełnomocnik Kulczyka jest zamieszany w utworzenie fundacji wspomagającej policję w czasie gdy był wiceministrem MSW. Rzecz w tym, że tę fundację stworzyły żona i siostra Baraniny (domniemanego zleceniodawcy zabójstwa ministra Dębskiego), który to jakoby powiesił się w wiedeńskim więzieniu. Z tą fundacją ma coś wspólnego Żagiel (miał przyprowadzić obie panie do Widackiego),ten sam który (wraz z Kuną) brał udział w spotkaniu Kulczyka z Ałganowem. Wasserman żąda nieuznania przez kś pełnomocnictwa Widackiego jako zamieszanego w sprawę. O tym wszystkim kś dyskutuje teraz, bo jest przerwa. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: basiu ! To nie na Twoją główkę blondynki. nt 30.11.04, 11:43 Spawacz zaatakował cię zdecydowanie za mocno.Nie wypisywałbyś idiotyzmów gdyby nie przejechał ci palnikiem po głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forumowicz Re: basiu ! To nie na Twoją główkę blondynki. nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 07:29 lupus.lupus napisał: > jezdem hujem ! Wiemy, wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: Co jest grane? IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 11:41 Chyba Kulczyk, chce pokazac jak nieodpowiedzialnym i niekompetentnym jest to stado baranow nazywanych komisja sledcza. Dostali 3 tygodnie dodatkowego czasu na przygotowanie sie do przesluchan a dzis chca przelozenia przesluchania o tydzien. Jesli Kulczyk skladal zeznania nawet w piatek to w sobote mogli je miec na swoich stolach. Prawdopodobnie ci indolenci nie ma zielonego pojecia jak zabrac sie do przesluchania. Brak inteligentnych, kompetentnych, rzeczowych ludzi jest podstawowym problem sejmu, a ks jest obrazem tego sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macant Re: Co jest grane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 11:43 Wrócili po przerwie, nie są poobijani, więc nie dali sobie po mordach. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Co jest grane? 30.11.04, 11:49 członkowie tej komisji to w większości miernoty moralne i mentalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: Co jest grane? IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 11:58 Juz polowa czlonkow komisji ds. Rywina dawala dowody, ze strach byloby ich zatrudnic na jakimkolwiek stanowisku nawet jako wolontariuszy. Dzis w skladzie ks siedza ludzie pelniacy kiedys najwyzsze funkcje w panstwie. Mamy wyobrazenie jak te "kaczany" mogly swe obowiazki wykonywac. Jedyny pozytek i nadzieja, ze elektorat to zauwazy. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Co jest grane? 30.11.04, 12:10 Gość portalu: jack napisał(a): > Juz polowa czlonkow komisji ds. Rywina dawala dowody, ze strach byloby ich > zatrudnic na jakimkolwiek stanowisku nawet jako wolontariuszy. > Dzis w skladzie ks siedza ludzie pelniacy kiedys najwyzsze funkcje w panstwie. > Mamy wyobrazenie jak te "kaczany" mogly swe obowiazki wykonywac. > Jedyny pozytek i nadzieja, ze elektorat to zauwazy. Wszystko to jest oczywiste. Sejm jaki mamy - każdy widzi ale ... jaki ma sens wyrzekanie na nich wszystkich w sytuacji wagi sprawy z jaką mają do czynienia. Czyż nie wiesz o tym, że prokuratury i sądy nie radzą sobie z takimi sprawami? Przecież tylko ta komisja jest w stanie sprawę tę rozpoznań! I to mimo tego, że jest jaka jest! Generalnie chodzi mi o to, żeby skupić się bardziej na meritum niż na jakości śledczych, bo nie są ani lepsi ani gorsi od różnych kapustów i olejników a widać, że mimo swoich rozlicznych wad posuwają sprawy do przodu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: Co jest grane? IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 12:28 > Generalnie chodzi mi o to, żeby skupić się bardziej na meritum > niż na jakości śledczych O to chodzi kazdemu. Ale czlonkom ks wydaje sie byc obce MERITUM tej sprawy. Co ich np. obchodzi postac obroncy Kulczyka. Mial Kulczyk go prawo wybrac to go wybral. I szereg podobnych bzdur, rozciagajacych, przeciagajacych sledztwo na inne watki. Bez planu, bez logiki. A ty wiesz jeszcze co bylo meritum sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Kluczenie Kulczyka 30.11.04, 12:49 Gość portalu: jack napisał(a): > > Generalnie chodzi mi o to, żeby skupić się bardziej na meritum > > niż na jakości śledczych > > O to chodzi kazdemu. Ale czlonkom ks wydaje sie byc obce MERITUM tej sprawy. > Co ich np. obchodzi postac obroncy Kulczyka. Widacki zaczął od tego, że wnioskował wykluczenie trzech członków ze składu kś! Popełnił idiotyzm, co przyznają nawet jego koledzy prawnicy. A teraz Miodowicz i Waserman się odgrywają - też idiotyzm:) Widacki to wykorzystuje i mówi, że oni się boją przesłuchania Kulczyka:) Kulczyk ma prawo sobie wybrać takiego pełnomocnika jaki mu pasuje i już:) > Mial Kulczyk go prawo wybrac to go wybral. I szereg podobnych bzdur, > rozciagajacych, przeciagajacych sledztwo na inne watki. Uważam za uzasadnione domaganie się by komisja mogła się zapoznać ze stenogramem przesłuchania Kulczyka w Łodzi. Bo to przecież może mieć wpływ na to jakie pytania mu będą zadawać! Stenogramy wpłynęły do kś wczoraj popołudniu. Czytał je Gruszka, bo był już w Warszawie. Reszta mogła nie mieć czasu. > Bez planu, bez logiki. > A ty wiesz jeszcze co bylo meritum sprawy? Wiem:) Dlaczego tak bardzo zależało (i komu) na tym, by to nie Modrzejewski podpisał kontrakty na dostawy ropy dla Orlenu i dlaczego właśnie w tym momencie były negocjowane nowe kontrakty (Orlen miał jeszcze rok czasu) oraz kto wydał nakaz zatrzymania Modrzejewskiego i użył służb specjalnych. Mnie najbardziej interesują te podpisane kontrakty i porównanie ich z tymi, które podpisane nie zostały oraz co to za firma Petroval, która przejęła część dostaw, o której nikt nic nie wie. Sprawy, które wychodzą przy okazji (Ałganow, Dochnal, J&S, kunożagle itd.) sprawiają, że śledztwo się rozjeżdża w różne strony ale są to sprawy nie mniej ważne (a może nawet waniejsze) niż te od których kś zaczęła. Ja się wcale nie dziwię, że kś trudno nad tym zapanować, bo jak się przyjrzysz temu co się wyprawia wokół komisji to widać wyraźnie, że usiłuje się ją zdezawuować, ośmieszyć, zaciemnić sprawy, skierować uwagę opinii publicznej na sprawy marginalne, co widać nawet w tym wątku. Uważam, że mają niesłychanie trudną sytuację, bo sprawa się strasznie rozrasta a oni nie są do tego przygotowani - są tam dwaj prawnicy oraz parę osób, które działają jako hamulcowi. Tak czy owak całe szczęście, że ta komisja działa. Ciekawy jest wywiad z Gruszką - rano rozmawiał z rmf: www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=75844 Gruszka mówi, że Kulczyk kluczył i będzie niesłychanie ciekawie jak wreszcie zaczną go przesłuchiwać i będą go dociskać. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: Kluczenie Kulczyka 30.11.04, 12:57 > Widacki zaczął od tego, że wnioskował wykluczenie trzech członków > ze składu kś! Popełnił idiotyzm, co przyznają nawet jego koledzy > prawnicy. którzy? Art. 5. 1. Wyłączenie ze składu komisji, o którym mowa w art. 4, może nastąpić na wniosek posła lub osoby wezwanej przez komisję w celu złożenia zeznań. 2. Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje, w drodze uchwały, o wyłączeniu posła; w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie. Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje Prezydium Sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kluczenie Kulczyka 30.11.04, 13:06 ich1 napisał: > > Widacki zaczął od tego, że wnioskował wykluczenie trzech członków > > ze składu kś! Popełnił idiotyzm, co przyznają nawet jego koledzy > > prawnicy. > > którzy? W TVN24 była o tym mowa (nazwisk prawników nie pamiętam). Mówiono, że to było niezgrabne z jego strony - próba wyłączenia ze składu komisji 3 najbardziej aktywnych i dociekliwych śledczych i to prawicowych. Mówili, że miał do tego pełne prawo ale strzelił sobie w stopę, bo wygląda na to, że się Kulczyk boi właśnie prawicowych śledczych. Poza tą wpadką to go chwalili - w tych okolicznościach działa bardzo sprytnie w sprawie swego klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: Kluczenie Kulczyka 30.11.04, 13:09 Cóz, po dzisiejszych występach Wasseramnna widać, że nie miał się czego obawiać.Komisja sama się rozkłada na łopatki, bez pomocy Widackiego i Kulczyka. Polecam wypowiedzi dr. Kochanowskiego na TVN 24 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kluczenie Kulczyka 30.11.04, 13:15 ich1 napisał: > Cóz, po dzisiejszych występach Wasseramnna widać, że nie miał się czego > obawiać.Komisja sama się rozkłada na łopatki, bez pomocy Widackiego i Kulczyka. > Polecam wypowiedzi dr. Kochanowskiego na TVN 24 Słucham i wiem już, że żądanie wyłączenia Widackiego jest bez sensu, bo Kulczyk ma prawo do pełnomocnika i gdyby Widacki został wykluczony to Kulczyk musi mieć czas na ustanowienie nowego. Następna zwłoka!:( Ale z drugiej strony to my tak naprawdę nie wiemy co jest grane, bo nie wiemy wszystkiego tego, co wie komisja. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Wassermann rozwala komisję 30.11.04, 11:47 Wniosek o wyłącznie Widackiego będzie koronnym argumentem dla przeciwników komisji. To jest największy skandal w jej dość krótkiej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 doprecyzowanie 30.11.04, 11:50 Kiedy piszę o skandalu,oczywiście nie chodzi mi o to komisja ujawnia ( albo raczej to co wychodzi na jaw dzięki jej działaniom), tylko o działania jej członków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: ale jaja w komisji śledczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 11:49 myślę,że pan Kulczyk w czasie spotkania z Giertychem maiał w guzikau jakies urzadzenie rejestrujące dzwięk i obraz, czyli jakąś mini kamerkę i teraz prawa strona komisji nie chce dopuscić do udupienia Giertycha Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: ale jaja w komisji śledczej 30.11.04, 11:51 a teraz eksperci olali komisję. coś pięknego! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Kłamstwa Kulczyka ... 30.11.04, 11:56 dzisiejsza rzepa go wypunktowała: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041130/publicystyka/publicystyka_a_1.html fragment: Gdy w październiku 2004 roku sprawa - dzięki komisji śledczej - została nagłośniona, pierwsze wypowiedzi głównych bohaterów tamtych wydarzeń były jednoznaczne. - Najpierw wspomniał o łapówce Leszek Miller, były premier. Jemu pierwszemu najbogatszy Polak opowiedział o wiedeńskim spotkaniu. Miller tak o tym mówił: - Kiedy usłyszałem nazwisko: Ałganow, Kaczmarek, łapówka, to natychmiast poprosiłem o przyjazd szefa ABW pana Barcikowskiego (18 października, Radio Zet). - Barcikowski mówi to samo: - Z panem Kulczykiem rozmawiałem o tym, że otrzymał informację o możliwości korupcji kilku funkcjonariuszy publicznych (10 listopada, Radio Zet). - Sam Kulczyk początkowo też trzymał się tej wersji. Piętnastego października w radiowej Trójce poznański biznesmen mówił tak: - o tej sprawie (łapówki - red.) jedynie napomknięto, prawie mimochodem. (...) Informację, jaką powziąłem, przekazałem właściwym organom. Osiemnastego października Kulczyk udzielił wywiadu "Przekrojowi": - Wtedy padło z jego strony (Ałganowa - red.) słowo "wziatka", że była i nic to nie dało. Padła kwota pięciu milionów dolarów - oznajmił. Słowa "wziatka" powtórzył w TVP1 (18 października, "Prosto w oczy"): - Ostatnie słowa były takie, żeby się to nie zakończyło tak, jak w Gdańsku - była decyzja o sprzedaży, były formalności prawie załatwione i była "wziatka". Wersja z londyńskiej kliniki Potem Kulczyk wyjechał z kraju i trafił do kilku szpitali. - Kiedy znalazł się w londyńskiej klinice, zmienił wersję wydarzeń - o łapówce w ogóle nie było mowy. - Czy Ałganow powiedział, że Gierej i Kaczmarek wzięli łapówkę? - pytali dziennikarze. Kulczyk: - Ani Ałganow tego nie powiedział, ani ja tego nie powiedziałem. (...) Expresis verbis nigdzie nie zostało to powiedziane (rozmowa przeprowadzona 13 listopada, "Summa zdarzeń" TVP 1). Wywiad w całości wydrukowała "Polityka". - Nie mówił pan Millerowi, Barcikowskiemu, Siemiątkowskiemu, że Gierej i Kaczmarek wzięli 5 mln? - Nie - powtórzył najbogatszy Polak. Nagła zmiana frontu Kulczyka postawiła w trudnej sytuacji najważniejsze osoby w państwie. Powstał dylemat: słyszeli o łapówce czy nie słyszeli? Miller przesłuchiwany niedawno przez komisję postanowił w ogóle nie wchodzić w te kwestie. Wszystko, co usłyszał od Kulczyka na temat wiedeńskiego spotkania, były premier uznał za informacje objęte tajemnicą. Kłopot ma jednak prezydent Aleksander Kwaśniewski, bo już ponad miesiąc temu publicznie mówił, że nie tylko słyszał o łapówce, ale cieszył się z obywatelskiej postawy najbogatszego Polaka, który powiadomił odpowiednie służby. - Ważniejsza (od innej kwestii - red.) jest informacja, którą złożył w postaci donosu obywatelskiego doktor K. do szefa Agencji Wywiadu, no bo to jest informacja, za którą bierze on odpowiedzialność, bo taką złożył - powiedział prezydent na konferencji prasowej 14 października 2004 r. Do sprawy wracał podczas tej konferencji kilkakrotnie: - Osoby, które zostały przez szpiega A. pomówione, są osobami niewinnymi. I cieszę się bardzo, że taki był finał tych badań, jakie ABW prowadziła - powtarzał prezydent. Nie ja ich zapraszałem To nie jedyna sprzeczność, na jakiej dał się przyłapać Jan Kulczyk. Równie mętnie opowiadał o kulisach podróży do Wiednia i okolicznościach spotkania z Ałganowem. - Początkowo upierał się, że rozmowy prowadzono w trzyosobowym gronie: on, jego doradca i Ałganow. Gdy wyszło na jaw, że byli tam również nomenklaturowi biznesmeni Aleksander Żagiel i Andrzej Kuna, Kulczyk udawał, że nie ma z nimi nic wspólnego. "Przekrój" (18 października): - (...) Byli Ałganow, szef tej firmy doradczej oraz panowie Kuna i Żagiel, którzy doszli do nas w trakcie lunchu. Dziennikarze dociekali: - Czy Kuna i Żagiel uczestniczyli w spotkaniu? - Oni doszli do spotkania z zaproszenia pana Ałganowa. W związku z powyższym nie ja ich zapraszałem (18 października, "Prosto w oczy"). - Kiedy jednak Kulczyk leżał w szpitalu, Kuna i Żagiel wystąpili przed komisją śledczą. I oznajmili zgodnie, że nie tylko byli na wiedeńskich rozmowach, ale lecieli na nie tym samym samolotem, co Jan Kulczyk. Był to zresztą samolot należący do Kulczyka. Biznesmen nie protestował. "Polityka" (13 października): - Leci z panem Modecki. Lecą panowie Kuna i Żagiel. Przez całą drogę nie pada nazwisko Ałganow? Kulczyk: - Lecąc do D?sseldorfu, byłem zajęty swoimi sprawami, siedziałem oddzielnie. (...) Panowie być może mówili o jakimś Wołodii. Nie pamiętam dokładnie "Wołodia" to kluczowa kwestia w sprawie - czy Kulczyk wiedział, czy nie wiedział, że jedzie na spotkanie z Ałganowem. Tu, wyjątkowo, biznesmen powtarza to samo - nie wiedziałem. - Radiowa Trójka (15 października 2004): - Nie miałem zielonego pojęcia (z kim się spotkam - red.), tym bardziej, że umawiało mnie moje biuro wiedeńskie, osoby, które w ogóle nie mówią po polsku i nawet nie mają prawa kojarzyć pozycji pana Ałganowa. - "Przekrój" (18 października): - Rosjanie przedstawiają się imionami, nie nazwiskami. Igor Wasiliewicz, jakoś tak to brzmiało. Nie skojarzyłem od razu, dopiero po kilku minutach wymieniliśmy się wizytówkami i już wiedziałem, że to Ałganow. ----------------------------------------------------------------------------- Kś dostała wczoraj po południu stenogramy z piątkowego przesłuchania Kulczyka w łodzkiej prokuraturze. Waserman utrzymuje, że są niepełne. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli TO NIE KOMISJA TO SZOPKA! 30.11.04, 12:29 Przecież to co się dzieje dziś na komisji to jest jakas kompletna szopka! Wstyd mi, kiedy słucham tych "przedstawicieli narodu". To co wygaduje Wasermann i "eksperci komisji" (jak narazie, zobaczymy co napiszą) dodatkowo przynosi wstyd prawnikom. Pracież art. 87 par. 3 kpk pozwala wykluczyć pełnomocnika jeśli nie jest on potrzebny świadkowi! Wtedy jednak wykluczenie dotyczy pełnomocnika jako takiego, a nie konkretnej osoby! Natomiast odmówienie świadkowi korzystania z pomocy konkretnej osoby może być traktowane jako pogwałcenie prawa do sądu (pamiętając jednak o różnicach między świadkiem a podejrzanym) i absolutny, niedopuszczalny precedens. W ogóle zachowanie prawicy wyraźnie wskazuje na chęć niedopuszczenia do przesłuchania Kulczyka. Najpierw prośba o przełożenie przesłuchania, choć słusznie jeden z posłów wskazał, że przecież Kulczyka będzie można jeszcze dopytać. Potem, kiedy ten wniosek nie przeszedł, próba wykluczenia Widackiego. Niestety nie widziałem kto jak głosował (słucham relacji w radio), ale jeśli Gruszka był za przesunięciem głosowania, to ciągłe przerywanie obrad, co ma miejsce obecnie traktuję jako obstrukcję. P.S. Mam nadzieję, że kataryna śledzi to co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: TO NIE KOMISJA TO SZOPKA! 30.11.04, 12:39 > Pracież art. 87 par. 3 kpk pozwala wykluczyć pełnomocnika jeśli nie jest on > potrzebny świadkowi! Wtedy jednak wykluczenie dotyczy pełnomocnika jako > takiego, a nie konkretnej osoby! Widacki mógłby znać Kunę, Żagla, Baraninę jeszcze z czasów przedszkola, ale to nie jest powód,zeby go wyłączać. Kompromitacja ekspertów komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie masz racje 30.11.04, 12:43 wyglada na to ze kulczyk przypomnial sobie jakie interesy robil kilka lat temu z prawica. jesli prawica nie stawi temu czola to dalsza praca komisji w tym skladzie nie ma sensu w sumie to logiczne. doktor by nie przyjechal do polski nieuzbrojony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: masz racje IP: 213.199.219.* 30.11.04, 12:47 ... "Bo nie o to tu chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go, ALE BY GONIĆ GO !!!" Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: masz racje 30.11.04, 12:55 bush_w_wodzie napisał: > wyglada na to ze kulczyk przypomnial sobie jakie interesy robil kilka lat temu > z > prawica. jesli prawica nie stawi temu czola to dalsza praca komisji w tym > skladzie nie ma sensu > > w sumie to logiczne. doktor by nie przyjechal do polski nieuzbrojony Uważam, że jednak jest trochę odwrotnie. Zrobiono z Kulczyka szwarccharakter. Na razie nie wiadomo jakimi Komisja dysponuje dowodami. Może niektórzy jej członkowie mają uzasadnione podejrzenia, że duet Kulczyk-Widacki rozniesie ich w pył i boją się kompromitacji? Przyznają jednak, ze twoja interpretacja jest kusząca jeśli ktoś wyznaje spiskową torię dziejów. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: masz racje 30.11.04, 13:04 plopli napisał: > > > > w sumie to logiczne. doktor by nie przyjechal do polski nieuzbrojony > > Uważam, że jednak jest trochę odwrotnie. > Zrobiono z Kulczyka szwarccharakter. > Na razie nie wiadomo jakimi Komisja > dysponuje dowodami. tu sie roznimy. doktora kulczyka wielokrotnie zlapano na klamstwach. w dodatku wyglada na to ze donos w sprawie lapowki kaczmarka tez byl klamstwem (chyba ze klamia miller kwasniewski siemiatkowski) - i to o tyl e powaznym ze byloby to swiadome wprowadzenie w blad organow panstwa... byloby tego wiecej ale szkoda gadac > Może niektórzy jej członkowie mają uzasadnione podejrzenia, > że duet Kulczyk-Widacki rozniesie ich w pył i boją się kompromitacji? > dobry adwokat potrafi bardzo utrudnic przesluchanie czego dowody zreszta ogladamy. kulczyk natomiast dal dowody ze jest wyjatkowo nieudolnym kretaczem i jedyne czym grozi jego przesluchanie to tm ze odmowi odpowiedzi (chyba ze ma haki) > > Przyznają jednak, ze twoja interpretacja jest kusząca jeśli ktoś wyznaje > spiskową torię dziejów. nie dziejow tylko sprawy orlenu i nie wyznaje tylko dedukuje Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: masz racje 30.11.04, 13:11 bush_w_wodzie napisał: > > tu sie roznimy. doktora kulczyka wielokrotnie zlapano na klamstwach. w dodatku > wyglada na to ze donos w sprawie lapowki kaczmarka tez byl klamstwem (chyba ze > klamia miller kwasniewski siemiatkowski) - i to o tyl e powaznym ze byloby to > swiadome wprowadzenie w blad organow panstwa... > Dzisiaj mówił o tym Gruszka w RMF a przeczytał zeznania Kulczyka w łódzkiej prokuraturze: "Józef Gruszka: Czytałem je wczoraj. To, co pan nazwał kluczeniem, tam właśnie się pojawia i to bardzo mnie martwi. Tomasz Skory: Kluczenie, czyli co dwie wersje na raz? Józef Gruszka: Tak mógłbym to określić. Tomasz Skory: Czyli była mowa o łapówce i nie było? Józef Gruszka: Tak dokładnie, jak pan to określił. Była mowa, ale w zasadzie nie była nazwana łapówką. Był to wziątek, ale to też było mówione „półgębkiem”. Czyli oświadczenie jasne w tej sprawie w prokuraturze nie zostało wykrystalizowane." www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=75844 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Bronię komisji:) 30.11.04, 13:00 bush_w_wodzie napisał: > wyglada na to ze kulczyk przypomnial sobie jakie interesy robil kilka lat temu > z > prawica. Chyba sobie dałeś wmówić, że się ktoś boi Kulczyka:) jesli prawica nie stawi temu czola to dalsza praca komisji w tym > skladzie nie ma sensu Ależ stawi... Widacki zaczął od tego, że usiłował wyautować 3 prawicowych członków kś. Teraz oni próbują się odwdzięczyć - zwykła zabawa chłopców w piaskownicy:) Bez sensu i myślę, że nie uda im się pozbyć Widackiego ale zdołali przedstawić nam wszystkim co reprezentuje sobą pełnomocnik Kulczyka (czytałam gdzieś, że nie dość, że pomógł w założeniu tej fundacji ale jeszcze napisał jej statut!), który udaje teraz, że nie rozumie dlaczego mafiosi założyli fundację wspierającą policję i utrzymuje, że nie miał pojęcia kto to jest Barański:) > > w sumie to logiczne. doktor by nie przyjechal do polski nieuzbrojony Uważam, że doktor K. by móc brylować w świecie finansjery musi stanąć na głowie, żeby się oczyścić, bo nikt nie będzie z nim chciał interesów robić! Pozostanie mu tylko szara strefa a tu nie ma splendorów, prezydenckich salonów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: Bronię Widackiego! 30.11.04, 13:20 Droga Basiu, nieustannie i bardzo zawzięcie bronisz dzis tej komisji, choć na oczach oinii publicznej pogrąża się ona w odmętach absurdu. Nie to jednak jest w mojej ocenie warte polemiki. Nie rozumiem twojego stanowiska w sprawie Widackiego. Pamiętaj, że oceniasz człowieka, który jest profesorem UJ, szanowanym adwokatem, z pewnością postacia nietuzinkową. Złożył on oświadczenie, w którym wyjaśnił (sam się zdziwiłam jak szczegółowo) swoją rolę w powstaniu fundacji i swoją wiedzę w tym zakresie. Przeciwstawił się tym samym oświadczeniu Wasermanna, który sam stwierdził, że nie stawia on zarzutów a tylko hipotezy, gdyż nie dysponuje dowodami (jak zwykle zresztą). Masz więc na przeciw siebie dwa oświadczenia dwóch ludzi o nieposzlakowanej opinii. I jak nea to reagujesz? Cytuję: "zdołali przedstawić nam wszystkim co reprezentuje sobą pełnomocnik Kulczyka". Nie wiem jna jakiej podstawie wysnuwasz tak daleko idące wnioski. Może wynika to z jakichś krakowskich animozji, ale przelewanie ich na forum publiczne, bez należytego uzasadnienia jest nieuprawnione i tylko poteguje wrażenie, że nie ma znaczenia co zostało powiedziane, ale tylko kto to powiedział i kogo uda się umoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia renoma prof.Widackiego 30.11.04, 14:59 plopli napisał: > Droga Basiu, > > nieustannie i bardzo zawzięcie bronisz dzis tej komisji, choć na oczach oinii > publicznej pogrąża się ona w odmętach absurdu. Nie to jednak jest w mojej > ocenie warte polemiki. Niesamowite rzeczy się stały w międzyczasie ale ... pytałeś o moją wiedzę w sprawie prof. Widackiego, więc odpowiadam - pochodzi stąd: "Naukowy obrońca Bronisław Wildstein Widacki jest autorytetem III RP. Był wiceministrem spraw wewnętrznych w pierwszym solidarnościowym rządzie; potem — ambasadorem na Litwie. Brylował (i bryluje) na krakowsko–warszawskich salonach Profesor doktor habilitowany Jan Widacki to mąż uczony — co wnosić można z tytułów, jakie poprzedzają jego nazwisko. Można to również wnosić z obfitości publikacji, w jakich komentuje najpoważniejsze prawne kwestie na łamach Tygodnika Powszechnego i Gazety Wyborczej, gdzie przecież, i to w tak istotnej roli, byle głuptaka by nie dopuścili. A do tego nie zamyka się On w wieży z kości słoniowej i pozwala nam również w praktyce korzystać ze swoich talentów, w twórczy sposób łącząc prawną teorię i praktykę, co tak piękne owoce szczególnie w tej dziedzinie życia może zrodzić. Profesor (mam nadzieję, że wybaczy, iż nie będę za każdym razem jego doktoratu i habilitacji wymieniał, dla czytelnika są one oczywiste, acz profesor lubi sobie widocznie w druku raz jeszcze na nie popatrzeć), a więc prof. Widacki uderza również spójnością swojej teorii i praktyki. Ostatnio wystąpił jako adwokat esbeków, pierwszych oskarżonych w sprawie studenta Stanisława Pyjasa, zamordowanego przez SB w 1977 roku. Oskarżeni są oni o to, że świadomie tuszowali fakt morderstwa. No i co z tego, że ich broni? — zapyta czytelnik. Przecież to rola adwokata, a w państwie prawa każdy zbrodniarz ma prawo do obrony. Tylko że Widacki broni swoich klientów wszelkimi sposobami. Tym razem to on nie stawił się już na pierwszą rozprawę, motywując to spóźnieniem w dostarczeniu mu zawiadomienia. Znając polskie sądy i praktykę tego typu spraw, można być pewnym, że następnie nie będą stawiali się oskarżeni, dosyłając (lub nie) świadectwa lekarskie lub nie pojawiając się w sądzie z powodu zdrowotnych wyjazdów na Ziemię Ognistą (Kiszczak serce pojechał leczyć do Egiptu). No dobrze, ale czy adwokat nie ma wręcz obowiązku wykorzystać wszystkich kruczków prawnych, aby nie dopuścić do skazania swojego klienta? No właśnie. Zostałem kiedyś oskarżony o pomówienie przez usługowego lekarza SB, również profesora, Zdzisława Marka. Po powrocie do nowej Polski — ku swojemu zdumieniu — zorientowałem się, że dyrektorem Zakładu Medycyny Sądowej jest ten sam profesor wysuwany do wszystkich trudnych spraw przez policję polityczną PRL. Było wśród nich zabójstwo Pyjasa, które na podstawie ekspertyzy Marka (mam nadzieję, że profesor wybaczy…) uznane zostało za wypadek. Marek nadal czuł się pewnie. Pytany przez dziennikarkę radiową, trzykrotnie powtórzył: „To jasne, że ktoś dał Pyjasowi w mordę". Mówił to człowiek, na podstawie ekspertyzy którego sprawę uznano za wypadek. Nowa ekspertyza wykluczyła hipotezę wypadku, ale Marek nadal pełnił swoją funkcję. W liście do Gazety Wyborczej wyraziłem oburzenie tym faktem, pisząc o Marku jako o „wspólniku morderców, to znaczy człowieku, który osłaniał ich i usiłował morderstwo przedstawić jako wypadek". Marka pozbawiono stanowiska, ponieważ odkryto inne sprawki, które miał na sumieniu. Ja natomiast zostałem skazany za jego pomówienie. Proces ten był dla mnie pouczający z wielu względów. Jednym z nich była obserwacja budzącej wzruszenie przyjaźni, jaką Marek otaczany był przez prawnicze środowisko. Najbliższym jednak jego przyjacielem był Widacki, który dostąpił zaszczytu świadczenia o nieposzlakowanej reputacji ubeckiego profesora. Zażyłość tych godnych siebie person była zaiste budującym wzorcem. A przecież Widacki jest autorytetem III Rzeczypospolitej. Był wiceministrem spraw wewnętrznych w pierwszym solidarnościowym rządzie; potem — ambasadorem na Litwie. Brylował (i bryluje) na krakowsko– warszawskich salonach. Jego prawne wywody oprócz autorytatywności rozbłyskują też fajerwerkami humoru. Gromiąc kategorię zbrodni komunistycznej (chyba domyślamy się, jaki ma do niej profesor stosunek), pisał on w Tygodniku Powszechnym, odmawiając jej twórcom kompetencji prawniczej: „Występek, który może być zbrodnią, to coś tak jak trójkąt, który może być kołem, czy przydrożna kapliczka, która może być gotycką katedrą…". Jeszcze weselsze było to, że projektodawcom chodziło — o czym uniwersytecki wesołek już nie wspominał — o tortury prowadzące do śmierci ofiary, o doprowadzenie jej do samobójstwa, o torturowanie dzieci, czyli działania, które jako nie mające bezpośrednio na celu śmierci ofiary uznawane były w trakcie ich popełnienia za występek. W dniu, w którym dowiedzieliśmy się, jak to dowcipnie profesor Widacki sąd do wiatru wystawił i esbeków wybronił, Gazeta Wyborcza opublikowała jego artykuł Prywatka Lecha Kaczyńskiego, którego tytuł powinien nas już rozbawić do łez. Nie tylko tytuł. Lech Kaczyński — zdaniem autorów (jeszcze jakiś doktor musiał wspomóc profesora w pisaniu tego dzieła) — nie powinien zostać ministrem, ponieważ jest stroną w sprawie inwigilacji prawicy. Wprawdzie to Kaczyński był inwigilowany, ale pozostaje się zgodzić z Widackim, że pewnie ofiara czuje się głębiej zaangażowana w przestępstwo niż sprawca, dlatego na przykład żadna ofiara przestępstw nie powinna pełnić funkcji publicznych, w których sprawowaniu popełnienie przestępstwa jest przeszkodą. A potem następuje clou (niestety, muszę ograniczyć się tylko do kilku myśli, choć artykuł wart jest znacznie więcej): „Kaczyński wierzy, że zaostrzenie kar zmniejszy przestępczość. Jest to pogląd archaiczny, naiwny i nienaukowy". Rzecze profesor. Profesor chce z czytelników zrobić idiotów, albowiem twierdzenia takie nie poddają się kryterium naukowości i trudno uwierzyć mi, aby bądź co bądź profesor nie wiedział, za co oblewa się studentów na egzaminie z metodologii. Jeśliby nawet nie wiedzieć, co znaczy nauka, i definiować ją jako pogląd, na którego rzecz świadczy więcej znanych nam doświadczeń, to ostatnie doświadczenia amerykańskie zdecydowanie wskazują na trafność diagnozy Lecha Kaczyńskiego. Gdyby potraktować więc serio wypowiedź Widackiego, należałoby ją określić jako ignorancką, ideologiczną i anachroniczną (że o skrajnej arogancji już nie wspomnę). Więc może profesor jest kretynem? — zaświtała mi zuchwała myśl. Nie byłby to przecież przypadek odosobniony. Tylko że nie o intelektualne kwalifikacje Widackiego głównie chodzi. I nie wyłącznie o niego, ale bardziej o tych, którzy usiłują zrobić z niego autorytet." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: renoma prof.Widackiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:04 > Niesamowite rzeczy się stały w międzyczasie ale ... > pytałeś o moją wiedzę w sprawie prof. Widackiego, > więc odpowiadam - pochodzi stąd: Nic z tego nie wynika. Przytoczyłaś tekst prawicowego publicysty, który nie lubi Widackiego - ma prawo. Niech będzie, że Widacki w pewnym sensie sprzeniewierzył się opozycyjnemu środowisku - on solidarnościowy wiceminister zaprzyjaźnił się z byłymi esbekami. Ale jaki to ma związek z aferą Orlenu. Czlonkowie komisji pokazali co reprezentuje adwokat Kulczyka - przepraszam a czy w tym celu powołana została ta komisja? Natomiast ostatni wyjątek z tego artykułu jest podłością co zresztą dla Wildsteina nie jest niczym nadzwyczajnym. Wildstein jest laikiem i nie wie, że nauka prawa podobnie jak naukiu towarzyszące (np. kryminoologia) dawno przedstawiły tezę, której nikt nie podważył - wpływ wysokością kar a wzrostprzestępczością jest żaden. Poza tym Kaczyński jako pokrzywdzony w sprawie o rzekomą inwigilację prawicy antywałęsowskiej o wiele bardziej był zainteresowany niż jego poprzedniczka, Hanna Suchocka. Rozumiem, że dla Wildsteina Kaczyński to guru, ale nawet on musi to przyznać. I tak naprawdę to ty pokazałaś do czego zmierzają prawicowi rewolucjoniści. Nawet w ich flagowym tygodniku "Wprost" (który przeglądam wyłącznie w "Empiku" za darmo) red. Zalewski skrytykował ich stosunek do historii z Giertychem. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 żeby zamieszać w głowach 30.11.04, 13:06 przytaczam przepis z ustawy o fundacjach który obowiązywał w 1990 r., na który powołuje się Widacki "Art. 8. 1. Fundator może odstąpić od osobistego ustalenia statutu i upoważnić do jego ustalenia właściwego ministra albo inną osobę fizyczną lub prawną. 2. Do ustalenia statutu przez osobę upoważnioną stosownie do ust. 1 mają zastosowanie przepisy dotyczące ustalania statutu przez fundatora. 3. Jeżeli fundator ustanowił fundację w testamencie, a nie ustalił jej statutu i nie upoważnił do tej czynności innej osoby, statut ustala właściwy minister." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: & basia ! Żebyś tylko znowu zupy nie przesoliła !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:08 No i umyj wreszcie gary, flejtuchu ! Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Moje gratulacje! 30.11.04, 13:26 ich1 napisał: > przytaczam przepis z ustawy o fundacjach który obowiązywał w 1990 r., na który > powołuje się Widacki > > "Art. 8. 1. Fundator może odstąpić od osobistego ustalenia statutu i upoważnić > do jego ustalenia właściwego ministra albo inną osobę fizyczną lub prawną. > 2. Do ustalenia statutu przez osobę upoważnioną stosownie do ust. 1 mają > zastosowanie przepisy dotyczące ustalania statutu przez fundatora. > 3. Jeżeli fundator ustanowił fundację w testamencie, a nie ustalił jej statutu > i nie upoważnił do tej czynności innej osoby, statut ustala właściwy minister." Ich, moje gratulacje! To się nazywa profesjonalne podejście. Nie ma jak LEX ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: żeby zamieszać w głowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:11 > przytaczam przepis z ustawy o fundacjach który obowiązywał w 1990 r., na który > powołuje się Widacki > > "Art. 8. 1. Fundator może odstąpić od osobistego ustalenia statutu i upoważnić > do jego ustalenia właściwego ministra albo inną osobę fizyczną lub prawną. > 2. Do ustalenia statutu przez osobę upoważnioną stosownie do ust. 1 mają > zastosowanie przepisy dotyczące ustalania statutu przez fundatora. > 3. Jeżeli fundator ustanowił fundację w testamencie, a nie ustalił jej statutu > i nie upoważnił do tej czynności innej osoby, statut ustala właściwy minister." No to widzimy kto się skompromitował a kto wyszedł z twarzą. I tak oto demontaż III RP może przeistoczyć się w demontaż komisji ds. demontażu. I chyba dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 tchórze 30.11.04, 13:42 Eksperci uchylili się od odpowiedzi, zamiast zająć jednoznaczne stanowisko. Mądre czy głupie, ale jednoznaczne. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: tchórze IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.04, 13:55 Godzina 13.46 minut.A jednak Profesor Towarzysz Widacki przestał towarzyszyć Doktorowi.Co dalej,co dalej? Celyna,Lila Róż Dupą,Wataszka i Bujający w obłokach załamani.Co dalej,co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 komisja sama sobie strzeliła w nogę 30.11.04, 14:00 Teraz mogą Kulczykowi naskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Skandal i kompromitacja 30.11.04, 13:51 Wykluczenie mec. Widackiego to skandal i kpina z prawa! To niedopuszczalne ograniczenie uprawnień osoby przesłuchiwanej, dodatkowo godzące w dobre imię pełnomocnika. W ten sposób dano prymat polityce nad prawem i w sposób nader wyraźny pokazano jaki jest cel działania tej komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Skandal i kompromitacja cd. 30.11.04, 13:54 Niestety należy stwierdzić, ze Wasermann osiągnął swój cel, tzn. nie dopuścił do przesłuchania dzisiaj Kulczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: Skandal i kompromitacja cd. 30.11.04, 13:56 Żaden sąd nie ukarze teraz Kulczyka za odmowę składania zeznań - komisja uniemożliwiła mu skorzystanie z jego prawa do obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie no wlasnie :) 30.11.04, 14:21 wiedzialem ze najbarsziej grozi nam to ze doktor nic nie zezna. jak nie choroba to adwokat. lepper tez to potrafi. gdyby zas dopuszczono udzial widackiego to utopilby komisje w sporach proceduralnych. taka prosta obstrukcyjna taktyka objasnijcie mi drodzy prawnicy - czy dr kulczyk jest oskarzonym czy swiadkiem? jesli jest swiadkiem to czy musi miec adwokata wg prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: no wlasnie :) 30.11.04, 14:30 bush_w_wodzie napisał: > objasnijcie mi drodzy prawnicy - czy dr kulczyk jest oskarzonym czy swiadkiem? > jesli jest swiadkiem to czy musi miec adwokata wg prawa? Na podstawie przepisów ustawy o komisji śledczej każdy ma prawo powołać pełnomocnika, również świadek. A co do unikania przesłuchania, to dziś raczej przesłuchujący unikali przesłuchwania aniżeli Kulczyk bycia przesłuchiwanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: no wlasnie :) IP: 213.199.219.* 30.11.04, 14:55 bush_w_wodzie napisał: > jesli jest swiadkiem to czy musi miec adwokata wg prawa Tak. Wg. ustawy o KŚ ma *prawo* do ustanowienia pełnomocnika! Pozbawiaianie go tego prawa, jest bezprawiem!!! KŚ nie ma wpływu na wybór pełnomocnika! Może jedynie uznać, że pełnomocnik jest nie potrzebny, ale wtedy musi to uzasadnić. W innych wypadkach komisja nie ma prawa ingerować kto jest pełnomocnikiem! To co zrobiła dziś KŚ i jej intelektualny geniusz Gruszka, to cztste bezprawie! Brawa też dla Wassernana i pozopstałych prawicowych członków KŚ. Teraz nagle (ok. 14.30) okazało się, że Widacki będzie świadkiem w przedmiotowej sprawie - wcześniej to nie padało. Kolejna manipulacja, taka jak zezwolenie Gruszki na zbieranie dowodów na własną rękę, wydane po wybuchu sprawy częstochowskiej i antydatowane! Odpowiedz Link Zgłoś
aska-polka POLSKĘ CZEKAJA SADY KAPTUROWE PO RZĄDAMI PRAWICY ! 30.11.04, 14:23 POLSKĘ CZEKAJA SADY KAPTUROWE PO RZĄDAMI PRAWICY!! To jest kompromitacja prawicy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: POLSKĘ CZEKAJA SADY KAPTUROWE PO RZĄDAMI PRAW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 14:58 Skończyła się granda cała, Dziś komisja dała ciała' Choć Giertycha obroniła. Przed widzami się zbłażniła! Odpowiedz Link Zgłoś