Dodaj do ulubionych

Polski coraz mnej

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 12:32
W burzliwą dyskusję na temat skutków bezprecedensowej wyprzedaży polskiego
majątku narodowego przerodziła się wczorajsza sejmowa debata na temat raportu o
stanie mienia Skarbu Państwa. O ile posłowie SLD i PO chwalili raport za
dokładność i fachowość, o tyle dla przedstawicieli LPR, PSL i Samoobrony
dokument stał się podstawą do ostrej krytyki polityki prywatyzacyjnej.
Jak wynika z raportu, pod koniec 2000 r. w gestii Skarbu Państwa pozostawało
jeszcze ok. 500 jednoosobowych spółek, z czego 433 były czynne, 9 w likwacji, a
59 w upadłości. Od 1997 r. do końca 2000 r. w wyniku prywatyzacji tylko kilku
największych, jednoosobowych spółek majątek Skarbu Państwa zmniejszył się o 26
mld zł. Własność Skarbu Państwa w podmiotach gospodarczych i stanowiących zasób
Agencji Własności Skarbu Państwa wycenia się na 134 mld zł, w tym akcje i
udziały w spółkach na 88 mld zł.
We władaniu Skarbu Państwa pozostaje ponad 12,6 mln ha, czyli ok. 41 proc.
całego terytorium Polski. Dalsze 53 proc. obszaru Polski posiadają osoby
fizyczne. Od ewentualnej sprzedaży ziemi, pozostającej we władaniu SP, zależeć
będzie zachowanie integralności terytorialnej naszego kraju. Wartość gruntów
posiadanych przez SP pod koniec 2000 r. szacowano na ok. 219 mld zł. Niestety,
wiceminister Skarbu Państwa Barbara Misterska nie potrafiła określić wartości
całego mienia państwa, a co za tym idzie, nie znała także wartości, o jaką
zostało ono uszczuplone.
- Obowiązek sporządzenia sprawozdania dotyczącego mienia Skarbu Państwa
istnieje od 1996 r. Jednak szczegółowe zasady jego opracowania rząd przygotował
dopiero w 1999 r. Dziś rozpatrujemy trzeci raport w tej sprawie. Dla mnie jest
on wyjątkowo symboliczny. Dwa poprzednie raporty z 1998 i 1999 r. na stronie
tytułowej miały kontury Polski. Ten ostatni ma tylko tytuł i Polski tu już nie
ma. I ubywa jej faktycznie - powiedział wczoraj Gabriel Janowski (LPR). Jego
zdaniem, raport nie zawiera omówienia skutków finansowych i społecznych
prywatyzacji. Poseł zwrócił uwagę na nader istotny fakt. Oto zaledwie w ciągu
jednego roku powierzchnia działek pozostających we władaniu Kancelarii
Prezydenta zwiększyła się o 1,4 mln m kw. Dla porównania, w tym samym czasie
kancelaria premiera zwiększyła stan władania zaledwie o ok. 100 tys. m kw.
W opinii Bogdana Pęka (PSL), prowadzona przez wiele lat polityka prywatyzacji
była w rzeczy samej rabunkiem polskiego mienia. Zwrócił on uwagę, że wyceny
majątku prywatyzowanych spółek sporządzane są przez firmy konsultingowe.
Wielokrotnie okazywało się, że są one mocno zaniżane. Z kolei przedstawiciel
Samoobrony, poseł Jan Łączny, stwierdził, że realizowana w Polsce polityka
prywatyzacji nosi znamiona niespotykanej w świecie korupcji. O walkę z tą
korupcją apelował z kolei przedstawiciel PiS, Adam Lipiński. Jego zdaniem,
pozostawienie w gestii Skarbu Państwa dużego majątku stanowi zagrożenie
szerzenia się patologii.
Obserwuj wątek
    • obserwator3 Re: Polski coraz mnej 11.05.02, 20:13
      Jakoś nie mam przekonania do kompetencji posła Pęka w dziedzinie ekonomicznej a
      zwłaszcza finansów.Nie wiem jak ma udokumentowany ten rabunek.Obawiam się,że
      nie do końca jasna jest definicja ceny rynkowej. Podam przykład. Pewna znajoma
      i jej rodzeństwo sprzedawali dom po rodzicach.Nikt z nich nie zamierzał tam
      mieszkać,wszyscy ułożyli sobie życie gdzie indziej.Wyceny domu dokonał
      rzeczoznawca.Na początku spodziewali się "odpowiedniej" ceny.Sam plac z dużym
      ogrodem był sporo wart.Kupcy nie podzielali tej opinii.Sprzedali w końcu w
      poczuciu krzywdy,ze jakiś cwaniak " rabunkowo" tanio dostał ich ojcowiznę. Dla
      mnie było jasne -mogli zostać z tym problemem,ponosić koszty utrzymania,albo
      sprzedać po cenie rynkowej-takiej jaką oferował klient.Tertium non datur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka