Dodaj do ulubionych

Lewica murem za Środą

    • Gość: Kuba Re: Lewica murem za Środą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 20:35
      Nie jestem lewicowcem ani komunistą ale przestrzegam: nie pozwólmy wariatom
      doprowadzić do kolejnych krucjat i zbrodni w imię Boga, Honoru i Ojczyzny. Taka
      kolejność tych słów już wiele kosztowała ten Naród i Świat.
      Pani Minister Środa ma absolutna rację. Dla kościoła kobieta jest
      podczłowiekiem. Ma też rację jeżeli chodzi o list Św. Pawła, bo ten zalecqa aby
      mężczyzna kochał kobietę jako swoją własność, jak psa lub kota, a nie jak
      partnera. Osobnym skandalem jest to, że kościół kładzie knebel w usta każdego
      kto śmie twierdzić, że kościół nie jest idealny lub czyni zło. Tak robiła
      komuna zapatrzona w swoją "doskonałość". Kościół ma w tym świetną tradycję:
      Święta Inkwizycja, Indeks Ksiąg, płonące stosy.
      Obowiązkiem każdego rządu jest wskazywanie obywatelom, organizacjom jak i
      samemu kościołowi zachowań budzących wątpliwości. Pani Minister zrobiła to co
      było jej obowiązkiem i powiedziała prawdę. Tylko oszołomy spod znaku Giertycha,
      zastępujący myślenie ideologią, która doprowadziła kiedyś do śmierci
      Narutowicza, mogą udawać obrażonych. Prawda jest groźna dla nich i władzy dusz
      kościła dla pieniędzy. Tu nie chodzi o religię tu chodzi o realną władzę na
      Ziemi. Tam gdzie rządzi religia (ideologia)tam rodzi się przemoc, nienaweiść i
      wojna, dotyczy to zresztą wszystkich głównych religii: Chrześcijańskiej,
      Żydowskiej i Islamu. Dzieje sie tak bo kosciły są zaborcze i za retoryką
      tolerancji wzywają do przymusowej ewangelizacji czy nawrócenia w imie ich
      nieomylności i "obiektywnej" prawdy.
    • Gość: :) Re: Lewica murem za Środą IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.12.04, 21:38
      http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3813
      Homo catholicus
      Author of this text: Andrzej Koraszewski

      Language mismatch - Niezgodność języka

      W chwili gdy to piszę nie wiemy jeszcze jak się będzie dalej rozwijać nowa krajowa afera. Magdalena Środa, pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, oddała się do dyspozycji premiera. Magdalena Środa odważyła się powiedzieć, że mogą istnieć jakieś związki między lansowanym przez katolicyzm modelem rodziny a statystykami przemocy wobec kobiet.

      Jej rezygnacji zażądała partia polityczna używająca nazwy "Prawo i Sprawiedliwość", jeden z najbardziej liberalnych polskich biskupów katolickich określił wypowiedź Magdaleny Środy jako: "rysowanie twarzy Polaka jako zapyziałego, średniowiecznego kołtuna", dodając, że jest to "powrót do odgrzewanych kotletów zagorzałych feministek". Większość komentatorów uznała wypowiedź Magdaleny Środy za atak na Kościół katolicki.

      W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" sama Magdalena Środa informuje o okolicznościach, w jakich owa wypowiedź padła. Brała udział w konferencji w Sztokholmie. Konferencja była poświęcona głównie tzw. honorowym zabójstwom, czyli egzekucjom dokonywanym na kobietach przez męskich członków rodziny, którzy uważają, że kobieta splamiła ich honor, najczęściej przez cudzołóstwo.

      Tego rodzaju przypadki są we współczesnym świecie obserwowane najczęściej w społeczeństwach ukształtowanych przez tradycję islamu (ale nie tylko). Pisanie w polskich mediach o związku między takimi przypadkami, a religią muzułmańską nie wzbudza gwałtownych protestów, z czego można wnosić, że również działacze PiS oraz katoliccy biskupi mogą tu zauważać jakieś związki.

      Ponieważ na konferencji w Sztokholmie dyskutowano również ogólniej o problemie przemocy w rodzinie, Magdalena Środa, jak dowiadujemy się od niej samej z opublikowanego przez "GW" wywiadu, mówiła między innymi, o tym, że "...w społeczeństwie polskim rodzina, a nie jednostka jest w centrum wartości. Dlatego mniej broni się kobiety, a bardziej samej rodziny jako autonomicznej wartości. Na tym niekiedy kobiety tracą. A sposób pojmowania wartości w naszym społeczeństwie jest silnie związany z katolicyzmem."

      Religie (w tym również katolicyzm) propagują różne wartości. Wielu hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce zauważa czasem, że z przestrzeganiem owych wartości bywa różnie. Wszyscy jednak wydają się zgadzać, że religie kształtują społeczne postawy, że wpływają na mentalność zarówno społeczeństwa jako całości, jak i poszczególnych jednostek i to zarówno wierzących i praktykujących jak i religijnie obojętnych, ale wychowanych w określonej tradycji.

      Kilkanaście lat temu karierę zrobiło w Polsce określenie homo sovieticus. Można się zastanawiać, czy była to tylko inwektywa, czy pojęcie mające ułatwić analizę pewnego zjawiska. Szczególną popularność owego pojęcia można zapewne przypisać wypowiedziom księdza Józefa Tischnera, który dość często dopatrywał się obecności czegoś, co określał mianem homo sovieticus w polskim życiu publicznym.

      Określenia homo sovieticus często nadużywano w polskiej publicystyce, nie kłopocząc się specjalnie jego precyzyjnym definiowaniem. Niezależnie jednak, czy było ono używane jako inwektywa, czy jako kategoria analityczna, wiedzieliśmy, że nie chodzi to o "socjalistycznego człowieka" i że kanonu homo sovieticus nie należy szukać w żywotach komunistycznych świętych. Wiadomo, że chodzi tu o pewien niezamierzony efekt społecznej utopii, prób wpajania jakichś wartości bez przejmowania się rzeczywistością. Innymi słowy homo sovieticus tak się ma do ideału "socjalistycznego człowieka" jak homo catholicus do żywotów katolickich świętych.

      Setki badań poświęcono związkom między religią a ekonomią. Tu również obserwowaliśmy absurdalne często reakcje ludzi, którzy uważali, że takie badania obrażają ich uczucia religijne i dokonywali przeróżnych łamańców intelektualnych, aby zaprzeczyć istnieniu widocznych gołym okiem powiązań. Gdyby nie te chore reakcje zapewne, korzystając z wyników tych badań, łatwiej można by sobie z wieloma problemami poradzić.

      Jeśli rozbijemy wypowiedź Magdaleny Środy na elementy, wielu wierzących, a i wielu kapłanów, będzie się z poszczególnymi fragmentami tej wypowiedzi zgadzać. Nie tylko biskup Pieronek zgodzi się zapewne ze stwierdzeniem, że Kościół katolicki propaguje jakieś wartości i że zespół tych wartości można analizować. Pewnie wielu zgodzi się również ze stwierdzeniem, że rodzina jest wartością bardzo silnie akcentowaną w nauce Kościoła, zaś prawa jednostki są tu w pewnym sensie drugorzędne.

      Jeśli wspólna platforma rozciąga się aż tak daleko, kto wie może dałoby się bez emocji zastanowić nad hipotezą, że pociąga to również za sobą wzmocnienie patriarchalnego modelu rodziny, w którym kobieta postrzegana jest bardzo tradycyjnie, jako istota podporządkowana.

      Biskup Pieronek opisywał kiedyś jak to po wyborze Karola Wojtyły na papieża, Jan Paweł II zapytał go jak to ludzie przyjęli. Cytuję z pamięci: "..pili - odpowiedział biskup Pieronek - nawet dzwonnik w kościele mariackim był tak pijany, że nie mógł ustać na nogach". Czy biskup Pieronek powiedział, że Polacy nie potrafią się inaczej cieszyć? Coś w tym rodzaju. I oczywiście można mu z tego tytułu zarzucić antypolonizm. (Co niektórzy próbują robić.) Można równocześnie powiedzieć, że w anegdotycznej formie otrzymaliśmy informację o pewnych dość typowych zachowaniach.

      Magdalena Środa nie powiedziała, iż katoliccy księża co tydzień wzywają z ambon, żeby wierni bili swoje żony we wtorki, czwartki i soboty (chociaż może się i taka interpretacja jej wypowiedzi pojawić np. ze strony Młodzieży Wszechpolskiej), Magdalena Środa mówiła o pewnych zjawiskach obserwowanych w badaniach socjologicznych. W krajach katolickich na przykład istnieje większe niż w krajach protestanckich przyzwolenie na naruszenie własności (czytaj przyzwolenie kradzieży). Statystyki przemocy w rodzinie są u nas bardzo wysokie i hipoteza jakiegoś związku z propagowanym przez stulecia modelem rodziny i obrazem kobiety w rodzinie nie wydaje się być pozbawiona racjonalnych podstaw. Nie jest to również hipoteza nowa. Jest dobrze opisana i dość dobrze podbudowana. Można ją oczywiście próbować obalić. Nie ma tu murowanych dowodów, bo w naukach społecznych na ogół murowanych dowodów nie mamy, i otwarta, pozbawiona frustracji dyskusja bardzo by się tu przydała.

      Można również zasadnie podjąć inny problem - czy ze względu na wrażliwość wyborców polityk ma prawo publicznie uczciwie (czyli przyznając się do swoich hipotez) dyskutować o problemach społecznych? W czasach komunistycznych nie było wątpliwości. W demokracji sprawa jest bardziej dwuznaczna. Politycy często decydują się na autocenzurę, żeby nie utracić wyborców.

      W tym przypadku mamy jeszcze inny problem. Otóż partie polityczne i grupy nacisku (PiS, Kościół katolicki) wywierają naciski na odwołanie polityka za to, że odważył się powiedzieć coś, co interpretują jako niezgodne z ich ideologią. W tym przypadku mamy poważny problem z oceną tych zachowań. Czy są to zachowania, które należy analizować przy pomocy kategorii homo sovieticus, czy przy pomocy kategorii homo catholicus? Oczywiście jest jeszcze jedna możliwość, że homo sovieticus był u nas wytworem zbudowanym na mocnym fundamencie homo catholicus i dziś nie da się już jednego od drugiego odróżnić. O Francji i Włoszech mówi się czasem, że są to kraje postkatolickie i że znikają w nich stopniowo pewne postawy, o których twierdziło się, że mogą być powiązane z tradycją stanową.

      Reformacja w największym skrócie oznaczała zerwanie związku między chrześcijaństwem a feudalizmem. Kontrreformacja nie tylko związek ten podtrzymywała, ale zdołała go unowocześnić i wzmocnić. Współczesny ruch ekumeniczny powiada, że pora już o tych sporach sprzed stuleci zapomnieć. Byłoby wspaniale, ale żeby to było możliwe, trzeba umieć spojrzeć krytycznie na własną tradycję i te jej części, które nie ułatwiają nam życia.
    • Gość: wicher Stanowisko Federacji Młodych Socjaldemokratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:15
      Federacja Młodych Socjaldemokratów z zażenowaniem obserwuje medialną nagonkę
      środowisk prawicowych na panią minister Magdalenę Środę, pełnomocnika rządu do
      spraw równego statusu kobiet i mężczyzn. Uważamy, że brak protestu katolików,
      jak i wyznawców innych religii, w licznych przypadkach naruszania praw kobiet,
      stanowi przyzwolenie na działania naganne moralnie. My, młodzi socjaldemokraci,
      nie możemy zgodzić się, by pod pozorem obrony wiary zamykać usta prawdzie.
      Media przekazuje jedynie opinie oburzonych prawicowych polityków i Kościoła,
      szukają tylko kontrowersyjnych aspektów tej wypowiedzi. Taka postawa nie
      sprzyja merytorycznej dyskusji nad poważnym problemem dotkniętym przez minister
      Środę, a jedynie potęguje "polskie piekiełko" gdzie liczy się tania sensacja,
      pogrążenie drugiego człowieka, a kwestie związane z religią i obyczajowością
      czyni się tematem tabu. Opowiadamy się za świeckim państwem, w którym nikt nie
      jest dyskryminowany ze względu na swój światopogląd, a władze publiczne są w
      tej sprawie bezstronne.
      • Gość: Mimikra Re: Stanowisko Federacji Młodych Socjaldemokratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:48
        Dobrze by było gdybyście sami towarzysze nie odmawiali przedstawicielom prawicy
        swobody w głoszeniu swoich poglądów. A tak wogóle zamiast robić potworów z
        katolików spytajcie się swoich kumpli z SB i milicji. Wiele by Wam mogli
        powiedzieć o spuszczaniu manta żonom. I jeszcze młodzi burżuje, zamiast
        wymyślania "tematów zastępczych", zajmijcie sę lepiej rzeczywistymi problemami
        tych, którzy nie mogliby kupić nawet lusterek do waszych samochodów.
    • Gość: LichtTrager Cała prawda o biciu Kobiet IP: *.it-net.pl 12.12.04, 22:35
      Kobiety bije elektorat p. Środy czyli prole bez roboty oraz wszelkiej maści
      nieudacznicy, pijusy, niebieskie ptaki i to bez względu na wyznanie i
      wykształenie. Niestety p. Środa nie mogła zaatakować własnego elektoratu.
      • Gość: Ewa Re: Cała prawda o biciu Kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:32
        To prawda, że alkoholizm, brak perspektyw lub niska moralność są często
        przyczyną przemocy w rodzinie, ale nie ma na to dużego wpływu czyjś
        światopogląd lub wyznanie. Szkoda, że zamiast uświadomić sobie skalę problemu i
        potrzebę zapobiegania tym zjawiskom, wielu "forumowiczów" śle inwektywy nie
        tylko pod adresem kobiety, która ośmieliła się zwrócić na nie uwagę, ale także
        na siebie nawzajem. Gorzej, tak samo zachowuje się większość środowisk obecnych
        na naszej scenie politycznej, nie wyłączając rzeczników Kościoła Katolickiego,
        z których wypowiedzi - na szczęście nie wszystkie - zdradzały wyraźną niechęć
        wobec kobiet, które walczą o swoje prawa.
    • Gość: lewak Stanowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 08:56
      Stanowisko APP „Racja” w sprawie wypowiedzi Minister Magdaleny Środy na
      konferencji sztokholmskiej na temat zjawiska „honorowych zabójstw”

      Pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn p. Magdalena Środa
      została bezpodstawnie zaatakowana przez partie prawicowe: PiS, PO i LPR.
      Zdaniem tych partii, będąc urzędnikiem państwowym nie reprezentuje godnie ich
      własnego stanowiska, które dotyczy wpływu kościoła katolickiego na życie
      publiczne i prywatne obywateli.

      Wypowiedź p. Magdaleny Środy na konferencji sztokholmskiej była przejawem
      oględności i kultury politycznej w traktowaniu tego tematu. Przemoc fizyczna i
      seksualna wobec kobiet i dzieci w Polsce jest lekceważona przez organy
      ścigania, wymiar sprawiedliwości i kler pod pretekstem „troski o rodzinę”,
      wychodząc z błędnego założenia, iż tylko rodzina powinna rozwiązywać swoje
      problemy. Wypowiedź ta nie jest „zacietrzewieniem ideologicznym”, jak to
      sugerują p. Olejnik, Ujazdowski, Komorowski i inni. Wypowiedź ta to postawa
      światłego, lewicowego działacza państwowego i społecznego.

      APP Racja uważa, że wykorzystywanie przez partie i dziennikarzy prawicowych,
      każdej okazji do manifestowania swego wiernopoddańczego stosunku do kościoła
      rzymskokatolickiego z jednoczesnym atakowaniem ludzi lewicy, nie należy do
      dobrego obyczaju politycznego.

      Narzucanie jedynie słusznej religii i jej symboli, ingerencje w wewnętrzne
      sprawy innych państw i spiskowa teoria dziejów, to główne atrybuty prawicy.
      Ubóstwo, nietolerancja, bezrobocie, skandale seksualne nie znajdują się w kręgu
      zainteresowań tych ugrupowań.

      Mamy nadzieję, że Premier doceni dotychczasowe dokonania Minister Magdaleny
      Środy, a jej wystąpienie na konferencji uzna za godne reprezentanta
      demokratycznego i świeckiego państwa.

      Piotr Musiał
      Przewodniczący APP „Racja”
    • Gość: P.J. Re: Lewica murem za Środą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:12
      Żal mi tego ludu...
      • Gość: sr Re: Lewica murem za Środą IP: *.cshl.edu 13.12.04, 22:04
        Czy swieckie panstwo oznacza bezgraniczna nagonke i obwinianie
        katolicyzmu o wszystko?
        -----
        Mamy nadzieję, że Premier doceni dotychczasowe dokonania Minister Magdaleny
        Środy, a jej wystąpienie na konferencji uzna za godne reprezentanta
        demokratycznego i świeckiego państwa.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka