Będą karty czipowe dla pacjentów

IP: 207.230.231.* 19.01.05, 09:02
Jakies dokladniejsze namiary na tego dentyste ??.
    • Gość: Rybka wolnie, ale skuteczniej.... IP: 62.225.152.* 19.01.05, 09:11
      Niewatpliwie karty ubezpieczeniowe sa potrzebne, nie rozumiem tylko skad ten
      pospiech. Znajac nieudacznosc projektow o zasiegu krajowym (CePiK, dowody
      osobiste czy prawa jazdy) niezbedne jest sensowne i REALNE przygotowanie tego
      przedsiewziecia. I ja jestem za tym by wprowadzic system kontroli
      przepisywanych dokumentow, chocby po to by ograniczyc naduzycia, ale niech ma
      to rece, nogi i MOZG. I niech to nie bedzie kolejny przyklad totalnego
      dyletantyzmu.
      Skoro znane sa przypadki dentysty, ktory nadszargnal NFZ (czyli
      ubezpieczonych), to najzwyklej w swiecie musi ten zaradny goscio przedstawic
      dokumentacje medyczna swoich "przypadkow" uzasadniajaca leczenie stanow
      zapalnych dziasel viagra zamiast szalwia.
      Karty ubezpieczeniowe nie sa i nie beda zadnym panaceum na wyleczenie
      zlodziejstwa i naduzyc, o czym chyba najlepiej wiedziec powinien NFZ i
      ministerstwo.
      A zatem, najpierw myslec, przemyslec, planowac, realizowac, kontrolowac
      realizacje, testowac i zastosowac. No i miejmy nadzieje, ze dzieki kartom cos
      sie - wreszcie - zmieni na ... lepsze.
      • Gość: lx Re: wolnie, ale skuteczniej.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:45
        Jeżeli na Śląsku, gdzie mieszka ponad 12% ludności Polski, system działa i się
        sprawdza, to jakich jeszcze testów potrzebujesz?
        Jeżeli masz do czynienia z komputerową bazą danych wiesz, że możesz zadać co
        tydzień pytanie: kto wydał najięcej recept? Na jaką kwotę? I przyskrzynisz
        gościa po 10.000 zł a nie dopiero po 3 milionach...
        Dlaczego zawsze coś co prowadzi do przejrzystości budzi tyle oporów? Czyżbyśmy
        przywykli do matactwa czy też sami mataczymy i boimy się że i nas kiedyś
        przyskrzynią?
        Z drugiej zaś strony coraz niepewniej się czuję przy tylu kartach i chipach, ale
        skoro to ułatwia życie...
        • Gość: santiago Re: wolnie, ale skuteczniej.... IP: *.acn.waw.pl 19.01.05, 14:59
          jasne... bo w każdym wygiwizdowie jest internet i czytnik kart chip'owych;)
          • Gość: miop Re:slusznie sadzisz ze twoje sprawy beda jawne dla IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:18
            ubecji
            dzieki centralnej bazie beda jawne bez zadnej twojej czy innych kontroli
            dzisiej tajemnica lekarska wymaga wysilku w jej przelamaniu
            po stworzeniu centralnej bazy stanie sie przedmiotem handlu i inwigilacji

            nie ma zadnych powodow aby zbierac informacje o pacjentach w takich bazach
            nie ma powodu aby nr ubezpieczeniowy byl kojarzony z nazwiskiem w centralnym
            zbiorze NFZ

            do kontroli wystarczy powiazanie z lekarzem poprzez rachunki i nr ubezpieczeniowy

            znowu ktos chce zrobic przekret na budowaniu systemu inwigilacji
            obywateli
            zamiast wprowadzenia prostej karty ubezpieczeniowej za 10zl
            z miejscem na podbicie oplacenia skladki

            jeszcze nie zbadano przekretow alota z krauze
            a juz szykuja kolejne szastanie publicznymi pieniedzmi
        • Gość: Esmeralda Re: wolnie, ale skuteczniej.... IP: *.onlink.net 19.01.05, 16:00
          w USA i Kanadzie tez mamy karty i dlatego lekarze nic nie zakombinuja inna
          sprawa, ze oni przy swoich zarobkach wstydziliby sie robic jakies szwindle.
          Chociaz kto wie? Napewno jednak recepty sa baaaaaaardzo dokladnie monitorowane.
      • spliin Chyba się pomyliłaś Rybko ;D 19.01.05, 10:14
        Chyba się pomyliłaś Rybko ;D bo właśnie w tym przypadku wszystko wygląda
        inaczej.

        System Start, bo o nim mowa który został wprowadzony w Śląskiej Kasie Chorych
        działa i oprócz kontroli recept i świadczeń jest olbrzymią wygodą. Żadnych
        legitymacji ubezpieczeniowych, nosisz ze sobą tylko kartę i możesz z nią iść do
        każdego lekarza, szpitala itd..

        Fakt że będzie rozszerzany już wprowadzony i sprawdzony system a nie całkowicie
        nowe rozwiązwiązanie to duży plus tego projektu, bo będzie można wykożystać
        doświadczenie ludzi którzy go wprowadzali i na nim pracują. I nie wiem skąd
        biorą się takie słowa jak pośpiech, bo przecież chęć wprowadzenia takiego
        systemu nie wzięła się po tej kontroli. Miał być on wprowadzany przez jakąś
        spółkę Prokomu w ramach offsetu z Lockhead Martin za F16. Ale zrezygnowano z
        tego rozwiązania bo budziło wiele niejasności. Zresztą już widzę kolejny system
        Prokomu. Juz raz "sprawdził" się w ZUSie :] . Start obsługuje 4 miliony
        mieszkańców woj Śląskiego więc chyba łatwiejszym rozwiązaniem będzie
        rozszerzenie go na 40 milionów Polaków niż projektowanie od zera nowego systemu.

        A apropo Sośnierza to cieszę się że został w końću doceniony, bo za to że
        wprowadził ten system spotkała go fala krytyki. Teraz się okazuje kto na prawdę
        miał rację.
        • Gość: Gustlik Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:24
          Ludzie na Śląsku chodzą do przychodni z ksążeczkami zdrowia i wszystko wypisuje
          się tam ręcznie.
          Klną te karty, że to wyrzucanie pieniędzi w błoto bo nikt tego nie używa.
          • Gość: R2r Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:42
            Chyba piszesz o jakims innym Slasku.
            Bo ja mieszkam na tym zlokalizowanym na poludniu Polski.
            Mam karte, korzystalem od jej wprowadzenia z uslug kilku zakladow opieki
            zdrowotnej (szpitale, przychodnie) i jakos zawsze korzystalem z tej karty, nie
            zadnej ksiazeczki. Przy rejestracjach tez nie zauwazylem zeby bylo cos odrecznie
            wypisywane, wszystko bylo zalatwiane przy pomocy komputera...
            • Gość: Hanys Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:44
              ...a potem się obudziłeś wziąłeś książeczkę i poszedłeś do lekarza.
              • Gość: nn Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.debacom.pl / *.za.digi.pl 19.01.05, 10:54
                Hanys, naprwdę nie wiem skad Ty się urwałeś?
                Ja też chodzę do lekarza z kartą od kilku lat, wszystko jest w komputerze i mam
                święty spokój.
                • Gość: Hanys Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:14
                  Widać to jakaś specjalna przychodnia zakładowa dla informatyków.
                  Pewnie w Prokomie :-)
                  He he
                  Jedź do Dąbrowy, Sosnowca na Środulę do Bytomia na blokowiska i zobaczysz
                  prawdę o "systemie".
                  • Gość: Gośka Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 11:50
                    Gość portalu: Hanys napisał(a):

                    > Widać to jakaś specjalna przychodnia zakładowa dla informatyków.
                    > Pewnie w Prokomie :-)
                    > He he
                    > Jedź do Dąbrowy, Sosnowca na Środulę do Bytomia na blokowiska i zobaczysz
                    > prawdę o "systemie".
                    bzdury piszesz!!!!!!!!!!!! nie ma znaczenia czy idę "państwowo" czy prywatnie,
                    szpital czy przychodnia, Bytom czy Katowica idę tylko z kartą!!!!!!!!!!!
                    • Gość: Gośka Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 11:56
                      troche się rozpędziło z tym prywatnie :)
                    • Gość: wik Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.demo.pl 19.01.05, 12:05
                      Jeżeli wyłączycie z dyskusji miejscowości nie należące do prawdziwego i
                      jedynego Śląska to dojdziecie do wniosku,że nie ma się o co spierać
                      • Gość: JCK Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.biol.us.edu.pl 19.01.05, 12:28
                        W Bytomiu dziala git, samej ksiazeczki to jaj juz nie widzialem kilka lat nawet
                        nie wiem czy ja wogole jeszcze mam. A jezeli chodzi o miejscowosci Dabrowa
                        Sosnowiec to sie nie dziwie ze nie dzala, bo mowa jest o slasku.
                        • Gość: miop Re:czy klinika na ziolowej w katowicach tez IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:31
                          lezy na ksiezycu
                          system nie dziala i tyle
                          rownie dobrze dziala a nawet lepiej dowod osobisty i
                          wplata skladki

                          i bardzo dobrze ze nie dziala
                          gdyz jego zalozenia smierdza ubeckim mysleniem
                          balickiego i calej bandy lekarsko-administracyjnej nomenklatury prl-u
                          ktora dobrze zyje w systemie kontraktow i oplat
                          od zdobytego lba ubezpieczonej ofiary

                          do czasu gdy nie wprowadza rachunku za usługe
                          podpisywanego przez pacjenta i zwracania takich kosztow przez jego ubezpieczyciela
                          zlodziejstwo bedzie sie panoszyc
                          a uslugodawca bedzie wszystko robil tylko nie leczyl
                          bez wymuszania dodatkowego haraczu od bezradnych
                          w tej sytuacji pacjentow
                  • Gość: Dąbrowiak Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: *.pl.syncad.com 19.01.05, 17:43
                    Nie mam żadnych problemów z kartą (i dobrze, bo książeczki nie podbijałem odkąd
                    zacząłem prowadzić własną działalność gospodarczą).
          • Gość: Bizon Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: 62.29.160.* 19.01.05, 11:36
            Kurcze dziwne.

            Odkąd wprowadzili te karty, nie wiem nawet gdzie mam książeczkę:-D

            Chodzę tylko z tą kartą i wszystko jest ok.
            ALe Częstochowa to nie Śląsk:-D
          • Gość: Gośka gustlik-bzdury piszesz!!!!!!!!!!! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 11:46
            Gość portalu: Gustlik napisał(a):

            > Ludzie na Śląsku chodzą do przychodni z ksążeczkami zdrowia i wszystko
            wypisuje
            >
            > się tam ręcznie.
            > Klną te karty, że to wyrzucanie pieniędzi w błoto bo nikt tego nie używa.

            BZDURY PISZESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: dp32940 Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: 44,1.* / 193.193.181.* 19.01.05, 13:54
            Ja noszę tylko kartę i zawsze wszystko załatwiam od ręki...
          • Gość: j23 Gustlik chyba dawno nie był u lekarza ... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.01.05, 14:39
            Karty są w powszechnym użyciu. Nejpier Sośnierza poniewierają po sądacha teraz
            nam NFZ chce je wprowadzić... paranoja.
            • Gość: miop Re:nie za karty tylko za przekrety przy wprowadzan IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:32
          • Gość: KATO28 Re: Spilin Piszesz SF System na Ślasku nie dziala IP: 212.160.172.* 19.01.05, 16:17
            Ty chyba na jakimś innym Śląsku mieszkasz. Ja nawet nie wiem gdzie mam swoją
            książeczkę. Pewnie dlatego że nikt jej ode mnie nie chce. Wszędzie tylko karta.
        • Gość: Rybka Re: Chyba się pomyliłaś Rybko ;D IP: 62.225.152.* 19.01.05, 10:36
          Drodzy przedmowcy,
          jako informatyk rozumiem wasz entuzjazm. Tyle tylko, ze 1 NFZ to nie 17 NFZ-ow.
          Systemowo (hardware) musi byc zapewniona wydolnosc serwerow, sieci, przesylania
          danych czyli pelny koncept architektury systemu oraz musi istniec zdrowy i
          pewny koncept konsolidacji danych ze wszystkich NFZow. Do tego dochodza jeszcze
          wyposazenie (gdzie?), instalacje, testy, szkolenia, przejmowanie danych itp.
          No chyba - nie bedziecie twierdzic, ze to wszystko mozna pominac, bo system
          slaski tego nie wymaga.
          Nieco naiwne sa tez oczekiwania, ze za pomoca 2 guzikow i jednego inputa bedzie
          mozna otrzymac odpowiedz na kazde szczegolowe zadane pytanie. I tu musi byc
          zdrowy koncept, azeby system nie zatkal sie i azeby ten "przywilej" mogli
          dostac jedynie pracownicy, ktorzy beda te informacje wykorzystywac dla celow
          NFZ, a nie dla sluzb specjalnych. W Polsce nie jest to takie oczywiste, wiec
          zamiast "hurra", zalecalabym najpierw myslec, planowac a potem KONSEKWENTNIE
          realizowac. A do tego potrzeba troche czasu, korzyscia sa jednak NIZSZE koszty
          oraz zadowolenie z dobrego i dobrze wprowadzonego systemu.
          • Gość: Hanys Re: Chyba się pomyliłaś Rybko ;D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:45
            Rybka ma 100 % racji!
          • rs_gazeta_forum Re: Chyba się pomyliłaś Rybko ;D 19.01.05, 11:18
            Rybko, słowa twoje są jasne, przekonujące i niech będą jednym z życzeń, które
            się spełnią :-).
          • Gość: N/A Re: Chyba się pomyliłaś Rybko ;D IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 13:25
            Widzę cztery problemy:

            1. Zabezpieczenie systemu z "chipem" przed zniszczeniem/zgubieniem - np. co
            będzie jak w pacjenta piorun trzaśnie i spali mu obie rączki plus
            rozprogramuje chip? - albo jak zwyczajnie pacjent chip zgubi? Do tej pory było
            tyle zdecentralizowanego papierowego śmiecia, że zawsze cośtam ocalało. Przy
            chipie coś padnie - i aby nie poszła w diałby cała np. 20 letnia historia
            choroby... (Da się zabezpieczyć, ale czy "śląski" system jest zabezpieczony?)

            2. Backup-y i kopie zawartości chipa - teraz mamy dentystę co to wiecie sami
            co - a jak w przyszłości zabezpieczyć się przed dentystą, który będzie robił
            kopie zawartości chipów swoich pacjentów i sprzedawał je np. firmom
            ubezpieczeniowym? Papierowej dokumentacji tak się nie dało - dentysta nie miał
            fizycznego dostępu do np. danych zapisywanych przez ginekologa. Cyfrowa postać
            danych spowoduje "piractwo chipowe". Z drugiej strony backup chipa jak
            najbardziej jest konieczny - patrz pkt. 1.

            3. Co z dostępem do pamięci - kto? jaki? append czy pełne r/w? Bo choć i dziś
            można fałszować dokumentację medyczną, to chip może stwarzać zupełnie nowe
            możliwości - np. usuwanie zapisów o zabiegach w których popełniono błąd w
            sztuce medycznej itd. itp. (na papierze po wymazywaniu zostają ślady dla
            grafologa, chip będzie potrafił bronić się przed wymazywaniem - np. gdy
            zostanie przez lekarza-oszusta potraktowany pałką elekryczną na parę kV?)

            Wreszcie problem numer ZERO - jak jako pacjent będę mógł mieć wgląd w pełne
            dane zapisane na chipie? Bo z jednej strony spec służby będą miały taki wgląd,
            Fundusz będzie miał taki wgląd, lekarze i tzw. ratownicy (bez dyplomu!) będą
            mieli większy lub mniejszy wgląd - natomiast ja jako pacjent będę chodził z
            jakimś chipem na którym mogą być rozmaite nonsensy (albo i nie) jednak bez
            prawa do przeczytania, co tam jest o mnie napisane. A to mi się zdecydowanie
            nie podoba.
    • Gość: u łe lepiej od razu implant IP: 193.151.36.* 19.01.05, 09:16
      zaszyć
    • Gość: xegar Nareszcie! IP: *.lan / *.wroclaw.mm.pl 19.01.05, 09:34
      Dowod na to, ze wyslanie SLD na smietnik historii to mniej przekretow i rozkwit Polski.

      Xe.
      • wasniewski Re: Przeprosić Sośnierza 19.01.05, 09:50
        Ja bym nie wysyłał nikogo na śmietnik. Jak na razie większość polityków zamiast
        wykazywać błędy systemowe, stara się tylko zająć miejsce poprzedników. Kubły
        pomyj, pomówień, oskarżanie o straty finansowe itp. wszystko to spotkało
        Sośnierza za wprowadzenie minimalnym kosztem kart chipowych, teraz bez słowa
        przepraszam, system przetestowany i sprawdzony wprowadza się w całej Polsce.
    • Gość: Fajfus U ginekologa. A u innych specjalistów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.05, 09:36
    • Gość: M. To skandal! Wyrzucanie w błoto milionów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:50
      Przy tak ogromnych brakach środków na służbę zdrowia system kart i ich
      oprzyrządowania to jest nabijanie kasy kolesiom, którzy wyprodukują karty i
      postawią komputery z wiecznie zaiweszającymi się programami, których nikt nie
      będzie potrafił obsługiwać.
      System za miliony, z którego nikt nie bedzie chciał i potrafił korzystać. Tak
      już przecież jest na Śląsku i Zagłębiu!
      Prokuratora i NIK posłać do Ministerstwa Zdrowia!
      Sprawdzić powiązania urzędników inicjatorów wprowadzania kart z firmami
      produkującymi te bzdety.
      Poślijcie dziennikarzy "GW" na Śląsk i sprawdzcie jak ten "super system" tam
      działa.
      Skandal!
      • Gość: ślązak Re: To skandal! Wyrzucanie w błoto milionów! IP: *.menos.org 19.01.05, 09:54
        a u nas system działa i jest sprawnie i wygodnie. A nadużycia, no coż w naszym
        kraju są wszędzie a z kartami trudniej jednak oszukiwać....
        W Niemczech też mają karty i też są zadowoleni. Czyżby Warśiawfa się bała że
        gorzej będzie z przekrętami?????hehe
        • Gość: M Re: To skandal! Wyrzucanie w błoto milionów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:10
          Gdzie ten system "u nas" działa?
          Nigdzie nie działa!
          Bzdety piszesz!
          Ludzie to mają i nie wiedzą co z tym robić!
          • Gość: ślązak Re: To skandal! Wyrzucanie w błoto milionów! IP: *.menos.org 19.01.05, 10:29
            Działa w Bytomiu, Chorzowie, Katowicach-w tych przychodniach działał, aha i na
            Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich też działa. Nie wciskaj ludziom głupot
            że nie działa, może w Centralnej Polsce bo u nas działa!!!!!
            • izzunia Re: To skandal! Wyrzucanie w błoto milionów! 19.01.05, 13:38
              mieszkalam w gliwicach... tam korzystalo sie tylko z kart, potem przeprowadzka
              do wawy i tutaj mialam problem z ubezpieczeniem - bo w przychodzniach nie mieli
              pojecia co z kartami zrobic:P

              Iza
              • Gość: miop Re:na slasku nic nie dziala, to co dziala to dzial IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:43
                na zasadzie jak kazdy papierek typu legitymacja tyle ze bez zdjecia
                gdy koszty ryzyka sa niskie np w poradni
                to nikt sie tym nie przejmuje

                i tak fundusz placi od zakontraktowanego lebka
                wiec nawet 5% oszustow jest bez znaczenia

                natomiast gdy sie zaczynaja operacje za 5000zl i wiecej
                to juz widac ze system nie dziala
                :-))) i bardzo dobrze bo nie ma mozliwosci totalnego uzaleznienia
                obywatela od biurwokracji jak to ma miejsce w przypadku
                idiotycznego systemu zus
                gdzie nie potrafia skutecznie zapewnic rejestracji 12 wplat w roku
                zdumiewajace parawda ze energetyka sobie radzi telefonia sobie radzi
                gazownie sobie radza banki sobie radza
                a zus kompletna klapa za miliardy
        • Gość: Salowa Lobbysta z "Fundacji informatyzacji" ma interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:16
          Lobbysta z "Fundacji informatyzacji" ma interes aby te karty popierać bo bedzie
          miał robotę i na nich zarobi.
          Jego adres:
          menos.org

          • Gość: ślązak Re: Lobbysta z "Fundacji informatyzacji" ma inter IP: *.menos.org 19.01.05, 10:32
            Widać że reprezentujesz poziom salowej.., sorki dla salowych!!! Taki adres
            dlatego, że ta fundacja dostarcza usługi internetowe czyli net na śląskie
            osiedla. Z jednego piszę jak i setki ludzi, którzy są podłączeni do neta z tej
            fundacji...Czy ja Ci wypominam Twojego dostawce internetowego???
            • Gość: miop Re: no coz sieciowanie osiedli tez niezla ubecka IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:47
              bajka
              nie obrazajac sieci dzialajacych na zasadzie wspolnot :-)
              i uczciwej dzialalnosci bez udzialu korupcji :-)
      • wasniewski Re: Odezwał się komuszek. 19.01.05, 10:00
        Posiadam kartę chipową i nie widzę ktoś miał problemy z jej obsługą. Podaję
        kartę, w czytniku w recepcji przychodni oczytują kartę, po chwili dostaję
        wydrukowane recepty z moimi danymi z którymi idę do lekarza. W aptece też
        czytnikiem wprowadza się do pamięci wykupioną receptę. Proste, szybkie i
        pozwala na kontrolę wypisywanych leków. Oczywiście, że system ten jest bardzo
        niewygodny dla oszustów, bo bardzo szybko mozna ich wychwycić.
        • Gość: N/A Re: Odezwał się komuszek. IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 13:38
          Właśnie, skoro już masz, to odpisz:

          1. Co zrobisz, jak zgubisz kartę? Dostaniesz nową, ale co z wpisami z tamtej?
          Przepadają?

          2. Zawartość twojej karty jest zabezpieczona przed czytaniem przez osoby
          nieupoważnione?

          3. Zawartość karty nie może być wstecznie zmieniona/zniszczona, np. gdy jakiś
          konował zaszyje ci obcęgi w brzuchu i będzie chciał się wyprzeć błędu w
          sztuce?

          4. Wiesz co jest na tej karcie? Tzn. masz pewność, że nie ma tam np. zapisu
          "frajer ma dużo kasy" albo o preferencjach seksualnych czy innych, których tam
          po prostu nie powinno być. Albo zwyczajnie że nie ma tam informacji błędnej?

          5. Jak rozumiem, karta czyta tylko odpowiedni czytnik i program - ani jednego,
          ani drugiego jako pacjent nie masz?


          • Gość: j23 N/A - nie znasz się a.. czepiasz się ... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.01.05, 14:53
            Pyt 1 i 3 - na karcie są podstawowe informacje o pacjencie - dane osobowe, nie
            ma całej histori leczenia bo po prostu nie zmieściła by się. Za to oczyt twoich
            danych z kartoteki w przychodni trwa sekunde a nie minuty grzebania w
            segregatorach.
            Pyt 2,4,5 - rozumiem że nie używasz kart bankomatowych i kredytowych bo nie
            wiesz co jest na nich zapisane, można je odczytać czytnikim kupiony na giełdzie
            elktronicznej a tak w ogóle to nie masz bankomatu w domu...
            • Gość: N/A Re: N/A - nie znasz się a.. czepiasz się ... IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 15:14
              Dlaczego miałaby się nie mieścić? Dajmy 128 MB RAM i policz sam ile to będzie
              stron maszynopisu. Przy prościutkiej kompresji? Ceny idą w dół, przy hurcie to
              nie będzie tak drogie jak ci się wydaje.

              To raz. Dwa: jeżeli podam imię i nazwisko to wpisanie tego trwa kilkanaście
              sekund. I tyle trwać może odnalezienie danych z kartoteki (komputerowej) nawet
              bez jakiś tam kart chipowych. Nota bene kolejki w przychodniach wynikają nie z
              przeciążenia rejestracji/kartotek (nawet tych papierowych)!

              Wąskim gardłem są nie rejestracje - ale lekarze. Zwykle panienki w rejestracji
              nudzą się niemiłosiernie. Bywa, że rejestracja na dany dzień jest robiona w
              ciągu pół godziny - po tym już "nie ma numerków".

              Nie używam kart bankomatowych. Masz rację. Nie używam kart kredytowych. Też
              masz rację.

              Wolno mi? Wolno.

              A karty chipowej nie będę mógł nie używać. Nie będzie to sprawa mojego
              osobistego wyboru.
              • Gość: j23 Re: N/A - nie znasz się a.. czepiasz się ... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.01.05, 16:21
                128 MB ??? - to chyba w książkach SF. Obecne karty chipowe które są powszechnie
                w użyciu mają kilka do kilkudziesięciu kilobitów pojemności.

                Jeżeli chodzi o przychodnie to wyobraź sobie że są takie prywatne przychodnie (
                np. na Śląsku ) gdzie rejestratorki nie nudzą się , mają dużo innych zajęć a
                właściciel liczy każdy grosz i etat żeby być na plus. To co opisujesz to
                komunistyczny przeżytek który należy zlikwidować ( np prywatyzując ) bo jest
                tylko źródłem długów służby zdrowia i frustracji pacjentów . Inaczej nawet
                składka 20% na służbę zdrowia będzie zbyt mała.
              • Gość: miop Re: tylko po co tam cokolwiek umieszczac oprocz IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:51
                oplacenia skladki i nr ubezpieczeniowego

                nawet nazwisko nie jest potrzebne
                wystarczy ze jest w karcie choroby u lekarza

                do tego wystarczy tani system z powszechnie dostepnych elementow

                oczywiscie dla przekretaczy tani system to wadliwy system
                :-P
    • Gość: ~ziutek A Softbank albo Prokom zbuduja baze danych :-b IP: 5.5R* / 195.233.250.* 19.01.05, 09:51
      ...i oczywiscie system do jej obslugi.
    • Gość: Skurczybyk Przeprosić Sośnierza-wyborcza też IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl 19.01.05, 09:52
      No i co psy wieszano na Kasach ns Sośnierzu też.Wyborcza także podkreślała że
      Kasy były rownie złe jak ludobójczy twór Łapińskiego ,Millera i Kwacha.co było
      oczywistą nieprawdą.Czerwoni przed wyborami coś musiewli krytykować padło na
      kasy i reformę oświaty.Po przejęciu władzy słowa dotrzymali -rozwalili kasy
      zamiast je poprawić ,a reformę oświaty przesunęli o parę lat.
    • Gość: Marek No i co z ta karta? IP: 192.85.16.* 19.01.05, 09:56
      A czy ktos pomyslal, co ten lekarz ma zrobic z ta karta?? Moze ja sobie
      ewentualnie wlozyc! W Niemczech sa takie karty, ale czy ktos widzial w Polsce u
      swojego lekarza komputer? Czy ktokolwiek przeliczyl koszty wprowadzenia tej
      ogolnopolskiej sieci komputerowej? I czyj krewny bedzie to wprowadzal
      • wasniewski Re: Lekarze to nie debile. 19.01.05, 10:08
        Lekarze to nie debile, potrafią dać sobie radę z komputerem. Chodzę również
        prywatnie do lekarza, wszystkie moje dane ma w komputerze, recepty drukuje tak
        samo jak w przychodni. Jak ktoś chce szukać problemy, to zawsze je znajdzie.
        • Gość: Benek Re: Lekarze to nie debile. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:12
          Cały czas jeden lobbysta kart tutaj wpisuje beany na ich cześć.
          Pic na wodę fotomoto
          • Gość: gekon Re: Lekarze to nie debile. IP: 212.122.214.* 19.01.05, 10:16
            co to są "beany"? :>
            • Gość: Fredzia Phi Phi Re: Lekarze to nie debile. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:17
              Sprawdź w słowniku.
              Ale się szakale i inni zdenerwowali, że nie zarobią na kartach.
            • Gość: M. Bean- beanus - głupiec, gamoń, fujara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:19
              Bean- beanus - głupiec, gamoń, fujara.
              • macpor Re: Bean- beanus - głupiec, gamoń, fujara 19.01.05, 12:47
                ale nigdy "beany" jako głupoty... ;)
                • Gość: Benek Beany jako ze peany- humoru poczucia nie masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:41
              • Gość: rubinek Re: Bean- beanus - głupiec, gamoń, fujara IP: *.aster.pl 19.01.05, 13:08
                Pewnie mialy byc "peany" - no, ale do tego to juz trzeba polski troche znac. I
                to lepiej niz ktorys z poprzednikow, ktory napisal, ze jak ktos "szuka problemy,
                to je znajdzie". Ludzie!!! Wstydu nie macie???!!!
      • Gość: piotr lekarz Re: No i co z ta karta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:40
        przeczytałem większość wypowiedzi i nie dziwi mnie w nich tak duze
        zróżnicowanie opinii bo tak zróżnicowany jest system ubezpieczeń zdrowotnych w
        Polsce.ponieważ praktykuję od 20 lat na śląsku i współpracowałem z kasą chorych
        a obecnie NFZ to mogę stwierdzić że wbrew obawom karty bardzo ułatwiają życie
        tak lekarzom jak i pacjentom a do tego umożlwiają nadzór nad
        świadczeniami.często denerwują mnie właśnie wczasowicze z innych rejonów kraju
        którzy chcą skorzystrać z bezpłatnych porad a nie potrafią mi przedstawić
        dokumentu uprawniającego do bezpłatnego leczenia karta chipowa jednoznacznie
        rozwiązuje ten problem.z drugiej strony życzę sobie aby koledzy w innych
        rejonach kraju też musieli się rzetelnie rozliczać ze świadczeń w systemie
        informatycznym .Komputer jest już teraz niedzownym narzędziem w rękach lekarzy
        niech więc służy również do liczenia. nie bójcie się kart.na marginesie cieszę
        się że wreszcie doceniono sośnierza gratuluję mu
        • Gość: miop Re:bede sie cieszyl jak lekarz wystawi mi rachunek IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 16:58
          bez fanzolenia o ubezpieczeniach
          skasuje kase
          a ubezpieczyciel mi ta kase zwroci w ramach ubezpieczenia
          proste jasne dla lekarza i pacjenta
          nad to ubezpieczenie obowiazkowe bedzie obejmowalo
          tylko uslugi ratowania zycia czyli pogotowie i operacje ratujace zycie
    • Gość: santiago nie po to by leczyć, a po to by kontrolować! IP: *.acn.waw.pl 19.01.05, 10:28
      Może tak ktoś rozważy czy odrazu nie zbudować elektronicznego rejestru leczenia
      do cholery?! Wtedy te karty chip'owe będą miały jakieś sensowne zastosowanie,
      bo po co starej babci w Wygwizdowie karta chip'owa!
      • Gość: uzi68 Re: nie po to by leczyć, a po to by kontrolować! IP: *.238.81.160.adsl.inetia.pl 19.01.05, 10:37
        akurat tak się składa ,mże mieszkam na śląsku, mamy z rodziną kartę chipową od
        kilku lat i bardzo ją sobie chwalę. Już zapomniałem gdzie leżą nasze papierowe
        książeczki zdrowia.Jest to wygodne i dla mnie i dla przychodni. Pozatym uważam
        Sośnierza za matacza i oszusta, ale karty są ok.
        • Gość: santiago Re: nie po to by leczyć, a po to by kontrolować! IP: *.acn.waw.pl 19.01.05, 14:40
          ja nie stwierdzam, że są złe, ale pytam w jakim celu?
      • Gość: Radek Re: nie po to by leczyć, a po to by kontrolować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:43
        Tańsza jest obsługa karty chipowej w skomputeryzowanym systemie, niż papierowej
        książeczki. Dane i tak są przetwarzane wielokrotnie i lepiej, żeby były od
        początku w postaci cyfrowej, niż wielokrotnie i w różnych momentach przetwarzać
        je w jedną stronę albo w drugą. Produkcja książeczek nie jest całkiem tania,
        mają też mniejszą trwałość.
        Używam karty w mojej przychodni i prywatnie u dentysty - od lat. Zawsze bez
        problemu. Poronionym pomysłem były długie książeczki RUMowskie!
    • Gość: El Comendante Bravo NFZ! IP: 62.233.186.* 19.01.05, 10:43
      Wreszczie w NFZ jest prezes z jajami. Wydatki na leki to kolosalna część
      budżetu Funduszu, trzeba zabrać się wreszczie za nadużycia syndykatu firm
      farmaceutycznych i korumpowanych przez nie lekarzy
    • Gość: jack Krauze czy Orwell IP: *.icpnet.pl 19.01.05, 10:51
      Czy nikt nie zauważył że tworzone są bazy w których my jako jednostki będziemy
      na widelcu dla każdego kto ma do nich dostęp w tym też firmy które je
      obsługują. Na tym dopiero będzie (jest) mamona. Jeżeli te bazy sa potrzebne do
      wyławiania nieprawidłowości po stronie świadczeniodawców jak sa chronione nasze
      prawa jako pacjentów w tym informacji nt. naszego zdrowia. ???
      Nie kwestionuję potrzeby elektronizacji - ale - oczywście "szybki atak na
      temat" kart jest zastanawiający. Przesłanki są tj potrzeby a Minister zdrowia
      ma niewiele czasu chociaż to chyba domena NFZ a więc Millera (od Balcerowicza).
      Dziwne że zawsze najbardziej priorytetowe sa do realizacji te tematy, za
      którymi stoi wielki szmal. Przypominam że karty chipowe to może być "kwiat
      jednej nocy" - wystarczy że nastepna ekipa zmieni przepisy lub okaże się że to
      niezgodne z jakimiś przepisami lub polityką UE i wówczas narzędzie (nasz szmal)
      szlag trafi. A może należy zrobić karty chipowe wszystkim świadczeniodawcom -
      też będziemy mieli szybki podgląd pod naduzycia - np deklaracje wypisanych
      recept a z aptek info o ilosci złożonych recept przez pacjentów. Bedzie
      taniej !! Teza że przesłanką dla kart są nieprawidłowości w gospodarce lekami
      jest cieńka. Jedyne co ma sens z punktu nadzoru to ewidencja wizyt. Jednak
      przypominam że ok 50% kosztów ochrony zdrowia to szpitale i jak czuję to za
      chwilę będziem wszyscy płacili za koszty samego pobytu w nim np 30 zł za dzień.
      Stary system myślenia o zdrowiu nie odchodzi bez walki - ale nie wpadnijmy przy
      okazji w inne g.... nie zawsze nowe znaczy lepsze. Punkt widzenia zalezy od
      punktu siedzenia.
      • Gość: @ Re: Krauze czy Orwell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:27
        Mówimy dziś o lustracji i bezpiece, która pozyskiwała agentów szantażując ludzi
        na przykład wiedzą o ich sytuacji rodzinnej, stanie zdrowia itp.
        System, który tutaj tak usilnie propagujecie daje jego administratorom władzę
        absolutną nad społeczeństwem.
        Namiastkę tego co z powstania takiej "bazy danych o wszystkich" wyniknie dają
        powieści SF, orwellowska wizja "anglosoc-u" i amerykańskie filmowe obrazy
        totalnej kontroli ludzi za pomocą "sieci".
        Oprócz nieograniczonej kontroli nad społeczeństwem i możliwości wykorzystania
        jego zasobów przez specsłużby ( nie piszcie, że poddacie bezpiekę kontroli
        albo, że będzie ona apolityczna bo to niemożliwe) sytem taki daje pole do
        różnorakich nadużyć czy to przez sprzedaż bazy danych firmom, grozi
        przechwyceniem go przez obce służby specjalne, terorystów czy wrescie
        zwyczajnych szantażystów.
        W imię zachowania wolności obywatelskiech powinno się zaniechać tworzenia
        centralnego systemu jelektronicznej informacji o stanie zdrowia obywateli
        zarządzanego przez biurokrację bo to grozi powrotem do dyktatury i państwem
        totalitarnym, które wcale nie musi być komunistyczne.
        • Gość: norma Re: Krauze czy Orwell IP: 195.187.106.* 19.01.05, 12:32
          MASZ RACJE
    • Gość: Kuba Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:57
      Wszystko dla dobra pacjenta, karty czipowe też. Miało być lepiej , a jak jest
      to każdy widzi.W Siedlcach jest tak dobrze ze służbą zdrowia, że zaczynają
      rzucać kamieniami w karetkę pogotowia.
      • Gość: W. Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.ugent.be 19.01.05, 11:28
        W Bielsku karty dzialaja bez zarzutu u dentysty tez i w przychodniach tez. Nie
        wiem w czym problem.
    • Gość: WWilk Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 19.01.05, 11:22
      Czyżby reaktywacja książeczek zdtrowia które wprowadził Buzek? Kosztowały one
      fortunę, a po kilku miesiącach z powodu błędów zostały wycofane? Ciekawe kto na
      tym zarobi? Czyżby znowu jakis Łapiński?
    • r306 A grrrrrrrrr 19.01.05, 11:51
      Cholera, ilez mozna czytec te same glupoty?
      Jaka znow historia choroby??? Karta chipowa sluzy TYLKO DO IDENTYFIKACJI I
      UWIERZYTELNIENIA!!! Czy ktos tu ma choc blade pojecie o budowie systemu Start,
      o sposobie magazynowania przez niego danych i kwestii ich wymiany i
      potwierdzania produktow jednostkowych z Wojewodzkim Odzialme NFZ??? Z tego co
      widze, to nie.
      Tu nie ma mowy o przeplywie danych pomiedzy osrodkami medycznymi!!! Dane o
      procedurach medycznych sa magazynowane w bazach lokalnych i metoda
      periodycznego eksportu sa przesylane do bazy Wojewodzkiego Oddzialu NFZ.

      System jest potrzebny. Jestem jak najbardziej za rozwinieciem systemu Start
      (jego domiana, tylko bez kart, dziala juz w kilku wojewodztwach, w tym w
      lodzkim) - koncepcja oszczedna, ale dopasowana do naszych realiow
      informatycznych.
      Tylko na mily Bog - nie wypisujcie glupot jak za czasow Comodore64, ze to
      bedzie parzylo tez kawe, a i w lozku tez moze zastapic kochanka.
      • macpor Ktoś kompetentny? 19.01.05, 12:05
        Jeżeli wiesz jakie dane są gromadzone w ramach systemu Start to prosze - oświeć
        nas ;).
        Jak rozumiem jakieś dane dotczące pacjenta jednak są gromadzone centralnie? Czy
        dalszym krokiem nie powinna byc możliwość udostępnienia tych danych lekarzom
        (przy odpowiednich zabezpieczeniach) i aptekom (tu blokada jednoczesnego
        wydania pacjentowi dwóch lekarstw wzajemnie współdziałających szkodliwie).
        • r306 Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 12:25
          Tak sie sklada, ze wspieram kilka gabinetow lekarskich od strony
          informatycznej. Wdrazalem w nich ten system, przechodziem jego
          okres "niemowlecy" w lodzkiem i teraz zajmuje sie "konserwacja". Wiec
          jakies "pojecie" o jego infrastrukturze i logice dzialania mam.

          > Czy
          > dalszym krokiem nie powinna byc możliwość udostępnienia tych danych lekarzom

          To sobie teraz wyobraz infrastrukture systemu chodzacego permamentnie online.
          Jak masz dojscie do jakiegos bankowca, to zapytaj jakie sa koszty utrzymania
          online sieci bankomatow. Ilosc terminali chodzacych w ten sposob w
          przychodniach i gabinetach bylaby nieporownywalnie wieksza, jak i rowniez ilosc
          danych wysylanych i odbieranych przez nie. Do tego wyobraz sobie, ze na
          terenach wiejskich nie masz nic poza zwykla, analogowa siecia telefoniczna.

          A na koniec - robiles kiedys jakies wdrozenie? Optymalizowales zapytania?
          Wyliczales obciazenia serwerow i pod ich katem tworzyles system rozproszony?
          • macpor Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 12:40
            :) jesteś kompetenty, jak widzę, to wyjaśnij jakie dane są zbierane - chyba, że
            okryte są tajemnicą albo .... nie wiesz co tam tak naprawde siedzi (tak z jak
            komunikacją z M***oftem)

            Reszta to marzenia, normalne marzenia, jasne że wprowadzić tego o czym piszę
            nie da się teraz, nie da się pewnie i w ciągu najbliższych ...lat

            Bez marzeń jednak nigdy do tego nie dojdziemy - przyznasz że jest to w zakresie
            naszych możliwości - nie potrzeba jakiegoś przełomu technologicznego. To
            wszystko już jest - potrzeba tylko chęci i pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy. ;)
            Jednak zawsze należy uczynić pierwszy krok - ten sytem, który działa na Śląsku
            chyba można nim nazwać?

            I nie daj się małymi codziennymi problemami zaślepić przed wizją przyszłego
            rozwoju systemu. Mam nadzieje że systemy, które wdrażałeś, optymalizowałeś itd.
            były tworzone z myślą o późniejszym rozwijaniu? Jak nie to za pare lat będziesz
            miał sporo osób które będą cię chciały $#$@##@. ;)
            • r306 Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 12:56
              > nie wiesz co tam tak naprawde siedzi
              :)
              Imie, nazwisko, nr pesel, adres zamieszkania, jednostka terytorialna
              (slonikowana). To dane pacjenta gromadzone w lokalnej bazie. Jesli chodzi o
              obsluge medyczna - kod rozpoznania, jednoskta i lekarz (prawo wykonywania
              zawodu), procedury medyczne (slownikowane), produkty jednostkowe wchodzace w
              sklad danej procedury (rowniez slownikowane) i pare innych pierdul. Z tym ze w
              komunikacji z NFZ wysylane sa procedury i produkty jednostkowe (do
              zatwierdzenia) i podpiety do tego jest pesel i kod terytorialny pacjenta. W
              odwrotnym kierunku ida uzupelniane slowniki i potwierdzenia uslug, ew. kody
              bledow, gdy jakas procedura nie moze byc potwierdzona.
              Misiu - ja to naprawde robie ;)

              > Reszta to marzenia, normalne marzenia
              Stopien i skala wycieku pieniedzy sprawia, ze tu trzeba byc realista i to
              szybko dzialajacym. System ma sluzyc kontrolingowi i ewidencji. Cala reszta,
              czyli wymiana informacji medycznych, to spiewka dalekiej przyszlosci i
              prawdziwie Orwellowska wizja swiata.

              > wszystko już jest - potrzeba tylko chęci i pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy. ;)
              Nie, to nie tak - to nie kwestia pieniedzy w sensie inwestycji, ale kwestia
              pieniedzy w sensie oplacalnosci. I tak nalezy patrzec na kazdy system
              informatyczny. Czyli maksymalnie niskim kosztem nalezy uzyskac do obrobki dane,
              maksymalnie pozbawione redundacji i niepotrzebnych informacji (koszty obrobki i
              przechowywania to baaardzo duze koszty) i dane te maja byc wystarczajace do
              naszych celow okreslonych stricte finansowo.
              W przeciwnym razie kazda inforamatyzacja w tym kraju bedzie sie konczyc tak...
              jak sie koncza wszystkie dotychczasowe tego typu projekty - na smietniku.
              • macpor Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 13:29
                r306 napisał:
                > Misiu - ja to naprawde robie ;)
                To dlaczego nie piszesz od razu tylko jakieś .... ;). Odzwyczaiłeś się na forum
                od merytorycznych wypowiedzi? Wielkie dzięki - pierwszy raz w tej wielkiej
                dyskusji są jakieś konkretne dane. naprawdę się cieszę i mocno dziwię, że
                nikomu wcześniej się nie chciało.


                >
                > Stopień (...) Orwellowska wizja swiata.
                Orwella mamy już coraz więcej - cóż trudno wolność albo bezpieczeństwo. Dotyczy
                to każdego przejawu naszego życia.
                A co do bycia realistą... znasz termin "programowanie realne"? Pewnie lepiej
                niż ja ;). Wolę już, tak jak ktoś wyżej proponował, zrobić coś wolniej ale z
                sensem. Wprowadzimy system, który za 2-3 lata okaże się niezgodny z jakimiś
                normami europejskimi i co wtedy? Dlaczego nie przemyśleć już teraz przyszłego
                rozwoju? Czy było by wielkim kosztem wpisać na chip-karty dodatkowo podstawowe
                dane dla potrzeb ratowniczych - grupa krwi itd? Ze znanych mi osób wiekszość
                nosi karty cały czas przy sobie - mogło by się stać to sporym ułatwieniem.

                > Nie, to nie tak - to nie kwestia pieniedzy w sensie inwestycji, ale kwestia
                > pieniedzy w sensie oplacalnosci. I tak nalezy patrzec na kazdy system
                > informatyczny. Czyli maksymalnie niskim kosztem nalezy uzyskac do obrobki
                dane,
                A potem jak okaże się, że założenia były chybione, złozyć zamówienia na nowy
                system i zacząć zabawę od nowa? Jasne że optymalizacja kosztów i celów jest
                ważna tylko trzeba przemyśleć te cele ;). Przyszły rozwój systemu też można
                założyć - nieprawdaż?
                • r306 Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 13:50
                  > A co do bycia realistą... znasz termin "programowanie realne"? Pewnie lepiej
                  > niż ja ;). Wolę już, tak jak ktoś wyżej proponował, zrobić coś wolniej ale z
                  > sensem. Wprowadzimy system, który za 2-3 lata okaże się niezgodny z jakimiś
                  > normami europejskimi i co wtedy?
                  System "Start" pod tym wzgledem jest wystarczajaco elastyczny. Niezle dzialaja
                  systemy patchy rozszerzajace mozliwosci systemu, a struktura i logika uzycia
                  slownikow jest przemyslana i wystarczajaca. Wiec spokojnie ;)
                  Siedziales kiedys w programach dzialajacych w oparciu o prawo? Podatkowe, ZUS,
                  finanse? Ja teraz w czyms takim siedzie - ilosc poprawek jakie generuje nasz
                  systm prawny, ciagle sie zmieniajacy jest zastraszajaca i zaden system
                  informatyczny, nawet nie wiem jak elastyczny nie podola "pomyslowosci" naszych
                  poslow :) Dlatego niestety poprawki, patche i upgrady beda krolowaly jeszcze
                  kilka lat. Niby powiniem sie cieszyc z tego, bo mam dzieki temu prace, ale
                  jakos mi nie do smiechu.

                  > Dlaczego nie przemyśleć już teraz przyszłego
                  > rozwoju?
                  Rozwoj to otwarte i ustandaryzowane technologie. System oparty jest na bazie
                  stricte SQLowej. Akceptuje tez rozszerzenia XMLa. Mozna do niego ta droga
                  importowac i eksportowac dane. Sa pewne ograniczenia, ale w miare skutecznie
                  usuwane.

                  > Czy było by wielkim kosztem wpisać na chip-karty dodatkowo podstawowe
                  > dane dla potrzeb ratowniczych - grupa krwi itd?
                  Alez to wrecz niezbedne informacje i jesli tego nie beda te karty zawieraly, to
                  ja sie oburze!. Powinna byc grupa krwi, logiczna infomacja dotyczacy zgody na
                  przeszczep (TAK/NIE) oraz ewentualnie kilka rekordow do zakodowania np. silnych
                  alergii na jakies leki lub grup ryzyka (zoltaczka zakazna, HIV, cukrzyca itp.).
                  Moga byc to tez pola logiczne.

                  > A potem jak okaże się, że założenia były chybione
                  O rozszezalnosci juz napisalem. Zanim dojdzie do tego, ze dane beda mogly
                  faktycznie krazyc w czasie rzeczywistym i byc wymieniane pomiedzy osrodkami
                  medycznymi, to jeszcze mase wody w Wisle uplynie ;)
                  W tej chwili system Start z rozszerzonym systemem uwierzytelnienia kartami,
                  lepszym modulem rejestracji recept oraz przemyslana infrastruktura rozproszona
                  serwerow w Oddzialach Wojewodzkich NFZ do konrolingu i lepszego gospodarowania
                  pieniedzmi w zupelnosci wystarczy i to na ladnych kilka lat.
                  Niech tylko to wypali i nikt nie da tu plamy, to ten system spokojnie zarobi
                  nie tylko na swojego nastepce ale i na "stacje marsjanska" :)
                  • macpor Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 13:56
                    Widac że powoli, powoli zbliżamy się do konsensusu ;).
                    Może tak - wprowadźmy ten system - a potem jak zacznie hulać trzeba będzie
                    myśleć co z niego jeszcze bedzie mozna wycisnąć nie psując tego co jest i
                    ewentualnie co dodać. Byle nie był to system zamknięty z firmową tajemnicą co w
                    nim siedzi - (Płatnik i Janosik ;) ).

                    Co do polskiego prawa... auuuuuuuuuuuu nic tylko wyć się chce :(
                    • Gość: miop Re:ten system jest skazany na zaglade bo IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 17:12
                      organizacja typu kontrakt od lebka musi upasc
                      a uslugi musza byc
                      oddzielone od ubezpieczenia pacjenta
                      to pacjent kontroluje przeplyw danych do ubezpieczyciela
                      a nie lekarz czy ubezpieczyciel
                      to nie ubezpieczyciel ma sprawdzac co pacjent kupuje w aptekach
                      tylko lekarz i pacjent

                      dosc juz w polsce grupowego spozycia
                      tam gdzie jest tylko pozywka
                      przekretow i biurwokracji
              • Gość: N/A Re: Ktoś kompetentny? IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 14:05
                Reasumując, robiąc sniffing można dowiedzieć się:

                a. kto jak się nazywa, gdzie mieszka etc. (firmy reklamowe płacą za takie
                dane)

                b. dowiedzieć się, kto na co choruje (ciekawi tego mogą być np. pracodawcy,
                firmy ubezpieczeniowe, firmy pogrzebowe, info nt. biskupa mającego HIV też
                swoje waży; osobną sprawą są adnotacje o chorobach psychicznych)

                c. dowiedzieć się, ile razy np. usunięto danej kobiecie płód.

                To paskudne dane, wrażliwe i wymagające odpowiedniego podejścia.
                • r306 Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 14:16
                  > Reasumując, robiąc sniffing można dowiedzieć się:
                  Hehehehehe, taaaa jasne :) Zwazywszy, ze transmisja jest kodowana, to jak masz
                  dostep do jakiegos centrum obliczeniowego, to po jakims czasie takie dane
                  wyciagniesz ;)

                  > a. kto jak się nazywa, gdzie mieszka etc. (firmy reklamowe płacą za takie
                  > dane)
                  Nieuwaznie przeczytales - adres zamieszkania nie jest wysylany droga
                  elektroniczna - z danych osobowych idzie tam tylko pesel i kod terytorialny.

                  > b. dowiedzieć się, kto na co choruje (ciekawi tego mogą być np. pracodawcy,
                  > firmy ubezpieczeniowe, firmy pogrzebowe, info nt. biskupa mającego HIV też
                  > swoje waży; osobną sprawą są adnotacje o chorobach psychicznych)
                  Wlamujac sie do kartoteki szpitala tez uzyskasz te dane. Przkupujac
                  pielegniarke/recepcjonistke tez. Najpierw zlam 128bitowy klucz na swoim
                  pececie :)

                  > To paskudne dane, wrażliwe i wymagające odpowiedniego podejścia.
                  Kazde dane mozna wykorzystac w sposob paskudny.
                  Twoje obawy sa o tyle zabawne, ze bez zadnych systemow informatycznych znane sa
                  powszechnie wycieki danych z przychodni ginekologicznych. Przyszle mamy sa
                  zasypywane reklamowkami sklepow z ubraniami dzieciecymi itd... Na swinie nie ma
                  rady... Jak ktos koniecznie chce o kims sprzedac informacje to ja sprzeda
                  niezaleznie od tego czy nosnikiem tych danych bedzie papier czy dysk.
                  • Gość: N/A Re: Ktoś kompetentny? IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 14:29
                    Nie pytam "jak trudno". Ale że wymaga umiejętności. Niemcom wydawało się, że
                    nie da się złamać Enigmy. Potem wydawało się, że nie da się złamać DES. Potem
                    okazało się że da się złamać RSA. Więc "nigdy nie mów nigdy" - zwłaszcza
                    jeżeli tam są MS Windows. I komputery-składaki z klawiaturami bezprzewodowymi.
                    • r306 Re: Ktoś kompetentny? 19.01.05, 14:32
                      No wez, bo ze strachu nie wyjde z domu ;)
                      • Gość: N/A Re: Ktoś kompetentny? IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 14:44
                        To nie ja, ale ty właśnie wypuściłeś informację nt. co zawiera etc.
                        Gdzieś to sobie będzie krążyć, Chińczycy pewnie to zanalizują i wprowadzą u
                        siebie bez płacenia za patenty. Więc masz przerąbane.
      • Gość: N/A Re: A grrrrrrrrr IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 13:48
        Do jasnej &*%&$^^&$^&*$^*%$

        Co za idiota puścił info że to mają być karty chipowe cyt. "przechowujące
        historię chorób pacjenta"?!

        A może to ty jesteś niedoinformowany - może to będą nie karty identyfikacyjne,
        ale rzeczywiście mające RAM do trzymania danych o np. przyjmowanych lekach? To
        miałoby (z medycznego pkt-u widzenia) sens, bo jak np. karetka znajdzie cię
        nieprzytomnego z kartą to lepiej aby te informacje były tam już wpisane -
        szkoda czasu i nerwów na łączenie się dopiero z bazą danych etc.

        Co do samej identyfikacji - nie wiem czy wiesz, ale w Polsce każdy dorosły ma
        dowód osobisty i numer PESEL w tym dowodzie. Po co mnożyć byty?
        • r306 Re: A grrrrrrrrr 19.01.05, 14:03
          > A może to ty jesteś niedoinformowany - może to będą nie karty
          > identyfikacyjne, ale rzeczywiście mające RAM
          Kazdy chip to zestaw rejestrow, a wiec pamiec. Od kiedy biore udzial w
          dyskusjach o elektronicznym RUMie, zawsze postuluje, ze powinny znalezc sie tam
          informacje o grupie krwi, alergiach na leki, zgoda na transplantacje i
          ewentualne grupy ryzyka (grupy chorob nieuleczalnych, zakaznych itd.). Sa to
          pola logiczne plus kodowanie - nie powinno to zajac zbyt duzo miejsca. Co do
          doinformowania - nawet Ministerstwie Zdrowia pewnie jeszcze nie wiedza jak te
          karty maja wygladac hehehehe.

          > Co do samej identyfikacji - nie wiem czy wiesz, ale w Polsce każdy dorosły ma
          > dowód osobisty i numer PESEL w tym dowodzie. Po co mnożyć byty?
          To nie mnozenie bytow. Kod zawarty na kartcie chipowej ma nie tylko
          identyfikowac ale przede wszystkim UWIERZYTELNIAC. Pesel nie pelni teraz takiej
          roli - ma postac jawna, bazy peseli kraza sobie i dzieki temu istnieja
          naduzycia typu "martwe duze", wpisywanie w dowolnej chwili dowolnych uslug gdy
          tylko ma sie danego pacjenta w bazie itd.
          W systemie z uwierzytelnianiem, tym bardziej opierajacym sie w pewnym sensie na
          harwarze mozna wpisac wpisac taka usluge tylko wowczas gdy karta jest w
          czytniku. Pewnie, ze mozna tam tez wpisac "co sie chce", ale to juz jest
          gigantyczne ograniczenie w prowadzeniu "kreatywnej" sprawozdawczsci z wykanania
          uslug.
          • Gość: N/A Re: A grrrrrrrrr IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 14:18
            Informacja o zgodzie na pobranie narządów do przeszczepów NIE POWINNA się na
            takiej karcie znaleźć.

            Dlaczego? Ano w sytuacji gdy pacjent jest ogólnie zdrowy, a tylko ma np.
            wypadek samochodowy, info o zgodzie może działać jak wyrok śmierci - zwłaszcza
            w okolicach miasta Łódź. Ta informacja (zgoda na pokrojenie na części zamienne
            ) NIE JEST POTRZEBNA DO RATOWANIA ŻYCIA.

            Co do twojego "UWIERZYTELNIANIA", to przypominam - bo rozumiem iż chodzi o
            zwykłe zapomnienie - że Dowód Osobisty jest dokumentem wiarygodnym,
            wierzytelnym i cholera wie co jeszcze.

            I przypominam, że oprócz numeru PESEL każdy ma imię, nazwisko, miejsce i datę
            urodzenia. To wystarczało i wystarcza. A jeżeli jeszcze połączy się z podpisem
            danego pacjenta - w pełni zaspokaja potrzeby.

            Odwrotnie: co ci z bajerów w rodzaju karty chipowej, jeżeli pacjent da ją do
            ręki lekarzowi, który "nastuka" na nią ze dwa tuziny usług medycznych, które
            nigdy nie były wykonane? Pacjent nawet nie będzie wiedział, co lekarz robi z
            jego kartą - i że np. ma wyrwanych kolejnych 20 zębów zamiast założenia jednej
            plomby.
            • r306 Re: A grrrrrrrrr 19.01.05, 14:31
              > Informacja o zgodzie na pobranie narządów do przeszczepów NIE POWINNA się na
              > takiej karcie znaleźć.
              > Dlaczego? Ano w sytuacji gdy pacjent jest ogólnie zdrowy, a tylko ma np.
              > wypadek samochodowy, info o zgodzie może działać jak wyrok śmierci -
              > zwłaszcza w okolicach miasta Łódź. Ta informacja (zgoda na pokrojenie na
              > części zamienne) NIE JEST POTRZEBNA DO RATOWANIA ŻYCIA.
              ODWROTNIE!!!! W Polsce znowelizowano przepisy dotyczace dawcow organow. Teraz
              DOMYSLNIE wyrazasz na to zgode! Wiec bit ustawiony wlasnie na NIE moze uratowac
              Cie przed pocieciem na czesci zamienne, a nie odwrotnie.
              A inforamcja ustawiona na TAK moze wlasnie uratowac czyjes zycie i jest bardzo
              potrzebna... Pomysl troche...

              > Co do twojego "UWIERZYTELNIANIA", to przypominam - bo rozumiem iż chodzi o
              > zwykłe zapomnienie - że Dowód Osobisty jest dokumentem wiarygodnym,
              > wierzytelnym i cholera wie co jeszcze.
              Hehehe - w swietle prawodastwa tak - w swietle transakcji - nie. Np. w Pekao SA
              bez karty IKM czesto nie wyplacisz pieniedzy w okienku - nawet poslugujac sie
              dowodem osobistym. Dowod osobisty stanowi uwierzytelnienie w chwili gdy Ty
              jestes identyfikowany, ale nie gdy maja byc identyfikowane Twoje transakcje -
              to juz nie te czasy :-/
              Plizzz nie kaz mi tego tlumaczyc, bo jasniej nie potrafie ;)

              > Odwrotnie: co ci z bajerów w rodzaju karty chipowej, jeżeli pacjent da ją do
              > ręki lekarzowi, który "nastuka" na nią ze dwa tuziny usług medycznych, które
              > nigdy nie były wykonane? Pacjent nawet nie będzie wiedział, co lekarz robi z
              > jego kartą - i że np. ma wyrwanych kolejnych 20 zębów zamiast założenia
              > jednej plomby.
              Przeciez wyraznie napisalem, ze taka mozliwosc nadal isnieje! O co Ci chodzi?
              Nie ma systemu idealnego, ale ten w znakomity sposob eliminuje wiekszosc
              patologii.
              • Gość: N/A Re: A grrrrrrrrr IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 15:01
                Dziś to ty nie myślisz. Mylisz trzy rzeczy: brak informacji, zgodę i niezgodę.


                Jeżeli NIE MA INFORMACJI O ZGODZIE to ciebie reanimują, bo przypadkiem może
                się okazać, że NIE MA ZGODY. I jeżeli nie dadzą rady... trudno, ale jeżeli
                jest zgoda - to organy się nie "zmarnują".

                Jeżeli JEST INFORMACJA O ZGODZIE i do tego jeszcze informacja o tkankach, np.
                grupa krwi, klasa szpiku kostnego, cośtam jeszcze - to przy etyce a'la łódzkie
                pogotowie jesteś w zasadzie martwy.

                Jeżeli JEST INFORMACJA O BRAKU ZGODY - to nie pobiorą. Fakt. Tylko że trochę
                smutno, iż przy nowych rozwiązaniach trzeba będzie lecieć i zastrzegać się aby
                niczego nie szabrowali...

                Po prostu ratownicy nie muszą wiedzieć o zgodzie/niezgodzie na pobieranie
                organów - bo ani oni tego nie robią, ani ich działanie od tego nie zmienia się
                - najprościej jeżeli tej zgody/niezgody po prostu na karcie chipowej nie ma.

                Co do praktyki odnośnie Dowodów Osobistych w PKO czy gdzieśtam - jak rozumiem
                nadal uważasz, iż prawo w Polsce stanowią banki a nie jakiśtam Sejm/Senat?

                I że zamiast wzmocnić Dowód Osobisty, czy jak to będziemy nazywali, to lepiej
                wprowadzić dodatkowe dwie-trzy różne karty chipowe do identyfikacji
                (oddzielnie dla każdego banku, oddzielnie dla służby zdrowia prywatnej,
                oddzielnie dla służby zdrowia państwowej). Lubisz pasjanse czy co?

                Podaj mi natomiast przykład choćby jednego "przekrętu", który wyłapie się
                dzięki karcie chipowej - a który nawet teoretycznie nie jest do wykrycia bez
                tego "wynalazku". No co? Wyobraźnia cię zawodzi? Czy przynajesz, że taki token
                ID jest fajny - ale tak naprawdę to niczego nie załatwia i nie stanowi novum,
                zwłaszcza że podpis elektroniczny i bazy danych już są?

                • Gość: bedi Re: A grrrrrrrrr IP: 137.73.170.* 19.01.05, 15:24
                  n/a - panie daj pan spokoj!!!idz na ryby!

                  nic nie rozumiesz z tego co sam piszesz nie mowiac o tym ze nie rozumiesz co
                  inni pisza.

                  klika uwag(przypadkowa kolejnosc do przypadkowych odpowiedzi)

                  co z tego ze lekarz wezmie moja karte i nabije na nia leki za tysiace?w ciagu
                  tygodnia kasa chorych bedzie o tym wiedziec i sprawdzi czy to bylo
                  konieczne.paru dentystow borowalo zeby po 20razy - START wykryl ich od razu.

                  mowiac ze wyrazenie zgody na transplantacje organow i zapisanie czegos takiego
                  na karcie chipowej jest rownoznaczne z wyrokiem smierci wylatujesz na taki
                  poziom glupoty ze az trudno to skomentowac.reanimuja cie bo ratuja czlowieka a
                  nie dawce!!no chociaz dla ciebie sfalszowalbym chyba dnr.glupocie trzeba
                  pomagac ewolucji eliminujac slabe ogniwa...ratownik i tak nie ma dostepu do
                  danych w karetce.

                  po co karta chipowa a nie dowod? bo chip trudniej podrobic i chip wspomaga
                  przysyl procedur do centrali,pozwala na natychmiastowa identyfikacje
                  ubezpieczonego - dowod pozwala na identyfikacje osoby ale nie jej
                  uprawnien/przywilejow, no chyba ze masz "czerwona ksiazeczke"z dawnych
                  czasow...bynajmniej nie pck :) -

                  jaki przekret mozna wykryc tylko dzieki chipowi? zaden - wszystko mozna wykryc
                  recznie przez pania miecie - ale co jak ona jest oplacana przez naciagaczy?ile
                  czasu pani miecia lub setki jej kolezanek spedzi szukajac wsrod papierkow
                  przekretu?
                  chip - a ogolniej system komputerowej rejestracji swiadczen medycznych
                  ogranicza czynnik ludzki przez co ogranicza: koszty, mozliwosc bledu, mozliwosc
                  zatuszowania bledu.

                  na koniec komentarz do innych "znawcow" banki na calym swiecie odchodza od kart
                  magnetycznych ale widze ze w "fakcie" lub "zyciu na goraco" o tym nie napisali
                  jeszcze.

                  do wszystkich przeciwnikow rejestracji komputerowej - ja wogole proponuje
                  zniszczyc wszystkie komputery i bazy danych bo to dzielo szatana i mozliwosc
                  kontrolowania spoleczenstwa lepsze i wygodniejsze sa opasle archiwa!!!

                  system START dziala az za dobrze - centrala nfz tylko zabiera slazakom
                  pieniadze na leczenie by utopic je w rozrzutnych kasach w innych regionach
                  polski.
                • r306 Re: A grrrrrrrrr 19.01.05, 15:50
                  > Dziś to ty nie myślisz. Mylisz trzy rzeczy: brak informacji, zgodę i
                  > niezgodę.
                  Nie myle. Brak informacji o niezgodzie nie jest niezgoda ale wlasnie zgoda.
                  Odpowiedni kwit z tego co wiem, stwierdzajacy Twoja niezgode musisz miec przy
                  sobie. Jesli nie masz - zgadzas sie. Zastanow sie przez chwile - nie ma takiego
                  kwitu przy kims, rodzina tego kogos nic o tym nie wie - to niby gdzie by mieli
                  szukac, gdy maja wlasnie na rekach jeszcze cieplego nieboche? Taki jest zapis
                  ustawy i juz. Wiec pomysl czy przypadkiem wlasnie nie bezpieczniejszym
                  roziwazaniem jest zastrzezenie tego na karcie, ktora dajmy na to ratownicy
                  pogotowia maja obowiazek zeskanowac podczas akcji. A brak tej karty i
                  mozliwosci skanu bedzie powodowal, ze nie wolno goscia ruszac?

                  Nie demonizuj lodzkiego pogotowia ;) Gdyby to bylo tak dobrze zorganizowane
                  podziemie, to by byli doskonale wyposazeni w minilabolatoria do badania tkanek
                  i konflikow serologicznych :) Kilka sekund i mieliby wiecej informacji z
                  jednego naklocia niz z calej tej karty chipowej :)

                  > Co do praktyki odnośnie Dowodów Osobistych w PKO czy gdzieśtam - jak rozumiem
                  > nadal uważasz, iż prawo w Polsce stanowią banki a nie jakiśtam Sejm/Senat?
                  Widzisz, nadal z uporem mieszasz dwa pojecia - uwierzytelnienia osoby i
                  uwierzytelnienia transakcji. Jesli chodzi o uwierzytelnienie osoby, to
                  Konsytucja o tym mowi, jesli chodzi o uwierzytelnienie transakcji - juz nie ;)
                  Kwestie srodkow uzytych do autoryzacji transakcji reguluje umowa jaka
                  podpisujesz z dana instytucja. Koniec i kropka.

                  > Podaj mi natomiast przykład choćby jednego "przekrętu", który wyłapie się
                  > dzięki karcie chipowej - a który nawet teoretycznie nie jest do wykrycia bez
                  > tego "wynalazku". No co? Wyobraźnia cię zawodzi? Czy przynajesz, że taki
                  > token ID jest fajny - ale tak naprawdę to niczego nie załatwia i nie stanowi
                  > novum, zwłaszcza że podpis elektroniczny i bazy danych już są?
                  Podpis elektroniczny? Wiesz co to jest? To jest kolejna karta chipowa, ktorej
                  terminal musi byc polaczony w czasie wykonywania transakcji z centrum
                  uwierzytelniania!!! Tu nie o taka infrastrukture chodzi!

                  Przekrety - prosze bardzo.
                  Pacjent przyjmowany jest prywatnie, placi pelna odplatnosc. Gdy dany gabinet
                  lekarski ma jeszcze umowe z NFZ bardzo czesto, posiadajac dane tego pacjetna
                  wpisuje go rowniez do uslug wykonanych na rzecz NFZ. Gdy potrzebna jest karta
                  chipowa w chwili takiej ewidencji lekarz musi wyraznie o to poproscic pacjenta
                  i ten wie, ze bierze udzial w szwindlu, wiec moze sie nie zgodzic. Poza tym
                  znacznie mniej lekarzy zdecyduje sie na takie "jawne przestepstwo".
                  Przyklad drugi - koniec miesiaca. Robimy raport i wychodzi nam ze nie
                  wykorzystalismy takich i takich ilosci z limitow. Coz wiec robimy dysponujac
                  baza danych pacjentow? Ano bierzymy ich sobie i umiejetnie podpinamy pod nich
                  brakujaca ilosc procedur - kompletnie poza ich wiedza, w dowolnej chwili. Jesli
                  jest to zrobione z glowa - jest nie do wykrycia.
                  Ze o kupowaniu baz danych pacjentow juz nie wspomne.
                  • Gość: miop Re: jednak logika cos szwankuje rilestam IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 17:29
                    zasada jest nie dawac wiecej informacji niz trzeba
                    do ratowania informacji o zgodzie czy niezgodzie nie potrzeba
                    bo moze sie tak zdarzyc ze ratuja tylko dlatego ze chca opchnac organy
                    do zakontraktowanej operacji przeszczepu
                    inne przypadki beda zbyt kosztowne dla kontraktow szpitala :-)

                    nikt nie korzysta z grupy krwi bez badania rzeczywistej grupy pacjenta


                    a jak logika szwankuje to pozniej system tez nie dziala
                    co potwierdzam z parktyki dzialania kart:-)))))))

                    z serwisem tak zawsze :-)
                    klient przekonany ze wszystko dziala do czasu gdy serwis
                    jest na miejscu :-)
    • Gość: zorro A ŚWISTAK ZAWIJA SREBERKA IP: 212.182.117.* 19.01.05, 11:52
      Pyt1 - Dlaczego projektu nie chcą Amerykanie ?
      Odp - Bo nie tędy droga i za drogo. Koszt wprowadzenia przekracza przewidywany
      zysk z uszczelnienia !! Amerykanie nie chcą się zbłaźnić. Zobaczyli projekt i
      jego uzasadnienie i padli ze smiechu.
      Pyt2 - Dlaczego Balicki nie chce RUM ?
      Odp - Z tego samego powodu co Amerykanie. Balicki już wie, że uszczelnienie
      systemu jest do zrobienia ale robi się to inaczej. Amerykanie i nie tylko dali
      sygnał do normalnego myślenia.
      Pyt3 - Czy stomatolog lub jego pacjenci oddali pieniążki ?
      Odp - Jeśli wszystko gra w historiach choroby, a wizytę autoryzowano kartą to
      NFZ może sobie pogwizdać. Lekarz ma takie prawo, a pacjent nic do tego nie ma.
      WNIOSEK - cały, lepszy świat przechodził już przez te problemy i lepiej
      poczytajmy o tym, a nie wymyślajmy koła od początku.
    • Gość: Czytelnik Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.mnstci.iraq.centcom.mil 19.01.05, 11:58
      Taki system komputerowy byl juz we Francji w 1992r tylko jasnie panujacym w
      naszym kraju nie kalkulowalo sie go wprowadzac. Malo tego ukrecili leb
      rodzacemu sie systemowi na Slasku.
      • Gość: tak tak Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: 212.182.117.* 19.01.05, 12:04
        We Francji był taki system ale korporacyjny. Na całym świecie nie ma systemu
        publicznego o tej skali bo to jest utopia.
        Pokażcie mi bank który leci na karty chipowe do autoryzacji !!!
        Koszty !!!
        Koszty !!!
        Koszty !!!
        • macpor Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 12:06
          > Pokażcie mi bank który leci na karty chipowe do autoryzacji !!!
          ??????????????????????????????? ????????????????????????
          • r306 Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 12:30
            Koledze chodzilo o to, ze karty platnicze sa glownie kartami magnetycznymi a
            nie chipowymi - wlasnie ze wzgledu na koszty. Z tym, ze juz na Zachodzie banki
            oferuja karty chipowe. W Polsce jest to nadal marginalne - za maly rynek
            operacji platniczych wykonywanych tym narzedziem.
            • macpor Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 12:44
              Jaka jest różnica w cenie pomiedzy kartą chipową i magnetyczną?
              Jaka jest różnica w kosztach czytników?
              Jaka jest róznica w zapewnianym stopniu bezpieczeństwa?
              TPsa złośliwie wprowadza jednorazowe karty chipowe do automatów telefonicznych
              w miejscę magnetycznych, żeby obciążyć nas większymi kosztami?
              Może jednak brak kart chipowych wynika z dużych kosztów przestawienia całego
              systemu na nowy standard, a nie kosztów systemu kart chipowych jako takich?
              • r306 Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 13:14
                Roznica w cenie karty chipowej i magnetycznej jest kilkukrotna. Czytniki tez :)
                Sadzisz, ze jakby sie to bankom oplacalo, to by tego nie zrobily? Ejjjjj ;)

                Nie mozna odnosic tego do kart chipowych tepsy - kwestia budowy chipa i
                autoryzacji. Chodzi o to, ze magnetyczne karty telefoniczne byly zbyt latwe do
                podrobienia i nie ma tu praktycznie systemu uwierzytelniania takiej karty (no
                sa, ale "smieszne"). Czyli generowaly zbyt duze straty i dlatego karty chipowe
                sie OPLACAJA tepsie. W przypadku kart platniczych - kazdy pilnuje swojej karty
                (pierwszy stopien zabezpieczenia), karta nie przechowuje informacji o srodkach
                platniczych, tak jak telefoniczna impulsy - sluzy tylko do autoryzacji (drugi
                system zabezpieczenia), PIN - trzeci stopien zabezpieczenia. Do tego caly
                system zastrzegania kart, ograniczania srodkow platniczych i tak dalej.
                Tak wiec poza technologia nie ma tu zadnego punku stycznego. A kalkulacja
                oplacalnosci jest kalkulacja.
                Z tym, ze wlasnie ta kalkulacja, przy duzych obrotach finansowych jakich
                dokonuje sie na Zachodzie, wraz ze wzrostem przestepst z tym zwiazanych,
                sprawiaja, ze magnetyczne karty platnicze zaczynaja sie zrownywac w kosztach
                obslugi z kartami chipowymi, ktore umozliwiaja bezpieczniejsze uwierzytelnianie
                transakcji. Po prostu tak jak w przypadku podrabiania kart telefonicznych -
                magnetyczne karty platnicze zaczynaja generowac straty.
                Spokojnie - kto jak kto, ale bankowcy umieja liczyc ;)
                • macpor Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 13:38
                  > Sadzisz, ze jakby sie to bankom oplacalo, to by tego nie zrobily? Ejjjjj ;)
                  Napisałem ci właśnie DLACZEGO nie zrobiły. Koszty wprowadzenia nowego systemu
                  na miejsce starego, a nie koszty systemu jako takiego. Jezeli ktoś by
                  wprowadzał cały system od zera zdecyduje się na bezpieczniejszy wariant.

                  Następną sprawą jest różnica w koszcie jednej i drugiej karty. Nawet jak jedna
                  była by 10 razy droższa niż druga, to jezeli będą to kwoty 10 groszy i
                  złotówka, to myśle, że w przeliczeniu na jednego użytkownika systemu to nie
                  robi różnicy wprowadzającemu (i tak to użytkownik zapłaci).
                  • macpor Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 13:51
                    www.dcperfectcard.com.pl/cekaof.html
                    Tu przykładowa podstawa dialogu o cenach kart.
                    Wyglada że w najmniej korzystnym układzie to karta magnetyczna około 40 groszy,
                    a chipowa około 4 zł. Bank zdziera przy mnie przy róznych okazjach więcej niż 4
                    zł miesięcznie, tak samo opłaty medyczne....
                    • r306 Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 14:38
                      Oj :) Wroc na poczatek tego watku i przeczytaj pierwsza zawarta w nim moja
                      uwage ;) Nie ma o co kopii kruszyc.
                      • macpor Re: Będą karty czipowe dla pacjentów 19.01.05, 14:56
                        ano tak to już jest z tymi watkami.... ;)
    • Gość: maj na ch...(ip) mi to wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:59
      ŻĄDAM RESPEKTOWANIA MOJEGO PRAWA WYBORU.
      SŁUŻBA ZDROWIA(?) W PRYWATNE RĘCE.
      MOJE ZDROWIE - MOJA SPRAWA!
    • Gość: norma Re: Banda kombinatorów IP: 195.187.106.* 19.01.05, 12:25
      Ta ilość komputerów jaka już jest w służbie zdrowia na pewno z naddatkiem
      wystarczy do kontroli i leków i recept i lekarzy i pacjentów itp. Pomysły zbicia
      kabzy (przez znajomych i przyjaciół królika )hasłem na pseudonowoczesnosć czyli
      "czipy pacjenta" powinny zostać oprotestowane przez prokuraturę i skarb państwa.
      Sośnierz pierwszy zwietrzył iteres a teraz mamy następnych chętnych na pieniądze
      podatników w o wiele większej skali(znaczy się więksi byznesmani biorą się do gry).
    • Gość: Stuntman Karty czipowe dla pacjentów IP: 217.10.50.* 19.01.05, 12:40
      Nie rozumiem dlaczego uwaza sie to za nowosc. W Niemczech ten system dziala od
      dawna. Sam mam taka karte i uwazam ze pomysl jest swietny. Tylko dlaczego znow
      Polska stracila kupe forsy wprowadzajac najpierw beznadziejne ksiazeczki a
      dopiero teraz decyduje sie na karty...
    • Gość: zorro PO CO ? LEPIEJ WSZCZEPIĆ ! IP: 212.182.117.* 19.01.05, 12:41
      Zastanówcie się !!
      Dlaczego projektu nie chcą Amerykanie ?
      Odp - Bo nie tędy droga i za drogo. Koszt wprowadzenia przekracza przewidywany
      zysk z uszczelnienia !! Amerykanie nie chcą się zbłaźnić. Zobaczyli projekt i
      jego uzasadnienie i padli ze smiechu.
      Dlaczego Balicki nie chce RUM ?
      Odp - Z tego samego powodu co Amerykanie. Balicki już wie, że uszczelnienie
      systemu jest do zrobienia ale robi się to inaczej. Amerykanie i nie tylko dali
      sygnał do normalnego myślenia.
      Czy stomatolog lub jego pacjenci oddali pieniążki ?
      Odp - Jeśli wszystko gra w historiach choroby, a wizytę autoryzowano kartą to
      NFZ może sobie pogwizdać. Lekarz ma takie prawo, a pacjent nic do tego nie ma.
      Problem bowiem w odynacji a nie w systemie autoryzacji. Autoryzować można też
      głupotę !!

      WNIOSEK - cały, lepszy świat przechodził już przez te problemy i lepiej
      poczytajmy o tym, a nie wymyślajmy koła od początku.
    • Gość: pacjent Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.fic.uni.lodz.pl 19.01.05, 12:51
      Kolejne wyrzucone pieniądze w błoto!Zafundowano nam nowe książeczki zdrowia
      nikomu dzisz niepotrzebne zafundowano nam Kasy chorych ateraz jeszcze karty
      czipowe i kolejne pieniądze wylane w błoto a człowiek idzie na badania okresowe
      z pracy i prosi o skierowanie na prześwietlenie płuc i tłumaczy lekarzowi że od
      kilku lat się nie prześwietlałł to pan doktor twierdzi że nie ma takiej potrzeby
      • Gość: miop Re:ciesz sie , masz rozsadnego lekarza IP: *.broker.com.pl 19.01.05, 17:35
    • Gość: Dobromir Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: 213.17.245.* 19.01.05, 12:52
      Były już książeczki RUMowskie i dupa. W części kraju się z tego wycofano, w
      części - nie wprowadzono, a tam gdzie jeszcze są - nie można zobaczyć lekarza
      bez tego zwitku papierków. I czemu to służy, skoro i tak jest burdel ...?
    • Gość: karty Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:03
      Polska kopiuje Śląsk ?
    • Gość: waldek Re: Będą karty czipowe dla pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:03
      karty chipowe nie działają w wielu przychodniach/szpitalach
      śląska i zagłębia, nie ukończono budowy systemu, nie przeszkolono personelu
      (albo nie wymieniono) i w efekcie można umrzec na progu jeżeli nie ma się ze
      sobą ksiażeczki
      ubezpieczenoiwej i karty chipowej, ta ostatnie słuzy tylko do wydrukowania
      recepty i L4 a cała "baza danych" to dalej kupa papierków przewalanych przez
      "panią miecię". ch...j z taką reformą
Pełna wersja