Dodaj do ulubionych

SLD skarży się już Czechom

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:40
Parszywe musi być życie parlamentarzysty! Jerzy Kulej, słynny bokser, a
obecnie poseł SdPl, ma już tak dość pracy w Sejmie, że postanowił poskarżyć
się czeskiemu dziennikarzowi. Nie wiedział tylko, że Czecha udaje
reporter "Faktu". Teraz Kulej będzie się musiał gęsto tłumaczyć przed
kolegami w Sejmie z tego, co nagadał - pisze "Fakt".

U nas jest młoda demokracja. I ludziom w głowach się poprzewracało od tego
odbierania politykom przywilejów - wypalił już na początek Kulej. I rozpoczął
litanię życzeń i pretensji, która może zwalić z nóg każdego - ocenia "Fakt".

Miałem takiego pecha, że trafiłem w Sejmie na opozycję, która chce wszystko
likwidować. Np. zabrali posłom prawo do leczenia bez kolejki. Muszę chodzić
do lekarza jak jakiś zwykły człowiek! - pieklił się Kulej.

Poza tym poseł powinien mieć taki prywilej, żeby poruszać się autem poza
normami, które obowiązują zwykłych ludzi - rozkręcał się polityk SdPl. A jak
kiedyś powiedziałem policjantowi, by zatrzymał dla mnie ruch na ulicy, to ten
był oburzony! - dziwił się poseł.

I dalej załamywał ręce nad swym losem: Kiedyś miałem kolegów w Bułgarii i tam
za komuny to dopiero były przywileje. A w naszym społeczeństwie to jakoś to
tak... Dożywotni immunitet to dla mnie marzenie - użalał się nad sobą poseł
Kulej, relacjonuje "Fakt". (PAP)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka