kataryna.kataryna
04.02.05, 21:33
"Sporu Olbrychski - Wildstein cd. Kto na kogo donosił"
Tak zatytułował Paweł Wroński tekst o tym, że Wildstein nie donosił na
Chojeckiego i w ogóle nikt nie donosił na nikogo. Skąd więc ten tytuł nijak
niepasujący do treści? Żeby stworzyć wrażenie, że coś jest na rzeczy? Że spór
jeszcze nierostrzygnięty? Bo przecież nie ze zwykłej durnoty Wroński daje
tytuł tak nieadekwatny do tego co jest w tekście. "Chojecki: Wildstein na
mnie nie donosił" lub coś w tym stylu a nie żadne "Kto na kogo donosił"
(zwłaszcza, że wątpliwość była "czy Wildstein donosił" a nie "kto na kogo" bo
poza Wildsteinem inna osoba o donoszenie tu podejrzana nie była).
Kolejna gra tytułem. Rozumiem, że Wroński ma zlecenie na Wildsteina ale niech
nie myśli, że tego nie widać.
W uznaniu zasług pana Wrońskiego na polu wyznaczania nowych standardów
dziennikarskiej rzetelności i uczciwości będę zbierać w tym wątku dzieła i
dziełka pana Pawła.