Dodaj do ulubionych

MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ?

IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.06.02, 07:01
Najpierw kilka faktow. Byl szefem Wojewodzkiego Urzedu Bezpieczenstwa
Publicznego w Lodzi. Jako jedyny szef Bezpieki przebywal przez caly okres
okupacji na terenie Polski. W roku 1948 byl jedynym, ktory opowiedzial sie po
stronie Wladyslawa Gomulki. Jak wiadomo Gomulka kontaktowal sie Josephem Bros
Tito poniewaz uwazal, ze Polska powinna przyjac swoja wlasna niezalezna droge
socjalizmu. Rowniez kontaktowal sie z Chinczykami co rozsierdzilo Sovietow.
Gomulka cudem uniknal smierci. Moczar postawiony przez Zydow pod sad gdzie ich
swiadek Jan Tataj posadzil go o antysemityzm. W rezultacie Moczar ratuje swoje
zycie piszac slynne slowa. "Nasza ojczyzna jest Zwiazek Radziecki..." W roku
1968 wyrownuje swoje rachunki z Zydami, pakujac cale elity zydowskie z partii,
uniwersytetow, osrodkow kultury, wojska, milicji. Wielu wyjechalo za granice.
Tym samym usunieto ostatni korzen zydowskiej spolecznosci gdyz reszta opuscila
nasz kraj dobrowolnie.
www.geocities.com/wlodzimierz_kaluza/historia/moczar.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.06.02, 07:26
      Kolejna kontrowersyjna figura w historii Polski...
      I nieco tragiczna, bo wygryzl Gomulke, ale zostal wygryziony
      przez Gierka... A pozniej bylo juz za pozno... :(
      • Gość: polishAM Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.06.02, 07:48
        Nie byl tchorzem, to jest pewne. Znienawidzony w zasadzie przez wszystkich byl
        chyba najbardziej kontrowersyjna osoba nie liczac pierwszych sekretarzy. Jego
        wplywy jednak nie byly przypadkowe. Doskonale znal otaczajaca go rzeczywistosc.
        • Gość: Kagan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.06.02, 07:52
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Nie byl tchorzem, to jest pewne. Znienawidzony w zasadzie przez wszystkich byl
          > chyba najbardziej kontrowersyjna osoba nie liczac pierwszych sekretarzy. Jego
          > wplywy jednak nie byly przypadkowe. Doskonale znal otaczajaca go rzeczywistosc.
          Taki H. Himmler PRLu... Taki Papala, co sie dal zarznac gangsterom, to
          przy Mieciu M. oczywiscie tylko gnojek... :(
          A Dubya (Bush jr) idzie naszym, PRLowski wzorem: zaklada MSW USA!
          Oto ironia historii: USA, "land of fredom" wzoruje sie komunie... ;)
          Tow. Dzierzynski by dzis zrobil super kariere w Ameryce! :)
          • bruno.5 Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? 09.06.02, 07:59
            W tych zapasach umyslowych tylko brakuje pani Ani
            • Gość: Kagan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.vic.bigpond.net.au 10.06.02, 11:56
              bruno.5 napisał(a):

              > W tych zapasach umyslowych tylko brakuje pani Ani
              A co to ma do S+P Mietka M.?
    • Gość: JMT Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 12:37
      Dla Mieczysława Moczara i Władysława Gomółki w ISRAELU za 1968 rok powinni
      wybudować POMNIK.

      Po wojnie Israela z Arabami w roku 1968, po ustaniu emigracji wojennej do
      państwa żydowskiego, wobec konieczności wzmocnienia żywiołu żydowskiego na
      ziemiach palestyńskich - PRZYSŁAĆ DO ISRAELA 500.000 EMIGRANTÓW Z POLSKI !!!.
      Toż to czy bohaterski.

      Zupełnie inną rzeczą jest fakt, że czynu tego dopuścili sie parweniusze,
      prostaki, że pogwałcili wszelkie prawa....

      ale w tamtych czasach zmusić do emigracji w nieznane (bo tym był Israel dla
      Żydów w Polsce w roku 1968) tysiące ludzi, na "ciepłych posadach",
      porzucających mieszkania, domy, zrywających z socjalistyczną stabilizacją...
      całe rodziny ..

      W socjalistycznej Polsce roku 1968, gdzie obowiązywały jeszcze paszporty
      zbiorowe do krajów obozu socjalistycznego, na tz. zachód nie wyjeżdzał prawie
      nikt wydać 500.000 paszportów do Israela wraz z biletami w jedną stronę.
      MEDAL !!!.
      pozdrawiam
      • Gość: MOSZE Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 12:59
        Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB
        • Gość: Kagan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.06.02, 13:24
          Gość portalu: MOSZE napisał(a):

          > Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB

          Mosze Dajan to tez byl agent NKVD/KGB... ;)
          • Gość: JMT Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 15:57
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: MOSZE napisał(a):
            >
            > > Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB
            >
            > Mosze Dajan to tez byl agent NKVD/KGB... ;)

            Oczywiście Panie Kagan ma Pan racje, ten Mosze zapomniał przy pisaniu o myśleniu.
            W latach polskiego socjalizmu nie mogło być mowy o "agentach KGB w Polsce", bo
            braterstwo socalistyczne i umowy o ograniczonwj suwerenności zobowiązywały Polskę
            do legalizacji działań KGB na terenie tz. PRL. Można było zatem współpracować z
            KGB (co było jedynie nobilitacją), ale zostać w Polsce AGENTEM KGB - TO BZDURA.
            To tak jakby szpiegować samego siebie.

            pozdrawiam
            • Gość: Kagan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.vic.bigpond.net.au 10.06.02, 10:54
              Gość portalu: JMT napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MOSZE napisał(a):
              > >
              > > > Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB
              > >
              > > Mosze Dajan to tez byl agent NKVD/KGB... ;)
              >
              > Oczywiście Panie Kagan ma Pan racje, ten Mosze zapomniał przy pisaniu o myśleni
              > u.
              > W latach polskiego socjalizmu nie mogło być mowy o "agentach KGB w Polsce", bo
              > braterstwo socalistyczne i umowy o ograniczonwj suwerenności zobowiązywały Pols
              > kę
              > do legalizacji działań KGB na terenie tz. PRL. Można było zatem współpracować z
              >
              > KGB (co było jedynie nobilitacją), ale zostać w Polsce AGENTEM KGB - TO BZDURA.
              >
              > To tak jakby szpiegować samego siebie.
              >
              > pozdrawiam
              Za tzw. komuny w dobrym tonie bylo byc agentem NKVD/KGB (Bierut. Moczar).
              Obecnie w dobrym tonie jest byc agentem CIA (Walesa, Nowak-Jezioranski,
              Kaczmarski). Dawniej bylo "cacy" szpiegowac na rzecz ZSRR (Andrzej
              Czechowicz), obecnie na rzecz USA (Kuklinski).
              Taki to los kraju zawsze zaleznego od obcych mocarstw od r. 1939:
              III Rzesza i ZSRR razem, pozniej osobno, pozniej samo ZSRR,
              a teraz USA i Izrael wspolnie z UE i Watykanem... :(
              Kagan
              • Gość: jacek84 Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.3.* 16.06.02, 22:42
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Za tzw. komuny w dobrym tonie bylo byc agentem NKVD/KGB
                (Bierut. Moczar).
                > Obecnie w dobrym tonie jest byc agentem CIA (Walesa,
                Nowak-Jezioranski,
                > Kaczmarski). Dawniej bylo "cacy" szpiegowac na rzecz
                ZSRR (Andrzej
                > Czechowicz), obecnie na rzecz USA (Kuklinski).
                > Taki to los kraju zawsze zaleznego od obcych mocarstw
                od r. 1939:
                > III Rzesza i ZSRR razem, pozniej osobno, pozniej samo ZSRR,
                > a teraz USA i Izrael wspolnie z UE i Watykanem... :(
                > Kagan
                =================================
                juZ WIĘKSZYCH BZDUR NIE CZYTAŁEM OD KILKU LAT !!!
                piszesz: " obecnie na rzecz USA (Kukliński)" - nawet
                wróble na wierzbie pamiętają, że Kukliński wg ciebie
                "pracował" narzecz USA, kiedy był w sztabie Paktu
                Warszawskiego, i to nie jest obecniem tylko 15 lat do
                tyłu !!!
                W każdym calu mylisz daty historii i osoby. Szkoda, że (a
                może to i dobre) liznąłes deko historii i w dodatku w PRL.


          • tatrzan Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? 10.06.02, 12:29
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: MOSZE napisał(a):
            >
            > > Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB
            >
            > "Mosze Dajan to tez byl agent NKVD/KGB... ;)"

            A co,Kaganku,boli ci ze tak mowia o twoim bozczyku? Pwiem ci wiecej-
            Mieczyslaw Moczar (Michail Denko z domu)schanbil ze swa antysemicka checa dobre
            imie kraju.




        • Gość: Jaceq Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.szeptel.net.pl 09.06.02, 21:14
          Gość portalu: MOSZE napisał(a):

          > Mieczysław Moczar to Michaił Denko - agent KGB

          TEN słynny Jebiewdenko ?
          • Gość: mosze Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:41
            Jak go zwał to nie ważne - był agentem Moskwy.
            Czy JMT komuch z Częstochowy myślący inaczej ma jakieś historyczne "wąty" co
            do osoby Moczara? Nie wykreujesz go chyba na polskiego patriotę!
            • Gość: JMT Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 10:03
              Gość portalu: mosze napisał(a):

              > Jak go zwał to nie ważne - był agentem Moskwy.
              > Czy JMT komuch z Częstochowy myślący inaczej ma jakieś historyczne "wąty" co
              > do osoby Moczara? Nie wykreujesz go chyba na polskiego patriotę!
              >
              Panie mosze nie moją intencją jest kreowanie na patiotę Moczara - prominentnego
              przedstawiciela najbardziej zbrodniczego ustroju na świecie. Człowieka
              kierującego przestępczym mechanizmam socjalistycznej zbrodni na narodzie polskim.

              Zauważam jednak, że jeszcze do lat 50 na wschodnich terenach Polski NKWD (KGB)
              miało swoje oficjalne posterunki z dowództwem w Łomży - jak zatem mówić o
              agenturze ???.
              Chyba ??? - tu przykład pana mosze, że myślenie niema nic wspólnego z pisaniem.

              Jeśli więcej czsu spędzi pan na myśleniu, niz wypisywaniu inwektyw, to dojdzie
              pan mosze do podobnych wniosków. Czego szczeże życzę.


              • Gość: polishAM Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.nas40.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 16.06.02, 01:34
                Tutaj musze zwrocic uwage na fakt, ze podczas okupacji M. Moczar NIE przebywal
                w Zwiazku Radzieckim wiec nie zostal przywieziony na czolgach Krasnojarskiej
                Armii. Dlatego NIE mogl byc agentem NKVD jak wielokrotnie zrodla to
                przedstawialy. Popieral Gomulke ktoremu dalekie byly idee Kominternu wiec
                zdecydowanie nie mial NIC wspolnego z Zydokomuna lat 1945-56. Prosze przeczytac
                link ktory przedstawilem. Jego slowa o przynaleznosci do Zwiazku Radzieckiego
                byly jedynie ratunkiem wobec zydowskich konspiratorow przeciwko jego osobie !!!
              • Gość: Leonid Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: 195.205.230.* 16.06.02, 10:05
                Gość portalu: JMT napisał(a):

                > Gość portalu: mosze napisał(a):
                >
                > > Jak go zwał to nie ważne - był agentem Moskwy.
                > > Czy JMT komuch z Częstochowy myślący inaczej ma jakieś historyczne "wąty
                > " co
                > > do osoby Moczara? Nie wykreujesz go chyba na polskiego patriotę!
                > >
                > Panie mosze nie moją intencją jest kreowanie na patiotę Moczara - prominentnego
                >
                > przedstawiciela najbardziej zbrodniczego ustroju na świecie. Człowieka
                > kierującego przestępczym mechanizmam socjalistycznej zbrodni na narodzie polski
                > m.
                >
                > Zauważam jednak, że jeszcze do lat 50 na wschodnich terenach Polski NKWD (KGB)
                > miało swoje oficjalne posterunki z dowództwem w Łomży - jak zatem mówić o
                > agenturze ???.
                > Chyba ??? - tu przykład pana mosze, że myślenie niema nic wspólnego z pisaniem.
                >
                > Jeśli więcej czsu spędzi pan na myśleniu, niz wypisywaniu inwektyw, to dojdzie
                > pan mosze do podobnych wniosków. Czego szczeże życzę.
                >
                >

                Kszczakowska SB miała swoje posterunki w każdym większym zakładzie pracy. Mimo że
                zakładami tymi kierowali towarzysze rekomendowani przez SBków. Głównym zadaniem
                tych posterunków było pozyskiwanie agentów wśród załogi. Dlatego nie bardzo
                rozumię, dlaczego oficjalna obecność (obcych?) służb na terenie PRLu miałaby
                wykluczać pozyskiwanie przez nich agentury.
                • Gość: JMT Re: Myli się Pan Leonidzie ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 20:18
                  Gość portalu: Leonid napisał:

                  >
                  > Kszczakowska SB miała swoje posterunki w każdym większym zakładzie pracy. Mimo
                  > że
                  > zakładami tymi kierowali towarzysze rekomendowani przez SBków. Głównym zadaniem
                  >
                  > tych posterunków było pozyskiwanie agentów wśród załogi. Dlatego nie bardzo
                  > rozumię, dlaczego oficjalna obecność (obcych?) służb na terenie PRLu miałaby
                  > wykluczać pozyskiwanie przez nich agentury.


                  Panie Leonidzie - pozwolę sobie z Panem się nie zgodzić. Oczywiście przyznaję, że
                  nasz spór dotyczy jedynie interpretacji i rozumienia pojęcia "agent".
                  Proszę o zwrócenie uwagi, że Moczar (ps. Mietek) był członkiem KPP, potem w
                  komunistycznej partyzantce okręgu: łódzkiego, kieleckiego, lubelskiego - do 45
                  roku. W tym okresie niewątpliwie możemy mówić o jego agenturalności na rzecz
                  Moskwy, czy KGB. Choć oczywiście niemam (nieznam) żadnych dowodów przyjęcia
                  świadomej współpracy, to cała KPP była agenturą sowiecką, działającą skrycie na
                  szkodę Polski.

                  Jak rozumiem nie chodzi jednak o ten okres w życiu Moczara, ale o okres
                  późniejszy: generał UB, fizyczny morderca Akowców, twórca czystki żydowskiej roku
                  1968, członek Biura Politycznego KC, poseł, prezes NIK - ale jednocześnie osoba
                  ogromnie wpływowa w PRL. Osoba wywołująca strach w strukturach politycznych PRL -
                  jego się bali. Przecież PRL będący państwem "wasalskim" dla ZSRR,
                  podporządkowanym we wszystkich mozliwych przejawach życia: politycznego,
                  gospodarczego, kulturalnego, militarnego - nie musiał mieć agentów, szpiegów
                  przysłanych ze wschodu, gdyż każda dyrektywa, każdy dokument był dostępny na
                  drodze oficjalnej.
                  Jeśli byli agenci (w tamtym rozumieniu tego słowa) to ich więzy wspólpracy
                  służyły jedynie do politycznej rywalizacji i rozgrywania, jednej
                  grupy "czerwonych kacyków" przeciwko drugiej. Przecież tak naprawdę sprzedani
                  byli wszyscy z nich i wszystko, a wspópraca z "bratnim narodem" jedynie
                  nobilitowała .

                  Nie można zatem (moim zdaniem) pisać "Moczar był agentem KGB", bo za sto lat ktoś
                  może napisać: "Moczar był agentem KGB, a premierzy Buzek i Miler..., to agenci
                  Brukseli" - przecież tak rozumując to prawda.

                  jestem ciekawy Pana zdania
                  pozdrawiam
                  • Gość: Leonid Do JMT IP: 195.205.230.* 16.06.02, 21:48
                    Nie znam i szczerze mówiąc nie chcę znać prawdziwego życiorysu tow. Moczara.
                    Nie napisałem również że wyżej wymieniony był agentem KGB. Istotą bowiem
                    agentury jest tajność współpracy, a tow Mietek współpracował jawnie. Odniosłem
                    się jedynie do opini, że na terenie wschodniej Polski nie było agentury,
                    ponieważ istniały oficjalne posterunki NKWD. Moim skromnym zdaniem zgodnie z
                    obowiązującą zwłaszcza wówczas zasadą ograniczonego zaufania, głównym celem
                    istnienia tych służb było pozyskiwanie tajnych współpracowników. Co do oceny
                    ustroju w pełni się zgadzam. Przeżyłem w nim niemal 40 lat i miałem
                    nieprzyjemność być obiektem zainteresowania SB.

                    pozdrawiam
                    • Gość: polishAM Re: Do JMT IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.06.02, 18:45
                      Z jego zyciorysu wynika, ze byl jednym z niewielu UBekow, ktorzy NIE przybyli
                      na czolgach Krasnojarnej Armii. Wprost przeciwnie, byl mocno zwiazany z Gomulka
                      ktoremu przeciez bardziej odpowiadal model Jugoslowianski. To Sovietom nie bylo
                      na reke.
    • Gość: Hitler2 Re: MIECZYSLAW MOCZAR - kim naprawde byl ? IP: *.ciechocinek.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 12:51
      Moczar to jedyny komuch o ktorym bedziemy mile wspominac za lat .... jak mochy
      nas calkowicie opanuja.
      Szkoda , ze Moczar tylko ich sie pozbyl z posadek - powinienbyl ich wyrznac.
      Niech zyje Leper
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka