izaaaa1
02.03.05, 16:05
widzialam tego pacjenta jak przywieziono go do nas do kliniki, i naprawde ten
czlowiek mial noza w glowie, ok skroniowej , na jego szczescie takie bylo
umiejscowienie noza, ze nie uszkodzone zostaly zadne duze naczynia, i nie
dziwne wobec tego, ze pacjent sie nie wykrwawil. Mial duzo
szczescia...Wszyscy bylismy w szoku :) A pacjent w sumie czul sie dobrze...
Wszyscy sadzili ze zabiegu wyjecia noza pacjent nie przezyje, a tu kolejny
szok...