Dodaj do ulubionych

Serdeczność Polaków może nie potrwać długo

09.04.05, 10:18
Główna radość życia większości Polaków: Ale mu dowaliłem i zmieszałem z błotem. Nie łudzę się, że wyciszenie nienawiści potrwa dłużej niż 2-3 tygodnie, po czym wszystko wróci do "normy".
Obserwuj wątek
    • doradca1 Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 10:20
      A Pana jakaś zazdrość nie gryzie....Ciekawe Pan świadectwo swoim rodakom
      wystawia....
      • dupekzoledny [...] 09.04.05, 10:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • slon2002 polityczna hołota działa na nas jak płchta na byka 09.04.05, 15:08
          rozjusza nas zwłaszcza czerwona hołota.
          • sluczyn LPR, Samoobrona, lewica z SLD nie ma nic wspólnego 09.04.05, 17:37
            LPR, Samoobrona, lewica z SLD nie ma nic wspólnego z Solidarnością
            pluralistyczną, pozbawioną kapłanów świeckich, więc na dłużej nie uda się ta
            zgoda i to nie z przyczyny mego postu. Przypomnijcie sobie walkę na górze z
            Maryją w klapie!
    • egregoraszczuk Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 10:31
      Jeeli tak bodchodzi do nowej naszej solidarnosci i kady z nas nie zastanowi sie
      nad swoim postepowaniem to prawdopodobnie znowu sie to rozmyje. Bardzo chce
      uwierzyc ze tym razem jezeli nie wszyscy ktorzy tak emocjonalnie podeszli do
      smierci papieza ale tylko czastka pozostawi to cos w sobie BEDZIE DOBRZE!!!
      ewa
    • cinna Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 10:32
      o jakiej zyczliwosci mowisz? o tym zmuszaniu dzieci w szkolach do nabozenstw
      katolickich? mam dadzieje ze to potrwa jak najkrocej i final bedzie miala ta
      zyczliwsc w sadzie
      • cotygadasz Re: to nie serdeczność 09.04.05, 10:38
        to "owczy pęd"
      • krzszy1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:10
        cinna napisała:

        > o jakiej zyczliwosci mowisz? o tym zmuszaniu dzieci w szkolach do nabozenstw
        > katolickich? mam dadzieje ze to potrwa jak najkrocej i final bedzie miala ta
        > zyczliwsc w sadzie

        Cinna -należało poinformować wychowawcę że nie chcesz aby Twoje dziecko
        uczestniczyło w Nabożeństwie. Gdy Ty umrzesz mam nadzieję że nikt nie zmusi
        Twoich Dzieci do udziału w Nabożeństwie.
    • krzysztof43 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 10:49
      Zwłaszcza jeśli nasze 'elity' intelektualne będą się zachowywały tak jak p.
      Czapiński: Wielki Intelektualista obserweuje z dystansu emocjonalną hołotkę.
      Przedwojenna inteligencja miała poczucie odpowiedzialności za Polskę. Promowane
      były wzorce ludzi pracujących z poświęceniem dla innych ludzi - Judym, siłaczka.
      W takiej sytuacji jak obecna, po śmierci Papieża, należy wręcz wymagać, aby
      przez pamięć na Jana Pawła zmienić postawy Polaków. Jest okazja, żeby podać
      sobie ręce i zacząć wspolpracę, a zakończyć waśnie i pocieszanie się, że inni to
      też złodzieje i głupcy. P. Czapiński - inteligent nowego typu - już wieszczy, że
      napewnio się nie uda. I za jakiś czas zrobi naukowe badania pokazujące, że miał
      rację.
      • fehu1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:07
        I to jest wlasnie to. Nikt nie ma prawa do swojego wlasnego zdania, bo zaraz go
        nazwa pseudointeligentem itd, itd jak powyzej.A w artykule jest duzo racji, tak
        jak w filmie "Dzien swira".Trudno przyznac sie do tego jacy jestesmy? bo
        co:szabelka, konik, sztandarek, emocje na wynos(bo jak inni nie widza to po co
        sie starac, zbiorowa histeria i wieczna "racja jest moja bo na niej siedze"?
        Pokory troche, tak jak uczyl nasz Papiez.A jak sie Wam podoba takie zdanie;"ta
        k... nie zapalila swieczki w oknie, a ten sk... nie poszedl do kosciola modlic
        sie jak papież umarl..." Ladne prawda? A co do logowania, a dlaczego nie?
        boicie sie napisac z logowaniem, czy jak? To i tak wtykacie ile wlezie z
        logowaniem czy bez. Juz mozna, Jan PawelII pochowany, odbyliscie pielgrzymki ,
        spokojnie wracacie do "rodzimego piekielka" zadowoleni z siebie .
        A ja Wam mowie "ciszej na ta swieta trumna"
        • krzysztof43 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:46
          Może jesteśmy, a może nie. Konik i szabelka to klisze z Trybuny Ludu z lat
          50-tych. Teraz mamy inne 'postawy' i inne problemy - korupcję i kompromitację
          'sfory' politycznej. Czyli zmieniamy się. Pytanie co robić, żebyśmy wykorzystali
          ten HISTORYCZNY moment do zmiany we właściwym kierunku. Brawo nepall!
    • www.kulasek Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 10:51
      Prawdę powiedziawszy ja też miałem podobne odczucia na początku, ale poźniej
      doszedłem do wniosku, że jeżeli ja sam w sobie zmienię coś na lepsze i wogóle
      spróbuję mimo wszystkich słabości starać się być lepszym czowiekiem to ten
      świat już w jakiś sposób będzie lepszy, bo każdy wie że najprościej wytykać
      jest błędy innym.
      • chilum Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:45
        >doszedłem do wniosku, że jeżeli ja sam w sobie zmienię coś na lepsze i wogóle
        > spróbuję mimo wszystkich słabości starać się być lepszym czowiekiem to ten
        > świat już w jakiś sposób będzie lepszy, bo każdy wie że najprościej wytykać
        > jest błędy innym.

        I ja myślę podobnie.
        Tylko ode mnie (tak jak i od każdego,statystycznego Polaka) zależy jaka będzie Polska i i ja sam.
        Nie ma co się oglądać na innych,( niektórzy się nie zmienią),bo to ja przeżywam swoje życie .
      • posterunkowy Dobry tekst! 09.04.05, 13:15
        dobry tekst!

        Kochani, nie przesadzajcie! Jeśli pojednanie nie jest jedynie słomianym
        zapałem, to takie czy inne opinie nie są mu w stanie zaszkodzić - przeciwnie -
        mogą uczulić nas na pewne kwestie i sprawić, że na dłużej pozostaną nam w
        pamięci.

        PS. Nie zarzucajcie autorowi złej woli. Prezentuje jedynie swój pogląd jako
        psycholog społeczny. Zajmuje się tym, o czym mówi zawodowo, więc nie jest
        jedynie kolejnym niezadowolonym. Na pewno sam chciałby, żeby coś się w tym
        kraju zmieniło.

        pozdrawiam
        post
        • www.kulasek Re: Dobry tekst! 09.04.05, 13:38
          Ja nie zarzucam psychologowii jego złej woli
          to chyba moje serce wyje do Boga, żeby nie miał racji...
          • posterunkowy Re: Dobry tekst! 09.04.05, 13:53
            to fajnie:)
            Ja też mam taką nadzieję
          • posterunkowy Re: Dobry tekst! 09.04.05, 13:57
            Oprócz wad jest w Polakach też dużo dobrego.
            Niezależnie od tego, jak długo to potrwa, dobrze że w ogóle miało miejsce.
            To już samo w sobie jest jakąś wartością
            • www.kulasek Re: Dobry tekst! 09.04.05, 14:09
              Ja patrząc po jego śmierci na samego siebie stwierdziłem,że jestem strasznym
              niegodziwcem i grzesznikiem
              kiedy dowiedziałem się że umarł, zacząłem płakać ale nie nad nim, bo on
              przestał już cierpieć i jest już w Raju gdzie jest mu dobrze,
              płakałem sam nad samym sobą i swoim życiem
              I chciało mi się krzyczeć, chce się zmienić!!!
              jeszcze mamy tą szansę i on by sobie tego życzył
              • marc1951 Re: Dobry tekst! 09.04.05, 15:04
                kulasek.siedzisz gdziesz? amnesti i tak nie bedzie.
                • www.kulasek Re: Dobry tekst! 09.04.05, 15:09
                  Nie :-) nie jestem w więzieniu i nie byłem,

                  ale liczę na amnestię innego rodzaju :-)

                  pozdrawiam
              • www.kulasek Sprostowanie 09.04.05, 17:12
                z tym słowem "strasznym" to chyba troche przesadziłem :-)
                wtedy tak myślałem poprostu,
            • ioreth Ja tam jestem dumna z rodaków 10.04.05, 00:28
              Zwłaszcza tych, którzy ruszyli do Rzymu na pogrzeb Ojca Świętego. Ten 'zryw
              narodowy' pięknie świadczy o tym, że Ojciec Święty bardzo głęboko trafił do ich
              serc. Skoro prawie dwa miliony Polaków stać było na to, aby nie zważając na
              niewygody, nie myśląc o sobie, przemierzyć tyle kilometrów aby być przy Ojcu
              Świętym, to znaczy, że wcale nie są tacy źli, jak się nieraz sami sobie wydają.
              Takich braci nietrudno kochać. Dziękuję Wam.
    • krzszy1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:02
      Panie Czapiński -do Argentyny razem z tym redaktorkiem który to opublikował!
      Pewnie zaopiekujecie sie Polonią!
      • fehu1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:11
        A NIE NAPISALAM POWYZEJ?JUZ SIE ZACZYNAJA WYMYSLY, WUGANIANIE Z KRAJU,
        CHAMSTWO... CZAPINSKI SIE NIESTETY POMYLIL... NIE PRZELICZYL ZYCZLIWOSCI NA
        GODZINY...DAL ZBYT DUZY MARGINES ...
        • krzszy1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:25
          Przepraszam fehu1 jeśli odebrałes mój apel " do Argentyny" jako wyganianie z
          kraju ,chciałem w ten sposób podkreślić że takie małostkowe wypowiedzi
          inteligentnego człowiek którego m.in zadaniem jest budować a nie burzyć ,
          podobne sa do małostkowego zachowania Prymasa . Pan psycholog " przekreśla "
          nasze możliwości , Prymas olewa wszystko i wszystkich. To są właśnie "wymysły"
          'chamstwo" " wyganianie z kraju" Z wyrazami szacunku dla Wszystkich dotkniętych.
    • nepall Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:10
      "Obawiam się, że ta nasza wzajemna serdeczność potrwa zaledwie parę miesięcy"
      To że Polska nie przemieni się jak za dotknieciem różdzki, wie każdy - nie
      każdy wie natomiast co mogłby zmienić, czym się podzielić, żeby to co drgnęło
      utrzymało się i tutaj znajomość psychologii mogła by byc przydatna, dlatego
      dobrze by było żeby osoby które współtworzą opinie i kształtują postawy itd
      zaproponowały coś, przedstawiły jak się realizuje pozytywny scenariusz
      "społeczny" Od tego m.in. zależeć będzie to, że Polacy uwierzą że są zdolni
      zmieniać rzeczywistość a nie bać się jej i chować w swoich domach, albo po
      prostu czarno ją przewidywać.
      Zapraszam wszystkich również autora artykułu do zapoznania się z przykładem
      pozytywnego myślenia i konkrtengo działania za pośrednictwem maila : Maciek
      nepall@gazeta.pl
    • nepall To czego się psycholog obawia siedzi w nim 09.04.05, 11:13
      "Obawiam się, że ta nasza wzajemna serdeczność potrwa zaledwie parę miesięcy"
      To że Polska nie przemieni się jak za dotknieciem różdzki, wie każdy - nie
      każdy wie natomiast co mogłby zmienić, czym się podzielić, żeby to co drgnęło
      utrzymało się i tutaj znajomość psychologii mogła by byc przydatna, dlatego
      dobrze by było żeby osoby które współtworzą opinie i kształtują postawy itd
      zaproponowały coś, przedstawiły jak się realizuje pozytywny scenariusz
      "społeczny" Od tego m.in. zależeć będzie to, że Polacy uwierzą że są zdolni
      zmieniać rzeczywistość a nie bać się jej i chować w swoich domach, albo po
      prostu czarno ją przewidywać.
      Zapraszam wszystkich również autora artykułu do zapoznania się z przykładem
      pozytywnego myślenia i konkrtengo działania za pośrednictwem maila : Maciek
      : nepall@gazeta.pl
      • achessa Re: To czego się psycholog obawia siedzi w nim 09.04.05, 13:05
        Doskonale ujety tytul. To wlasnie nasz Pan psycholog ma problem...!!! Normalnie
        ludzie nie maja problemu, wystarczy wyjsc z domu i porozmawiac z nimi. Papiez
        byl kims tak bliskim, ze nie zostanie zapomniany, tak jak nigdy nie zapomni sie
        ojca, czy matki
    • jonzon1 Myślcie pozytywnie! 09.04.05, 11:25
      :D
    • katia157 zamiast krakać 09.04.05, 11:34
      może lepiej byłoby pielęgnować to dobro, które się pojawiło. Trochę wiary w
      ludzi, mniej uczoności.
      • ioreth Zgadzam się! 10.04.05, 00:39
        Poza tym nie chodzi tu o jakiś "cud nad Wisłą", całkowitą odmianę społeczeństwa
        w przeciągu kilku dni. Chodzi raczej o refleksje nad własnym życiem,
        przewartosciowanie go. Każda drobna zmiana na lepsze to krok w kierunku dobra.
        Jak ktoś ze znajomych JPII zauważył, on także nie urodził się świętym, ale
        przez całe zycie do tej świętości dojrzewał, rozwijał się. I to daje nam,
        zwykłym ludziom, wiele nadziei na to, że i my możemy stawać się coraz lepsi,
        zaczynając od siebie i nie oczekując, że oto jutro obudzimy się jako inni
        ludzie. Mamy pozostać sobą, starając się żyć tak, aby innym było z nami dobrze.
    • agika24 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:39
      Polacy faktycznie maja duzy potencjal, historia wielokrotnie nam to pokazala,
      jestesmy zdolni do wielkich czynow, ale tylko od swieta bo na codzien jestesmy
      narodem malostkowym i klotliwym. Mieszkam zagranica i tutaj bardzo dobrze to
      widac, rosjanie trzymaja sie razem, latynosi tez, tylko Polak Polaka by w lyzce
      wody utopil, Polacy bardzo chetnie wykorzystuja swoich rodakow, wsrod nich nie
      ma solidarnosci. Jest to bardzo przykre i mam nadzieje ze pewnego dnie
      nareszcie narod polski sie obudzi.
      • pies_na_czarnych Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 12:00
        agika24 napisała:

        > Polacy faktycznie maja duzy potencjal, historia wielokrotnie nam to pokazala,
        > jestesmy zdolni do wielkich czynow, ale tylko od swieta bo na codzien
        jestesmy
        > narodem malostkowym i klotliwym. Mieszkam zagranica i tutaj bardzo dobrze to
        > widac, rosjanie trzymaja sie razem, latynosi tez, tylko Polak Polaka by w
        lyzce
        >
        > wody utopil, Polacy bardzo chetnie wykorzystuja swoich rodakow, wsrod nich
        nie
        > ma solidarnosci. Jest to bardzo przykre i mam nadzieje ze pewnego dnie
        > nareszcie narod polski sie obudzi.

        Zgadzam sie! Zagranica Polak, Polakowi wilkiem. Wlasciwie w kraju tez. Kiedys
        tak nie myslalem. Dopiero po przyjezdzie do Polski, po 15 latach nieobecnosci
        zauwazylem, ze miedzy Polakami brak jakiejkolwiek solidarnosci. Jest zawisc,
        zazdrosc. Chec dokopania tym, ktorym sie powiodlo.
    • hipciaczek Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:52
      Autor ma rację, kolejna szansa zostanie zaprzepaszczona. Niestety "wspólne
      zrywy" naszego społeczeństwa są jak "słomiany ogień", co niejednokrotnie
      potwierdziła historia. Po śmierci papieża, będzie chyba jeszcze gorzej, bo nie
      pozostało już żadnych autorytetów. Jakość tego jednoczenia się Polaków
      pozostawia też wiele do życzenia..biały marsz w Krakowie wiele osób potraktowało
      jak majówkę, piknik. Wczoraj wieczorem byłem na rynku i słyszałem okrzyki na
      cześć Jana Pawła II, pijacki ryk rodem ze stadionów piłkarskich. Pełne
      treści..tylko "forma" gdzieś umknęła? Co nam z takiej wspólnoty, gdzie tłum jest
      głupszy niż najgłupszy z tłumu?
    • xsawer Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 11:54
      Panie Czapiński, o jakich miesiącach pan mówi? Jeszcze ciało nie ostygło, a
      nasi drodzy rodacy pogrążeniw "smutku" już łapią się za gardła. A ten to...,
      ten to..., żydy, masony i niegodni czcić pamięć Jego!
      • krzysia_s Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 12:23
        Niestety masz racje. Strach pomyslec o wszystkich niewierzacych, o wyznawcach
        innej religii, o mniejszosciach seksualnych. Jak oni moga teraz zyc w tej
        swiadomosci, ze nie naleza do tej ogromnej masy, ze nie czuja wielkosci chwili?
    • mangold Na forum GW życzliwość potrwa dłużej , bo Gazeta.. 09.04.05, 11:58
      ...niektóre wypowiedzi wycina, ale na forach lokalnych mojego miasta życzliwości
      nie ma juz od tygodnia...Część jest świętsza od papieża, częśc wręcz
      odwrotnie...Polacy nigdy nie będą w stosunku do siebie życzliwi, za duże
      podziały wsród nas piep..ni politycy zrobili...
    • achessa Re: Serdeczność Polaków może potrwać długo 09.04.05, 12:06
      Ta milosc do papieza nie byla wyrazem chwili, czego Pan nie raczyl zauwazyc.
      Kazda pielgrzymka byla zgromadzeniem tlumow Polakow, ktorzy chcieli byc z
      Wielkim Polakiem i pozostanie on na zawsze w ich sercu i pamieci. Ta zyczliwosc
      jest obecna od dawna i z czasem przybiera tylko na sile wyrazu. Ta zyczliwosc
      bedzie sie rozwijac... Polacy nigdy nie zapomna swojego Wielkiego Rodaka.
      Natomiast dziwie sie takim opiniom jak ta. To chyba chec zyskania popularnosci
      poprzez glupie i polemiczne tezy. Jesli Pan nie czuje tej milosci do papieza,
      jaka cechuje wiekszosc Polakow, nie tylko od jego smierci, to szczerze
      wspolczuje i radze poznac blizej te wielka postac. Moze sie Pan w koncu czegos
      nauczy
      • ar.co Re: Serdeczność Polaków może potrwać długo 09.04.05, 16:21
        Miłość miłością, ale może tak zaczęliby słuchać, co JPII mówił? Czekam na
        eksplozję demograficzną od stycznia przyszłego roku, kiedy wszyscy zaczną
        przestrzegać papieskiej doktryny w odniesieniu do antykoncepcji
    • canx TO OD WAS - MEDIOW M.IN. ZALEZY, JAK DLUGO TO BĘDZ 09.04.05, 12:24
      trwalo, i w ktora strone bedziecie sterowali spolecznymi emocjami i
      nastrojem.... jak dotad byliscie wspaniali, i prasa i tv, i radio, zdajac
      egzamin i stojac na wysokosci zadania.


      Ale to od was sporo tu zalezy jak szybko skonczy sie to, co sie
      zaczelo..........
      • posterunkowy Re: TO OD WAS - MEDIOW M.IN. ZALEZY, JAK DLUGO TO 09.04.05, 13:23
        Jak ja chcę być dla kogoś dobry, to nie ulegam wpływom z mediów.
        Jak zły - też to JA ponoszę za to odpowiedzialność.
        W Twoim wypadku jest inaczej?

        pozdrawiam
        post
        • canx Re: TO OD WAS - MEDIOW M.IN. ZALEZY, JAK DLUGO TO 09.04.05, 14:31
          oczywiscie ze tak, zgadzam sie z toba...

          niemniej jednak wiesz przeciez, ze media wplywaja w jakis sposob na
          ksztaltowanie nie tylko nastroju w narodzie, ale i - tak jak w ostatnich
          dniach - poczucie solidarnosci w narodzie. tak samo, jak sa w stanie - i oto
          glownie mi chodzilo - zasmiecac wszystko i babrac sie w gownie np politycznym i
          wprowazdac negatywne emocje, albo budowac poczucie jednosci w spoleczenstwie,
          zblizac nas do siebie i pracowac na rzecz kontnuacji tego, co obserwujemy od
          tygodnia..............

          wiesz przeciez ze media to srodki MASOWEGO przekazu, i jako takie maja ogromna
          sile oddzialywania.

          co o tym myslisz?
          pozdrawiam, trzymaj sie :)
          • posterunkowy Re: TO OD WAS - MEDIOW M.IN. ZALEZY, JAK DLUGO TO 09.04.05, 14:49
            ja nie mówię, że nie. Oczywiście że media mają ogromny wpływ na naszą
            świadomość (zresztą nie tylko one:), ale ostatecznych wyborów dokonujemy my
            sami i również to my ponosimy ich konsekwencje. Myślę, że sami powiśmy być
            świadomi odpowiedzialności za to, co robimy i czego nie robimy.

            Zdaje sprawę z wpływu masmediów na moje życie, ale nigdy nie wpadłbym na to,
            żeby zrzucać na nie odpowiedzialność za moje decyzje i zachowanie. Tutaj więcej
            zależy od nas, a nie od tego, co będą kreowały media. A propos - media PRL
            głosiły określone "prawdy" wyjątkowo uparcie, a ludzie i tak myśleli swoje i
            myśleli dobrze:)

            pozdrawiam
            post
      • ioreth NIE, to zależy od Ciebie i ode mnie. 10.04.05, 00:52
        Jesteśmy dorośli, wiemy, jak żyć i musimy to robić w sposób dojrzały, a nie
        przez jakieś nabuzowywanie emocji przez media, niezależnie od tego, czy są to
        emocje autentyczne, czy sztuczne.
    • belfastmf Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 12:28
      Jan Paweł II odeszedł m.im.dlatego,że nie mógł już dłużej słuchać polskich
      polityków...miał,jak każdy w miarę normalny Polak dosyć kłamstw,nienawiści i
      głupoty...Chociaż te ostatnie dni były nasączone głębokim smutkiem to byliśmy
      wolni od pychy,nienawiści i kłótni naszych-niestety-wybrańców.
    • jerry.uk "Papiez mogl nam powiedziec jak postepowac"??? 09.04.05, 12:31
      ciekawe czy ktos z kochanych rodakow przejmowal sie jego naukami? mam wrazenie
      ze to co mowil, to bylo groch o sciane.
    • www.kulasek SERCEM ..... 09.04.05, 12:33
      Gdyby Jan Paweł II nie kierował się sercem tylko rozumem i tym co widzi dookoła
      pewnie by stwierdził, że on pie.... taki kraj, taki rząd i takich ludzi,
      wyjechał za granicę, założył rodzinę, miał dużo dzieci, pisał sobie wiersze, a
      kiedy by zmarł, wszyscy w okolicy by mówili,że był wspaniałym człowiekiem,
      przykłądnym mężem, kochającym ojcem, dobrym sąsiadem Karolem Wojtyłą ....
      On wybrał jednak inną drogę, bo kierował się sercem i miłością do nas ułomych
      ludzi, kochał rodaków mimo że doskonale wiedział jacy jesteśmy
      Nie chcę za jakiś czas utracić w nas wiary i powiedzieć sobie:
      ten Człowiek : urodził się, żył, mówił do nas i umarł NADAREMNIE !!!

      ps. nie jestem dobry z ortografii ...
    • imbirek2 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 12:36
      I to jest właśnie przykre.
      Tak przez całe wieki - wiecznie to samo - wielki zryw, a potem ???? - słomiany
      ogien, kłótnie i wzajemne podcinanie gałęzi, na której razem siedzimy.
      A przecież widać, że wszyscy Polacy potrzebują zjednoczenia pod jednym
      sztandarem. Przywódcy, którego będą pewni, że nie zdradzi ich i nie zostawi
      krukom i wronom na pożarcie. Tylko gdzie go teraz szukać?
      Ale choćby to "nasze zjednoczenie" trwało tylko tydzień, dwa, trzy - liczy się
      każdy dzień, który daje nadzieje, że może jednak ?....
      Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą po prostu normalnie żyć. Bez względu na kolor
      przekonań.
      • kut1 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 13:18
        imbirek2 napisał:

        > I to jest właśnie przykre.
        > Tak przez całe wieki - wiecznie to samo - wielki zryw, a potem ???? - słomiany
        > ogien, kłótnie i wzajemne podcinanie gałęzi, na której razem siedzimy.
        > A przecież widać, że wszyscy Polacy potrzebują zjednoczenia pod jednym
        > sztandarem. Przywódcy, którego będą pewni, że nie zdradzi ich i nie zostawi
        > krukom i wronom na pożarcie. Tylko gdzie go teraz szukać?
        > Ale choćby to "nasze zjednoczenie" trwało tylko tydzień, dwa, trzy - liczy się
        > każdy dzień, który daje nadzieje, że może jednak ?....
        > Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą po prostu normalnie żyć. Bez względu na
        kolo
        > r
        > przekonań.


        Jakie zjednoczenie?Polak zawsze znajdzie sobie wroga.Wczasach tzw zrywow.wrog
        byl zawsze widoczny,na pierwszym planie,dlatego potrafilismy sie
        zjednoczyc,kiedy nie ma konkretnego wroga,trzeba sobie znalezc ,chocazby
        sasiada z klatki schodowej!
        Popatrzcie na inne narody,czy sa bardziej sklocone niz Polacy?Wezmy Niemcy,nic
        nie przeszkodzilo sie im zjednoczyc,ani czarna przeszlosc hitleryzmu,ani lata
        komunizmu,wyciagneli wnioski i poszli do przodu!To samo Rosja,nie ma tam
        takichideologicznych nienawisci jak w Polscepo prostu przechodza do porzadku
        dziennego nie roztrzasajac historii,a my na ich miejscu mielibysmy dopiero pole
        do popisu!I te dwa narody sa wielkie,poniewaz potrafia w pore powstrzymac
        emocje dla dobra panstwa,jego wielkosci,zeby nie powiedziec mocarstwowosci.Dla
        Polakow najwazniejszy jest dzien dzisiejszy,przyszlosc to zbyt odlegle aby sie
        tym przejmowac.Kiedy w Polsce jest spokoj,znajda sie tacy aby znalezc przyczyne
        do niepokojow,odrzucajac dobro Polski.A przyczyny sa rozne,od religii do
        polityki,gospodarki,nawet rozgrzebywanie historii daje niezly kapital roznym
        szumowinam,ktorzy nawet nie potrafia dokladnie sprecyzowac w jakim celu to
        robia!Bo czyms trzeba sie zajac,byleby sie nienatrudzic,czy to dobre dla
        kraju,jego opini w oczach swiata,sasiadow,niewazne!
    • 18261826www Czy pamietacie naziste Dawidamorosta z radiamaryja 09.04.05, 12:48
      On nam wszystkim wkrotce przypomni co to znaczy :serdeczosc,zyczliwosc i milosc
      blizniego swego.W/g filozofii jaka wyznaje ten "prawdziwy katolik" swiat dzieli
      sie na takich jak on,a cala reszta to Zydzi i masoni.
      Czekamy wiec z utesknieniem na naszego Dawidka, on przynajmniej niczego nie
      udaje,tak jak to czyni oszolom z RM.
      • mangold Re: Czy pamietacie naziste Dawidamorosta z radiam 09.04.05, 12:54
        A może sie zmieni...?? :-))))
      • www.kulasek Re: Czy pamietacie naziste Dawidamorosta z radiam 09.04.05, 13:00
        jeśli ktoś chce siać nienawiść wśród ludzi sam kiedyś zbieże jej żniwo
    • szymko123 Bądźmy odpowiedzialni, również tutaj. 09.04.05, 12:58
      Szanowni Internauci,
      wydaje mi się, że Jan Paweł II wskazywał nam kierunek, w którym warto podążać. I
      napełniał nas nadzieją, dając nam słowo i żywe świadectwo. Świadczył swoim
      życiem, postawą wobec Boga i ludzi, sposobem w jaki znosił cierpienie i w jaki
      odchodził. Świadczył każdym aktem. Sam nosił w sercu szczerą nadzieję i zachęcał
      nas, byśmy my również "przekroczyli próg nadziei". Nauczał nas, byśmy byli wolni
      i odpowiedzialni, oraz by wolność i odpowiedzialność wyrażały się w sposobie, w
      jaki postępujemy wobec siebie i innych, by wyrażały się w każdym naszym akcie
      działania.

      Tak więc myślę, że nauczanie Papieża warto odnieść do sposobu, w jaki prowadzimy
      dysputę, choćby tutaj. Do sposobu w jaki zwracamy się do siebie w aktach
      komunikowania się.

      Sztuką, której chyba powinniśmy się uczyć jest wznosić się ponad własną irytację
      czy złość w związku z odmiennymi od naszej opiniami Innych Osób, w imię
      poszukiwania porozumienia. Gdy zadamy sobie pytanie o wartości nadrzędne
      wskazywane przez Papieża, stanie się to oczywiste. Jedną z nich jest z pewnością
      LUDZKA GODNOŚĆ. A by tę wartość realizować potrzeba nam solidarności
      międzyludzkiej, potrzeba "wspólnego noszenia ciążących na nas brzemion".
      Szukajmy porozumienia, współpracujmy, i okazujmy sobie szacunek, także naszym
      oponentom. Bądźmy odpowiedzialni, również tutaj. Niech każdy z nas niesie teraz
      tę wynikającą z wolności odpowiedzialność za siebie oraz świat wokół siebie.

      Pozdrawiam Was,
      Szymon
    • tylko69 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 13:09
      Mysle, ze jest spora szansa na dalsza serdecznosc, choc juz nie w takim
      zakresie, nie tak duza i nie tak liczna. Tez operowalem pojeciami typu owczy
      ped, ale to zupelnie nie tak. To był wielki czlowiek, ale nadal czlowiek, czego
      tu oczekiwac? Wracajac do szarzyzny nadal mamy realne, powazne problemy, np.
      bezrobocie, ale chyba jestesmy ponad zupelnie bzdurne sprawy, przynajmniej przez
      jakis czas. Dla mnie nie ma znaczenia czy ten czy ow od dzisiaj znowu nie bedzie
      serdeczny. To sprawa indywidualna czlowieka czy sie zmienil i jak sie zmienil.
      To rodzaj łaski, ktorej u siebie sie nie spodziewalem, ale zadziwiony i
      wdzieczny przezywam.
      • fugazi11 Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 13:22
        Akurat ze Polacy sa serdecznym narodem. Jestem przekonany ze sa
        najserdeczniejsi w Europie. Jesli ktos zna narod ktory nas w tym przebija,
        prosze go podac. To ze narod ten ma wady jest niezaprzeczalne. Ale bardziej
        zyczylbym jednak rozwijania zalet a nie skupiania sie na wytykaniu wad.
        • wicurpix Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 15:27
          ....może nie potrwać długo- cóż to za składnia? Pomijam jednak koślawe wyrazenie pana redaktora i przyłaczam sie do opinii, że my Polacy powinnismy zacząć dostrzegać w nas to co jest dobre i czego na codzień nie chcemy lub wstydzimy sie pokazywac. Nie możemy pozwolic aby ta ogromna energia jaka w nas drzemie a jaka każdy z nas mógł odczuc w ostatnich dniach uleciała do nikąd.
        • ioreth Najserdeczniejsi? 10.04.05, 01:04
          Chyba jednak serdeczniejsi są Irlandczycy - przeżywają u siebie najazd Polaków,
          ale chyba dalej nas lubią :). A już poważniej - Ojciec Święty też był Polakiem,
          czyli musi być i w tym narodzie coś dobrego. Każdy z nas zna co najmniej
          jednego człowieka, którego śmiało może nazwać dobrym. Ja znam dwoje ze swojego
          otoczenia, których mogłabym nazwać takimi 'cichymi świętymi'. Uszy do góry, nie
          jest źle. Tyle, że nie zawsze umiemy dostrzec wokół te dobre rzeczy. Patrzmy
          także na siebie trochę optymistyczniej.
    • warkid Re: Serdeczność Polaków może nie potrwać długo 09.04.05, 13:18
      ZACZNIJMY OD SIEBIE!!! , nie myslmy o innych, pomyslmy co sami w sobie mozemy
      zmienic. Sprawdzcie na sobie, badzcie lepsi dla innych. Jesli byliscie dobrzy ,
      badzcie jeszcze lepsi. Spoczywa na naszym narodzie wielka odpowiedzialnosc,
      Swiat patrzy. Odszedl nasz straznik dobra , zostawil nam ogromna energie i teraz
      my musimy bronic dobra, poniewaz w kazdym z nas jest dobro. Prosze nie
      zapominajcie o tym... Swiat bedzie lepszy kiedy sami w sobie odkryjemy milosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka