Dodaj do ulubionych

Nowy program Moniki Olejnik!

22.04.05, 12:42
Wczorajsza publikacja Gazety Wyborczej oraz emisja programu telewizyjnego
pt. „Zabić księdza” zainaugurowała nowy, multimedialny cykl noszący wdzięczny
tytuł „Auto da fé”. Grupa dynamicznych i społecznie zaangażowanych
dziennikarzy prasowych i telewizyjnych, niezrażona niedawną klapą
przedsięwzięcia Jacka Żakowskiego, postanowiła pójść jeszcze dalej i zamiast
prezentować publiczności zwykłe „ofiary lustracji” (szczególnie tak nieudane
jak prof. Staniszkis), zainaugurowała zupełnie nowy serial, w którym
demonstrować nam będzie prawdziwych „lustracyjnych męczenników”. Z dobrze
poinformowanych źródeł dowiadujemy się, że modelowy bohater programu (albo
raczej pogromu) ma być człowiekiem sędziwym, powszechnie lubianym, szanowanym
i pogrążonym w żałobie po stracie najbliższego przyjaciela.
Pomysł na program jest niezwykle prosty. Gazeta Wyborcza, korzystając z
obecnie obowiązującego prawa i powołując się na „własne źródła informacji”,
będzie rzucać podejrzenie na dowolnie wybraną osobę, która jeszcze tego
samego dnia zostanie „oczyszczona” przez Monikę Olejnik podczas wieczornego
Auto da fé, przeprowadzonego w programie 1 TV publicznej. Krokodyle łzy pani
redaktor mają być w standardzie (ale rozdzieranie szat już tylko w powtórce
programu po godzinie 23).
Z naszych źródeł informacji wynika, że właśnie przygotowywany jest następny
odcinek tego multimedialnego cyklu. Spółka Kublik&Czuchnowski przygotowuje
artykuł, z którego jednoznacznie wynika, że w materiałach SB na temat byłego
arcybiskupa krakowskiego przewija się nazwisko.... Karola Wojtyły. Redaktor
Olejnik, która udowodniła wczoraj, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych,
podjęła już starania mające na celu ściągnięcie do studia odpowiednich gości.
Idea tego programu podoba nam się do tego stopnia, że nie poprzestając na
wysłaniu gratulacji na ręce Heleny Łuczywo i Jana Dworaka, poważnie rozważamy
możliwość złożenia stosownego zawiadomienia w prokuraturze.
Obserwuj wątek
    • lupus.lupus Re: Nowy program Moniki Olejnik! 22.04.05, 13:23
      :)
      (choć przez łzy)

      Omawiany przez Ciebie program wpisuje się w strategię rozwoju programów
      typu "open heart".Telewizje komercyjne myślą już nad reaktywacją
      programu "Wybacz mi" Zaproszony do studia TW będzie obserwował na ekranie
      nagranie z wręczenia bukietu inwigilowanemu niegdyś figurantowi. Figurant
      będzie musiał w ciągu minuty zdecydować czy przyjmie kwiaty. W przypadku odmowy
      jego postawa będzie omówiona przez publiczność i zaproszoną lożę ekspertów.
    • iza.bella.iza Re: Nowy program Moniki Olejnik! 22.04.05, 15:23
      witek.bis napisał:


      > Idea tego programu podoba nam się do tego stopnia, że nie poprzestając na
      > wysłaniu gratulacji na ręce Heleny Łuczywo i Jana Dworaka, poważnie rozważamy
      > możliwość złożenia stosownego zawiadomienia w prokuraturze.

      Uważaj, Witku! Zaraz Cię tu miłośnicy porcelanowych filażanek nazwą ziejącą z
      nienawiści i gardłującą w internecie hołotą.
    • vice_versa Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 16:22
      Olejnik pyta: Jak się ksiądz czuje kiedy dzwonią do księdza Ci wszyscy
      dziennikarze i pytają o to czy ksiądz donosił?
      Oczywiście przy tym pytaniu Monika sama się krzywi, bo doskonale wie jak może
      się człowiek w takiej sytuacji czuć.
      Nie padają zdania: "Przecież to Pani do mnie zadzwoniła, prawda? To Pani jest
      dziennikarką, więc powiem Pani czuję się głupio kiedy to Pani zadaje mi takie
      pytania. Proszę nie udawać że Pani się troszczy o moje samopoczucie. Proszę
      użyć własnej wyobraźni." Taka riposta narzuca się sama. Te słowa nie padają.
      Olejnik daje do zrozumienia, że nie przykłada do tego ręki do czego sama
      musiała przyłożyć rękę wcześniej dzwoniąc do księdza. Natomiast Monice łamie
      się głos i płacze. Czyżby Olejnik i Monika to były jakieś siostry Dr Jekyll'a i
      Mr Hide'a?
      Ks. Maliński broni swoich zasad: zawsze wprost odpowiadać na zadane pytanie.
      Zawsze udzielać odpowiedzi. Nawet jak to pytanie jest nieuczciwe od A do Z to
      ks Maliński wie, że Olejnik tego nie wie. Ks. Maliński rozmawia z Moniką.
      Rozmawiać z każdym, nawet z przeciwnikiem. Kontakt przede wszystkim. Wczorajsza
      rozmowa jest wielką szkołą prostoty, mistrzostwem kontaktu. Ks. Maliński
      nawiązał kontakt z Moniką. Zupełnie nie zauważył prowokacji Olejnik.
      • janbezziemi Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 16:25
        To było po prostu waterlooolejnik...
      • kropkai Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 19:14
        pytania w stylu "co czuje ksiądz?" czytała z tej samej kartki co jej koledzy i
        koleżanki kiedy pytali ks.Mieczysława i jemu podobnych "czy ksiądz się modli za
        papieża?" - wtedy kiedy papież umierał...
        Ot i cała nasza elyta dziennikarska.
        • pandada Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 21:39
          Nie sądzę, aby to wynikało z jakiejś nieetyczności- raczej z niedorozwoju emocjonalnego i braku refleksji.
      • jagnieszkaa Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 22:27
        Boże, jak pan ładnie pisze!
        Między nami mówiąc, czemu takie wspaniałe komentarze, jak Wicka Wersala,
        Dubeltowego Wilka czy Witołda Drugiego albo Pięknowojennej Izy nie są drukowane?
        Gdybym była Gaudenem, to jutro ukazałoby się to na papierze w "Rzepie", w
        dziale "Opinie", w rubryce "Dla smakoszy".
        :-)
        • wartburg4 filtry 22.04.05, 22:48
          jagnieszkaa napisał:

          > > Gdybym była Gaudenem, to jutro ukazałoby się to na papierze w "Rzepie", w
          > dziale "Opinie", w rubryce "Dla smakoszy".
          > :-)

          Ależ od tego jest Gauden (i paru innych wypróbowanych speców od filtrowania),
          żeby takie kąski w "Rzepie" się nie ukazywały. Przypomnij sobie, co spotkało
          Wildsteina.
          • vice_versa Re: filtry 23.04.05, 16:09
            Dziękuję Ci jaagnieszko. Strasznie miło usłyszeć takie słowa (od czasu do
            czasu). Natomiast napisać takie słowa, w dodatku tu na forum, to niezwykła
            umiejętność. To ogromna siła. Ta sama którą pokazał ks. Maliński. Powinnaś
            popełnić kilka tekstów i podesłać Gaudenowi. Mi dziennikarska wierszówka wydaje
            się trudna, trzeba stale pisać z jakimś charakterystycznym rysem, po to by
            jakaś rubryka mogła zaistnieć. Trzymać poziom i pisać do konkretnego
            czytelnika. A czytelnicy są różni więc warto się komunikować na różne sposoby.
            Poza tym łatwiej stracić np złudzenia niż zyskać np przyjaciół. Ale może u
            Ciebie jest inaczej, spróbuj.
            Pozdrawiam
      • kataryna.kataryna Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 22:33
        vice_versa napisał:

        > Olejnik pyta: Jak się ksiądz czuje kiedy dzwonią do księdza Ci wszyscy
        > dziennikarze i pytają o to czy ksiądz donosił?
        > Oczywiście przy tym pytaniu Monika sama się krzywi, bo doskonale wie jak może
        > się człowiek w takiej sytuacji czuć.
        > Nie padają zdania: "Przecież to Pani do mnie zadzwoniła, prawda? To Pani
        jest
        > dziennikarką, więc powiem Pani czuję się głupio kiedy to Pani zadaje mi takie
        > pytania. Proszę nie udawać że Pani się troszczy o moje samopoczucie. Proszę
        > użyć własnej wyobraźni." Taka riposta narzuca się sama. Te słowa nie padają.
        > Olejnik daje do zrozumienia, że nie przykłada do tego ręki do czego sama
        > musiała przyłożyć rękę wcześniej dzwoniąc do księdza. Natomiast Monice łamie
        > się głos i płacze. Czyżby Olejnik i Monika to były jakieś siostry Dr Jekyll'a
        i
        >
        > Mr Hide'a?
        > Ks. Maliński broni swoich zasad: zawsze wprost odpowiadać na zadane pytanie.
        > Zawsze udzielać odpowiedzi. Nawet jak to pytanie jest nieuczciwe od A do Z to
        > ks Maliński wie, że Olejnik tego nie wie. Ks. Maliński rozmawia z Moniką.
        > Rozmawiać z każdym, nawet z przeciwnikiem. Kontakt przede wszystkim.
        Wczorajsza
        >
        > rozmowa jest wielką szkołą prostoty, mistrzostwem kontaktu. Ks. Maliński
        > nawiązał kontakt z Moniką. Zupełnie nie zauważył prowokacji Olejnik.


        Ładne. Gdyby ksiądz Maliński tu zaglądał to pewnie by mu się lżej zrobiło.
        • leszek.sopot Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 22.04.05, 23:06
          kataryna.kataryna napisała:
          > Ładne. Gdyby ksiądz Maliński tu zaglądał to pewnie by mu się lżej zrobiło.



          Bardzo watpie. Raczej smuciloby go to, ze przy posluzeniu sie jego osoba
          obsmarowuje sie innych. Jestem przekonany, gdyz znam teksty ks. Malinskiego, ze
          jest on nie tylko znawca nauczania i zyciorysu Papieza, ale i stara sie jego
          nauki wcielac w zycie.
          • vice_versa Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 23.04.05, 16:10
            Leszku jeśli obsmarowalem Olejnik to w porządku. Moniki nie obsmarowałem na
            pewno. Sopot też mogę obsmarować, ale z Leszkiem tego nie zrobię.
            Pozdrawiam
            • lisekrudy Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 23.04.05, 23:51
              Ja odebralem ten program jako przyklad "hienizmu" dziennikarskiego. Przede
              wszystkim nie zostalo na poczatku wyjasnione, dlaczego zaproszono ks.
              Malinskiego. Dla osoby niezorientowanej (a ogloszonych przez GW insynuacji nie
              znalem) bylo to niezrozumiale - jakas taka niejasna sugestia, ze ksiadz nie
              jest w porzadku, no bo dlaczego sie tlumaczy. Ale nic nie zostalo powiedziane
              wprost. Z jednej strony pokretne wypowiedzi Kieresa, z drugiej ewidentne
              tlumacznie sie ks. Malinskiego w odpowiedzi na niepostawione zarzuty. Wedlug
              mnie to nie bylo w porzadku.

              L.
              • lisekrudy Re: Czy Monika i Olejnik to ta sama osoba? 24.04.05, 16:47
                Up!
    • dokowski Dziwny pesymizm. Przecież nazwisko Moniki ... 22.04.05, 16:25
      witek.bis napisał:

      > niedawną klapą przedsięwzięcia Jacka Żakowskiego

      ... jest gwarancją sukcesu. Olejnik jest najlepsza, wszystko jej się udaje.
    • pralinka.pralinka Re: Nowy program Moniki Olejnik! 22.04.05, 17:22
      Z informacji moich własnych wynika, że zarówno GW jak i wzmiankowana Monika schodzą na psy. Biedne pieski!!!
    • vicemichnik Czego ten salon nie wymyśli ??????? 22.04.05, 18:47
      Wielki Wschód Francji ma oficjalnie 40 000 członków w samej Francji we
      wszystkich grupach społecznych.
      • malinka112 Re: Czego ten salon nie wymyśli ??????? 22.04.05, 19:21
        Monika ach! Monika dziewczyna ratownika Z wiekiem coraz blizsza wygladem
        bajkowei Baba -Jagi.A intelekt? Wyglada na to, że trochę kiedyś. Ale to historia.
    • bladatwarz A co miala zrobic? 22.04.05, 20:20
      Zostawic ks.Malinskiego po polugastwie hien z Gadzinowki na zer Superekspresu?

      Zachowala sie dobrze, a tego wspanialego czlowieka po prostu zal.

      Tyle, ze ks.Malinski nie bylby w programie Prosto w oczy, gdyby dwie hieny nie
      napisaly artykulu w GW insynuujacego, ze przyjaciel Papieza mogl byc
      donosicielem.
      • witek.bis Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 20:31
        bladatwarz napisał:

        > Zostawic ks.Malinskiego po polugastwie hien z Gadzinowki na zer Superekspresu?
        >
        > Zachowala sie dobrze, a tego wspanialego czlowieka po prostu zal.
        >
        > Tyle, ze ks.Malinski nie bylby w programie Prosto w oczy, gdyby dwie hieny
        nie
        > napisaly artykulu w GW insynuujacego, ze przyjaciel Papieza mogl byc
        > donosicielem.

        Może powinna była zaprosić właśnie te hieny i dowiedzieć się od nich na jakiej
        to podstawie szargają nazwisko ks. Malińskiego? I dlaczego zrobili to
        bezpośrednio po wypowiedzi Kieresa, choć plotki o ks. Malińskim krążą po
        Krakowie już od dwóch lat? Chociaż z drugiej strony po co pytać, skoro i tak
        wszystko jasne. Widziałeś to, co wysmażyli w Metrze?
        • basia.basia Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 21:21
          witek.bis napisał:

          > bladatwarz napisał:
          >
          > > Zostawic ks.Malinskiego po polugastwie hien z Gadzinowki na zer Supereksp
          > resu?
          > >
          > > Zachowala sie dobrze, a tego wspanialego czlowieka po prostu zal.
          > >
          > > Tyle, ze ks.Malinski nie bylby w programie Prosto w oczy, gdyby dwie hien
          > y
          > nie
          > > napisaly artykulu w GW insynuujacego, ze przyjaciel Papieza mogl byc
          > > donosicielem.
          >
          > Może powinna była zaprosić właśnie te hieny i dowiedzieć się od nich na jakiej
          > to podstawie szargają nazwisko ks. Malińskiego? I dlaczego zrobili to
          > bezpośrednio po wypowiedzi Kieresa, choć plotki o ks. Malińskim krążą po
          > Krakowie już od dwóch lat? Chociaż z drugiej strony po co pytać, skoro i tak
          > wszystko jasne. Widziałeś to, co wysmażyli w Metrze?

          Ja mieszkam w tym mieście i nie miałam bladego pojęcia o krążeniu tego rodzaju
          plotek. Ksiądz Maliński jest osobą bardzo popularną i lubianą, pisze
          cotygodniowe felietony w Dzienniku Polskim, na jego "dwunastówkę" "walą" tłumy
          (zdarza mu się wygłosić kazanie jednozdaniowe:)). Nic z tego nie rozumiem ale...
          usłyszałam dzisiaj w Wiadomościach Mucharskiego z TP mówiącego, że powinniśmy
          się zastanowić czy pownniśmy byli w tym uczestniczyć. To było w kontekście tych
          plotek no i to "my"! Kto rozpowszechniał te plotki?

          Obrzydliwe to wszystko:(

          Nie oglądałam wczoraj prostowoczy, może jest zapis wideo, zobaczę.
          Po tym co tutaj przeczytałam widzę, że Olejnik zachowała się jak
          hiena:(
          • witek.bis Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 21:29
            Ja też o tych plotkach dowiedziałem się z dzisiejszych Wiadomości i byłem mocno
            zaskoczony. Ale ciekawe dlaczego te plotki bezpośrednio po wypowiedzi Kieresa
            (który w żaden sposób nie sugerował przecież osoby ks. Malińskiego) nabrały
            kształtu artykułu prasowego i znalazły finał w programie telewizyjnym? Intencje
            GW są dla mnie zupełnie oczywiste (zobacz co napisali w Metrze). Bardziej
            ciekawi mnie postawa M. Olejnik. Czy ona jest aż tak nikczemna czy tak... słabo
            zorietowana w rzeczywistości?
            • bladatwarz Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 21:50
              tvp.pl/2216,20050421198055.strona
              Tu mozesz zobaczyc program.
              Mna wstrzasnal! Olejnikowej na koncu bylo strasznie. Glos sie jej zalamal.
              Niektorzy twerdza, ze sie poplakala, ale to juz ich domysly.
              A wydawalo mi sie, ze po hienie Zakowskiej i prof.Staniszkis juz nie mozna sie
              zrobic niczego gorszego.
              • witek.bis Re: Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 21:55
                Program widziałem dwa razy (na żywo i na stronie tvp). Nie bardzo rozumiem, co
                masz na myśli pisząc: " wydawalo mi sie, ze po hienie Zakowskiej i
                prof.Staniszkis juz nie mozna sie zrobic niczego gorszego". To w końcu była w
                porządku czy nie była?
                • bladatwarz Re: Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 22:15
                  Byla.

                  Gdyby tego programu nie bylo, a Kieres sie wyslizgal z odpowiedziami tak, jak
                  przez ostatnie 2 tygodnie, to nastepnego dnia ludzie przeczytaliby co najmniej
                  kilka plugastw wiecej.


                  Dopiero po jej programie (nawet nie w trakcie) Kieres zdecydowanie zaprzeczyl,
                  ze w dokumentach IPN nie chodzilo o ks.Malinskiego.
                  • witek.bis Re: Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 22:22
                    Ale dlaczego Kieres miał zaprzeczać? Czy on to wymyślił i powiedział? Moim
                    zdaniem trzeba było przesłuchać tych pismaków. Ale serdeczne dzięki za
                    przypomnienie o pewnym drobnym szczególe - o tej bliskiej współpracy
                    Olejnikowej z Kublkową. Zupełnie o tym zapomniałem.
                    • kataryna.kataryna Re: Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 22:31
                      witek.bis napisał:

                      > Ale dlaczego Kieres miał zaprzeczać? Czy on to wymyślił i powiedział? Moim
                      > zdaniem trzeba było przesłuchać tych pismaków. Ale serdeczne dzięki za
                      > przypomnienie o pewnym drobnym szczególe - o tej bliskiej współpracy
                      > Olejnikowej z Kublkową. Zupełnie o tym zapomniałem.


                      Ich wspólne wywiady były zatytułowane "Dwie na jednego". I tak zostało, tylko
                      doszedł majster Czuchnowski. Ja nie uważam, że Olejnik chciała dobrze, nie mam
                      siły tego oglądać ale jak będzie zapis to zobaczcie jak i o co ona pyta. Jakie
                      było pierwsze pytanie. Ona nie chciała dobrze. Poszła ślepo za Gazetą,
                      popłakała się dopiero jak do niej dotarło gdzie doszła. I to jest naprawdę
                      pozytywne bo coś zrozumiała. Kublik i Czuchnowski nie zrozumieli nic.
                      • witek.bis Re: Olejnikowa byla w porzadku 22.04.05, 22:42
                        kataryna.kataryna napisała:
                        > Ich wspólne wywiady były zatytułowane "Dwie na jednego". I tak zostało, tylko
                        > doszedł majster Czuchnowski. Ja nie uważam, że Olejnik chciała dobrze, nie
                        mam
                        > siły tego oglądać ale jak będzie zapis to zobaczcie jak i o co ona pyta.
                        Jakie
                        > było pierwsze pytanie. Ona nie chciała dobrze. Poszła ślepo za Gazetą,
                        > popłakała się dopiero jak do niej dotarło gdzie doszła. I to jest naprawdę
                        > pozytywne bo coś zrozumiała. Kublik i Czuchnowski nie zrozumieli nic.

                        W pierwszej chwili byłem tak na nią wkurzony, że posądziłem ją o odgrywanie
                        komedii, ale to chyba niemożliwe. To wymagałoby nie tylko dobrego warsztatu
                        aktorskiego ale i bezgranicznej podłości. Też mi się zdaje, że zrozumiała w
                        końcu w co ją koleżeństwo wpuściło. Ale czy na pewno? Zobaczymy wkrótce.
            • michal00 Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 21:53
              serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2668761.html
              To bylo do przewidzenia. Metoda "lapaj zlodzieja". Na wszelki wypadek tekst nie
              podpisany - powoluja sie na GW. Jutro GW napisze o powszechnym oburzeniu w
              prasie na Kieresa i powola sie ma "metro".
              • witek.bis Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 21:58
                A jaki obcesowy tytuł! Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pisał to ktoś z nas,
                czyli przedstawiciel "hołoty gardłującej w internecie" ;)
            • bladatwarz Olejnik jest swietnie zorientowana 22.04.05, 21:59

              Przeczytala to w GW

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2666307.html

              TYTUL:

              Agenci wokół papieża Jana Pawła II

              PODTYTUL:

              Jak SB inwigilowała Karola Wojtyłę. - Są w IPN dokumenty, które zawierają
              bardzo bolesne informacje dla Ojca Świętego - mówi szef IPN prof. Leon Kieres

              ŚRÓDTYTUŁ
              Ks. Maliński zaprzecza

              Z informacji "Gazety" wynika, że w materiałach SB, o których wspominał prof.
              Kieres, pojawia się nazwisko przyjaciela Karola Wojtyły, ks. prof. Mieczysława
              Malińskiego.


              wiedziala, ze szykuje sie w kolejnym gnojnym dzienniku to

              www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=53541&scroll_article_id=53541&layout=1&p
              age=text&list_position=1

              Dzieki temu, ze Kieres zobaczyl jak ks.Malinski sie tlumaczyl, u Olejnikowej
              powiedzial niezbyt ostro, ale 1,5 godziny pozniej w radio stanowczo zaprzeczyl,
              ze agentem byl ks.Malinski.

              Olejnik zrobila kawal dobrej roboty.

              I pomyslec, ze to ona - Olejnikowa z ta Kublikowa (wspolautorka artykulu w GW)
              robila wywiady dla GW?
              • witek.bis Re: Olejnik jest swietnie zorientowana 22.04.05, 22:03
                :)))
                Przepraszam, ale cały czas nie jestem pewien czy Ty to mówisz serio (mam chyba
                słaby dzień).
                • bladatwarz Re: Olejnik jest swietnie zorientowana 22.04.05, 22:10
                  > :)))
                  > Przepraszam, ale cały czas nie jestem pewien czy Ty to mówisz serio (mam
                  chyba
                  > słaby dzień).

                  Ale o czym mowie serio?

                  Obejrzyj program, przeczytaj sobie artykuly i zastanow sie co Ty bys zrobil.

                  Celowo wybrali czlowieka symaptycznego i dobrego, zeby pokazac jaka krzywde mu
                  zrobi IPN, Kieres i Olejnik.

                  ks.Malinski na oltarzu lustracji.

                  On nie bedzie taki stanowczy i pod prad jak ta Staniszkis, co nie zrozumiala,
                  ze ja spiderman Zakowski chce uratowac.
                  • witek.bis Re: Olejnik jest swietnie zorientowana 22.04.05, 22:25
                    bladatwarz napisał:
                    > Celowo wybrali czlowieka symaptycznego i dobrego, zeby pokazac jaka krzywde
                    mu
                    > zrobi IPN, Kieres i Olejnik.

                    Kto wybrał? Czuchnowski i Kublik? To oni pisząc ten tekst wiedzieli, że Olejnik
                    zrobi o tym program i przesłucha Malińskiego?
            • basia.basia Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 22:03
              witek.bis napisał:

              > Ja też o tych plotkach dowiedziałem się z dzisiejszych Wiadomości i byłem mocno
              >
              > zaskoczony. Ale ciekawe dlaczego te plotki bezpośrednio po wypowiedzi Kieresa
              > (który w żaden sposób nie sugerował przecież osoby ks. Malińskiego) nabrały
              > kształtu artykułu prasowego i znalazły finał w programie telewizyjnym? Intencje
              >
              > GW są dla mnie zupełnie oczywiste (zobacz co napisali w Metrze). Bardziej
              > ciekawi mnie postawa M. Olejnik. Czy ona jest aż tak nikczemna czy tak... słabo
              >
              > zorietowana w rzeczywistości?


              Sprawdzę to Metro ale... zgrałam sobie nagranie z ks. Malińskim i wydaje
              mi się, że pochopnie Olejnik potępiłam. Lepiej by było gdyby był sam Kieres
              a przecież wiedziała o tym, że w Dzienniku Poslkim będzie z ks. Malińskim
              rozmowa, która wszystko wyjaśnia. Ks. Maliński ostatnio chorował, potem
              bardzo przeżył śmierć swojego przyjaciela, Jana Pawła II, jest starszym
              panem szarpanym przez kundle i mogła sobie darować zapraszanie go na tę
              rozmowę, bo rzeczywiście wygląda na to, że dołączyła do szarpiących.
              Jednak ona chyba miała dobre intencje! Właściwie napastowała Kieresa za to,
              że chlapie bez zastanowienia, co powoduje lawinę plotek. Ja też tak uważam!
              Mógł powiedzieć, że są jakieś nowe materiały, nawet że taśmy ale nie musiał
              mówić, że rozpoznał głos i wiedza o tym sprawiłaby wielką przykrość Papieżowi:(

              A GW podejrzewam o nieczytse intencje!
              • bladatwarz Nie do konca Dziennik Polski sie popisal 22.04.05, 22:06
                Wybrali do artykulu tylko wypowiedzi ludzi atakujacych Olejnikowa i jej
                program, a to przeciez nie ona wywolala burze tego dnia.
                Nawet w Dzienniku nie chca zadzierac z Wyborcza.
                Nieslusznie zreszta!
                • basia.basia Re: Nie do konca Dziennik Polski sie popisal 22.04.05, 22:41
                  bladatwarz napisał:

                  > Wybrali do artykulu tylko wypowiedzi ludzi atakujacych Olejnikowa i jej
                  > program, a to przeciez nie ona wywolala burze tego dnia.
                  > Nawet w Dzienniku nie chca zadzierac z Wyborcza.
                  > Nieslusznie zreszta!

                  W dzisiejszym Dzienniku jest artykuł o sprawie, który się zaczyna tak:

                  "Czy to ksiadz Malinski musi sie tlumaczyc?

                  Ksiedzem, ktory wystepuje w aktach Instytutu Pamieci Narodowej jako udzielajacy
                  informacji Sluzbie Bezpieczenstwa na temat Karola Wojtyly, nie jest ks.
                  Mieczyslaw Malinski - oswiadczyl wczoraj wieczorem prezes IPN Leon Kieres.

                  Wczorajsza "Gazeta Wyborcza" napisala, ze dotarla do informacji, z ktorych
                  wynika, iz w materialach SB dotyczacych inwigilacji Karola Wojtyly pojawia sie
                  nazwisko jego przyjaciela ks. prof. Mieczyslawa Malinskiego."

                  Poza tym tym ks. Maliński opowiada o tym jak to było z jego kontaktami z SB.
                  I jeszcze głosy internautów z onetu oraz dwa listy skierowane wprost do ks.
                  Malińskiego. A na koniec komentarz Domalewskiego:

                  Kraj 22-04-2005
                  Ode mnie

                  Slady po honorze

                  Nierozliczenie lajdakow Kiszczaka po 1989 roku spowodowalo, ze to ksiadz
                  Malinski musi sie dzis tlumaczyc z zyciorysu, a nie oni. Okragly Stol przyniosl
                  i takie rezultaty, ktore wzmocnione zostaly potem zaswiadczeniem Michnika o
                  honorze zloczyncow.

                  Zloczyncy przetrwali. Po honorze ani sladu. Bo o to wlasnie chodzilo.

                  TOMASZ DOMALEWSKI

                  • bladatwarz NIe o tym mowilam. 22.04.05, 22:46
                    Tam sa wypowiedzi osob, ktore obejrzaly program.

                    > I jeszcze głosy internautów z onetu oraz dwa listy skierowane wprost do ks.
                    > Malińskiego.

                    No wlasnie!
                • basia.basia "Ślady po honorze" 22.04.05, 22:45
                  Komentarz Tadeusza Domalewskiego z DP do całej sprawy:

                  Kraj 22-04-2005
                  Ode mnie

                  Slady po honorze

                  Nierozliczenie lajdakow Kiszczaka po 1989 roku spowodowalo, ze to ksiadz
                  Malinski musi sie dzis tlumaczyc z zyciorysu, a nie oni. Okragly Stol przyniosl
                  i takie rezultaty, ktore wzmocnione zostaly potem zaswiadczeniem Michnika o
                  honorze zloczyncow.

                  Zloczyncy przetrwali. Po honorze ani sladu. Bo o to wlasnie chodzilo.

                  TOMASZ DOMALEWSKI


              • witek.bis Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 22:19
                Ja ani przez moment nie sugerowałem, że Olejnik chciała dołożyć Malińskiemu.
                Też uważam, że chciała przyłożyć Kieresowi, podobnie zresztą jak Czuchnowski i
                Kublik. Nieszczęsny ksiądz Maliński został przeczołgany tylko po to, żeby winą
                za jego los obarczyć Kieresa. Ja też nie jestem entuzjastą ostatnich działań
                Kieresa, ale jeśli przyjrzeć się dokładnie jego niedawnym wypowiedziom, to
                okaże się, że 1) w żaden sposób nie zasugerował, że donosicielem był Maliński
                2) Tak naprawdę to nie powiedział niczego odkrywczego. Przecież chyba nikt nie
                łudził się, że Karol Wojtyła nie był inwigilowany. A skoro był, to przecież nie
                przez aktywistów Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej ze Szczecina, tylko
                przez ludzi ze swego krakowskiego otoczenia (w tym i duchownych).
                W głowę zachodzę skąd w artykule spółki K&C wzięło się nazwisko ks.
                Malińskiego. Przecież to było ewidentne oszczerstwo i to właśnie tym powinna
                się zająć Olejnikowa zamiast przesłuchiwać na wizji znękanego księdza. Ale
                zakończenie programu było bardzo intrygujące. Czyżby na koniec zrozumiała w
                czym tak naprawdę bierze udział?
                • bladatwarz Mam inne wrazenia 22.04.05, 22:27
                  NIe sadze, zeby chciala dolozyc Kieresowi, bo jemu dokladaja juz wszyscy.

                  Moze dotarlo do niej z kim miala do czynienia (pani A.K.)?
                  • witek.bis Re: Mam inne wrazenia 22.04.05, 22:29
                    bladatwarz napisał:
                    > Moze dotarlo do niej z kim miala do czynienia (pani A.K.)?

                    Też mi to przyszło do głowy.
            • basia.basia Re: A co miala zrobic? 22.04.05, 22:18
              witek.bis napisał:

              > Ja też o tych plotkach dowiedziałem się z dzisiejszych Wiadomości i byłem mocno
              >
              > zaskoczony. Ale ciekawe dlaczego te plotki bezpośrednio po wypowiedzi Kieresa
              > (który w żaden sposób nie sugerował przecież osoby ks. Malińskiego) nabrały
              > kształtu artykułu prasowego i znalazły finał w programie telewizyjnym? Intencje
              >
              > GW są dla mnie zupełnie oczywiste (zobacz co napisali w Metrze).

              Zobaczyłam. Bardzo sprytnie; narozrabiali i zwalają na Kieresa!
              Ale on nie jest bez winy! To co napisałam niżej pozostaje w mocy.
              "Wiem ale nie powiem" - to jest poniżej krytyki. On mi podpada
              coraz bardziej, niestety:(


              Bardziej
              > ciekawi mnie postawa M. Olejnik. Czy ona jest aż tak nikczemna czy tak... słabo
              >
              > zorietowana w rzeczywistości?

              Oto jest pytanie. On mi też ostatni raz po raz podpada ale tym razem
              sądzę raczej, że miała dobre intencje (chciała pomóc) ale wyszło jak
              wyszło. Ten moment kiedy ks. Maliński podniesionym głosem powiedział,
              że to nie donoszenie i że donoszenie jest okropne (czy jakoś tak)
              był wstrząsający - to i nią wstrząsnęło, była bliska płaczu.
              A co do meritum, nie padło ani słowo o tym, że GW postąpiła haniebnie
              - urządziła nagonkę!
              • bladatwarz Bo tym sie powinna zajac Rada Etyki Mediow! 22.04.05, 22:36
                Albo prokuratura.
                Mowie calkiem serio.

                > A co do meritum, nie padło ani słowo o tym, że GW postąpiła haniebnie
                > - urządziła nagonkę!

                Nie urzadzila nagonki. Wlasnie chodzi o to, ze zasugerowala...
    • homosovieticus Uważam ,że powinnismy przesłać nasze wyrazy 22.04.05, 22:01
      oburzenia i uwagi o programie, wprost na rece Pani Olejnik.
      Oto adres:
      prostowoczy@waw.tvp.pl
      • bladatwarz Juz jej zaraz wysle podziekowania, 22.04.05, 22:03
        ze zniweczyla podle plany szczurow - pismakow!
        • kitop No pięknie, pięknie...... 22.04.05, 22:49
          Dalej jesteście za lustracją, moi mili forumowicze? Czego jeszcze trzeba, żeby
          powiedzieć stop! - zemście, podłości, głupocie? Czy trzeba aby ktoś na waszych
          oczach strzelił sobie w łeb. Naprzykład podczas programu Olejnikowej? Przecież
          ten biedny księżulo był o krok od jakiegoś dramatycznego ekscesu aby tylko
          przekonać wszystkich, że nie był donosicielem. Ale wg niektórych - BYŁ! Np.
          według wielbicieli Wildsteina. A czy ktoś sprawdził, czy jest on na tej liście?
          Bo nawet na podstawie tego, co wydusił z siebie w trakcie programu - powinien
          być! A jeśli go nie ma to znaczy, ze całą tą IPNowską dokumentację można o d..ę
          potłuc.
          Ludzie! Czego jeszcze trzeba aby wszyscy pozostali rozsądni krzyknęli głośno -
          dość tej głupoty i podłości?! Przecież gdyby nasz Papież żył - nigdy by na to
          nie pozwolił! Czy nie wzbudza waszych wątpliwości fakt, że ta mała hiena -
          Kieres czekał ze swoimi "rewelacjami" aż Ojciec Święty zamknie oczy? I że
          dopiero po Jego śmierci wystrzelono z zarzutami wobec członków Rady Państwa
          którzy podpisali dekret o stanie wojennym? Co oczywiście oznacza kolejny krok w
          stronę Jaruzelskiego.
          Czsami zastanawiam się, czytając Wasze wypowiedzi - czy większośc z Was jest
          hipokrytami czy po prostu zwykłymi idiotami?
          • kataryna.kataryna Re: No pięknie, pięknie...... 22.04.05, 22:57
            kitop napisał:

            > Dalej jesteście za lustracją, moi mili forumowicze? Czego jeszcze trzeba,
            żeby
            > powiedzieć stop! - zemście, podłości, głupocie? Czy trzeba aby ktoś na
            waszych
            > oczach strzelił sobie w łeb. Naprzykład podczas programu Olejnikowej?
            Przecież
            > ten biedny księżulo był o krok od jakiegoś dramatycznego ekscesu aby tylko
            > przekonać wszystkich, że nie był donosicielem. Ale wg niektórych - BYŁ! Np.
            > według wielbicieli Wildsteina. A czy ktoś sprawdził, czy jest on na tej
            liście?
            >
            > Bo nawet na podstawie tego, co wydusił z siebie w trakcie programu - powinien
            > być! A jeśli go nie ma to znaczy, ze całą tą IPNowską dokumentację można o
            d..ę
            >
            > potłuc.
            > Ludzie! Czego jeszcze trzeba aby wszyscy pozostali rozsądni krzyknęli głośno -

            > dość tej głupoty i podłości?! Przecież gdyby nasz Papież żył - nigdy by na to
            > nie pozwolił! Czy nie wzbudza waszych wątpliwości fakt, że ta mała hiena -
            > Kieres czekał ze swoimi "rewelacjami" aż Ojciec Święty zamknie oczy? I że
            > dopiero po Jego śmierci wystrzelono z zarzutami wobec członków Rady Państwa
            > którzy podpisali dekret o stanie wojennym? Co oczywiście oznacza kolejny krok
            w
            >
            > stronę Jaruzelskiego.
            > Czsami zastanawiam się, czytając Wasze wypowiedzi - czy większośc z Was jest
            > hipokrytami czy po prostu zwykłymi idiotami?



            Myślę, że dokładnie o takie reakcje chodziło. Lustracja bez sensu, czego
            dowodem krzywda księdza Malińskiego.
            • homosovieticus Re: No pięknie, pięknie...... 22.04.05, 23:07
              kataryna.kataryna napisała:
              > Myślę, że dokładnie o takie reakcje chodziło. Lustracja bez sensu, czego
              > dowodem krzywda księdza Malińskiego.
              >

              Hiszpańskie słońce i lazur włoskiego nieba zaowocowały.
            • kitop Kataryna! 22.04.05, 23:17
              skomentowałaś - Myślę, że dokładnie o takie reakcje chodziło. Lustracja bez
              sensu, czego dowodem krzywda księdza Malińskiego.

              Po pierwsze to jest kliniczny przykład myślenia podporządkowanego teorii
              spiskowej. Nie ma niczego naturalnego - są tylko zagrywki i manipulacje.
              Po drugie - przypadek biednego księżula to te "wióry" które lecą gdy drwa
              rąbią. Czyli cel jest nadrzędny ajak się coś nie zgadza, to jego zmartwienie.
              Kataryno! Pomijam już brak jakiejkolwiek Twojej racjonalnej argumentacji,
              proszę tylko o jedno - podaj mi przykład, choć jeden, pozytywnego skutku, w
              skali generalnej oczywiście - działania lustracji. Czekam.


          • basia.basia Re: No pięknie, pięknie...... 22.04.05, 23:09
            kitop napisał:

            > Dalej jesteście za lustracją, moi mili forumowicze? Czego jeszcze trzeba, żeby
            > powiedzieć stop! - zemście, podłości, głupocie? Czy trzeba aby ktoś na waszych
            > oczach strzelił sobie w łeb. Naprzykład podczas programu Olejnikowej? Przecież
            > ten biedny księżulo był o krok od jakiegoś dramatycznego ekscesu aby tylko
            > przekonać wszystkich, że nie był donosicielem. Ale wg niektórych - BYŁ! Np.
            > według wielbicieli Wildsteina.

            To czuchnowski i Kublik wielbią Wildsteina?

            A czy ktoś sprawdził, czy jest on na tej liście?
            >
            > Bo nawet na podstawie tego, co wydusił z siebie w trakcie programu - powinien
            > być!

            Jeżeli jest (jako osoba, którą się SB interesowała) to na liście krakowskiej!


            A jeśli go nie ma to znaczy, ze całą tą IPNowską dokumentację można o d..ę
            >
            > potłuc.
            > Ludzie! Czego jeszcze trzeba aby wszyscy pozostali rozsądni krzyknęli głośno -
            > dość tej głupoty i podłości?! Przecież gdyby nasz Papież żył - nigdy by na to
            > nie pozwolił!

            Papież był informowany o pracach krakowskiego IPN! A dzisiaj kardynał
            Macharski w "Prześwietleniu" powiedział, że prawdę należy ujawnić ale
            w odpowiedzialny sposób.

            Czy nie wzbudza waszych wątpliwości fakt, że ta mała hiena -
            > Kieres czekał ze swoimi "rewelacjami" aż Ojciec Święty zamknie oczy?

            Bzdura! Różne rewelacje na temat inwigilacji Papieża IPN opublikował
            już dawno!

            I że
            > dopiero po Jego śmierci wystrzelono z zarzutami wobec członków Rady Państwa
            > którzy podpisali dekret o stanie wojennym?

            Następna bzdura! IPN podawał w zeszłym roku, że wszczęto w Katowicach
            śledztwo w sprawie stanu wojennego 18 października i akurat jedna część
            została zakończona postawieniem zarzutów.

            Co oczywiście oznacza kolejny krok w
            >
            > stronę Jaruzelskiego.

            Oczywiście! W tamtym państwie nic nie mogło się dziać bez wiedzy Jaruzelskiego!
            On jeste głównym sprawcą.

            > Czsami zastanawiam się, czytając Wasze wypowiedzi - czy większośc z Was jest
            > hipokrytami czy po prostu zwykłymi idiotami?

            A myśl sobie co chcesz a najlepiej pogłębiaj to swoje myślenie.
            • kitop Re: No pięknie, pięknie...... 22.04.05, 23:29
              Po Twojej "wypowiedzi" Basiu - pogłębiam!
    • leszek.sopot Bielmo w oczach? 22.04.05, 22:30
      Monika Olejnik zrobila bardzo dobry program. Nie pozwolila Kieresowy wyslizgac
      sie od odpowiedzi i zmusila do jednoznacznych deklaracji. Dala tez pelna
      mozliwosc wypowiedzi ks. Malinskiemu. Postapila jak najbardziej honorowo i
      fachowo. Mieszanie jej z blotem jest nie na miejscu. Jej program byl znakomita
      odpowiedzia na tekst w GW.
      • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 22:35
        To była znakomita odpowiedź na tekst GW? Zmuszenie ks. Malińskiego do
        publicznego tłumaczenia, że nie jest wielbłądem? Odpowiedzią na tekst GW byłoby
        zaproszenie Czuchnowskiego i Kublik, bo to oni wplątali ks. Malińskiego w tę
        aferę, a nie Kieres. ALe widocznie tak już ma być, że Gazeta psoci, a Kieres
        się z tego musi tłumaczyć.
        • bladatwarz Przez chwile o tym pomyslalam 22.04.05, 22:41
          Po co zapraszac hieny, zeby wylumaczyly dlaczego zywia sie padlina?

          Jaki sens bylby w zaproszeniu kogos, kto powie, ze wg jego informacji i po
          zapoznaniu sie z wypowiedziami prof.Kieresa mozna wysunac wnioski, ze......

          Ja sadze, ze ks.Malinski wiedzial do jakiego programu idzie i jaka jest jego
          forumula. Wiedzial tez po co.

          Zreszta jego oszczednosc wypowiedzi i powtarzanie pewnym podstawowych rzeczy
          pokazala, ze bogactwo wypowiedzi nie zawsze ujawnia sedno!

          NIe chce sie wypowiadac, bo nie znam dokumentow. Nie wiem, kto moze byc
          donosicielem a kto nie, ale ktos kto na podstawie wypowiedzi Kieresa formuluje
          wnioski sugerujace kto moglby byc agentem jest dla mnie zwykla swinia.

          I sadze, ze te swiniowatowasc w pewnym momencie zobaczyla tez wczoraj p.Olejnik.
          • witek.bis Re: Przez chwile o tym pomyslalam 22.04.05, 22:51
            bladatwarz napisał:

            > Po co zapraszac hieny, zeby wylumaczyly dlaczego zywia sie padlina?
            >
            > Jaki sens bylby w zaproszeniu kogos, kto powie, ze wg jego informacji i po
            > zapoznaniu sie z wypowiedziami prof.Kieresa mozna wysunac wnioski, ze......

            Nie twierdzę, że program z udziałem hien byłby specjalnie przyjemny, ale na
            pewno byłby pouczający. Dawałby jakąś szansę na wyjaśnienie mechanizmów tego
            podłego oszczerstwa.

            > Ja sadze, ze ks.Malinski wiedzial do jakiego programu idzie i jaka jest jego
            > forumula. Wiedzial tez po co.

            Ksiądz Maliński był w trochę przymusowej sytuacji. Pamiętasz jak
            Żakowski "zapraszał" do programu prof. Staniszkis?

            > Zreszta jego oszczednosc wypowiedzi i powtarzanie pewnym podstawowych rzeczy
            > pokazala, ze bogactwo wypowiedzi nie zawsze ujawnia sedno!
            >
            > NIe chce sie wypowiadac, bo nie znam dokumentow. Nie wiem, kto moze byc
            > donosicielem a kto nie, ale ktos kto na podstawie wypowiedzi Kieresa
            formuluje
            > wnioski sugerujace kto moglby byc agentem jest dla mnie zwykla swinia.

            W pełni się z Tobą zgadzam - taki ktoś jest świnią bez dwóch zdań! I dlatego
            właśnie takie świnie powinny się publicznie tłumaczyć, a za swoje oszczerstwa
            odpowiadać przed sądem.

            > I sadze, ze te swiniowatowasc w pewnym momencie zobaczyla tez wczoraj
            p.Olejnik
            > .

            Oby.
            • bladatwarz Swinia jest swinia 22.04.05, 22:55
              I nie musi miec w tv czasu o najwyzszej ogladalnosci.

              Jestem przekonana, ze nic by z tego nie wyniknelo, a oni pusciliby swoje teorie
              i argumenty w swiat.

              Posluchaj pytan Olejnik do Kieresa. Wszystko zostalo wyjasnione!
              pomijam, ze wczoraj ich nie uslyszalam, bo gotowalam widzac tlumaczacego sie
              ks.Malinskiego!

              • witek.bis Re: Swinia jest swinia 22.04.05, 23:17
                bladatwarz napisał:

                > I nie musi miec w tv czasu o najwyzszej ogladalnosci.

                > Jestem przekonana, ze nic by z tego nie wyniknelo, a oni pusciliby swoje
                teorie
                >
                > i argumenty w swiat.

                I właśnie puścili, chociaż pozostali w cieniu. W dzisiejszy Metrze
                przypuszczają dość gwałtowny atak na Kieresa i to jego obwiniają o niedole ks.
                Malińskiego. I o to właśnie chodziło.
                >
                > Posluchaj pytan Olejnik do Kieresa. Wszystko zostalo wyjasnione!
                > pomijam, ze wczoraj ich nie uslyszalam, bo gotowalam widzac tlumaczacego sie
                > ks.Malinskiego!
                >

                Co zostało wyjaśnione? Czy zostało wyjaśnione to, skąd dziennikarze Wyborczej
                wytrzasnęli nazwisko Malińskiego? Czy red. Olejnik choć słowem zająknęła się na
                ten temat? Wyjaśnienia znękanego księdza wcale nie były mi potrzebne do
                szcześcia, ani do tego, by uwierzyć w jego niewinność. Ja w nią wierzyłem od
                początku i wierzę nadal. A poza tym uważam, że w sprawach mających charakter
                oszczerstwa przesłuchuje się właśnie oszczerców a nie osoby pomówione.
        • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 22:58
          witek.bis napisał:

          > To była znakomita odpowiedź na tekst GW? Zmuszenie ks. Malińskiego do
          > publicznego tłumaczenia, że nie jest wielbłądem? Odpowiedzią na tekst GW
          byłoby zaproszenie Czuchnowskiego i Kublik, bo to oni wplątali ks. Malińskiego
          w tę aferę, a nie Kieres. ALe widocznie tak już ma być, że Gazeta psoci, a
          Kieres się z tego musi tłumaczyć.

          Gazeta "psoci", ale zrodlem psot jest niestety Kieres. To nie GW
          wymyslila "bolesne dokumenty" i "prawde, ktora wstrzasnie". Po co on roznosi po
          mediach jakies niesprawdzone informacje, o ktorych po niewczasie mowi, ze
          dopiero maja byc sprawdzone. Pierwotnie przeciez powiedzial, ze zna i wie, ale
          nie moze po prostu ujawnic. To on jest jednym ze zrodel, a wlasciwie glownym
          zrodlem calego zamieszania. Nie wykazal sie starannoscia ani nie pomyslal, jaki
          skutek beda mialy wypowiadane przez niego nieopatrznie slowa. Byc moze,
          dywagowalem o tym w innym miejscu, moze go usprawiedliwiac jedynie to, ze to
          inni pracownicy IPN (Dudek i Lasota) wpedzili go w te klopoty, chlapiac
          jezykiem o inwigilacji papieza, ujawnieniu nazwisk i majacej sie ukazac o tym
          ksiazce. Byc moze Kieres wyprzedzil swoimi informacjami inne wypowiedzi, ktore
          mogly wprowadzic jeszcze wiecej zametu. Niestety sami pracownicy IPN sa
          specjalistami od podgrzewania atmosfery lustracyjnej w imie jakiej
          krucjaty "oczyszczenia".
          • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:05
            Też uważam, że Kieres nie powinien zapowiadać tych pseudorewelacji
            (piszę "pseudo", bo w tych zapowiedziach nie było niczego takiego, czego nie
            możnaby się było od dawna spodziewać). Ale od "bolesnych dokumentów" i "prawdy,
            która wstrząśnie" do nazwiska ks. Malińskiego droga jest bardzo daleka.
            Nazwisko ks. Malińskiego to już owoc dziennikarskiego śledztwa orłów (albo
            raczej sępów) Gazety Wyborczej.
            • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:11
              witek.bis napisał:

              > Też uważam, że Kieres nie powinien zapowiadać tych pseudorewelacji
              > (piszę "pseudo", bo w tych zapowiedziach nie było niczego takiego, czego nie
              > możnaby się było od dawna spodziewać). Ale od "bolesnych dokumentów"
              i "prawdy, która wstrząśnie" do nazwiska ks. Malińskiego droga jest bardzo
              daleka. Nazwisko ks. Malińskiego to już owoc dziennikarskiego śledztwa orłów
              (albo raczej sępów) Gazety Wyborczej.


              Gazeta, nie piereszy raz, robi szkolne bledy laczac w jednym tekscie fachowo
              zebrane informacje z plotkami, ktore skrywa pod plaszczykiem "wlasnych
              informacji". Te wlasne informacje w tym wypadku sa latwe do rozszyfrowania -
              jest to Super Expres, ktory w szmatlawy sposob juz miesiac temu obsmarowal ks.
              Malinskiego. Powielili tu plotke, byc moze w dobrych intencjach (ja nie
              zakladam a priori, ze to byla celowa manipulacja) by ksiadz mogl
              odpowiedziedziec na posadzenia pojawiajace sie w plotkach i w SE. Niestety
              konstrukcja tekstu powoduje, ze teraz obrywaja. GW zrobila jedne powazny blad w
              tym tekscie i i ktos za to w redakcji powinien dostac po lapach. Tym bledem
              jest oczywiscie skrywanie pod "informacja wlasna" plotek, albo tez - co chyba
              jest gorsze - nazwy konkurencyjnego dziennika.
              • kataryna.kataryna Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:15
                leszek.sopot napisał:

                > Gazeta, nie piereszy raz, robi szkolne bledy laczac w jednym tekscie fachowo
                > zebrane informacje z plotkami, ktore skrywa pod plaszczykiem "wlasnych
                > informacji". Te wlasne informacje w tym wypadku sa latwe do rozszyfrowania -
                > jest to Super Expres,



                Kurcze, Leszek, toż nawet ja mam chyba lepsze zdanie o warsztacie Wyborczej niż
                Ty :))) Naprawdę uważasz, że "informacje Gazety" to to co wyczytała w SE?
                • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:21
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Gazeta, nie piereszy raz, robi szkolne bledy laczac w jednym tekscie fach
                  > owo
                  > > zebrane informacje z plotkami, ktore skrywa pod plaszczykiem "wlasnych
                  > > informacji". Te wlasne informacje w tym wypadku sa latwe do rozszyfrowani
                  > a -
                  > > jest to Super Expres,
                  >
                  >
                  >
                  > Kurcze, Leszek, toż nawet ja mam chyba lepsze zdanie o warsztacie Wyborczej
                  niż Ty :)))


                  Ech, to chyba czytasz tylko teksty wychodzace spod najlepszych pior, tam bledow
                  jest malo. Moim zdaniem system motywacyjny, ktory wymyslili w gazecie dla
                  dziennikarzy, spowodowal to, ze przestali cenic jakosc a bardziej cenia
                  efektownosc - dotyczy to takze pracy redakcyjnej. Ja z tym mam na codzien do
                  czynienia z gdanskim dodatkiem, o ktorym nie chce mi sie juz pisac. Wszystko
                  idzie na efekt, na jakas "przerobowosc" albo tez w strone odbebnienia tematu.
                  Kto tam mysli o warsztacie? jesli wiesz to napisz. Kiedys troszczyla sie o to
                  Luczywo - zanim poszla w zarzady. Po niej chyba nikt. Liczy sie tylko
                  odbebnienie tematu i wyprzedzenia konkurencji.


                  > Naprawdę uważasz, że "informacje Gazety" to to co wyczytała w SE?

                  Dopuszczam takze mozliwosc, ze mogli sie o tym dowiedziec takze od:
                  a) "kobiety", ktora poinformowala Niezabitowska
                  b) zainteresowanych reklama nowej ksiazki Lasoty lub Dudka
                  c) kogos z Krakowa, ktory jest specjalista w tamtym oddziale od zbierania
                  plotek.
                  >
              • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:21
                Tak. Oczywiście. "Powielili plotkę w dobrych intencjach" a dzisiaj w Metrze
                krzyczą na Kieresa "Kieres, pomyśl, zanim coś powiesz!" i dodają
                subtelnie "Szef IPN pogrążył Polskę w bagnie podejrzeń: kto donosił na Karola
                Wojtyłę? Jego pierwsza ofiara to przyjaciel Papieża ks. Maliński".
                Zaprawdę powiadam Ci, Leszku, że Twoja wiara w Gazetę jest wielka. Ona nie
                tylko góry przenosi. Ona po prostu przechodzi ludzkie pojęcie.

                • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:27
                  witek.bis napisał:

                  > Tak. Oczywiście. "Powielili plotkę w dobrych intencjach" a dzisiaj w Metrze
                  > krzyczą na Kieresa "Kieres, pomyśl, zanim coś powiesz!" i dodają
                  > subtelnie "Szef IPN pogrążył Polskę w bagnie podejrzeń: kto donosił na Karola
                  > Wojtyłę? Jego pierwsza ofiara to przyjaciel Papieża ks. Maliński".
                  > Zaprawdę powiadam Ci, Leszku, że Twoja wiara w Gazetę jest wielka. Ona nie
                  > tylko góry przenosi. Ona po prostu przechodzi ludzkie pojęcie.

                  Twoja natomiast wiara w proste i jedyne sluszne mozliwosci pisania scenariuszy
                  dla roznych zdarzen jest wprost porazajaca. Najwyrazniej co dnia masz
                  objawienia i wszystko wiesz najlepiej. Zazdroszcze tobie, ja pozostaje niestety
                  w jakiejs mrocznej piwnicy, ktorej nie rozswietlaja zadne przeblyski
                  telepatycznych zjaw. Mam swoje intuicje, ale nie przekreslaja one tego bym
                  szukal takze innych scenariuszy - oczywiscie wtedy, gdy mi sie chce ich szukac.
                  Bo jak kogos nie lubie, to tez wybieram z roznych mozliwosci tylko te, ktora w
                  najczarniejszych barwach pokaze mego adwersarza - oczywiscie nie mysle, ze ty
                  jestes takim samym potworem jak mi sie to czasem zdarza.
                  • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:38
                    :)))
                    Nie mam "widzeń" i nie widuję "telepatycznych zjaw". Umiem czytać, a czasem
                    nawet mi się wydaje, że rozumiem to, co czytam. A propos jak podoba Ci się to,
                    co napisali w Metrze ci "plotkarze w dobrej wierze"?
                    • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 22.04.05, 23:51
                      witek.bis napisał:

                      > :)))
                      > Nie mam "widzeń" i nie widuję "telepatycznych zjaw". Umiem czytać, a czasem
                      > nawet mi się wydaje, że rozumiem to, co czytam. A propos jak podoba Ci się
                      to, co napisali w Metrze ci "plotkarze w dobrej wierze"?

                      To byle jaka notatka, ktora ma stanowic alibi, ze cos w temacie napisali.
                      Jestem przekonany, ze "prawdziwy" tekst dopiero sie ukaze w GW.
                      Najgorsze dla mnie w tym wszystkim jest to, ze np. nikt z internautow nie
                      zastanawia sie na slowami ks. Malinskiego w programie Olejnik, o tym jak
                      tlumaczyl, ze czym innym jest donos, a czym innym kontakt. Ja pamietam, jak
                      fani lustracji zapluwali sie tu na forum, ze kazdy kto rozmawial z esbekami
                      jest podejzany, bo regula mialo byc odmowa jakichkolwiek rozmow. Natomiast ks.
                      Malinski twierdzi wrecz przeciwnie - trzeba bylo rozmawiac, nie wolno bylo kryc
                      swoich pogladow, gdyz esbecy tez byli ludzmi. Pewnie ci esbecy robili jakies
                      notatki z tych rozmow, moze wykorzystywano je do analiz w centrali. Ale coz z
                      tego - co moglo zaszkodzic prawdzie i poslaniu Papieza? Jezeli ktos jest w
                      prawdzie i milosci to nie powinien kryc swoich pogladow, wiecej - nie moze ich
                      kryc. To jest przeciez zasada, ze zlo nalezy dobrem zwyciezac, a nie, ze zlem
                      walczyc nalezy do ostatniej kropli krwi - wszystko jedno wlasnej czy
                      nieprzyjaciela. Ja jestem pelen uznania dla ks. Malinskiego i nawet jesliby
                      ktos (np. Super Expres lub jakis zajadly prolustrator) probowal mieszac z
                      blotem, tej mojej oceny nie zmienie.
                      • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:05
                        leszek.sopot napisał:


                        > To byle jaka notatka, ktora ma stanowic alibi, ze cos w temacie napisali.

                        Nie, Leszku - to nie ma sensu. My chyba widzimy zupełnie różne teksty. Ja
                        widzę "Kieres, pomyśl, zanim coś powiesz!" oraz "Szef IPN pogrążył Polskę w
                        bagnie podejrzeń: kto donosił na Karola Wojtyłę? Jego pierwsza ofiara to
                        przyjaciel Papieża ks. Maliński". A Ty widzisz to, co wyżej.


                        > Jestem przekonany, ze "prawdziwy" tekst dopiero sie ukaze w GW.

                        Tutaj się z Tobą zgadzam całkowicie.

                        > Najgorsze dla mnie w tym wszystkim jest to, ze np. nikt z internautow nie
                        > zastanawia sie na slowami ks. Malinskiego w programie Olejnik, o tym jak
                        > tlumaczyl, ze czym innym jest donos, a czym innym kontakt. Ja pamietam, jak
                        > fani lustracji zapluwali sie tu na forum, ze kazdy kto rozmawial z esbekami
                        > jest podejzany, bo regula mialo byc odmowa jakichkolwiek rozmow.

                        Nie pamiętam, żebym "zapluwał się " w tej sprawie. A o regule odmowy
                        jakichkolwiek rozmów wspominali czasem weterani podziemia.
                        Natomiast ks.
                        > Malinski twierdzi wrecz przeciwnie - trzeba bylo rozmawiac, nie wolno bylo
                        kryc
                        >
                        > swoich pogladow, gdyz esbecy tez byli ludzmi. Pewnie ci esbecy robili jakies
                        > notatki z tych rozmow, moze wykorzystywano je do analiz w centrali. Ale coz z
                        > tego - co moglo zaszkodzic prawdzie i poslaniu Papieza? Jezeli ktos jest w
                        > prawdzie i milosci to nie powinien kryc swoich pogladow, wiecej - nie moze
                        ich
                        > kryc. To jest przeciez zasada, ze zlo nalezy dobrem zwyciezac, a nie, ze zlem
                        > walczyc nalezy do ostatniej kropli krwi - wszystko jedno wlasnej czy
                        > nieprzyjaciela. Ja jestem pelen uznania dla ks. Malinskiego i nawet jesliby
                        > ktos (np. Super Expres lub jakis zajadly prolustrator) probowal mieszac z
                        > blotem, tej mojej oceny nie zmienie.

                        To co piszesz jest bardzo ciekawe, ale ma dość luźny związek z tematem wątku.
                        Szczerze mówiąc nie zauważyłem żeby jacyś zajadli lustratorzy mieszali tutaj z
                        błotem ks. Malińskiego. Większość raczej współczuje mu tego, że został
                        zmieszany z błotem na łamach Gazety Wyborczej.
                        • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:29
                          Dla mnie wazniejsze od instrumentalnego traktowania tego zajscia, tego co kto
                          komu zrobil, czy podlozyl swinie, albo uprawia jakas podla, zakulisowa gre,
                          jest sprawa o wiele bardziej zasadnicza.
                          Jest to po pierwsze sprawa inwigilacji Ojca Swietego i to, co z tego faktycznie
                          wynikalo zlego - np. proby konfliktowania go z Wyszynskim bylu chyba zupelnie
                          nieudane. Przeciez, gdyby cos mialo sie esbecji udac, to znaczyloby to, ze
                          jednak u tych duchowych przywodcow naszego narodu wykryli jakas ryse i udalo im
                          sie to wykorzystac. Ja widze, ze nic im sie nie udalo bo nie mogli wygrac z
                          kims, kto zyl w prawdzie i nie stosowal podstepnych metod.
                          Po drugie. Istotniejsze jest spojrzenie na te osoby, ktore byly wokol Ojca
                          Swietego, a wczesniej karola Wojtyly z innej perspektywy. Nie jak na
                          potencjalnych agentow - bo to jest dla mnie najgorsze, to jest efekt pochopnego
                          chlapania jezykiem przez pracownikow IPN. Przeciez dla spoleczenstwa tak
                          naprawde nie jest istotne to, czy GW specjalnie czyms manipuleje, czy Olejnik
                          specjalnie "wystawila" ks. Malinskiego, ale istotne jest rzucenie podejrzen na
                          duchowiensrtwo i przyjaciol Karola Wojtyly.
                          Po trzecie. Napisalem to juz w komentarzu do informacji GW o "bolesnych
                          materialach", ze IPN zrobil krzyde nam i Papiezowi dopuszczajac do 4-letniej
                          opieszalosci przy weryfikowaniu materioalow dotyczacych Ojca Swietego.
                          Ujawnienie teraz jakichkolwiek nazwisk jest haniebne, gdyz sam poszkodowany nie
                          moze juz nic powiedziec i dlatego fani lustracji, jakies sepy spod znaku
                          Giertycha i Wildsteina (co nie znaczy, ze on sam), beda mogly tryumfowac i
                          pastwic sie nad tymi ludzmi. Pyta ks. Malinski: czemu i komu ma sluzyc dzis
                          opublikowanie tych nazwisk? Ja bym dodal jeszcze inne pytanie: kto ma ich
                          rozgrzeszyc, kto moze im wybaczyc i zrozumiec? Czy tym kims ma byc urzedas badz
                          historyk z IPN, ktory w glorii bedzie to temui to innymu mowil, ze byl albo nie
                          byl agentem?

                          Istota nie jest jakas wymaiginowana badz faktyczna walka pomiedzy przeciwnikami
                          i zwolennikami lustracji. Istota jest po prostu samo zycie konkretnych ludzi,
                          ich dzialalnosc, jest to takze historia i idealy splecione z osobowoscia
                          Papieza i jego nauczaniem. Warto np. pamietac o tym, ze na pierwszego
                          proboszcza w Nowej Hucie wybral on "ksiedza patriote", ktory z biegiem lat stal
                          sie pelnym poswiecenia kaplanem. Czy i inni ludzie, ktorzy stykali sie z Janem
                          Pawlem II, a ktorzy mieli mu szkodzic czy tez sledzic, wlasnie przez to, ze to
                          robili nie stwali sie pod wplywem Papieza i jego otoczenia lepszymi ludzmi? Czy
                          wlasnie pod wplywem jego slow, Jego nauczania ci bezwgledni komunisci,
                          funkcjonariusze tajnych sluzb, a przynajmniej czesc z nich nie stala sie
                          lepszymi ludzmi i dlatego w Polsce udalo sie zmienic system? Moze za daleko
                          wybiegam z moimi myslami, ale czyje i wierze, ze wplyw Papieza na polskie losy
                          byl takze i w tym zakresie problemow bardzo duzy.
                          Napisalbym jeszcze wiecej, ale sa to rzeczy zbyt malo jeszcze przemyslane...
                          • bladatwarz Czy Ty sie powoli nawracasz? :) 23.04.05, 00:35
                            • leszek.sopot ? 23.04.05, 00:38
                          • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:43
                            W takim razie cierpliwie poczekam aż wszystko to dokładnie przemyślisz. Ale z
                            jednym Twoim zdaniem pozwolę sobie nie zgodzić się już teraz.

                            "Przeciez dla spoleczenstwa tak naprawde nie jest istotne to, czy GW specjalnie
                            czyms manipuleje, czy Olejnik specjalnie "wystawila" ks. Malinskiego, ale
                            istotne jest rzucenie podejrzen na duchowiensrtwo i przyjaciol Karola Wojtyly."

                            Ja nie wiem, co jest, a co nie jest istotne dla społeczeństwa. Jednak jako
                            jednostka zupełnie aspołeczna i samolubna doskonale wiem co jest istotne dla
                            mnie. Otóż dla mnie istotne jest by GW nie manipulowała, oraz by Olejnik
                            nie "wystawiała", bo okrutnie nie lubię gdy ofiarą tego typu zabiegów pada Bogu
                            ducha winny sędziwy człowiek. Tylko tyle. I aż tyle.
                            • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:55
                              Masz racje, to tez jest wazne. Dla mnie jednak istoniejsze jest to, ze w tej
                              calej podgrzanej lustracyjnej atmosferze gubia sie rzeczy zasadnicze. A do
                              spoleczenstwa, jestem tego pewien, z tego przekazu - takze po latach -
                              pozostanie fakt agenturalnego charakteru duchowienstwa, a przede wszystkim
                              otoczenia Ojca Swietego. Jest to medialnie o wiele zywszy przekaz od samego
                              srodka przekazu. Ludzie emocjonuja sie nie samym srodkiem przekazu ale osoba
                              Jana Pawla II.

                              Ciesze sie, ze przejales sie losem zwyklego, starego czlowieka. To tak jakbys
                              naprawde zrozumial o co chodzilo Frasyniukowi z tym robotnikiem z Pafawagu. Bo
                              wlasnie o to chodzi by przejmowac sie sprawami pojedynczych ludzi i nie
                              traktowac tego inaczej w zaleznosci od tego kogo to dotyczy i kto rozpetuje
                              burze. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy uwazaje, ze podczas "moralnego oczyszczenia"
                              wiory musza leciec, troche sie opamietaja.
                              • bush_w_wodzie Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:06
                                leszek.sopot napisał:

                                > Masz racje, to tez jest wazne. Dla mnie jednak istoniejsze jest to, ze w tej
                                > calej podgrzanej lustracyjnej atmosferze gubia sie rzeczy zasadnicze. A do
                                > spoleczenstwa, jestem tego pewien, z tego przekazu - takze po latach -
                                > pozostanie fakt agenturalnego charakteru duchowienstwa, a przede wszystkim
                                > otoczenia Ojca Swietego. Jest to medialnie o wiele zywszy przekaz od samego
                                > srodka przekazu. Ludzie emocjonuja sie nie samym srodkiem przekazu ale osoba
                                > Jana Pawla II.
                                >
                                > Ciesze sie, ze przejales sie losem zwyklego, starego czlowieka. To tak jakbys
                                > naprawde zrozumial o co chodzilo Frasyniukowi z tym robotnikiem z Pafawagu. Bo
                                > wlasnie o to chodzi by przejmowac sie sprawami pojedynczych ludzi i nie
                                > traktowac tego inaczej w zaleznosci od tego kogo to dotyczy i kto rozpetuje
                                > burze. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy uwazaje, ze podczas "moralnego oczyszczenia"
                                >
                                > wiory musza leciec, troche sie opamietaja.


                                jesli moge sie wtracic

                                bardzo madrze piszesz ale na razie leca wiory z powodu prob niedopuszczenia do
                                lustracji a nie z powodu lustracji. na razie zadeklarowani wrazliwi przeciwnicy
                                lustracji okazuja sie byc nabrutalniejszymi dzikimi lustratorami

                                • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:14
                                  bush_w_wodzie napisał:
                                  > bardzo madrze piszesz ale na razie leca wiory z powodu prob niedopuszczenia do
                                  > lustracji

                                  Nie znane mi sa takie proby - mozesz to rozszyfrowac?


                                  > a nie z powodu lustracji. na razie zadeklarowani wrazliwi przeciwnicy
                                  > lustracji okazuja sie byc nabrutalniejszymi dzikimi lustratorami


                                  Jacy to sa ci "wrazliwi przeciwnicy lustracji", czy masz na mysli ks.
                                  Malinskiego, ktory w programie Olejnik zapytal, "a komu i czemu ujawnienie
                                  nazwisk ma sluzyc?"

                                  >
                                  • bush_w_wodzie Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:30
                                    leszek.sopot napisał:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    > > bardzo madrze piszesz ale na razie leca wiory z powodu prob
                                    > > niedopuszczenia dolustracji
                                    >
                                    > Nie znane mi sa takie proby - mozesz to rozszyfrowac?
                                    >

                                    tak. chodzi o wyczyn zakowskiego w sprawie j staniszkis i wczorajszy gw

                                    >
                                    > > a nie z powodu lustracji. na razie zadeklarowani wrazliwi przeciwnicy
                                    > > lustracji okazuja sie byc nabrutalniejszymi dzikimi lustratorami
                                    >
                                    >
                                    > Jacy to sa ci "wrazliwi przeciwnicy lustracji", czy masz na mysli ks.
                                    > Malinskiego, ktory w programie Olejnik zapytal, "a komu i czemu ujawnienie
                                    > nazwisk ma sluzyc?"
                                    >

                                    nie. chodzi mi raczej o wielkiego adiustatora i jego kolegow. o ile mi wiadomo x
                                    malinski nie pasjonuje sie lustracja a jego poglad szanuje.

                                    czemu to ma sluzyc? bezpieczenstwu panstwa ma sluzyc. chodzi o to ze
                                    niedopuszczalne jest by byli pracownicy sluzb specjalnych prl zajmowali wazne
                                    panstwowe czy administracyjne stanowiska. nie mozna tez dopuscic by korzystajac
                                    ze swoich materialow wywierali nacisk na dawnych konfidentow
                                    • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:52
                                      bush_w_wodzie napisał:

                                      > leszek.sopot napisał:
                                      >
                                      > > bush_w_wodzie napisał:
                                      > > > bardzo madrze piszesz ale na razie leca wiory z powodu prob
                                      > > > niedopuszczenia dolustracji
                                      > >
                                      > > Nie znane mi sa takie proby - mozesz to rozszyfrowac?
                                      > >
                                      >
                                      > tak. chodzi o wyczyn zakowskiego w sprawie j staniszkis i wczorajszy gw


                                      W jaki sposob program Zakowskiego i wczorajszy tekst, a takze "lista agentow
                                      krazaca po Polsce" mialy uniemozliwic lustracje? Czy Zakowski i GW ma jakis
                                      wplyw na poslow by ci zlikwidowali Sad Lustracyjny i IPN?



                                      > > > a nie z powodu lustracji. na razie zadeklarowani wrazliwi przeciwnicy
                                      > > > lustracji okazuja sie byc nabrutalniejszymi dzikimi lustratorami
                                      > >
                                      > >
                                      > > Jacy to sa ci "wrazliwi przeciwnicy lustracji", czy masz na mysli ks.
                                      > > Malinskiego, ktory w programie Olejnik zapytal, "a komu i czemu ujawnienie
                                      > > nazwisk ma sluzyc?"
                                      > >
                                      >
                                      > nie. chodzi mi raczej o wielkiego adiustatora i jego kolegow. o ile mi
                                      wiadomo x malinski nie pasjonuje sie lustracja a jego poglad szanuje.


                                      Wielki Adiustator od zawsze byl przeciwnikiem lustracji - ma do tego pelne
                                      prawo, jak i inni maja prawo miec inne zdanie. Nie widze by oni stosowali
                                      jakies metody dzikiej lustracji.


                                      > czemu to ma sluzyc? bezpieczenstwu panstwa ma sluzyc. chodzi o to ze
                                      > niedopuszczalne jest by byli pracownicy sluzb specjalnych prl zajmowali wazne
                                      > panstwowe czy administracyjne stanowiska.

                                      Takich stanowisk nie moga zajmowac. A jesli zajmuja to sklamali o
                                      swojej "karierze zawodowej" i zajmuje sie nimi Sad Lustracyjny.


                                      > nie mozna tez dopuscic by korzystajac
                                      > ze swoich materialow wywierali nacisk na dawnych konfidentow

                                      A jakie ma to dzis znaczenie w przypadku np. Bogdana Borusewicza i Mietka
                                      Cholewy? To jest konkretny przyklad, a nie abstrakcja o "naciskach na
                                      konfidnentow", ktorzy niby robia to co chca dawni esbecy. Dzis naciski stosuja
                                      rownie podle inni, rowne podle medy, od ktorych sie zaroilo w mijajacym 15-
                                      leciu co niemiara. Zreszta z powodu zniszczenia dokumentacji SB zbedne jest
                                      jakies mitologizowanie, ze lustracja ujawni wszystkich agentow - w Gdansku
                                      zniszczono ponad 80 proc. materialow.
                                      • bush_w_wodzie Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 02:09
                                        leszek.sopot napisał:

                                        > bush_w_wodzie napisał:
                                        >
                                        > > leszek.sopot napisał:
                                        > >
                                        > > > bush_w_wodzie napisał:
                                        > > > > bardzo madrze piszesz ale na razie leca wiory z powodu prob
                                        > > > > niedopuszczenia dolustracji
                                        > > >
                                        > > > Nie znane mi sa takie proby - mozesz to rozszyfrowac?
                                        > > >
                                        > >
                                        > > tak. chodzi o wyczyn zakowskiego w sprawie j staniszkis i wczorajszy gw
                                        >
                                        >
                                        > W jaki sposob program Zakowskiego i wczorajszy tekst, a takze "lista agentow
                                        > krazaca po Polsce" mialy uniemozliwic lustracje? Czy Zakowski i GW ma jakis
                                        > wplyw na poslow by ci zlikwidowali Sad Lustracyjny i IPN?
                                        >


                                        wymienione zdarzenia czy dzialania giodo sa elementem presji na ipn na jego
                                        personel i wladze. dzieki tego rodzaju presji mozna bardzo opoznic publikacje
                                        zasobow ipn. dodatkowo ponoc wskutek bledow ustawodawcy - obecna ustawa
                                        lustracyjna w sposob niezrozumialy wylacza wazne grupy wspolpracownikow sluzb.
                                        tych zatrudnionych po roku 1983 czy tych zwiazanych z wsi. im wiecej skandali
                                        tym trudniej bedzie ustawe skorygowac


                                        >
                                        >
                                        > > > > a nie z powodu lustracji. na razie zadeklarowani wrazliwi prz
                                        > eciwnicy
                                        > > > > lustracji okazuja sie byc nabrutalniejszymi dzikimi lustrator
                                        > ami
                                        > > >
                                        > > >
                                        > > > Jacy to sa ci "wrazliwi przeciwnicy lustracji", czy masz na mysli k
                                        > s.
                                        > > > Malinskiego, ktory w programie Olejnik zapytal, "a komu i czemu uja
                                        > wnienie
                                        > > > nazwisk ma sluzyc?"
                                        > > >
                                        > >
                                        > > nie. chodzi mi raczej o wielkiego adiustatora i jego kolegow. o ile mi
                                        > wiadomo x malinski nie pasjonuje sie lustracja a jego poglad szanuje.
                                        >
                                        >
                                        > Wielki Adiustator od zawsze byl przeciwnikiem lustracji - ma do tego pelne
                                        > prawo, jak i inni maja prawo miec inne zdanie. Nie widze by oni stosowali
                                        > jakies metody dzikiej lustracji.


                                        a jednak to gw wlasnie dokonala dzikiej lustracji x malinskiego


                                        >
                                        >
                                        > > czemu to ma sluzyc? bezpieczenstwu panstwa ma sluzyc. chodzi o to ze
                                        > > niedopuszczalne jest by byli pracownicy sluzb specjalnych prl zajmowali w
                                        > azne
                                        > > panstwowe czy administracyjne stanowiska.
                                        >
                                        > Takich stanowisk nie moga zajmowac. A jesli zajmuja to sklamali o
                                        > swojej "karierze zawodowej" i zajmuje sie nimi Sad Lustracyjny.
                                        >

                                        tylko ze lista stanowisk jest wciaz dosyc waska a - jak sam piszesz - sporo
                                        teczek spalono. jest natmiast nadzieja ze zachowaly sie slady pracy agentow w
                                        teczkach innych ludzi - ktorych ipn zwyczajnie nie daje rady opracowac z braku
                                        srodkow


                                        >
                                        > > nie mozna tez dopuscic by korzystajac
                                        > > ze swoich materialow wywierali nacisk na dawnych konfidentow
                                        >
                                        > A jakie ma to dzis znaczenie w przypadku np. Bogdana Borusewicza i Mietka
                                        > Cholewy? To jest konkretny przyklad, a nie abstrakcja o "naciskach na
                                        > konfidnentow", ktorzy niby robia to co chca dawni esbecy.


                                        podales jeden przyklad drobnego donosiciela. czy musze tlumaczyc ze to niewiele
                                        wnosi?


                                        > Dzis naciski stosuja
                                        > rownie podle inni, rowne podle medy, od ktorych sie zaroilo w mijajacym 15-
                                        > leciu co niemiara.


                                        to jest relatywizm w naczystszej postaci. w dodatku tak rozumujac nie daloby sie
                                        scigac przestepst


                                        > Zreszta z powodu zniszczenia dokumentacji SB zbedne jest
                                        > jakies mitologizowanie, ze lustracja ujawni wszystkich agentow - w Gdansku
                                        > zniszczono ponad 80 proc. materialow.

                                        trzeba podziekowac rzadowi mazowiecekiego.
                                        nie wierze ze wszystkich ale im wiekszy odsetek tym lepiej
                                        • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 02:13
                                          Gdyby nie bylo rzadu Mazowieckiego, a OKP bylby tylko sejmowa opozycja, to
                                          esbeckie archiwa zachowalyby sie do dzis w komplecie?
                              • witek.bis Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:08
                                leszek.sopot napisał:

                                > Masz racje, to tez jest wazne. Dla mnie jednak istoniejsze jest to, ze w tej
                                > calej podgrzanej lustracyjnej atmosferze gubia sie rzeczy zasadnicze. A do
                                > spoleczenstwa, jestem tego pewien, z tego przekazu - takze po latach -
                                > pozostanie fakt agenturalnego charakteru duchowienstwa, a przede wszystkim
                                > otoczenia Ojca Swietego. Jest to medialnie o wiele zywszy przekaz od samego
                                > srodka przekazu. Ludzie emocjonuja sie nie samym srodkiem przekazu ale osoba
                                > Jana Pawla II.
                                >
                                > Ciesze sie, ze przejales sie losem zwyklego, starego czlowieka. To tak jakbys
                                > naprawde zrozumial o co chodzilo Frasyniukowi z tym robotnikiem z Pafawagu.
                                Bo
                                > wlasnie o to chodzi by przejmowac sie sprawami pojedynczych ludzi i nie
                                > traktowac tego inaczej w zaleznosci od tego kogo to dotyczy i kto rozpetuje
                                > burze. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy uwazaje, ze podczas "moralnego
                                oczyszczenia"
                                >
                                > wiory musza leciec, troche sie opamietaja.

                                Przepraszam uprzejmie, ale byłeś łaskaw połączyć ze sobą dwie zupełnie różne
                                kwestie. Ksiądz Maliński padł ofiarą "dzikiej lustracji", bezpodstawnego
                                prasowego oszczerstwa i dlatego przejmuję się jego losem. Ze ślusarzem z
                                Pafawagu sprawa była zupełnie inna. Ten hipotetyczny osobnik BYŁ
                                współpracownikiem SB, istnieją dokumenty potwierdzające jego współpracę. Jak
                                więc możesz jednym tchem wymieniać go z ks. Malińskim? Ale żeby wszystko było
                                jasne. Nie twierdzę wcale, że ten ślusarz z Pafawagu nie zasługuje na
                                wybaczenie (szczególnie wtedy, gdy do współpracy został zmuszony). Ale osoby
                                przez niego skrzywdzone muszą wiedzieć komu i co mają wybaczyć. Odpuszczenie
                                grzechów, do którego nieustannie nawołują wszyscy apostołowie "teologii
                                zapomnienia", wymaga od penitenta rachunku sumienia i aktu skruchy.
                                Przynajmniej tak mnie kiedyś uczono. Ciebie uczono inaczej?
                                • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 01:42
                                  Uczono podobnie jak ciebie, ale...
                                  Ja pewnej osobie byc moze nie wybacze czegos co zrobila do konca zycia, nawet
                                  jesli chcialaby ona wykazac skruche - a takiej ochoty od 13 lat nie miala. Ale
                                  gdybym ja chcial komus wybaczyc, a osoba, ktorej to wybaczenia mialoby
                                  dotyczyc, nie okazywalby zadnej skruchy, a nawet byloby to jej obojetne, to co
                                  twoim zdaniem nalezy zrobic? Zyc w dalszym ciagu z pogarda w sercu dla drugiego
                                  czlowieka, czy jednak przynajmniej w swoim sercu mu przebaczyc?
                                  Dla mnie nie jest to jakis abstrakcyjny problem. Jest to problem z ktorym musze
                                  sie w koncu kiedys zmierzyc. Jak kazdy czlowiek, ktory czyta Ewangelie, sluchal
                                  nauk Papieza, pribuje zyc w zgodzie z zaleceniami, ale czesto nie potrafie...
                                  Jak mam kochac swoich nieprzyjaciol, skoro oni budza we mnie bardzo zywe emocje
                                  niecheci, a nawet nienawisci? Jak odplacac dobrem na zlo, skoro to moze odbic
                                  sie na tym, ze nie bede mial pieniedzy na zycie i oplacenie rachunkow? Kosciol
                                  stawia, a tym bardziej nauczanie Jana Pawla II bardzo wysoko poprzeczke, ktorej
                                  ja nie potrafie pokonac.
                                  Oczywiscie mozna uwazac, ze skrucha jest warunkiem przebaczenia, jest warunkiem
                                  sprawiedliwosci, ale co zrobic, jak dla winowajcy jest to obojetne, alboi gdy
                                  chowa sie on za skorupa obojetnosci bo jest przestraszony medialnego czy
                                  srodowiskowego linczu? Albo tez z kolei, gdy dla tego srodowiska jest obojetne
                                  to, jaka moralnoscia wykazuje sie dany czlowiek, a liczy sie za to to jaka ma
                                  pozycje, jaka robi kariere. Jesli zderzasz sie z obojetnym na twoje
                                  przebaczenie czlowiekiem, jesli dla srodowiska w ktorym zyjesz nie wazne sa te
                                  wartosci, to jak postepowac?

                                  Na pewno teczka badz materialy na ks. Malinskiego sa w IPN. W zaleznosci od
                                  tego kto i jak bedzie ja interpretowal bedzie mogl twierdzic, ze z kontaktow z
                                  nim SB miala korzysci badz nie miala. Ja jestem wdzieczny Monice Olejnik za jej
                                  program bo wierze, ze wielu ludzi powinno zrozumiec, ze czym innym jest rozmowa
                                  z esbekami a czym innym donoszenie. W innych sprawch, dotyczacych innych ludzi
                                  niestety argumenty na to, ze rozmowy nie mozna uznac za donoszenie, nie byly
                                  brane pod uwage ze wzgledu na polityke i "rogrywki na gorze" - takze kosztem
                                  takiego robotnika z Pafawagu.
          • lisekrudy Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:38
            leszek.sopot napisał:

            > inni pracownicy IPN (Dudek i Lasota) wpedzili go w te klopoty, chlapiac
            > jezykiem o inwigilacji papieza, ujawnieniu nazwisk i majacej sie ukazac o tym
            > ksiazce. Byc moze Kieres wyprzedzil swoimi informacjami inne wypowiedzi, ktore...

            Leszek, odpieprz sie od Dudka i Lasoty (przynajmniej w zwiazku z tym epizodem),
            bo oni niczego nie chlapali. Sprawe wywolal Kieres - nie wiem dlaczego. W kazdym
            razie to jego "wiem, ale nie powiem" to jest zwykle gowniarstwo.
            • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:40
              lisekrudy napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > inni pracownicy IPN (Dudek i Lasota) wpedzili go w te klopoty, chlapiac
              > > jezykiem o inwigilacji papieza, ujawnieniu nazwisk i majacej sie ukazac o
              > tym
              > > ksiazce. Byc moze Kieres wyprzedzil swoimi informacjami inne wypowiedzi,
              > ktore...
              >
              > Leszek, odpieprz sie od Dudka i Lasoty (przynajmniej w zwiazku z tym
              epizodem),
              > bo oni niczego nie chlapali. Sprawe wywolal Kieres - nie wiem dlaczego. W
              kazdym
              > razie to jego "wiem, ale nie powiem" to jest zwykle gowniarstwo.


              Nieprawda. Chlapneli, ze w ksiazce beda ujawnione nazwiska. No i zaczelo sie,
              co bylo do przewidzenia, ze dziennikarze zaczeli uganiac sie za tymi nazwiskami
              i lapali kazda plotke i probowali ja zweryfikowac. Nie dbali przy tym o jakosc,
              ale o efekt.
            • bladatwarz Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:40
              to jest zwykle gowniarstwo.
              Tu sie zgadzam i u Lasoty, i u Kieresa i u Dudka!

              • basia.basia Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:42
                bladatwarz napisał:

                > to jest zwykle gowniarstwo.
                > Tu sie zgadzam i u Lasoty, i u Kieresa i u Dudka!

                czemu u Dudka? co on takiego powiedział?
                >
                • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? 23.04.05, 00:46
                  basia.basia napisała:

                  > bladatwarz napisał:
                  >
                  > > to jest zwykle gowniarstwo.
                  > > Tu sie zgadzam i u Lasoty, i u Kieresa i u Dudka!
                  >
                  > czemu u Dudka? co on takiego powiedział?

                  18 kwietnia Zycie Warszawy opublikowalo informacje przygotowana przez PAP z
                  wypowiedziami Dudka i Lasoty, ze beda opublikowane dwie ksiazki (jedna zlozona
                  z dokumentow) nt. inwigilacji papieza i zostana podane nazwiska agentow. Gdzies
                  wkleilem link do tego tekstu - chyba w watku kataryny. Teraz, wybacz, tego
                  linku ponownie nie chce mi sie juz szukac.
                  • lisekrudy Re: Bielmo w oczach? -> Leszek 23.04.05, 01:07
                    O inwigilacji Kosciola (w tym i abp. Wojtyly) byly juz publikacje, np. Lasoty w
                    Arcanach kilka lat temu (o "Zagielowskim" w nr 4-5/2002), wiec to nie jest zadna
                    noswosc ani sensacja. Nawiasem mowiac, o ile wiem, Dudek zadnej ksiazki na ten
                    temat nie przygotowuje, tylko Lasota. A to jest powazny historyk, nie szukajacy
                    zadnych sensacji (to samo z reszta odnosi sie do Dudka). Dlatego dalej twierdze,
                    ze ani Dudek, ani Lasota nic nie "chlapali". Nie znam co prawda ich wypowiedzi,
                    na ktora sie, Leszku, powolujesz, ale dotyczyla, jak rozumiem, ksiazki, ktora
                    przygotowuje (juz od dlugiego czasu) Lasota. Tymczasem cale to szalenstwo -
                    ktore nas wszystkich tutaj dyskutujacych tak zniesmacza i oburza - zostalo
                    wywolane wypowiedzia Kieresa (nie wiem, czym wywolana), ze istnieja dokumenty
                    nt. inwigilacji Papieza, nie znane nawet historykom z IPN (czyli nawet
                    nieznane Lasocie, ani tym bardziej Dudkowi, ktory tym tematem sie nie zajmuje).
                    A skoro nieznane, to ani Lasota, ani Dudek nie mogli na ten temat nic chlapac.
                    Chlapal wylacznie Kieres - zupelnie bez poczucia odpowiedzialnosci za slowa i
                    ich skutki.

                    Jeszcze jedno. Ja nie wierze w zadne rozpoznawanie glosu z tasmy. Kto moze
                    odpowiedzialnie cos takiego stwierdzic bez przeprowadzenia ekspertyz
                    laboratoryjnych? Przypuszczam, ze rzecz ma sie inaczej. Kto uwaznie sluchal
                    wypowiedzi Kieresa u Olejnik, byc moze zauwazyl, ze on wspomnial, iz oprocz tej
                    tasmy sa tez dokumenty papierowe, w tym (jesli dobrze zapamietalem) spisana z
                    tasmy tresc tej rozmowy. Przypuszczam, ze w tym wlasnie dokumencie
                    zidentyfikowany jest ten donosiciel. Skoro Kieres powiedzial, ze nie jest nim
                    ks. Malinski (ulga!), to chodzi zapewne o jakiegos innego agenta SB. Z tego, co
                    juz bylo powiedziane, wynika wszak, ze bylo ich wokol Karola Wojtyly w roznym
                    okresie kilku.

                    Pozdr.
                    Lisek

                    PS. Przeparaszam, Leszku, za "odpierz sie" - to wyraz emocji, a nie intencji
                    obrazenia Cie. Bo choc bardzo czesto nie zgadzam sie z Twoimi wypowiedziami,
                    szanuje Cie i cenie za konsekwencje i umiejetnosc bronienie Twych pogladow. Tym
                    razem jednak zirytowalo mnie, gdy odpowiedzialnosc za glupie wypowiedzi Kieresa
                    przerzucales na Lasote i Dudka, ktorzy w tej sprawie niczemu nie sa winni.
                    Nawiasem mowiac, Kieres oczyszczajac w programie telewizyjnym ks. Malinskiego
                    zrobil dokladnie to samo, za co partia antylustracyjna (z Wyborcza na czele)
                    atakowala Firszkego (w sprawie Staniszkis) i Dudka (w sprawie Olbrychskiego).
                    Dlaczego Kieresowi nikt zarzutu takiego naduzycia nie postawil?
                    • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? -> lisekrudy 23.04.05, 01:26
                      Po pierwsze, Lasota nie jest historykiem, ale polonista.
                      Po drugie, nie pisalem, ze Dudek przygotowuje ksiazke, ale, ze o tym mowil w
                      Zyciu Warszawy.
                      Po trzecie, po raz pierwszy o inwigilacji karola Wojtyly napisano w Biuletynie
                      IPN w 2002 - byl to bardzo dobry wywiad z Lasota.
                      Po czwarte, ja uwarzam, ze burze nie tyle wywolalo to, ze odnalzaly sie nowe
                      njieznane nawet historykom materialy o inwigilacji Papieza, ale zapowiedz
                      ujawnienia nazwisk - a o tym chlapnal Lasota. Kieres nie zajmowal sie
                      weryfikacja nazwisk. Z tego co ja zrozumialem z przekazow prasowych on
                      rozpoznal jedynie glos z tasmy - i o tym tez niepotrzebnie chlapnal, bo
                      wzbudzil amok u dziennikarzy (i poganiajacych ich redaktorow) i spoleczenstwa.

                      Nie wiem czy lasota i Dudek nie sa niczemu winni. Ja jedynie zgaduje, ze to z
                      ich powodu Kieres wyskoczyl ze swoimi rewelacjami bo byc moze chcial przeciac
                      fale spekulacji, a zrobil zupelnie cos przeciwnego. Byc moze nieswiadomie, a
                      moze z intencja reklamy wlasnej ksiazki, do rozpetania tej burzy wlasnie
                      przyczynil sie polonista Lasota.
                      • lisekrudy Re: Bielmo w oczach? -> lisekrudy 23.04.05, 01:46
                        leszek.sopot napisał:

                        > Po pierwsze, Lasota nie jest historykiem, ale polonista.

                        To odczytuje jako czepianie sie. Formalne wyksztalcenie nie ma wiekszego
                        znaczenia, skoro od dawna zajmuje sie badaniami historycznymi. Dudek notabene
                        jest z wyksztalcenia politologiem, co nie zmienia faktu, ze jest bardzo dobrym
                        historykiem. Moge podac inne przyklady swietnych historykow, ktorzy nie
                        ukonczyli studiow historycznych. To nie ma takiego znaczenia.

                        > Z tego co ja zrozumialem z przekazow prasowych on
                        > rozpoznal jedynie glos z tasmy - i o tym tez niepotrzebnie chlapnal, bo
                        > wzbudzil amok u dziennikarzy (i poganiajacych ich redaktorow) i spoleczenstwa.

                        Jak wspomnialem, nie wierze za bardzo w to rozpoznawanie glosu z tasmy przez
                        Kieresa. Ale rzeczywiscie cos takiego powiedzial i wywolal amok u dziennikarzy -
                        z tym sie zgadzam. I to bylo zupelnie niepotrzebne.

                        > Ja jedynie zgaduje, ze to z
                        > ich powodu Kieres wyskoczyl ze swoimi rewelacjami bo byc moze chcial przeciac
                        > fale spekulacji,

                        Bardzo watpie by tak bylo. Sadze, ze to jedna z jego (Kieresa) wielu
                        nieprzemyslanych wypowiedzi. Laczylbym to raczej z jego "kampania wyborcza" na
                        prezesa IPN w drugiej kadencji. Nie wykluczalbym, ze to byc moze jakas forma
                        licytacji z Kulesza. Warto zauwazyc, ze w tym samym czasie podlegli Kuleszy
                        prokuratorzy IPN stawiaja zarzuty b. czlonkom Rady Panstwa o bezprawne
                        wprowadzenie stanu wojennego. Czyli mamy na raz dwa newsy dotyczace IPN: stan
                        wojenny i inwigilacja Papieza. Przy czym zaden nie jest newsem, bo nic nowego
                        sie nie wydarzylo (nawet te dokumenty dot. papieza nie sa nowe - przeciez Kieres
                        w ktorejs wypowiedzi wspomnial, ze ma je od czterech lat - dlaczego wiec teraz
                        z nimi wyskoczyl?).
                        • leszek.sopot Re: Bielmo w oczach? -> lisekrudy 23.04.05, 01:59
                          Z tymi dokumentami jest jednak chyba tak jak powiedzial Kieres. Tzn. czesc z
                          nich byla znana od dawna, ale niedawno - 2 tygdodnie temu, podczas ciaglego
                          porzadkowania zasobow archiwum IPN odkryto nowe materialy, ktore jak twierdzi
                          Kieres dostraczyl mu archiwista.
                          Mozna tylko zgadywac, ze informacja o tych materialach obiegla od razu caly IPN
                          i ci, ktorzy zajmowali sie tematem Papieza od razu zaczeli naciskac na Kieresa
                          by im je udostepnil by mogli je jeszcze zamiescic w ksiazce. Najbardziej
                          rewelacyjna mogla wydawac sie im ta tasma z rozpoznawalnym z nagrania glosem.
                          Stad mozna sobie dywagowac pojawia sie Dudek, ktory pracuje w Warszawie u
                          Kieresa i pojawiaja sie wypowiedz Lasoty. Byc moze chcieli w ten sposob zmusic
                          Kieresa do udostepnienia informacji. Zastrzegam i bije sie w piersi, ze to
                          tylko moje nieuprawnione niczym, bzdurne dywagacje.
                          • lisekrudy Re: Bielmo w oczach? -> lisekrudy 23.04.05, 02:09
                            leszek.sopot napisał:

                            > Tzn. czesc z
                            > nich byla znana od dawna, ale niedawno - 2 tygdodnie temu, podczas ciaglego
                            > porzadkowania zasobow archiwum IPN odkryto nowe materialy, ktore jak twierdzi
                            > Kieres dostraczyl mu archiwista.

                            Tak to prawdopodobne.


                            > Mozna tylko zgadywac, ze informacja o tych materialach obiegla od razu caly IPN
                            > i ci, ktorzy zajmowali sie tematem Papieza od razu zaczeli naciskac na Kieresa
                            > by im je udostepnil by mogli je jeszcze zamiescic w ksiazce. Najbardziej
                            > rewelacyjna mogla wydawac sie im ta tasma z rozpoznawalnym z nagrania glosem.
                            > Stad mozna sobie dywagowac pojawia sie Dudek, ktory pracuje w Warszawie u
                            > Kieresa i pojawiaja sie wypowiedz Lasoty. Byc moze chcieli w ten sposob zmusic
                            > Kieresa do udostepnienia informacji. Zastrzegam i bije sie w piersi, ze to
                            > tylko moje nieuprawnione niczym, bzdurne dywagacje.

                            Tak, to rzeczywiscie zupelnie nieuprawnione - i, jak sadze, nie majace zwiazku z
                            rzeczywistoscia - spekulacje. (Aczkolwiek znamienne, jesli chodzi o kierunek, w
                            ktorym maja tendencje zmierzac Twoje aprioryczne sady).

                            No, mysle, ze dosc dyskusji na tym. Wiecej nic konstruktywnego nie zdzialamy.

                            L.
    • bladatwarz Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 22:50
      A moze to wskazanie ma odciagnac ludzi od zgadywania kto ma charakterystyczny
      glos, o ktorym mowil Kieres?
      • basia.basia Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 22:56
        bladatwarz napisał:

        > A moze to wskazanie ma odciagnac ludzi od zgadywania kto ma charakterystyczny
        > glos, o ktorym mowil Kieres?

        Trafiłaś w sedno!
        Osobiście uważam, że gazeta się strasznie boi! To nie chodzi tylko
        o ten ich haniebny wyskok. To trwa od czasu gdy były redaktor TP
        napisał artykuł "IPN, bezprawie i absurd". Potem wsparł go były
        pracownik gazety - Antoni Pawlak i tak się to poprzez "ubecką listę"
        toczy do dziś. Sądzę, że lustracyjna spirala zbliża się do niebezpiecznego
        punktu czyli sedna. Ale nie będę snuć domysłów, bo przy tym stanie
        naszej wiedzy bardzo łatwo kogoś skrzywdzić!

        • bladatwarz Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:19
          Dziwnie to sie uklada.....

          Ubecka lista (udany niestety chwyt)
          Manipulacja Zakowskiego (nieudana)
          Popularyzacja wystapien Papieza z ostatnich pielgrzymek (nieduana) Wadowice,
          zamiast lat 80-tych
          Nagonka na Glempa(nieudana)
          Teraz ks.Malinski (prowokacja nieudana)

          ...............

          Glemp powiedzial, ze jest za lustracja i mam nadzieje, ze jego obietnica
          przyniesie oczysczenie KK. A my sobie lustracje zalatwimy sami.

          Dzis jest swietny tekst w Rezpie
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050422/kraj/kraj_a_4.html
          Ludzie sami sie biora za lustracje! Zeby takich Rzeszowskich dzialaczy bylo
          wiecej!


          • kataryna.kataryna Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:27
            bladatwarz napisał:

            > Ludzie sami sie biora za lustracje! Zeby takich Rzeszowskich dzialaczy bylo
            > wiecej!


            To się prokurator narobi:

            Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych: imiona
            i nazwiska SB-eków są pod ochroną
            22 kwietnia 2005 r.
            Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych złożył - jak informują media -
            doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez stowarzyszenie Stop Korupcji.
            Przestępstwo miało polegać na to, że ujawniliśmy na naszej stronie internetowej
            dokument historyczny sprzed 15 lat zaopatrzony tytułem "Wykaz funkcjonariuszy
            podlegających weryfikacji". Stop Korupcji rzekomo naruszyło ustawę o ochronie
            danych osobowych. Przypomnijmy: ujawniliśmy listę SB-eków 10 marca, po czym w
            obronie SB-eków publicznie wystąpiła senator Unii Wolności Dorota Simonides
            (dokładnie ta sama Pani senator, która broniła publicznie upartyjnienia Radia
            Opole jako przewodnicząca Rady Programowej rozgłośni - prezesem kilka lat temu
            został były radny SLD Bogusław Nierenberg) i już 11-12 kwietnia do Stop
            Korupcji zawitała oficjalna kontrola GIODO po pisemnej interwencji Pani senator
            w tej sprawie. Na marginesie należy dodać, że Pani senator zasiadała w komisji
            weryfikacyjnej opolskiego aparatu bezpieczeństwa w 1990 r., która zweryfikowała
            250 SB-eków w niecałe...48 godzin. Ta informacja wstrząsnęła opolską opinią
            publiczną - Pani senator, co chwila zmieniała zdanie w sprawie przebiegu
            procesu weryfikacji w 1990 r. i swojego w nim udziału, co spotkało się ze
            stanowczą reakcją przedstawicieli antykomunistycznej opozycji żądających
            wyjaśnienia tej sprawy.

            Szkoda, że Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przed skierowaniem wniosku
            do prokuratury nie zapoznał się z własnymi opiniami prawnymi zamieszczonymi na
            stronie...GIODO (www.giodo.gov.pl). Jest oczywiste, że wspomniana lista nie
            jest wykazem zawierającym dane osobowe, ponieważ wg. GIODO "zgodnie z art. 6
            ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t. j. Dz.
            U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), za dane osobowe uważa się wszelkie
            informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby
            fizycznej. (...) Daną osobową będzie taka informacja, która pozwala na
            ustalenie tożsamości danej osoby, bez nadzwyczajnego wysiłku i nakładów,
            zwłaszcza przy wykorzystaniu łatwo osiągalnych i powszechnie dostępnych źródeł.
            Poza zakresem przedmiotowej definicji znajdzie się zatem taka informacja, na
            podstawie, której identyfikacja osoby wymagać będzie nieracjonalnych,
            nieproporcjonalnie dużych nakładów kosztów, czasu lub działań".

            Pytanie: jak bez "nadzwyczajnego wysiłku" ustalić tożsamość konkretnych osób
            kryjących się za 250 imionami i nazwiskami na historycznym dokumencie sprzed 15
            lat? My - co podkreślamy - niestety nie jesteśmy w stanie ustalić personaliów
            SB-eków z wykazu. Szkoda - ponieważ dla realizacji nadrzędnego celu
            stowarzyszenia Stop Korupcji, jakim jest jawność życia publicznego - co jawność
            życia publicznego oznacza nie rozumie była Pani poseł komunistycznego Sejmu PRL
            Dorota Simonides, dziś senator Unii Wolności zatroskana o dobre imię
            anonimowych funkcjonariuszy totalitarnego państwa - sprawą oczywistą jest
            ujawnienie pełnej wiedzy historycznej na temat osób, które pracowały w aparacie
            przymusu komunistycznego państwa.

            Na koniec: w czasie kontroli zostaliśmy zapytani przez inspektorów GIODO czy
            spełniliśmy wymóg ustawowy i poinformowaliśmy 250 SB-eków, że umieścimy ich
            imiona i nazwiska w internecie i poprosiliśmy ich o zgodę na to umieszczenie
            listy? Bez komenatrza.

            Janusz Kowalski
            Prezes Zarządu Krajowego
            Stop Korupcji
            • bladatwarz Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:29
              Czegos tu nie rozumiem!

              Czy glowna z GIODO to zona Kieresa?
              Moze to plotki, ale juz nie mam czasu sprawdzac wszystkich bredni...
              Moze ktos wie.
              • witek.bis Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:33
                bladatwarz napisał:

                > Czegos tu nie rozumiem!
                >
                > Czy glowna z GIODO to zona Kieresa?
                > Moze to plotki, ale juz nie mam czasu sprawdzac wszystkich bredni...
                > Moze ktos wie.

                Jego zastępcy - Kuleszy.
            • basia.basia Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:32
              kataryna.kataryna napisała:

              >
              > Na koniec: w czasie kontroli zostaliśmy zapytani przez inspektorów GIODO czy
              > spełniliśmy wymóg ustawowy i poinformowaliśmy 250 SB-eków, że umieścimy ich
              > imiona i nazwiska w internecie i poprosiliśmy ich o zgodę na to umieszczenie
              > listy? Bez komenatrza.

              A nazwisko pierwszego superesbeka można publikować?
              Co to za bzdury? W którymś biuletynie IPN są wykazy esbeków i co?

              Ja nie mogę! Rokita miał rację, ta pani niech się zajmie listami lokatorów!
              • kataryna.kataryna Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:44
                basia.basia napisała:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > >
                > > Na koniec: w czasie kontroli zostaliśmy zapytani przez inspektorów GIODO
                > czy
                > > spełniliśmy wymóg ustawowy i poinformowaliśmy 250 SB-eków, że umieścimy i
                > ch
                > > imiona i nazwiska w internecie i poprosiliśmy ich o zgodę na to umieszcze
                > nie
                > > listy? Bez komenatrza.
                >
                > A nazwisko pierwszego superesbeka można publikować?
                > Co to za bzdury? W którymś biuletynie IPN są wykazy esbeków i co?
                >
                > Ja nie mogę! Rokita miał rację, ta pani niech się zajmie listami lokatorów!



                Ja lubię sobie od czasu do czasu zadzwonić do działu prawnego GIODO, wymyślam
                sobie pytania i panie mnie zawsze rozweselą odpowiedzią. Ostatnio jedna taka mi
                powiedziała, że "wpisanie danych osobowych w Worda już jest przetwarzaniem
                danych osobowych". To jest naprawdę chora i niepotrzebna instytucja.

                A senator UW Dorota Symoniodes to widać nie ma poważnych problemów.
                • witek.bis Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:47
                  :)))
                  Kasiu! Mam wielką prośbę! Zapytaj następnym razem czy kanar wypisujący mandat
                  za jazdę na gapę przetwarza czy nie przetwarza. Kto wie, może uda mi się trochę
                  zaoszczędzić na przejazdach?
                  • kataryna.kataryna Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 23:58
                    witek.bis napisał:

                    > :)))
                    > Kasiu! Mam wielką prośbę! Zapytaj następnym razem czy kanar wypisujący mandat
                    > za jazdę na gapę przetwarza czy nie przetwarza. Kto wie, może uda mi się
                    trochę
                    >
                    > zaoszczędzić na przejazdach?


                    Na pewno przetwarza. Oni są nieźle szurnięci :)
                    • witek.bis Re: Kto ma charakterystyczny glos? 23.04.05, 00:16
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > witek.bis napisał:
                      >
                      > > :)))
                      > > Kasiu! Mam wielką prośbę! Zapytaj następnym razem czy kanar wypisujący ma
                      > ndat
                      > > za jazdę na gapę przetwarza czy nie przetwarza. Kto wie, może uda mi się
                      > trochę
                      > >
                      > > zaoszczędzić na przejazdach?
                      >
                      >
                      > Na pewno przetwarza. Oni są nieźle szurnięci :)
                      >
                      >

                      No to na pewno przetwarza nielegalnie! Od jutra jeżdżę za darmo. Dzięki. Masz u
                      mnie duuuużą kawę.
                      • maksimum Kto ma charakterystyczny glos? TAKI ZWROT GRZECZNO 23.04.05, 00:44
                        witek.bis napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > witek.bis napisał:
                        > >
                        > > > :)))
                        > > > Kasiu! Mam wielką prośbę!
                        > > Na pewno przetwarza. Oni są nieźle szurnięci :)
                        > >
                        > >
                        >
                        > No to na pewno przetwarza nielegalnie! Od jutra jeżdżę za darmo. Dzięki. Masz
                        >u mnie duuuużą kawę.

                        To taki zwrot grzecznosciowy,czy na powaznie powiedziales?
                        • witek.bis Re: Kto ma charakterystyczny glos? TAKI ZWROT GRZ 23.04.05, 00:46
                          Całkiem poważnie. Ale jeśli dobrze pamiętam, to nie do Ciebie.
                          • maksimum Re: Kto ma charakterystyczny glos? TAKI ZWROT GRZ 23.04.05, 01:12
                            witek.bis napisał:

                            > Całkiem poważnie. Ale jeśli dobrze pamiętam, to nie do Ciebie.

                            Usiade przy sasiednim stoliku i SAM za siebie zaplace.
                            • witek.bis Re: Kto ma charakterystyczny glos? TAKI ZWROT GRZ 23.04.05, 01:14
                              maksimum napisał:

                              > witek.bis napisał:
                              >
                              > > Całkiem poważnie. Ale jeśli dobrze pamiętam, to nie do Ciebie.
                              >
                              > Usiade przy sasiednim stoliku i SAM za siebie zaplace.

                              Tego pierwszego można się było obawiać. To drugie napawa otuchą.
                              • maksimum Re: Kto ma charakterystyczny glos? TAKI ZWROT GRZ 23.04.05, 01:39
                                witek.bis napisał:

                                > maksimum napisał:
                                >
                                > > witek.bis napisał:
                                > >
                                > > > Całkiem poważnie. Ale jeśli dobrze pamiętam, to nie do Ciebie.
                                > >
                                > > Usiade przy sasiednim stoliku i SAM za siebie zaplace.
                                >
                                > Tego pierwszego można się było obawiać.

                                Ciekawe,ze ja sie niczego nie obawiam,a was strach oblatuje.
                                Czy jak jestescie w miejscu publicznym,zawsze wami obawa trzesie?
                                Nie to,zeby sie mialo zaraz cos do ukrycia,czy tez przypudrowac sie trzeba
                                mocniej na takie spotkanie,nieprawdaz?

                                > To drugie napawa otuchą.

                                Ceny w Polsce moga mnie z nog zwalic?


            • bladatwarz Re: Kto ma charakterystyczny glos? 05.05.05, 00:53
              A co to ma do rzeczy?
              W Polsce raz prawo jest takie, raz inne...
              C'est la vie
        • bladatwarz O p.Bonieckim sie nie wypowiadam 22.04.05, 23:22
          Zagorzalam czytelniczka nigdy nie bylam.

          Natomiast, co osoba z TP, to jakas mina ostatnio.
          Malo nie zemdlalam (przesada), gdy u Pospieszalskiego slyszalam
          red.Szostkiewicza (zwiazanego z TP) i jego brednie o smierci etosu
          Solidarnosci, o otwarciu na nowe, o tym, ze jego dzieci nie czuja Solidarnosci.
          Pomyslalam chory czy lewak?
          • basia.basia Re: O p.Bonieckim sie nie wypowiadam 22.04.05, 23:26
            bladatwarz napisał:

            > Zagorzalam czytelniczka nigdy nie bylam.
            >
            > Natomiast, co osoba z TP, to jakas mina ostatnio.
            > Malo nie zemdlalam (przesada), gdy u Pospieszalskiego slyszalam
            > red.Szostkiewicza (zwiazanego z TP) i jego brednie o smierci etosu
            > Solidarnosci, o otwarciu na nowe, o tym, ze jego dzieci nie czuja Solidarnosci.
            >
            > Pomyslalam chory czy lewak?


            Różni ludzie dziwnie się zachowują. Dzieją się też zaskakujące rzeczy.
            A więc coś jest "na rzeczy":)

            Lektura tego może coś wyjaśnić:

            www.xlm.pl/sklep.php?a=4&id=3812
            W poniedziałek zamierzam to kupić.
      • wartburg4 Re: Kto ma charakterystyczny glos? 22.04.05, 22:58
        charakterystyczny głos ma np. Michnik...
        • stanislaw_remuszko Kto podsłuchem wojuje, ten od taśmy ginie 22.04.05, 23:14
          Michnik? Niemożliwe. Serio. Nie uwierzę, póki nie usłyszę.
          • maksimum POWIEDZ KASIU,CO CI SIE W TYM TEKSCIE PODOBALO? 22.04.05, 23:33
            kataryna.kataryna napisała:

            > vice_versa napisał:
            >
            > > Olejnik pyta: Jak się ksiądz czuje kiedy dzwonią do księdza Ci wszyscy
            > > dziennikarze i pytają o to czy ksiądz donosił?
            > > Oczywiście przy tym pytaniu Monika sama się krzywi, bo doskonale wie jak
            > może
            > > się człowiek w takiej sytuacji czuć.
            > > Nie padają zdania: "Przecież to Pani do mnie zadzwoniła, prawda? To Pani
            >
            > jest
            > > dziennikarką, więc powiem Pani czuję się głupio kiedy to Pani zadaje mi t
            > akie
            > > pytania. Proszę nie udawać że Pani się troszczy o moje samopoczucie. Pros
            > zę
            > > użyć własnej wyobraźni." Taka riposta narzuca się sama. Te słowa nie pada
            > ją.
            > > Olejnik daje do zrozumienia, że nie przykłada do tego ręki do czego sama
            > > musiała przyłożyć rękę wcześniej dzwoniąc do księdza. Natomiast Monice ła
            > mie
            > > się głos i płacze. Czyżby Olejnik i Monika to były jakieś siostry Dr Jeky
            > ll'a
            > i
            > >
            > > Mr Hide'a?
            > > Ks. Maliński broni swoich zasad: zawsze wprost odpowiadać na zadane pytan
            > ie.
            > > Zawsze udzielać odpowiedzi. Nawet jak to pytanie jest nieuczciwe od A do
            > Z to
            > > ks Maliński wie, że Olejnik tego nie wie. Ks. Maliński rozmawia z Moniką.
            >
            > > Rozmawiać z każdym, nawet z przeciwnikiem. Kontakt przede wszystkim.

            Tak sie zastanawiam,co Katarynie moglo sie w tym takscie podobac.
            Mysle,mysle i nic mnie do glowy nie przychodzi.

            > Wczorajsza
            > > rozmowa jest wielką szkołą prostoty, mistrzostwem kontaktu. Ks. Maliński
            > > nawiązał kontakt z Moniką. Zupełnie nie zauważył prowokacji Olejnik.
            >
            >
            > Ładne. Gdyby ksiądz Maliński tu zaglądał to pewnie by mu się lżej zrobiło.

            A moze nic Ci sie Kasiu tutaj nie podobalo,tylko chcialas zrobic przyjemnosc
            forumowiczom i zareklamowac swoj blog?
            • bladatwarz Po co to? 22.04.05, 23:37
              Kazdy sobie moze sam obejrzec kilka razy jak wygladal wczorajszy program i
              wypowiedziec sie na forum.

              Bzdety. Przepraszam bardzo, ale takie rzeczy giwi powinna usuwac.
              To nie jest prywatny blog kogos tam!
              • maksimum ACH TEN POZIOM MONIKI OLEJNIK I GW ! 22.04.05, 23:51
                pralinka.pralinka napisała:

                > Z informacji moich własnych wynika, że zarówno GW jak i wzmiankowana Monika
                >schodzą na psy. Biedne pieski!!!

                Wg moich zrodel,M.Olejnik nigdy nie prezentowala soba wysokiego poziomu,choc
                jak byla mlodsza,to atrakcyjnym mix kolanko przyciagala widzow.
                GW od dawna jest na slabym poziomie,ale FORUM jest boskie-najlepsze w Polsce.

        • bladatwarz Bardzo inteligentnie. Michnik? 22.04.05, 23:47
          I on podsluchiwal Wojtyle? Chyba z Urbanem jak razem wiono pili....

          No Agatha Christie to nie jestes. :)

          Prosze o jakas inna propozycje.
    • bladatwarz Pora skonczyc ten watek! 22.04.05, 23:49
    • bladatwarz Pora zakonczyc watek 23.04.05, 00:20
      Tradycyjnie pojawiaja sie tu ludzie ,,rozmydlajacy'' sprawe.
      Sprawa jest ewidentna i dla prokuraota i do Koimisji Etyki ds Mediow!

      Koniec bezkarnosci GW w manipulowaniu ludzmi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka