ygrequs
27.04.05, 07:48
Ręce opadają... Wynika z tego, że ten facet uśmiercał ludzi "niechcący", bo i
tak nie był im w stanie pomóc. Oprócz samego przerażającego faktu celowego
zabijania chorych, dobijające jest jeszcze to, że w karetce pogotowia jeździł
"lekarz", który nie potrafił ratować chorych! Nie ma to jak fachowa pomoc
specjalistów z pogotowia. Coś mi mówi, że tak jest w całej Polsce... Czy nikt
nie sprawdza fachowości lekarzy z pogotowia? Chyba już lepiej w nagłych
wypadkach dzwonić po strażaków. Oni przynajmniej potrafią udzielić pierwszej
pomocy.