emerytka.z.rzeszowa
05.05.05, 23:56
Ufff, zdążyłam!
Wstępuję... do piekieł?
Nie, do PD!
Właśnie przed chwilą otworzyliśmy szampana z Hiszpanii (córka podpowiada co
prawda, że "cava" to nie szampan...) Wnuś tak niezdarnie manewrował butelką,
że zabryzgał wszystkich gości, aż siostra Wandzia musiała zejść na dół się
przebrać w suknię bynajmniej nie wieczorową (skłaniającą jednak do
erotycznych skojarzeń - jak zgodnie zauważyliśmy ja i post-profesor z
Krakowa). Ale atmosfera jest git - jak łaskawa była to określić kuzynka.
Aktualnie wszyscy zabierają się do pałaszowania tortu śmietankowego, każdy
liczy, że jemu trafi się dorodna truskawka. Akurat!
Jak zwykle buziaki oraz:
dla Frasyniuka - lody frascati
dla Mazowieckiego - mazowszanka
dla Lityńskiego - litości (mniej wódki!)
dla Potockiego - potok wyśmienitych win chilijskich
dla Popowicz - pierogi po prawosławnemu
dla Czecha - knedliczki
dla Niemczyka - golonka z piwem
dla Filara - hmm...
Zabawa trwa, możecie się sukcesywnie dołączać... Tylko przynieście coś, bo do
demokratów nie wolno przychodzić z pustymi łapami. Tu elitarny klub, dla
dziadów nie ma miejsca, niech sobie idą do Solidarności albo PSL!