Dodaj do ulubionych

Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim chrz

IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 16:29
Doszło do mnie, że córka Generała Fieldorfa-Nila
nosi sie z zamiarem wylozenia jakiejs sporej kwoty
na fundacje polska typu Yad-Vashem, ktora drzewkami
uhonorowalaby wszystkich tych sprawiedliwych Zydow,
ktorzy podczas okupacji sowieckiej narazajac swe zycie
ratowali polskich chrzescijan - sasiadow i obcych.

Takich drzewek powinien chyba powstac caly las?
Obserwuj wątek
    • Gość: prowokat Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.telimeny / 192.168.0.* 13.07.02, 16:32
      Gość portalu: kapral napisał(a):

      > Doszło do mnie, że córka Generała Fieldorfa-Nila
      > nosi sie z zamiarem wylozenia jakiejs sporej kwoty
      > na fundacje polska typu Yad-Vashem, ktora drzewkami
      > uhonorowalaby wszystkich tych sprawiedliwych Zydow,
      > ktorzy podczas okupacji sowieckiej narazajac swe zycie
      > ratowali polskich chrzescijan - sasiadow i obcych.
      >
      > Takich drzewek powinien chyba powstac caly las?


      i to pewnie nie jeden
      • Gość: kapral prosba o publikacje IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 18:28
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > Gość portalu: kapral napisał(a):
        >
        > > Doszło do mnie, że córka Generała Fieldorfa-Nila
        > > nosi sie z zamiarem wylozenia jakiejs sporej kwoty
        > > na fundacje polska typu Yad-Vashem, ktora drzewkami
        > > uhonorowalaby wszystkich tych sprawiedliwych Zydow,
        > > ktorzy podczas okupacji sowieckiej narazajac swe zycie
        > > ratowali polskich chrzescijan - sasiadow i obcych.
        > >
        > > Takich drzewek powinien chyba powstac caly las?
        >
        >
        > i to pewnie nie jeden

        Daj mi jakies namiary na witryny internetowe albo publikacje.
        Moga byc w roznych jezykach, ale niestety nie w jidysz ani hebrajskim,
        bo tych nie znam. Bardzo mnie ta kwestia interesuje.

        Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: prosba o publikacje IP: *.upc.chello.be 13.07.02, 18:38
          Przylaczam sie do prosby.Ja sama ufunduje pare drzewek.
          • Gość: Rysy Zydzi ktorzy ratowali Polakow Kiedykolwiek IP: *.client.attbi.com 13.07.02, 19:56
            Mozna rozciagnąc to w czasie.
            Np uhonorowac dobrych Żydow ktorzy pomagali Polakom w czasie przewrotu
            bolszewickiego gdzie stanowili dominujaca wiekszosc i napewno mogli pomagac.

            Mysle ze nalezy to rozciagnac na inne narody. Ale dla Żydow zarezerwowac
            WYRAZNIE oznaczony teren.
            I niech będą to dęby.

            Moze przeznaczyc na ten cel teren jakiegos z obozow zaglady?
          • kotew Re: prosba o publikacje 14.07.02, 19:34
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Przylaczam sie do prosby.Ja sama ufunduje pare drzewek.

            Ja tez sie przylaczam. Uwazam, ze to musi byc udokumentowane
            a ludzie uhonorowani.
    • indris Różnica międy okupacjami 13.07.02, 19:39
      W czasie okupacji niemieckiej ścigani byli WSZYSCY Żydzi. Wiadomo było więc kto
      ma być represjonowany, komu pomagać, chociaż groziło to - jedynie w Polsce -
      śmiercią. Pod okupacją radziecką nie było wiadomo, kto, kiedy i jak będzie
      represjonowany. Nie było przy tym klucza narodowościowego. Żyd mógł być np. tak
      samo deportowany jak Polak.
      • Gość: kapral Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 19:49
        indris napisał:

        > W czasie okupacji niemieckiej ścigani byli WSZYSCY Żydzi. Wiadomo było więc kto
        >
        > ma być represjonowany, komu pomagać, chociaż groziło to - jedynie w Polsce -
        > śmiercią. Pod okupacją radziecką nie było wiadomo, kto, kiedy i jak będzie
        > represjonowany. Nie było przy tym klucza narodowościowego. Żyd mógł być np. tak
        >
        > samo deportowany jak Polak.

        Chcesz powiedziec, ze okupacja sowiecka zwalniala ludzi od
        obowiazku pomocy? Bo przeciez o akty pomocy chodzi.

        Czy to oznacza, ze w razie smiertelnego zagrozenia sasiad i
        jego rodzina nie mial prawa oczekiwac pomocy od sasiada?
        • indris Różnica międy okupacjami 13.07.02, 20:05
          Chciałem powiedzieć,że nigdy nie było wiadome, kto jest zagrożony i czy
          zagrożenie jest śmiertelne. Pod okupacją niemiecką Żydzi byli zagrożeni z
          definicji i - co zresztą nie było jasne odrazu - zagrożeni śmiercią. W ZSRR
          zagrożeni byli właściwie wszyscy a nie było z góry wiadomo kto czym. Np.
          największą ilość mieszkańców dawnych terenów RP dotknęły deportacje.
          Aresztowanie przez NKWD też nie musiało prowadzić do wyroku śmierci.
          • Gość: kapral Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 20:17
            indris napisał:

            > Chciałem powiedzieć,że nigdy nie było wiadome, kto jest zagrożony i czy
            > zagrożenie jest śmiertelne. Pod okupacją niemiecką Żydzi byli zagrożeni z
            > definicji i - co zresztą nie było jasne odrazu - zagrożeni śmiercią. W ZSRR
            > zagrożeni byli właściwie wszyscy a nie było z góry wiadomo kto czym. Np.
            > największą ilość mieszkańców dawnych terenów RP dotknęły deportacje.
            > Aresztowanie przez NKWD też nie musiało prowadzić do wyroku śmierci.

            To mamy dwa rozne obrazy tej okupacji. Ludzie z moich stron
            uwazali, ze Sowieci byli bardziej morderczy od Niemcow.
            Wiem rowniez, jak wiele osob potrzebowalo pomocy - zbiegow
            z wiezien, z transportu, ostrzezonych o pacyfikacji,
            o rozwalce.

            Ja jestem pewien, ze ludzie sobie w tej sytuacji pomagali.
            Musieli sobie pomagac. Jesli sobie przypominam, to chyba nawet
            w ksiazce Grossa jest mowa o jednym takim przypadku, gdzie
            rodzina zydowska uratowala jakiegos polskiego wojskowego,
            ktorego chcialo zgarnac NKVD. Napewno ktos zgromadzil informacje
            o zaangazowaniu spolecznosci zydowskich pod okupacja sowiecka
            w tego typu akcje pomocy. Przweciez w niektorych miasteczkach
            liczba ludnosci zydowskiej przekraczala nawet 90%, to gdzie
            rozni potrzebujacy pomocy mieli sie zwracac? Nie wiem,
            jak i gdzie mam zaczac szukac. Jeski masz jakies sugestie
            albo namiary, to bardzo o nie prosze i bede wdzieczny za pomoc.

            Pozdrawiam
            • Gość: snajper Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 21:56
              Gość portalu: kapral napisał(a):

              > indris napisał:
              >
              > > Chciałem powiedzieć,że nigdy nie było wiadome, kto jest zagrożony i czy
              > > zagrożenie jest śmiertelne. Pod okupacją niemiecką Żydzi byli zagrożeni z
              > > definicji i - co zresztą nie było jasne odrazu - zagrożeni śmiercią. W ZSRR
              > > zagrożeni byli właściwie wszyscy a nie było z góry wiadomo kto czym. Np.
              > > największą ilość mieszkańców dawnych terenów RP dotknęły deportacje.
              > > Aresztowanie przez NKWD też nie musiało prowadzić do wyroku śmierci.
              >
              > To mamy dwa rozne obrazy tej okupacji. Ludzie z moich stron
              > uwazali, ze Sowieci byli bardziej morderczy od Niemcow.
              > Wiem rowniez, jak wiele osob potrzebowalo pomocy - zbiegow
              > z wiezien, z transportu, ostrzezonych o pacyfikacji,
              > o rozwalce.
              >
              > Ja jestem pewien, ze ludzie sobie w tej sytuacji pomagali.
              > Musieli sobie pomagac. Jesli sobie przypominam, to chyba nawet
              > w ksiazce Grossa jest mowa o jednym takim przypadku, gdzie
              > rodzina zydowska uratowala jakiegos polskiego wojskowego,
              > ktorego chcialo zgarnac NKVD. Napewno ktos zgromadzil informacje
              > o zaangazowaniu spolecznosci zydowskich pod okupacja sowiecka
              > w tego typu akcje pomocy. Przweciez w niektorych miasteczkach
              > liczba ludnosci zydowskiej przekraczala nawet 90%, to gdzie
              > rozni potrzebujacy pomocy mieli sie zwracac? Nie wiem,
              > jak i gdzie mam zaczac szukac. Jeski masz jakies sugestie
              > albo namiary, to bardzo o nie prosze i bede wdzieczny za pomoc.
              >
              > Pozdrawiam

              Chyba nie zrozumiałes Indrisa. Jemu chodziło o to, że o niebezpieczeństwie
              grożącym jakiemuś Żydowi wiedziało się wcześniej. Był on zagrożony, bo był
              Żydem. Mozna go było ukryć i uchronić przed prześladowaniem.

              W systemie stalinowskim zagrożenie ujawniało sie o świcie, łomotaniem do drzwi.
              Nie mozna było nikogo przed nim uchronić. Bo WCZEŚNIEJ nikt nie wiedział, kto
              jest zagrożony.

              Pozdrawiam.
              • Gość: kapral Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 22:17
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: kapral napisał(a):
                >
                > > indris napisał:
                > >
                > > > Chciałem powiedzieć,że nigdy nie było wiadome, kto jest zagrożony i c
                > zy
                > > > zagrożenie jest śmiertelne. Pod okupacją niemiecką Żydzi byli zagroże
                > ni z
                > > > definicji i - co zresztą nie było jasne odrazu - zagrożeni śmiercią.
                > W ZSRR
                > > > zagrożeni byli właściwie wszyscy a nie było z góry wiadomo kto czym.
                > Np.
                > > > największą ilość mieszkańców dawnych terenów RP dotknęły deportacje.
                > > > Aresztowanie przez NKWD też nie musiało prowadzić do wyroku śmierci.
                > >
                > > To mamy dwa rozne obrazy tej okupacji. Ludzie z moich stron
                > > uwazali, ze Sowieci byli bardziej morderczy od Niemcow.
                > > Wiem rowniez, jak wiele osob potrzebowalo pomocy - zbiegow
                > > z wiezien, z transportu, ostrzezonych o pacyfikacji,
                > > o rozwalce.
                > >
                > > Ja jestem pewien, ze ludzie sobie w tej sytuacji pomagali.
                > > Musieli sobie pomagac. Jesli sobie przypominam, to chyba nawet
                > > w ksiazce Grossa jest mowa o jednym takim przypadku, gdzie
                > > rodzina zydowska uratowala jakiegos polskiego wojskowego,
                > > ktorego chcialo zgarnac NKVD. Napewno ktos zgromadzil informacje
                > > o zaangazowaniu spolecznosci zydowskich pod okupacja sowiecka
                > > w tego typu akcje pomocy. Przweciez w niektorych miasteczkach
                > > liczba ludnosci zydowskiej przekraczala nawet 90%, to gdzie
                > > rozni potrzebujacy pomocy mieli sie zwracac? Nie wiem,
                > > jak i gdzie mam zaczac szukac. Jeski masz jakies sugestie
                > > albo namiary, to bardzo o nie prosze i bede wdzieczny za pomoc.
                > >
                > > Pozdrawiam
                >
                > Chyba nie zrozumiałes Indrisa. Jemu chodziło o to, że o niebezpieczeństwie
                > grożącym jakiemuś Żydowi wiedziało się wcześniej. Był on zagrożony, bo był
                > Żydem. Mozna go było ukryć i uchronić przed prześladowaniem.
                >
                > W systemie stalinowskim zagrożenie ujawniało sie o świcie, łomotaniem do drzwi.
                >
                > Nie mozna było nikogo przed nim uchronić. Bo WCZEŚNIEJ nikt nie wiedział, kto
                > jest zagrożony.
                >
                > Pozdrawiam.

                Chyba rzeczywiscie sie nie rozumiemy. Jakie "WCZEŚNIEJ nikt nie wiedział, kto
                jest zagrożony"? Co wy, naprawde w to wierzycie?
                Przeciz w zasadize roznicy nie bylo, tylko kryterium wyboru do planowej ekstermnacji
                bylo inne - zamiast rasowego, klasowe.

                Wczesniej wiedzieli: gajowi, agronomowie, lesniczy, nauczyciele, ksiegowi
                spoldzielni, osadnicy z KOPu i ich rodziny, listonosze, pocztowcy, kolejarze,
                - wszystko tzw. polskie pany, bielaruczki. W sumie setki tysiecy ludzi.
                Juz nie wspominam o wlascicielach ziemskich i pracownikach ich majatkow.
                Tacy ludzie musieli uciekac, zeby uniknac zaglady, przenosic sie z miejsca
                na miejsce, szukac u ludzi pomocy.

                I co, nadal mi tlumaczycie, ze nie bylo problemu pomocy, bo okupacja byla
                inna?

                • Gość: snajper Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 02:12
                  Gość portalu: kapral napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: kapral napisał(a):
                  > >
                  > > > indris napisał:
                  > > >
                  > > > > Chciałem powiedzieć,że nigdy nie było wiadome, kto jest zagrożon
                  > y i c
                  > > zy
                  > > > > zagrożenie jest śmiertelne. Pod okupacją niemiecką Żydzi byli za
                  > groże
                  > > ni z
                  > > > > definicji i - co zresztą nie było jasne odrazu - zagrożeni śmier
                  > cią.
                  > > W ZSRR
                  > > > > zagrożeni byli właściwie wszyscy a nie było z góry wiadomo kto c
                  > zym.
                  > > Np.
                  > > > > największą ilość mieszkańców dawnych terenów RP dotknęły deporta
                  > cje.
                  > > > > Aresztowanie przez NKWD też nie musiało prowadzić do wyroku śmie
                  > rci.
                  > > >
                  > > > To mamy dwa rozne obrazy tej okupacji. Ludzie z moich stron
                  > > > uwazali, ze Sowieci byli bardziej morderczy od Niemcow.
                  > > > Wiem rowniez, jak wiele osob potrzebowalo pomocy - zbiegow
                  > > > z wiezien, z transportu, ostrzezonych o pacyfikacji,
                  > > > o rozwalce.
                  > > >
                  > > > Ja jestem pewien, ze ludzie sobie w tej sytuacji pomagali.
                  > > > Musieli sobie pomagac. Jesli sobie przypominam, to chyba nawet
                  > > > w ksiazce Grossa jest mowa o jednym takim przypadku, gdzie
                  > > > rodzina zydowska uratowala jakiegos polskiego wojskowego,
                  > > > ktorego chcialo zgarnac NKVD. Napewno ktos zgromadzil informacje
                  > > > o zaangazowaniu spolecznosci zydowskich pod okupacja sowiecka
                  > > > w tego typu akcje pomocy. Przweciez w niektorych miasteczkach
                  > > > liczba ludnosci zydowskiej przekraczala nawet 90%, to gdzie
                  > > > rozni potrzebujacy pomocy mieli sie zwracac? Nie wiem,
                  > > > jak i gdzie mam zaczac szukac. Jeski masz jakies sugestie
                  > > > albo namiary, to bardzo o nie prosze i bede wdzieczny za pomoc.
                  > > >
                  > > > Pozdrawiam
                  > >
                  > > Chyba nie zrozumiałes Indrisa. Jemu chodziło o to, że o niebezpieczeństwie
                  >
                  > > grożącym jakiemuś Żydowi wiedziało się wcześniej. Był on zagrożony, bo był
                  >
                  > > Żydem. Mozna go było ukryć i uchronić przed prześladowaniem.
                  > >
                  > > W systemie stalinowskim zagrożenie ujawniało sie o świcie, łomotaniem do d
                  > rzwi.
                  > >
                  > > Nie mozna było nikogo przed nim uchronić. Bo WCZEŚNIEJ nikt nie wiedział,
                  > kto
                  > > jest zagrożony.
                  > >
                  > > Pozdrawiam.
                  >
                  > Chyba rzeczywiscie sie nie rozumiemy. Jakie "WCZEŚNIEJ nikt nie wiedział, kto
                  > jest zagrożony"? Co wy, naprawde w to wierzycie?
                  > Przeciz w zasadize roznicy nie bylo, tylko kryterium wyboru do planowej
                  eksterm
                  > nacji
                  > bylo inne - zamiast rasowego, klasowe.
                  >
                  > Wczesniej wiedzieli: gajowi, agronomowie, lesniczy, nauczyciele, ksiegowi
                  > spoldzielni, osadnicy z KOPu i ich rodziny, listonosze, pocztowcy, kolejarze,
                  > - wszystko tzw. polskie pany, bielaruczki. W sumie setki tysiecy ludzi.
                  > Juz nie wspominam o wlascicielach ziemskich i pracownikach ich majatkow.
                  > Tacy ludzie musieli uciekac, zeby uniknac zaglady, przenosic sie z miejsca
                  > na miejsce, szukac u ludzi pomocy.
                  >
                  > I co, nadal mi tlumaczycie, ze nie bylo problemu pomocy, bo okupacja byla
                  > inna?

                  OK. tu masz rację. Ale wrogów klasowych wyłapano dość szybko. Potem szukano
                  wrogów wśród swoich. I wtedy już nie miozna było przewidzieć, na kogo padnie.
                  Kto nieodpowiedni kawał opowiedział lub naraził się bonzowi partyjnemu. Jemu
                  chyba o ten okres chodziło.

                  Pozdrawiam.


                  • Gość: kapral Re: Różnica międy okupacjami IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 09:12
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > OK. tu masz rację. Ale wrogów klasowych wyłapano dość szybko. Potem szukano
                    > wrogów wśród swoich. I wtedy już nie miozna było przewidzieć, na kogo padnie.
                    > Kto nieodpowiedni kawał opowiedział lub naraził się bonzowi partyjnemu. Jemu
                    > chyba o ten okres chodziło.
                    >
                    > Pozdrawiam.

                    No nie wiem - wszystko co do mnie dotarlo od starszych, wskazywalo, ze tam
                    nic sie nie odbywalo tak szybko. Wywozki i lapanki trwaly przez caly czas, ostatnia
                    cos na kilka dni przed wojna niemiecko-sowiecka. Moja rodzina uciekala z Wilna
                    przed wywozka okolo kwietnia 1941. Stryj w tym samym czasie zostal wywieziony.
                    Po takixh akcjach co drugi-co trzeci juz nie wracal, dzieci ginely jak muchy. Byly tez
                    takie przypadki, ze nawet ludzie spokojni i nie przeciwni nowej wladzy, za jakies
                    przewinienia zostawali uznani za wrogow narodu. Oni tez musieli uciekac. Po lasach
                    krylo sie i glodowalo sporo ludzi.

                    Z tego wszystkiego wnioskuje, ze musialy byc wsrod Żydow jakies zorganizowane formy
                    pomocy potrzebujacym wspolrodakom-Polakom, moze nie na taka skale jak Zegota i bardziej
                    lokalne, ale na pewno byly. Przechowywanie ludzi, zalatwianie im jedzenia, ubran i papierow,
                    przerzut przez granice, adopcja opuszczonych dzieci, takie rzeczy.

                    Jesli natrafisz na informacje o tym aspekcie czasow okupacj sowieckiej, to daj mi znac.
    • Gość: nik Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.216-194-20-53.nyc.ny.metconnect.net 13.07.02, 20:10

      > Takich drzewek powinien chyba powstac caly las?

      Oczywiscie dla takich jak ty "powinien" powstać cały las, bo to dobre dla Zydów.
      Ale nie powstanie, bo nie znajdziesz takiego Zyda.
    • Gość: nik Wy chyba nie rozumiecie, o co jej chodzi.. IP: *.216-194-20-53.nyc.ny.metconnect.net 13.07.02, 20:14
      Już dawno czytałem jej wypowiedz i raczej odebrałem to jako lekko złośliwą
      odpowiedz na ataki żydowskich szowinistów na Polaków.
      Ironia jest chyba oczywista. Takowego Zyda nie znajdziesz. Znajdziesz za to
      Zydów z UB i NKWD, przed którymi trzeba było Polaków ratować.
      • Gość: Jude Re: Wy chyba nie rozumiecie, o co jej chodzi.. IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 14.07.02, 09:20
        Gość portalu: nik napisał(a):

        > Już dawno czytałem jej wypowiedz i raczej odebrałem to jako lekko złośliwą
        > odpowiedz na ataki żydowskich szowinistów na Polaków.
        > Ironia jest chyba oczywista. Takowego Zyda nie znajdziesz. Znajdziesz za to
        > Zydów z UB i NKWD, przed którymi trzeba było Polaków ratować.

        I na to przyjdzie czas zaloby zydowskiej i restytucji dla Polakow.
        • Gość: Leonid Re: Wy chyba nie rozumiecie, o co jej chodzi.. IP: 195.205.230.* 14.07.02, 11:14
          Żydzi w postaci władz Izraela ratowali przed odpowiedzialnością karną
          Gąsiorowskiego, Bagsika i wielu innych, przeważnie UBeckich przestępców z
          Polski.
          • Gość: Rysy Re: Wy chyba nie rozumiecie, o co jej chodzi.. IP: *.client.attbi.com 14.07.02, 18:58
            Przestepcom z Polski ktorym zydzi pomogli proponuje posadzic suche drzewo.

            Z przynajmiej jednym mocnym konarem.

            Nie mozna przesadzac ze nie znajdzie sie ani jeden Zyd ktory pomogl Polakowi.
            Pomysl uwazam za bardzo dobry.

            Las dla tych co ratowali Polakow rosl by naprzekor lodobujcom i Las taki byblby
            lepszym rozwiazaniem niz obsiewanie obozow zaglady perzem.

    • Gość: Emeryt Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 19:58
      W Warszawie jest siedziba Związku Sybiraków. Sądzę, że można tam się dowiedzieć
      czy i jakie były przypadki pomocy dla Polaków wywiezionych na Syberię. A było
      ich o czym mało kto wie 2,5 mln ludzi. Z historii swojej rodziny wiem natomiast
      napewno, że w wyjeździe na Sybir dopomogli Litwini. Ale to juz historia.
      • Gość: kapral Pomogli Rosjanie IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 20:18
        Gość portalu: Emeryt napisał(a):

        > W Warszawie jest siedziba Związku Sybiraków. Sądzę, że można tam się dowiedzieć
        >
        > czy i jakie były przypadki pomocy dla Polaków wywiezionych na Syberię. A było
        > ich o czym mało kto wie 2,5 mln ludzi. Z historii swojej rodziny wiem natomiast
        >
        > napewno, że w wyjeździe na Sybir dopomogli Litwini. Ale to juz historia.

        W mojej rodzinie w ucieczce z transportu pomogli dobrzy
        ludzie Rosjanie.

        Nie znamy ich nazwisk. Tylko tyle, ze byli z Orszy.
        Ale pamietamy.
    • Gość: U Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.gis.net 14.07.02, 21:18
      I po co Wam taki polski Yad Vashem z dwiema sosenkami na
      krzyz?Czy nie lepiej byloby postawic cos w rodzaju
      Vietnam Wall z nazwiskami ofiar Gulagow,Katynia,UB i
      nazwiskami ich mordercow?Niech kluje meczennikow w
      slepia.Potem wyrazic zgode na wyplate meczennikom tych 65
      miliardow po wykupieniu przez nich praw do zburzenia tej
      sciany za- powiedzmy - 500 mld.Jak biznes to biznes....
    • Gość: U Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.gis.net 14.07.02, 21:23
      Jesli to nie jest wic,corka Fieldorfa zasluguje na
      najwyzszy sacunek.

      Podejrzewam jednak ze to je wic.Pierwszej klasy.
      • Gość: kapral Re: Swiadoma i bezinteresowna pomoc Żydów polskim IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 22:03
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Jesli to nie jest wic,corka Fieldorfa zasluguje na
        > najwyzszy sacunek.
        >
        > Podejrzewam jednak ze to je wic.Pierwszej klasy.


        Dla mnie to nie jest wic. Mam dosyc zycia w swiecie
        stereotypow. Absolutnie powaznie - chce zapoznac sie
        z materialami na ten temat. Jedyny problem - gdzie
        zaczac szukac. Potem juz ssobie poradze. Jest
        klopot - nie znam ani jidisz ani hebrajskiego.

        Czekam na informacje o publikacjach, ew. materialach
        internetowych. Mam mnostwo wolnego czasu i moge
        sporo zrobic. Na razie zdrowie dopisuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka