Tajemnica służbowa - nowa interpretacja

15.06.05, 12:00
im wieksza nieprzejrzystosc panstwa i jego instytucji tym wieksze mozliwosci
korupcji zlodziejstwa i dzialania urzednikow na szkode obywateli

kiedy w tym kraju wreszcie interes obywateli zacznie byc nadrzedny nad
`interesem instytucji panstwowych'?
    • feliks-50 No cóż, przekręty trzeba utajnić !! 15.06.05, 12:02
      Po co chołota ma wiedzieć o ich ciemnych interesach.
      Teraz to będzie raj dla oszustów i aferzystów.
    • skipper_ Re: Tajemnica służbowa - nowa interpretacja 15.06.05, 12:09
      bush_w_wodzie napisał:

      > im wieksza nieprzejrzystosc panstwa i jego instytucji tym wieksze mozliwosci
      > korupcji zlodziejstwa i dzialania urzednikow na szkode obywateli
      komuszki o tym dokladnie wiedza... efekty sam widzisz...

      > kiedy w tym kraju wreszcie interes obywateli zacznie byc nadrzedny nad
      > `interesem instytucji panstwowych'?
      nigdy... to wymagaloby zerwania z socializmem w mysleniu...
      ale nasi "politycy" w wiekszosci, niezaleznie czy z "prawa", czy "lewa"
      maja socialistyczna mentalnosc... panstwo, czyli "wladza", czyli oni
      sa najwazniejsi, najmadrzejsi... a ludzie, to cholota sluzaca
      do placenia podatkow...
    • mn7 przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 12:14
      Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to, by
      interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
      wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale już
      nie zwykłych ludzi.
      • skipper_ Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 12:44
        mn7 napisała:

        > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to, by
        > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
        > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale już
        > nie zwykłych ludzi.
        naiwny jestes??

        jak "chroni sie" interesy obywateli to wyszyscy wiedza...
        chronieni sa ci z "gory", natomiast normalnych obywateli ma sie
        w dupie...

        i teraz jak dziennikarz napisze, ze jakis minister/posel/urzednik
        cos ukradl, to beda go scigac, bo naruszyl "interesy obywatela"...

        • mn7 Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 13:00
          skipper_ napisał:

          > mn7 napisała:
          >
          > > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to,
          > by
          > > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
          >
          > > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale
          > już
          > > nie zwykłych ludzi.
          > naiwny jestes??
          >
          > jak "chroni sie" interesy obywateli to wyszyscy wiedza...

          Pomyśl więc, jak chroniłoby się, gdyby tajemnica służbowa w ogóle nie
          obejmowała informacji, jakie uzyskano np. o Tobie. Ciekawy sąsiad poszedłby do
          dowolnego urzędu, kazał sobie przekazać wszelkie info jakie mają o Tobie i nie
          można by mu było odmówić.


          > i teraz jak dziennikarz napisze, ze jakis minister/posel/urzednik
          > cos ukradl, to beda go scigac, bo naruszyl "interesy obywatela"...

          chyba żartujesz. To w ogóle nie ma związku z tym, o czym dyskutujemy.

      • bush_w_wodzie Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 12:45
        mn7 napisała:

        > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to, by
        > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
        > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale już
        > nie zwykłych ludzi.


        przyczytalem dokladnie i chyba nawet ze zrozumieniem. o tym ze jakas informacja
        godzi w interes obywatela i trzeba ja utajnic bedzie de facto decydowal urzednik...


        dlatego - mimo ze na papierze jest co wspomnianie interesie obywatela - to de
        facto skorysztaja na tym raczej nieuczciwi urzednicy - a panstwo stanie sie
        mniej przejrzyste ze szkoda dla interesu obywateli


        u nas cos takiego okreslono by mianem skrajnego totalitaryzmu i oszlomstwa
        • bush_w_wodzie upps - kliknelo sie za wczesnie 15.06.05, 12:48

          > mn7 napisała:
          >
          > > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to,
          > by
          > > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
          >
          > > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale
          > już
          > > nie zwykłych ludzi.
          >
          >
          przyczytalem dokladnie i chyba nawet ze zrozumieniem. o tym ze jakas informacja
          godzi w interes obywatela i trzeba ja utajnic bedzie de facto decydowal urzednik...


          dlatego - mimo ze na papierze jest cos wspomnianie o interesie obywatela -
          to de facto skorysztaja na tym raczej nieuczciwi urzednicy - a panstwo
          stanie sie mniej przejrzyste ze szkoda dla interesu obywateli


          w krajach skandynawskich np nawet zeznania podatkowe obywateli sa do wgladu dla
          kazdego (po pewnymi warunkami).u nas cos takiego okreslono by mianem skrajnego
          totalitaryzmu i oszlomstwa
        • mn7 Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 13:02
          bush_w_wodzie napisał:

          > mn7 napisała:
          >
          > > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie o to,
          > by
          > > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezmiernie
          >
          > > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa, ale
          > już
          > > nie zwykłych ludzi.
          >
          >
          > przyczytalem dokladnie i chyba nawet ze zrozumieniem. o tym ze jakas
          informacja
          > godzi w interes obywatela i trzeba ja utajnic bedzie de facto decydowal
          urzednik...

          Uważasz, że powinien wiążąco decydować pytający?

          > u nas cos takiego okreslono by mianem skrajnego totalitaryzmu i oszlomstwa

          To "u was" informacje o obywatelach znajdujące się w posiadaniu urzędników nie
          podlegają ochronie ????????????????
          Zapewniam Cię, że podlegają i to znacznie szczelniejszej, niż w Polsce.

          • bush_w_wodzie Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 13:55
            mn7 napisała:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > mn7 napisała:
            > >
            > > > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi właśnie
            > o to,
            > > by
            > > > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie niezm
            > iernie
            > >
            > > > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu państwa
            > , ale
            > > już
            > > > nie zwykłych ludzi.
            > >
            > >
            > > przyczytalem dokladnie i chyba nawet ze zrozumieniem. o tym ze jakas
            > informacja
            > > godzi w interes obywatela i trzeba ja utajnic bedzie de facto decydowal
            > urzednik...
            >

            > Uważasz, że powinien wiążąco decydować pytający?


            nie. norma prawna w mysl ktorej informacje dotyczace dzialania instytucji
            publicznych powinny byc jawne za wyjatkiem grup informacji wyspecyfikowanych a
            nie odwrotnie

            >
            > > u nas cos takiego okreslono by mianem skrajnego totalitaryzmu i oszlomstw
            > a
            >
            > To "u was" informacje o obywatelach znajdujące się w posiadaniu urzędników nie
            > podlegają ochronie ????????????????
            > Zapewniam Cię, że podlegają i to znacznie szczelniejszej, niż w Polsce.
            >

            jak napisalem nizej to porownanie dotyczylo polski (nas) i (niektorych) panstw
            skandynawskich. jak widac niektore informacje o obywatelach sa tam `gorzej
            chronione' niz w polsce.

            to byl tylko przyklad co to jest przejrzystosc (pojecie w naszym kraju slabo
            znane i jeszcze gorzej rozumiane). meritum jest takie ze obecne sformulowanie
            ustawy zmniejsza przejrzystosc panstwa i zwieksza liczbe pretekstow pod ktorymi
            mozna ukrywac informacje o dzialaniu instytucji publicznych

            • mn7 Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 14:01
              bush_w_wodzie napisał:

              > mn7 napisała:
              >
              > > bush_w_wodzie napisał:
              > >
              > > > mn7 napisała:
              > > >
              > > > > Chyba niedokładnie przeczytałeś to, co komentujesz. Chodzi wł
              > aśnie
              > > o to,
              > > > by
              > > > > interes obywatela był chroniony. Dziennikarze życzyliby sobie
              > niezm
              > > iernie
              > > >
              > > > > wąskiej definicji, obejmującej tylko zagrożenia dla intersu p
              > aństwa
              > > , ale
              > > > już
              > > > > nie zwykłych ludzi.
              > > >
              > > >
              > > > przyczytalem dokladnie i chyba nawet ze zrozumieniem. o tym ze jaka
              > s
              > > informacja
              > > > godzi w interes obywatela i trzeba ja utajnic bedzie de facto decyd
              > owal
              > > urzednik...
              > >
              >
              > > Uważasz, że powinien wiążąco decydować pytający?
              >
              >
              > nie. norma prawna w mysl ktorej informacje dotyczace dzialania instytucji
              > publicznych powinny byc jawne za wyjatkiem grup informacji wyspecyfikowanych a
              > nie odwrotnie

              Przecież tak właśnie jest. I nie może być inaczej. Dyskusja dotyczyła właśnie
              zakresu tych "grup wyspecyfikowanych".
              • bush_w_wodzie Re: przeczytaj jeszcze raz 15.06.05, 14:29
                mn7 napisała:


                > > nie. norma prawna w mysl ktorej informacje dotyczace dzialania instytucji
                > > publicznych powinny byc jawne za wyjatkiem grup informacji wyspecyfikowan
                > ych a
                > > nie odwrotnie
                >
                > Przecież tak właśnie jest. I nie może być inaczej. Dyskusja dotyczyła właśnie
                > zakresu tych "grup wyspecyfikowanych".


                problem w tym ze specyfikacja jest na tyle ogolnikowa ze mozna pod nia
                podciagnac kazda informacje.
Pełna wersja