Dodaj do ulubionych

Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w katoRP

18.06.05, 19:02
Hehehe. Mozna poiwiedziec ludzie renesansu,Leonardowie da Vinci XXIszego
wieku w czarnych sukienkach,czasem tez w czerwonych czapeczkach i przepasani
czerwonymi paskami w obfitej talii...Hehehe Nikt nie zna sie lepiej niz ci
cnotliwi kawalerowie na seksie,na sposobach zapobiegania ciazy,na
homoseksualizmie,na zoofiliach,pedofiliach,gospodarce, literaturze,
malarstwie, sianiu,zbieraniu,wychowaniu,problemach malzenslkich i
wychowawczych .. Uf ! Mozna stracic dech od samego wymieniania wszystkich
specjalnosci byle kleryka po swieceniach kaplanskich.
Przypomina mi sie madrosc zwyklego,acz bardziej znanego i cenionego w
swiecie niz 50 Rydzykow pomnozonych przez 100 Glempow amerykanskiego
ekonomisty Parkinsona,ktory powiedzial juz dawno, ze ten kto sie zna na
wszystkim nie zna sie na niczym i ze nie powinien miec zadnego wplywu na
funkcjonowanie nawet byle przedsiebiorstwa, nie mowiac juz o panstwie.
Obserwuj wątek
    • meylec Homoseksualizm, zoofilia, pedofilia -i to tak obok 18.06.05, 21:42
      siebie wymieniasz? Jesteś katofaszystą!
      • gargamel.z.rm Re: Homoseksualizm, zoofilia, pedofilia -i to tak 18.06.05, 21:46
        Kolejnosc wymieniania specjalizacji katolickiego kleru jest w moim tekscie
        zupelnie przypadkowa. Mam nadzieje, ze nie obrazilem tym homoseksualistow.
        • meylec Ależ skąd? Obraziłeś zoofilów. 18.06.05, 21:49
          • gargamel.z.rm [...] 18.06.05, 21:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • meylec Popytaj się innych dewiantów których wymieniłeś. 18.06.05, 22:07
              Oni będą wiedzieć i ci określą.
    • oborovy Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 18.06.05, 22:35
      Tez kiedys jako maly chlopiec sie dziwilem jak ksiadz z ambony ganil niewiasty, ze maja malo
      dzieci. Czy to paranoja, czy tylko totalna pustka we lbach wiejskich chlopakow, ktorzy glownie
      "dostaja powaolanie"?
      • meylec Oborovy, powiedz czy...... Ty lubisz swoje krowy? 18.06.05, 22:44
        • oborovy Jak Paetz swoje owieczki, hehe! 18.06.05, 23:06
    • edico Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 18.06.05, 23:41
      Każda profesja ma w nich swego opiekuna i odpowiednika :o))
      • polonus9 Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 18.06.05, 23:44
        Nawet seksuuologia i ginekologia. Vzy oni sie tej profesji ucza na zakonnicach ?
        • oborovy Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 19.06.05, 02:04
          Czasami na dorastajacych dziewczynkach; "...usiadz Dorotko u mnie na kolankach, masz takie
          ladne rajtuzki ..."
          • polonus9 Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 19.06.05, 02:11
            Oni sa tak pilnymi studentami,ze kazdy obiekt wykorzystuja do studiowania
            wstydliwych nauk.
            • oborovy Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 19.06.05, 02:20
              Paetz to nawet zabieral najzdolniejszych studentow do siebie na palace!
          • pies_na_czarnych Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 19.06.05, 20:16
            oborovy napisała:

            > Czasami na dorastajacych dziewczynkach; "...usiadz Dorotko u mnie na
            kolankach,
            > masz takie
            > ladne rajtuzki ..."

            Najczesciej jednak na organiscie:)
    • zosia04 [...] 19.06.05, 00:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • edico Re: Ksieza czyli specjalisci od wszystkiego w kat 19.06.05, 04:08
        Po prostu usłuchali słów Boga zawierzając słowom, że Żydzi to naród wybrany. Bóg
        chyba wiedział kogo wybiera i poprawiać Go nie wypada :))
    • zosia04 [...] 19.06.05, 00:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • edico [...] 19.06.05, 04:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • edico giwi, też nie lubisz Tuwima :o)) 19.06.05, 04:37
          • oborovy Re: giwi, tez˙ nie lubisz Tuwima :o)) 19.06.05, 15:16
            Co to bylo Edi, ze ta idiotka to wyciela?
            • edico Re: giwi, też nie lubisz Tuwima :o)) 19.06.05, 20:11
              W ramach dyskusji dla rozwagi w serwowaniu "wartościowych" argumentów wkleiłem
              wiersz Tuwima o absztyfikantach. No cóż, nie każdy musi libieć poezję. Giwi
              wydaje się optować raczej za twórczością oszołoma :o))
              • oborovy [...] 19.06.05, 20:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • edico Re: giwi, tez˙ nie lubisz Tuwima :o)) 19.06.05, 20:57
                  Ne ma problema :o))

                  Absztyfikanci grubej Berty
                  I katowickie węglokopy
                  I bratysławskie naftowierty
                  I lodzermensche, bycze chłopy
                  Rębajły, franty, zabijaki
                  Z bandą wykwintnych pind na kupę
                  Warszawskie bubki, żygolaki
                  Ech, całujcie mnie wszyscy w dupę

                  Socjały nudne i ponure
                  Pedeki, neokatoliki
                  Podskakiwacze pod kulturę
                  Czciciele radia i fizyki
                  Uczone małpy, ścisłowiedzy
                  Co oglądacie świat przez lupę
                  I wszystko wiecie: co, jak, kiedy
                  Ech, całujcie mnie wszyscy w dupę

                  I ty, fortuny sku..synu
                  Gó..arzu uperfumowany
                  Co splendor oraz spleen Londynu
                  Nosisz na mordzie zakazanej
                  I ty, co mieszkasz dziś w pałacu
                  A sr.. chodziłeś za chałupę
                  Ty, wypasiony na Ikacu
                  Ech, całujcie mnie wszyscy w dupę

                  I wy aryjskie rzeczoznawcy
                  Wypierdy germańskiego ducha
                  (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę
                  Wierzcie mi, jedna będzie jucha!)
                  I wszechsłowiańscy marzyciele
                  Ubrani w malowniczą trupę
                  Z byle mistycznym kpem na czele
                  Ech, całujcie wy mnie wszyscy w dupę

                  I ten ów belfer szkoły żeńskiej
                  Co dużo chciałby, lecz nie może
                  I ten profesor Cy... wileński
                  (Pan wie już za co profesorze!)
                  I ty za młodu niedorżnięta
                  Magiero, co masz taki tupet
                  Że szczujesz na mnie swe szczenięta
                  Ech, całujcie wy mnie wszyscy w dupę

                  I wy ględziarze i bajdury
                  Cięgnące z nieba grubą rentę
                  O, łapiduchy z Jasnej Góry
                  Z Góry Kalwarii parchy święte
                  I ty, księżulku, co kutasa
                  Zawiązanego masz na supeł
                  Żeby ci czasem nie pohasał
                  Ech, całujcie wy mnie wszyscy w dupę

                  I te syjontki palestyńskie
                  Haluce, co lejecie tkliwie
                  Starozakonne łzy kretyńskie
                  Że "szumią jodły w Tel-Avivie"
                  Karne pętaki i szturmowcy
                  Zuchy z Makabi, czy Owupe
                  I rekordziści i sportowcy
                  Ech, całujcie wy mnie wszyscy w dupę

                  I wy, o których zapomniałem
                  Lub pominąłem was przez litość
                  Albo dlatego, że się bałem
                  Albo, że taka was obfitość
                  I ty, cenzorze, co za wiersz ten
                  Zapewne skażesz mnie na ciupę
                  Żem to się stał świntuchów hersztem
                  Ech, całujcie wy mnie wszyscy w dupę
                  • oborovy [...] 19.06.05, 21:46
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • edico Re: Święty mecenat 19.06.05, 21:28
      W Katolandzie prawie każda grupa zawodowa posiada swojego patrona. Święci Pańscy
      strzegą pracowniczej fachowości i uczciwości oraz często stanowią najwyższą
      instytucję odwoławczą we wszelakich sporach.

      Pierwszym po Bogu (niekoniecznie po ministrze sprawiedliwości) dla polskich
      prawników jest święty Iwon, czyli Iwo Hélory. 19 maja krakowska okręgowa Izba
      Radców Prawnych zorganizowała obchody Dnia Patrona. Zdaniem naszego Czytelnika,
      emerytowanego radcy, Izba skupia ponad tysiąc czterystu członków, każdy płaci
      składkę w wysokości 50 zł na miesiąc, co daje w sumie około 70 tys. zł. Jest z
      czego organizować huczne imprezki, na których prawnicy tańcują tak, jak im
      zagrają sutannowi.
      Sam Iwo, zanim został wyniesiony na ołtarze, był trzynastowiecznym sędzią
      bretońskim. Po studiach teologicznych w Paryżu przeniósł się do Orleanu, gdzie
      upodobał sobie życie w ubóstwie. Podobno sypiał na wiązce słomy, a pod głowę
      kładł opasły tom Concordantia canonum discordantium, czyli „Kodeks...” Gracjana.
      Owo dzieło kamedulskiego zakonnika sporo uwagi poświęca kwestii aborcji,
      zakładając dopuszczenie przerwania ciąży do momentu wniknięcia duszy w embrion,
      czyli do 40 dnia ciąży, jeśli miał urodzić się chłopiec, a do 80. – jeśli na
      świat miała przyjść dziewczynka (kto to wiedział?). Z „Kodeksem” Gracjana Iwo
      prawie nigdy się nie rozstawał. W 1283 roku został wyświęcony na kapłana, ale
      ponieważ jako prawnik występował w obronie „ubogich, wdów i sierot”, naraził się
      kościelnej hierarchii i ówczesnemu królowi Francji Filipowi IV Pięknemu. W tej
      sytuacji musiał z czegoś zrezygnować. Porzucił więc fach prawniczy i zajął się
      kaznodziejstwem. Gdyby zrezygnował ze służby w Krk i skoncentrował siły na
      obronie prostaczków, zrobiłby może dla ludzkości więcej, ale... nie zostałby
      świętym, a kto wie, czy nie spalono by go na stosie jako burzyciela boskiego
      feudalnego porządku świata? Przezorny Iwo wybrał „pasterzowanie” i dziś
      patronuje znawcom praw.
      Mimo że żaden z prawników zrzeszonych w Krakowskiej Izbie Radców Prawnych na
      sianku nie sypia, to na obchodach Dnia Patrona w gmachu Collegium Maius
      Uniwersytetu Jagiellońskiego stawili się hurtem. Wysłuchali okolicznościowych
      wykładów, po czym przeszli na mszę do kościoła uniwersyteckiego. Kazanie do
      radców wygłosił sam bp Tadeusz Pieronek. Po sacrum przyszła pora na profanum i
      goście udali się na zakrapiane spotkanie do podziemnej Sali u Kazimierza
      Wielkiego, gdzie w swojskim gronie dyskutowano m.in. nad sakralnym wymiarem
      „radcowania”. Krakowscy książęta Kościoła zacierają łapki. Niech no teraz ktoś
      spróbuje ich tknąć.
      (MW)
      www.faktyimity.pl/
      • oborovy Re: Święty mecenat 20.06.05, 15:33
        Jakiego patrona ma w takim razie Ojciec Dyrektor, bo idzie mu jak po masle?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka