Dodaj do ulubionych

Piwnica pod Buranami

08.11.01, 16:59
Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))
Obserwuj wątek
    • Gość: max co piłaś! powiedz! :) IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 17:06
      carmina napisał(a):

      > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
      > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
      >
      > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
      > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
      > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
      > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
      > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
      > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
      > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
      > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
      > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
      > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
      > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
      > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
      > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
      > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
      > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
      > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
      > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
      >
      > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
      >
      > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
      > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
      > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
      > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
      > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))

      SUPER! ;>
      • Gość: Hiacynt niebieski błękit IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 17:35
        Gość portalu: max napisał(a):

        > carmina napisał(a):
        >
        > > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzio
        > ne
        > > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięk
        > nych,
        > >
        > > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
        > > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
        > > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
        > > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktycznoś
        > ć.
        > > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
        > > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
        > > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje
        > ,
        > > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
        >
        > > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
        >
        > > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
        > > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekk
        > o
        > > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka k
        > tos
        > > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda i
        > stne
        > > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiec
        > ie
        > > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsu
        > tym
        > > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr
        > (
        > > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłak
        > anych
        > >
        > > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple s
        > wetry
        > >
        > > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miej
        > scu,
        > > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
        > > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chr
        > zan
        > > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
        > > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
        > > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
        > > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
        > > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))
        >
        > SUPER! ;>




        Carmino z Burano!

        Jesienne Tatry mogą?
        Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
        Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
        Obwarzanek obsypany makiem poproszę.


        Max!
        Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
        Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
        nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.

        pozdrawiam

        Hiacynt Uparty




        • Gość: max Czy Burano to był taki prom kosmiczny?:) IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 17:41
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


          > Carmino z Burano! (hmmm Tiereszkowa?wink
          >
          > Jesienne Tatry mogą?
          > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
          > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
          > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
          >
          >
          > Max!
          > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
          > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
          > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.

          jasna! gdzie! teraz mi to mówisz?wink




          > pozdrawiam
          >
          > Hiacynt Uparty

          chyba nie "u" tylko na! ;> start the dance! oooo!
          • Gość: Hiacynt do Dyskowego Maxa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 17:57
            Gość portalu: max napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            >
            > > Carmino z Burano! (hmmm Tiereszkowa?wink
            > >
            > > Jesienne Tatry mogą?
            > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
            > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
            > > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
            > >
            > >
            > > Max!
            > > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
            > > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
            > > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.
            >
            > jasna! gdzie! teraz mi to mówisz?wink
            >
            >
            >
            >
            > > pozdrawiam
            > >
            > > Hiacynt Uparty
            >
            > chyba nie "u" tylko na! ;> start the dance! oooo!

            Party w Burano?
            No nie wiem, przy miodzie?

            Ale jaka, gra muzyka?

            Can the can??


                • Gość: Carmina Ojej! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 21:49
                  Gość portalu: max napisał(a):

                  > carmina napisał(a):
                  >
                  > > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
                  >
                  > psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...

                  Maxie, marudzisz, a przeciez tez chcesz troche ciepla skumulowac, to wazne jak
                  pzred jesienia sie zwiewa. Wiec bierz, blekit, kominka migotliwe blaski,
                  garsciami bierz, kolego, jest tego naprawde duzo. I trunki przerózne i muzyka ,
                  sciezek pelno, teraz Joe Black przedstawia...smile))) cichutenko....szszszsz
                  pozdrawiam szeptem smile
                  • Gość: max oooOjej! IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 21:57
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Gość portalu: max napisał(a):
                    >
                    > > carmina napisał(a):
                    > >
                    > > > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
                    > >
                    > > psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...
                    >
                    > Maxie, marudzisz, a przeciez tez chcesz troche ciepla skumulowac, to wazne jak
                    > pzred jesienia sie zwiewa. Wiec bierz, blekit, kominka migotliwe blaski,
                    > garsciami bierz, kolego, jest tego naprawde duzo. I trunki przerózne i muzyka ,
                    >
                    > sciezek pelno, teraz Joe Black przedstawia...smile))) cichutenko....szszszsz
                    > pozdrawiam szeptem smile

                    a moze cos z wykoopem?a?smile garsciami garsciami! wink sza sza sza!
        • carmina Re: niebieski błękit 08.11.01, 18:59
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Carmino z Burano!
          >
          > Jesienne Tatry mogą?
          > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
          > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
          > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
          >
          >
          > Max!
          > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
          > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
          > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.
          >
          > pozdrawiam
          >
          > Hiacynt Uparty
          >
          >

          Tak, Hiacyncie, mogą jesienne Tatry, duzo mogą.
          Obwarzanek ciepły - prosze. Z makiem ostroznie.
          I odpowiadam: jak mnie nie było to nie mogłam sobie miejsca znaleźć.
          I sluchałam muzyki. I ujrzałam jesien. I uciekłam. I tu jestem. LOL. I tak jest
          mi lepiej. I cos akwarela pochlapię chyba błekitnie. Pozdro.
          • Gość: Hiacynt niebieski błękit makowy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 21:22
            carmina napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Carmino z Burano!
            > >
            > > Jesienne Tatry mogą?
            > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
            > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
            > > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
            > >
            > Tak, Hiacyncie, mogą jesienne Tatry, duzo mogą.
            > Obwarzanek ciepły - prosze. Z makiem ostroznie.
            > I odpowiadam: jak mnie nie było to nie mogłam sobie miejsca znaleźć.
            > I sluchałam muzyki. I ujrzałam jesien. I uciekłam. I tu jestem. LOL. I tak jest
            > mi lepiej. I cos akwarela pochlapię chyba błekitnie. Pozdro.

            Cartmino!

            Lubię pieczywo pochlapane makiem obficie.
            Tatry mogą, wystarczy że są. Wiem.
            Riders On the Storm, Light My Fire,
            - obwarzanek.
            Waiting For The Sun - jesienne

            Hiacynt Otwarty
          • carmina Nie bój się.... 08.11.01, 19:28
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            > >
            > >
            > > Chodź więc, poprowadzę. Nie boisz się? wink)))
            >
            > STRACH!!! Rzuca mną po całych dniach.
            > Ale się przemogę. smile))
            >


            Od rana do wieczora gdy
            przyjdzie na to pora
            pokonuj strach co drzemie i
            który w tobie tkwi
            pokonuj strach, pokonuj... strach
            który w tobie tkwi

            I nie bój się nic nie robić
            Nie bój się tracić czas
            Nie bój się marzyć
            nie bój się długo spać

            / M. Zabłocki dla Piwnicy pod Baranami/ wink


    • Gość: borsuk Re: Piwnica pod Buranami IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 19:27
      Jak pieknie tu.#
      Przycmione swiatlo swiecy refleksyjnie nastraja, juz nie mowiac o tym, ze
      dobrze wplywa na apetyt. Nie wspominam o tym wcale, bo i tak maja mnie
      niektorzy za zarloka, a to nieprawda. Mnie po prostu kuchnia Carminy tak dobrze
      smakuje. To juz wole sie blizej antalka usadowic.
      Lepiej byc slawnym pijakiem niz anonimowym alkoholikiem.
      Czy przez smoczek mozna pic? Bo przez smoczyce mozna sie rozpic?
      Wasze zdrowie kochani.
    • Gość: Miriam Re: Piwnica pod Buranami IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 19:45
      Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
      goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
      świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
      )))Wina są - ok.
      Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.
      • carmina Coraz gwarniej, ciesze sie :) 08.11.01, 21:02
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
        > goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
        > świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
        > )))Wina są - ok.
        > Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.

        Płomyki swiec istotnie pozostały spokojne, Miriam ...tak...to mozesz być ty.
        Witaj. Kropleka to troszkę mało, wiemy, że zaraz beczka miodu poslusznie wturla
        sie tu za Tobą. Pozdrawiam.
      • Gość: Hiacynt Re: Piwnica pod Buranami do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 21:35
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
        > goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
        > świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
        > )))Wina są - ok.
        > Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.


        Krupnik gorący, kropelka chłodna.
        Miodzie gryczany.
        Nie da się kropelkami pić.

        Na pewno Ty.
        Bezwarunkowo.


        Hiacynt Korzenny


      • Gość: Carmina Re: jezcze jeden talizman IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 22:16
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Przystroj mnie o Pani Twym blekitem
        > Strzez mnie przed zasnieciem i przed switem
        > Daj mi mrok lagodny jak kochanie,
        > Daj to, co po gosciach Ci zostanie.
        >
        > Wlasnie sie wyturlalem spod antalka,
        > Czy to malpa tam na lichtarzu sie buja?

        Ale swietne borsuku, i jaki niewymagajacy jestes, LOL. Strzec Cie bede czujnie,
        zapewniam, jak zwykle. Troche tylko nut wilczych wyspiewam i juz samą łagodnoscia
        sie stanę.
        A co do lichtarza...prosilam, ale woli sie bujac smile))) Niech tam, LOL.
        Pozdro czujne.

        • Gość: borsuk Re: jezcze jeden talizman IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 22:36
          Carminissima mia,
          jaki ja jestem niezroumiany. Przeciez ja jestem najbardziej wymagajacy z Twoich
          gosci.
          "Daj to co po gosciach Ci zostanie"
          A kiedy Ci zostanie? jak goscie pojda, A kto zostanie? borsuk, zwierz udomowiony
          smoczej lapie ulegly.
          Luuuudzie!!! No nie rozumieja mnie.
          Andrzeju, ty jestes specjalista od wykladania talizmanow.
          Czy Ty przynajmniej rozumiesz ten krzyk z glebi futra?

          Carmino, malpa mowisz rzeczywiscie, no niech sie buja, a Hiacynta nie widze.
          Miriam mignela mi krociutko, obiecala cos wesolego i znikla jak sen jaki zloty.

          A antalek prawie pusty

          borsuk



            • Gość: Carmina Re: Nieprzejednana Carmino IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:17
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Daj mu przynajmniej to miejsce na dłoni,
              > gdzie smoczej łuski Ci nie starczyło... smile))

              Abe, łuska znika pod slowem dobrym , taki czar to jest silny , slowo z serca.
              Pełno mam juz tych miejsc bezłuskowych, pełno dobrych słow, uszy obwieszone,
              LOL, najbardziej smile)) I ci goscie mili tu obecni : ten co sie pod antałkiem
              turla, i ten który po lichtarzach skacze i jabluszkowa dziewczyna, i Balzer i
              Hiacynt Gorski i sila by mówic, moc innych cyborgów okrutnych, obecnych tu i
              nieobecnych, bezpiecznie mogą dłoń na smoczej głowie połozyć.
              Mnóstwo już jest na mnie takich miejsc zielonych. A niektorzy w smoczym sercu
              miejsca maja, dozgonne. Pozdro rozklejone nieopatrznie przez Abe smile))
          • Gość: Carmina Borsie....cichaj pan, na miły Bog.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:25
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Carminissima mia,
            > jaki ja jestem niezroumiany. Przeciez ja jestem najbardziej wymagajacy z Twoich
            >
            > gosci.
            > "Daj to co po gosciach Ci zostanie"
            > A kiedy Ci zostanie? jak goscie pojda, A kto zostanie? borsuk, zwierz udomowion
            > y
            > smoczej lapie ulegly.
            > Luuuudzie!!! No nie rozumieja mnie.
            > Andrzeju, ty jestes specjalista od wykladania talizmanow.
            > Czy Ty przynajmniej rozumiesz ten krzyk z glebi futra?
            >
            > Carmino, malpa mowisz rzeczywiscie, no niech sie buja, a Hiacynta nie widze.
            > Miriam mignela mi krociutko, obiecala cos wesolego i znikla jak sen jaki zloty.
            >
            > A antalek prawie pusty
            >
            > borsuk
            >
            >
            ...nie tak głosno...ja r o z u m i e m , ale sza......

      • Gość: Mag Re: Piwnica pod Buranami - trafić trudno IP: 64.95.214.* 08.11.01, 23:18
        civic_vtec napisał(a):

        > Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
        > Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
        > Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.
        >
        > Dobrywieczórdobranoc Państwu
        >
        > Vtec

        A ja tuz za Toba Vtcu. Dzieki, ze otworzyles te drzwi - okrutnie ciezkie. Czy
        mozna o kropelke miodu, pitnego oczywiscie, poprosic ?
        • Gość: Carmina Zaufaj instynktowi :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:23
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > civic_vtec napisał(a):
          >
          > > Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
          > > Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
          > > Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.
          > >
          > > Dobrywieczórdobranoc Państwu
          > >
          > > Vtec
          >
          > A ja tuz za Toba Vtcu. Dzieki, ze otworzyles te drzwi - okrutnie ciezkie. Czy
          > mozna o kropelke miodu, pitnego oczywiscie, poprosic ?


          Mag, Civicu ( choć już znikniety) , Carmina jest zachwycona! Mag, sprawdzic
          trzeba, czy beczułka za Miriam się pzryturłała, jak miala. Bedzie trunku w bród!
          • civic_vtec Pół tu - pół tam 08.11.01, 23:33
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Mag, Civicu ( choć już znikniety) , Carmina jest zachwycona! Mag, sprawdzic
            > trzeba, czy beczułka za Miriam się pzryturłała, jak miala. Bedzie trunku w bród
            > !

            Zniknięty w połowie smile - to chyba wynik Miriamowego przemknięcia, coś mi się
            dziwnego stało w jedną połowę.

            Podziwiam jeszcze kąty i, a jakże, Thelmę i Louise. Poznałem, choć bez kapeluszy.

            Muszę zmykać jednak, jutro podróż przede mną długa.
            Do zobaczenia wkrótce (gdziekolwiek).

            Vtec

            • Gość: Hiacynt Re: Zaufaj instynktowi :) Mag ostrożnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 00:19
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Jakas baryleczke tu widze, ale musze Borsuka z niej zrzucic, aby ja otworzyc. A
              >
              > sio ! Pop !!! Hmmm, zacny trunek. Carmino, gospodyni tej piwniczki, Borsuku i
              > inni pozni goscie, w Wasze rece.

              Mag!

              Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
              Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
              a dawno po okolicy nie krążył.
              U nas pólnoc, możemy się raczyć,
              ale Ciebie muszę pilnować. Kto dzieci odbierze smile)

              Hiacynt Opiekuńczy
              • Gość: borsuk Hiacyncie kwiecie nocny IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.01, 00:28
                Jestes jednak wrociles. Jja wlasnie dobranoc chce ( i musze )powiedziec. Jutro
                tez przedemna podroze rozliczne, pora pozna, spac trzeba. A wlasnie pan sie
                naszlo milych, nic to ze z antalka zrzucaja. Potem tak apetycznie ten miod
                gulgocza.
                Ale na mnie pora
                dobrej nocki calemu towarzystwu zycze, i o zielonych luskach snic ide.

                dobraaaaaaa-aha-aanoc
                • Gość: Hiacynt Dobranoc Borsuku &all IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 00:35
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Jestes jednak wrociles. Jja wlasnie dobranoc chce ( i musze )powiedziec. Jutro
                  > tez przedemna podroze rozliczne, pora pozna, spac trzeba. A wlasnie pan sie
                  > naszlo milych, nic to ze z antalka zrzucaja. Potem tak apetycznie ten miod
                  > gulgocza.
                  > Ale na mnie pora
                  > dobrej nocki calemu towarzystwu zycze, i o zielonych luskach snic ide.
                  >
                  > dobraaaaaaa-aha-aanoc

                  Ja też będę śnić, choć prawie nigdy snów nie pamiętam.
                  Też bym chciał wyrosnąć w jakimś nieodpowiednim miejscu,
                  by mnie przesadzano. Ale jakoś nie mogę trafić z miejscem.

                  Dobranoc Tobie i wszystkim
    • Gość: Vi@tr´ _Piwnica pod Buranami ?_____w_tunelach_metra ?_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 01:58

      Cześć Kochani smile))

      Co za radość.
      Już kilka dni błąkam się w podziemiach metra...
      Chyba znów się zgubiłem sad
      A tu proszę smile) znajome twarze światło, talizmany smile
      Naprawdę się cieszę.

      Wprawdzie nie wiem jak się do Was dostałem, ale mogę powiedzieć skąd.
      Poniżej w cudzysłowie krótki cynk o misji jaką właśnie pod moim kierunkiem
      realizuje Alpha. Misja ma uratować świat, ale na początek trzeba uwolnić
      20 zakładników więzionych przez "firmę" Tragamin. Właśnie "idziemy" ze
      skrzyzowania "Clock" do "południowo-wschodniej bramy". Marsz /w czasie
      rzeczywistym/ zakończymy ok. 9:15 rano.

      "Wprowadzenie
      Podziemia metra to system tuneli, które łączą się ze sobą na skrzyżowaniach. Na
      każdym skrzyżowaniu, znajduje się wiele tuneli, które prowadzą w różnych
      kierunkach. Swoją drogę rozpoczynasz na skrzyżowaniu zwanym "północno-zachodnią
      bramą". Twoim zadaniem jest iść w kierunku "południowo-wschodniej bramy". Tam
      znajdziesz drogę do siedziby firmy Tragamin. Masz czas do piątku (9 listopada
      2001) w południe (12.00). "

      Spenetrowawszy tulene i zdobywszy :
      1. Silikonu - 483
      2. Waves - 413
      3. Energy - 401
      4. Data - 400

      Podążam dalej ratować świat i zostawiam Wam w prezencie
      niezwykle cenne :
      1. Silikon - 83
      2. Waves - 13

      Proszę wybaczcie mi, że tak skąpo ale w obliczu nadchodzących
      zagrożeń, mimo pomocy eteryczno-kosmicznej Genevy muszę zachować
      jak najwięcej assetów, bo mogą ocalić me virtuale życie, nie
      wspominając o życiu 20 zakładników.

      Pieknie dziekuję za chwilę wytchnienia w Waszym niezrównanym
      towarzystwie.

      Wierzę, że jeszcze się zobaczymy ..
      Idę i już tęsknię za Wami.

      smile))


      Vi@tr´_____________________[undergoundny]
      P.S.
      www.nokiagame.com
      • Gość: carmina Viatr od Tatr IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 13:26
        Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

        >
        > Cześć Kochani smile))
        >
        > Co za radość.
        > Już kilka dni błąkam się w podziemiach metra...
        > Chyba znów się zgubiłem sad
        > A tu proszę smile) znajome twarze światło, talizmany smile
        > Naprawdę się cieszę.
        >
        > Wprawdzie nie wiem jak się do Was dostałem, ale mogę powiedzieć skąd.
        > Poniżej w cudzysłowie krótki cynk o misji jaką właśnie pod moim kierunkiem
        > realizuje Alpha. Misja ma uratować świat, ale na początek trzeba uwolnić
        > 20 zakładników więzionych przez "firmę" Tragamin. Właśnie "idziemy" ze
        > skrzyzowania "Clock" do "południowo-wschodniej bramy". Marsz /w czasie
        > rzeczywistym/ zakończymy ok. 9:15 rano.
        >
        > "Wprowadzenie
        > Podziemia metra to system tuneli, które łączą się ze sobą na skrzyżowaniach. Na
        >
        > każdym skrzyżowaniu, znajduje się wiele tuneli, które prowadzą w różnych
        > kierunkach. Swoją drogę rozpoczynasz na skrzyżowaniu zwanym "północno-zachodnią
        >
        > bramą". Twoim zadaniem jest iść w kierunku "południowo-wschodniej bramy". Tam
        > znajdziesz drogę do siedziby firmy Tragamin. Masz czas do piątku (9 listopada
        > 2001) w południe (12.00). "
        >
        > Spenetrowawszy tulene i zdobywszy :
        > 1. Silikonu - 483
        > 2. Waves - 413
        > 3. Energy - 401
        > 4. Data - 400
        >
        > Podążam dalej ratować świat i zostawiam Wam w prezencie
        > niezwykle cenne :
        > 1. Silikon - 83
        > 2. Waves - 13
        >
        > Proszę wybaczcie mi, że tak skąpo ale w obliczu nadchodzących
        > zagrożeń, mimo pomocy eteryczno-kosmicznej Genevy muszę zachować
        > jak najwięcej assetów, bo mogą ocalić me virtuale życie, nie
        > wspominając o życiu 20 zakładników.
        >
        > Pieknie dziekuję za chwilę wytchnienia w Waszym niezrównanym
        > towarzystwie.
        >
        > Wierzę, że jeszcze się zobaczymy ..
        > Idę i już tęsknię za Wami.
        >
        > smile))
        >
        >
        > Vi@tr´_____________________[undergoundny]
        > P.S.
        > www.nokiagame.com

        Swiec nie zdmuchnij tchnieniem rzeskim, w kominie mozesz troche powyc, dobrze
        nawet moze wypasc.
        Usiadz, a odpocznij sobie, nie dojdzie cie tu słonce, pzryrzekam ja tobie...

        • Gość: Vi@tr´ __ Dzieki_za_ gościnę. . . /Wind... ./ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 20:22
          Gość portalu: carmina napisał(a):
          > Swiec nie zdmuchnij tchnieniem rzeskim, w kominie mozesz troche powyc, dobrze
          > nawet moze wypasc.
          > Usiadz, a odpocznij sobie, nie dojdzie cie tu słonce, pzryrzekam ja tobie...
          >

          Dzięki HHHhhhhhuuuhh mój atlantycki raczej...

          Bo tunelami londyńskiego metra latam...

          Już dotarłem do kryjówki gdzie się zakładników trzyma
          teraz muszę ich uwolnić...
          choć konceptu jak to ni mam.

          Życzę miłego wieczoru wielu pzryjemnych doznań...

          Lecę ratować świat.


          smile)

          Vi@tr´_____________________[via la Manche]

    • Gość: borsuk Szanowna Pani gospodyni IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.01, 09:34
      Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
      Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
      jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
      moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
      zaniechanie.
      Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
      juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
      nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.

      Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
      spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
      troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.

      Dobrej zabawy
      borsuk
      • Gość: carmina Re: Szanowna Pani gospodyni IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 12:59
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
        > Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
        > jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
        > moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
        > zaniechanie.
        > Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
        > juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
        > nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.
        >
        > Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
        > spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
        > troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.
        >
        > Dobrej zabawy
        > borsuk

        Mag-iczna tak czasem okazuje uczucie, LOL.
        A antalek zawsze pełny dla Ciebie znajde, borsie. I miejsce na nim. Ale najlepiej
        fotelu tego, ...no wiesz, poszukam. Pozdrawiam . Szanowna Gospodyni. smile)))
      • Gość: Mag Re: Do Borsuka__Karteczka z przeprosinami__od Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:07
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
        > Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
        > jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
        > moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
        > zaniechanie.
        > Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
        > juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
        > nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.
        >
        > Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
        > spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
        > troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.
        >
        > Dobrej zabawy
        > borsuk

        Drogi Borsuku,
        Wczoraj wieczorem dopuscilam sie haniebnego uczynku zrzucenia Ciebie z antalka.
        Na moje usprawiedliwienie moge tylko powiedziec, ze pojawilam sie w piwnicy
        pozno, po dniu pelnym niepotrzebnych i dlugich zebran oraz wielu stresow, a przed
        zabieganym wieczorem. Wpadlam do piwnicy, aby troche ochlonac z nastepujacej na
        piety realnosci i... magia nie zadzialala (wybacz Carmino, to nie Twoja wina).
        Popchnelam Vtca w odrzwiach, dopchalam sie do baru i tam zobaczylam, ze
        butelczyny i baryleczki puste, a na jedynym pelnym antalku siedzi Futrzaty w
        stanie wskazujacym na. I wtedy, zapominajac o zasadach dobrego wychowania oraz
        podstawach wspolzycia spolecznego (z czworonogami), zepchnelam Cie Borsuku.
        Wybacz mi, prosze. Jako gest pojednania zostawiam Ci butelczyne wysmienitego,
        hiszpanskiego sherry.
    • Gość: dlugopis Re: Piwnica pod Buranami IP: *.*.*.* 09.11.01, 10:54
      carmina napisał(a):

      > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
      > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
      >
      > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
      > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
      > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
      > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
      > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
      > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
      > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
      > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
      > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
      > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
      > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
      > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
      > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
      > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
      > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
      > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
      > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
      >
      > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
      >
      > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
      > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
      > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
      > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
      > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
      > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
      > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
      > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))


      Czy to byla reklama?
      smile))
          • carmina Abe? 09.11.01, 13:02
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Tumisia ma absolutną rację - to było zaproszenie.
            > Artykułów niezbędnych do życia nie trzeba reklamować.
            > Czy ktoś widział reklamę chleba i soli?
            >
            > Pozdrawiam Tumisię, wymachując chusteczką z haftem Richelieu. smile))

            Abe, na pewno Richelieu? LOL, tak dla niepoznaki chyba, LOL...

              • carmina Wrózenie 09.11.01, 13:21
                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to nie
                > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
                > pracę .Pozdrawiam.

                Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjskie
                nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz przez
                prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro.

                • Gość: Hiacynt do ACT prośna hiacyntowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 13:47
                  carmina napisał(a):

                  > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                  >
                  > > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to nie
                  > > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
                  > > pracę .Pozdrawiam.
                  >
                  > Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjskie
                  > nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz prze
                  > z
                  > prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro.
                  >

                  Acetonki miłe!

                  Uprzejmie proszę o rozwijanie mysli.
                  Zbyt zwięźle pisane.

                  pozdrowienia

                  Hiacynt Pryncypialny

                  • Gość: Hiacynt Re: do ACT prośba hiacyntowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 13:49
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > carmina napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                    > >
                    > > > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to ni
                    > e
                    > > > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
                    >
                    > > > pracę .Pozdrawiam.
                    > >
                    > > Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjsk
                    > ie
                    > > nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz
                    > prze
                    > > z
                    > > prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro
                    > .
                    > >
                    >
                    > Acetonki miłe!
                    >
                    > Uprzejmie proszę o rozwijanie mysli.
                    > Zbyt zwięźle pisane.
                    >
                    > pozdrowienia
                    >
                    > Hiacynt Pryncypialny
                    >

                    prośba niesprośna LOL

                    osłabienie

                    Hiacynt Erratkowy
                      • Gość: Hiacynto Re: do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:30
                        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                        > A słyszałeś Hiacyncie, że jest dużo różnych szczęść?Była taka piosenka,ale nie
                        > pamiętam dokładnie.Śpiewała Hanna Banaszak.Pzdr.

                        Ale Tumisiu, chcę by się ono rozwijało. Zeby nie było takie zwięzłe.
                        Otwieram list, i po liściku, nie potrafię wolno czytać.

                        pozdro buranowe

                        Hiacynt Losowy
                          • Gość: Mag Re: Abe IP: 64.95.214.* 09.11.01, 23:30
                            Gość portalu: Abe napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            >
                            > > Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
                            > > Pozdrowienia od czytelnika uważnego
                            > >
                            > > Hiacynta Acetonowego
                            >
                            > Nie roztkliwiaj ponad miarę.
                            > Dobranoc. smile)
                            >

                            Abe, na te noc proponuje lakier do paznokci Hiacyntowy w Srebrne Gwiazdki.
                          • Gość: Hiacynt Hiacynt nie rozpuszczony do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 10:08
                            Gość portalu: Abe napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            >
                            > > Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
                            > > Pozdrowienia od czytelnika uważnego
                            > >
                            > > Hiacynta Acetonowego
                            >
                            > Nie roztkliwiaj ponad miarę.
                            > Dobranoc. smile)
                            >

                            Abe!

                            Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
                            Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
                            Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
                            Rzeka rozpuszczalnika.

                            łagodnie pozdrawiam

                            Hiacynt Nierozpieszczony
                            • Gość: Abe Re: Hiacyncie Niepoprawnie Poprawiający IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 13:26
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              > Abe!
                              >
                              > Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
                              > Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
                              > Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
                              > Rzeka rozpuszczalnika.
                              >
                              > łagodnie pozdrawiam
                              >
                              > Hiacynt Nierozpieszczony

                              Hiacyncie Łagodny - Czytelniku Uważny.
                              Wiem, co mówię Anielski.
                              Ale dziś czasu na rozmowę brakuje. Rozgardiasz.
                              Wszystkieśmy nerwowo rozbiegane - lakierujemy, pudrujemy,
                              wonności o nucie hiacyntowej rozpylamy.
                              Już tak mało czasu, tak mało...

                              • Gość: Hiacynt ACe To My hiacyntowe kochane o wybaczenie proszę IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 21:57
                                Gość portalu: Abe napisał(a):

                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                >
                                > > Abe!
                                > >
                                > > Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
                                > > Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
                                > > Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
                                > > Rzeka rozpuszczalnika.
                                > >
                                > > łagodnie pozdrawiam
                                > >
                                > > Hiacynt Nierozpieszczony
                                >
                                > Hiacyncie Łagodny - Czytelniku Uważny.
                                > Wiem, co mówię Anielski.
                                > Ale dziś czasu na rozmowę brakuje. Rozgardiasz.
                                > Wszystkieśmy nerwowo rozbiegane - lakierujemy, pudrujemy,
                                > wonności o nucie hiacyntowej rozpylamy.
                                > Już tak mało czasu, tak mało...
                                >

                                ACTM

                                Rzecz nie do wybaczeni,łaski się dopraszam
                                jakże mogłem Waszą hiacyntową rozmowę przeoczyć

                                aerozol hiacyntowy
                                lakier hiacyntowy
                                puder hiacyntowy
                                perfumy hiacyntowe
                                mgiełka z pyłu hiacyntowego

                                Wy

                                gwiazdeczki hiacyntowe

                                ACeToMy

                                i Ja Wasz

                                Hiacynt Użyteczny
    • Gość: Scan Re: Piwnica pod Buranami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:17
      Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
      wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę - ale
      doniosłem Gospodyni:
      - hyzopu krzaczek
      - liści laurowych wieniec
      - estragonu suszonego pęk
      no i nieco nalewki na miodzie z dodatkiem cytryny. Mało tego, bo przednia ona i
      wypili, smoki. Nastaw drugi uczyniony. Przyniosę.
      Z pozdrowieniami
      S.
      • Gość: Abe Re: Piwnica pod Buranami - do Scana IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:14
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
        > wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę -

        Drogi Scanie.
        Gdybyś berecika nie zdejmował, przed guzem by ochronił.
        A może za duży urosłeś?
        Jak zwykle, bardzo przyjaźnie pozdrawiam.
        Tylko mi nie czapkuj wychodząc! Uwaga na strop! wink))

      • Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami - Scanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:32
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
        > wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę - ale
        > doniosłem Gospodyni:
        > - hyzopu krzaczek
        > - liści laurowych wieniec
        > - estragonu suszonego pęk
        > no i nieco nalewki na miodzie z dodatkiem cytryny. Mało tego, bo przednia ona i
        >
        > wypili, smoki. Nastaw drugi uczyniony. Przyniosę.
        > Z pozdrowieniami
        > S.

        Scanie, krzaczki, laury, nalewki? Jak swietnie pachnie ta mieszanka, uuuhhmm...
        Widzę, ze od razu są chetni, dobrej zabawy zycze, skubiac nieznacznie estragon,
        dla zapachu . A smoki wiadomo - pijajak smoki. smile Pozdro


          • Gość: Carmina Re: Oh... :)) orange IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:39
            Gość portalu: orange napisał(a):

            >
            > Coś „albo” strasznie rozmnożyło, Carminko! światło proszę, jeszcze
            > ktoś się
            > potknie! smile))


            Oranżku, już, błekitu dołoże, swiece o tej pozre jeszcze blade, im noc starsza,
            tym mocniej płoną, ale teraz - iluminacja swiatlem dnia uwiklanym w te okruchy
            nieba.
            Pozdro.
          • Gość: Carmina Szum skrzydel pod Kleinem - urodziny swietujemy!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:55
            Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
            Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
            kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
            wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
            o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
            jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
            tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
            blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
            ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
            panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
            Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
            pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
            duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
            roztrzaskany w kawalki!
            • Gość: Carmina @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 10:07
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
              > Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
              > kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
              > wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
              >
              > o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
              >
              > jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
              > tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
              > blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
              > ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
              > panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
              > Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
              > pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
              > duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
              > roztrzaskany w kawalki!


              No za wysoko mnie ten aniol uniosl, za wysoko, pod sam piwniczny strop !
              Dzisiejsze celebracje pod wczorajszym dniem wpisuje, LOL!
              Zjezdzam lepiej w dól!
            • Gość: Hiacynt Nieskalanie czyste niebo jest O`pla IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 14:34
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
              > Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
              > kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
              > wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
              > o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
              > jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
              > tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
              > blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
              > ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
              > panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
              > Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
              > pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
              > duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
              > roztrzaskany w kawalki!

              Carmino Bławatkowa!

              Niebo nieskalanie czyste jest - w kotlinie.
              Tylko w jesienny mrożny dzień, może przybrać ten kolor,
              jasnobłekitnie słoneczny - radosny.
              Tatry każde są we mnie, jesienne, krótkodniowe też oczywiście.
              Dziękuję za życzenia, jakże trafione.

              Twój Hiacynt Tatrzański


        • Gość: Hiacynt Re: Kto wspominał Liska? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 21:23
          Gość portalu: Lisek napisał(a):

          > Hiacynt Ostrożny napisał:
          >
          > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
          > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
          > > a dawno po okolicy nie krążył.
          > Kto mnie wołał? Czego chciał?
          >
          > Lisek


          Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
          Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
          zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
          Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.

          wspominam serdecznie

          Hiacynt Samotny
          • Gość: Mag Re: do Hiacynta Juz Nie Samotnego IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:37
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Lisek napisał(a):
            >
            > > Hiacynt Ostrożny napisał:
            > >
            > > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
            > > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
            > > > a dawno po okolicy nie krążył.
            > > Kto mnie wołał? Czego chciał?
            > >
            > > Lisek
            >
            >
            > Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
            > Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
            > zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
            > Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.
            >
            > wspominam serdecznie
            >
            > Hiacynt Samotny

            Dziekuje serdecznie. Juz siadam i slucham. Dni zrobily sie zabiegane. Na stole w
            kacie zostawilam dla Borsuka karteczke z przprosinami i butelke sherry - przekaz
            prosze, kiedy pojawi sie w niedziele wieczor.
            • Gość: Hiacynt do Mag o różnicy czasu i odległości IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 21:48
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Lisek napisał(a):
              > >
              > > > Hiacynt Ostrożny napisał:
              > > >
              > > > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
              > > > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
              > > > > a dawno po okolicy nie krążył.
              > > > Kto mnie wołał? Czego chciał?
              > > >
              > > > Lisek
              > >
              > >
              > > Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
              > > Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
              > > zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
              > > Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.
              > >
              > > wspominam serdecznie
              > >
              > > Hiacynt Samotny
              >
              > Dziekuje serdecznie. Juz siadam i slucham. Dni zrobily sie zabiegane. Na stole
              > w
              > kacie zostawilam dla Borsuka karteczke z przprosinami i butelke sherry - przeka
              > z
              > prosze, kiedy pojawi sie w niedziele wieczor.

              Mag!

              Borsuk lubi, jak się jego zauważa.
              On specjalnie na antałku się rozłożył.
              Stare chwyty, nie z Tobą te borsucze przewrotne numery.
              Hiacynty, to co innego oczywiście.
              U nas czarny wieczór, jesień w pełni.

              pozdrawia mieszkanki Houston

              Hiacynt Wieczorny




              • Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 09.11.01, 22:10
                Ach, te Borsuki. Moja mama przed takimi sztuczkami mnie ostrzegala, ale ja
                zawsze daje sie nabierac, zwlaszcza na lzy borsucze smile))
                Hiacyncie, przesylam Ci odrobine zlocistego popoludnia, aby Twe ciemne platki
                zalsnily cetkami zlota. Bardzo przystojnie z nimi wygladasz.
                • Gość: Hiacynt Re: do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:45
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Ach, te Borsuki. Moja mama przed takimi sztuczkami mnie ostrzegala, ale ja
                  > zawsze daje sie nabierac, zwlaszcza na lzy borsucze smile))
                  > Hiacyncie, przesylam Ci odrobine zlocistego popoludnia, aby Twe ciemne platki
                  > zalsnily cetkami zlota. Bardzo przystojnie z nimi wygladasz.

                  Mamy mają zawsze rację, szczególnie gdy rozmawiają z córeczkami.
                  Łzy borsucze dobrze odczytałaś, przynęta na lekkomyślne serduszka.
                  Sprawdzona metoda. Ja bym był bardzo ostrożny, ale to bardzo. Cicho sza.
                  Złociste popołudnie póżnym wieczorem, dziękuję, rano Tobie ja ofiaruję.
                  Chyba czas na różne nasz wątki, chyba czas.

                  pozdrawiam bardzo

                  Hiacynt Magicznie Ozłocony
        • Gość: Mag Re: Kto wołał? - do Liska IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:26
          Gość portalu: Lisek napisał(a):

          > Hiacynt Ostrożny napisał:
          >
          > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
          > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
          > > a dawno po okolicy nie krążył.
          >
          > Kto mnie wołał? Czego chciał?
          >
          > Lisek

          Lisku, w sama pore !!! Sprawdzmy, czy jakies trunki sie jeszcze tutaj ostaly. Nie
          wiem, co sie tutaj dzieje, ale w jednym kacie piwnicy zapach acetonu do mnie
          dolecial. Ach, to tylko damy swoje paznokietki w ksztacie migdalka sobie
          lakieruja.
              • Gość: Vi@tr´ _ Tragamin__ globalny__reżim. . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:08
                Gość portalu: max napisał(a):

                > dziwne i wielce zastanawiajace! czemu az taki feudalizm? co?;>


                Feudalizm, to pikuś....

                Tu już pełen GLOBALIZM.

                Tylko moje działana "terrorystyczne" mogą uwolnić porwanych.

                pzdr

                Vi@tr_________________________[*]
                P.S.
                Jak nie wiesz o czym piszę popatrz
                wyżej. Juz się Włamałem do siedziby,
                ale nie umiem jeszcze ich "wyjąć" sad
                  • Gość: Vi@tr´ _ Ocaleni :-))) ___> Abe IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 12:33
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Musisz ich wyjąć żywcem czy wszystko jedno?


                    Abe smile))

                    Uratowałem życie 20 skateboardzistom smile))

                    To pierwszy krok na dzrdze do ocalenia świata...

                    Teraz nabijam punkty mordowaniem niewinnych
                    i nierozgarnietych strażników... / taki układ sad/

                    Mam już:
                    -silikon__842
                    -waves____762
                    -energy___749
                    -data_____749

                    A Nokia przysyła mi SMS-y zaczynajace się od słów:

                    " Dla Najlepszych..."

                    Pomorduję sobie jeszcze trochę...
                    I poczekam, może mi kiedyś przyślą:

                    " Your'e winner... "

                    A w nagrodę dostanę pistolet na wodę


                    smile))

                    Vi@tr´_____________________[o]
                      • Gość: Vi@tr´ Re: _ Ocaleni - Abe. . rracje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 14:51
                        Gość portalu: Abe napisał(a):
                        > Przy takim wyniku, to dla mnie już "winner" jesteś.

                        Morduję z nienacka w magazynie.... /kostek/
                        Za strażnika walniętego pudłem kartonowym dają
                        + 5 pkt
                        za trafionego metalowym kontenerem
                        + 10
                        > Ja to raczej Simsy w koszulki przebierałam albo
                        > z jakims różowym stworem "hokusy-pokusy" czyniłam.
                        > Rozumiesz - brak ducha bojowego!

                        Rozumiem Abe, kobeta "ducha" gdzie indziej lokuje smile)

                        > Przyjemnego mordowania życzę (czy mógłbyś choć jednego w moim imieniu?).
                        > Hm...silikon, mówisz, zdobyć można?

                        Tak silikon smile))
                        Czy jesteś już zainteresowana ?
                        Gdybyś pytała mnie o zdanie, to liczy się
                        bardziej wyobraźnia i spontaniczność...

                        Świat muszę /chyba/ ocalić ?
                        No chyba, że sie wnerwie...

                        smile)


                        Vi@tr´_____________________[o]
                        • Gość: Abe Re: _ Ocaleni - Abe. . rrady IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 15:08
                          Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
                          > Tak silikon smile))
                          > Czy jesteś już zainteresowana ?
                          > Gdybyś pytała mnie o zdanie, to liczy się
                          > bardziej wyobraźnia i spontaniczność...

                          Bardzo mnie wzmocniłeś psychicznie.
                          Za ten silikon, to chyba na razie dziękuję.
                          Lecę ćwiczyć wyobraźnię (zupę grzybową dziś gotuję),
                          a szczególnie wytrwale zamierzam trenować spontaniczność (żeby potem
                          niespodzianek jakichś głupich nie było).
                          Czy może też być wdzięk i bezpretensjonalność (oczywiście za mniejszą ilość
                          punktów)?
                          >
                          > Świat muszę /chyba/ ocalić ?
                          > No chyba, że sie wnerwie...
                          >
                          > smile)
                          >
                          > Świat niewątpliwie powinieneś /chyba/ ocalić.
                          Doradzam używać głównie metalowych kontenerów.
                          Lepsza punktacja i szansa na szybsze ocalenie.

                          Ciekawa dalszych osiągnięć w dziedzinie
                          unieszkodliwiania strażników.
                          Abe.smile)



                          • Gość: Vi@tr´ _ Sukces_kryptologiczny_ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:52
                            Gość portalu: Abe napisał(a):
                            >
                            > Ciekawa dalszych osiągnięć w dziedzinie
                            > unieszkodliwiania strażników.
                            > Abe.smile)

                            Abe smile)

                            Z satysfakcją Cię zawiadamiam o błyskotliwym
                            sukcesie kryptologicznym jaki stał się moim
                            udziałem na polu walki smile)
                            Szyfr NOKIA GAME załamany !
                            Wszystkie dostępne informacje odczytane !

                            Jak możesz się dowiedzieć z raportu z misji /poniżej/
                            jestem juz koło Paryża...
                            Autobus z ocalonymi coraz lepiej działa...

                            Świat może być ufniejszy smile)) /co do swej przyszłości/


                            smile))

                            Vi@tr´__________________[kryptolog]
              • Gość: Vi@tr´ _Fan_Club___>Mag IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 12:40
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
                >
                > > Mag, jak tak dalej pójdzie,
                > > zostanę Twym wiernym czytelnikiem smile
                >
                > Ojej, i wlasny Fun Club tez bede miala ???


                Wybacz Mag,

                że nie mogę poświęcić Ci tyle uwagi na ile
                naprawdę zasługujesz...
                ale sprawy o globalnym zasiegu pochłaniają mą
                uwagę...
                Może gdy ocalę świat... /za jakieś 24 dni/
                poświęcę swój talent na rozkręcenie
                Fan Clubu smile)

                pzdr

                Vi@tr______________________________________[o]
                P.S.
                B. przepraszam Panie i panów za nienajwiększą
                towarzyskość... sad
                Cóż, siła wyższa.
      • Gość: Carmina Re: Piwnica pod Buranami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 00:52
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > No i wszyscy sobie poszli. Swiece wypalaja sie powoli, szklanki pozostawione w
        > nieladzie, kominek dogasa, Jim Morrison umilkl. Trzeba isc.


        Czy wiecie , jak moze sie czuc Carmina, która przez cały wieczór nie moze sie
        wedrzec do naszego Burano? Czy mozecie miec choc posmak tego uczucia
        straszliwego? skazanie na bezdroza ciemne i mokre, i zimne, o! Chyba pozwe tepse
        do sadu sad((( !!!!!!!!
        Mag dzielnie pelnila obowiazki, tylu gosci fantastycznych, a ja tu zajrzec nawet
        nie mogłam. Urzas' Jak sie jutro nie zjawie, policje wołajcie, to skandal!
        Oki, ććććć, pora pózna, echo o powale sie tłucze, swiece dopalaja...no tak, juz
        po. Po północy. Dobrano moje Burano. smile
        • Gość: max piwniczanka w akcji :] IP: *.net.bialystok.pl 10.11.01, 01:01
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: Mag napisał(a):
          >
          > > No i wszyscy sobie poszli. Swiece wypalaja sie powoli, szklanki pozostawio
          > ne w
          > > nieladzie, kominek dogasa, Jim Morrison umilkl. Trzeba isc.
          >
          >
          > Czy wiecie , jak moze sie czuc Carmina, która przez cały wieczór nie moze sie
          > wedrzec do naszego Burano? Czy mozecie miec choc posmak tego uczucia
          > straszliwego? skazanie na bezdroza ciemne i mokre, i zimne, o! Chyba pozwe teps
          > e
          > do sadu sad((( !!!!!!!!
          > Mag dzielnie pelnila obowiazki, tylu gosci fantastycznych, a ja tu zajrzec nawe
          > t
          > nie mogłam. Urzas' Jak sie jutro nie zjawie, policje wołajcie, to skandal!
          > Oki, ććććć, pora pózna, echo o powale sie tłucze, swiece dopalaja...no tak, juz
          >
          > po. Po północy. Dobrano moje Burano. smile

          pracohola! tak tak!smile
            • Gość: Tumisia Dzień dobry Carmino IP: 10.129.131.* 10.11.01, 09:50
              Ja też już sprzatam i wietrzę mieszkanie,a Ty juz tutaj.Pomogę Ci,a przy okazji
              może znajdę znowu zgubiony list od Hiacynta.Zdaje mi się,że pisał o moich
              postach,że mają za dużo treści w zbyt małej ilości słów. Mam z tym problem,bo
              okazuje sie,że w pisaniu jestem zwięzła , a w mówieniu nie.Pozdrawiam porannie
              rozpisana .
              • Gość: Carmina Tumisiu, hej! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:58
                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                > Ja też już sprzatam i wietrzę mieszkanie,a Ty juz tutaj.Pomogę Ci,a przy okazji
                >
                > może znajdę znowu zgubiony list od Hiacynta.Zdaje mi się,że pisał o moich
                > postach,że mają za dużo treści w zbyt małej ilości słów. Mam z tym problem,bo
                >
                > okazuje sie,że w pisaniu jestem zwięzła , a w mówieniu nie.Pozdrawiam porannie
                > rozpisana .

                Bardzo sie ciesze Twoim widokiem. Ja mam tez problem z rownowagi zachowaniem
                nieraz, pomiedzy forma a trescia, w rozne strony sie pzrewaza. Procz tego jestem
                zupelnie roztargniona, Haicyntwoe zyczenia urodzinowe wpisalam tak wysoko, musze
                pzreniesc tu blizej, LOL. Pozdro serdeczne.