gargamel.z.rm
22.06.05, 10:35
Pół roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata, 25 tys. zł nawiązki,
przeprosin i podania wyroku do publicznej wiadomości zażądał wczoraj w sądzie
od Lecha Kaczyńskiego Mieczysław Wachowski. Wyrok zapadnie w najbliższy
piątek.Jeszcze w południe wydawało się, że na zakończenie procesu trzeba
będzie poczekać długie miesiące. Sędzia Beata Adamczyk-Łabuda przerwała
sprawę i zaczęła prowadzić ją od nowa Tymczasem okazało się, że sąd uporał
się z obowiązkami w ciągu jednego popołudnia i przed godziną 18 zamknął
przewód sądowy, a strony wygłosiły mowy końcowe. Sprawa stanęła na wokandzie
sądu z powodu Mieczysława Wachowskiego, byłego sekretarza stanu w kancelarii
Lecha Wałęsy. Poczuł się on urażony wypowiedzią Kaczyńskiego z lipca 2001 r.
w Radiu Zet. Ówczesny minister sprawiedliwości nazwał
Wachowskiego „wielokrotnym przestępcą”. Ponieważ Kaczyński nie chciał
przeprosić, Wachowski wytoczył mu proces karny.Jeśli Lech Kaczyński zostanie
skazany, będzie musiał zrezygnować z fotela prezydenta stolicy. Warunek to
uprawomocnienie się wyroku do października przyszłego roku. Jeśli jednak uda
mu się wygrać jesienne wybory prezydenckie, a wyrok do tego czasu się nie
uprawomocni, jego sprawa zostanie zawieszona. Sąd będzie mógł do niej wrócić
dopiero po zakończeniu kadencji, czyli za pięć lat.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=65495
A czy czlowiek z wyrokiem bedzie mogl kandydowac na prezydenta RP ? Bylby to
skandal na cala UE !