jurek1113
08.07.05, 07:53
Jakie jutro? raczej marne. Ale pojutrze? Kto wie, jesli wladze w
ugrupowaniach lewicowych obejma nowi ludzie, trzydziestolatkowie, to moze po
kolejnej kompromitacji rzadow prawicowych- lewica znow bedzie miala szanse.Za
cztery lata.O ile rzecz jasna nie nastapi jakas zmiana ustroju, ktora
uniemozliwi stosowanie demokratycznych mechanizmow. Mam na mysli cos w
rodzaju zamachu majowego w 1926 roku, po ktorym sanacja zagwarantowala sobie
sprawowanie wladzy metodami autorytarnymi. Czy w Polsce AD 2005 jest to
mozliwe? Nie wiem....