Dodaj do ulubionych

Minister broni korporacji

21.07.05, 07:41
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • camorra PSEUDOminister o wyłupiastych oczach!!! 21.07.05, 08:16
      TO jest najgorszy minister jak się mógł zdarzyć. Mam nadzieje że jaies biuro
      prasowe pajacu czyta to co pisze i Ci to powiedzą.
      Skończyłem studia i nie jestem partaczem. 3 razy próbowałem sił na egzaminie na
      aplikacje i przez takich tatusiów jak ty ministerku nie mogę robić czegoś do
      czego byłem kształcony przez 5 lat wcale nie łatwych egzaminów. Nie mam w
      rodzinie prawnika ale protestuje i pozwe cie fraglesie co nazywasz sie
      ministerm jak będziesz wypowiadał sie o moim rzekomym partactwie.

      Mam nadzieje ze wojna z kororacjami będzie kiedyś zwycięska. Chciałbym zobaczyć
      wtedy Twoją miną, albo i ile spadł stan konta twój i twoich mafijnych kolegów.

      i nie życze ci ministerialny fraglesie żebyś sie musiał tak jak dziesiątki
      moich kolegów rejestrować w urzedzie pracy i do rubryki wykształcenie
      podawać "prawnik" - co włąściwie nie wiele oznacza.

      Zyczę niestrawności i biegunki po porannej kace w ministerstwie
      • thommas Ty KULWASIE!!! 21.07.05, 16:32
        Przestań farbować włosy na łysinie, pajacu!
    • asienka32 To prawda 21.07.05, 08:19
      Ministerstwo powinno sie nazywac Ministerstwem Prawnikow a nie Ministerstwem
      Sprawiedliwosci.
      Pamietam, jak przy okazji ktoregos z przedluzajacych sie glosnych procesow z
      winy adwokatow nie stawiajacych sie na rozprawach, w wywiadzie w Olejnik
      przycisniety do muru przyznal, ze trzeba bedzie owym prawnikom ... troszke
      paluszkiem pogrozic.
    • maruda.r Re: Minister broni korporacji 21.07.05, 08:23

      - Sejm chce dopuścić do świadczenia usług prawnych niedouczonych partaczy -
      powtarzał wielokrotnie minister Kalwas.

      ********************************

      Monopol na dopuszczanie niedouczonych partaczy mogą mieć tylko korporacje. I to
      jest jedyne przesłanie Kalwasa.

      • t324911 Re: Minister broni korporacji 21.07.05, 08:56
        Ostatnie podrygi Kalwasa . Juz ministrem nie zostaniesz partaczu a i z praca
        moze bedziesz mial facet problemy bo tych "niedouczonych" do zawodu dopuszcza .
        Swoja droga to chyba przyjemnosc byc niedouczonym bo jak sie popatrzy na
        douczonych to sie zbiera na wymioty .
    • paul_78 Re: Minister broni korporacji 21.07.05, 08:42
      Brawo, panie ministrze. Frustraci - wypad na budowę do Reichu.
      • bat14 [...] 21.07.05, 10:23
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • ksiundz Celny cios PiS w PRL-bis - aż się zagotowało :)))) 21.07.05, 08:57
      • t324911 Re: Celny cios PiS w PRL-bis - aż się zagotowało 21.07.05, 09:03
        Jeszcze sie zagotuje . To cale PRL-bis liczylo na swoich "douczonych" obroncow
        a dostana z urzedu tych ktorych latami niedopuszczali do zawodu . Oj beda
        siedziec i to dlugo .
        • ksiundz Zemsta jest przywilejem Bogów i ludzi upokorzonych 21.07.05, 09:06
          :))))

          > a dostana z urzedu tych ktorych latami niedopuszczali do zawodu . Oj beda
          > siedziec i to dlugo .
          • t324911 Re: Zemsta jest przywilejem Bogów i ludzi upokorz 21.07.05, 09:09
            Nie ma sie co smiac to powazna sprawa .......... dla nich . :)))))
            • ksiundz Ale za to działkowców zachowali ! będą podtruwać 21.07.05, 10:45
              pomidory i karmić nimi większość studentów prawa i administracji :)))

              • ksiundz No i habilitacje :(((( tego Kaczorom nie darujemy 21.07.05, 10:48
                i za 4 lata zagłosujemy na Kaczki :)))
                • bart_lex Brawo Kalwas, brawo Piesiewicz! 21.07.05, 12:33
                  Tak trzymać!
                  I to by było na tyle, bo dziś nie mam czasu na dluższą wypowieź.
                  • ksiundz Re: Brawo Kalwas, brawo Piesiewicz! 21.07.05, 13:46
                    > Tak trzymać!

                    brzytwy :)))))))))
    • wc.na.prezia tow. min. Ku..s broni swoich dochodow. 21.07.05, 14:26
      Bo tow. ministrem sie bywa, ale juz niedlugo trzeba bedzie wrocic do pracy.
      A tow. ministrowi szkoda byloby ryzykowac czescia dochodow po to by udostepnic
      innym rynek pracy.
      Zwykla swinia i tyle.
    • jakarta Minister broni korporacji 21.07.05, 14:51
      I takie "coś" jak Kalwas jest nie tylko prawnikiem ale nawet ministrem!
      Skandal! Polikwidujecie jeszcze wszystkie szkoły i uczelnie zawodowe, bo panuje
      bezrobocie we wszystkich zawodach, po kiego... potrzebni nam nowi fryzjerzy,
      murarze, mechanicy, ekonomiści czy inżynierowie? Ceny usług spadną i
      dotychczasowi będa mniej zarabiać!
      I to się dzieje w środku Europy w tzw. "demokratycznej Polsce"!
      PRL przewyższała ten obecny kraik moralnie o całą epokę.
      A teraz drodzy obywatele won do śmietników, szukajcie resztek, jaaazda....!
    • t-800 Minister broni korporacji 21.07.05, 15:01
      Niech minister spada na drzewo, że tak powiem. ;-)
    • rwd5bis Panie Kalwas puknij się pan w głowę!!! 21.07.05, 16:06
      Panie Kalwas!

      Czy nie masz Pan wstydu wyliczajac tzw." 7 grzechów" ustawy regulujacej min.
      sposob naboru na aplikacje prawnicze!!!??? Rozumiem, ze Wy wszyscy notariusze,
      adwokaci i radcy prawni trzesiecie portkami na mysl o konkurencji ze strony
      mlodych i dobrze wyksztalconych abslowentow prawa i chcecie za wszelką cenę
      promowac swoich synalkow, którzy przez cale studia i tak nic sie nie ucza, bo
      wiedza, ze kiedy przyjdzie ich czas to tatuś im zalatwi bezproblemowy "wjazd"
      na aplikacje. Pańskie wypowiedzi przypominają mi referaty dr Mengele, ktory tez
      potrafil wymienic 7 powodow dla ktorych wycinanie dzieciom watroby i nerek bez
      znieczulenia jest korzystne dla rozwoju nauki. Ciekaw jestem czy Pan wierzy w
      to co Pan mowi tak jak wierzył w swoja historyczna misje dr Menegele...

      Ja tez jestem mlodym prawnikiem i 3 razy probowalem dostać sie na aplikacje
      adwokacką. Niestety sie nie udało, choc w tym samym czasie zdawaly ze mna
      osoby, ktore nawet nie stawily sie na egzamin a znalazly sie na liscie osob
      przyjetych!!! Tak sie dziwnie skladalo, ze ich rodzicami byli tez adwokaci...
      Obecnie pracuje jako prawnik w organizacji miedzynarodowej gdzie nie ma
      takich "ukladow" jak w Polsce i z niesmakiem patrze jak takie szuje jak Pan
      trzesa portkami na mysl o uczciwosci i normalnosci.
      • paul_78 Re: Panie Kalwas puknij się pan w głowę!!! 21.07.05, 16:14
        rwd5bis napisał:

        > Rozumiem, ze Wy wszyscy notariusze,
        > adwokaci i radcy prawni trzesiecie portkami na mysl o konkurencji ze strony
        > mlodych i dobrze wyksztalconych abslowentow prawa

        Nie podniecaj się tak. Wydziały prawa co roku wypuszczają stado młodych
        niedouków, bez znajomości języków obcych. Mało tego, oprócz sensownych
        uniwersytetów "absolwentów prawa" wypuszczają też jakieś Łazarskie, Uniwersytety
        Kard. Wyszyńskiego itp. szkółki. Absolwent prawa po studiach nie nadaje się do
        niczego, a już na pewno nie do świadczenia pomocy prawnej. Niewielka część tej
        rzeszy "młodych, zdolnych, świetnie wykształconych" nadaje się do tego, żeby
        dalej ich uczyć w zawodzie - i ci nie mają problemu z dostaniem się na
        aplikacje. Poroniony pomysł pisuarów doprowadziłby tylko do tego, że ta rzesza
        frustratów mogłaby dostać się na aplikację - i w sumie dobrze, bo będą płacić za
        szkolenia, a po połowie aplikacji - egzamin i won, nie ma przebacz. Zostaną i
        tak najlepsi. Zastanówcie się, frustraci - stracicie 2 latka zanim dowiecie się,
        że się nie nadajecie do zawodu.
        • thommas Re: Panie Kalwas puknij się pan w głowę!!! 21.07.05, 16:25
          Stary, prawo na uniwerku kard. Wyszyńskiego jest teraz chyba nawet lepsze od
          UW. Popatrz na kadrę profesorską i zastanów się nad faktem, że przenoszą się
          tam najlepsi studenci z UW.
    • thommas Kulwas - kończ waść wstydu oszczędź 21.07.05, 16:21
      Niedobrze mi na jego widok. Jeśli liczy na to, że w ministerstwie też mu salę
      nazwą jego imieniem, to się przeliczy...
    • titus_flavius otwarcie korporacji w Rosji 21.07.05, 18:39
      Chaire,
      poniżej przedruk z GW sprzed tygodnia. Nie myslcie, że w Polsce będzie lepiej.
      Będzie gorzej - bo nasze młode wilki są bezwzględniejsze i chciwsze niz
      poczciwi Rosjani.
      T.



      Rosjanie nie ufają adwokatom


      Tomasz Bielecki, Moskwa 13-07-2005, ostatnia aktualizacja 13-07-2005 18:51

      Ponad połowa Rosjan nie chce korzystać z usług adwokata. Zamiast
      wynajmować "stronniczych łapówkarzy", Rosjanie wolą bronić się sami

      Z najnowszego sondażu ośrodka Obszczestwiennoje Mnienie wynika, że jedna
      trzecia Rosjan uważa adwokatów za niekompetentnych łapówkarzy, których w każdym
      momencie może wyprowadzić w pole bądź przekupić druga strona sądowego sporu lub
      nawet prokuratura.

      Nawet jednak ci Rosjanie, którzy uznają adwokatów za dobrze wykształconych, nie
      nabierają do nich automatycznie zaufania. "Świetny fachowiec, ale bierze", "Dwa
      fakultety, ale bez zasad", "Kompetentny, ale strachliwy" - to pełne paradoksów
      odpowiedzi, których badani udzielali ankieterom.

      W rezultacie ponad połowa Rosjan idzie do sądu, nie wynajmując prawnika. -
      Rosjanie ufają tylko samym sobie. Są regiony, w których niemal w ogóle nie
      istnieją adwokaci zajmujący się sprawami cywilnymi - wyjaśnia Siergiej Bieliak
      z moskiewskiej rady adwokackiej.

      Nierzadko także w sądach karnych, gdzie pomoc prawnika jest obowiązkowa,
      Rosjanie korzystają tylko z adwokata przydzielanego z urzędu. - Nawet jeśli
      podsądni mają pieniądze, to często nikogo nie wynajmują, bo nie wierzą w
      sensowność obrony przed sądem - tłumaczą rosyjscy obrońcy praw obywatelskich.

      Ich zdaniem bezsilność obywateli wobec państwa i jego sądów, w których
      niezawisłość mało kto tu wierzy, uniemożliwia budowę prawdziwej demokracji. -
      Wciąż żywe jest przekonanie, że lepsze od świetnego adwokata są dobre układy i
      dojścia do prokuratora. To taką drogą Rosjanie chcą nadal rozwiązywać swoje
      prawne problemy - twierdzi Bieliak.

      Rosyjska niechęć do adwokatów to m.in. dziedzictwo czasów Związku Radzieckiego,
      kiedy bezstronność prawników była rzeczywiście wyjątkowo rzadką cechą. - W
      oczach wielu obywateli adwokat wciąż uchodzi za człowieka, którym wysługuje się
      aparat władzy. Dlatego go unikają - tłumaczył niedawno rosyjskim mediom Lew
      Ponomariew z organizacji O Prawa Człowieka.

      Fatalną opinię dopełniają wspomnienia z lat 90., kiedy do nowo tworzonych
      kancelarii adwokackich masowo trafiali dawni milicjanci, wyrzuceni z pracy
      prokuratorzy i aparatczycy. - Choć zwykle mieli wykształcenie prawnicze, to nie
      nadawali się do tej pracy. Sęk w tym, że oni do dziś pracują w zawodzie. I
      wciąż nie walczą w imieniu klienta na sali sądowej, tylko rozglądają się, ile i
      od kogo zainkasować - mówią działacze organizacji obywatelskich.

    • ivrp ten kanfas broni koryta kolesi 21.07.05, 20:47
      Tak jak inni jego poprzednicy, też z prawicy. Po prostu banda cwaniaków
      czerpiąca kosztem obywateli korzyści ze swojego monopolu.
    • jacek3142 CO DOPIERO TERAZ WIDAĆ JAKI Z NIEGO MINISTER? 24.07.05, 08:38
      Poseł Andrzej Fedorowicz z LPR nie odpowie przed sądem za zniszczenie prac w
      białostockiej galerii sztuki nowoczesnej „Arsenał”. Taką decyzję podjął
      prokurator generalny, minister Andrzej Kalwas, który odmówił skierowania do
      Sejmu wniosku o uchylenie posłowi immunitetu. We wrześniu ub. roku
      Fedorowiczowi nie spodobały się prace wchodzące w skład białostockiej
      ekspozycji. Jego zdaniem, ośmieszały idee narodowe. Na niektórych poprzekreślał
      tylko napisy, inne zniszczył w całości. Taki los spotkał instalację studenta z
      poznańskiej ASP. Przedstawiała ona ogrodzoną siatką pustą budę dla psa, na
      której widniała tabliczka z napisem: „Censorus wszechpolus, bestia, nie
      głaskać”. W budzie znajdował się gruby łańcuch z kagańcem. Było to odniesienie
      do zapędów Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin. Fedorowicza
      oburzyło określenie „wszechpolus”, które – w jego opinii – ubliża idei
      wszechpolskości. Prokuratura Rejonowa wyceniła straty na ok. 8 tys. zł i
      sporządziła wniosek o uchylenie Fedorowiczowi immunitetu. Minister Kalwas,
      poproszony przez białostocką prokuraturę odmówił jednak przesłania go do
      marszałka Sejmu, tłumacząc swą decyzję niską szkodliwością społeczną czynu.
      Przeciętny Kowalski miałby jak w banku akt oskarżenia z art. 288 kk, za co
      grozi więzienie od 3 miesięcy do 5 lat. Próg odpowiedzialności karnej to
      zniszczenia na kwotę 250 zł. Poseł Fedorowicz przekroczył tę granicę 32-
      krotnie, a mimo to przestępcą nie jest.
      Gdy w grę wchodzą występki polityków lewicy, prokuratura zwykle z urzędu
      wszczyna postępowanie, a Kalwas przychylnym okiem patrzy na uchylanie im
      immunitetów. W przypadku posłów LPR, działania ministra sprawiedliwości budzą
      co najmniej zaskoczenie. Charakterystycznym tego przykładem jest - krakowsko-
      kaliski bałagan w sprawie Hatki, Giertycha i Kotlinowskiego. W celu opóźnienia
      tego śledztwa połączono postępowanie kaliskie, gdzie akt oskarżenia był prawie
      gotowy, z krakowskim, które od roku leżało w powijakach. Nie bez znaczenia jest
      tu fakt, że kancelaria Kalwasa w przeszłości obsługiwała firmę J&S (ta od
      sprawy Orlenu). To tłumaczyłoby „nagłą” opieszałość ministra. Dlaczego jednak
      przestraszył się ukarania Fedorowicza? Poprzednik Kalwasa nie bał się wnieść
      wniosku o uchylenie immunitetu Witoldowi Tomczakowi, który w warszawskiej
      Zachęcie zdemolował instalację-rzeźbę, bo nie spodobał mu się kamień położony
      na sutannie Jana Pawła II. Ówczesny minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk,
      za nic mając i LPR, i Parlament Europejski, uchylił immunitet Tomczaka.
      Minister Kalwas boi się natomiast szeregowego posła. Dlaczego?
      ano dlatego, że chce mieć układy w przyszłym rządzie.

      • chilly Re: CO DOPIERO TERAZ WIDAĆ JAKI Z NIEGO MINISTER? 24.07.05, 10:13
        Powiało optymizmem. Przed chwilą w radiowej "Trójce" usłyszaem, że minister
        Kalwas zagroził (sic!) podaniem się do dymisji, jeśli wejdzie w życie ustawa o
        nowych zasadach naboru na aplikacje prawnicze. Panie ministrze! Trochę pokory,
        bo ociera się Pan o śmieszność! Sam pierwszy zapalę świeczkę w podziękowaniu za
        Pana odejście (niestety, Panu podobnych zostanie jeszcze wielu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka