Dodaj do ulubionych

Katastrofa na Stadionie

26.07.05, 11:40
Maszynista pociągu, który za trzy minuty miał skończyć pracę, najechał na tył
ekspresu do Trójmiasta.Paraliż na torach, 38 osób rannych oraz zniszczone
trzy wagony i lokomotywa. To efekt zderzenia dwóch pociągów, do którego
doszło na Dworcu Stadion.Pociąg relacji Zakopane – Gdynia stał w poniedziałek
przed godz. 6 na stacji Stadion. Maszynista czekał, aż semafor podniesie się
i będzie mógł jechać w kierunku Dworca Wschodniego. W wagonach Tanich Linii
Kolejowych wszystkie miejsca były zajęte.Nagle rozległ się pisk hamulców,
zaraz potem ogromny huk. Maszynista pociągu, który jechał ze Skierniewic do
Pilawy, pomimo czerwonego światła na semaforze wjechał na stację i najechał
na tył nocnego pociągu do Trójmiasta.
Wagony na złom
– Poczułem mocne szarpnięcie, poleciały na mnie odłamki szkieł. Nie
wiedziałem, co się dzieje. Dotąd sądziłem, że podróże pociągiem są
bezpieczne – opowiada nam zdenerwowany Henryk Wawrzyn, pasażer rozbitego
wagonu.

Trzy www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=67522minuty do końca
Dlaczego doszło do wypadku? – Ze wstępnych ustaleń wynika, że maszynista
pociągu podmiejskiego przez zmęczenie lub nieuwagę nie zdążył w porę
wyhamować – mówi nadkom. Mariusz Sokołowski, rzecznik komendy stołecznej.
47-letni Andrzej S., który spowodował wypadek, prowadzi pociągi od dwudziestu
lat. Nie miał na koncie żadnych wypadków. Wczoraj za trzy minuty miał
skończyć swoją dwunastogodzinną służbę. – To, że zostało mu trzy minuty do
końca pracy, nie zwalnia go z obowiązku uważania i przestrzegania przepisów –
wyjaśnia dyrektor Biura Eksploatacyjno-Technicznego Spółki Koleje Mazowieckie
Piotr Wakuła. – Z naszych ustaleń wynika, że urządzenia bezpieczeństwa ruchu
działały prawidłowo.


12-to godzinna sluzba ! To chyba stanowczo za dlugo! Dlaczego tu nie
obowiazuja normy jak dla kierowcow ?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka