Dodaj do ulubionych

DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004

11.08.05, 19:50
"Deklaracje podatkowe Cimoszewicza sprawdzał w 2004 r. stosowny urząd
skarbowy. Nie dopatrzył się w kwestii obrotu akcjami Orlenu żadnych
nieprawidłowości."

No tak panie Wlodzimierzu,ale czy Urzad Skarbowy sprawdzajac deklaracje
podatkowa w 2004 wiedzial o tym,ze to nie sa twoje akcje,a rzekomo twojej
corki i jej meza "biznesmena" ???????????
Czy moze ukryles przed urzedem skarbowym w 2004 te "umowe o powiernictwo" ??
Obserwuj wątek
    • rpq Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 19:53
      Maksiu no nie kompromituj się, ja rozumiem 1,2 dnia, ale tydzień już trąbią, że
      akcje w 2001 roku nie podlegały pitowi. No wysil się trochę.
      • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:02
        rpq napisał:

        > Maksiu no nie kompromituj się, ja rozumiem 1,2 dnia, ale tydzień już trąbią,
        >że akcje w 2001 roku nie podlegały pitowi. No wysil się trochę.

        Widze,ze tak jak wiekszosc Ciemnogrodzian nie kumasz o co idzie.
        Zyski z akcji zawsze byly opodatkowane w USA i gdyby CW kupil akcje dla swojej
        corki w USA,to ona musialaby zaplacic od zyskow podatek.
        Sprawa jest bardziej skomplikowana niz prosty rozum jest w stanie to pojac.
        Cimoszewiczowie walneli w rogi dwa urzedy skarbowe:polski i amerykanski,z tym
        ze Amerykanie sie jeszcze do poopy pani Cimoszewicz jeszcze nie dobrali.
        • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:04
          a w jaki sposob oszukali polski US?
          • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:10
            michal00 napisał:

            > a w jaki sposob oszukali polski US?

            Jesli w momencie zakladania konta maklerskiego W.C. nie przedstawil pisemnej
            umowy powierniczej,tzn ze te pieniadze byly tylko i wylacznie jego.
            Teraz mataczy,ze dostal je od corki.Wiec jesli dostal od corki to powinien
            zaplacic podatek od darowizny z USA.
            Kazdy obywatel,ktory nawet swoje wieksze pieniadze przywozi z zagranicy placi
            od nich podatek.
            • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:13
              Aby pieniadze byly darowizna musza stanowic wlasnosc obdarowanego. Cimoch
              zwrocil forse corce, wiec nie mozemy mowic o darowiznie.
              • kataryna.kataryna Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:17
                michal00 napisał:

                > Aby pieniadze byly darowizna musza stanowic wlasnosc obdarowanego. Cimoch
                > zwrocil forse corce, wiec nie mozemy mowic o darowiznie.


                W takim razie są pożyczką.
                • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:22
                  Niekoniecznie. Pieniadze bedace pozyczka tez przechodza na wlasnosc
                  pozyczkobiorcy, ktory moze nimi w czasie trwania umowy swobodnie dysponowac. Ze
                  zgodnych oswiadczen ojca i corki wynika, ze WC dzialal na zlecenie corki - nie
                  byl zatem wlascicielem.
                  • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:29
                    michal00 napisał:

                    > Niekoniecznie. Pieniadze bedace pozyczka tez przechodza na wlasnosc
                    > pozyczkobiorcy, ktory moze nimi w czasie trwania umowy swobodnie dysponowac.
                    Ze zgodnych oswiadczen ojca i corki wynika, ze WC dzialal na zlecenie corki -
                    >nie byl zatem wlascicielem.

                    Transferow pieniedzy powyzej 10,000 doll. nie mozesz dokonywac kiedy chcesz i
                    jak chcesz za granice i musi to byc darowizna lub pozyczka i od jednego i
                    drugiego placisz podatek.
                    • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:46
                      Nie wiem jak jest w USA, ale wedlug prawa polskiego nie kazdy transfer tego
                      rodzaju musi byc darowizna albo pozyczka. Mamy np. tzw. depozyt nieprawidlowy,
                      ktory jest czyms posrednim pomiedzy pozyczka a przechowaniem. Poczytaj sobie
                      ekspertyze prof. Ziemianina. Jezeli chodzi o wysokosc sumy, to jestem ciekaw
                      jak to sie ma np. do prawa dewizowego, ale to nie ma zwiazku z wlasciwoscia
                      stosunku prawnego nawiazanego miedzy ojcem i corka.
                      • maksimum ZALOZMY ZE JESTES KSIEGOWYM 11.08.05, 20:57
                        michal00 napisał:

                        > Nie wiem jak jest w USA, ale wedlug prawa polskiego nie kazdy transfer tego
                        > rodzaju musi byc darowizna albo pozyczka. Mamy np. tzw. depozyt
                        nieprawidlowy,
                        > ktory jest czyms posrednim pomiedzy pozyczka a przechowaniem. Poczytaj sobie
                        > ekspertyze prof. Ziemianina. Jezeli chodzi o wysokosc sumy, to jestem ciekaw
                        > jak to sie ma np. do prawa dewizowego, ale to nie ma zwiazku z wlasciwoscia
                        > stosunku prawnego nawiazanego miedzy ojcem i corka.

                        Zalozmy,ze jestes ksiegowym w swoim wlasnym domu i dostajesz od corki z
                        zagranicy 100 tys doll.
                        Co robisz?
                        W swoim zeznaniu podatkowym za 2000r. piszesz,ze za otrzymane od corki 100tys
                        doll kupuje dla niej,na jej polecenie akcje Orlenu.
                        Czy WC zrobil to w swoim zeznaniu podatkowym za 2000r??
                        Oczywiscie ze NIE.
                        Potraktowal pieniadze jako swoje i na swoje nazwisko otworzyl konto maklerskie.

                        Fakty sie licza michal00 a nie horseshit wymyslany na poczekaniu przez oszusta.




              • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:22
                michal00 napisał:

                > Aby pieniadze byly darowizna musza stanowic wlasnosc obdarowanego.

                Po pierwsze,nie ma zadnych dowodow na to,ze to nie byla darowizna.

                > Cimoch zwrocil forse corce, wiec nie mozemy mowic o darowiznie.

                Suma byla calkiem inna,wiec nie mozemy mowic o ZWROCIE!!
                • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:27
                  > Po pierwsze,nie ma zadnych dowodow na to,ze to nie byla darowizna.

                  To wynika z okolicznosci. Pieniadze zostaly zwrocone po potraceniu kosztow
                  wlasnych.

                  Cimoch zwrocil forse corce, wiec nie mozemy mowic o darowiznie.
                  >
                  > Suma byla calkiem inna,wiec nie mozemy mowic o ZWROCIE!!

                  Alez mozemy. Oczywiscie pod warunkiem, ze C. nie zelgal w tej sprawie. Jestem
                  bardzo ciekaw kiedy oddal forse. Nigdzie nie moge znalezc takiej informacji.
        • rpq Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:05
          Sprawdzili i uznali że jest ok a ty twierdzisz że jeszcze sie nie dobrali,
          maksiu o czym bredzisz?
          • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:07
            Sprawdzono PIT pod wzgledem formalnym. Nie bylo kontroli merytorycznej.
          • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:12
            rpq napisał:

            > Sprawdzili i uznali że jest ok a ty twierdzisz że jeszcze sie nie dobrali,
            > maksiu o czym bredzisz?

            W Polsce sprawdzili i uznali ze bylo OK na podstawie stanu w 2004 roku,a wtedy
            NIKT nie wiedzial o zadnej "umowie powierniczej".Czyli traktowali te pieniadze
            jako TYLKO I WYLACZNIE JEGO WLASNOSC.
        • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:06
          Aha i jeszcze jedno. Czy zyski z polskiej gieldy osiagniete przez obywatela
          polskiego mieszkajacego w USA posiadajacego "zielona karte" sa rowniez
          opodatkowane w USA?
          • maksimum Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:19
            michal00 napisał:

            > Aha i jeszcze jedno. Czy zyski z polskiej gieldy osiagniete przez obywatela
            > polskiego mieszkajacego w USA posiadajacego "zielona karte" sa rowniez
            > opodatkowane w USA?

            Oczywiscie ,ze tak.
            Wszystkie dochody osoby zamieszkalej w USA,tak z USA jak i z zagranicy sa
            opodatkowane w USA.
            Zajrzyj do IRS:
            www.irs.gov/individuals/index.html
            • michal00 Re: DEKLARACJE PODATKOWE W.C. SPRAWDZAL US W 2004 11.08.05, 20:23
              Dzieki za wyjasnienie.
              • maksimum A TU JEST NA TEMAT GIFT TAX IN THE USA 11.08.05, 20:32
                Post ten zamiescilem na blogu Kataryny,bo pytala o to i przez pewnien czas
                bylem zabanowany.
                Jesli masz do czynienia z transferem pieniedzy,to nie mozesz sie tlumaczyc,ze
                ty je pozniej oddasz,bo to jest zwykla pozyczka.

                maksimum
                2005/08/09 21:41:15
                GIFT TAX IN THE USA.
                Gift Tax

                The gift tax applies to the transfer by gift of any property. You make a gift
                if you give property (including money), or the use of or income from property,
                without expecting to receive something of at least equal value in return. If
                you sell something at less than its full value or if you make an interest-free
                or reduced interest loan, you may be making a gift.

                The general rule is that any gift is a taxable gift. However, there are many
                exceptions to this rule. Generally, the following gifts are not taxable gifts.

                Gifts that are not more than the annual exclusion for the calendar year.
                Tuition or medical expenses you pay for someone (the educational and medical
                exclusions).
                Gifts to your spouse.
                Gifts to a political organization for its use.
                Gifts to qualified charities (a deduction is available for these amounts).
                Annual Exclusion

                A separate annual exclusion applies to each person to whom you make a gift. For
                2002, 2003, 2004 and 2005, the annual exclusion is $11,000. Therefore, you
                generally can give up to $11,000 each to any number of people in 2002, 2003,
                2004 and 2005 and none of the gifts will be taxable.

                If you are married, both you and your spouse can separately give up to $11,000
                to the same person in 2002, 2003, 2004 or 2005 without making a taxable gift.
                If one of you gives more than $11,000 to a person in any one of these years,
                refer to gift splitting in Publication 950, Introduction to Estate and Gift
                Taxes.

                Gifts to individuals are not deductible on the donor's income tax returns.

                To jest wziete z tego textu:

                www.irs.gov/businesses/small/article/0,,id=98968,00.html

                • maksimum JAK TO W.C. "ODDAL" DWA RAZY WIECEJ NIZ WZIAL 11.08.05, 20:41
                  michal00 napisał:

                  > > Po pierwsze,nie ma zadnych dowodow na to,ze to nie byla darowizna.
                  >
                  > To wynika z okolicznosci. Pieniadze zostaly zwrocone po potraceniu kosztow
                  > wlasnych.

                  Na kazdy rok masz oddzielne zeznania podatkowe i jak o trzymujesz pieniadze od
                  kogos,TO MUSISZ NAPISAC CO TO JEST, a WC tego nie zrobil.
                  Rok pozniej jak zwracasz 2X tyle,to tez musisz napisac co to jest,a WC tego nie
                  zrobil.
                  Nawet jak w tym samym roku otrzymasz i oddasz pieniadze,to tez musisz napisac
                  co to bylo,bo jest wplyw do banku a nastepnie wyplata z banku i nie jest to 100
                  zloty na cukierki.

                  > Cimoch zwrocil forse corce, wiec nie mozemy mowic o darowiznie.

                  ZWROCIC=tzn oddac taka sama sume.

                  > > Suma byla calkiem inna,wiec nie mozemy mowic o ZWROCIE!!
                  >
                  > Alez mozemy.

                  Moze Ci na rowerach wyjasnie.
                  Jak ja ci daje jeden rower,a ty mnie oddajesz dwa rowery,to nie jest to zwrot.

                  > Oczywiscie pod warunkiem, ze C. nie zelgal w tej sprawie. Jestem
                  > bardzo ciekaw kiedy oddal forse.

                  On nie oddal,bo oddawanie dotyczy tylko takiej samej sumy pieniedzy.

                  > Nigdzie nie moge znalezc takiej informacji.
                  • michal00 Re: JAK TO W.C. "ODDAL" DWA RAZY WIECEJ NIZ WZIAL 11.08.05, 20:52
                    Dobra, teraz ty posluchaj. Jezeli ja ci daje tysiac zlotych i mowie - kup za ta
                    sume dla mnie rower, postaw w swojej piwnicy, a jak ceny rowerow wzrosna do
                    dwoch tysiecy, to sprzedaj go i zwoc mi forse, to przekazanie przeze mnie tego
                    tysiaka nie jest ani pozyczka, ani darowizna, bo forsa i rower naleza do mnie
                    przez caly czas.
                    • maksimum Re: JAK TO W.C. "ODDAL" DWA RAZY WIECEJ NIZ WZIAL 11.08.05, 21:02
                      michal00 napisał:

                      > Dobra, teraz ty posluchaj. Jezeli ja ci daje tysiac zlotych i mowie - kup za
                      ta sume dla mnie rower, postaw w swojej piwnicy, a jak ceny rowerow wzrosna do
                      > dwoch tysiecy, to sprzedaj go i zwoc mi forse, to przekazanie przeze mnie
                      tego
                      > tysiaka nie jest ani pozyczka, ani darowizna, bo forsa i rower naleza do mnie
                      > przez caly czas.

                      Jak nie zawrzesz tej umowy na pismie,to mozemy czekac do twojej smierci i rowery
                      nie zdrozeja,bo caly czas tanieja i pieniadze od razu sa moje.
                      Nawet gdy taka umowe zawrzesz ze mna na pismie,to ja nie mam zadnego obowiazku
                      zwracania tobie pieniedzy,gdy ceny rowerow nie pojda w gore 2 razy.

                    • zbychooo Re: JAK TO W.C. "ODDAL" DWA RAZY WIECEJ NIZ WZIAL 11.08.05, 22:01
                      michal00 napisał:

                      > Dobra, teraz ty posluchaj. Jezeli ja ci daje tysiac zlotych i mowie - kup za ta
                      >
                      > sume dla mnie rower, postaw w swojej piwnicy, a jak ceny rowerow wzrosna do
                      > dwoch tysiecy, to sprzedaj go i zwoc mi forse, to przekazanie przeze mnie tego
                      > tysiaka nie jest ani pozyczka, ani darowizna, bo forsa i rower naleza do mnie
                      > przez caly czas.


                      Nieprawda, bo do tej sumy którą dostałeś na rower dołożyłeś swoją część, na
                      którą zaciągnąłeś kredyt w banku - tak więc rower w pwenej części został
                      zakupiony za twoje własne pieniądze pochodzące z kredytu.
                      Więc gdygy traktować poważnie całe tłumaczenie Cimoszewicza, to i tak pozostaje
                      kwestia 150 tys zł i zysku z tej części akcji. Oczywiście nie muszę przypominać,
                      że tej kwoty Cimoszewicz nie uwzględnił w swoich dochodach i potem nie przekazał
                      jej swojej córce w formie darowizny, dlaczego tego nie zrobił tak jak nakazuje
                      prawo? bo musiałby zapłacić od tej kwoty podatek.
    • por.ub.jajec Trzeba sprawdzic w USA czy córka miala tyla many 11.08.05, 22:05
      i czy oszczedzala przez lata, czy przewiozla je z Polski by je tam spowrotem
      wyslac. Pamietacie jak komuchy zapytywali Amerykanów czy Walesa zaplacil tam
      podatak. Przyszlo, ze nie zaplacil!!!!!!
      • maksimum Re: Trzeba sprawdzic w USA czy córka miala tyla 12.08.05, 05:52
        por.ub.jajec napisał:

        > i czy oszczedzala przez lata, czy przewiozla je z Polski by je tam spowrotem
        > wyslac.

        Mam nadzieje,ze IRS juz niedlugo wezmie Malgorzate-Natasze Cimoszewicz za
        poope,za to ze zarabia na zagranicznych gieldach i nie placi od tego podatku w
        USA,gdzie na stale mieszka.
        A to juz jest zwykle przestepstwo podatkowe.


        > Pamietacie jak komuchy zapytywali Amerykanów czy Walesa zaplacil tam
        > podatak. Przyszlo, ze nie zaplacil!!!!!!

        Walesa w Stanach nie mogl placic podatkow,bo na stale mieszkal w Polsce i
        podatki placi sie tam,gdzie sie na stale mieszka,niezaleznie skad sa dochody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka