Dodaj do ulubionych

Pół roku Cimoszewicza w BMC

29.08.05, 08:48
Nie przez trzy dni, nie przez trzy miesiące, ale nawet przez pół roku
Włodzimierz Cimoszewicz mógł łamać ustawę antykorupcyjną.

W aktach sądowych spółki BMC nie tylko brakuje informacji, że na początku
2002 roku polityk SLD zrezygnował - jak sam twierdzi - z kierowania radą
nadzorczą tej firmy, ale nie ma nawet wzmianki o tym, że kiedykolwiek to
zrobił - donosi Newsweek w tekście "Cimoszewicz. Półrocze ministra w BCM".

W innym artykule - "Bat na lewicę", tygodnik pisze też o kulisach odwołania
wiceprezesa Najwyższej Cimoszewicz trwonił pieniądze?

Izby Kontroli Krzysztofa Szwedowskiego na żądanie Włodzimierza Cimoszewicza.
W NIK-u aż huczy od plotek, że błyskawiczne odwołanie Szwedowskiego miało
zapobiec upublicznieniu - przynajmniej do wyborów - raportu o nadużyciach w
MSZ przy zakupie nowej siedziby dla resortu.

Newsweek przypomina, że odpowiedzialność za tę przepłaconą o 20 milionów
transakcję spada głównie na Włodzimierza Cimoszewicza.

(RMF)
Obserwuj wątek
    • glen_road kalwas krzywdy mu nie zrobi 29.08.05, 08:51
      ksiundz napisał:

      > Nie przez trzy dni, nie przez trzy miesiące, ale nawet przez pół roku
      > Włodzimierz Cimoszewicz mógł łamać ustawę antykorupcyjną.
      >
      > W aktach sądowych spółki BMC nie tylko brakuje informacji, że na początku
      > 2002 roku polityk SLD zrezygnował - jak sam twierdzi - z kierowania radą
      > nadzorczą tej firmy, ale nie ma nawet wzmianki o tym, że kiedykolwiek to
      > zrobił - donosi Newsweek w tekście "Cimoszewicz. Półrocze ministra w BCM".
      >
      > W innym artykule - "Bat na lewicę", tygodnik pisze też o kulisach odwołania
      > wiceprezesa Najwyższej Cimoszewicz trwonił pieniądze?
      >
      > Izby Kontroli Krzysztofa Szwedowskiego na żądanie Włodzimierza Cimoszewicza.
      > W NIK-u aż huczy od plotek, że błyskawiczne odwołanie Szwedowskiego miało
      > zapobiec upublicznieniu - przynajmniej do wyborów - raportu o nadużyciach w
      > MSZ przy zakupie nowej siedziby dla resortu.
      >
      > Newsweek przypomina, że odpowiedzialność za tę przepłaconą o 20 milionów
      > transakcję spada głównie na Włodzimierza Cimoszewicza.
      >
      > (RMF)
      >
      • ksiundz Pewnie :) hmm wiem kim jest Jarucka ale kim jest 29.08.05, 08:55
        ten Cimoszewicz właściwie ? deweloperem ? fakty.interia.pl/news?
        inf=659576
    • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 08:58
      Ha, ha, ha! A mówił, że mógł być dwa, trzy dni. :-)))
      • ksiundz Standard w ustach Ponadstandardowego - dzień bez 29.08.05, 09:00
        kłamstwa, ups. pomyłki ! dniem straconym :))))
      • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:03
        Złożył rezygnację jeszcze przed objęciem funkcji ministra.

        Cimoszewicz spełnił wymogi ustawy, ponieważ jego rezygnacja była automatycznym wyjściem z rady nadzorczej BMC.
        To, że BMC nie załatwiło formalności, nie jest jego winą.

        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • bush_w_wodzie Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:10
          pandada napisał:

          > Złożył rezygnację jeszcze przed objęciem funkcji ministra.
          >
          > Cimoszewicz spełnił wymogi ustawy, ponieważ jego rezygnacja była automatycznym
          > wyjściem z rady nadzorczej BMC.

          oczywiscie nie ma nic na pismie

          w dodatku _on_sam_ pol roku pozniej wpisal ze jest przewodniczacym rady
          nadzorczej wiec nie ma o czym mowic

          > To, że BMC nie załatwiło formalności, nie jest jego winą.
          >

          jest. przeciez byl szefem rady nadzorczej i mogl cos z tym zrobic :)))))))))
          • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:25
            > > To, że BMC nie załatwiło formalności, nie jest jego winą.
            > >
            >
            > jest. przeciez byl szefem rady nadzorczej i mogl cos z tym zrobic :)))))))))

            Nie był szefem rady nadzorczej, bo zrezygnował.
            • ksiundz Kwity prosiemy :))))))))))))))) 29.08.05, 09:26

            • bush_w_wodzie Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:31
              pandada napisał:

              > > > To, że BMC nie załatwiło formalności, nie jest jego winą.
              > > >
              > >
              > > jest. przeciez byl szefem rady nadzorczej i mogl cos z tym zrobic :))))))
              > )))
              >
              > Nie był szefem rady nadzorczej, bo zrezygnował.

              byl - co sam wpisal w deklaracji majatkowej i w rejestrze korzysci
            • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:31
              Zrezygnował, ale potem jeszcze był 2-3 dni. ROTFL!
        • ksiundz I to złożył ustnie ! - świadkowie są w Brukseli ? 29.08.05, 09:11
          :)))))
        • witek.bis Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:20
          pandada napisał:

          > Złożył rezygnację jeszcze przed objęciem funkcji ministra.

          Jesteś pewien, że na pewno "przed"? Bo wydaje mi się, ze zeznawał trochę
          inaczej. ("Ja nie wykluczam, że przez jakiś czas, nie wiem, dzień, dwa czy
          trzy, łączyłem te funkcje, ponieważ najpierw zostałem ministrem i wtedy
          wystąpił obowiązek niełączenia funkcji. W związku z tym dopiero po zostaniu
          ministrem mogłem podjąć działania, które zmierzały do tego, żeby nie pełnić
          innych funkcji, jakich nie powinien minister pełnić.")


          > Cimoszewicz spełnił wymogi ustawy, ponieważ jego rezygnacja była
          automatycznym
          > wyjściem z rady nadzorczej BMC.
          > To, że BMC nie załatwiło formalności, nie jest jego winą.
          >
          > :))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          Szkoda, że sam Cimoszewicz nie wiedział o istnieniu tego "automatyzmu" i w
          styczniu 2002 chwalił się swoim udziałem w radzie nadzorcze BMC zarówno w
          oświadczeniu majątkowym jak i w rejestrze korzyści.
          • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:41
            Może i po objęciu stanowiska ministra. Może ktoś na forum mi namieszał, ale to mało istotne.

            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7809772,wiadomosc.html?ticaid=1171
            "Złożyłem rezygnację z tego stanowiska 22 października i przez pewien czas sądziłem, że do skuteczności tej rezygnacji potrzebne jest spotkanie właścicieli firmy i przyjęcie tej rezygnacji. Dlatego też wpisałem te informacje w styczniowym oświadczeniu. Później uzmysłowiono mi - specjaliści od prawa spółek handlowych - że taka rezygnacja jest skuteczna z chwilą złożenia, więc ja się zachowałem całkowicie prawidłowo - powiedział Cimoszewicz."
            • ksiundz No pewnie to wszystko jest mało istotne, mylmy się 29.08.05, 09:45
              aż do skutku :))))))
              > Może i po objęciu stanowiska ministra. Może ktoś na forum mi namieszał, ale
              to
              > mało istotne.
              • pandada Re: No pewnie to wszystko jest mało istotne, mylm 29.08.05, 10:02
                To, że nie przyznajesz sie do błedów, nie oznacza, że ich nie popełniasz.
                Jesteś tylko "beszczelny" ;) i nie przyznajesz sie do licznych "nieścisłości", jakie popełniłeś na tym forum.
                • ksiundz Jakie np. ? szczerze zainteresowany :))))))))) 29.08.05, 10:06
                  >nie przyznajesz sie do licznych "nieścisłości",
                  > jakie popełniłeś na tym forum.
                  • pandada Re: Jakie np. ? szczerze zainteresowany :)))))))) 29.08.05, 10:39
                    No jasne. Twoje ":))))))))" pokazują, że to wszystko figle jeno.
                    Masz rację. Szczerze mówiąc, to od dłuższego czasu nie biorę cię poważnie.

                    Ty rzeczywiście wierzysz Jaruckiej, czy to taki przedłużony żart?
                    • ksiundz Rzeczywiście wierzę, że Jarucka pomagała 29.08.05, 10:50
                      Cimokwasowi przy zeznaniach i wierzę, że w tym kraju VIP wszystko może
                      podłożyć - bez żartów wierzę :)))))

                      > Ty rzeczywiście wierzysz Jaruckiej, czy to taki przedłużony żart?
            • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:48
              pandada napisał:

              > <a
              href="wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7809772,wiadomosc.html?ticaid=1171"
              target="_blank">wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7809772,wiadomosc.html?ticaid=1171</a>
              > "Złożyłem rezygnację z tego stanowiska 22 października i przez pewien czas sądz
              > iłem, że do skuteczności tej rezygnacji potrzebne jest spotkanie właścicieli fi
              > rmy i przyjęcie tej rezygnacji. Dlatego też wpisałem te informacje w styczniowy
              > m oświadczeniu. Później uzmysłowiono mi - specjaliści od prawa spółek handlowyc
              > h - że taka rezygnacja jest skuteczna z chwilą złożenia, więc ja się zachowałem
              > całkowicie prawidłowo - powiedział Cimoszewicz."

              Zastanawiam się, gdzie on kończył to prawo, w Moskwie? Wołgogradzie? Grodnie?
              • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:02
                W Warszawie.

                Mam nadzieję, że odciążyłem twój intelekt, podawszy tę informację.
              • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:02
                W Warszawie.

                Mam nadzieję, że odciążyłem twój intelekt, podawszy tę informację.
                • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:29
                  I nie umie wypełnić forumularza? Nie wie, ile to jest "dwa, trzy dni"?
                  • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:43
                    Kaczor też kończył prawo na UW i też nie potrafi wypełnić formularz. Może lepiej skończyć Wyższą Szkołę Wypełniania Formularzy czy coś takiego. Taki absolwent na pewno byłby świetnym prezydentem.
            • witek.bis Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 09:52
              pandada napisał:

              > Może i po objęciu stanowiska ministra. Może ktoś na forum mi namieszał, ale
              to
              > mało istotne.
              >
              > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7809772,wiadomosc.html?ticaid=1171
              > "Złożyłem rezygnację z tego stanowiska 22 października i przez pewien czas
              sądz
              > iłem, że do skuteczności tej rezygnacji potrzebne jest spotkanie właścicieli
              fi
              > rmy i przyjęcie tej rezygnacji. Dlatego też wpisałem te informacje w
              styczniowy
              > m oświadczeniu. Później uzmysłowiono mi - specjaliści od prawa spółek
              handlowyc
              > h - że taka rezygnacja jest skuteczna z chwilą złożenia, więc ja się
              zachowałem
              > całkowicie prawidłowo - powiedział Cimoszewicz."

              No i co mamy robić? Musimy wierzyć, że Nieomylny złożył tę rezygnację 22
              października, bo oprócz daty uwidocznionej na reazygnacji nie ma na to żadnych
              innych dowodów. Równie dobrze Cimoszewicz mógł sporządzić to pismo 15 lipca
              2005 i umieścić na nim datę 15 lipca 1410.
              I nie zachował się całkowicie prawidłowo, bo przepisy nie wymagają od
              ministrów, by ci w miarę mozliwości jak najszybciej przestali łamać prawo,
              tylko by w ogóle go nie łamali. Ministrem nie zostaje się z dnia na dzień.
              Trudno sobie wyobrazić, że w październiku 2001 do Cimoszewicza o siódmej rano
              zadzwonił Miller i powiedział mu: "Zostałeś ministrem s.z. Za godzinę masz być
              na Szucha". Cimoszewicz miał wystarczająco duzo czasu na uregulowanie tych
              spraw przed objęciem stanowiska i pewnie zrobiłby to, gdyby uważał, że prawo
              obowiązuje również jego.
              • ayran Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 09:57
                Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby
                pełniące funkcje publiczne
                z dnia 1997-08-21 r. (Dz.U. 1997 Nr 106, poz. 679)

                Art. 26 [Obowiązek rezygnacji] 1. Osoby wymienione w art. 1 i 2, które w dniu
                wejścia w życie ustawy są członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji
                rewizyjnych spółek prawa handlowego, z zastrzeżeniem art. 6 ust. 1, lub
                spółdzielni, z wyjątkiem rad nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych, albo
                członkami zarządów fundacji prowadzących działalność gospodarczą, są obowiązane
                zrzec się tych stanowisk, w terminie do najbliższego walnego zgromadzenia lub
                zgromadzenia akcjonariuszy, nie później jednak niż w ciągu 6 miesięcy od dnia
                wejścia w życie ustawy, chyba że w tym terminie złożyły oświadczenie o
                rezygnacji z funkcji publicznej. W razie niezłożenia oświadczenia w tym
                terminie osoby te tracą, z mocy prawa, stanowiska we władzach spółki,
                spółdzielni lub fundacji i zostają wykreślone z właściwego rejestru
                • witek.bis Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:02
                  ayran napisał:

                  > Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby
                  > pełniące funkcje publiczne
                  > z dnia 1997-08-21 r. (Dz.U. 1997 Nr 106, poz. 679)
                  >
                  > Art. 26 [Obowiązek rezygnacji] 1. Osoby wymienione w art. 1 i 2, które w dniu
                  > wejścia w życie ustawy są członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji
                  > rewizyjnych spółek prawa handlowego, z zastrzeżeniem art. 6 ust. 1, lub
                  > spółdzielni, z wyjątkiem rad nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych, albo
                  > członkami zarządów fundacji prowadzących działalność gospodarczą, są
                  obowiązane
                  >
                  > zrzec się tych stanowisk, w terminie do najbliższego walnego zgromadzenia lub
                  > zgromadzenia akcjonariuszy, nie później jednak niż w ciągu 6 miesięcy od dnia
                  > wejścia w życie ustawy, chyba że w tym terminie złożyły oświadczenie o
                  > rezygnacji z funkcji publicznej. W razie niezłożenia oświadczenia w tym
                  > terminie osoby te tracą, z mocy prawa, stanowiska we władzach spółki,
                  > spółdzielni lub fundacji i zostają wykreślone z właściwego rejestru

                  Rzeczywiście dali sporo czasu tym, których wejście w zycie tej ustawy mogło
                  zaskoczyć.
                  Ale przy okazji zwróć uwagę na to, że ustawodawca dał im czas do "do
                  najbliższego walnego zgromadzenia lub zgromadzenia akcjonariuszy", zupełnie
                  jakby był przekonany, ze samo złożenie rezygnacji nie wystarcza i że musi ona
                  zostać przyjęta przez władze spółki.
                  • ayran Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:04
                    Ja w ogóle nie wiem, dlaczego samo złożenie rezygnacji miałoby być skuteczne,
                    zwłaszcza jeśli jedynym źródłem informacji o tej rezygnacji jest rezygnujący.
                    Ale skoro można robić ustne ekspertyzy.
                    • witek.bis Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:11
                      ayran napisał:

                      > Ja w ogóle nie wiem, dlaczego samo złożenie rezygnacji miałoby być skuteczne,
                      > zwłaszcza jeśli jedynym źródłem informacji o tej rezygnacji jest rezygnujący.
                      > Ale skoro można robić ustne ekspertyzy.

                      :)
                      Jeśli rezygnujący jest człowiekiem krystalicznym i nieomylnym, to po prostu nie
                      sposób mu nie uwierzyć.
                      I jeszce jedna ciekawostka - pod koniec stycznia 2002 roku Cimoszewicz był
                      przekonany, że jego rezygnacja nie jest skuteczna, a więc musiał też zdawać
                      sobie sprawę z tego, że łamie prawo nie od trzech dni, a od trzech miesięcy.
                      Może nawet ta świadomość zaczęła go trochę uwierać i wtedy zamówił te ustne
                      ekspertyzy?
                      • ayran No coż... 29.08.05, 10:21
                        .. z bardzo pobieżnego przyjrzenia się przepisom wynika, że WC nie musiał był
                        składac rezygnacji, bo po sześciu miesiącach przestałby być członkiem rady
                        nadzorczej z mocy prawa. Ale jako ongisiejszy inicjator akcji "czyste ręce"
                        powinien był to zrobić natychmiast a do tego zadbac, by było to skuteczne.
                        Spółka BMC (której przez jakiś czas byłem sąsiadem prawie że biuro w biuro),
                        mimo faktu zasiadania w jej władzach takich tuzów biznesu i rekinów finansjery
                        jak Marek Belka, Wiesław Kaczmarek, Dariusz Rosati, Włodzimierz Cimoszewicz,
                        Barbara Blida czy Ewa Freyberg, nie dokonała w biznesie prawie że niczego, w
                        związku z czym WC nie ma się specjalnie z czym kryć. Jest jednak rzeczą mocno
                        wstydliwą, że tak wybitny prawnik, brzydzący się powiązaniami polityki z
                        biznesem, nie potrafił poradzić sobie z wyjściem z władz spółki szybszym, niż
                        wynikające z ustawy 6 miesięcy w ciagu których zostałby z nich wykreślony bez
                        względu na to czy składałby w tej sprawie jakikolwiek wniosek, ekspertyzę,
                        podanie czy też oświadczenie woli.
                        • witek.bis Re: No coż... 29.08.05, 10:28
                          ayran napisał:

                          > .. z bardzo pobieżnego przyjrzenia się przepisom wynika, że WC nie musiał był
                          > składac rezygnacji, bo po sześciu miesiącach przestałby być członkiem rady
                          > nadzorczej z mocy prawa. Ale jako ongisiejszy inicjator akcji "czyste ręce"
                          > powinien był to zrobić natychmiast a do tego zadbac, by było to skuteczne.
                          > Spółka BMC (której przez jakiś czas byłem sąsiadem prawie że biuro w biuro),
                          > mimo faktu zasiadania w jej władzach takich tuzów biznesu i rekinów
                          finansjery
                          > jak Marek Belka, Wiesław Kaczmarek, Dariusz Rosati, Włodzimierz Cimoszewicz,
                          > Barbara Blida czy Ewa Freyberg, nie dokonała w biznesie prawie że niczego, w
                          > związku z czym WC nie ma się specjalnie z czym kryć. Jest jednak rzeczą mocno
                          > wstydliwą, że tak wybitny prawnik, brzydzący się powiązaniami polityki z
                          > biznesem, nie potrafił poradzić sobie z wyjściem z władz spółki szybszym, niż
                          > wynikające z ustawy 6 miesięcy w ciagu których zostałby z nich wykreślony bez
                          > względu na to czy składałby w tej sprawie jakikolwiek wniosek, ekspertyzę,
                          > podanie czy też oświadczenie woli.

                          Przepraszam, ale nie bardzo wiem jakie przepisy masz na myśli. Jeśli te, które
                          zacytowałeś kilka postów wyżej, to ośmielę się zaprotestować.
                          Po pierwsze tamte przepisy dotyczą wyłącznie tych osób, które pełniąc funkcje
                          publiczne zasiadają we władzach spółek w dniu wejścia ustawy w zycie.
                          Po drugie - te osoby muszą w ciągu 6-ciu miesięcy złożyć rezygnację z udziału
                          we władzach spółki, chyba że przed upływem tych 6-ciu miesięcy złożą rezygnację
                          z funkcji publicznej, a więc wybiorą karierę gospodarczą, a nie publiczną.
                          Żadnego automatycznego wygaśniećia mandatu we władzach spółki ja tutaj nie
                          dostrzegam.
                          • witek.bis PS 29.08.05, 10:31
                            Przepraszam Ayranie! Uciekło mi ostatnie zdanko! Bagatelka! Teraz juz widzę
                            ten "automat" ;)
                  • pandada Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:47
                    > Ale przy okazji zwróć uwagę na to, że ustawodawca dał im czas do "do
                    > najbliższego walnego zgromadzenia lub zgromadzenia akcjonariuszy", zupełnie
                    > jakby był przekonany, ze samo złożenie rezygnacji nie wystarcza i że musi ona
                    > zostać przyjęta przez władze spółki.

                    Nie kombinuj za wiele. Przyjmij prostsze i bardziej intuicyjne tłumaczenie. Otóż tylko podczas zgromadzeń może nastąpić konflikt interesów pomiędzy stanowiskiem publicznym, a funkcją w radzie nadzorczej.

                    W ustawie chodzi o realne łączenie funkcji a nie formalne.
                    • witek.bis Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:54
                      pandada napisał:

                      > > Ale przy okazji zwróć uwagę na to, że ustawodawca dał im czas do "do
                      > > najbliższego walnego zgromadzenia lub zgromadzenia akcjonariuszy", zupełn
                      > ie
                      > > jakby był przekonany, ze samo złożenie rezygnacji nie wystarcza i że musi
                      > ona
                      > > zostać przyjęta przez władze spółki.
                      >
                      > Nie kombinuj za wiele. Przyjmij prostsze i bardziej intuicyjne tłumaczenie.
                      Otó
                      > ż tylko podczas zgromadzeń może nastąpić konflikt interesów pomiędzy
                      stanowiski
                      > em publicznym, a funkcją w radzie nadzorczej.
                      >
                      > W ustawie chodzi o realne łączenie funkcji a nie formalne.

                      Ja kombinuję za wiele? Po pierwsze przepis, o którym mowa, dotyczy nie tylko
                      przew. rad nadzorczych ale też prezesów zarządów. Czy to znaczy, że prezes
                      zarządu działa jedynie podczas walnego zgromadzenia? A czy przewodniczący rady
                      nadzorczej też wchodzi w konflikt interesów jedynie podczas takiego
                      zgromadzenia? A kiedy kieruje pracami rady nadzorczej to jest wszystko w
                      porządku? Otóż przyjmij do wiadomości, że zgromadzenie akcjonariuszy pojawia
                      się tutaj dlatego, że tylko ono może przyjąć rezygnację przew. rady nadzorczej.
                    • ayran Re: Dlaczego sześć miesięcy? 29.08.05, 10:54
                      pandada napisał

                      > Otóż tylko podczas zgromadzeń może nastąpić konflikt
                      > interesów pomiędzy stanowiski
                      > em publicznym, a funkcją w radzie nadzorczej.

                      A dlaczegóż to? Uważasz że przewodniczący rady nadzorczej (oraz - w konkretnym
                      przypadku - udziałowiec spółki) ma jakikolwiek wpływ na działanie spółki
                      wyłącznie podczas zgromadzeń? Mógłbyś to jakoś uzasadnić?

                      > W ustawie chodzi o realne łączenie funkcji a nie formalne.

                      A jaki zapis ustawy wskazuje na istnienie takiego rozróżnienia?
              • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:20
                CZy widzisz jakimi pierdołami się zajmujesz?
                Jakimiś formalnościami.
                Co to niby ma za znaczenie, czy trzy dni poi objęciu funkcji zrezygnował, czy od razu? Żadnego, ponieważ niczego tym nie osiągnął.
                Czy Cimoszewicz podejmował jakieś decyzje w BMC, będąc ministrem?

                Prawo "można" różnie stosować. Albo szukać kruczków i formalnych uchybień (jak Łukaszenko, który nęka działaczy ZPB za... deptanie trawy). Albo interpretować przepisy tak, jak chciał tego ustawodawca, patrząc rozsądnie.

                Jeżeli już chcecie bawić sie w formalności, to powinniście stosować je do wszystkich - także do siebie. Oczywiście, o ile chcecie być uczciwi i sprawiedliwi.

                • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:30
                  To po co ta ustawa antykorupcyjna?
                  • ksiundz Po co ? - bat na Olechowskiego w czystych łapach 29.08.05, 10:38
                    Cimokwasa np. - w instrukcji ustawy napisano: stosować wyłącznie wobec wrogów
                    SLD :)))
                  • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:51
                    Ustawa antykorupcyjna służy temu, aby nie było konfliktu pomiędzy celami publicznymi urzędnika, a jego obowiązkami wobec firmy w której radzie zasiada.

                    Chodzi o to, aby decyzja np. ministra miała służyć państwu a nie jakiejś firmie.
                    • t-800 Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:52
                      No właśnie. Ty to rozumiesz, a zakłamany i arogancki doktor praw nie.
                • witek.bis Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:35
                  :)))
                  I tak trzeba było od razu! Pierdoły i tyle. Prezydent Cimoszewicz będzie nam
                  udzielał rad, do których przepisów mamy się stosować, a które możemy całkiem
                  perfekcyjnie olać.
                • ksiundz Porównanie z Łukaszenką zamyka wszelki spór :))) 29.08.05, 10:36
                  I tak łagodnie bo można było użyć np. prokuratora Andreja Wyszyńskiego :)))

                  > Prawo "można" różnie stosować. Albo szukać kruczków i formalnych uchybień
                  (jak
                  > Łukaszenko, który nęka działaczy ZPB za... deptanie trawy). Albo
                  interpretować
                  > przepisy tak, jak chciał tego ustawodawca, patrząc rozsądnie.
              • pandada Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:20
                CZy widzisz jakimi pierdołami się zajmujesz?
                Jakimiś formalnościami.
                Co to niby ma za znaczenie, czy trzy dni poi objęciu funkcji zrezygnował, czy od razu? Żadnego, ponieważ niczego tym nie osiągnął.
                Czy Cimoszewicz podejmował jakieś decyzje w BMC, będąc ministrem?

                Prawo "można" różnie stosować. Albo szukać kruczków i formalnych uchybień (jak Łukaszenko, który nęka działaczy ZPB za... deptanie trawy). Albo interpretować przepisy tak, jak chciał tego ustawodawca, patrząc rozsądnie.

                Jeżeli już chcecie bawić sie w formalności, to powinniście stosować je do wszystkich - także do siebie. Oczywiście, o ile chcecie być uczciwi i sprawiedliwi.

    • zara_int Re: Pół roku Cimoszewicza w BMC 29.08.05, 10:09
      no prosze jakąś zaćmę miałem chyba ....hehehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka