jethrox
07.09.05, 04:08
Donald Tusk jest doświadczonym politykiem. I dlatego proponując podatek
liniowy dla Polski chce wprowadzić rozwiązanie nie byle jakie ale
przetestowane juz w najwiekszym kraju świata a mianowicie w Rosji
poradzieckiej. Tam wynosi on 13%, Tusk chce dla Polski 15%.
Przy takim systemie ekonomicznym w Rosji powstała oligarchiczna grupa bogaczy
a społeczeństwo zyje w nedzy i biedzie na nich pracując. Rosjanie sa do tego
przyzwyczajeni - niewolniczo pracowali na bogaczy za cara i na
uprzywilejowaną kastę za Stalina.
Tuskowi rosyjski system sie podoba gdyz zapewnia znacznie wieksze zyski jemu
i jego zamożnej partyjnej klienteli. W razie czego w karbach roboli bedzie
się trzymać za pomocą dużego bezrobocia, prawa lokautu dla włascicieli fabryk
i policji.
"mówi Nikołaj Zachmatow, przedstawiciel handlowy Federacji Rosyjskiej w
Polsce
Społeczeństwo nie debatowało. Pewnego dnia dowiedzieliśmy się, że mamy
podatek liniowy. I koniec.
„Puls Biznesu”: Odczuł Pan na własnej skórze wprowadzenie podatku liniowego?
Nikołaj Zachmatow: O, tak!
- To znaczy, że płaci Pan mniej niż kiedyś?
Mniej.
- Ale radców handlowych w Rosji nie jest wielu. Ciekawe, czy inni też to
odczuli?
Odczuli, odczuli... Przede wszystkim zamożniejsi, jak to się mówi — klasa
średnia. Czyli ludzie, którzy — najczęściej — zajmują się biznesem. I dla nas
to właśnie było najważniejsze, gdy wprowadzaliśmy podatek liniowy: stworzyć
warunki legalnego działania klasie średniej, w tym przede wszystkim
biznesmenom i menedżerom. W Polsce udało się już sformować jako taką klasę
średnią.... Albo przynajmniej podjęto próby... My w Rosji dopiero zaczynamy.
I podatek liniowy był jednym z głównych filarów tej strategii. "
www.pb.pl/content.aspx?sid=2298&guid=45D648BE-9869-4767-A60D-9120557DA68D