kolargol 12.09.02, 05:28 Kagan zrobil duza i mala potrzebe wewnatrz spodni celem unikniecia odpowiedzialnosci i wydaje mu sie ze juz nie musi jechac na Bialorus. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wielbiciel_Misia_K Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 05:32 kolargol napisał: > Kagan zrobil duza i mala potrzebe wewnatrz spodni celem unikniecia > odpowiedzialnosci i wydaje mu sie ze juz nie musi jechac na Bialorus. Gratuluje wspanialego a wyrafinowanego gustu, poczucia humoru i intelektu! ;) Wielbiciel(ka)_Misia_Kolargola Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 14.09.02, 23:01 Sluchaj stary, powiedz co jest bo tak nie moze byc, dlaczego nie chcesz wyjechac na Bialorus? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 00:10 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=30&w=2686520&a=2970864 Do koralgola Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net Data: 13-09-2002 19:40 + odpowiedz na list <http://www2.gazeta.pl/img/px.gif> + odpowiedz cytując Drogi kolargol, Twoj post jest naprawde na bardzo niskim poziomie. Nie chcialbys sie przeprowadzic na jakies inne fora, na ktorych normalnie zapewnie siedzisz, zamiast swoimi madrosciami tutejsze zasmiecac? Co do Kagana. Chetnie czytam jego posty, bo ma spora wiedze, przemyslenia. Akurat cos innego jak np. Ty, drogi kolargol. Co prawda wiode z nim sprzeczke w jednej sprawie na tym forum, bo on nie ma akurat tam racji (tak, Kagan, jesli czytasz ten post, nie zapomnialem o Tobie i naszym sporze, ale nie mam akurat czasu), ale to niczego nie zmienia. Co do Bialorusi. Nie wiem, o co tam wam chodzilo, ale wiem, ze na Bialorusii utrzymal sie przemysl, i sie nawet rozwija. Cos co akurat w Polsce jest odwrotnie. Przemysl, a wlasciwie jego resztki sie zwijaja. A to ze w Polsce jeszcze sie teraz liczac w $ wiecej zarabia jak na Bialorusi? Chociaz przyznaje, ze nie wiem czy na Bialorusi sie juz to ogolnokomunistyczne obijanie gruch tez juz skonczylo, a conajmniej sie zmniejszylo znacznie. O Rosji np. wiem, ze tak. Z moich obserwacji, a mieszkam za miedza, w Niemczech, wyglada mi, ze w Polsce sie ostatnio ciagle pogarsza. A ten niby dobrobyt byl za pozyczone pieniadze. Ktore nie dosc, ze sie skoncza, a trzeba bedzie je i oddawac. Te przejedzone w tych "zlotych" 90 latach. I trzeba sie bedzie chyba sie zrownac z Bialorusia, z tym, ze oni beda mieli swoj przemysl, a Polska na modle krajow 3 Swiata juz nie. No chyba, ze sie bedzie nazywalo przemyslem zaklady wykonawcze jakis koncernow zachodnich, gdzie Polacy beda musieli konkurowac z Indonezyjczykami, czy innymi. Chinczykami. Nie majacymi emerytur, urlopow, platnych zwolnien chorobowych, a zato majacy 50h tydzien pracy. W nagrode za wybieranie tych doskonalych polskich politykow po 89 r. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 16.09.02, 02:02 Nie wysilaj sie Kagan i tak masz tylko dwa wyjscia: albo wyjedziesz na Bialorus albo w dalszym ciagu bedziesz DUPKIEM BEZ HONORU! Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 16.09.02, 16:13 Kagan,nie unikniesz odpowiedzialnosci! Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 17.09.02, 05:47 Gość portalu: Kagan napisał(a): > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html? f=30&w=2686520&a= > 2970864"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html? f=30&w=26 > 86520&a=2970864</a> > Do koralgola > Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net > Data: 13-09-2002 19:40 > + odpowiedz na list > <http://www2.gazeta.pl/img/px.gif> > + odpowiedz cytując > Drogi kolargol, Twoj post jest naprawde na bardzo niskim poziomie. Nie > chcialbys sie przeprowadzic na jakies inne fora, na ktorych normalnie zapewnie > siedzisz, zamiast swoimi madrosciami tutejsze zasmiecac? > Co do Kagana. Chetnie czytam jego posty, bo ma spora wiedze, przemyslenia. > Akurat cos innego jak np. Ty, drogi kolargol. Co prawda wiode z nim sprzeczke w > jednej sprawie na tym forum, bo on nie ma akurat tam racji (tak, Kagan, jesli > czytasz ten post, nie zapomnialem o Tobie i naszym sporze, ale nie mam akurat > czasu), ale to niczego nie zmienia. > Co do Bialorusi. Nie wiem, o co tam wam chodzilo, ale wiem, ze na Bialorusii > utrzymal sie przemysl, i sie nawet rozwija. Cos co akurat w Polsce jest > odwrotnie. Przemysl, a wlasciwie jego resztki sie zwijaja. A to ze w Polsce > jeszcze sie teraz liczac w $ wiecej zarabia jak na Bialorusi? > Chociaz przyznaje, ze nie wiem czy na Bialorusi sie juz to ogolnokomunistyczne > obijanie gruch tez juz skonczylo, a conajmniej sie zmniejszylo znacznie. O > Rosji np. wiem, ze tak. > Z moich obserwacji, a mieszkam za miedza, w Niemczech, wyglada mi, ze w Polsce > sie ostatnio ciagle pogarsza. A ten niby dobrobyt byl za pozyczone pieniadze. > Ktore nie dosc, ze sie skoncza, a trzeba bedzie je i oddawac. Te przejedzone w > tych "zlotych" 90 latach. I trzeba sie bedzie chyba sie zrownac z Bialorusia, z > tym, ze oni beda mieli swoj przemysl, a Polska na modle krajow 3 Swiata juz nie > . > No chyba, ze sie bedzie nazywalo przemyslem zaklady wykonawcze jakis koncernow > zachodnich, gdzie Polacy beda musieli konkurowac z Indonezyjczykami, czy > innymi. Chinczykami. Nie majacymi emerytur, urlopow, platnych zwolnien > chorobowych, a zato majacy 50h tydzien pracy. W nagrode za wybieranie tych > doskonalych polskich politykow po 89 r. > Pozdrowienia Post na bardzo niskim poziomie Kagan! Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Cytat dla Kagana 18.09.02, 02:09 Re: Co sie stalo 17 wrzesnia 1939 roku? Autor: Gość: hyde IP: *.acn.waw.pl Data: 18-09-2002 00:59 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- I ty oczywiscie uwierzyles w niemiecka propagande ze korytarz by wszystko zalatwil? Glupi durniu nie byles chyba ani minuty w szkole, bo kazde dziecko wie ze byl to jedynie pretekst do wywolania wojny. Rok wczesniej Niemcy weszli do Czechoslowacjii i anektowaly Austrie. Juz wtedy wszyscy wiedzieli ze wojna bedzie tak czy inaczej. A o jakim Panie Wodzu Naczelnym mowisz polglowku? Moze nie wiesz ale Pilsudzki juz wtedy nie zyl, a rzadz uciekal na Wegry goly... Nastepnym razem jak sie postanowic skompromitowac to zrob to w lepszym stylu, bo tym razem to z twoja glupota nawet nie da sie polemizowac. Jestes niereformowalnie ciemny i tylko utwierdziles mnie w przekonaniu o twoim debilizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: Cytat dla Kagana 24.09.02, 05:08 kolargol napisał: > Kagan, wyprales juz spodnie? ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: Cytat dla Kagana 26.09.02, 05:35 Najwyrazniej Kagan nie chce juz na Bialorus. Czyzbys Kagan zrozumial jak ci madrzy ludzie mowili ze gadasz glupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: Cytat dla Kagana 28.09.02, 04:24 kolargol napisał: > Najwyrazniej Kagan nie chce juz na Bialorus. Czyzbys Kagan zrozumial jak ci > madrzy ludzie mowili ze gadasz glupoty? ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 18.03.03, 02:46 Gość portalu: Wielbiciel_Misia_K napisał(a): > kolargol napisał: > > > Kagan zrobil duza i mala potrzebe wewnatrz spodni celem unikniecia > > odpowiedzialnosci i wydaje mu sie ze juz nie musi jechac na Bialorus. > Gratuluje wspanialego a wyrafinowanego gustu, poczucia humoru i intelektu! ;) > Wielbiciel(ka)_Misia_Kolargola > Dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 04:29 Zostawcie to ścierwo !gdy nie będzie odpowiedzi na te wypociny -on popelni selbstmord i o to chodzi to paranoik! Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 30.09.02, 04:46 Kagan, co jest z toba. zrob cos bo tak nie moze byc. Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 31.10.02, 05:24 kolargol napisał: > Kagan, co jest z toba. zrob cos bo tak nie moze byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 07.11.02, 04:40 �.a tu nagle nam Ania zrywa sie z siedzenia, Rzuca sie w prawo, w lewo, skacze skros strumienia, Rozkrzyzowana, z wlosem rozpuszczonym, blada, Pedzi w las, podskakuje, przykleka, upada I nie mogac juz powstac, kreci sie po darni, Widac z jej ruchów, w jakiej strasznej jest meczarni, Chwyta sie za piers, szyje, za stopy, kolana, Skoczyl Jerzyk-Pastor myslac, ze jest pomieszana Lub ma wielka chorobe. Lecz z innej przyczyny, Pochodzily te ruchy, U bliskiej brzeziny Bylo wielkie mrowisko, owad gospodarny Snul sie wokolo po trawie, ruchawy i czarny; Nie wiedziec czy z potrzeby, czy z upodobania, Lubil szczególnie zwiedzac Swiatynie Dumania; Od slonecznego wzgórka az po zródla brzegi Wydeptal droge, która wiódl swoje szeregi. Nieszczesciem Ania nasza siedziala sród drózki; Mrówki, znecone blaskiem bieluchnej pończoszki, Wbiegly, gesto zaczely laskotac i kasac; Ania nasza musiala uciekac, otrzasac, Na koniec na murawie usiasc i owady lowic. Nie mógl jej swej pomocy nasz pastor odmówic. Oczyszczajac sukienke, az do nóg sie znizyl, Usta trafem ku skroniom Aniusinym zblizyl ... "Co pan robi? Nie mozna! Niech pan mrówki lowi! Panowie tylko prosic sa zawsze gotowi, A mnie tu mrówki gryza:. "Gdzie?", "Kolo kolana". Pastor reka tam siegnal - juz mrówka zlapana. "Czy jeszcze?", "Pan pyta, a mrówki zuchwale Coraz wyzej ida!" Za pończoszki biale Siegac musial tym razem nasz Pastor szczesliwy. Ze jednak krew nie woda, majtki nie pokrzywy. Nasz Jerzyk siegnal glebiej, gdzie w cieniu ukryte Rosna wstydliwe wlosy w pierscienie spowite. Nasza Ania syknawszy padla na murawe. A Pastor porzuciwszy na mrówki oblawe, Otoczyl ja ramieniem, ku sobie przycisnal. Ogień tajemnych pragnień w oczach jego blysnal, Ustami ust jej szukal - znalazlszy, w zapale Rozpalonymi wargi miazdzyl je zuchwale. Nasza Ania na razie, smialoscia zdumiona, Odepchnac jakby chciala Pastora ramiona, Sil jednak i oddechu w piersiach jej nie stalo; Dreszcz rozkoszy, znienacka objal cale cialo, Obezwladnil jej czlonki, rzucil krew do twarzy. A widzac, ze nasz Pastor na wszystko sie wazy, Ulegla. Lecz, ze wiele doswiadczenia miala: "Ach! Jeszcze kto zobaczy" - z cicha wyszeptala. I sploszona a drzaca, na wpól pomieszana, Miedzy omdlale nogi wpuscila Jerzyka� Orzuciwszy falbany jednym smialym ruchem. Jak klin, kiedy go z wierzchu uderza obuchem, Tak wbil sie Pastor Jerzy bez pomocy reki W ukryte w cieniu spódnic naszej Ani wdzieki; A czujac, ze jej piersi wznosza sie jak fala, Wzrok namietny krew mloda w zylach mu rozpala; Nie cofa sie, lecz dazy bez zastanowienia Do miejsca, które zwie sie szalem zaomanienia. Jak klacz, kiedy jej jezdziec wbije w bok ostroge, Nagle rzuca sie naprzód, bez wzgledu na droge, Tak tez i nasza Ania jak ostroga spieta, Rzucila naprzód cialem, a biale raczeta Wokol Pastora-Jerzyka owinela szyi, Równoczesnie jej nogi, jak pierscienie zmii, Skrepowaly pastora tak, ze sie zdawalo, Iz razem obydwoje jedno tworza cialo� Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 07.11.02, 05:31 Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to najpierw wojska polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly odrzucone az pod Warszawe, gdzie niemalze cudem zostaly zatrzymane dzieki niespotykanej ani przed tem, ani potem pomocy tzw. zachodu. Otoz w tymze pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol. IV z r. 1920 str. 549 nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona Emilia z Kaczorowskich "powili" dziecie plci... No wlasnie, jakiej plci bylo niemowle ochrzczone nieco pozniej jako "Karol Jozef Wojtyla"? Jego rodzice chrzestni: Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i Maria Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze owe niemowle bylo plci meskiej. Ale tak naprawde, to zostalo owe dziecie wpisane do ksiag parafialnych jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory Kalwarii, gdzie przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po porade. Albowiem potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy ze mial zarowno meskie jak i zenskie organa seksualne. Mial wiec on czlonka, ale bez jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil wiec staremu Wojtyle, aby nikomu nie pokazywac dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go jako chlopca, jako ze ma on przeczucie, iz mlodego Wojtyle czeka kariera duchowna. I tak sie stalo... Zostal on wciagniety przez lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola ministrantow, gdzie obaj uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed- AIDSowskie czasy) seks. Jako dawca swych wdziekow ksiedzu proboszczowi, mlody Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow. Dzieki protekcji kleru, dla ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno, ktore sie przytrafilo slepej kurze, Karol zostal (niemalze od pierwszego dnia nauki w gimnazjum) prezesem Solidacji Marianskiej. Tam tez poznal znanego homoseksualiste, Mieczyslawa Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego kamuflazu uczyl w znacznie wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko zaprzyjaznili, i od kolejnego swego protektora Wojtyla zaczal dostawac glowne role, a nawet "posade" rezysera w teatrzyku amatorskim Kotlarczyka. Po ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji lokalnego kleru i miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal kolejnych wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy. Mieszkanie obu Wojtylow (seniora i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko de facto domem publicznym dla miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl mlody Wojtyla, ktory, jak sie okazalo, mogl "dawac" i "brac"... Ksiadz Figlewicz dzieki swym rozleglym znajomosciom zalatwil sobie intratna posadke Wikariusza Generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego kochanka i kochanki w jednej osobie. Wybuch wojny przerwal Karolowi studia, zostawiajac wiecej czasu na aktywnosc seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie tylko tolerowana, ale wrecz zachecana, jako rodzaj "opium dla ludu polskiego". Oczywiscie, oficjalnie zachecano jedynie do tzw. seksu zdrowego (np. w pisemku "Fala"), ale Gestapo patrzalo przez palce na aktywnosc seksualna mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co wazniejszych lokalnych homoseksualistow. Jako konfidentowi Gestapo mlodemu Wojtyle wlos nie mogl spasc z glowy... Na wszelki wypadek Karol Wojtyla otrzymal fikcyjna prace w fabryce Solvay, a w Kenkarcie mial wpisane "robotnik", aby nie budzic najmniejszych podejrzen. Administracja niemiecka pozwolila nawet Wojtyle sprowadzic do swego mieszkania przy ul.Tynieckiej Kotlarczyka, jako iz byl on zbyt znany w Zaglebiu jako agent Gestapo. W roku 1941 Wojtyla zostal, z innymi homoseksualistami, czlonkiem tzw. "Zywego Rozanca Mlodziezy Meskiej" (naprawde klub pedalow). Wojtyla pelnil tam funcje tzw. zelatora, czyli przywodcy 15 mlodych zboczencow seksualnych. Jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna opieka Gestapo, Wojtyla mogl kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet wystawiac (oczywiscie dla malej ilosci widzow) sztuki klasykow polskiego teatru. W roku 1942, z protekcji Figlewicza, Wojtyla zostaje przyjety do kskluzywnego, poltajnego seminarium duchownego prowadzonego przez arcybiskupa Sapiehe. W seminarium wbito do dosc opornego umyslu Wojtyly podstawy scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala sie ta dzialalnosc Wojtyly, wiec grupa nieznanych Patriotow Polskich dokonala na niego zamachu (proba przejechania samochodem - niestety, nieudana). Aby uchronic swego konfidenta, Gestapo zezwolilo Sapiesze na ulokowanie Wojtyly w palacu arcybiskupim. Wojtyla zamieszkal, z innymi konfidentami i agentami Gestapo, na pierwszym pietrze palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od codziennych kloppotow i trosk prawdziwych Polakow, mlody kolaborant spokojnie dozywa wyzwolenia Krakowa przez Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje nowych protektorow i kochankow, takich jak pozniejszy rektor semuinarium, ks. dr. karol Kozlowski i ksiadz Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia Karolowi swiecenia kaplanskie w trybie przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu, bo coraz glosniej sie zaczyna mowic o niechlubnej dzialanosci owego kleryka w czasie okupacji. I tak 1 listopada 1946 syn przechty, homoseksualista i kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po czym szybko wyjezdza do Rzymu, albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na nim czapka... W Rzymie poznaje on wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce na tzw. Angelicum na Uniwersytecie Dominikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej pracy doktorskiej ma trywialny (Pojecie wiary u Sw. Jana od krzyza), wiec ma mnostwo czasu na dzialanosc seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za pieniadze otrzymane od swych kochankow i kochanek Karol zwiedza cala Europe Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi Polscy Patrioci odbudowywali w pocie czola ojczyzne, ow zboczeniec seksualny uprawia sex z podobnymi sobie w Paryzu, Brukseli i Amsterdamie... Tymczasem w Polsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i kochanki Karola. Moze on wiec wrocic spokojnie do Polski: AK zostalo rozgromnione, a ci, co znali prawde o nim, albo zostali wymordowani, albo sa tak zastraszeni, ze nic nie powiedza. Tak wiec w roku 1948 Wojtyla wraca do Polski, i zostaje na poczatek, aby zbyt nie draznic ludzi swym wygladem, wikarym w Niegowici. Ale juz rok pozniej zostaje wikarym w kosciele Sw. Floriana w Krakowie, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt daleko. W Krakowie organizuje sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z ktorymi uprawia sex najczesciej na lonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym kregu jest on znany jako tzw. "wujek"... W tym czasie pisze on tez wiersze jako Andrzej Jawien. Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien... Poniewaz te "wycieczki" staly sie zbyt glosne, wiec kardynal Sapiecha w trybie natychmiastowym usuwa Wojtyle z parafii Sw. Floriana, i kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym szybko umiera dnia 23 lipca roku 1951 (nie wytrzymal, biedaczek, Swieta 22 Lipca)... Nowy arcybiskup Baziak kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow z mlodzieza, po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne praktyki homosexualne nie skoncza, to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony o sex z nieletnimi. Chcac nie chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza, i zaczyna pisac tzw. habilitacje z zakresu "filozofii wartosci Maksa Schelera". Koniec cz. I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 01:00 Kagan , nie podszywaj sie pod kolargola . Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 13.03.03, 01:40 kolargol napisał: > No i co Kagan? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargol Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS 19.03.03, 02:33 Kagan, jesli nie chcesz juz na Bialorus to moze pojedziesz do swojego idola do Iraku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: KAGAN JUZ NIE CHCE NA BIALORUS IP: *.toya.net.pl 02.06.03, 09:48 xxx Odpowiedz Link Zgłoś