Dodaj do ulubionych

konferencja prasowa pis-u

14.10.05, 14:02
ziobro pokazal wszystkie dane dot. hospicjow i pomocy socjalnej w warszawie, gdansku i poznaniu w przeliczeniu na 100.000 mieszkancow i obnazyl klamstwo platformy, ciekawe jak sie z tego wytlumacza.
Obserwuj wątek
    • trevik Re: konferencja prasowa pis-u 14.10.05, 14:06
      Dlaczego na 100tys. mieszkancow? Bo jak znam (niestety) troche tematyke
      hospicjow to raczej nalezaloby przeliczyc na ilosc pacjentow w hospicjach, ktore
      sa uprawnione do otrzymywania takiej pomocy.
      Byloby to bardziej klarowne. (nie wiem, kto przeznacza wiecej - Warszawa, czy
      Gdansk, jednak rzucanie przelicznikow wydatkow wylacznie na ilosc mieszkancow
      moze byc tutaj troche znieksztalcajace obraz),

      Gruss, T.
      • savena Re: konferencja prasowa pis-u 14.10.05, 14:13
        no wiec w przeliczeniu na hospicja i pomocy ubogim wyjdzie to jeszcze bardziej druzgoczaco dla platformy.
        • trevik Re: konferencja prasowa pis-u 14.10.05, 14:19
          Moze, ale sa dane? Nie kazde hospicjum jest wspolfinansowane z pieniedzy
          samorzadowych, sa hospicja przy fundacjach, rozmaitych instytucjach, finansowane
          z rozmaitych kas. Pytanie jest takie:
          ile jest miejsc w hospicjach wspolfinansowanych przez samorzady w Warszawie i
          Gdansku, jakie sa wydatki samorzadow na ten cel?
          Wtedy bedzie przynajmniej jakies porownanie (przydaloby sie wiedziec conieco o
          poziomie opieki w hospicjum),

          Gruss, T.
          • pro.filutek1 Re: konferencja prasowa pis-u 14.10.05, 14:21
            A o poziom dba miasto?
            • trevik Re: konferencja prasowa pis-u 14.10.05, 14:34
              Przez finansowanie i obsluge hospicjow nad ktorymi m.in. samorzady sprawuja
              piecze te ostatnie maja wplyw i na poziom. Czyli kompletne porownanie tego, czym
              sie zajmuja a nie liczby z kosmosu, ktore nijak sie nie maja do tego, co
              najistotniejsze, czyli jakosci opieki i udzialu w tej opiece samorzadu. Czy moze
              mysle zle?

              Gruss, T.
              • palnick Re: konferencja prasowa pis-u - do trevika 14.10.05, 14:56
                Myślisz szczególnie. Tak jak byś chciał bronić Gronkowiec-Walec. Ona mówiła
                tylko o szmalu. Ziobro odpowiada tym samym jezykiem. PO nie rozumie co to
                znaczy jakiś poziom opieki nad pacjentem hospicjum. PO ( Pobudzanie Pawulonem )
                i tak chce obcinać wszelką pomoc publiczną. Niech sobie pacjenci hospicjów
                wezmą swoje sprawy w swoje ręce!
                W Gdańsku prezydent z PO wydał na hospicja 15 tys. zł. Tak bedzie w całym kraju
                dzięki programowi tej wrażliwej na ludzi partii :)
                • trevik Re: konferencja prasowa pis-u - do trevika 14.10.05, 15:02
                  Z tego, co ja wiem, go HGW porownala wydatki na hospicja z kasy samorzadow w
                  2003 i w 2005. Czyli mowila o jeszcze innej kasie. Do stosunkow bezwglednych i
                  ilosci pieniedzy to dopiero wrocono na tym forum a ja staram sie dociec, jak to
                  faktycznie z tym wygladalo, przy czym nie zdziwiloby mnie, gdyby tylko to bylo z
                  jednej i drugiej storny pustoslowie, bo pieniadze sa za slabo policzone, aby
                  podac wiarygodne dane (co zreszta jest paskudna norma w Polsce). Jesli juz ktos
                  chce dokladnie nawiazywac, to niech porowna zmiane wydatkowania w Gdansku miedzy
                  2003/2005 do warszawy, przynajmniej bedzie to to samo, do czego sie strona
                  Kaczynskiego przyczepia, ze zrobila to HGW. I czy wydatki w podobnej relacji
                  wzrosly/zmalaly miedzy tymi miastami. Bo dla mnie "samorzad wydal 15tys. PLN na
                  hospicja" bardzo malo mowi o finansowaniu hospicjow w jakims miescie, zwlaszcza,
                  ze nie wiem, czy to wszystko, co dali, czy tak to jest zaksiegowane, czy inne
                  podmioty nalezace do miasta wspieraly funkcjonowanie w innych rubrykach
                  ksiegowane? Albo porowujemy rzetelnie patrzac na problem w calosci, albo
                  przynajmniej porownujemy porownywalne, czyli zmiany relacji finansowania o co
                  byla cala haja z HGW,

                  Gruss, T.
    • mariner4 I słupki się Ziobrze 14.10.05, 14:15
      pop....... Jemu z rachunków szłontak samo dobrze jak podczas egzaminu na aplikację.
      M.
      • savena Re: I słupki się Ziobrze 14.10.05, 14:17
        kazdy widzi to co chce.
        • bebe3 Re: I słupki się Ziobrze 14.10.05, 14:20
          :):) Oj nerwowo robi się w sztabie Kaczyńskich skoro takie pomyłki puszczają na
          antenę. Ciekawe czy Lech Kaczyński wiedział o tym? Pewnie jak zwykle nie
          • pro.filutek1 Re: I słupki się Ziobrze 14.10.05, 14:24
            Ale chyba bardziej nerwowa jest wymowa liczb wymiernych.
          • mariner4 Platforma powinna Ziobrę przeprosić! 14.10.05, 15:39
            Za to że miał pod górkę do szkoły i teraz z rachunków jest słaby.
            M.
    • wyborca_kaczynskiego_i_pisu a dokładnie to na czy polegała ta pomyłka? 14.10.05, 14:23
      moglibyscie opisać? dla mnie ziobro to taki wychowanek kurskiego, mały
      rzucający się sk...syn.
      • bebe3 Re: a dokładnie to na czy polegała ta pomyłka? 14.10.05, 14:25
        Słupek nad nazwiskiem Kaczyńskiego był 4/5 krotnie wyższy, (niby Kaczyński
        przeznacza tylokrotnie więcej pieniędzy), a suma pod była porównywalna
        • wyborca_kaczynskiego_i_pisu czy ktoś na antenie to zauważył? 14.10.05, 14:26
          • bebe3 Re: czy ktoś na antenie to zauważył? 14.10.05, 14:27
            Tak,dziennikarz.
        • kaczor.duce Re: POMYŁKA? To był sabotaż i SPISEK!!! 14.10.05, 14:30

    • andrzejg czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:28
      nie chodzi o słupki, tylko sprzeczność pomiędzy głoszonymi tezami pomocy biednym , a faktycznymi czynami

      Czy Kurski miał rację głosząc,ze gra na ciemnej masie?(u Lisa poza anteną)

      A.
      • bebe3 Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:33

        > Czy Kurski miał rację głosząc,ze gra na ciemnej masie?(u Lisa poza anteną)

        Posłuchaj TOKFM
        Ale z jego słów wynika ,że "ciemna masa" to ci na których gra, więc udało się
        ich omamić, Czyli słuchacze zgoła innego radia
        • savena Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:37
          do czego sie jeszcze posuna media i dziennikarze, po za antena to sa rozmowy nieweryfikowalne i nie maja zadnej wartosci po za swiadectwem o kulturze lisa.
          • kaczor.duce Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:39
            Oczywiście, że Lisa. Kurski - mój bullterrier - jest OK!
          • bebe3 Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:40
            O których dziennikarzach piszesz? Tych z TOk, czy RM?
            Bo w RM jak słyszałam zgoła odmienne standarty panują, a wyzywanie od zlodziei,
            masonów,żydów i zdrajców jest codziennością
          • zirby Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:40
            savena napisała:

            > do czego sie jeszcze posuna media i dziennikarze, po za antena to sa rozmowy
            ni
            > eweryfikowalne i nie maja zadnej wartosci po za swiadectwem o kulturze lisa.

            "nieweryfikowalne"?? czyli nie da sie stwierdzic ze to kurski powiedział? No
            wiec kto?
            A tak przy okazji, to w jakiej to teraz szkole uczą, że nie pisze się
            już "poza" tylko "po za"?
            • kaczor.duce Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:41
              po za - szczegółów się czepiacie, a tu POLSKA gore!
              • savena Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:46
                milion razy juz pisalamna tym forum jestem polka po mamie urodzilam sie w belgii nie mam nawet polskiego obywatelstwa. interesuje sie polityka wschodnia ze wzgledu na studia. jezyka polskiego uczylam sie w domu i wydaje mi sie , ze z niezlym rezultatem, jezeli popelniam bledy wybaczcie. staram sie bardzo, dziekuje za wytkniecie.
                • andrzejg nie przejmuj się takimi uwagami 14.10.05, 14:52
                  jak nie ma czego się czepić , to czepi się ortografii

                  Uważam ,że opimie wypowiedziane poza antena sa równie ważne,
                  a może wazniejsze od tych głoszonych na antenie. Są prawdziwsze.
                  Podobno Lis ma swiadka tych słów, a jak do tej pory nie słyszałem
                  dementi Kurskiego.

                  Nie chodzi o to do których słuchaczy(wyborców) ma takie bodejście Kurski.
                  Chodzi o samo podejście do części społeczeństwa.

                  A.
                • kaczor.duce Re: czy zwolennicy pis-u są zaślepieni? 14.10.05, 14:55
                  Ja nie wytykałem błędów Szanownej Pani!
            • nurni kolego ortografie 14.10.05, 15:00
              zirby napisał:

              > A tak przy okazji, to w jakiej to teraz szkole uczą, że nie pisze się
              > już "poza" tylko "po za"?

              Poprosze o lekcje bo widze ze kolega ochotny do ich udzielania

              gwardii czy gwardi ?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29914327&a=29929181

              To ostatni wpis kolegi ortografa, szukac dalej ?
              Prosze jeszcze pochwalic sie swoim wyksztalceniem i ukonczona szkola.



              • savena to jest cecha 14.10.05, 15:12
                wszystkich politykow odwolywanie sie do mniej wyksztalconej czesci spoleczenstwa poniewaz tych ludzi w kazdym spoleczenstwie jest wiecej i o ich glosy zabiegaja.to nie jest cecha jednej partii , narodu. politycy tak maja. kwestie jezyka poniewaz rozmowa byla prywatna pozostawiam bez komentarza, tusk tez sie wyrazil o kurskim s..syn. co nie znaczy , ze popieram kurskiego jezeli chodzi o tego dziadka.ja jestem bezstronna i analizuje, kazda analiza jest z natury subiektywna wiec zaprzecza bezstronnosci czyli pisze co czuje.
                • andrzejg Re: to jest cecha 14.10.05, 15:16
                  savena napisała:

                  > tusk tez sie wyrazil o kurskim s..syn. co nie znaczy

                  Wyraził swoje zdanie o nim pozostawiając swoje zachowanie do oceny innych,
                  tak samo Kurski wyraził swoje zdanie o grupie ludzi, pozostawiając ocene innym

                  nic więcej

                  A.
              • zirby Re: kolego ortografie 14.10.05, 15:16
                nurni napisał:

                > Poprosze o lekcje bo widze ze kolega ochotny do ich udzielania
                >

                Alez nie ma sprawy. Ot, wezmy ten post:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30380110&a=30381400
                Zastanawiające jest, gdzie znajdował sie jego autor, jak uczyli w szkole o
                uzywaniu znaków przestankowych. Mam podejrzenie, ze stał za drzwiami...
                Szukac dalej?

                > gwardii czy gwardi ?

                Prawde mowiac - sam do konca nie wiem. Skłaniałbym się ku "gwardii", aczkolwiek
                juz np. taka miejscowość Rumia w dopelniaczu pisze sie "Rumi".

                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29914327&a=29929181
                >
                > To ostatni wpis kolegi ortografa, szukac dalej ?
                > Prosze jeszcze pochwalic sie swoim wyksztalceniem i ukonczona szkola.

                Prosze sie podciagnac z obslugi wyszukiwarki. Wpisow jest zdecydowanie wiecej.
                I niech sobie kolega ich poszuka, skoro ma tyle wolnego czasu. Jak to mawiaja
                jankesi (czy tego sie przypadkiem z duzej litery nie pisze?): have fun!

                Ah, w sprawie szkoly: podstawowa, nastepnie LO, a potem studi. Obecnie w
                trakcie finalizowania obrony pracy doktorskiej (z przedmiotu przyrodniczego,
                nie z filologii)
                • nurni Re: kolego ortografie 14.10.05, 15:23
                  zirby napisał:

                  > nurni napisał:
                  >
                  > > Poprosze o lekcje bo widze ze kolega ochotny do ich udzielania
                  > >
                  >
                  > Alez nie ma sprawy. Ot, wezmy ten post:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30380110&a=30381400
                  > Zastanawiające jest, gdzie znajdował sie jego autor, jak uczyli w szkole o
                  > uzywaniu znaków przestankowych. Mam podejrzenie, ze stał za drzwiami...
                  > Szukac dalej?

                  Tak kolego - szukac dalej. Niechze kolega znajdzie moj jakikolwiek post gdzie
                  pierwszy udzielam komus lekcji ortografii.

                  Czasem udzielam ich jedynie hipokrytom.

                  >
                  > > gwardii czy gwardi ?
                  >
                  > Prawde mowiac - sam do konca nie wiem. Skłaniałbym się ku "gwardii",

                  Niech sie kolega sklania ! :)


                  aczkolwiek
                  >
                  > juz np. taka miejscowość Rumia w dopelniaczu pisze sie "Rumi".
                  >
                  > >
                  > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29914327&a=29929181
                  > >
                  > > To ostatni wpis kolegi ortografa, szukac dalej ?
                  > > Prosze jeszcze pochwalic sie swoim wyksztalceniem i ukonczona szkola.
                  >
                  > Prosze sie podciagnac z obslugi wyszukiwarki. Wpisow jest zdecydowanie
                  wiecej.

                  Co mam udowodnic?
                  Ze kolega chetny po pouczen - sam na bakier z ortografia?


                  > Ah, w sprawie szkoly: podstawowa, nastepnie LO, a potem studi. Obecnie w
                  > trakcie finalizowania obrony pracy doktorskiej (z przedmiotu przyrodniczego,
                  > nie z filologii)

                  No to chyba gratulujemy ! :)))


                  • zirby Re: kolego ortografie 14.10.05, 15:39
                    nurni napisał:

                    > > Alez nie ma sprawy. Ot, wezmy ten post:
                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30380110&a=30381400
                    > > Zastanawiające jest, gdzie znajdował sie jego autor, jak uczyli w szkole
                    > o
                    > > uzywaniu znaków przestankowych. Mam podejrzenie, ze stał za drzwiami...
                    > > Szukac dalej?
                    >
                    > Tak kolego - szukac dalej. Niechze kolega znajdzie moj jakikolwiek post gdzie
                    > pierwszy udzielam komus lekcji ortografii.

                    Daje tu przyklad nagannego zwyczaju odpowiadnia pytaniem na pytanie (za co
                    bardzo mi wstyd i w ogole), ale czy szanowny kolega moglby - w ramach takiego
                    malego rewanzu - wskazac MÓJ post w ktorym udzielam komus lekcji ortografii?.
                    Fascynujace by to bylo, bo nijak do tego predyspozycji nie mam, ale przepastne
                    sa archiwa forum GW i wiele rzeczy dziwnych w nich znalezc pewnie mozna...
                    Aby porozumien nie bylo, zaznacze, ze w mysl logiki klasycznej, zadanie pytania
                    nie jest lekcja (zrodlo: Anna Wójtowicz "Logika klasyczna i intuicjonistyczna",
                    Przegląd Filozoficzny, 3/1993)

                    >
                    > Czasem udzielam ich jedynie hipokrytom.

                    Mówienie do lustra musi być meczace i wyglada chyba troche... hmmm... dziwnie.
                    Ale w koncu co kto lubi.


                    > > > gwardii czy gwardi ?
                    > >
                    > > Prawde mowiac - sam do konca nie wiem. Skłaniałbym się ku "gwardii",
                    >
                    > Niech sie kolega sklania ! :)

                    Sklonilem sie. Oprocz tego milego cwiczenia gimnastycznego poprawilem takze
                    slownik "zaszyty" w module sprawdzania pisownie mojego Firefoxa (oj, nie ma on
                    ze mna lekko, nie ma, a i tak nie wszystko wylapie:)). Teraz bedzie
                    juz "gwardii".

                    > >
                    > > Prosze sie podciagnac z obslugi wyszukiwarki. Wpisow jest zdecydowanie
                    > wiecej.
                    >
                    > Co mam udowodnic?

                    W sprawie czytania w myslach prosze zglosic sie do najblizszej wróżki.

                    > Ze kolega chetny po pouczen - sam na bakier z ortografia?

                    No niestety. Errare humanum est, ze przywolam tu klasyka. Bynajmniej nie z
                    checi "po pouczen" - cokolwiek to znaczy... :]

                    > > Ah, w sprawie szkoly: podstawowa, nastepnie LO, a potem studi. Obecnie w
                    > > trakcie finalizowania obrony pracy doktorskiej (z przedmiotu przyrodnicze
                    > go,
                    > > nie z filologii)
                    >
                    > No to chyba gratulujemy ! :)))

                    Ah, prosze nie zapeszac:) Nie przewiduje jakiejs malowniczej wsypy na obronie,
                    ale stare profesory czasami dziwne sa i - zwlaszcza gdy szacowny egzaminator
                    cierpi na dolegliwosci reumatyczne, nasilajace sie jesienia - moga byc zupelnie
                    niepotrzebnie uszczypliwi, dociekliwi i ogolnie utrudniajacy zycie :) Lecz z
                    drugiej strony jakze potrzebni...
                    • nurni Re: kolego ortografie 14.10.05, 16:02
                      zirby napisał:

                      > nurni napisał:
                      >
                      > > > Alez nie ma sprawy. Ot, wezmy ten post:
                      > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30380110&a=30381400
                      > > > Zastanawiające jest, gdzie znajdował sie jego autor, jak uczyli w s
                      > zkole
                      > > o
                      > > > uzywaniu znaków przestankowych. Mam podejrzenie, ze stał za drzwiam
                      > i...
                      > > > Szukac dalej?
                      > >
                      > > Tak kolego - szukac dalej. Niechze kolega znajdzie moj jakikolwiek post g
                      > dzie
                      > > pierwszy udzielam komus lekcji ortografii.
                      >
                      > Daje tu przyklad nagannego zwyczaju odpowiadnia pytaniem na pytanie (za co
                      > bardzo mi wstyd i w ogole), ale czy szanowny kolega moglby - w ramach takiego
                      > malego rewanzu - wskazac MÓJ post w ktorym udzielam komus lekcji ortografii?.

                      Pytasz i masz:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30422661&a=30425096

                      > Fascynujace by to bylo, bo nijak do tego predyspozycji nie mam, ale
                      przepastne
                      > sa archiwa forum GW i wiele rzeczy dziwnych w nich znalezc pewnie mozna...

                      Niestety musze sie ponownie wymowic. Literatura kolegi na forum GW to byc moze
                      pasjonujacy temat ale nie dla wszystkich. Tym niemniej dziekuje za zachete.


                      > Aby porozumien nie bylo, zaznacze, ze w mysl logiki klasycznej, zadanie
                      pytania
                      >
                      > nie jest lekcja (zrodlo: Anna Wójtowicz "Logika klasyczna i
                      intuicjonistyczna",
                      >
                      > Przegląd Filozoficzny, 3/1993)

                      Rozumiem.
                      Czy moge liczyc na to ze moje pytanie o szkole kolegoi ortografa rowniez zmayka
                      sie w tej denifinicji ?

                      > > Czasem udzielam ich jedynie hipokrytom.
                      >
                      > Mówienie do lustra musi być meczace i wyglada chyba troche... hmmm...
                      dziwnie.
                      > Ale w koncu co kto lubi.

                      To bylo bardzo blyskotliwe.

                      Ja chyba kolege troche przestraszylem.....

                      > > > > gwardii czy gwardi ?
                      > > >
                      > > > Prawde mowiac - sam do konca nie wiem. Skłaniałbym się ku "gwardii"
                      > ,
                      > >
                      > > Niech sie kolega sklania ! :)
                      >
                      > Sklonilem sie. Oprocz tego milego cwiczenia gimnastycznego poprawilem takze
                      > slownik "zaszyty" w module sprawdzania pisownie mojego Firefoxa (oj, nie ma
                      on
                      > ze mna lekko, nie ma, a i tak nie wszystko wylapie:)). Teraz bedzie
                      > juz "gwardii".

                      Kiedys MS Word przepuszczal "swierzy". Prpoponuje sprawdzic jak jest teraz
                      skoro kolega tak cyzeluje swoje wypowiedzi.

                      > > > Prosze sie podciagnac z obslugi wyszukiwarki. Wpisow jest zdecydowa
                      > nie
                      > > wiecej.
                      > >
                      > > Co mam udowodnic?
                      >
                      > W sprawie czytania w myslach prosze zglosic sie do najblizszej wróżki.
                      >
                      > > Ze kolega chetny po pouczen - sam na bakier z ortografia?
                      >
                      > No niestety. Errare humanum est, ze przywolam tu klasyka. Bynajmniej nie z
                      > checi "po pouczen" - cokolwiek to znaczy... :]

                      Znaczy literowka.
                      Podobna do literowki kolegi ortografa w poscie wczesniejszym:
                      "a potem studi." gdzie koledze zjadlo "a".

                      Jakos nie chcialo mi sie zwracac na to swojej uwagi ani dopytywac kolege co
                      studi oznacza. Myslalem ze kolega juz na dobrej drodze do wyleczenia z
                      hipokryzji.

                      Nie zauwazyl kolega? Moze przez ta belke w oczach ?

                      > > > Ah, w sprawie szkoly: podstawowa, nastepnie LO, a potem studi. Obec
                      > nie w
                      > > > trakcie finalizowania obrony pracy doktorskiej (z przedmiotu przyro
                      > dnicze
                      > > go,
                      > > > nie z filologii)
                      > >
                      > > No to chyba gratulujemy ! :)))
                      >
                      > Ah, prosze nie zapeszac:)

                      Ciesze sie ze dalem koledze okazje.
                      Nieustajaco gratuluje :)
                      • zirby Re: kolego ortografie 14.10.05, 16:31
                        nurni napisał:

                        > Pytasz i masz:
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30422661&a=30425096
                        > Niestety musze sie ponownie wymowic. Literatura kolegi na forum GW to byc
                        moze
                        > pasjonujacy temat ale nie dla wszystkich. Tym niemniej dziekuje za zachete.

                        Z przykroscia musze stwierdzic ze kolega:
                        a) nie doczytał mojego postu
                        b) pisze szybciej niz mysli

                        No wiec usunę ptaszki z cytowania i polece goraco koledze jeszcze raz
                        przeczytac ponizszy fragment:

                        Aby porozumien nie bylo, zaznacze, ze w mysl logiki klasycznej, zadanie
                        pytania nie jest lekcja (zrodlo: Anna Wójtowicz "Logika klasyczna i
                        intuicjonistyczna", Przegląd Filozoficzny, 3/1993)

                        koniec cytatu.

                        Wiec przytoczony przyklad niestety wymogow formalnych nie spelnia. Ale - jak
                        mowilem - archiwa FGW kryja wiele niespodzinek. Szukajcie kolego dalej.

                        > Rozumiem.
                        > Czy moge liczyc na to ze moje pytanie o szkole kolegoi ortografa rowniez
                        zmayka
                        >
                        > sie w tej denifinicji ?

                        Przyznaje sie - kompletnie nie rozumiem o co koledze chodzi. Jaki cel ma tu
                        roztrzasanie czy pytanie szanownego kolegi spelnia definicje badz nie, skoro
                        sprawa dotyczy moich pouczen na temat ortografii, ktore do pytania szanownego
                        kolegi maja sie nijak?

                        >
                        > > > Czasem udzielam ich jedynie hipokrytom.
                        > >
                        > > Mówienie do lustra musi być meczace i wyglada chyba troche... hmmm...
                        > dziwnie.
                        > > Ale w koncu co kto lubi.
                        >
                        > To bylo bardzo blyskotliwe.

                        Czasami mi sie cos trafi. Uznanie tak szanownego kolegi miodem i syropem jest
                        na moje serce.

                        >
                        > Ja chyba kolege troche przestraszylem.....

                        Czym???

                        > Kiedys MS Word przepuszczal "swierzy". Prpoponuje sprawdzic jak jest teraz
                        > skoro kolega tak cyzeluje swoje wypowiedzi.

                        Sprawdzilem "gwardii" oraz - tak na wszelki wypadek -"geografii", "pasji",
                        "pornografii" (podkreslil mi jako wulgaryzm... :D czasami ten firefox jest
                        troche nadgorliwy chyba...) i "deprawacji". Wyglada ze jest OK, ale czujnym
                        pozostane.

                        >
                        > > > > Prosze sie podciagnac z obslugi wyszukiwarki. Wpisow jest zde
                        > cydowa
                        > > nie
                        > > > wiecej.
                        > > >
                        > > > Co mam udowodnic?
                        > >
                        > > W sprawie czytania w myslach prosze zglosic sie do najblizszej wróżki.
                        > >
                        > > > Ze kolega chetny po pouczen - sam na bakier z ortografia?
                        > >
                        > > No niestety. Errare humanum est, ze przywolam tu klasyka. Bynajmniej nie
                        > z
                        > > checi "po pouczen" - cokolwiek to znaczy... :]
                        >
                        > Znaczy literowka.
                        > Podobna do literowki kolegi ortografa w poscie wczesniejszym:
                        > "a potem studi." gdzie koledze zjadlo "a".
                        >
                        > Jakos nie chcialo mi sie zwracac na to swojej uwagi ani dopytywac kolege co
                        > studi oznacza. Myslalem ze kolega juz na dobrej drodze do wyleczenia z
                        > hipokryzji.
                        >
                        > Nie zauwazyl kolega? Moze przez ta belke w oczach ?

                        Uzywanie cytatow z klasyki zaczyna byc czyms w rodzaju mojego nałogu, ale coz
                        poradze na to, że istnieje tu cytat jakże pasujący do roztrzasanej kwestii :)
                        Pochodzi on z Nowego Testamentu i brzmi: "Lekarzu, ulecz sie sam".
                        PS. O ile myślimy o tej samej belce, znajdowała sie ona W OKU, a nie w oczach,
                        prosze szanownego kolegi:] Roznica choc na pierwszy rzut - nomen omen- oka
                        niewielka, jest jednak spora. Z belka w obu oczach trudno bowiem widziec
                        cokolwiek, o zdzble nie wspominajac... Nie moge tez sie powstrzymac od
                        stwierdzenia, ze wielki jest wpływ Bibli (o rany, ile "i" ??:)) na wspolczesny
                        jezyk pisany, czyz nie?

                        > Ciesze sie ze dalem koledze okazje.
                        > Nieustajaco gratuluje :)

                        Podziekowanie moje wielkim jest!
                        Obiecuje cos wypic w intencji dobrych checi szanownego kolegi, gdy juz
                        szczesliwie zakoncze zdobywanie stopnia doktora.
                    • abe.abe Re: kolego ortografie 14.10.05, 16:18
                      Zanim koledzy do imentu zakałapućkają sie w tej wymianie grzeczności
                      i wzajemnym wytykaniu sobie literówek oraz, logicznie, jak sądzę,
                      wynikającej z tego faktu, hipokryzji, bo przecież w innym przypadku uwagi
                      kolegów pozbawione byłyby sensu, proponuję skupić się
                      na rzeczywistych błędach ortograficznych, a nie wyimaginowanych.
                      I tak, pisze się "ach", w odróżnieniu od "aha".
                      Podobnie zresztą "ech", w odróznieniu od "ehe"
                      oraz "och" w odróżnieniu od "oho" - chyba że dla zabawy
                      umówimy się inaczej :)
                      W języku polskim obowiązuje forma "tę", a nie "tą".


                      To chyba tyle w sprawie belek.

                      Abe
    • tatonka saveno - wiekszosc zwolennikow Tuska 14.10.05, 15:03
      juz udowodnilo swoja nadprzecietnosc. Twoj dyskutant trevik- przed chwila
      przekonywal ze kluczowa placowka panstwa jaka jest ambasada nie jest sluzenie
      jego obywatelom przebywajacym na terenie panstwa w ktorym jest ambasada,
      wczesniej inni panowie i panie z przyjemnoscia przelykali euro- nie majac
      pojecia ze nawet w socjalistycznym kolchozie jakim jest unia nie musza...
      Krotko mowiac osobliwa znajomosc wlasnych praw i osobliwy stosunek do wolnosci...
      • savena Re: saveno - wiekszosc zwolennikow Tuska 14.10.05, 15:20
        nie bywam w ambasadzie polskiej poniewaz nie jestem obywatelka polska, uwazam jednak , ze kazda ambasada jest powolana w sluzbie obywateli i musi sluzyc informacja i pomoca. wszelka agitacja jest karygodna.
      • trevik Re: saveno - wiekszosc zwolennikow Tuska 14.10.05, 15:21
        Zaczynam sie wzruszac - czym ja zasluzylem na taka miete z Twojej strony? ;-)

        BTW ambasady: "jej jednym z licznych celow i na pewno nie podstawowych jest
        swiadczenie pewnych uslug obywatelom przebywajacym za granica, ale nadrzednym
        celem jest istnienie jako placowka dyplomatyczna do kontaktow miedzynarodowych,
        bo do obslugi obywateli to sluzy byle konsulat."

        i konfrontuje to z tym:
        "Twoj dyskutant trevik przed chwila przekonywal ze kluczowa placowka panstwa
        jaka jest ambasada nie jest sluzenie jego obywatelom przebywajacym na terenie
        panstwa w ktorym jest ambasada,"

        tak patrze, co napisalem, nawet staram sie bardzo krytycznie, ale dochodze do
        wnioskow, ze chyba raczysz zartowac z tym przytoczonym tekstem...

        Gruss, T.
        • tatonka no wiec jest jak napisalam 14.10.05, 15:25
          ambasada jest placona z podatkow podatnikow. Nadrzednym jej celem JEST sluzenie
          obywatelom swojego panstwa- bo oni za to placa.
          Nie rozumiesz tej oczywistosci?
          A ty temu zaprzeczasz...
          Jeszcze raz mam napisac ze kazda ambasada musi pelnic funkcje konsularne?
          A wiec jest to funkcja nadrzedna. Kropka.
          Nie szanuje ludzi, ktorzy nie szanuja sami siebie.
          • trevik Re: no wiec jest jak napisalam 14.10.05, 15:35
            Przede wszystkim celem kazdej instytucji panstwa powinno byc takie, czy inne
            sluzenie interesom panstwa lub jego obywateli, a panstwo zawsze powinno sluzyc
            przede wszystkim swoim obywatelom. Ale nie kazda instytucja panstwa swiadczy
            cokolwiek swoim obywatelom bezposrednio, bo nie kazda ma taki cel. Jesli chodzi
            o placowki konsularne to owszem, ich dzialanie wiaze sie glownie z pomoca
            obywatelom wlasnych panstw za granica, natomiast AMBASADA ma jeszcze inne wazne
            cele - cele dyplomatyczne, informacyjne, reprezentacyjne itd.. Oprocz tego ma
            najczesciej jedna z kancelarii przeznaczona do spraw konsularnych. Tak to
            wyglada w praktyce.

            Ty pierwotnie sie przyczepilas do dzialalnosci informacyjnej AMBASADY RP w
            Berlinie zarzucajac jej niewlasciwe informowanie, dodatkowo w JEZYKU ANGIELSKIM.
            I teraz sobie spokojnie, bez nerwow odpowiedz (mozesz wylaczyc monitor i
            zdystansowac sie od tego forum i mojej osoby), czy jej informacja w jezyku
            angielskim jest efektem pracy dzialu konsularnego swiadczacego uslugi jej
            obywatelom, czy raczej wchodzi to w dzialalnosc informacyjna ambasady wzgledem
            panstwa, na terenie ktorego sie miesci? Jak juz sobie odpowiesz, to wyluzuj i
            skoncz rznac glupa,

            Gruss, T.
            • tatonka drogi gentlemenie i dyplomato 14.10.05, 15:53
              ´rzniecie´ zachowaj dla innych.
              Co do mnie zas- to calkiem spokojnie ci odpowiadam, ze WYBORY W POLSCE maja
              kluczowe znaczenie dla obywateli polskich. Dlatego wlasnie i tylko dlatego W
              OKRESIE TYCH WYBOROW i do ich zakonczenia ambasada - powinna miec jasny i
              klarowny link do informacji o tym jak glosowac. JESLI NA STRONIE JEST IKONKA PO
              POLSKU WYBORY2005, tym bardziej jesli pod ta ikonka poprzednio znajdowaly sie
              takie informacje powinna sie tam znalezc ta sama informacja dotyczaca drugiej tury.
              Tymczasem sa tam informacje po angielsku, zupelnie z tym niezwiazane..
              CALA RESZTA INFORMACJI JEST TEZ W JEZYKU ANGIELSKIM W DODATKU Z BLEDAMI.
              Ja rozumiem ze druga potrzeba i funkcja ambasady jest antydyplomacja, ale
              pozwol, ze jako obywatelka panstwa polskiego i jako podatnik placacy podatki na
              to panstwo a wiec miedzy innymi i ambasade wyjasnie ci ze domagam sie szacunku
              dla siebie wlasnie z tego tytulu.
              Pozwol sobie tez wytknac iz nie sadze bys byl Niemcem - bo byloby to dla ciebie
              oczywiste ze balagan i deprecjacja wlasnych obywateli nie sluzy zadnej
              dyplomacji, a jestem rowniez gleboko przekonana iz Polakiem tez nie jestes bo
              przynajmniej rozumialbys moje wymagania co do tego by pod ikonka napisana po
              polsku byly rowniez informacje po polsku. Nie jestes rowniez dla tego moim
              zdaniem bo mialbys swiadomosc ze tego typu ´wyjasnienia´ i ´tlumaczenia´
              dostarczane prasie zachodniej sa dla niej o tyle nieistotne co niekorzystne
              wlasnie dla wizerunku kraju, a do zakonczenia wyborow niezbedne sa raczej
              obywatelom kraju- bo to oni wybieraja kandydatow a nie ´obserwatorom´.
              Narzucanie sie wiec z taka pseudoinformacja w dodatku zalosnej jakosci gramatyce
              i z literowkami kosztem informacji dla obywateli panstwa jest skandalem.
              Wybory- bo o tym temacie mowimy nie sa elementem dyplomacji tylko WEWNETRZNA
              SPRAWA OBYWATELI PANSTWA.

              Mam nadzieje, niezaleznie od tego czyimkolwiek agentem pan jestes panie trzewik,
              ze tak oczywiste sprawy - dla obywateli wspolczesnych panstw demokratycznych
              -nie sa ci obce...
              • savena ludzie !! 14.10.05, 16:03
                jak to jest , ze juz po kilku postach zapominacie o temacie watku i obrzucacie sie blotem w zupelnie innym temacie. wroccie do tematu.
                • tatonka wybacz- ale czasem warto wiedziec z kim sie 14.10.05, 16:28
                  rozmawia a maseczki i pikanteria sa dobre w karnawale. Natomiast jak sie mowi o
                  sprawach powaznych to chce sie poznac motywacje ktore sklaniaja do wypowiadania
                  takich a nie innych twierdzen, a nie zawsze sa to te, ktore osobnik jawnie
                  deklaruje. Ta sprawa z ambasada to nie sa przelewki wbrew pozorom, a pomysl ze
                  zbijanie businessu na kampanii wyborczej przez pap jest jednoznaczny z interesem
                  Polski jak widzisz nie zawsze ma racje bytu...
              • trevik Re: drogi gentlemenie i dyplomato 14.10.05, 16:08
                Aaaa... to o to tobie chodzilo - o zle dzialajacy link. Dobrze, ze to w koncu
                napisalas, bo jak wtedy poprosilem, abys wyrazila sie jasno, bo nie rozumiem, to
                uslyszalem nastepny stek wyzwisk, ale dobrze - w koncu to mamy za soba.

                Ciesze sie, ze po wielu dlugich bojach zrozumialem o co tobie chodzilo. Nawet
                przyznam racje: nie powinno byc balaganu, jednak polecam na przyszlosc lepiej
                formulowac mysli i wyrazac sie naprawde jasno, to unikniemy takich
                nieporozumien. Nie rozumiem, po co bylo w przypadku awarii (najprawdopodobniej,
                skoro jest tak, jak opisujesz) od razu pisac, co sobie obywatele zycza. No ale
                OK. Mam tez nadzieje, ze nie bylo tam (na stronie tej ambasady rzecz jasna)
                linka do zglaszania problemow, takich jak tutaj wypisujesz, bo inaczej takie
                lamenty na forum nie mialyby chyba sensu - nie chce mi sie sprawdzic, ale
                przyjme, ze zadnego linka do webmastera nie bylo,

                Gruss, T.
                • tatonka retoryka 14.10.05, 16:17
                  ´rzniecie glupa´ to slodkie slowka, i bardzo klarowne, a moje sformulowania -
                  vide to na gorze - to oczywiscie ´stek wyzwisk´.
                  Mysle ze nie mozesz sie zgodzic i w kwestii balaganiu i organizacji przy takim
                  odbiorze rzeczywistosci..
                  Nie wydaje mi sie aby to byla ´awaria´ bo jest tam wiecej zalosnych bledow.
                  W zamian jest kampania antydyplomatyczna.
                  Twojemu wspolwyznawcy tuskizmu liberalnego opowiedzialam juz cala sciezke
                  dostepu do tej strony ambasady. Mozna samemu zobaczyc.
                  Rownie dobrze moge powiedziec- jesli masz zastrzezenia do programu Kaczynskiego-
                  to zglos sie do jego sztabu zamiast pisac na forum GW. Ja pisze o tym co
                  zaobserwowalam bo uwazam za skandal ze ambasada mojego panstwa tak traktuje
                  swoich obywateli.
                  Nie sa to lamenty tylko przypominanie o obowiazkach ambasady, o tym co powinno
                  przyswiecac prasie i o prawach obywatela ktory placi podatki...
                  Jest wystarczajaco klarownie i swietnie to rozumiesz drogi T.
                  • tatonka a to jest czym sie zajmuje konsulat 14.10.05, 16:23
                    w trakcie wyborow-
                    www.botschaft-polen.de/index.htm
                    i oczywiscie tez napisy sa ´dyplomatycznie´ najpierw po niemiecku...

                    Sluzalczosc i zenada...

                    Krotko mowiac - obywatelu polski w Niemczech- twoja ambasada zajmie sie
                    wszystkim tylko nie toba- a ciebie co najwyzej wyroluje- bo ma inne istotne
                    funkcje dyplomatyczne i zajmowanie sie panem trzewikiem, ktory nawet nie bardzo
                    wiem kim jest i nie rozumie jezyka polskiego....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka