Dodaj do ulubionych

Witamy w IV RzeczPiSpolitej !

27.10.05, 13:03
Brawo! Lepszego początku nie można było sobie wyobrazić! Co prawda wczoraj
posłowie nowej przewodniej siły narodu gremialnie zagłosowali za kandydaturą
Andrzeja Leppera na wicemarszałka Sejmu, ale już dzisiaj PiS udowodnił, że
nie zamierza tolerować notorycznych kryminalistów w prezydium Senatu i
podobno nie zgadza się na kandydaturę Stefana Niesiołowskiego. Brawo! Właśnie
tego nam było trzeba – żeby było sprawiedliwie, uczciwie i przyzwoicie.
Obserwuj wątek
    • nonno1 Re: Kali kłania się nisko, do samej ziemi!! 27.10.05, 13:17
      Nie ma się czemu dziwić!
      Co jest moralne? To, czego chcą Kaczyńscy!

      A to, czego chce ktoś niechętny Kaczyńskim?
      To układ, spisek i obrzydliwe świństwo!

    • ayran Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:24
      Ale o co chodzi? Uzgadniali, że Niesiołowski będzie wicemarszałkiem? Nie. No to
      pewnie nie będzie. Uzgadniali, że Lepper będzie. No to jest. Pacta sunt
      servanda.
    • strajker Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:27
      Jeśli to wszystko zaszło już tak daleko to ja liczę na szybkie wybory i wynik
      PiSu lepszy o 10%; sęk w tym, że tym razem Lepper już Kaczyńskich nie poprze bo
      ma swoją partię. Media przypuszczą taki atak na PiS, przy którym to co się
      działo przed II turą wyborów prezydenckich to mały pikuś.
      Chciałbym samodzielnych rządów PiSu, prezydenta Lecha i premiera Jarosława.
      Boję się tylko, że PiS nie tylko nie zgromadzi więcej głosów, ale te wybory
      przegra.

      ... chociaż z drugiej strony? Może elektorat Giertycha, Leppera i Pawlaka
      przerzuci się na PiS??? Do tego zaprzysiężenie Lecha i permanentna kampania na
      rzecz PiSu...- jest szansa!
      • kataryna.kataryna Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:32
        strajker napisał:

        > Jeśli to wszystko zaszło już tak daleko to ja liczę na szybkie wybory



        A ja liczę na opamiętanie się i jednych, i drugich. Chyba, że koniecznie chcą
        potwierdzić, że nie zasługują na zaufanie jakie dostali od wyborców. To niech
        sobie grają, ku radości Olejniczaka i Leppera. Widać nie nadają się do
        rządzenia i można się tylko cieszyć, że porządzą tylko do stycznia.
        • strajker Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:40
          kataryna.kataryna napisała:

          > A ja liczę na opamiętanie się i jednych, i drugich. Chyba, że koniecznie chcą
          > potwierdzić, że nie zasługują na zaufanie jakie dostali od wyborców. To niech
          > sobie grają, ku radości Olejniczaka i Leppera. Widać nie nadają się do
          > rządzenia i można się tylko cieszyć, że porządzą tylko do stycznia.

          Jeśli Rydzyk powie żeby głosować tylko na PiS to już jest szansa, że PiS będzie
          miał jakieś 30 kilka procent; nie wykluczałbym przechodzenia pslowców do PiSu-
          następne 2%, ciągła agitacja Lecha itd Sukces gwarantowany!
          ... po warunkiem, że w te mrozy babcie pójdą do wyborów, a elektorat miejski
          nie odwróci się w takiej sytuacji od PiSu :-)
          • agent-smith Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 14:15
            strajker napisał:

            >jeśli Rydzyk powie żeby głosować tylko na PiS to już jest szansa, że PiS będzie
            > miał jakieś 30 kilka procent ...

            Ty tak na serio czy jaja se robisz?
        • fryderyk.moreau Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:43
          > i można się tylko cieszyć, że porządzą tylko do stycznia.

          Po pierwsze, do stycznia porządziłby Belka, bo na razie to on jest premierem.
          Po drugie, PiS ma już koalicjanta, więc nie bardzo rozumiem
          dlaczego miałyby byc przedterminowe wybory. Jedyne co PiS powstrzymuje to chyba
          obciachowy skrót nowej koalicji (PiSS)
          • wiewiorzasta Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:55
            fryderyk.moreau napisał:

            > Jedyne co PiS powstrzymuje to chyba
            > obciachowy skrót nowej koalicji (PiSS)

            Zawsze może być SPiS :)
        • witek.bis Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:47
          kataryna.kataryna napisała:

          >> A ja liczę na opamiętanie się i jednych, i drugich.

          Na opamiętanie już chyba za późno.


          Chyba, że koniecznie chcą
          > potwierdzić, że nie zasługują na zaufanie jakie dostali od wyborców. To niech
          > sobie grają, ku radości Olejniczaka i Leppera. Widać nie nadają się do
          > rządzenia i można się tylko cieszyć, że porządzą tylko do stycznia.

          Moim zdaniem ten "styczeń" to strachy na Lachy. PiS zupełnie spokojnie może
          utworzyć mniejszościowy rząd oparty o parlamentarnu sojusz z Samoobroną, LPR i
          PSL (wersja "rosół z kaczki i buraczki"). A może i to nie będzie konieczne, bo
          coś mi się zdaje, że zamiast zatapiać Platformę, postarają się zdobyć ją
          abordażem. Płażyński jest już chyba przygotowany do wejścia na mostek
          kapitański.
        • elfhelm Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 17:20
          zaufanie od wyborców trzeba wykorzystać w sposób rozsądny. Bzdurą jest, że
          wyborcy głosowali na PO lub PiS. Wyborcy głosowali albo na PO albo na PiS.

          A jak się można dogadać z PiS, który chce zgarnąć całość resortów siłowych i
          wspiera przestępcę na wicemarszałka. Wskazuje kto mu się podoba, a kto nie, zaś
          na marszałka wysuwa największego eurofoba w partii i największego fana Radia
          toruńskiego.

          PO się opamiętało. I nie powinno do takiego mdłego rządu wchodzić.
      • nielubiegazety2 Rząd może nie powstać przed zaprzysięrzeniem. 27.10.05, 13:32
        Jak Leppera czerwoni przywołają do porządku wypnie się na PIS.
        Na nowych wyborach nie straci.
        Zresztą chodzi tylko o wykolejenie PISu i resorty siłowe.
        Tu jest wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30947338
      • olany_klient Re: Witamy w IV Pospolitej! 27.10.05, 14:51
        strajker napisał:


        > ... chociaż z drugiej strony? Może elektorat Giertycha, Leppera i Pawlaka
        > przerzuci się na PiS??? Do tego zaprzysiężenie Lecha i permanentna kampania na
        > rzecz PiSu...- jest szansa!



        Już to widzę jak Lepper wspaniałomyślnie pozwala żeby jego elektorat przeszedł
        do PiSu :-) Kaczyńskim wydaje się, że są mocnymi graczami bo pokonali przyszłego
        koalicjanta w jednych i drugich wyborach, zapominają jednak że kampania PO,
        wypowiedzi Komorowskiego i Niesiołowskiego - to było głaskanie i mizianie
        przeciwnika w porównaniu z tym, co potrafi Lepper w sytuacji gdy zacznie
        rywalizować z Kaczorami o wyborców. Wersalu nie będzie i Kaczyńscy boleśnie
        odczują to na własnej skórze, bardziej radykalni od Leppera nigdy nie będą, bo
        on zawsze jest w stanie skrzyknąć chłopów i wyjść na drogi z kosami, a z
        Kaczyńskimi kto pójdzie? Ty Strajker? ;-)
    • nielubiegazety2 PO nie ma w senacie osoby, bardziej nienawidzącej 27.10.05, 13:34
      Kaczyńskich niż Niesiołowski.
      • ayran Re: PO nie ma w senacie osoby, bardziej nienawidz 27.10.05, 13:37
        nielubiegazety2 napisał:

        > Kaczyńskich niż Niesiołowski.
        >
        To akurat prawda, choć może lepiej byłoby powiedzieć "nieznoszącej". Ale
        kandydatura Niesiołowskiego to już skutek wcześniejszej eskalacji.
        • nielubiegazety2 PISu nie znosi Komorowski. Niesiołowski nienawidzi 27.10.05, 13:39
          Kaczyńskich.
          • menthos1 Niesiołowski to kumpel Tuska z Nocnej zmiany 27.10.05, 18:03
            Nic dziwnego, że niewiarygodny
      • www.nasznocnik.pl So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy... 27.10.05, 13:42
        ...kochanka dla Jarka ?... ;D
        • witek.bis Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 13:50
          www.nasznocnik.pl napisał:

          > ...kochanka dla Jarka ?... ;D

          :)))
          Rzeczywiście. Grymaszą tak, jakby mieli zamiar wydać go za mąż.
          • kataryna.kataryna Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 13:55
            witek.bis napisał:

            > www.nasznocnik.pl napisał:
            >
            > > ...kochanka dla Jarka ?... ;D
            >
            > :)))
            > Rzeczywiście. Grymaszą tak, jakby mieli zamiar wydać go za mąż.



            Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(
            • witek.bis Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 14:04
              kataryna.kataryna napisała:

              > witek.bis napisał:
              >
              > > www.nasznocnik.pl napisał:
              > >
              > > > ...kochanka dla Jarka ?... ;D
              > >
              > > :)))
              > > Rzeczywiście. Grymaszą tak, jakby mieli zamiar wydać go za mąż.
              >
              >
              >
              > Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(

              Oczywiście niezasłużoną! Kudy mu do dykteryjek Kurskiego.
              • kataryna.kataryna Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 14:06
                witek.bis napisał:

                > > Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(
                >
                > Oczywiście niezasłużoną! Kudy mu do dykteryjek Kurskiego.



                Naprawdę masz mnie za fankę Kurskiego?
                • witek.bis Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 14:08
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > witek.bis napisał:
                  >
                  > > > Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(
                  > >
                  > > Oczywiście niezasłużoną! Kudy mu do dykteryjek Kurskiego.
                  >
                  >
                  >
                  > Naprawdę masz mnie za fankę Kurskiego?

                  Nie. Nie mam.
            • miss.take Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 14:06
              kataryna.kataryna napisała:


              > > www.nasznocnik.pl napisał:
              > >
              > > > ...kochanka dla Jarka ?... ;D
              >
              > Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(

              Jaki dowcip?
              Wszyscy wiemy, ze Jarek K. nie moze wybaczyc Lechowi K., ze ten go na parade
              milosci nie chcial puscic.
              To jest jedyny obszar niezgody miedzy bracmi K.
            • sawa.com Re: So what ? Wybieramy wicemarszałka Senatu czy 27.10.05, 14:10
              kataryna.kataryna napisała:

              > Widzę, że dowcip Wałęsy robi furorę :(

              Wałęsa niech uważa, żeby go Bóg, albo ta Matka Boska, którą nisi w klapie, nie
              pokarała za takie żarty.
              Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy.
      • memor3 Jak chrzescijanie Niesiolowski i Kaczorki moga sie 27.10.05, 13:46
        nienawidziec? Przeciez to bracia w Chrystusie.
    • t1s Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:37
      Lepper jest reprezentantem partii, liberałka-neofitę zgodnie z ukochaną przez
      przyjaciół z PO ideą jow-a do senatuwszak obowiązuje ordynacja większościowa-za
      takiego uznać nie można, nie mówiąc już o tym, że tak jak przyjaciele z PO
      kochają jow tak nie znoszą senatu, niech więc przywykną do jego nieistnienia.
      Jak widać Witku pis tylko spełnia za po obietnice wyborcze:)

      pzdr
      • witek.bis Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:40
        t1s napisał:

        [...]
        > Jak widać Witku pis tylko spełnia za po obietnice wyborcze:)
        >

        :-)
        A najciekawiej będzie jak zacznie spełniać własne.
        • t1s Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:51
          witek.bis napisał:

          > t1s napisał:
          >
          > [...]
          > > Jak widać Witku pis tylko spełnia za po obietnice wyborcze:)
          > >
          >
          > :-)
          > A najciekawiej będzie jak zacznie spełniać własne.

          Dzieki zgodnej współpracy z PO już się eksporterom poprawia.
    • fryderyk.moreau Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:39
      > posłowie nowej przewodniej siły narodu gremialnie zagłosowali za kandydaturą
      > Andrzeja Leppera na wicemarszałka Sejmu

      PiS mógł sobie na to pozwalić, bo jego zwolennicy nie przyjęli do wiadomości
      współpracy ich ulubionej partii z Samoobroną i udają, że nie ma problemu.
      Najwyraźniej oprymitywna manipulacja ze zbiorczym głosowaniem zadziałała. Jest
      coś zabawnego w takiej wybiórczej ślepocie, prezentowanej także na tym
      forum.
      • www.nasznocnik.pl Jak powszechnie wiadomo Leppera wybrały... 27.10.05, 13:44
        ...krasnoludki ;-)
      • anyab1 Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 13:57
        > coś zabawnego w takiej wybiórczej ślepocie, prezentowanej także na tym
        > forum

        Pis może sobie pozwolić na dużo - ich elektorat niewiele rozumie, trafiają do
        niego proste hasła. Kaczyńskim wszystko przejdzie przez gardło. Nie wiedzą co
        to jest moralność w polityce. Wybór Leppera i hołubienie Rydzyka to sztandarowe
        przykłady.
      • zirby Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 14:06
        fryderyk.moreau napisał:

        > Najwyraźniej oprymitywna manipulacja ze zbiorczym głosowaniem zadziałała.
        Jest
        >
        > coś zabawnego w takiej wybiórczej ślepocie, prezentowanej także na tym
        > forum.

        Buhahahaha! Problem w tym, ze zbiorowego głosowania chcial PiS, a nie PO:)))
        Jest cos niezwykle zabawnego w tym, jak pisaki publicznie prezentuja swoja
        kompletną nieznajomosc tematu o ktorym pisza
    • ius_et_lex Re: To jeszcze nie IV RzeczPiSpolita! 27.10.05, 14:09
      Na szczęście. IV, a właściwie I RzeczPiSpospolita będzie wtedy, ajk PiSuje
      zmienia Konstytucję RP. Przypominam projekt preambuły:

      W imię Boga Wszechmogącego!
      My, Naród Polski,
      składając Bożej Opatrzności dziękczynienie
      za dar odzyskanej niepodległości,
      wdzięczni poprzednim pokoleniom
      za ich wytrwałą pracę, poświęcenie i ofiary dla Polski,
      zrzuciwszy jarzmo obcej przemocy i komunizmu,
      zobowiązani do zachowania i umocnienia
      niepodległości Pañstwa Polskiego,
      pomni ponadtysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem,
      pragnąc Rzeczypospolitej silnej prawdą, uczciwością i sprawiedliwością,
      naszą wolność i odpowiedzialność za los
      współczesnych i przyszłych pokoleń Narodu
      wyrażamy na kartach tej Konstytucji,
      która jest najwyższym prawem dla Rzeczypospolitej Polskiej.
      • lvlarynat Niech mnie ktos oświeci co złego sie stało? 27.10.05, 15:31
        PiS Brothersi mają pomysł na uporządkowanie tego bajzlu. Mądry, głupi, realny,
        nierealny - ale dostali wystarczające poparcie wyborców, zeby mieć mandat do
        realizacji tego swojego pomysłu.
        (Demokracja jest po to, żeby prosty lud od czasu do czasu przywoływał swe elity
        do porządku bez rozlewu krwi. Że w ten sposób durnowata większość dominuje
        politycznie nad rozumniejszą większością? To bardzo ważki argument za ogólnym
        podniesieniem poziomu edukacji, a nie za naśmiewaniem się z demokracji).
        Nikła wygrana wyborcza PiS nad PO nie przekłada się na wyraźną dominację w
        Sejmie (ordynacja proporcjonalna) w Senacie (ordynacja większosciowa) sie
        przekłada.
        No to zdrowy rozum podpowiada, żeby sie podeprzeć głosami partii wybranych
        przez podobny elektorat co PiS. A więc - LPR i Samoobrona. W dalszej
        kolejnosci - PSL.
        I co z tego, że pięknoduchy narzekają, iż wśród pozyskiwanych w ten sposób rąk
        do naciskania własciwych przycisków w sejmowej maszynce do głosowania trafiają
        się gable kreatur mocno szemranego autoramentu? Ależ to są posłowie! Wybrani
        przez lud! Vox populi - vox dei! A ponadto - wprowadzanie czystości moralnej,
        to robota brudna i wymaga wykonawców o przytepionej wrazliwości. Na koniec -
        ich się tez wyczyści. I będzie glanc.
        Z inteligancikami i ich skrupułami program powszechnej lewatywizacji nie
        wypali! A kompromisy sa dobre dla looserów. Zwycięzcy sie nie obcyndalają i
        robią to, co w ich środowisku - zgodnie ze wskazaniami duumviratu - przyjęte
        zostało do uważania za słuszne.
        I kropka.
        Mogło się PO (bez osób podpadniętych, rzecz jasna) pozywić przy pańskim stole i
        dostarczyć inteligencików do spełnienia funkcji "pożytecznych idiotów"? Mogło!
        Nie chciało? No to teraz zobaczy jak cięzkie jest w IV RP życie opozycjonistów,
        którym sie ustrój i rzad nie podoba!
        Jeżeli PO to przetrzyma, zmodernizuje sie jako partia, nie straci wiezi z
        elektoratem - wygra następne wybory i będzie wielbiona jako ci, którzy w
        polityce przywróca demokrację, a w gospodarce racjonalność. Jesli nie
        przetrzyma - zrobi to inna partia, która stworzy opozycyjną przeciwwagę dla PiS-
        SO-LPR (bo wielkie miasta, osoby młode, z wyższym wykształceniem, studenci,
        ludzie nie bojacy się Europy - czyli elektorat "liberalny" - pozostaną).
        Będą z tego co najmniej trzy korzysci:
        1 - brudy zostaną pozamiatane, kryminalne patologie w życiu publicznym -
        ograniczone;
        2 - wytworzy się bardziej nowoczesny system polityczny oparty na rywalizacji
        dwóch wielkich partii. Włączenie się PO do koalicji z PiS byłoby krokiem w
        kierunku systemu de facto monopartyjnego. Może i sprawnego, ale obarczonego tak
        wieloma wadami, że skórka nie warta wyprawki;
        3 - formacja postsolidarnosciowa, po kolejnych rozłamach i zjednoczeniach,
        poradzi sobie wreszcie głównym żródłem patologii III RP - czyli zawłaszczeniem
        lewej strony politycznego amfiteatru przez postkomunistów i bedzie w stanie
        przedstawić oferty programowe odpowiadajace - z jednej strony - biznesowi, a z
        drugiej - ludziom pracy najemnej.
        Oczywiscie - nie spodziewałby się wielkiego sukcesu już za tym podejsciem. Nie
        przy ambicjach obecnych przywódców, którzy wyżej sobie cenią własne aspiracje
        niż interesy poszczególnych środowisk społecznych. Zbyt wiele w nich pogardy
        dla rozumu wyborców i zbyt wiele zaufania do technik manipulacyjnych. Czego
        skutki własnie obserwujemy. Musi zmądrzeć społeczeństwo, działacze partyjni,
        urzednicy państwowi, przywódcy i ich doradcy.
        Ale jesli nawet to bedzie dopiero pierwszy krok - moim zdaniem dobrze, że
        zostanie uczyniony.
        Nie widzę niczego co by usprawiedliwiało az taki lament.
        Slepy jestem, czy co?

    • leszek.sopot Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:35
      Brawo, PO pokazała swoją prawdziwą twarz. Co prawda jeszcze wczoraj tuskowcy
      grzmiali o potrzebie odwszawienia z postkomuny IV RP, teraz ręka w rękę z nimi
      dążą do niepowołania koalicyjnego rządu.
      Co dadzą PO przyspieszone wybory i ewentualna ich wygrana, z kim stworzą rząd?
      Będą mogli tylko z SLD. Gratulacje!
      • ius_et_lex Re: Nie wolno dopuścić do tego, aby... 27.10.05, 14:39
        ... PiSuje NIE rządzili, bo znowu się wywiną od odpowiedzialności!
      • dr.szfajcner Jedyni PiSu - Lepper, Giertych, Pawlak 27.10.05, 14:42
        leszek.sopot napisał:

        > Brawo, PO pokazała swoją prawdziwą twarz. Co prawda jeszcze wczoraj tuskowcy
        > grzmiali o potrzebie odwszawienia z postkomuny IV RP, teraz ręka w rękę z
        nimi
        > dążą do niepowołania koalicyjnego rządu.
        > Co dadzą PO przyspieszone wybory i ewentualna ich wygrana, z kim stworzą
        rząd?
        > Będą mogli tylko z SLD. Gratulacje!
        • leszek.sopot i właśnie to jest śmiechu warte 27.10.05, 14:46
          stało się tak tylko dlatego, że w miejsce rozsądnego postsolidarnościowego
          centrum na pierwszy plan wybiły sie ugrupowania skrajne i doktrynalne. Było to
          do przewidzenia już w 2001 r. gdy rozpadał się AWS i UW. Może ludzie w końcu
          zrozumieją, że popierane nadętych swoją ambicją polityków nie ma sensu?
      • bush_w_wodzie Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:44
        leszek.sopot napisał:

        > Brawo, PO pokazała swoją prawdziwą twarz.


        to pis zerwal koalicje swoimi glosowaniami


        > Co prawda jeszcze wczoraj tuskowcy
        > grzmiali o potrzebie odwszawienia z postkomuny IV RP,
        > teraz ręka w rękę z nimi dążą do niepowołania koalicyjnego rządu.


        masz dziwaczne spojrzenie. to pis ma stabilna wiekszosc parlamentarna i to pis
        swoimi czynami dowodzi ze nie chce koalicji z po na uczciwych warunkach


        > Co dadzą PO przyspieszone wybory i ewentualna ich wygrana, z kim stworzą rząd?
        > Będą mogli tylko z SLD. Gratulacje!


        inicjatywa jest bez watpienia w rekach pis. w tym parlamencie juz utworzyla sie
        faktyczna wiekszosciowa koalicja. co ma niby zrobic po? przyjac koalicje na
        kazdych warunakch? przedstawiciele pis i leszek.sopot i tak beda pluc na po wiec
        co to za roznica?
        • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:48
          Mleko już zostało rozlane. Szukanie winowajców traci powoli sens (choc będzie
          to ważyło na przyszłości). Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS wygrał
          wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na ostrzu noża. Ale
          zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualnych wyborach w
          styczniu.
          • bush_w_wodzie Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:54
            leszek.sopot napisał:

            > Mleko już zostało rozlane. Szukanie winowajców traci powoli sens (choc będzie
            > to ważyło na przyszłości).


            przeciez wlasnie ty wskazales winowajcow przed chwila tylko niewlasciwych w
            swietle faktow


            > Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS wygrał
            > wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na
            > ostrzu noża.


            pis wygral ale nieznacznie. pis sie uklada z lepperem. pis stworzyl de facto
            koalicje parlamentarna.

            po ma ponad 130 poslow i jest silnym partnerem ktorego trzeba szanowac. jesli
            ktos nie rozumie ze koalicje mozna zrobic tylko po dobroci to moze gesi pasac a
            nie brac sie za polityke


            > Ale zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualnych
            > wyborach w styczniu.


            daleko jeszcze do tych wyborow. prerdzej powstanie rzad mniejszosciowy i bracia
            kacynscy nie beda juz mieli mzoliwosci zwalac swoich bledow na kogokolwiek i
            tego sie chyba boja
            • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:18
              bush_w_wodzie napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Mleko już zostało rozlane. Szukanie winowajców traci powoli sens (choc bę
              > dzie to ważyło na przyszłości).
              >
              >
              > przeciez wlasnie ty wskazales winowajcow przed chwila tylko niewlasciwych w
              > swietle faktow


              Szukanie winowajców będzie prowadziło do zderzania jednych argumentów kontra
              drugim. Ja będę się upierał, że bardziej jest winna PO i osobowość Tuska i in.
              liderów PO, a ty będziesz wskazywał na PiS i Kaczorów oraz Leppera, Pawlaka i
              Giertycha. Dlatego dyskusja o tym jest trochę bez sensu i należy patrzeć na to,
              co dalej.


              >
              >
              > > Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS wygrał
              > > wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na
              > > ostrzu noża.
              >
              >
              > pis wygral ale nieznacznie. pis sie uklada z lepperem. pis stworzyl de facto
              > koalicje parlamentarna.


              Tak jak przy wielu głosowaniach w sejmie, gdy kształtują się różne egzotyczne
              koalicje. Mechanizm podejmowania politycznych w Sejmie to przecież matematyka.
              Gdy nie dochodzi do koalicji z PO, to gdzie ma szukac dla siebie sojuszników
              PiS?


              >
              > po ma ponad 130 poslow i jest silnym partnerem ktorego trzeba szanowac. jesli
              > ktos nie rozumie ze koalicje mozna zrobic tylko po dobroci to moze gesi pasac
              a nie brac sie za polityke


              Oczywiście.



              > > Ale zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualnych
              > > wyborach w styczniu.
              >
              >
              > daleko jeszcze do tych wyborow. prerdzej powstanie rzad mniejszosciowy i
              bracia kacynscy nie beda juz mieli mzoliwosci zwalac swoich bledow na
              kogokolwiek i tego sie chyba boja

              A moim zdaniem po prostu nie chcą sojuszu z ludźmi, których serdecznie nie
              lubią - czyli Lepperem i Giertychem.
              • rekontra coś takiego 27.10.05, 15:23
                leszek.sopot napisał:

                > Szukanie winowajców będzie prowadziło do zderzania jednych argumentów kontra
                > drugim. Ja będę się upierał, że bardziej jest winna PO i osobowość Tuska i
                in.
                > liderów PO, a ty będziesz wskazywał na PiS i Kaczorów oraz Leppera, Pawlaka i
                > Giertycha. Dlatego dyskusja o tym jest trochę bez sensu i należy patrzeć na
                to,
                > co dalej.

                rónież tak uważam.

                > Tak jak przy wielu głosowaniach w sejmie, gdy kształtują się różne egzotyczne
                > koalicje. Mechanizm podejmowania politycznych w Sejmie to przecież
                matematyka.
                > Gdy nie dochodzi do koalicji z PO, to gdzie ma szukac dla siebie sojuszników
                > PiS?

                rónież tak uważam.


                > > daleko jeszcze do tych wyborow. prerdzej powstanie rzad mniejszosciowy i
                > bracia kacynscy nie beda juz mieli mzoliwosci zwalac swoich bledow na
                > kogokolwiek i tego sie chyba boja
                >
                > A moim zdaniem po prostu nie chcą sojuszu z ludźmi, których serdecznie nie
                > lubią - czyli Lepperem i Giertychem.

                rónież tak uważam.

                cośtakiego
              • bush_w_wodzie Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:32
                leszek.sopot napisał:

                >
                > Szukanie winowajców będzie prowadziło do zderzania jednych argumentów kontra
                > drugim. Ja będę się upierał, że bardziej jest winna PO i osobowość Tuska i in.
                > liderów PO, a ty będziesz wskazywał na PiS i Kaczorów oraz Leppera, Pawlaka i
                > Giertycha. Dlatego dyskusja o tym jest trochę bez sensu i należy
                > patrzeć na to co dalej.
                >


                niestety zaufanie opiera sie na doswiadczeniach. a te przemawiaja przeciw pis
                poczynajac od kampanii przez uklady z lepperem do glosowan w sejmie i w senacie.
                zaznaczam ze mowimy o czynach a nie retoryce.


                jedyna wina (?) po jest to ze nie przyjela oferowanych warunkow pis nie zrywajac
                przy tym negocjacji. reszte zrobili kaczynscy


                >


                > >
                > >
                > > > Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS wygrał
                > > > wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na
                > > > ostrzu noża.
                > >
                > >
                > > pis wygral ale nieznacznie. pis sie uklada z lepperem. pis stworzyl de fa
                > cto
                > > koalicje parlamentarna.
                >
                >
                > Tak jak przy wielu głosowaniach w sejmie, gdy kształtują się różne egzotyczne
                > koalicje. Mechanizm podejmowania politycznych w Sejmie to przecież matematyka.
                > Gdy nie dochodzi do koalicji z PO, to gdzie ma szukac dla siebie sojuszników
                > PiS?
                >
                >

                chronologia.
                pis szukal tych sojusznikow zanim przepadla koalicja z po. dlatego przepadla


                >
                >
                > > > Ale zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualny
                > ch
                > > > wyborach w styczniu.
                > >
                > >
                > > daleko jeszcze do tych wyborow. prerdzej powstanie rzad mniejszosciowy i
                > bracia kacynscy nie beda juz mieli mzoliwosci zwalac swoich bledow na
                > kogokolwiek i tego sie chyba boja
                >
                > A moim zdaniem po prostu nie chcą sojuszu z ludźmi, których serdecznie nie
                > lubią - czyli Lepperem i Giertychem.
                >

                nie chca z lepprem ale sie dogaduja chca z po ale daja tej partii kopniaka i
                chca ja rozwalic. pokretna ta kacza logika

                • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:51
                  bush_w_wodzie napisał:
                  > niestety zaufanie opiera sie na doswiadczeniach. a te przemawiaja przeciw pis
                  > poczynajac od kampanii przez uklady z lepperem do glosowan w sejmie i w
                  senacie. zaznaczam ze mowimy o czynach a nie retoryce.


                  Ty na serio myślisz, że przed wyborami PiS obiecało koalicje z Samoobroną? Dla
                  mnie to tylko było zwykłe szukanie poparcia w celu uzyskania lepszego wyniku
                  wyborczego. Do tych rozmów nie doszło przecież przed wyborami parlamentarnymi
                  ale prezydenckimi. Swoją drogą, czy ty wiesz co obiecano Relidze za jego
                  poparcie? Pewnie, że ładniej w mediach wygląda Religa, go przecież z brzydala
                  Leppera nie da się zrobić inteligenta, ale koniec końców skutek jest ten sam -
                  dodatkowe głosy wyborców. W Senacie PiS ma 50 + 1 głos i z nikim nie musi się
                  układać - nie chodzi o konszachty z Lepperem ale o to aby wicemarszałkiem był
                  ktoś z LPR i PO. Ja będę się cieszył, jeżeli zamiast Niesiołowskiego
                  wicemarszałkiem będzie Maciek Płażyński:)) Niesiołowski to dla mnie raczej
                  ciekawostka entomologiczna.



                  > jedyna wina (?) po jest to ze nie przyjela oferowanych warunkow pis nie
                  zrywajac przy tym negocjacji. reszte zrobili kaczynscy


                  Gdyby byli uczciwi, to powiedziliby to przed głosowanie marszałka a nie po.


                  > chronologia.
                  > pis szukal tych sojusznikow zanim przepadla koalicja z po. dlatego przepadla


                  Moim zdaniem nie. Przed wyborami parlamentarnymi przecież już mówili, że według
                  nich powinno być tyle wicemarszałków ile będzie klubów. Przecież nie stawiali
                  przeszkód, aby wicemarszałkiem był Komorowski, a więc dlaczego mieli być
                  przeciwko Lepperowi.

                  > nie chca z lepprem ale sie dogaduja


                  Przecież dogadywanie dotyczyło zagwarantowania Samoobronie wicemarszałka sejmu.
                  Czy twoim zdaniem Samoobrona nie powinna mieć swojego wicemarszałka?


                  > chca z po ale daja tej partii kopniaka i chca ja rozwalic. pokretna ta kacza
                  logika


                  Rozwalenie PO przez kaczorów? Po jeśli już samo się rozpadnie bo przecież od
                  samego początku jest w niej wewnętrzny podział na tuskowców i resztę.
          • kataryna.kataryna Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:55
            leszek.sopot napisał:

            > Mleko już zostało rozlane. Szukanie winowajców traci powoli sens (choc będzie
            > to ważyło na przyszłości). Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS
            wygrał
            >
            > wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na ostrzu noża.



            Nie zgadzam się co do podwijania ogona. Obie partie powinny normalnie się
            dogadywać bo żadna nie ma jakiejś wielkiej przewagi. Zgadzam się natomiast co
            do głupoty stawiania na ostrzu noża, tyle, że dotyczy to obu partii.



            > zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualnych wyborach w
            > styczniu.



            To zależy. Umocni się na pewno Lepper, SLD, może Giertych. W zależności od tego
            która strona przeważy będzie koalicja PO-SLD lub PiS-LPR-SO. Przy czym w tej
            pierwszej to Olejniczak będzie rozdawał karty bo będzie miał więcej mandatów.
            Szansy na koalicję PO-PiS, jedynej sensownej, już nigdy nie będzie. Zachowanie
            dzisiejszych niedoszłych koalicjantów tylko uratuje SLD od śmietnika historii i
            przybliży rządy Leppera, które są moim zdaniem i tak nieuchronne.
            • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:09
              kataryna.kataryna napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Mleko już zostało rozlane. Szukanie winowajców traci powoli sens (choc
              będzie to ważyło na przyszłości). Ja twierdzę, że jakby nie było, to jednak PiS
              > wygrał wybory i PO powinno było podwinąć ogon i nie stawiać sprawy na ostrzu
              noża.
              >
              >
              >
              > Nie zgadzam się co do podwijania ogona. Obie partie powinny normalnie się
              > dogadywać bo żadna nie ma jakiejś wielkiej przewagi. Zgadzam się natomiast co
              > do głupoty stawiania na ostrzu noża, tyle, że dotyczy to obu partii.


              Bym sie jednak upierał, że to ten kto wygrał wybory (nawet minimalnie), ma
              większe prawo do dyktowania warunków. Tak mi się zresztą pamięta to, co
              zapowiadały oba ugrupowania przed wyborami. Choć oczywiście PiS także mógł
              ustąpić pola i, paradoksalnie, mogło to im przysporzyć sympatii.


              >
              >
              >
              > > zostawmy to. Ja sobie po prostu gdybam, co będzie po ewentualnych wyborach
              w styczniu.
              >
              >
              >
              > To zależy. Umocni się na pewno Lepper, SLD, może Giertych.


              Na pewno Lepper i SLD. Natomiast co do LPR to prorokuję marginalizację tej
              partii, gdyż elektorat przejmie chyba PiS.


              > W zależności od tego która strona przeważy będzie koalicja PO-SLD lub PiS-LPR-
              SO. Przy czym w tej pierwszej to Olejniczak będzie rozdawał karty bo będzie
              miał więcej mandatów. Szansy na koalicję PO-PiS, jedynej sensownej, już nigdy
              nie będzie. Zachowanie dzisiejszych niedoszłych koalicjantów tylko uratuje SLD
              od śmietnika historii i przybliży rządy Leppera, które są moim zdaniem i tak
              nieuchronne.


              Raczej przybliży ponowne rządy SLD. Przecież na pewno dojdzie do zbliżenia z
              partią Borowskiego, swojego poparcia nie odmówi także Kwach. Przy najbliższych
              wyborach lewica znowu będzie miała ponad 20 proc. i poźniej powoli będzie rosło
              im poparcie i za 4 lata mogą byc znowu bardzo mocną partią.
              • trzeci.blizniak Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 16:39
                leszek.sopot napisał:

                > Choć oczywiście PiS także mógł
                > ustąpić pola i, paradoksalnie, mogło to im przysporzyć sympatii.

                Dokładnie tak. PiS mógł ustąpić, wiele nie ryzykując. Przecież mógł trzymać
                Leppera on-hold, i w przyszłości koalicję rozwiązać. Zachowanie PiS ws
                Komorowskiego było dla mnie czytelnym sygnałem, że albo PiS chce koalicji z
                Platformą na kolanach, albo też jest to jakaś super-wyrafinowana taktyka Dużego
                Kaczora.

                > Na pewno Lepper i SLD. Natomiast co do LPR to prorokuję marginalizację tej
                > partii, gdyż elektorat przejmie chyba PiS.

                Wczesne wybory to sukces PiS, niewyjęty.
                Klęska dla LPR i pewnie PSL.
                Platforma też straci.
      • t1s Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:46
        Po sondażowych omamach zderzenie z rzeczywistością było jak cięzki knock-out,
        potykają się o własne nogi, przydałby się kaftanik i szprycówa na uspokojenie
        bo sobie kuku jeszcze zrobią nim otrzeźwieją. Bez stołków nie przeżyją
        kolejnych 4 lat.
      • witek.bis Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:48
        leszek.sopot napisał:

        > Brawo, PO pokazała swoją prawdziwą twarz. Co prawda jeszcze wczoraj tuskowcy
        > grzmiali o potrzebie odwszawienia z postkomuny IV RP, teraz ręka w rękę z
        nimi
        > dążą do niepowołania koalicyjnego rządu.
        > Co dadzą PO przyspieszone wybory i ewentualna ich wygrana, z kim stworzą
        rząd?
        > Będą mogli tylko z SLD. Gratulacje!

        No nie wiem. Z wczorajszych głosowań wynika, że tylko jeden poseł PiS miał
        wątpliwości, czy Wojciech Olejniczak wystarczająco mocno kocha braci
        Kaczyńskich, natomiast w klubie PO znalazło się aż dzieisęciu takich
        niedowiarków. Komu więc bliżej do sojuszu z Sojuszem?
        • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:51
          Chodzi witku nie o sympatię, ale o możliwość konstrukcji rządu. Czy po tej
          obecnej wojnie na górze b ędzie możliwa koalicja PO z PiS? A jeśli wygra wybory
          PO, to czy PiS będzie chciało wejść do "liberalnego" rządu? PO siłą rzeczy
          pozostanie tylko SLD, albo znowu nie powstanie rząd.
          • witek.bis Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 14:59
            leszek.sopot napisał:

            > Chodzi witku nie o sympatię, ale o możliwość konstrukcji rządu.

            Chyba jednak o sympatię, bo zdaje się, że Niesiołowski został oprotestowany
            właśnie z tego powodu, że niedostatecznie lubi Kaczyńskich. Widocznie
            Olejniczak lubi dostatecznie.

            Czy po tej
            > obecnej wojnie na górze b ędzie możliwa koalicja PO z PiS?

            Na mój gust nie będzie mozliwa.

            A jeśli wygra wybory
            >
            > PO, to czy PiS będzie chciało wejść do "liberalnego" rządu?

            A jakie wybory, jeśli łaska? Ty już myslisz o tych AD 2009? Prawdziwy z Ciebie
            wizjoner.

            PO siłą rzeczy
            > pozostanie tylko SLD, albo znowu nie powstanie rząd.

            Jakie partie będą wchodzić w grę za cztery lata to dopiero czas pokaże.
            • leszek.sopot Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:00
              Ja gdybałem o możliwych wyborach w styczniu 2005 r. a nie za 4 lata.
              • witek.bis Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:05
                leszek.sopot napisał:

                > Ja gdybałem o możliwych wyborach w styczniu 2005 r. a nie za 4 lata.

                :-)
                Domyśliłem się (ja tylko tak głupio wyglądam). Ale tych przyspieszonych wyborów
                musiałby chcieć PiS. A nie jestem pewien czy chce.
                • zalogowany.franek Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:11
                  witek.bis napisał:

                  > :-)
                  > Domyśliłem się (ja tylko tak głupio wyglądam). Ale tych przyspieszonych
                  wyborów
                  >
                  > musiałby chcieć PiS. A nie jestem pewien czy chce.

                  Przepraszam, że się wtrącę - niestety przynajmniej część posłów PiS
                  nieoficjalnie opowiada, że wybory na początku roku ich bardzo urządzają.
                  • witek.bis Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:14
                    zalogowany.franek napisał:

                    > witek.bis napisał:
                    >
                    > > :-)
                    > > Domyśliłem się (ja tylko tak głupio wyglądam). Ale tych przyspieszonych
                    > wyborów
                    > >
                    > > musiałby chcieć PiS. A nie jestem pewien czy chce.
                    >
                    > Przepraszam, że się wtrącę - niestety przynajmniej część posłów PiS
                    > nieoficjalnie opowiada, że wybory na początku roku ich bardzo urządzają.

                    :-)
                    Może i opowiadają. A kto chce to im wierzy.
                  • kataryna.kataryna Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:15
                    zalogowany.franek napisał:

                    > witek.bis napisał:
                    >
                    > > :-)
                    > > Domyśliłem się (ja tylko tak głupio wyglądam). Ale tych przyspieszonych
                    > wyborów
                    > >
                    > > musiałby chcieć PiS. A nie jestem pewien czy chce.
                    >
                    > Przepraszam, że się wtrącę - niestety przynajmniej część posłów PiS
                    > nieoficjalnie opowiada, że wybory na początku roku ich bardzo urządzają.



                    A dlaczegóż to? Co można zyskać?
                    • douglasmclloyd Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:21
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > zalogowany.franek napisał:
                      >
                      > > witek.bis napisał:
                      > >
                      > > > :-)
                      > > > Domyśliłem się (ja tylko tak głupio wyglądam). Ale tych przyspieszo
                      > nych
                      > > wyborów
                      > > >
                      > > > musiałby chcieć PiS. A nie jestem pewien czy chce.
                      > >
                      > > Przepraszam, że się wtrącę - niestety przynajmniej część posłów PiS
                      > > nieoficjalnie opowiada, że wybory na początku roku ich bardzo urządzają.

                      > A dlaczegóż to? Co można zyskać?

                      Te barany mysla, ze ludzie znow dadza sie nabrac.
                    • zalogowany.franek Re: Jedyni sojusznicy PO: Kwach i SLD 27.10.05, 15:30
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > A dlaczegóż to? Co można zyskać?

                      Nie wiem, nie ja z nimi rozmawiałem, znam te sprawy z drugiej ręki (ale
                      rzeczywiście coś w tym chyba jest, bo o tym samym mówił już wczoraj Zaręba, a
                      dziś rano Ewa Milewicz). Podobno ich kalkulacja opiera się przede wszystkim na
                      tym, że i nowy prezydent, i zwycięska partia przez pewien czas po wyborach mają
                      zawsze sporo większe poparcie (w PiSie ponoć już teraz mają sondaże, że
                      poparcie dla nich wzrosło do ponad 30%, a środek stycznia to przecież tylko 3
                      tygodnie po zaprzysiężeniu Kaczyńskiego). Może myslą też, że winę za fiasko
                      rozmów uda im się zrzucić na PO, dzięki czemu zyskaliby kolejne głosy.

                      Nie wiem, ja po prostu nie rozumiem tego, co robią Kaczyńscy. Ale kiedy słyszę
                      kiedy "w obronie prezydenta" występuje poseł Dorn (sic!), przy okazji
                      przywalając PO, to robi mi się słabo.
    • bloczek4 Dlaczego mają popierać twardą opozycję? 27.10.05, 14:38
    • max_maestro Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 14:48
      > Witamy w IV RzeczPiSpolitej !

      A ich nowe logo bedzie wygladac tak:

      www.max.boo.pl/ibf/index.php?showtopic=866&view=findpost&p=2041
      • b-beagle Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 14:50
        Mamy to czego chcieliśmy ((((((
    • mirrad Re: Witamy w IV RzeczPiSpolitej ! 27.10.05, 14:51
      A było nie głosować wogóle !!! A nie dać się omanić jakimiś pseudo
      patriotycznymi pobudkami i głosować na chlopców z plakatu !!! Przecież wiadpmo
      że te cioły z prawicy zawsze się kłócą głównie ze sobą.
    • rekontra dwie sprawy 27.10.05, 15:06


      1. Wczoraj "nawet" Janusz Rolicki powiedział, że Jarosław Kaczyński jest
      najlepszym politykiem w Polsce.
      Czyli - kto jest przeciwko niemu, sam sobie dopowie jaki jest dla niego
      najlepszy scenariusz, a kto za nim - ten czeka aż Kaczynski tę stajnię Augiasza
      wyczyści. Ażeby to ucznić, a mając przeciwsko sobie wszelkie media, wszelkie
      służby, wszelkie salony - biznesowe, towarzyskie, rywinowe i urbanowe - i
      wszelkie koalicje strzgące na terytorium Polski interesów niemieckich i
      rosyjskich,Kaczyński MUSI wchodzić w "czasowe koalicje".

      2. Przyponam słowa Rokity, jaką to groźbą dla Polski są służby mundurowe w ręku
      Kaczyńskich.

      Kaczyński jest skazany sam na siebie i na partię którą stworzył. Chyba, że PO
      pójdzie po rozum do głosy i uwolni się od uwarunkowań wałęsowskich i innych.
      • olany_klient Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:10
        Jarosława Kaczyńskiego "najlepszego polityka w Polsce" wolałbym oceniać dopiero
        po owocach jego działań a z tymi jak narazie cieniutko, oj cieniutko...
        • rekontra Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:13
          olany_klient napisał:

          > Jarosława Kaczyńskiego "najlepszego polityka w Polsce" wolałbym oceniać
          dopiero
          > po owocach jego działań a z tymi jak narazie cieniutko, oj cieniutko...


          z jakiego punktu widzenia cieniutko? np. porównując osiągnięcia PO i PiS :)))

      • bush_w_wodzie Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:13
        rekontra napisał:

        >
        >
        > 1. Wczoraj "nawet" Janusz Rolicki powiedział, że Jarosław Kaczyński jest
        > najlepszym politykiem w Polsce.

        niewatpliwie dla sld kaczynski jest najlepszym mozliwym politykiem w danej chwili


        > Czyli - kto jest przeciwko niemu, sam sobie dopowie jaki jest dla niego
        > najlepszy scenariusz, a kto za nim - ten czeka aż Kaczynski tę stajnię
        > Augiasza wyczyści.


        > Ażeby to ucznić, a mając przeciwsko sobie wszelkie media, wszelkie
        > służby, wszelkie salony - biznesowe, towarzyskie, rywinowe i urbanowe - i
        > wszelkie koalicje strzgące na terytorium Polski interesów niemieckich i
        > rosyjskich,Kaczyński MUSI wchodzić w "czasowe koalicje".


        problem w tym ze on wlasnie nie bardzo wchodzi w koalicje kontruktywne tylko
        rozwalil te najbardziej oczywista. teraz okaze sie ze lepper tez jest be i co
        zrobi nasz najlepszy polityk?

        >
        > 2. Przyponam słowa Rokity, jaką to groźbą dla Polski są służby
        > mundurowe w ręku Kaczyńskich.
        >
        > Kaczyński jest skazany sam na siebie i na partię którą stworzył. Chyba, że PO
        > pójdzie po rozum do głosy i uwolni się od uwarunkowań wałęsowskich i innych.


        to jest smieszny szantaz moralny. obserwuje kaczynskiego i moim zdaniem zaden z
        niego polityk (vide glosowania w sprawie marszalkow ktore pokazuja prawdziwe
        intencje pis) i po prostu mu nie ufam. i nie ma to nic wspolnego z ukladem czy
        salonem. nie ufam kaczysnkiemu an tej samej zasadzie na ktorej nie ufam
        lepperowi albo lekarzowi z brudnymi lapami
        • rekontra Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:17
          bush_w_wodzie napisał:

          > niewatpliwie dla sld kaczynski jest najlepszym mozliwym politykiem w danej
          chwili

          największym zagrożeniem.

          > problem w tym ze on wlasnie nie bardzo wchodzi w koalicje kontruktywne tylko
          > rozwalil te najbardziej oczywista. teraz okaze sie ze lepper tez jest be i co
          > zrobi nasz najlepszy polityk?

          koalicja z PO była konstryktywna. Ale odpowiedz na pytanie. Dlaczego PO od
          wyborów parlamentarnych, bez przewy mnożyła trudności. A to personalne, a to
          programowe, a to parlamentarne? Czy PO chciała koalicji w której to PiS jest
          stroną partnerską ale wiodącą? Czy Rokita zapomnaił co mówił przeds wyborami?

          > to jest smieszny szantaz moralny. obserwuje kaczynskiego i moim zdaniem zaden
          z
          > niego polityk (vide glosowania w sprawie marszalkow ktore pokazuja prawdziwe
          > intencje pis) i po prostu mu nie ufam. i nie ma to nic wspolnego z ukladem czy
          > salonem. nie ufam kaczysnkiemu an tej samej zasadzie na ktorej nie ufam
          > lepperowi albo lekarzowi z brudnymi lapami

          a nie dziwi Ciebie, że Tusk pozostał sam w parlamencie? zznajdujesz dla tego
          wyjaśnienie? czy on wie czym jest polityka?
          • bush_w_wodzie Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:26
            rekontra napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > niewatpliwie dla sld kaczynski jest najlepszym mozliwym politykiem
            > w danej chwili
            >
            > największym zagrożeniem.
            >

            i wlasnie dlatego go chwala?



            > > problem w tym ze on wlasnie nie bardzo wchodzi w koalicje kontruktywne ty
            > lko
            > > rozwalil te najbardziej oczywista. teraz okaze sie ze lepper tez jest be
            > i co
            > > zrobi nasz najlepszy polityk?
            >

            > koalicja z PO była konstryktywna.

            i wlasnie zostala rozwalona

            > Ale odpowiedz na pytanie. Dlaczego PO od
            > wyborów parlamentarnych, bez przewy mnożyła trudności.
            > A to personalne, a to programowe, a to parlamentarne?

            po musiala byc ostrozna w swietle negatywnej kamapnii jaka zaczal
            niespodziewania prowadzic przeciw po pis

            co do trudnosci:

            -programowe istnieja obiektywnie ale bylyby chyba do przejscia

            -personalne wykreowal pis zadajac prawa do decydowania kogo po ma wysunac ma
            marszalka - czego nie zastosowal w oczywistym przypadku leppera

            -parlamentarne - to pis wybral sklady prezydium sejmu i senatu traktujac po z
            taka sama atencja jak samoobrone. to pis stworzyl sobie koalicje paralmentarna

            > Czy PO chciała koalicji w której to PiS jest
            > stroną partnerską ale wiodącą?
            > Czy Rokita zapomnaił co mówił przeds wyborami?


            pis ma premiera i prezydenta. bylby strona wiodaca w kazdym wypadku
            wiodaca nie oznacza jednak calkowicie dominujaca we wszystkich istotnych kwestiach

            > > nie ufam kaczysnkiemu an tej samej zasadzie na ktorej nie ufam
            > > lepperowi albo lekarzowi z brudnymi lapami
            >
            > a nie dziwi Ciebie, że Tusk pozostał sam w parlamencie? zznajdujesz dla tego
            > wyjaśnienie? czy on wie czym jest polityka?


            tusk zostal sam poniewaz reprezentuje mniejszosciowa opcje ktora wzdraga sie
            przed populizmem i socjalizmem. polityka polega na tym ze realnie ocenia sie
            swoje mozliwosci i perspektywy. rola rozsadniej oppzycji jest bardzo wygodna. a
            jesli po jest w tej roli sama - to tym lepiej dla po,
            • rekontra Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:38
              bush_w_wodzie napisał:


              > > koalicja z PO była konstryktywna.
              >
              > i wlasnie zostala rozwalona

              przez kogo?



              > po musiala byc ostrozna w swietle negatywnej kamapnii jaka zaczal
              > niespodziewania prowadzic przeciw po pis

              ale to była negatywna kampania jeżeli chodzi o program gospodarczy.
              Nieuprawniona? Nieelegancka?

              > -personalne wykreowal pis zadajac prawa do decydowania kogo po ma wysunac ma
              > marszalka - czego nie zastosowal w oczywistym przypadku leppera

              zgadzam się, mógł Komorowski zostać marszałkiem, ale tylko w przypadku umowy
              koalicyjnej. Niepotrzebny punkt sporny, ale potem była eskalacja oskarżęń i
              było za późno na wycofanie się.

              >
              > -parlamentarne - to pis wybral sklady prezydium sejmu i senatu traktujac po z
              > taka sama atencja jak samoobrone. to pis stworzyl sobie koalicje paralmentarna

              tak stworzył, żeby pokazać PO że da sobie radę i bez PO. Natomiast w tym sejmie
              PO jest skazane na PiS.


              >
              > pis ma premiera i prezydenta. bylby strona wiodaca w kazdym wypadku
              > wiodaca nie oznacza jednak calkowicie dominujaca we wszystkich istotnych
              kwesti ach

              czy ministerstwa które otrzymywało PO były drugorzędne? PO mogło otrzymać
              wszelkie ministerstwa oprócz dwóch - Ssprawiedliwości i policji (nawet z MSWiA
              części administracyjnej, ważniejszej PiS rezygnował.



              > tusk zostal sam poniewaz reprezentuje mniejszosciowa opcje ktora wzdraga sie
              > przed populizmem i socjalizmem.

              populizmem nie był ślub kościelny 27 lat po małżeństwie?

              > polityka polega na tym ze realnie ocenia sie
              > swoje mozliwosci i perspektywy. rola rozsadniej oppzycji jest bardzo wygodna.
              a
              > jesli po jest w tej roli sama - to tym lepiej dla po,

              uważam, żew dla PO rola opozycji w tym sejmie będzie bardzo niewygodna. Jeżeli
              PiS zrealizuje swoje punkty jeżeli chodzi o walkę z korupcją, przejrzystość
              życia to w następnych wyborach nie straci tego około 30% poparcia, natomiast PO
              straci na rzecz PO i być może jakiejś nowej partii która się wyłoni.

              • rekontra Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:39
                rekontra napisał:


                natomiast PO straci na rzecz SLD i być może jakiejś nowej partii która się
                wyłoni.


                a nie PO straci na rzecz PO :))
              • bush_w_wodzie Re: dwie sprawy 27.10.05, 15:49
                rekontra napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                >
                > > > koalicja z PO była konstryktywna.
                > >
                > > i wlasnie zostala rozwalona
                >
                > przez kogo?
                >

                przez pis. sprawdz sobie wyniki glosowan w sejmie i senacie i wczesniejsze
                ustalenia na temat marszalka sejmu

                >
                >
                > > po musiala byc ostrozna w swietle negatywnej kamapnii jaka zaczal
                > > niespodziewania prowadzic przeciw po pis
                >

                > ale to była negatywna kampania jeżeli chodzi o program gospodarczy.
                > Nieuprawniona? Nieelegancka?
                >

                owszem. ale ni o to chodzi. chodzi o to ze byla
                zaskakujaca. do ostatnich tygodni pis i po szli jako partnerzy nie atakujac sie
                wzajemnie. po dotrzymala tego paktu (pisanego lub niepisanego) a pis nie.
                myslisz ze po nie mialo powodow i nie znalazloby sposobu by atakowac program pis ?

                no i kampania przeciw tuskowi.

                i uklad z lepperem

                w dodatku aluzyjnie przekawzywane zamiary rozwalenia po


                >
                > > -personalne wykreowal pis zadajac prawa do decydowania kogo po ma wysunac
                > ma
                > > marszalka - czego nie zastosowal w oczywistym przypadku leppera
                >
                > zgadzam się, mógł Komorowski zostać marszałkiem, ale tylko w przypadku umowy
                > koalicyjnej. Niepotrzebny punkt sporny, ale potem była eskalacja oskarżęń i
                > było za późno na wycofanie się.
                >


                gdyby komorowski zostal marszalkiem po byloby bardzo trudno wycofac sie z rozmow
                koalicyjnych - a gdyby po to zrobilo to cala wine wzieloby na siebie. wybor
                jurka de facto oznaczal zerwanie rozmow. niekompetencja czy zla wola kaczynskich?


                >
                > >
                > > -parlamentarne - to pis wybral sklady prezydium sejmu i senatu traktujac
                > po z
                > > taka sama atencja jak samoobrone. to pis stworzyl sobie koalicje paralmen
                > tarna
                >
                > tak stworzył, żeby pokazać PO że da sobie radę i bez PO.

                no to niech sobie daje i sie od po odczepi


                > Natomiast w tym sejmie PO jest skazane na PiS.

                po nie jest na nic skazane. moze pozostac w opozycji


                >
                >
                > >
                > > pis ma premiera i prezydenta. bylby strona wiodaca w kazdym wypadku
                > > wiodaca nie oznacza jednak calkowicie dominujaca we wszystkich istotnych
                > kwesti ach
                >
                > czy ministerstwa które otrzymywało PO były drugorzędne? PO mogło otrzymać
                > wszelkie ministerstwa oprócz dwóch - Ssprawiedliwości i policji (nawet z MSWiA
                > części administracyjnej, ważniejszej PiS rezygnował.


                po argumentuje i ja sie zgadzam ze wszystkie resorty silowe w rekach jednego
                koalicjanta to zly pomysl


                >
                >
                >
                > > tusk zostal sam poniewaz reprezentuje mniejszosciowa opcje ktora wzdraga
                > sie
                > > przed populizmem i socjalizmem.
                >
                > populizmem nie był ślub kościelny 27 lat po małżeństwie?
                >


                to ma byc kwestia programowa?


                > > polityka polega na tym ze realnie ocenia sie
                > > swoje mozliwosci i perspektywy. rola rozsadniej oppzycji jest bardzo
                > > wygodna. a
                > > jesli po jest w tej roli sama - to tym lepiej dla po,
                >
                > uważam, żew dla PO rola opozycji w tym sejmie będzie bardzo niewygodna. Jeżeli
                > PiS zrealizuje swoje punkty jeżeli chodzi o walkę z korupcją, przejrzystość
                > życia to w następnych wyborach nie straci tego około 30% poparcia,
                > natomiast PO straci na rzecz PO i być może jakiejś nowej partii która się
                > wyłoni.
                >

                a ja patrzac na pana wassermana ziobre dorna i dojrzalosc polityczna i finezje
                kaczynskich sadze ze nie spelni niczego z pokladanych w niej nadziei
                ze oplaca sie byc w opozycji wobec niej
      • rekontra Rokita zapadnięty w depresję przez różowe okulary 27.10.05, 15:30
        rekontra napisał:


        > 2. Przyponam słowa Rokity, jaką to groźbą dla Polski są służby mundurowe w
        ręku Kaczyńskich.


        o następujący cytat mi chodziło:

        Kiedy przychodzą o 5 rano aresztować, czyją teczkę wyjąć

        "Jeśli pan sobie wyobraża, że zbierze się trzech polityków PiS, żeby decydować,
        komu w Polsce zrobić postępowanie karne, kogo o 5 rano aresztować albo czyją
        teczkę wyciągnąć, to zgody na to nie będzie - powiedział Jan Rokita "

        cyatt dla tych kórzy wciąz patrzą na Rokitę przez różowe okulary.

        To jest punkt widzenia Rokity z początków lat dziewięćdziesiątych.
        Jeżeli ktoś sobie wyobraża, że Rokita zbierze garstkę POwcó i stworzy koalicję
        z PiSem to jest w błędzie.

        A po chwilowej euforii, że Tusk też przegrał, Rokita ponownie zapadł w
        depresję.
    • douglasmclloyd Witamy w IV Burdelu Polski Ludowej n/t 27.10.05, 15:20
    • dr.krisk No i bardzo dobrze!!! 27.10.05, 15:46
      Bo Lepper Andrzej, choc z prawem na bakier, ale nadrabia to sprawiedliwoscia!!!
      Spoleczna znaczy. Nasz ci on jest, polski do bolu, moznaby go Francuzom do
      muzeum w Sevres (pod Paryzem) oddac jako etalon polskosci.
      A ten Niesiolowski to takie niewiadomoco. Po co to komu? Krowy nie wydoi, zboza
      na tory nie rozsypie....
      Nic nie umi.
      • ave.duce Re: No i bardzo dobrze!!! 27.10.05, 15:51
        Andrzej Lepper,
        czyli Barbarzyńca zdecydowany

        Ja – jako Andrzej Lepper…
        Lepper nie jest kukłą, nie jest małpą.
        Lepper był sobą, jest i będzie sobą.
        Mnie nie trzeba było promować,
        bo ja znany byłem i jestem znany.
        Od lat głosiłem program,
        który dzisiaj jest praktycznie
        jedynym ratunkowym dla Polski.
        Ja chcę być aktywnym prezydentem.
        Prezydentem, który naprawdę
        będzie rozwiązywał problemy.
        Nam próbowano wmawiać i mówić,
        że my jesteśmy nieokrzesani,
        niewychowani, nieinteligentni,
        że my barbarzyńcami jesteśmy.
        Jesteśmy partią tolerancyjną!
        Zdecydowanie jesteśmy zdeterminowani,
        ale zdecydowanie jestem przeciwnikiem!
        Tak, zdecydowanie jestem za tym.
        Tak, zdecydowanie…
        Zdecydowanie mamy dużo osiągnięć!
        Jestem na tyle zdeterminowany, że to co mówię,
        to nie są obietnice i puste hasła,
        tylko konkretny program!

        (cytaty z różnych wypowiedzi)
        • lvlarynat Nie wiem - dobrze, czy źle. Mam uczucia mieszane 27.10.05, 17:11
          Na krótką metę - sytuacja niewygodna i niezręczna...
          Na dłuższą - kiedy już swoi sie dogadają z "prawdziwymi swoimi", może się coś
          sklaruje na polskiej scenie politycznej?
          Sa tacy, którzy twierdzą, ze jeśli hamburger spadł na podłogę, ale leżał mniej
          niż 5 sekund, to wszystko jest OK.
          Czy można okreslić maksymalny czas i minimalną liczbę posredników, potrzebnych
          żeby współpraca z Lepperem nie brukała "wysokich standardów etycznych"?
          A może czas dojrzał i trzeba jasno powiedzieć, że współpraca z PO (zwłaszcza z
          niektórymi działaczami i działaczkami) tez nie jest "moralnie obojętna"?
          Albo - po prostu - odgrzać stare stereotypy i z żalem (Marcinkiewicz umie
          zrobić taka minkę), stwierdzić, że "złodzieje" nie okazali się wcale lepsi
          od "barbarzyńców"?

          Nadal czekam by mnie ktoś oświecił (lub op...dolił) n/t:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31075416&a=31085443
          • dr.krisk Jest, jak jest. Do d..y. 27.10.05, 17:21
            Nie ma co dzielic wlosa na czworo, albo usprawiedliwac ze to vox populi
            obdarzyl nas czerwonogebym wicemarszalkiem. Jakos nie jestem przekonany, ze to
            wystarczajacy powod aby na g..no mowic papu.....
            Sytuacja nie jest, jak piszesz, "niewygodna i niezreczna". Jest fatalna - bo do
            glosu doszli najgorszego autoramentu populisci. Moze na tyle beda niesprawni,
            ze ogranicza sie do tradycyjnego nachapania sie i porozsiadania po
            stanowiskach. A co bedzie, jak poczuja Misje Dziejowa i zaczna naprawde grzebac
            w gospodarce? Wprowadza swoje pomysly na Lad Moralny?
            Moze byc naprawde kiepsko.
          • panidalloway Re: Nie wiem - dobrze, czy źle. Mam uczucia miesz 27.10.05, 17:30
            Ja oczywiście nie mam ambicji,żeby kogokolwiek oświecać.
            Jeszcze raz powiem swoje. Platforma potwornie sie wygłupiła odrzegnując sie od
            byłych swoich bardzo gorliwie i trwając w zdumiewajacej przyjaźni z ,jak mnie
            się przynajmniej wydawało, nie bardzo swoimi. Sądzę, że PiS od dawna planował
            ustalać, kto jest, a kto nie jest złodziejem z barbarzyncami. I niedługo
            dowiemy się w sposób nie budzący wątpliwośći, czyli całkowicie bezsporny, że
            Pani Beger, Pan Lepper i inni są absolutnie w porządku.
    • goniacy.pielegniarz Witamy Witka po przerwie na Forum IVRP!:) n/t 27.10.05, 16:09
      • neceser To Wlasnie POLSKA. Od zarania swego niezmieniona! 27.10.05, 17:50
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka