freemason
04.11.05, 00:51
Przychodzi paru facetów, najczęściej nieciekawej proweniencji (dziś
rozsądkiem popisywali się tylko Zdrojewski i pan z borówek - boję się co
będzie za tydzień), przez 40 minut gadają głupoty bez ładu i składu, żadnej
dyskusji, wymiany merytorycznych argumentów, tylko ciągłe przekomarzanie się,
złośliwostki, połajanki - bo swoje trzeba przecież wygłosić, a czy widz coś z
tego będzie kumał to już sprawa trzeciorzędna. No i do tego prowadząca, która
nie potrafi nad tym wszystkim zapanować (Durczok był o niebo lepszy) i
poddaje się logice narzucanej przez Maksymiuka en consortes (BTW - gratuluję
PiS koalicjanta).
Jaki jest sens zapraszania przekrzykujących się polityków do studia, skoro
nie mają nic interesującego do powiedzenia? Czy nie lepiej zmiast Forum
zorganizować jakiegoś programu eksperckiego (coś na wzór Loży Prasowej), w
którym Maksymiuka, Napieralskiego i Gosiewskiego zastąpią fachowcy?
Albo niech dadzą w to miejsce jakiś program satyryczny...
--
Co się polepszy, to się popieprzy