Gość: Ripost
IP: *.proxy.aol.com
06.10.02, 16:17
Ksiądz biskup Adam Lepa, zabierając w "Rzeczpospolitej" głos na temat
rzekomego podziału w Kościele, nazwał rzecz po imieniu: w najnowszej kampanii
przeciwko Radiu Maryja media prowadziły świadomą manipulację, łamały normy
etyczne i elementarne zasady warsztatu dziennikarskiego. Szczególne
zaniepokojenie najwybitniejszego znawcy mediów w Polsce budzi zwłaszcza
sytuacja, gdy dziennikarze i wydawcy za naczelną "normę moralną" w swojej
pracy uznają prawa rynku. Oczywiście artykuł ks. biskupa Lepy wyłamał się z
chóru negatywnych opinii o Radiu Maryja zamieszczanych ostatnio na
łamach "Rzeczpospolitej". Riposta była natychmiastowa.
Wczoraj w rubryce "Od czytelników" ukazały się trzy listy upominające bardzo
niegrzecznie ks. biskupa za to, że ośmielił się napisać prawdę o
manipulatorach medialnych. Stara, dobrze znana z PRL metoda rozprawiania się
z "niewłaściwymi" poglądami. Zamiast zaatakować wprost, wygodniej ukryć się
za parawanem "opinii publicznej", by gromić kapłanów i napadać na Kościół.
Diagnoza ks. biskupa Lepy o mediach będących w konflikcie z etyką okazała się
wyjątkowo trafna.