Dodaj do ulubionych

Bronek dostal delegacje

14.11.05, 00:07
Opolskie PO chce z PiS


Joanna Pszon, Opole 14-11-2005, ostatnia aktualizacja 13-11-2005 19:55

Lokalni działacze opolskiej Platformy odrzucają decyzję władz krajowych PO o
przejściu do opozycji. Żeby zażegnać pierwszy w kraju rozłam w łonie PO,
centrala wysyła dziś do Opola Bronisława Komorowskiego


Tydzień temu opolscy szefowie powiatowych struktur i członkowie rady
regionalnej przyjęli uchwałę, w której domagali się ponownych negocjacji z
PiS. I ani myślą poprzeć uchwały rady krajowej o przejściu PO do opozycji.

Bogusław Wierdak, przewodniczący powiatowej PO w Nysie, wyjaśniał: -
Obiecywaliśmy, że utworzymy koalicję z PiS, że zajmiemy się gospodarką. W
opozycji niczego nie zdziałamy.

W kuluarowych rozmowach działacze przyznawali, że mają dość bycia od czterech
lat w opozycji, że wielu liczyło na wpływy i posady, bo w końcu na
Opolszczyźnie to ich partia wygrała wybory, a nie PiS.

Za szybkim podjęciem negocjacji z PiS są m.in. prezydent Opola Ryszard
Zembaczyński i kilku miejskich radnych PO.

Przeciwko czwórka opolskich posłów, którzy twierdzą, że doły nie widzą, że to
de facto PiS zerwał rozmowy.

Uchwała opolan trafiła w ręce szefa partii Donalda Tuska we wtorek wieczorem.
Według naszych informacji Tusk zrobił za nią awanturę liderowi opolskiego PO,
posłowi Leszkowi Korzeniowskiemu.

- Porozmawialiśmy sobie długo. Całą rzecz wziąłem na siebie - mówi
Korzeniowski. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że o mały włos nie wyleciał z
partii.

Korzeniowski zapewnia, że będzie teraz jeździł po terenie i przedstawiał
argumenty władz PO za pozostaniem w opozycji.

Tusk uznał jednak, że Korzeniowski sam może sobie nie poradzić w jednoczeniu
mocno podzielonej opolskiej struktury, i wysyła dziś na Opolszczyznę
Bronisława Komorowskiego.

O tym, że będzie miał trudne zadanie, świadczy to, że zwolenników dogadania
się z PiS nie zmroziło nawet sejmowe wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, w
którym dał on jasno do zrozumienia, że koalicji z PO nie chce.

Prezydent Zembaczyński mówi: - Widzimy i słyszymy, że ta koalicja nie ma
praktycznie szans, ale rozum mówi, by o nią walczyć, bo to najlepsze dla
kraju. To obiecywaliśmy wyborcom.

Podobnie Janusz Kowalski, jeden z najlepszych opolskich radnych, kiedyś
wyrzucony z PiS: - Dla dobra państwa najlepsza jest koalicja PO i PiS. Emocje
i urazy tylko nas od niej oddalają. To trzeba zmienić, bo współpraca tych
partii jest wszystkim potrzebna.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012806.html
Obserwuj wątek
    • wlodzimierz.ilicz Szmalu, szmalu - szybko! 14.11.05, 00:08
      Jak spłacić długi PO z kampanii wyborczej ?
    • andrzejg ciekawe dlaczego opolskie 14.11.05, 00:10
      bo jak czytam Hasza na FA
      to ten ciągle podkresla role niemieckiej prasy polsojęzycznej
      w promowaniu liderów PO
      a jak wiadomo opolskie to twierdza niemieckości
      a dodatkowo mniejszość niemiecka głosowała za w wotum zaufania

      czyli jak?
      Hasz cos nie rozumie?
      Czy w interesie niemieckim jest koalicja POPiS?

      A.
    • nurni A Palikot spozytkuje dotacje 14.11.05, 00:11
      Nowa Platforma od nowego roku

      Jacek Hołub, Toruń 14-11-2005, ostatnia aktualizacja 13-11-2005 19:56

      Władze PO stworzyły specgrupę, która przygotowuje reformę struktur i ofensywę
      propagandową partii. - Od nowego roku będzie nowa Platforma - zapowiada
      koordynujący prace zespołu poseł Janusz Palikot

      Zespół tworzą m.in. fachowcy od marketingu politycznego i mediów, politolodzy
      oraz socjologowie. Mają jeden cel: uczynić z PO najsilniejszą partię w kraju.

      Kto wchodzi w skład specgrupy? - Na razie nie chcę o tym mówić - odpowiada
      Palikot, jeden z najbogatszych Polaków, właściciel Polmosu Lublin i główny
      udziałowiec tygodnika "Ozon".

      Jak udało nam się ustalić, jednym z liderów zespołu jest socjolog z
      Uniwersytetu Warszawskiego prof. Paweł Śpiewak, poseł PO. Do grupy wszedł też
      m.in. poseł Sławomir Nowak, b. członek zarządu Radia Gdańsk, jeden z
      najbliższych współpracowników Donalda Tuska.

      Specgrupa przeanalizuje przyczyny traumatycznej dla PO porażki wyborczej i
      wyciągnie wnioski z błędów w kampanii - np. jak to się stało, że Platforma
      przegrała z PiS mimo korzystnych wyników w sondażach.

      Później ma stworzyć nową strategię partii dopasowaną do sytuacji, w jakiej się
      znalazła po wyborach. Wszystko po to, by pozyskać nowych wyborców, m.in. w
      małych miasteczkach i na wsiach, gdzie PO z kretesem przegrała.

      - Nie stać nas na kolejną klęskę w wyborach parlamentarnych, szykują się wybory
      samorządowe - mówi Palikot. - Musimy zreformować struktury partii, zdynamizować
      jej działanie w terenie. Nie jesteśmy już tym samym ugrupowaniem co kilka
      miesięcy temu. W poprzedniej kadencji mieliśmy 65 posłów, teraz - 133.

      Grupa przygotuje też ofensywę propagandową PO. - Od nowego roku to będzie nowa
      Platforma - zapowiada Palikot.

      Ekspansja będzie możliwa m.in. dzięki temu, że PO - tak jak inne ugrupowania,
      które w wyborach przekroczyły 3-proc. próg poparcia - dostanie dotację z
      budżetu państwa. Wcześniej się przed tym broniła. - Dzięki temu sfinansujemy
      działania w terenie - mówi jeden z posłów.

      Platforma wzorem brytyjskiej Partii Konserwatywnej rozważa stworzenie etatów
      dla działaczy w powiatach i wydawanie biuletynu, który ma docierać do
      wszystkich mieszkańców.

      ---------------------

      To bedzie nowa Platforma. Palikot w koncu tez z nowego zaciagu.
      • wlodzimierz.ilicz A nie pomyśleli o tym aby mieć ludzki program ? 14.11.05, 00:14
        Może to by pomogło wygrać wybory bez marletingowych sztuczek ?
        Kto wie ?
        Jak podrapać się po łysej głowie Rokity...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka