Dodaj do ulubionych

obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach)

24.11.05, 10:21
Klka cytatow z dzisiejszego tekstu GW:

"Runął jeden z głównych filarów programu wyborczego PiS - plan budowy 3 mln
mieszkań. Dlaczego? Bo budżet nie jest w stanie sfinansować dopłat do
obiecywanych supertanich kredytów mieszkaniowych dla rodzin o niskich i
średnich dochodach"

"(...)Doradca ekonomiczny premiera Kazimierza Marcinkiewicza Marek Zuber
przyznaje, że rządowy program kredytowy powstanie, ale będzie znacznie
odbiegał od tego, który prezentował PiS w czasie wyborów. - To byłoby
niebezpieczne dla finansów państwa - stwierdził Zuber (...)"

"(...)Polaczek [Minister transportu i budownictwa], który jest realistą, bo w
poprzedniej kadencji Sejmu był wiceprzewodniczącym sejmowej komisji
infrastruktury, przyznał, że jeśli za trzy, cztery lata powstawać będzie po
170-180 tys. nowych mieszkań rocznie, uzna to za sukces."

[gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,3030415.html]
Obserwuj wątek
    • magicznym Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 10:36
      niestety muchy mają o wiele twardszy żywot od obietnic wyborczych PiSu :(



      Jaka wędlina psuje się najprędzej ? kiełbasa wyborcza
      • andrzejg czyli nasza kolejka moze się rozejść?:)) 24.11.05, 11:05
        • magicznym do następnych wyborów :)) n/t 24.11.05, 11:09
    • paul_78 Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 10:43
      Jak śmiesz oczerniać PiS? Wprowadza w życie o wiele istotniejszy projekt -
      becikowe.
      • xtrin Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 10:54
        Oraz równie ważna i rozsądną regulację cen podręczników!
        Viva IV RP!
      • olo1033 Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 11:06

    • ayran Ale pomyśl sam 24.11.05, 10:45
      to dowód wielkiej odpowiedzialności PiS-u.
      Wybudowanie 3 mln mieszkań w kilka lat spowodowałoby wzrost podaży mieszkań na
      rynku o kilkadziesiąt procent. Wzrost podaży, a więc spadek cen. Spadek cen, a
      więc spadek rentowności firm budowlanych (które i tak mają problemy). A w
      konsekwencji serię bankructw. To dobrze, że minister Polaczek jest realistą.

      PS. Wczesniej był Pol a teraz od razu Polaczek. Chyba jeden etap został
      pominięty.
      • hihiro Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 10:50
        > to dowód wielkiej odpowiedzialności PiS-u.

        To dowód cynizmu i hipokryzji PiS'u

        > Wybudowanie 3 mln mieszkań w kilka lat spowodowałoby wzrost podaży mieszkań na
        > rynku o kilkadziesiąt procent. Wzrost podaży, a więc spadek cen. Spadek cen, a
        > więc spadek rentowności firm budowlanych (które i tak mają problemy). A w
        > konsekwencji serię bankructw. To dobrze, że minister Polaczek jest realistą.

        A kiedy mu się odmieniło ?
        Tydzień temu ?
        Bo wcześniej wszyscy z PiS twardo obiecywali 3 mln mieszkań.
        Coś w tym PiSie własne słowa lekce sobie ważą - dziś tak, jutro inaczej -
        wszystko zależy skąd wiatr zawieje i jaki aktualnie mają interes do ugrania :(
      • scoutek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 10:51
        ayran napisał:
        > to dowód wielkiej odpowiedzialności PiS-u.

        teraz czy przedtem?
        • ayran Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 10:58
          scoutek napisała:

          > ayran napisał:
          > > to dowód wielkiej odpowiedzialności PiS-u.
          >
          > teraz czy przedtem?

          Na przykład sld obiecywał gruszki na wierzbie. Zupełnie bez sensu - nie dość że
          eksperyment genetyczny dośc ryzykowny, to jeszcze pogorszyła by się (i tak
          kiepska) sytuacja producentów owoców twardych. Ale wybory wygrali otrzymując
          41% głosów. Na szczęście od niebezpiecznych eksperymentów odstąpili (być może
          za poradą renomowanego dendrologa Macieja Giertycha). Obietnica PiS-u okazała
          się mniej chwytliwa dając tylko 27% głosów, a więc coż to za problem? 73%
          wyborców nie głosowało na PiS, a więc nie chciało trzech milionów mieszkań. A
          odpowiedzialna partia nie tylko powinna dbać o swoich wyborców, ale także o
          pozostałych obywateli.
          • scoutek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 10:59
            hahaha
            ales dowod przeprowadzil... rzeczywiscie ODPOWIEDZIALNI byli....
            • ayran Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:06
              scoutek napisała:

              > hahaha
              > ales dowod przeprowadzil... rzeczywiscie ODPOWIEDZIALNI byli....

              Trzeba zadbać o tych, którzy juz mają mieszkania (na które byc ciężko pracowali
              oni, czy ich rodzice). Być może chcieliby je sprzedać. I co? Nie mogliby
              znaleźć chętnych, bo niedoszli kupcy mogliby czerpać z nieprzebranej puli
              trzech milionów. czy można tak deproecjować dorobek ciężkiej pracy pokoleń?
              • scoutek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:08
                matkoicorko, zara mnie ta ich ODPOWIEDZIALNOSC przywali....
                bosze, jacy oni byli przewidujacy i szlachetni....
                • scoutek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:10
                  ale czemu nie obiecali wiecej???? np. jakichs 6 milionow??? albo dla kazdego
                  jedno mieszkanie, he????
                  • magicznym Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:11
                    scoutek napisała:

                    > ale czemu nie obiecali wiecej???? np. jakichs 6 milionow??? albo dla kazdego
                    > jedno mieszkanie, he????

                    Bo w to by nawet elektorat PiSu nie uwierzył :)
                    • scoutek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:15
                      magicznym napisał:
                      > Bo w to by nawet elektorat PiSu nie uwierzył :)

                      czemu? uwierzyli w takie bajki jak odnowa moralna kaczek to i w takie rzeczy
                      mogliby uwierzyc...
                  • ayran Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 11:14
                    Pomyśl sam - kto na tym świecie potrzebuje 3 miliony mieszkań? Co byś z tym
                    zrobił? Jedno, dwa, góra trzy, to rozumiem, ale trzy miliony? Przecież wyborcy
                    PiS-u to rozsądni ludzie.
          • bracia_zbrojek Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 12:15
            "ayran" nie znasz poczucia dowcipu p.Millera.
            • ayran Re: Ale pomyśl sam 24.11.05, 12:18
              bracia_zbrojek napisał:

              > "ayran" nie znasz poczucia dowcipu p.Millera.

              Sugerujesz, że nie poczułem siły dowcipu p. Millera? Rozumiem, że ty już się z
              nią zmierzyłeś.
    • xtrin Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 10:56
      No to było wiadome od początku przecie, że z tych 3 mln mieszkań to zobaczymi
      może 10%, ale PO CO BYŁO KŁAMAĆ? Kiedy PiS przeprosi za te kłamstwa, jakimi nas
      karmił?
      • hihiro A SLD przepraszało ? 24.11.05, 10:59
        xtrin napisała:

        > No to było wiadome od początku przecie, że z tych 3 mln mieszkań to zobaczymi
        > może 10%, ale PO CO BYŁO KŁAMAĆ? Kiedy PiS przeprosi za te kłamstwa, jakimi nas
        > karmił?

        Za kłamstwa wyborcze nikt nie przeprasza.
        Wszyscy doznają przerażającej amnezji, a jak im przypomnieć to zaczynają coś
        bredzić o niezrozumieniu, wyrwaniu z kontekstu czy nadinterpretacjhi. Dziś rano
        w trójce nabijali się z wypowiedzi ministra, ze "3 mln mieszkań RACZEJ nie
        powstanie". Wystarczy jedno słówko "raczej" i już można wyprzec sie wszystkiego :)
        • xtrin A co to ma do rzeczy? 24.11.05, 11:07
          > Za kłamstwa wyborcze nikt nie przeprasza.

          Może pora, by ktoś zaczął.
          Miała być moralna odnowa. Jest gorzej niż było.
          • hihiro Re: A co to ma do rzeczy? 24.11.05, 11:09
            xtrin napisała:

            > > Za kłamstwa wyborcze nikt nie przeprasza.
            >
            > Może pora, by ktoś zaczął.
            > Miała być moralna odnowa.

            To też była obietnica wyborcza :)
            • xtrin Re: A co to ma do rzeczy? 24.11.05, 11:14
              > To też była obietnica wyborcza :)

              Powiedz to tym wszystkim, którzy w to uwierzyli. Oni prędzej czy później Lecha
              na taczkach z pałacu wywiozą.
        • bryt.bryt Re: A SLD przepraszało ? 24.11.05, 11:11
          hihiro napisał:

          > Za kłamstwa wyborcze nikt nie przeprasza.
          (...)

          To wiadomo. Teraz sytuacja jest o tyle inna, ze PiS obiecywal drastyczna zmiane
          standardow. Wyszlo na to, ze maja wyborcow gleboko w d... Z drugiej strony ci
          wyborcy swoimi wyborami wystawiaja sobie marne swiadectwo.
    • lortea O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 11:41
      kadencja Sejmu trwa 4 lata, a zaczęła się miesiąc temu. Nikt nie ma prawa mówić
      po tym miesiącu że program PIS-u w całości juz poszedł do kosza. Czasu jest
      jeszcze dużo.W roku 2006 zrealizuje sie pewne sprawy, a potem inne.
      • ayran Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 11:47
        Ma kolega całkowitą rację. Tym bardziej, że obietnica 3 milionów mieszkań
        dotyczyła 8 lat, a więc nie tylko tej, ale i następnej kadencji. W ciągu
        najbliższych czterech lat w ogóle nie trzeba budować mieszkań, wystarczy
        stworzyć warunki, żeby można było je stawiać w następnej kadencji w tempie dwa
        razy szybszym.
        • ayran PS 24.11.05, 11:49
          Zdjęcie mam, ale nie podeślę. Oszczędzę ci rozczarowania.
        • xtrin Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 12:10
          > Ma kolega całkowitą rację. Tym bardziej, że obietnica 3 milionów mieszkań
          > dotyczyła 8 lat, a więc nie tylko tej, ale i następnej kadencji. W ciągu
          > najbliższych czterech lat w ogóle nie trzeba budować mieszkań, wystarczy
          > stworzyć warunki, żeby można było je stawiać w następnej kadencji w tempie dwa
          > razy szybszym.

          Czyli całą winę za niewybudowanie 3 mln mieszkań zrzuci się w kampanii za 8 lat
          na następców tego rządu. Ot, strategiczne myślenie :).
      • paul_78 Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 11:48
        lortea napisał:

        > kadencja Sejmu trwa 4 lata, a zaczęła się miesiąc temu. Nikt nie ma prawa mówić
        >
        > po tym miesiącu że program PIS-u w całości juz poszedł do kosza. Czasu jest
        > jeszcze dużo.W roku 2006 zrealizuje sie pewne sprawy, a potem inne.

        Potem? Jakie potem? Potem to będzie po głosowaniu nad budżetem a program będzie
        realizował zupełnie inny rząd, w którym przewagę mogą mieć chamskie ryje z
        samoobory.
        • lortea Potem to 2007,8 i 9. To sporo czasu. A nazywanie 24.11.05, 11:50
          kogoś że jest "chamskim ryjem" bo ma inne poglądy niż ty, świadczy źle nie o
          ludziach leppera, tylko o tobie.
          • paul_78 Re: Potem to 2007,8 i 9. To sporo czasu. A nazywa 24.11.05, 11:57
            Nie nazywam ich "chamskimi ryjami" z powodu poglądów, bo tych lepperszczyki nie
            mają wcale. Nazywam ich tak, ponieważ ich fizjonomie mają prostackie, grubo
            ciosane rysy. Pogląd ten wyrobiłem sobie patrząc na oblicze panów Leppera,
            Łyżwińskiego, Filipka, pań Hojarskiej, Łyżwińskiej, Wiśniowskiej i jeszcze paru
            innych, których nazwisk nie pamiętam.

            A co do tego "sporo czasu", to trzeba go będzie poświęcić na zagarnięcie, ile
            się da bo następne wybory wygra ktoś inny.
            • ayran Re: Potem to 2007,8 i 9. To sporo czasu. A nazywa 24.11.05, 11:59
              Ale mecenas Dzido ma bardzo dystyngowany wygląd.
              • paul_78 Re: Potem to 2007,8 i 9. To sporo czasu. A nazywa 24.11.05, 12:10
                ayran napisał:

                > Ale mecenas Dzido ma bardzo dystyngowany wygląd.

                Wyjątek potwierdza regułę. Za to po drugiej stronie jest mec. Żarska, więc saldo
                jest zerowe.
      • bryt.bryt Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 12:07
        lortea napisał:

        > kadencja Sejmu trwa 4 lata, a zaczęła się miesiąc temu. Nikt nie ma prawa
        mówić
        >
        > po tym miesiącu że program PIS-u w całości juz poszedł do kosza. Czasu jest
        > jeszcze dużo.W roku 2006 zrealizuje sie pewne sprawy, a potem inne.

        Oczywiscie, ze w calosci jeszcze nie poszedl do kosza, i nie pojdzie. Do kosza
        ida sukcesywnie kolejne elementy, w miedzyczasie to i owo uda sie zrealizowac,
        pewnie glownie z zakresu kierowanego przez trio DZW (Dorn-Ziobro-Wassermann).
        Ale to co idzie lub juz poszlo do kosza to sztandarowego obietnice, jedne z
        filarow zwyciestwa wyborczego. Pokazuje to albo gigantyczny cynizm, albo brak
        wiedzy o realiach. Dla mnie obydwie sytuacje sa dyskwalifikujace dla partii,
        ktorej czlonkowie nie wzieli sie znikad, maja sporo doswiadczen i usta pelne
        szczytnych idei.
        • paul_78 Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 12:10
          Najważniejsze da się zrealizować, np. becikowe albo podwyżkę akcyzy.
          • bracia_zbrojek Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 12:17
            PiS pokazuje, ze jest w praktyce jednym wielkim zerem.
            • ave.duce Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 12:23
              Jednym wielkim ziobrem?;-)))
      • trevik Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 14:36
        Lepiej postaraj sie wytlumaczyc, dlaczego biora sie za takie tematy, ktore w
        poprzednich kadencjach krolowaly glownie w okresie przedwyborczym?

        Tzw. "normalnym" porzadkiem rzeczy jest realizowanie na poczatku kadencji spraw
        trudnych i mniej popularnych, do ktorych potrzeba zaufania spolecznego i to
        wtedy, kiedy rzad je ma a nie realizacja rozdawnictwa pod publiczke i inne
        podobne hece z mediami publicznymi. To wszystko wyglada tak, jakby PiS, LPR i SO
        graly partie pt. przedterminowe wybory z jednej strony na zasadzie, aby do nich
        nie dopuscic (przynajmniej LPR i SO) a z drugiej jesli juz mialyby sie odbyc, to
        aby miec dobra pozycje wyjsciowa. PiS wychodzi rakiem ze wszystkich spraw
        mozliwie komplikujacych ich sytuacje i ustawiajacych ich w niekorzystnym swietle
        dla roszczeniowego elektoratu, choc pewnie maja swiadomosc, ze to jest to o co w
        pierwszej kolejnosci powinno sie zadbac: przepisy dla przedsiebiorcow, prawo (w
        tym to najwazniejsze dla szarego czlowieka, czyli gospodarcze, cywilne a nie to
        glownie "pod publiczke" czyli karne) z jego egzekucja, uproszczenie
        administracji. Dlaczego zaczyna sie od jakiegos cholernego, kosztownego i tylko
        symbolicznego becikowego a wazne sprawy przesuwa niby ad acta?

        T.
        • bryt.bryt Re: O ile mnie znajomość konstytucji nie myli, to 24.11.05, 14:39
          trevik napisał:

          (...) Dlaczego zaczyna sie od jakiegos cholernego, kosztownego i tylko
          > symbolicznego becikowego a wazne sprawy przesuwa niby ad acta?

          Prawda, ze rece opadaja, jak sobie czlowiek uswiadomi, co sie dzieje?
    • bebe3 Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 14:00
      To czy teraz zamiast wyborca PISu mogę powiedzieć ciemniak?
    • ferby26 Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 14:10
      Wniosek taki, że PIS przed wyborami świadomie liczyło na głosy frajerów i
      faktycznie wyborcy PISu zostali zfrajerowani.
      • bebe3 Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 14:18
        Ferby, zawsze jest tak,że nie wszystko jest realizowane co było obiecane.
        Ale żeby tak szybko i tak zupełnie co innego było mówione i jest robione?
        Z niektórych propozycji wycofali się tak szybko,że aż wstyd:)
        • karbat Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 14:40
          Polacy mieli nadzieje ,uwierzyli i zaglosowali

          spieprzaj dziadu
    • leszab Rząd przyznał,że obietnice PISu były nie realne: 24.11.05, 14:53
      Rząd przyznał, że obietnice PISu były nie realne, jeśli chodzi o 3 miliony
      mieszkań.
      Zrobił to na samym wstępie i uczciwie.
      Do tej pory, przynajmniej ja tego nie pamiętam żaden rząd nigdy nie przyznawał
      się do błędów tylko ściemniał do końca swoich dni.
      I ty właśnie ten rząd różni się od innych, że potrafi przyznawać się do porażek.
      To ja przyjmuję za + tego rządu.
      • bebe3 Re: Rząd przyznał,że obietnice PISu były nie real 24.11.05, 15:04
        Leszab, to powiedz mi co z tego co obiecywał PIs zostało?
        Mieszkania-upadły
        zmniejszenie vatu upadło
        budżetowa służba zdrowia-upadła
        uczciwość-upadła
        tani rząd- upadł
        skromność polityków-upadła
        zdecydowane działenie wobec naszych sąsiadów-upadło
        koalicjant-zmienił się
        • scoutek Re: Rząd przyznał,że obietnice PISu były nie real 24.11.05, 15:07
          nawet Kurski wrocil... to jest dopiero odnowa moralna....
          • krzys23-1986 i bardzo dobrze bo gdyby 24.11.05, 15:15
            zrealizowano ten pomysł to nasz kraj byłby doprowadzony do ruiny!!!!
          • bryt.bryt Re: Rząd przyznał,że obietnice PISu były nie real 24.11.05, 15:16
            scoutek napisała:

            > nawet Kurski wrocil... to jest dopiero odnowa moralna....

            Kurskieho tez mozna potraktowac jako plus dla rzadu lub PiS, bo szybko zostalo
            przyznane, ze wywalenie go bylo bledem i/lub wyborczym show na uzytek gawiedzi.
    • dr.krisk Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:24
      To o wypowiedziach zwolennikow PiS: ze niby dowodzi to wyjatkowej
      odpowiedzialnosci i uczciwosci rzadu, ktory otwarcie przznaje sie do
      niemoznosci realizacji obietnic wyborczych.
      Przeciez to zupelna paranoja!
      Logicznie myslac, sa dwie mozliwosci:
      a) PiS realizuje swoje obietnice wyborcze: wtedy chwalicie go ze taki uczciwy -
      dotrzymuje obietnic!
      b) PiS nie realizuje obietnic: chwalicie go ze taki odpowiedzialny.
      Czy aby w tym domu nie zapanowal obled?

      Ciekawe co powiedzelibyscie, gdybym pozyczyl od was pieniadze, a potem
      przyszedl, popatrzal wam szczerze i powaznei w oczy i powiedzial: Niestety,
      pieniedzy nie oddam, bo nie mam.........
      • teen69 Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:31
        Ślepi ich oglądali bez okularów, a glusi słuchali bez wlaczenia aparatów
        sluchowych. Niektórzy odbierali program PiS bez właczenia umyslu w proces
        percepcji a inni bo nie mieli umuslu od zawsze. I mamy elektorat, ktory zaczyna
        sie dziwić. Kaczynskie to nie Mistery Uniwersum, a i Nobla za mundrośc raczej
        nie dostana.Chcieliśta, to mata.
        • scoutek Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:32
          teen69 napisał:
          > Kaczynskie to nie Mistery Uniwersum, a i Nobla za mundrośc raczej
          > nie dostana.Chcieliśta, to mata.

          dobra, kurcze, ale czemu i my mamy tez?
          • po_godzinach Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:33
            dla solidaryzmu?)
            • scoutek Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:34
              aaaa widzisz, stad to bylo "Polska solidarna"....
              • po_godzinach Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:37
                no właśnie

                wielokrotnie pytałam, kto w tej idei "solidaryzmu" ma być z kim solidarny - i
                jedyną odpowiedzią, jaka uzyskałam, było "Polacy". Więc i Ty też.

                Cierp ciało ...
                • scoutek Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:37
                  > Cierp ciało ...

                  .... kiedys NIE chcialo
                  • po_godzinach Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:40
                    heh)

                    to się zawsze nazywało "gwałt")
                    • scoutek Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:44
                      znaczy co? mam sie czuc zgwalcona przez wyborcow kaczek? bleah....
      • scoutek Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:31
        Doktorze Krisk, ales pan odpowiedzialny;))))
      • po_godzinach Re: Zupelna paranoja.... 24.11.05, 15:32
        To się nazywa obrona szańców.
      • ayran nie zapominaj... 24.11.05, 15:49
        ... o racji stanu. Ludzie PiS-u są na tyle odpowiedzialni, że nie biorą się za
        realizację tych obietnic, których spełnienie byłoby sprzeczne z racją stanu. Na
        przykład służba zdrowia - kiedy PiS stanął w obliczu zagrożenia, że będzie
        musiał realizować własny program naprawy Służby Zdrowia, zrezygnował z tego w
        imię racji stanu i zaproponował stanowiska ministra zdrowia człowiekowi,
        któego zapowiedzi programowe w kampanii wyborczej określał jako szczególnie
        niebezpieczne. To jest dopiero odpowiedzialność - dostajesz do ręki wszystkie
        instrumenty do realizacji swojego programu i w imię wyższego dobra oddajesz je
        komu innemu.

        > Ciekawe co powiedzelibyscie, gdybym pozyczyl od was pieniadze, a potem
        > przyszedl, popatrzal wam szczerze i powaznei w oczy i powiedzial: Niestety,
        > pieniedzy nie oddam, bo nie mam.........

        Że jesteś uczciwym człowiekiem. Co innego zwodzić i codziennie obiecywać zwrot
        pieniędzy następnego dnia, a co innego mężnie i z otwartą przyłbicą
        powiedzieć "nie oddam, bo wydałem, taka była racja stanu".
        • dr.krisk Mozna sie zalamac. 24.11.05, 16:25
          Czytajac twoj post. Naprawde.
          Uwazasz ze slowo "racja stanu" zalatwia wszystko???

          Mam propozycje - pozycz mi tak z 10 tys zl. Obiecuje, ze dostaniesz za to dom i
          samochod. Czy czerwone Ferrari moze byc?
          • ayran Re: Mozna sie zalamac. 24.11.05, 16:37
            dr.krisk napisał:

            > Czytajac twoj post. Naprawde.
            > Uwazasz ze slowo "racja stanu" zalatwia wszystko???

            To dwa słowa. A załamac się można, owszem, obserwując że traktujesz serio to co
            ja tu wypisuję.
            >
            > Mam propozycje - pozycz mi tak z 10 tys zl. Obiecuje, ze dostaniesz za to dom
            i
            > samochod. Czy czerwone Ferrari moze byc?

            Nie, bo musiałbym przemalować.


            • dr.krisk A to przepraszam.. 24.11.05, 16:48
              ayran napisał:

              >A załamac się można, owszem, obserwując że traktujesz serio to co
              >
              > ja tu wypisuję.
              Fakt - mam te wade, ze ludzi traktuje serio. Obiecuje ze wiecej cie nie bede
              traktowac powaznie :)
              • ayran Re: A to przepraszam.. 24.11.05, 16:56
                dr.krisk napisał:

                > Fakt - mam te wade, ze ludzi traktuje serio.

                Ja tutaj występuję wprawdzie tylko jako nick internetowy, jakkolwiek i tak nie
                mogę wyjść ze zdziwienia, że inny nick internetowy, i to z postawionym na
                początku tytułwm doktorskim, nie rozumie że np. eksperyment dendrologiczny to
                żadt.

                > Obiecuje ze wiecej cie nie bede
                > traktowac powaznie :)

                Zważywszy powyższe jest mi to całkowicie obojętne.

                • dr.krisk Juz tlumacze... 24.11.05, 16:59
                  Tyle razy tlumaczylem : dr. przed moim nickiem oznacza skrot od "droznik". Stad
                  ta kropka.
                  Przeciez gdybym byl prawdziwym doktorem tobym od razu wyczul finezje & ironie,
                  a tak to wyszedlem (i slusznie!) na gluptasa.
                  Za kare recznie spuszcze dzis szlaban (osobowy z Bolejewa, 21.23).
                  • ayran kręcisz doktorku 24.11.05, 17:03
                    www.rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/pn?/new/query.exe/en
                  • ius_et_lex Re: Juz tlumacze... b/o 24.11.05, 17:07
                    Panie Dróżniku: co słychać u Akrobatów? Wędruje ta trupa?;-)))
      • andrzejg ja porówanłbym to do przetargu 24.11.05, 17:38
        dr.krisk napisał:

        > Ciekawe co powiedzelibyscie, gdybym pozyczyl od was pieniadze, a potem
        > przyszedl, popatrzal wam szczerze i powaznei w oczy i powiedzial: Niestety,
        > pieniedzy nie oddam, bo nie mam.........

        Do przetargu startuje wiele firm i wygrywa ta, która daje najlepsza ofertę.
        Po ogłoszeniu wyniku firma nagle zaczyna mówic ,ze tego tak tanio nie da się zrobić....

        A.
    • nurni Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 15:31
      bryt.bryt napisał:

      > Klka cytatow z dzisiejszego tekstu GW:

      :)


      • andrzejg Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 15:44
        Podaj źródło pozytywnej informacji o działaniach rządu

        Nawet z tymi tajnymi aktami sie ociagają - rozumiem ,ze chca to dobrze rozegrać

        A.
      • bryt.bryt Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 16:29
        nurni napisał:

        > bryt.bryt napisał:
        >
        > > Klka cytatow z dzisiejszego tekstu GW:
        >
        > :)

        Sugerujesz, ze tekst jest niewiarygodny?
        • karbat Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 19:16
          obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach)
          zostaje wiara,nadzieja i modlitwa............rydzyk ma racje!
        • nurni Re: obietnice padaja jak muchy (i po mieszkaniach 24.11.05, 19:58
          bryt.bryt napisał:

          > nurni napisał:
          >
          > > bryt.bryt napisał:
          > >
          > > > Klka cytatow z dzisiejszego tekstu GW:
          > >
          > > :)
          >
          > Sugerujesz, ze tekst jest niewiarygodny?

          Sugeruje ze GW podobnie jak Trybuna jest i zawsze bedzie kopalnia dowodow na to
          ze PIS to koniec swiata.
    • adam81w JAKTO? TAK ABRDZO LICZYLEM ZA DADZA MI MIESZKANIE 24.11.05, 20:01
      jak tak mozna pis ? jak tak mozecie ? to wstyd ! ech zawiodlem sie na was
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka