Gość: Zaszokowany
IP: *.ipt.aol.com
15.10.02, 11:44
Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego
zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę,
podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu
Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go
ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko
katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w
Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe
papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie
potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał
go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin
poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie
zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana
do Polski.10) Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie
się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o
którym - zdaniem Ignacego Chrzanowskiego - "uczciwy Polak do dziś dnia
spokojnie mówić nie może..."
Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu
ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym
zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem,
że są to wynalazki szatana.11)