Dodaj do ulubionych

Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z uszkami?

21.12.05, 11:25
Ludzi można dzielić na grubych i chudych , wysokich i niskich , łysych i
owłosionych, ale w ten jedyny dzień w roku – w wigilię Bożego Narodzenia
dzielimy się na tych, którzy nie wyobrażają sobie wigilijnej wieczerzy bez
zupy grzybowej bądź barszczyku z uszkami

Ja nie wyobrażam sobie kolacji wigilijnej bez zupy grzybowej, która w tym
dniu ma jedyny i niepowtarzalny smak . . .
Obserwuj wątek
    • dokowski Ja też nie wyobrażam sobie Wigilii bez grzybowej 21.12.05, 11:30
      Barszcz z uszkami kojarzy mi się tylko z restauracjami, gastronomią i w ogóle z
      publicznym jedzeniem
    • hummer We Wrocławiu często i to, i to :-) 21.12.05, 11:33
      gilbertt napisał:

      Często się zdarzają rodziny, kiedy on i on (bądź ich rodzice) pochodzą z różnych stron Polski. I są dania, np. kaszubsko-karpacko-śląskie :-) I to jest właśnie piękne.
      • hummer Oczywiśćie Ona i On :-) 21.12.05, 11:34
        hummer napisał:

        Przepraszam :-)
        • jagnieszkaa Premier woli grzybową! Huraaa! 22.12.05, 17:06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33794581&a=33856368
        • ghemar Re: Oczywiśćie Ona i On :-) 25.12.05, 14:38
          A co złego kiedy jest on i on?
      • malaszaramysz Re: We Wrocławiu często i to, i to :-) 21.12.05, 11:34
        Zgadza się:-) U mnie też tak będzie. Nasza wrocławska tradycja? :-)
        • skarolina Re: We Wrocławiu często i to, i to :-) 24.12.05, 21:44
          malaszaramysz napisała:

          > Zgadza się:-) U mnie też tak będzie. Nasza wrocławska tradycja? :-)

          I u nas też :)
          My wrocławianie, my wrocławianie ;-)
          Aczkolwiek u cioteczki w Kłodzku tak samo, a cioteczka nigdy we Wrocławiu nie
          mieszkała :)
      • business3 A nie rosół z makaronem? Albo flaki z olejem??? 23.12.05, 00:15
        A nie rosół z makaronem? Albo flaki z olejem???
      • rezurekcja We Wrocławiu często i to, i to :-) oraz sliwkowa 23.12.05, 12:35
    • giwi Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 11:33
      Tylko grzybowa z makaronem :-). Znam też wersję (od rodziny) z jasiem i suszonymi śliwkami, podobno góralska.
      • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 11:34
        Grzybowa z łazankami
      • pies_na_czarnych Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 12:12
        giwi napisała:

        > Tylko grzybowa z makaronem :-). Znam też wersję (od rodziny) z jasiem i
        suszony
        > mi śliwkami, podobno góralska.

        Goralska, to tylko herbatka :)) Za zupe dziekuje. Post zostawiam dla katolikow,
        dobre pieczyste to jest TO!
        • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 12:22
          Formalnie katolików post w tym dniu nieobowiązuje, pozostaje tradycją . Warto
          ten jeden dzień na pieczyste poczekać
          • pies_na_czarnych Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 12:39
            gilbertt napisał:

            > Formalnie katolików post w tym dniu nieobowiązuje, pozostaje tradycją . Warto
            > ten jeden dzień na pieczyste poczekać

            To niech sobie te tradycje przestrzegaja! W Polsce niestety wiekszosc jest
            zmuszona do postu i wcale nie mam na mysli jakich tam tradycji.
            • bimm Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 15:49
              mnienikt nie zmusza do postu... przesadzasz troche. A w ogole czymze bedzie
              narod bez jakichkolwiek tradycji??
              • a.m.p Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 21:20
                spokojnie - piesek chce sobie poszczekać. trzeba mu dać kość - przecież nie
                przestrzega postu
            • a.m.p Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 21:22
              pies_na_czarnych napisała:

              > W Polsce niestety wiekszosc jest
              > zmuszona do postu

              szkoda, że nikt nie jest zmuszony do myślenie - ty zresztą i tak nie potrafisz
    • gilbertt Grzyby zbieracie, czy kupujecie? 21.12.05, 11:38
      Małżeństwa „Mieszane” regionalnie rozwiązują ten problem podając równocześnie
      te dwa dania . Nigdy z zupy grzybowej nie zrezygnuje !

      Grzyby zbieram sam najczęściej prawe i podgrzybki
      • giwi Re: Grzyby zbieracie, czy kupujecie? 21.12.05, 11:43
        Tylko zbierane własnoręcznie, to ma być zupa postna. :-)
        • gilbertt Re: Grzyby zbieracie, czy kupujecie? 21.12.05, 11:45
          > Tylko zbierane własnoręcznie, to ma być zupa postna. :-)


          Racja! :))))
    • pan.nikt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 11:47
      Barszcz i zupka RYBNA, a także sos grzybowy z kaszą.
      • business3 A oczy z ryb mają pływać??? 23.12.05, 00:17
        A oczy z ryb mają pływać???

        pan.nikt napisał:

        > Barszcz i zupka RYBNA, a także sos grzybowy z kaszą.
    • plopli Żeby nie było za prosto... 21.12.05, 12:13
      ... do zestawu dodam jeszcze zupę rybną. Jest to danie bardzo popularne w moich
      stronach rodzinnych, choć akurat w mojej rodzinie się jej nie jada.
      Dodam, że to danie dla amatorów, robione z głów ryb pozostałych po przygotowaniu
      innych potraw. Ponoć danie jest pyszne, ale świadomość jak jest przyrządzane
      zawsze wstrzymywała mnie przed spróbowaniem :-).
      • pies_na_czarnych Re: Żeby nie było za prosto... 21.12.05, 12:47
        plopli napisał:

        > Ponoć danie jest pyszne, ale świadomość jak jest przyrządzane
        > zawsze wstrzymywała mnie przed spróbowaniem :-).
        >

        Wiele potraw z ryb przyrzadza sie w ten sposob. Swiateczny karp jest rowniez
        wspanialy, gdy dusi sie go w masle i oczywiscie musi byc leb (przepis mojej
        prababki). Ten leb powoduje po ostudzeniu powstanie galarety i ta jest
        najsmaczniejsza. Szczerze mowiac w Polsce nie potrafi sie przyrzadzac ryb i
        innych owocow morza, a szkoda :((
      • kropek_oxford A wywar do karpia w galarecie tez ci nie wyjdzie 21.12.05, 13:30
        bez karpiej glowy - "obrzydliwy" mi sie znalazl: flaczkow tez nie jada? I
        kaszanki?
        • plopli Re: A wywar do karpia w galarecie tez ci nie wyjd 21.12.05, 13:38
          kropek_oxford napisał:

          > bez karpiej glowy - "obrzydliwy" mi sie znalazl: flaczkow tez nie jada? I
          > kaszanki?

          No niby tak, ja się nawet zgadzam. Ale to jest teraz, a uraz mam jeszcze z
          dzieciństwa.
    • hihiro Barszczyk z uszkami, a grzybki w uszkach. 21.12.05, 12:55
      Babcie robią taki tylko raz w roku :)
    • asienka32 Obowiązkowo barszcz z uszkami 21.12.05, 13:05
      a tradycja zostala przywieziona z kresów wschodnich.

      Zupy grzybowej jako potrawy wigilijnej w ogóle nie znam.
      • plopli Obowiązkowo grzybowa 21.12.05, 13:21
        asienka32 napisała:

        > a tradycja zostala przywieziona z kresów wschodnich.

        a zwyczaj przeniesiony z Wielkopolski (pogranicze prusko-rosyjskie), obecnie
        kultywowany w okolicach Poznania :-)

        > Zupy grzybowej jako potrawy wigilijnej w ogóle nie znam.
        >
        Ja nie jadłem jako potrawy wigilijnej barszczu dopóki nie przyjechałem do
        Warszawy :-). Znać oczywiście znałem, bo nasza warszawocentryczna telewizja nie
        pozwoliłaby mi o tym nie wiedzieć ;-).
        • asienka32 Podejrzewam, ze podział między grzybową a barszcze 21.12.05, 13:47
          idzie mniej więcej wzdłuz Wisły.
          Zachód - grzybowa, wschód - barszcz.
          Gdańsk i okolice zasiedlili po wojnie przesiedleńcy z kresów wschodnich, m.in.
          moja rodzina i tutaj króluje na wigilijnym stole barszcz z uszkami.
          • katrina_bush Zdecydowanie barszcz z uszkami !!! 22.12.05, 19:26
            Zdecydowanie barszcz z uszkami !!!

            NIE dla grzybowej !!!
            • annam-s Re: Zdecydowanie barszcz z uszkami !!! 22.12.05, 23:08
              POPIERAM!! Koniecznie barszcz, który kisi się już u mnie w kuchni od kilku dni,
              do tego uszka z grzybami!
        • zupagrochowa1 Re: Obowiązkowo grzybowa 26.12.05, 15:49
          JA dopiero w te swieta sie dowiedzialam ze niektorzy podaja zupe grzybowa na
          Swieta - tak to zawsze byl u mnie barszczyk - mniam!
    • ariadna-enta Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 14:37
      Moi znajomi też dzielą się na zjadaczy barszczu z uszkami,albo zupy grzybowej,a
      w mojej rodzinie od lat na kolację wigilijną jest zupa rybna z grzankami,do
      której bardzo szybko przekonałam męża,u którego królowała zupa grzybowa,do tego
      oczywiśćie ryba ,kapusta z grzybami i wiele innych potraw. Ciekawe czy ktoś
      jeszcze je zupę rybną bo wśród znajomych jestem wyjątiem.
      • toksol Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 23:28
        U mnie tylko zupa rybna. Obieranie łbów karpia to cały rytuał. Najlepiej to
        robią mężczyźni. Rybna z kluseczkami. Delikatny smak, w tym gałka muszkatołowa,
        trochę masełka.
    • kataryna.kataryna Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 14:59
      U mnie tylko barszcz z uszkami. Zupa grzybowa jest w mojej rodzinie z dziada
      pradziada grzybiarzy daniem powszednim a taki barszcz jadalo sie tylko w
      Wigilie, w inne dni jesli barszcz to ukrainski lub botwinka. Zupy rybnej nigdy
      na oczy nie widzialam i nawet sobie nie bardzo potrafie wyobrazic :)
      • plopli Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:04
        kataryna.kataryna napisała:

        > U mnie tylko barszcz z uszkami. Zupa grzybowa jest w mojej rodzinie z dziada
        > pradziada grzybiarzy daniem powszednim a taki barszcz jadalo sie tylko w
        > Wigilie, w inne dni jesli barszcz to ukrainski lub botwinka. Zupy rybnej nigdy
        > na oczy nie widzialam i nawet sobie nie bardzo potrafie wyobrazic :)

        To dokładnie odwrotnie jak u mnie. Zupę grzybową przyrządza się tylko raz w roku
        (podobnie jak wszystkie inne potrawy wigilijne), natomiast barszcz to zupa,
        którą jada się na co dzień, trochę jak pomidorowa.
        • kataryna.kataryna Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:11
          plopli napisał:

          > To dokładnie odwrotnie jak u mnie. Zupę grzybową przyrządza się tylko raz w
          rok
          > u
          > (podobnie jak wszystkie inne potrawy wigilijne),



          A u mnie wsrod wigilijnych potraw sa bardzo codzienne: golabki, pierogi itp.
          Wlasciwie niepowszedni jest chyba tylko karp smazony i kompot z suszek. I
          kluski z makiem.



          natomiast barszcz to zupa,
          > którą jada się na co dzień, trochę jak pomidorowa.



          Ale taki barszcz wigilijny sie jada u Ciebie na co dzien? Taki niezabielany,
          bez niczego plywajacego?
          • plopli Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:29
            kataryna.kataryna napisała:

            > A u mnie wsrod wigilijnych potraw sa bardzo codzienne: golabki, pierogi itp.
            > Wlasciwie niepowszedni jest chyba tylko karp smazony i kompot z suszek. I
            > kluski z makiem.


            O! Jesteś pierwszą osobą, jaką znam (poza mną;-)), u której je się na wigilię
            kliski z makiem!

            U mnie też są pierogi, ale też niecodzienne, z grzybami i bez kapusty. Zresztą
            to bez różnicy, bo u mnie w domu nie jadło się pierogów z kapustą i grzybami. Do
            tego sos grzybowy, oczywiście :-).

            > Ale taki barszcz wigilijny sie jada u Ciebie na co dzien? Taki niezabielany,
            > bez niczego plywajacego?

            Tak, taki też. Zabielanie jest kwestią zwyczaju i węglowodanów ;-). Kiedyś w
            moim domu rodzinnym na co dzień faktycznie częściej jadło się zabielany, czysty
            natomiast był obowiązkowym punktem wszelkich spotkań rodzinnych. Teraz od
            zabielania się odchodzi. A w moim domu (noworodzinnym ;-)) nie zabiela się
            barszczu w ogóle.
            • jurek7 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:39
              plopli napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > A u mnie wsrod wigilijnych potraw sa bardzo codzienne: golabki, pierogi i
              > tp.
              > > Wlasciwie niepowszedni jest chyba tylko karp smazony i kompot z suszek. I
              >
              > > kluski z makiem.
              >
              >
              > O! Jesteś pierwszą osobą, jaką znam (poza mną;-)), u której je się na wigilię
              > kliski z makiem!

              U mnie też się je kluski z makiem.
              • smok5 Czy to się nazywa makówki? 21.12.05, 16:02
                brrrr
                • pies_na_czarnych Re: Czy to się nazywa makówki? 21.12.05, 16:05
                  smok5 napisał:

                  > brrrr

                  Makowka to ty jestes smoku :)) Pana Tadeusza czas przeczytac!
                  • nielubiegazety2 A Ty kaszankę i czerninę zkąsisz piesku? 21.12.05, 16:09

                    • pies_na_czarnych Re: A Ty kaszankę i czerninę zkąsisz piesku? 21.12.05, 16:16
                      nielubiegazety2 napisał:

                      >

                      Oj gdyby tutaj mozna bylo kaszaneczke kupic :(( Taka z mala domieszka kaszy
                      gryczanej :-p Juz taaaaak dawno nie jadlem :((
                      Jezeli o czernine chodzi, to balbym sie byc posadzonym o jakies polityczne
                      aluzje w tym dniu :)))
                • nielubiegazety2 Makiełki, Smoku drogi, makiełki :) n\t 21.12.05, 16:07

                  • kataryna.kataryna Re: Makiełki, Smoku drogi, makiełki :) n\t 21.12.05, 16:11
                    Co to sa makielki?
                    • pies_na_czarnych Re: Makiełki, Smoku drogi, makiełki :) n\t 21.12.05, 16:13
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Co to sa makielki?


                      PO zydowsku, kluski z makiem.
                    • nielubiegazety2 Makiełki - ponoć poznańskie 21.12.05, 17:40
                      "Makiełki poznańskie"

                      Składniki:
                      Mak:
                      3/4 szkl. cukru,
                      1 i 1/2 szkl maku,
                      czubata łyżka miodu,
                      czubata łyżeczka masła,
                      3 żółtka,
                      bakalie po 10 dkg:
                      rodzynek,
                      orzechów włoskich,
                      migdałów.

                      Kluski:
                      1/4 szkl. wody,
                      3 łyżeczki masła,
                      1/2 szkl. mąki,
                      3 jaja,
                      trochę soli.


                      Sposób przyrządzenia:
                      Mak: Zalać mak zimną wodą, gotować 1 - 1.5 h, zostawić na noc.
                      Następnego dnia mak odcedzić, dodać cukier i dwukrotnie zemleć przez maszynkę,
                      dodać żółtka, bakalie, wymieszać.

                      Kluski: Zagotować wodę z masłem, zmniejszyć ogień, dodać mąkę i mocno
                      wymieszać. Zdjąć z ognia, wystudzić. Wbić jaja, masę lekko posolić. Ciasto musi
                      być gęste, ale nie twarde (jeśli jest za rzadkie - dodac trochę mąki, jeśli za
                      gęste - wody). Nabierać malutkie kluski łyżeczką (jedna kluska powinna zajmować
                      ok. 1/4 łyżeczki) i zsuwać je do wrzącej osolonej wody. Po ugotowaniu klusek
                      wymieszać je z makiem i podawać na wigilijny stół. Makiełki można też jeść na
                      zimno następnego dnia.
            • elfhelm kluski z makiem... 21.12.05, 16:12
              nie moge się doprosić o ich zrobienie od lat...
            • keller1 Re: Na wigilie: barszczyk z uszkami/ciasto lekko 21.12.05, 16:14
              drożdżowe/, a farsz do uszek jest pół grzyby suszone na pół kasza gryczana,plus
              obowiązkowo kutia....i kluski z makiem /wydaje mi się że potrawa ta pochodzi z
              dawnej lubelszczyzny/
        • hummer ??????? 21.12.05, 15:32
          plopli napisał:

          > (podobnie jak wszystkie inne potrawy wigilijne), natomiast barszcz to zupa,
          > którą jada się na co dzień, trochę jak pomidorowa.


          Taki barszcz robiony na razowym chlebie, zakwasie?
          • giwi Re: ??????? 21.12.05, 16:36
            Na zakwasie to chyba tylko od wielkego dzwonu, np. w Wigilię. Na codzień je się czerwony barszcz z gotowanych buraków, zakwaszony czymś tam.
            • pies_na_czarnych Re: ??????? 21.12.05, 16:44
              giwi napisała:

              > Na zakwasie to chyba tylko od wielkego dzwonu, np. w Wigilię. Na codzień je
              się
              > czerwony barszcz z gotowanych buraków, zakwaszony czymś tam.

              Na zakwasie to zur! Niektorzy nazywaja zur nieslusznie bialym barszczem.
              Barszcz na zakwasie? Nigdy nie slyszalem, a musze dodac, ze jestem wielkim
              wielbicielem tej "polewki" :))
              • giwi Re: ??????? 21.12.05, 16:52
                Jest bardzo dobry, nawet do picia na surowo :-). Umyte buraki (kilogram)kroi sie w plastry, dodaje kawałek razowego chleba (prawdziwego, bez ulepszaczy!), trochę czosnku, nasiona kopru (jak ktoś lubi) i zalewa przegotowaną, ciepłą wodą. Powinno stać ze 3 - 4 dni. Jak sie robi piana, to trzeba ją zbierać i wyrzucać.
                Na kg buraków mniej więcej litr wody.
                • werrka Re: ??????? 22.12.05, 21:15
                  barszcz czerwony na zakwasie, tylko i wyłacznie, a zakwas jest według przepisu giwi powyżej:))) Zakwas + wywar ze świeżych burakow i do wyboru bulion z miesa lub zabielenie śmietanką wysokoprocentową. W ten sposob dwa barszcze mamy. Mój zabielany goście i rodzinka wypijają kubkami:)))) i nie ważne czy to lato cy to zima:)
                  • werrka Re: ??????? 22.12.05, 21:17
                    A zakwas z czerwonych buraków mozna kupić w Krakowie na każdym placu i w każdym tradycyjnym warzywniaku
              • hummer To mało słyszałeś :-) 21.12.05, 16:54
                pies_na_czarnych napisała:

                > Na zakwasie to zur! Niektorzy nazywaja zur nieslusznie bialym barszczem.
                > Barszcz na zakwasie? Nigdy nie slyszalem, a musze dodac, ze jestem wielkim
                > wielbicielem tej "polewki" :))

                Wkładasz do dzbana ceramicznego czerwone buraczki pocięte w talarki, dajesz piętę chleba razowego, zalewasz wodą i czekasz aż skiśnie. Prawda giwi?
        • annam-s Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 23:11
          Ale to zupełni inny barsz taki na co dzień. Czy chce ci się w ciąśgu roku
          nastawiać buraki, by ukisić barszczyk?! bo mi nie. Robię to raz do roku przed
          wigilią i dlatego to potrawa o wyjątkowy smaku i grzybowym aromacie, bo
          gotujemy go na saku z grzybów. Wiwat barszczyk!
      • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:32
        Ja zupę grzybową jako zapalony grzybiarz jadam często , podobnie często jadam
        barszczyk, ale zupa grzybowa na wigilie ma dla mnie specjalny smak – pierwsze
        znalezione grzyby, które trafiają na nitkę są przeznaczone na ten właśnie
        dzień .
        • jurek7 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:37
          U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.
          • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:42
            jurek7 napisał:

            > U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.


            Najlepsze są łazanki domowej roboty
            • jurek7 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 15:46
              gilbertt napisał:

              > jurek7 napisał:
              >
              > > U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.
              >
              >
              > Najlepsze są łazanki domowej roboty

              Ja na Wigilii innych niż domowej roboty nawet sobie nie potrafię wyobrazić :)
          • pies_na_czarnych Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 16:07
            jurek7 napisał:

            > U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.


            Co, wy wszystkie z za Buga w tej Warsiawce jestescie? :((
            • jurek7 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 16:15
              pies_na_czarnych napisała:

              > jurek7 napisał:
              >
              > > U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.
              >
              >
              > Co, wy wszystkie z za Buga w tej Warsiawce jestescie? :((

              Grzybowa akurat stanowi element tradycji wigilijnej tej części mojej rodziny,
              która mieszka w Warszawie od ładnych paru pokoleń ( co najmniej początek XX w.)
              Zresztą wcześniej i tak nie mieszkali na wschodzie, tylko na Mazowszu.
              • pies_na_czarnych Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 16:18
                jurek7 napisał:

                > pies_na_czarnych napisała:
                >
                > > jurek7 napisał:
                > >
                > > > U mnie na Wigilię zawsze jest i musi być grzybowa z łazankami.
                > >
                > >
                > > Co, wy wszystkie z za Buga w tej Warsiawce jestescie? :((
                >
                > Grzybowa akurat stanowi element tradycji wigilijnej tej części mojej rodziny,
                > która mieszka w Warszawie od ładnych paru pokoleń ( co najmniej początek XX
                w.)
                >
                > Zresztą wcześniej i tak nie mieszkali na wschodzie, tylko na Mazowszu.
                >

                Znaczy przodkowie ulegli wplywom podczas zaboru?
                > która mieszka w Warszawie od ładnych paru pokoleń ( co najmniej początek XX
                Mnoza sie jak kroliki? XX wiek i klika pokolen :))
    • gilbertt A kiedy otwieracie prezenty 21.12.05, 15:58
      U mnie w domu ( bądź u rodziny, wigilia odbywa się na zmianę co rok – jest dość
      liczne grono ) prezenty rozpakowuje się przed ciastami już na sam koniec.
      Słyszałem, że niektórzy zabierają się za to od razu, niektórzy po kolacji, a
      jeszcze inni w świąteczny poranek .
      • jurek7 Re: A kiedy otwieracie prezenty 21.12.05, 16:09
        Po całej kolacji, łącznie z ciastami i kompotem z suszu, którego niektózy nie
        lubią ( mi tam smakuje :) ).
        A przede wszystkim warunkiem pojawienia się prezentów jest wspólne zaśpiewanie
        co najmniej kilku kolęd.
        • pies_na_czarnych Re: A kiedy otwieracie prezenty 21.12.05, 16:20
          jurek7 napisał:

          > Po całej kolacji, łącznie z ciastami i kompotem z suszu, którego niektózy nie
          > lubią ( mi tam smakuje :) ).
          > A przede wszystkim warunkiem pojawienia się prezentów jest wspólne
          zaśpiewanie
          > co najmniej kilku kolęd.


          Co wy kurcza z tym suszem? Swiezych owocow u was nadal nie ma? Przeciez to
          substytut dla plebsu :p
          • giwi Re: A kiedy otwieracie prezenty 21.12.05, 16:56
            Nie wiesz co dobre. Niektórzy na kompot z suszonych owoców czekają cały rok. Na przykład ja. :-)
            • pies_na_czarnych Re: A kiedy otwieracie prezenty 21.12.05, 16:59
              giwi napisała:

              > Nie wiesz co dobre. Niektórzy na kompot z suszonych owoców czekają cały rok.
              Na
              > przykład ja. :-)

              Znowu nic nie kumam! To latem nie mozna z suszu? A moze sama nie potrafisz
              kompotu ugotowac :))
              • pies_na_czarnych Wot tajemnice jednej z tradycji :). 21.12.05, 20:46
                pies_na_czarnych napisała:

                > giwi napisała:
                >
                > > Nie wiesz co dobre. Niektórzy na kompot z suszonych owoców czekają cały r
                > ok.
                > Na
                > > przykład ja. :-)
                >
                > Znowu nic nie kumam! To latem nie mozna z suszu? A moze sama nie potrafisz
                > kompotu ugotowac :))
                >
                >
                >

                Teraz na powaznie! :)
                Ten kompot z suszu, jak to ladnie nazywasz. Tradycyjnie robi sie z suszonych
                sliwek. Teraz mowi sie o tradycji :), jednak nie mozna zapomniec o madrosci
                ludowej medycyny.
                Po tradycyjnym ;), wigilijnym obzarstwie sliwki maja za zadanie
                polepszyc "tranzyt" :))
                Wot tajemnice jednej z tradycji :).
                • giwi Re: Wot tajemnice jednej z tradycji :). 21.12.05, 20:51
                  U nas zawsze składał się ze śliwek, gruszek i jabłek. A jaki zapach w domu w czasie gotowania! :-)
                  • werrka Re: Wot tajemnice jednej z tradycji :). 22.12.05, 21:22
                    tylko śliwki, jabłka i gruszki muszą być wysuszone ( najlepiej zrobic samemu) a nie spalone w piekarniku, w tym drugim przypadku faktycznie mozna się nabawić urazu do kompotu z suszu owocowego:)))
                    • annam-s Re: Wot tajemnice jednej z tradycji :). 22.12.05, 23:14
                      my dodajemy jeszcze morele, niezbyt tradycyjnie, ale poprawiają smak i aromat.
                      Pycha! Choć największe wzięcie i tak ma kisiel żurawinowy -najwspanialsze z dań
                      wigilijnych!
    • elfhelm kiedyś obie :) 21.12.05, 16:11
      obecnie barszczyk z uszkami. Grzybową w 1. dzień świąt, jak przychodzą goście.
    • gilbertt Geografia potraw wigilijnych 21.12.05, 16:20
      Dzisiejsza Gazeta Polska zarysowała geografię potraw wigilijnych :

      „W Wielkopolsce przetrwały do dziś makiełki, tj bułki lub makaron z makiem. Na
      wschodnich rubieżach kutia ( mak, pszenica, miód ) [...] Pomorzanie po
      wieczerzy jedzą jabłka, mające im zagwarantować zdrowe gardło. Potomkowie
      Łemków podają na stół czosnek i olej.
      W tradycji polskiej kuchni ryby były dniem wyłącznie postnym (prócz Pomorza) W
      większości regionów w wigilię spożywano śledzie. Zamożniejsi Pomorzanie jedli
      węgorze, a górale szczupaki lub pstrągi. Karpie przywędrowały z Niemiec, i to
      dopiero w XX wieku. Punktem kulminacyjnym niemieckiej wigilii jest obiad.
      Portugalczycy z kolei wieczerzają dopiero po pasterce. Ich specjalnością są
      dorsze. W Belgii zamiast ryb podaje się homary i ostrygi. W Polsce od dłuższego
      czasu najpopularniejszą rybą świąteczną jest smażony karp. W Wielkopolsce
      gotuje się również zupę rybną.”

      Chciałoby się powiedzieć, że co kraj to obyczaj, tymczasem można śmiało
      stwierdzić, ze co dom to obyczaj .
      • pies_na_czarnych Re: Geografia potraw wigilijnych 21.12.05, 16:26
        gilbertt napisał:

        > W Belgii zamiast ryb podaje się homary i ostrygi.
        >

        W Nowy Rok, to sie zgodze. Panowie ostrygi, panie szampana :))
        Oczywiscie ci, kogo na to stac. Jednoczesnie nie mozna mowic, ze to tradycja.
        Szczerze mowiac w Belgii Wigilii prawie sie nie obchodzi. Obiad swiateczny
        pierwszego dnia.
        • anuteczek Re: Geografia potraw wigilijnych 23.12.05, 22:31
          a guuzik prawda
          U Flamaków jest świąteczn wieczerza w Wigilię
      • keller1 Re: Geografia potraw wigilijnych 21.12.05, 16:31
        no i widać jak na dłoni..... rozbiory,prawda?
    • jagnieszkaa Jasne że grzybowa. Ale zabielana czy nie? 21.12.05, 16:25
      I z makaronem (domowym, rzecz jasna), czy solo?
      • giwi Re: Jasne że grzybowa. Ale zabielana czy nie? 21.12.05, 16:58
        U mnie je się ze śmietaną a makaron gotowany oddzielnie. U rodziny makaron gotuje się w zupie, jest ona wtedy gęściejsza i bez zabielania już.
        • pies_na_czarnych Re: Jasne że grzybowa. Ale zabielana czy nie? 21.12.05, 17:01
          giwi napisała:

          > U mnie je się ze śmietaną a makaron gotowany oddzielnie.

          Tak powinno sie robic. Inaczej makaron nabiera brzydkiego koloru.

          > U rodziny makaron gotu
          > je się w zupie, jest ona wtedy gęściejsza i bez zabielania już.

          Fuj! To dopiero musi byc swinstwo :))
        • plopli Re: Jasne że grzybowa. Ale zabielana czy nie? 21.12.05, 18:15
          giwi napisała:

          > U mnie je się ze śmietaną a makaron gotowany oddzielnie.

          U mnie jest tak samo. Makaron oczywiście własnej roboty. :-)
          • jagnieszkaa A z grzybami czy bez? 23.12.05, 15:48
            Do głowy mi nie przyszło, że można makaron gotować w grzybówce.
            W każdym razie w mojej rodzinie wszyscy gotuja go oddzielnie.
            Widzę, że zabielana górą.
            To jeszcze jedno pytanie: z kawałkami ugotowanych grzybów (kapeluszy) w zupie,
            czy bez?
    • gilbertt Główna strona gazeta.pl za barszczem z uszkami 21.12.05, 17:05
      Główna strona gazeta.pl za barszczem z uszkami to jest dyskryminowanie
      zwolenników grzybowej :-)

      www.gazeta.pl/0,0.html
      • tebe Uprzejmie informuję 21.12.05, 17:59
        Że nasze stanowisko jest już dużo bardziej poprawne.
        Wesołych Świąt
        • nielubiegazety2 A już wietrzyłem spisek. Barszcz wszak czerwony 21.12.05, 18:05
          jest z natury. :)
          • elfhelm polityczna poprawność :P 21.12.05, 18:11
            • tebe Re: polityczna poprawność :P 21.12.05, 18:17
              Sugerujesz, że powinniśmy zająć jasne stanowisko?
              Problem w tym, że nie mamy wewnętrznej zgodności czy barszcz czy grzybowa.
              Oczywiści nadal mamy pole do popisu, bo możemy manipulować kolejnością linków.

              :-)

              Pozdrawiam
              • elfhelm ie no chyba było alfabetycznie (b-barszcz, z-zupa) 22.12.05, 17:25
          • hihiro I ma duże uszy 21.12.05, 18:48
        • pies_na_czarnych Re: Uprzejmie informuję 21.12.05, 20:21
          tebe napisał:

          > Że nasze stanowisko jest już dużo bardziej poprawne.

          :))
          Rycyk was przejmuje w swoje tluste lapki?
    • ariadna-enta Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 18:18
      Widzę,że z moją zupą rybną jestem faktycznie wyjątkiem.Oprócz tego w domu jada
      się makówki i moczkę {dla niewtajemniczonych jest to ugotowany piernik,do
      którego dodaje się kompot z agrestu i truskawek,do tego mnóstwo bakali. Chyba
      nie ma tu więcej Ślązaków.
      Życzę wszystkim smacznych potraw świątecznych.
      • tebe Nie jesteś. 21.12.05, 18:23
        Podpisuję się.
        Zupa z głów karpia. Szokujące?
        • ariadna-enta Re: Nie jesteś. 21.12.05, 18:42
          tebe napisał:

          > Podpisuję się.
          > Zupa z głów karpia. Szokujące?


          Dla mnie nie.
          • tebe Re: Nie jesteś. 21.12.05, 18:46
            Spodziewałem się, że dla Ciebie nie.
            Niczego innego sobie nie wyobrażam.
            Równocześnie bardzo łatwo kogoś, kto tego spróbuje przekonać do tej tradycji ;-)

            Wesołych.
            • giwi Re: Nie jesteś. 21.12.05, 18:51
              A z czym to się je? Z jakims makaronem?
              • ariadna-enta Re: Nie jesteś. 21.12.05, 19:52
                giwi napisała:

                > A z czym to się je? Z jakims makaronem?


                U mnie w domu je się to z grzankami zrobionymi z pszennej bułki zarumnienionej
                na masełku. Wiem,że dla kogoś kto tego nie zna brzmi to niezbyt dobrze ,ale
                zapewniam,że jest dobre.
          • werrka Re: Nie jesteś. 22.12.05, 21:27
            zupa rybna smakuje mi tylko w jednym domu, niestety pomimo robienia wedlug przepisu pani domu moja nie nadaje się do jedzenia:((( A jej jest wyśmienita:)))
        • kataryna.kataryna Re: Nie jesteś. 21.12.05, 18:54
          tebe napisał:

          > Podpisuję się.
          > Zupa z głów karpia. Szokujące?



          Z glow?! Z oczami?
          • tebe Re: Nie jesteś. 21.12.05, 19:01
            Gotuje się z oczami. ;-)
            Je się z grzankami. Tzn. z takimi kosteczkami z bułki ugrzankowanmi na patelni.
            Nadmienię, że niektórzy zjadają też wygotowane głowy. Niektóre części są
            prawdziwym rarytasem ;-)
            • giwi Re: Nie jesteś. 21.12.05, 19:08
              Z oczami??? Nie jadłam ale nie lubię. :-)
            • gilbertt Re: Nie jesteś. 21.12.05, 19:25
              Nie omieszkam spróbować tej zupy, ale może nie w wigilie :)
            • kataryna.kataryna Re: Nie jesteś. 21.12.05, 20:14
              tebe napisał:

              > Gotuje się z oczami. ;-)
              > Je się z grzankami. Tzn. z takimi kosteczkami z bułki ugrzankowanmi na
              patelni.
              > Nadmienię, że niektórzy zjadają też wygotowane głowy. Niektóre części są
              > prawdziwym rarytasem ;-)



              Ojej, brzmi dziwnie. Ale jak sobie przypomne, ze w dziecinstwie moim ulubionym
              przysmakiem byly gotowane kurze lapy to w sumie takie rybie lby nie sa
              dziwniejsze.
          • ariadna-enta Re: Nie jesteś. 21.12.05, 20:03
            kataryna.kataryna napisała:

            > tebe napisał:
            >
            > > Podpisuję się.
            > > Zupa z głów karpia. Szokujące?
            >
            >
            >
            > Z glow?! Z oczami?

            bez oczu,głowy się tylko gotuje potem je wyciąga dodaje włoszczyznę bez pora na
            koniec dodaje się leciutką zasmażkę i doprawia się,grzanki daje się
            bezpośrednia na talerz tuż przed podaniem.
            • pies_na_czarnych Re: Nie jesteś. 21.12.05, 20:34
              ariadna-enta napisała:
              > bez oczu,głowy się tylko gotuje potem je wyciąga dodaje włoszczyznę bez pora
              na
              >
              > koniec dodaje się leciutką zasmażkę i doprawia się,grzanki daje się
              > bezpośrednia na talerz tuż przed podaniem.

              Rozmawiasz ze "slepymi". Niestety w Polsce nie ma kultury jedzenia ryb, a
              szkoda. Omega3 przydalyby sie wiekszosci. :)
              Kuchnie mozna porownac z sexem. Jednemu smakuje rosol, inny woli grochowke.
              Dziwie sie jednak tym, ktorzy z gory mowia, ze cos jest niesmaczne nie
              probujac :))
      • atape Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 19:36
        U mnie też jest moczka :-). A jeśli chodzi o zupy, jest grzybowa (moja
        najbardziej ulubiona potrawa wigilijna), rybna z grzankami, a czasem do tego
        jeszcze barszczyk. I tak sobie próbujemy po trochu :-)
        • brodajan Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 05:02
          i zupa grzybowa i barszczyk i sianko pod obrusem i ckliwe pienia i obludny
          oplatek i laleczka z niebeskimi oczkami w pasniku...
      • annanana Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 23:26
        oh. ta moczka to chodzi za mna od lat.kiedys bylam na swieta na Slasku itam ja
        jadlam ,jest super ale nie potrafie jej przyrzadzic. a u mnie jada sie tylko w
        wigilie zupe z suszoych owocowzimna ] z ciepla fasolka jaskiem py..cha
      • mangos Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 18:45
        U nas dokładnie tak samo,nie jestes wyjątkiem: jemy zupe rybną ,moczka też się pojawia. Makówki są przepyszne.
      • lopi1 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 23.12.05, 22:08
        A ciekawe jest tez to, ze nie we wszystkich sląskich domach je sie w Wilije
        zupe rybna. Jak zauwazylem jest jadana w okolicach Rybnika, Knurowa. Blizej
        Chorzowa, Katowic raczej je sie siemiotkę (siemieniotke), postna zupe z ziaren
        konopi.
        PZDR
    • gilbertt Kolędowanie 21.12.05, 19:43
      Przed rozpoczęciem wigilijnej wieczerzy dzielimy się opłatkiem, następnie
      śpiewamy kolędę „Gdy się Chrystus rodzi” nie wiem dlaczego akurat tę, ale
      śpiewa się ją w mojej rodzinie odkąd pamiętam .

      Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi
      Ciemna moc w jasności promienistej brodzi
      Aniołowie się radują pod niebiosa wyśpiewują
      Gloria, Gloria, Gloria in excelsis deo

      Mówią to pasterzy, którzy trzód swych strzegli
      Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli
      Bo się narodził Zbawiciel wszego świata odkupiciel
      Gloria, Gloria, Gloria in excelsis deo

      O niebieskie duchy i posłowie nieba
      Powiedzcież wyraźniej co nam czynić trzeba
      Bo my nic nie pojmujemy ledwo ze strachu żyjemy
      Gloria, Gloria, Gloria in excelsis deo

      Idźcież do Betlejem gdzie dziecię zrodzone
      W pieluszki spowite w żłobie położone
      Oddajcie mu pokłon Boski on osłodzi wasze troski
      Gloria, Gloria, Gloria in excelsis deo
      • pies_na_czarnych Re: Kolędowanie 21.12.05, 20:36
        :))
        Osobiscie wole ta, ktora spiewaja na zakonczenie. :))))))))
    • gwiazdkaznieba Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 20:05
      U nas na Śląsku (no dobra, nie tyle w całym regionie, co u mnie w rodzinie:)
      podaje się i zupę grzybową, i barszcz z uszkami. Ale wszystko robione,
      zbierane, lepione własnoręcznie. W tym dniu wolę jednak barszcz. Zdecydowanie.
    • zio29 Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 20:13
      nie ważne grzybowa czy barszczyk ..

      Ważna jest prawdziwa wiara .. chyba nie zbieramy się przy stołach po to żeby
      jeść i obdarowywać się tandetą "made in China" ..
      • pies_na_czarnych Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 20:41
        zio29 napisał:

        > nie ważne grzybowa czy barszczyk ..
        >
        > Ważna jest prawdziwa wiara ..

        Coraz lepszych tu przysylaja :)))))))))
      • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 21:17
        Obdarowywanie się i jedzenie też są ważne, ale nie najważniejsze






      • a.m.p Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 22.12.05, 21:38
        a u mnie je się żur z uszkami - nigdzie poza moją rodziną się z tym nie
        spotkałem, a może jednak?
    • czarna_rozpacz [...] 21.12.05, 21:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gilbertt Mimo wszystko życzę najlepszego 21.12.05, 21:25
        Mimo wszystko życzę najlepszego w Nowym Roku 2006 !
    • henryk.log Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 21:20
      gilbertt napisał:

      > Ludzi można dzielić na chudych , wysokich , łysych i..
      > ale w ten jedyny dzień w roku – w wigilię Bożego Narodzenia
      > dzielimy się na tych, którzy nie wyobrażają sobie wigilijnej wieczerzy bez
      > zupy grzybowej bądź barszczyku z uszkami
      ....
      P. gillbertt-cie !! ??
      a gdzie : smaż. pierogi z kap. i grzyb., kompot śliwk. - owoc.,
      karp smażony: w galarecie lub w sosie greckim..itp
      , że nie wspomnę o rooll_mopsie w wykonaniu Mojej Pani ???

      :-) Smacznego..Pełnego !! :-)
      • gilbertt Re: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z usz 21.12.05, 21:23
        Dziękuje i życzę tego samego wszystkim !
    • kropek_oxford CZERNINA. W tym roku wylacznie CZERNINA. 21.12.05, 22:10
      By uczcic Prezia-Elekta:)))
    • basia.basia Żur czysty lub zabielany i rybna:) 22.12.05, 11:11
      Ja jestem z Małopolski i nauczona w rodzinnym domu, że ma być barszcz czysty na
      bazie spod gotowanej świątecznej szynki + uszka z samych grzybów. Potem smażony,
      panierowany karp, czasem gołąbki z postnym farszem i obowiązkowe pierogi ruskie
      i z kapustą i grzybami (bez żadnych sosów). Na koniec kompot z suszu i KUTIA!

      Ale kiedy zdarzało się nam dawno temu spędzać Wigilię na wsi (również małopolskiej)
      to tam był zawsze zabielany żur (i to taki, że łyżka stała) z grzybami (mówią,
      że z hubami a są to całe kapelusze prawdziwków i podgrzybków). Poza tym pierogi
      ruskie i z kapustą i grzybami.

      Ale od pewnego czasu Wigilię spędzam na pograniczu "krakowsko-górolskim" i tam
      znowu całkiem inny obyczaj ale jest to obyczaj pochodzący nie wiadomo skąd i
      może ktoś pomoże w śledztwie?
      Ja zwykle przywożę pierogi (jedzą z uprzejmości) i kutię (uwielbiają i zawsze
      się dopominają) a tam przygotowują:

      - żur niezabielany z ziemniakami i grzybami; żur jest robiony domowym sposobem i
      używany razem z częścią mielonego żyta - doskonały!
      - następnie kompot ze śliwek podawany jak zupa wraz z gotowaną fasolą (Jaś);
      - zupa rybna i to jest w tej okolicy coś zupełnie wyjątkowego, bo gotuje to
      tylko moja teściowa, która się nauczyła od swojej mamy a ta od swojej i nikt nie
      wie jakie jest pochodzenie zupy. A i sama zupa to nie zupa tylko na wpół ścięty
      i zimny wywar spod gotowanej ryby. Wic polega na tym, że jak się okazało jest to
      karp przyrządzany po polsku tj. w szarym sosie (rybę gotuje się w wywarze z
      dużej ilości zblanszowanej pokrojonej cebuli, przyprawionym pokruszonym suchym
      piernikiem, z dodatkiem migdałów i rodzynków). Ostudzony wywar jest dość gęsty a
      pływają w nim kawałeczki karpia, cebula i reszta natomiast rybę je się osobno i
      koniecznie ze słodką bułką typu strucla. Karpia gotują wraz z głową, pokrojonego
      w dzwonka. Jest znakomity! Ale ta "zupa" ma odstręczjący kolor oraz pochopdzenie
      (ta głowa, te oczy) i ja się tego nie tykam. Jednak, tak jak tu ktoś napisał, to
      właśnie w głowie karpia są najsmaczniejsze kąski (wolę nie próbować);
      - podają też karpia smażonego, panierowanego.
      • pies_na_czarnych A gdzie BIGOS? 22.12.05, 11:33
        A gdzie BIGOS? Zmusilem sie, aby przeczytac wszystkie posty i nigdzie nie
        znalazlem wzmianki o bigosie :((
        Bigos jest przeciez typowa polska potrawa i tylko polska. Nie jakies tam ruskie
        pierogi. Jezeli zagranica mowi sie o polskiej kuchni to mowi sie tylko o
        bigosie, a wy ani slowka :(( W zadnej innej kuchni nie ma bigosu, tylko w
        polskiej. Niestety z waszych wypowiedzi wynika, ze wolicie zapozyczone od
        Ruskich i Ukraincow pierogi ... :(((
        • basia.basia Re: A gdzie BIGOS? 22.12.05, 15:31
          pies_na_czarnych napisała:

          > A gdzie BIGOS? Zmusilem sie, aby przeczytac wszystkie posty i nigdzie nie
          > znalazlem wzmianki o bigosie :((
          > Bigos jest przeciez typowa polska potrawa i tylko polska.

          Ale bigosu nie je się w Wigilię:)

          Niestety z waszych wypowiedzi wynika, ze wolicie zapozyczone od
          > Ruskich i Ukraincow pierogi ... :(((

          Sprostowanie.
          Pierogów nie wymyślili Rosjanie. Ich patentem jest tylko "ruski" farsz.
          Przybyły z Azji razem z Mongołami:) Jada się je w Chinach (z rybą i mięsem),
          Wietnamie, w Uzbekistanie itp.
          • pies_na_czarnych Re: A gdzie BIGOS? 22.12.05, 15:49
            basia.basia napisała:
            > Ale bigosu nie je się w Wigilię:)

            :))
            Moze w Warsiawce nie! U was jest zbyt duzo nalecialosci z zaboru
            rosyjskiego :)))))

            > Sprostowanie.
            > Pierogów nie wymyślili Rosjanie. Ich patentem jest tylko "ruski" farsz.
            > Przybyły z Azji razem z Mongołami:) Jada się je w Chinach (z rybą i mięsem),
            > Wietnamie, w Uzbekistanie itp.

            :)))))))))
            Lupmpia, tak to sie nazywa i nie ma nic wspolnego z pierogami, bardziej moze z
            pasztecikami sprzedawanymi w ruskich automatach :))))
            • bimm Re: A gdzie BIGOS? 22.12.05, 15:52
              Masz jakis kompleks wobec Warszawy??
              po prostu bigos to kapusta z miesem i tego zgodnie z tradycja nie je sie na
              wigilie, a zamiast tego kapuste z grzybami
              Wesolych Świąt!!
        • werrka Re: A gdzie BIGOS? 22.12.05, 21:37
          pies_na czarnych napisał: Niestety z waszych wypowiedzi wynika, ze wolicie zapozyczone od Ruskich i Ukraincow pierogi ... :(((
          O rany boskie!!! Nasze małopolskie pierogi nie mają nic wspólne z ruskimi pierogami, mimo nazwy:))), są bardzo zblizone do ukraińskich, ale to zrozumiałe przecież Kraków i Lwów to były dwa najbardziej znaczące ośrodki miejskie w Galicji:))) Wiele nas łączy, choć farsze się różnić potrafią w tych pierogach. Ale kutia to obszar lwowski (ukraiński), nie jset to tradycja krakowska. Wreszcie wiem co mówie - KRAKUSKA w szóstym pokoleniu:)))
          • werrka Re: A gdzie BIGOS? 22.12.05, 21:41
            A teraz idę spać bo już na oczy nie widzę:(
            WESOŁYCH ŚWIĄT :)
      • gilbertt Re: Żur czysty lub zabielany i rybna:) 22.12.05, 17:56
        >Ja jestem z Małopolski i nauczona w rodzinnym domu, że ma być barszcz czysty na
        >bazie spod gotowanej świątecznej szynki + uszka z samych grzybów


        czy wywar spod szynki nie łamie postu ?
        • basia.basia Re: Żur czysty lub zabielany i rybna:) 22.12.05, 18:14
          gilbertt napisał:

          > >Ja jestem z Małopolski i nauczona w rodzinnym domu, że ma być barszcz czys
          > ty na
          > >bazie spod gotowanej świątecznej szynki + uszka z samych grzybów
          >
          >
          > czy wywar spod szynki nie łamie postu ?
          >
          >


          Odrobinę:)
          • gilbertt Re: Żur czysty lub zabielany i rybna:) 22.12.05, 18:58
            basia.basia napisała:

            > gilbertt napisał:
            >
            > > >Ja jestem z Małopolski i nauczona w rodzinnym domu, że ma być barszc
            > z czys
            > > ty na
            > > >bazie spod gotowanej świątecznej szynki + uszka z samych grzybów
            > >
            > >
            > > czy wywar spod szynki nie łamie postu ?
            > >
            > >
            >
            >
            > Odrobinę:)


            Tym bardziej, że ten dzień z całkowitą ascezą kojarzyć się nie powinien :)
            • panidalloway Re: Żur czysty lub zabielany i rybna:) 26.12.05, 23:30
              U mnie w domu rodzinnym na wigilię barszcz był jarski na smaku z grzybów, a
              wywar spod szynki Mama dolewała już do pitego w pierwszym dniu Świąt. Ja gotuję
              wyłącznie jarski i bez uszek tylko do popitki przy pierogach , kapuśniakach,
              czy kulebiaku. Nie robię wszystkich tych dań co roku, raz to a raz tamto, bo
              tradycja tradycją ale lubię próbowac nowych potraw. Wyprobowałam kapuśniaki wg.
              Musierowicz i zostały jako danie tradycyjne. Zupa grzybowa swoja drogą, jako
              osobne danie obowiązkowa, bo przez domowników najbardziej lubiana. A uszek
              robić nie umiem i nigdy nie próbowałam, chyba spróbuję w przyszłym roku. Troche
              mnie ta powszechność uszek dziwi. Myślałam, że barszcz czysty do popijania jest
              bardziej popularny.
              Jak zwykle wpisałam się po czasie, ale taki sympatyczny wątek niech jeszcze
              powisi i o minionych Świetach przez chwilę przypomina.
    • marocaine tylko RYBNA!! 22.12.05, 15:42
      a u nas na swieta nie je sie ani barszczu ani grzybowej tylko wspaniala zupe
      rybna:))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka