Dodaj do ulubionych

Donald odkrywa karty

27.01.06, 22:00
"- Kluczowy problem to jednak nie jest to, czy Rokita lubi Kaczyńskiego i na
odwrót, tylko czy Jarosław Kaczyński byłby gotów poważnie rozmawiać o koalicji
z Platformą. A poważna rozmowa to jest wzięcie na siebie
współodpowiedzialności, też formalnej, za rząd. Pamiętacie Mariana
Krzaklewskiego, który prowadził manifestację przeciwko własnemu rządowi?
Powtórki tego scenariusza nie chcę.
Dlatego jeśli Jarosław Kaczyński nie będzie gotów wziąć formalnej
odpowiedzialności za rząd, to nie mamy o czym rozmawiać. Nie mówię, że ma
zostać premierem.
(...)
To premier z Platformy?
- Nie, nie, premier już jest i nazywa się Marcinkiewicz.
Ale Jarosław Kaczyński powtarza, że nie chce wejść do rządu.
- Tak. Obawiamy się, że cała strategia Jarosława Kaczyńskiego polega na tym,
że w chwili dogodnej dla niego będzie ten rząd rujnował, że jest gotów
poświęcić i Marcinkiewicza, i ministrów, wedle własnej kalkulacji politycznej,
i będzie to możliwe, kiedy będzie poza rządem.
To jednak wicepremier Kaczyński?
- Udział Jarosława Kaczyńskiego w rządzie to nasz warunek rozpoczęcia rozmów o
koalicji rządowej."

Teraz przynajmniej wiadomo o co chodzi.

Ale to już brzmi groźnie:
"W tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu,
czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby
sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory,
stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie
posłuszeństwo takim decyzjom.
Czyli?
- Trzy kropki postawcie.
Co to znaczy: wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo? Ludzi wyprowadzicie na
ulicę?
- ..."
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3134878.html
Obserwuj wątek
    • karlin Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:03


      "w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjom"
      ----------------------------------------------------------------------------

      Warto te słowa dobrze zapamiętać.


      • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:06
        karlin napisał:

        >
        >
        > "w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjom"
        > ----------------------------------------------------------------------------
        >
        > Warto te słowa dobrze zapamiętać.



        Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.

        Tusk idzie na całość.
        • karlin Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 22:09
          "Nocna Zmiana 2" - przygotowania ruszyły pełną parą.

          Będę niezmiernie zdziwiony, jeśli tej wypowiedzi nie skomentują Prezydent i
          Premier.
          • nurni Re: Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 22:25
            karlin napisał:

            > "Nocna Zmiana 2" - przygotowania ruszyły pełną parą.

            Dzis to jedynie przymiarki. Dosyc pokraczne bo co oznacza owe "obywatelskie
            nieposluszenstwo"? Obwywatel Kwasniewski i obywatel Tusk beda ...no wlasnie co
            niby beda poza durnymi manifestacjami?

            > Będę niezmiernie zdziwiony, jeśli tej wypowiedzi nie skomentują Prezydent i
            > Premier.

            Nie widze potrzeby by to komentowac.
            Dla kompromitacji tego pomyslu wystarczy go naglosnic.

            Jak zauwazyla Kataryna trwanie ukladu komunistycznego nie obudzilo nigdy w Tusku
            takiej desperacji i gotowosci na wszystko. Co takiego sie stalo ze
            koncesjonowana opozycja wobec komunistow postanowila wystapic na barykady?
            Wespol-zespol z komunistami.

            • karlin Re: Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 22:28
              nurni napisał:

              > Dla kompromitacji tego pomyslu wystarczy go naglosnic.
              -----------------------------------------------------------------

              No cóż, dla nagłośnienia będą musieli go skomentować Prezydent i Premier.

              Niestety.

              Inaczej nie wspomni o nim nikt.

              A szkoda by było.....
            • franciszekszwajcarski Re: Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 22:32
              myśle, że nie będzie potrzeby aż tak drastycznych posunięć, ale gdyby nie było
              wyjścia, to myślę, że po prostu powróci sie do wypróbowanych wzorów z lat 1981-
              1989. Polacy akurat w walce z okupacją mają wprawę. Oczywiście są rozleniwieni,
              zajęci zarabianiem pieniędzy, zniechęceni do polityków, ale jeśli istnieje
              ktokolwiek kto może ich wku..ć tak bardzo, że sie znowu wezmą za demonstracje,
              to jest to z pewnością Jarosław Kaczyński.
              • nurni Re: Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 23:03
                franciszekszwajcarski napisał:

                > myśle, że nie będzie potrzeby aż tak drastycznych posunięć, ale gdyby nie było
                > wyjścia, to myślę, że po prostu powróci sie do wypróbowanych wzorów z lat 1981-
                > 1989. Polacy akurat w walce z okupacją mają wprawę.

                Nie wiem o jakich wyprobowanych wzorach z tamtych lat mowisz - zwazywszy te
                ciekawa okolicznosc ze nieposluszny bedzie nie tylko Donek ale i obywatele
                komunisci.

                Oczywiście są rozleniwieni,
                >
                > zajęci zarabianiem pieniędzy, zniechęceni do polityków, ale jeśli istnieje
                > ktokolwiek kto może ich wku..ć tak bardzo, że sie znowu wezmą za demonstracje,
                > to jest to z pewnością Jarosław Kaczyński

                Przydalo by sie pare groszy na autokary i na "wynajem" oburzonych.
                Niestety moga byc ofiary w ludziach. Oburzonych przyjdzie nam zabic....smiechem.
            • kataryna.kataryna Re: Tym razem można spokojnie napisać 27.01.06, 22:33
              nurni napisał:

              > Jak zauwazyla Kataryna trwanie ukladu komunistycznego nie obudzilo nigdy w
              Tusk
              > u
              > takiej desperacji i gotowosci na wszystko. Co takiego sie stalo ze
              > koncesjonowana opozycja wobec komunistow postanowila wystapic na barykady?
              > Wespol-zespol z komunistami.


              Gdyby to jeszcze Rokita zapowiadał. Ale to Tusk, ten który rządy Millera
              przedrzemał, bez specjalnych emocji. Tusk, którego niewiele obchodziło przez te
              wszystkie lata. A teraz nagle będzie posłuszeństwo prezydentowi wypowiadał.
              Razem z Kwaśniewskim i Giertychem.
              • karlin Profile 27.01.06, 22:40
                Ponieważ można spokojnie założyć, że tacy ludzie jak Tusk nie otwierają
                opakowania z jogurtem bez wsparcia doradców, tym bardziej pod ich dyktando
                wygłaszają swe publiczne deklamacje.

                W wojnie psychologicznej trzeba mieć psychologiczny portret, profil
                przeciwnika. Wiadomo, że Kaczyńscy są szczególnie wrażliwi na punkcie ataków na
                siebie nawzajem i - prawdopodobnie - wobec oskarżeń, że jeden drugim kieruje.

                PO korzysta z tego modelu aż do znudzenia. Czasem ze śladowym powodzeniem. Jak
                choćby pewne zróżnicowanie podejścia obu Kaczorów do Leppera.

                I to jest mniej katastroficzne tłumaczenie wybryków Tuska. A i Giertycha
                również.
                • bladatwarz W jednym z artykulow NCz 27.01.06, 23:00
                  Bylo napisane, ze Polacy sie nie spodziewaja, ze przywodcy silnej partii chodza
                  na pasku agnetury. I jesli agnetura nie bedzie miala wplywu na to, co sie w
                  Polsce dzieje, to wmanewruje wszystkich w awanntury i wczesniejsze wybory. Na
                  poczatku myslalam, ze chodzi o PiS, bo Kaczory byly przy okraglym stole, pozniej
                  w kancelarii, pozniej byly wyjatkowo czyste w sfaerze Macierewicza. Podejrzliwa
                  jestem, wiec na wszelki wypadek na nich nie glosowalam. Potem sie nawinal
                  Kwasniweski z propozycja wczesniejszych wyborow, a teraz od stycznia pasuje mi,
                  ze to w PO musza miec agentow.Zachowanie Tuska i Rokity jest zupelnie nieracjonalne.
                  Za nic nie chca wejsc w koalicje i zadaja bzdur, choc tak naprawde nie chodzi o
                  zadne powazne ministerstwo, zreszta idealna na stanowisko ministra Zyte maja w
                  finansach, ale o resorty silowe.
                  Nie podoba mi sie to.
                  Rowniez to co Tusk wygaduje o wypowiedzeniu posluszenstwa.
                  • kataryna.kataryna Re: W jednym z artykulow NCz 27.01.06, 23:03
                    bladatwarz napisała:

                    > Nie podoba mi sie to.
                    > Rowniez to co Tusk wygaduje o wypowiedzeniu posluszenstwa.



                    Bo to się nie może podobać.
                    • bladatwarz Ten artykul ukazal sie w piatek? 27.01.06, 23:10
                      Ten artykul ukazal sie w piatek?

                      Tusk najpierw upewnial sie, ze nie bedzie wyborow, potem powiedzial, ze sie
                      szykuje do wyborow, a teraz chce zablokowac wybory.....
        • echo_o Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:10
          kataryna.kataryna napisała:

          > karlin napisał:
          >
          > >
          > >
          > > "w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjo
          > m"
          > > -------------------------------------------------------------------------
          > ---
          > >
          > > Warto te słowa dobrze zapamiętać.
          >
          >
          >
          > Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.
          >
          > Tusk idzie na całość.

          ```````````````````````````````

          Nie wypowiedział, bo panowie się umówili co do pewnych spraw, zanim Kwaśniewski
          poparł kandydaturę Tuska... I to Kwaśniewski będzie łącznikiem PO z SLD w tej
          kampanii wyborczej.
          • piaf.e Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:13
            echo_o napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > karlin napisał:
            > >
            > > >
            > > >
            > > > "w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim d
            > ecyzjo
            > > m"
            > > > -------------------------------------------------------------------
            > ------
            > > ---
            > > >
            > > > Warto te słowa dobrze zapamiętać.
            > >
            > >
            > >
            > > Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.
            > >
            > > Tusk idzie na całość.
            >
            > ```````````````````````````````
            >
            > Nie wypowiedział, bo panowie się umówili co do pewnych spraw, zanim
            Kwaśniewski
            >
            > poparł kandydaturę Tuska... I to Kwaśniewski będzie łącznikiem PO z SLD w tej
            > kampanii wyborczej.


            Widzę ze nawet echo wciska ludziom tani kit...szkoda ze juz do prawie nikogo
            nie mozna miec szacunku , jesli chodzi o zwolennikow pisu.
            Czy wam naprawdę obce jest słowo:etyka???
        • piaf.e Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:10
          widze ze nawet nie wiecie co oznaczaja, a raczej wydaje wam sie ze wiecie.
          Moze szwajcarski wam to wyjasni , ja nie mam cierpliwosci.
          • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:11
            Dziękujemy. Idź spać.
          • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:12
            piaf.e napisała:

            > widze ze nawet nie wiecie co oznaczaja, a raczej wydaje wam sie ze wiecie.
            > Moze szwajcarski wam to wyjasni , ja nie mam cierpliwosci.



            Nikt Cię o wyjaśnienia nie prosi.
            • piaf.e [...] 27.01.06, 22:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • anyab1 katarynie gratulujemu Borysiuka 27.01.06, 22:43
              :))))))))))))))))
              • bush_w_wodzie i krajowej rady sadownictwa 27.01.06, 22:44
                oraz komisarza w warszawie
              • ypsilon.ypsi Re: katarynie gratulujemu Borysiuka 27.01.06, 22:58
                anyab1 napisała:

                > :))))))))))))))))



                Nie dobijaj jej, trochę litości ;-)
                • kataryna.kataryna Re: katarynie gratulujemu Borysiuka 27.01.06, 23:01
                  ypsilon.ypsi napisał:

                  > anyab1 napisała:
                  >
                  > > :))))))))))))))))
                  >
                  >
                  >
                  > Nie dobijaj jej, trochę litości ;-)


                  Chyba sobie pochlebiacie.
                  • ypsilon.ypsi Re: katarynie gratulujemu Borysiuka 27.01.06, 23:03
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > ypsilon.ypsi napisał:
                    >
                    > > anyab1 napisała:
                    > >
                    > > > :))))))))))))))))
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Nie dobijaj jej, trochę litości ;-)
                    >
                    >
                    > Chyba sobie pochlebiacie.



                    Ucieszyłaś się z Borysiuka w KRRiT?
                  • anyab1 ściągamy cię na ziemię 27.01.06, 23:35
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Chyba sobie pochlebiacie.
                    żyjesz w Jarkowym matrixie, a rzeczywistość skrzeczy
            • dr.szfajcner Nikt - czyli Ty? 27.01.06, 22:47
        • gregorak Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:12
          kataryna.kataryna napisała:
          > Tusk idzie na całość.
          A co powiesz o tym?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35758150
          • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:15
            gregorak napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            > > Tusk idzie na całość.
            > A co powiesz o tym?



            Giertych grozi Trybunałem Stanu, Tusk policzy głosy a SLD nie skrewi.
            • gregorak Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:23
              kataryna.kataryna napisała:
              > Giertych grozi Trybunałem Stanu, Tusk policzy głosy a SLD nie skrewi.

              Powtórzę (prawie) za redaktorem Lisem: Co z tym PiSem? (i jego prezydentem).
              Wszyscy przeciwko niemu.
          • olany_klient Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:16
            gregorak napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            > > Tusk idzie na całość.
            > A co powiesz o tym?
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35758150



            Romanowi, Kotlinowskiemu, Lepperowi i innym równie prawym i przyzwoitym ludziom
            się wybacza, tylko te psubraty z Platformy miszają - zakała jednej wielkiej
            katolickiej rodziny!
            • piaf.e Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:20
              Platforma jest w opozycji.
          • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:19
            Giertych szuka cienia, w którym mógłby się schronić.

            A że wielkie chłopisko wyrosło, to łazi po ulicach i latarnie rozbija.
        • franciszekszwajcarski Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:14
          a dlaczego miałyby paść pod adresem Kwaśniewskiego ? Kwaśniewski pisał
          konstytucje, a nie łamał.
        • hihiro I ma poparcie 27.01.06, 22:24
          kataryna.kataryna napisała:

          >> "w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjom"
          >> Warto te słowa dobrze zapamiętać.
          > Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.
          > Tusk idzie na całość.

          I na tym wygrywa.

          IMHO Tusk postepuje duzo łagodniej niżby mógł. Kaczyńscy winni mu wdzięcznośc.
          Gdyby na czele PO stanął taki cyniczny zaprzaniec jak Jarek K. to klub
          parlamentarny PiS liczyłby sobie 13 członków.
        • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:43
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          >
          > Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.
          >

          a byly powody?
          • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:47
            bush_w_wodzie napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > >
            > >
            > > Tym bardziej, że nigdy nie padły pod adresem Kwaśniewskiego.
            > >
            >
            > a byly powody?



            A teraz są?
            • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:48
              kataryna.kataryna napisała:

              > >
              > > a byly powody?
              >
              >
              >
              > A teraz są?


              beda jesli kaczynski sprobuje rozwiazac parlament przed 19 lutego tak jak zapowiada
              • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:51
                bush_w_wodzie napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > >
                > > > a byly powody?
                > >
                > >
                > >
                > > A teraz są?
                >
                >
                > beda jesli kaczynski sprobuje rozwiazac parlament przed 19 lutego tak jak
                zapow
                > iada



                Tak? A jakie? Trybunał Konstytucyjny już się wypowiedział czy teraz wykładnia
                Tuska i Giertycha jest obowiązująca?
                • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:54
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > >
                  > > beda jesli kaczynski sprobuje rozwiazac parlament przed 19 lutego tak jak
                  >
                  > zapow
                  > > iada
                  >
                  >
                  >
                  > Tak? A jakie? Trybunał Konstytucyjny już się wypowiedział czy teraz wykładnia
                  > Tuska i Giertycha jest obowiązująca?


                  wykladnia jest zupelnie jasna i nie byla przez nikogo kwestionowana przez 3,5
                  miesiaca.

                  wiec moze zapytajmy trybunalu konstytucyjnego? a jesli nie to trzeba bedzie
                  chyba zapytac w trybunale stanu.
                  • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:57
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > wykladnia jest zupelnie jasna i nie byla przez nikogo kwestionowana przez 3,5
                    > miesiaca.


                    Tak? Zupełnie jasna? Ciekawostka :)))


                    > wiec moze zapytajmy trybunalu konstytucyjnego? a jesli nie to trzeba bedzie
                    > chyba zapytac w trybunale stanu.



                    A pytajcie.
                    • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:02
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      >
                      > > wykladnia jest zupelnie jasna i nie byla przez nikogo kwestionowana przez
                      > 3,5
                      > > miesiaca.
                      >
                      >
                      > Tak? Zupełnie jasna? Ciekawostka :)))
                      >


                      tak przeciez powiedzial twoj idol w dwu osobach prawda?


                      >
                      > > wiec moze zapytajmy trybunalu konstytucyjnego? a jesli nie to trzeba bedz
                      > ie
                      > > chyba zapytac w trybunale stanu.
                      >
                      >
                      >
                      > A pytajcie.
                      >

                      gdybym mogl to bym nie omieszkal. a zanim odpowiedz nie przyjdzie to chyba
                      zachowamy sie zgodnie z rozumem i sumieniem i potraktujemy blizniakow tak jak na
                      to zasluguja
                  • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 22:57
                    TK chyba nie jest kompetentny w tej sprawie.
                • a.adas Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:09
                  Gebethner i Winczorek juz nie są autoretytami w sprawie konstytucji? Popatrz,
                  popatrz, trzy tygodnie temu byli, i to wybitnymi...

                  Podpowiedź: obaj uznają 19 lutego za datę przyjecia budżetu
                  • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:17
                    Czy Gebethner wycofał się ze stwierdzenia, że ostateczną decyzję o terminie
                    może podjąć prezydent?
                    • a.adas Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:28
                      1 Gebethner uważa, że 19 lutego to ostateczny termin budżetu
                      ale
                      2 umywa ręce, tworząc przedziwną konstrukcję myślową "Konstytucjonalista prof.
                      Stanisław Gebethner przyznaje, że Kaczyński mógłby podjąć taką decyzję, bo
                      między prawnikami nie ma zgody, kiedy w tym przypadku upływa..."

                      Ja się tylko dziwię, że PiS już nie słucha "wybitnego specjalisty", a doktorów
                      prawa pracy, którzy mają "swój sąd na ten problem";)))

                      PS jeśli miedzy prawnikami nie ma zgody, to czy mozliwe jest, ze znajdzie się
                      podstawa do postawienie L.K. przed Trybunałem Stanu? Oczywiście jesli rozwiąże
                      Parlament miedzy 1 a 14 lutym?
                      • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:31
                        A od czego jest Głowa Państwa, wybierana w powszechnych wyborach, jeśli "między
                        prawnikami nie ma zgody"?

                        • a.adas Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:43
                          karlin napisał:

                          > A od czego jest Głowa Państwa, wybierana w powszechnych wyborach, jeśli "między
                          >
                          > prawnikami nie ma zgody"?
                          >

                          1 nie wiadomo od czego jest ta Głowa Państwa, to jeden z ważniejszych czynników
                          wpływających na obecny kryzys
                          2 oczywiście decyzję podejmuje sama i
                          3 jest gotowa wziąć odpowiedzialność za decyzję TYLKO na siebie?

                          Tak naprawdę nie wierzę w mozliwość postawienia L.K. przed TS (nawet gdyby
                          jednak rozwiązał). W Polsce się tym wzajemnie straszą wszyscy, ale tylko
                          straszą. Ale taka mozliwość istnieje i jak napisał Po Godzinach - moze to
                          zależeć tylko i wyłącznie od woli przyszłego Sejmu. Natępna kampania wyborcza
                          bedzie bardzo ostra, a Prezydent oskarżony o "zamach na polski parlamentaryzm"
                          może byc niełym tematem reklamówki z plaszakiem. A Jarek nie byłby go w stanie
                          chronic jak dotychczas.
                          • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:45
                            Skoro nie wiesz od czego jest Głowa Państwa, to po co zabierasz głos?
                            • a.adas Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:58
                              co to są "przypadki określone w Konstytucji"?
                      • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:31
                        a.adas napisał:

                        > PS jeśli miedzy prawnikami nie ma zgody, to czy mozliwe jest, ze znajdzie się
                        > podstawa do postawienie L.K. przed Trybunałem Stanu? Oczywiście jesli rozwiąże
                        > Parlament miedzy 1 a 14 lutym?


                        mysle ze o tej mozliwosci bedzie decydowala tylko sila polityczna w ewentualnym
                        przyszlym parlamenice.

                        ciekawe tez jest co sie stanie jesli sejm uzna sie za nierowziwazny i np zmieni
                        premiera. czy prawnicy maja przygotowany scenariusz na taka okolicznosc?
                        • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:38
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > ciekawe tez jest co sie stanie jesli sejm uzna sie za nierowziwazny i np
                          zmieni
                          > premiera. czy prawnicy maja przygotowany scenariusz na taka okolicznosc?



                          A co im da zmiana premiera jeśli sejm rozwiązuje prezydent? Jego też zmienią?
                          • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:41
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > ciekawe tez jest co sie stanie jesli sejm uzna sie za nierowziwazny i np
                            > zmieni
                            > > premiera. czy prawnicy maja przygotowany scenariusz na taka okolicznosc?
                            >
                            >
                            >
                            > A co im da zmiana premiera jeśli sejm rozwiązuje prezydent? Jego też zmienią?


                            da im tyle ze wojsko czy policja nie zablokuja prac sejmu.

                            moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezydenta z
                            urzedu za zlamanie konstytucji
                            • karlin Powtarzam 27.01.06, 23:43
                              Próba usunięcia Prezydenta z urzędu na tej podstawie, że "specjaliści mają
                              różne opinie" to jest po prostu pucz. A to Prezydent jest Zwierzchnikiem Sił
                              Zbrojnych.
                              • a.adas Re: Powtarzam 27.01.06, 23:45
                                Próba rozwiązania Sejmu na tej podstawie, że "specjaliści mają
                                różne opinie" to jest po prostu...?
                                • karlin Re: Powtarzam 27.01.06, 23:47
                                  ...realizacja konstytucyjnych uprawnień Głowy Państwa.
                                  • pro.filutek1 Re: Powtarzam 28.01.06, 02:34
                                    Swietna jest ta konstytucja.Kto ją popierał, kto ją jeszcze chwali?
                              • bush_w_wodzie Re: Powtarzam 27.01.06, 23:45
                                karlin napisał:

                                > Próba usunięcia Prezydenta z urzędu na tej podstawie, że "specjaliści mają
                                > różne opinie" to jest po prostu pucz. A to Prezydent jest Zwierzchnikiem Sił
                                > Zbrojnych.


                                1) to samo dotyczy usuniecia sejmu `bo prawnicy maja rozne opinie'

                                2) razem z premierem i mon
                                • karlin Re: Powtarzam 27.01.06, 23:49
                                  Nie dlatego, że prawnicy mają rózne opinie, ale ponieważ w sytuacji różnych
                                  opinii prawników decyduje Prezydent.

                                  No, chyba że uważasz iż ma obowiązek poczekać, aż swoje opinie ostatecznie
                                  uzgodnią.
                                  • bush_w_wodzie Re: Powtarzam 27.01.06, 23:51
                                    karlin napisał:

                                    > Nie dlatego, że prawnicy mają rózne opinie, ale ponieważ w sytuacji różnych
                                    > opinii prawników decyduje Prezydent.


                                    gdzie to zapisano?



                                    > No, chyba że uważasz iż ma obowiązek poczekać, aż swoje opinie ostatecznie
                                    > uzgodnią.


                                    tak. uwazam ze w razie wapliwosci powinien wypowiedziec sie tk
                                    • karlin Re: Powtarzam 27.01.06, 23:53
                                      W Konstytucji.

                                      TK nie może oceniać decyzji Prezydenta.

                                      W przeciwnym razie Kwach by go miał już na karku choćby za zwolnienie Sobotki.
                                      • bush_w_wodzie Re: Powtarzam 27.01.06, 23:56
                                        karlin napisał:

                                        > W Konstytucji.
                                        >

                                        a konkretniej?


                                        > TK nie może oceniać decyzji Prezydenta.


                                        zgadza sie. ja sugeruje cos innego - prosbe o wykladnie ze strony niezaleznego
                                        organu sadowniczego.


                                        > W przeciwnym razie Kwach by go miał już na karku choćby za zwolnienie Sobotki.


                                        nie sadze. nie ta skala
                                        • karlin Re: Powtarzam 27.01.06, 23:58
                                          Nie znasz Konstytucji?

                                          To po co się na tematy konstytucyjne wypowiadasz?

                                          Prezydent może zasięgać opini TK w różnych sprawach, ale nie musi.
                                          • bush_w_wodzie Re: Powtarzam 28.01.06, 00:06
                                            karlin napisał:

                                            > Nie znasz Konstytucji?

                                            znam dlatego dziwie sie ze nie pamietam takiego zapisu. podaj chociaz nr artykulu

                                            >
                                            > To po co się na tematy konstytucyjne wypowiadasz?
                                            >
                                            > Prezydent może zasięgać opini TK w różnych sprawach, ale nie musi.

                                            nie musi ale za zlamanie prawa grozi mu trybunal stanu
                                            • karlin Re: Powtarzam 28.01.06, 00:08
                                              Jakie prawo miałby złamać, wybierając jedną z możliwych interpretacji
                                              prawniczych? Do czego zresztą mu ci sami prawnicy przyznają prawo.

                                              Zaczynasz bredzić.
                                              • bush_w_wodzie Re: Powtarzam 28.01.06, 00:11
                                                karlin napisał:

                                                > Jakie prawo miałby złamać, wybierając jedną z możliwych interpretacji
                                                > prawniczych?

                                                > Do czego zresztą mu ci sami prawnicy przyznają prawo.
                                                > Zaczynasz bredzić.



                                                rozni sa prawnicy ale ostatecznie decyduje zgromadzenie narodowe i ts.

                                                taki jest porzadek prawny
                            • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:44
                              da im tyle ze wojsko czy policja nie zablokuja prac sejmu.

                              Zwierzchnikiem sil zbrojnych jest prezydent. Poslowie po wygasnieciu mandatow
                              sa zwyklymi obywatelami i z sejmu usunie ich straz marszalkowska.

                              moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezydenta z
                              > urzedu za zlamanie konstytucji

                              Myslisz, ze PiS to poprze? Bo jak nie, to glosow nie wystarczy. :-)
                              • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:47
                                michal00 napisał:

                                > da im tyle ze wojsko czy policja nie zablokuja prac sejmu.
                                >
                                > Zwierzchnikiem sil zbrojnych jest prezydent.

                                tak? a szef mon?

                                > Poslowie po wygasnieciu mandatow
                                > sa zwyklymi obywatelami i z sejmu usunie ich straz marszalkowska.

                                a kto jej kaze?


                                >
                                > moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezydenta z
                                > > urzedu za zlamanie konstytucji
                                >
                                > Myslisz, ze PiS to poprze? Bo jak nie, to glosow nie wystarczy. :-)


                                pis przeciez nie bedzie uczestniczyl w obradach bo uzna parlament za rozwiazany
                                • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:55
                                  > tak? a szef mon?

                                  Sikorski?

                                  > a kto jej kaze?

                                  marszalek nowego sejmu

                                  pis przeciez nie bedzie uczestniczyl w obradach bo uzna parlament za rozwiazany

                                  potrzeba 2/3 * 560 glosow. Tak mowi konstytucja. Bez PiS-u nie da rady.
                                  • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:09
                                    michal00 napisał:

                                    > > tak? a szef mon?
                                    >
                                    > Sikorski?

                                    juz sugerowalem wczesniejsza zmiane rzadu


                                    >
                                    > > a kto jej kaze?
                                    >
                                    > marszalek nowego sejmu
                                    >

                                    przed wyborami?



                                    > pis przeciez nie bedzie uczestniczyl w obradach bo uzna parlament za rozwiazany
                                    >
                                    > potrzeba 2/3 * 560 glosow. Tak mowi konstytucja. Bez PiS-u nie da rady.


                                    racja. czyli to bedzie dopiero w nowym parlamencie :)))
                            • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:46
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > da im tyle ze wojsko czy policja nie zablokuja prac sejmu.



                              Prac sejmu rozwiązanego przez prezydenta? Kurcze, niektórzy naprawdę marzą o
                              puczu.



                              > moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezydenta z
                              > urzedu za zlamanie konstytucji



                              A jak to zrobi?
                              • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:49
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > bush_w_wodzie napisał:
                                >
                                > > da im tyle ze wojsko czy policja nie zablokuja prac sejmu.
                                >
                                >
                                >
                                > Prac sejmu rozwiązanego przez prezydenta?


                                nielegalna decyzja


                                > Kurcze, niektórzy naprawdę marzą o puczu.


                                ja marze o normalnosci. pokazuje natomiast scenariusz w ktorym wszyscy zachowuja
                                sie jak kaczynscy. mily?


                                >
                                > > moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezydenta
                                > z
                                > > urzedu za zlamanie konstytucji
                                >
                                >
                                >
                                > A jak to zrobi?

                                technicznie? glosujac.
                                • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:54
                                  bush_w_wodzie napisał:

                                  > > Prac sejmu rozwiązanego przez prezydenta?
                                  >
                                  >
                                  > nielegalna decyzja


                                  Decyzją Tuska czy po prostu rozwiązany sejm taką decyzję przegłosuje i będzie
                                  czekać aż wojsko ruszy na Pałac Namiestnikowski?


                                  > > > moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac prezy
                                  > denta
                                  > > z
                                  > > > urzedu za zlamanie konstytucji
                                  > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > A jak to zrobi?
                                  >
                                  > technicznie? glosujac.




                                  I co, przegłosują, że go zdejmują z urzędu?
                                  • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:03
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    >
                                    > > > Prac sejmu rozwiązanego przez prezydenta?
                                    > >
                                    > >
                                    > > nielegalna decyzja
                                    >
                                    >
                                    > Decyzją Tuska czy po prostu rozwiązany sejm taką decyzję przegłosuje i będzie
                                    > czekać aż wojsko ruszy na Pałac Namiestnikowski?
                                    >


                                    jesli rozwoj wypadkow mialby wygladac tak jak w tym scenariuszu to na tym etapie
                                    mogloby sie zdarzyc juz wszystko


                                    >
                                    > > > > moze sie tez okazac ze zgromadzenie narodowe postanowi usunac
                                    > prezy
                                    > > denta
                                    > > > z
                                    > > > > urzedu za zlamanie konstytucji
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > A jak to zrobi?
                                    > >
                                    > > technicznie? glosujac.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > I co, przegłosują, że go zdejmują z urzędu?

                                    wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji
                                    • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:06
                                      wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji

                                      Braknie glosow.
                                      • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:08
                                        michal00 napisał:

                                        > wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji
                                        >
                                        > Braknie glosow.


                                        niekoniecznie. przeciez pis uzna parlament za rozwiazany i nie bedzie
                                        uczestniczyl w obradach
                                        • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:10
                                          ale musi byc 560*2/3 glosow do zawieszenia. Tylu poslow i senatorow opozycja
                                          nie ma.
                                        • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:12
                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > michal00 napisał:
                                          >
                                          > > wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji
                                          > >
                                          > > Braknie glosow.
                                          >
                                          >
                                          > niekoniecznie. przeciez pis uzna parlament za rozwiazany i nie bedzie
                                          > uczestniczyl w obradach



                                          Też zabraknie bo w tym przypadku liczy się "ustawowa liczba członków ZN".
                                          Chyba, że Donald ogłosi, że ustawowa to jest 560 minus PiS.
                                          • karlin Masz rację 28.01.06, 00:17
                                            Donald ogłosi.


                                            :)
                                    • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:10
                                      bush_w_wodzie napisał:

                                      > jesli rozwoj wypadkow mialby wygladac tak jak w tym scenariuszu to na tym
                                      etapi
                                      > e
                                      > mogloby sie zdarzyc juz wszystko



                                      Nie liczyłabym na to. Donald tylko straszy (tak jak kiedyś straszył, że
                                      jesienią PO będzie organizować masowe marsze przeciw rządowi Millera i na
                                      straszeniu się skończyło). Bardziej w jego stylu będzie jakaś nocna zmiana.



                                      > > I co, przegłosują, że go zdejmują z urzędu?
                                      >
                                      > wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji



                                      Z pobieżnych obliczeń wyszło mi, że sami parlamentarzyści PiSu wystarczą, żeby
                                      taką durnotę zablokować.
                                      • michal00 Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:13

                                        > Nie liczyłabym na to. Donald tylko straszy (tak jak kiedyś straszył, że
                                        > jesienią PO będzie organizować masowe marsze przeciw rządowi Millera i na
                                        > straszeniu się skończyło). Bardziej w jego stylu będzie jakaś nocna zmiana.

                                        Zgadza sie. Donek to cienias. Chyba specjalnie tak powiedzial, by zbadac
                                        reakcje Kaczorow.
                                      • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:14
                                        kataryna.kataryna napisała:

                                        > bush_w_wodzie napisał:
                                        >
                                        > > jesli rozwoj wypadkow mialby wygladac tak jak w tym scenariuszu to na tym
                                        >
                                        > etapi
                                        > > e
                                        > > mogloby sie zdarzyc juz wszystko
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Nie liczyłabym na to. Donald tylko straszy (tak jak kiedyś straszył, że
                                        > jesienią PO będzie organizować masowe marsze przeciw rządowi Millera i na
                                        > straszeniu się skończyło). Bardziej w jego stylu będzie jakaś nocna zmiana.
                                        >


                                        tez mysle ze do tego nie dojdzie i na to nie licze. licze na normalna
                                        kontynuacje pracy tego parlamentu



                                        >
                                        >
                                        > > > I co, przegłosują, że go zdejmują z urzędu?
                                        > >
                                        > > wystarczy ze go zawiesza z artykulu 145 konstytucji
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Z pobieżnych obliczeń wyszło mi, że sami parlamentarzyści PiSu wystarczą, żeby
                                        > taką durnotę zablokować.


                                        zgadza sie. do tego moze ewentualnie dojsc po wyborach
                                        • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:17
                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > zgadza sie. do tego moze ewentualnie dojsc po wyborach



                                          Mam nadzieję, że z Platformą nie jest aż tak źle, żeby jej takie myśli chodziły
                                          po głowie.
                                          • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 28.01.06, 00:19
                                            kataryna.kataryna napisała:

                                            > bush_w_wodzie napisał:
                                            >
                                            > > zgadza sie. do tego moze ewentualnie dojsc po wyborach
                                            >
                                            >
                                            > Mam nadzieję, że z Platformą nie jest aż tak źle, żeby jej takie
                                            > myśli chodziły po głowie.
                                            >


                                            a czym by to sie roznilo od rozwiazania sejmu przez kaczynskich 13 lutego?
                      • a.adas Za Rzepą 27.01.06, 23:35
                        Prawnicy konstytucjonaliści od dawna różnią się w poglądach na temat terminu
                        przedłożenia budżetu. Jedni twierdzą, że w odniesieniu do ustawy budżetowej
                        istnieje zasada dyskontynuacji czyli że nie można kontynuować prac nad
                        projektem ustawy zgłoszonej w poprzednim parlamencie. Trzeba ją złożyć na nowo
                        w nowym Sejmie. Zgodnie z tą wykładnią termin złożenia budżetu upływałby 19
                        lutego. Sam jestem zwolennikiem tej interpretacji. Druga grupa prawników uważa
                        zaś, że w odniesieniu do ustawy budżetowej zasada dyskontynuacji nie
                        obowiązuje. Oznaczałoby to, że termin przedłożenia budżetu prezydentowi upływa
                        pod koniec stycznia.

                        Skąd te rozbieżności? Stąd, że sama zasada dyskontynuacji nie jest nigdzie
                        zapisana. Dlatego nikt nie jest w stanie opowiedzieć się ostatecznie za jedną
                        czy drugą opcją. Praktyka poprzednich rządów nam tu nie pomoże, bo jest ona
                        chwiejna. Decyzja będzie należała do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Może,
                        powołując się na opinie i argumenty jednych uznać że termin złożenia budżetu
                        upływa 19 lutego. Może również, uznając racje drugich, ogłosić, że czas minął
                        30 stycznia, i już 1 lutego skrócić kadencję parlamentu i zarządzić nowe
                        wybory. not. ola

                        Profesor Stanisław Gebethner, konstytucjonalista

                        (bez linka, bo tekst już jest płatny)
                      • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:35
                        a.adas napisał:

                        > PS jeśli miedzy prawnikami nie ma zgody, to czy mozliwe jest, ze znajdzie się
                        > podstawa do postawienie L.K. przed Trybunałem Stanu? Oczywiście jesli rozwiąże
                        > Parlament miedzy 1 a 14 lutym?



                        A jeśli nie rozwiąże to go przed TS postawią ci drudzy. Prawnicy nie są zgodni
                        więc cokolwiek prezydent zrobi ktoś go może postawić przed TS.
                        • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:44
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > a.adas napisał:
                          >
                          > > PS jeśli miedzy prawnikami nie ma zgody, to czy mozliwe jest, ze znajdzie
                          > się
                          > > podstawa do postawienie L.K. przed Trybunałem Stanu? Oczywiście jesli roz
                          > wiąże
                          > > Parlament miedzy 1 a 14 lutym?

                          >
                          > A jeśli nie rozwiąże to go przed TS postawią ci drudzy.
                          >

                          > Prawnicy nie są zgodni
                          > więc cokolwiek prezydent zrobi ktoś go może postawić przed TS.


                          no wlasnie. takie sa skutki ciaglego maltretowania prawa.
                        • a.adas Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:49
                          kataryna.kataryna napisała:
                          > A jeśli nie rozwiąże to go przed TS postawią ci drudzy. Prawnicy nie są zgodni
                          > więc cokolwiek prezydent zrobi ktoś go może postawić przed TS.

                          Sam się w to wplątał. A raczej z bratem...

                          Ta gra nie toczy się w próżni, o czym Jarosław zbyt często zapomina
                  • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:26
                    a.adas napisał:

                    > Gebethner i Winczorek juz nie są autoretytami w sprawie konstytucji? Popatrz,
                    > popatrz, trzy tygodnie temu byli, i to wybitnymi...
                    >
                    > Podpowiedź: obaj uznają 19 lutego za datę przyjecia budżetu



                    Gebethner uważa, że decyzja należy do prezydenta, ekspertyzy prawników są
                    różne. No ale Tusk i Giertych uważają inaczej więc niech próbują stawiać
                    Kaczyńskiego pzred Trybunałem Stanu.
                    • bush_w_wodzie Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:28
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > a.adas napisał:
                      >
                      > > Gebethner i Winczorek juz nie są autoretytami w sprawie konstytucji? Popa
                      > trz,
                      > > popatrz, trzy tygodnie temu byli, i to wybitnymi...
                      > >
                      > > Podpowiedź: obaj uznają 19 lutego za datę przyjecia budżetu
                      >
                      >
                      >
                      > Gebethner uważa, że decyzja należy do prezydenta, ekspertyzy prawników są
                      > różne. No ale Tusk i Giertych uważają inaczej więc niech próbują stawiać
                      > Kaczyńskiego pzred Trybunałem Stanu.


                      mozliwy jest takze impeachment.
                      • kataryna.kataryna Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:33
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > > Gebethner uważa, że decyzja należy do prezydenta, ekspertyzy prawników są
                        >
                        > > różne. No ale Tusk i Giertych uważają inaczej więc niech próbują stawiać
                        > > Kaczyńskiego pzred Trybunałem Stanu.
                        >
                        >
                        > mozliwy jest takze impeachment.



                        A na czym polega impeachment?
                      • karlin Re: Partia "chroniąca demokrację i państwo" - PO 27.01.06, 23:35
                        Impeachment na podstawie "braku zgodności w opiniach specjalistów" ma swoją
                        nazwę.

                        Pucz.

                        A podżeganie do niego, które uprawiają teraz Tusk i Giertych, to sprawa
                        zatrącająca o przestępstwo kryminalne.
    • kaczka7111 patrzec jak dogorywa kukla kacza. 27.01.06, 22:13
    • bladatwarz To on umie grac w karty? 27.01.06, 22:29

      • karlin Kredytowe /nt 27.01.06, 22:29
        • bladatwarz Re: Kredytowe /nt 27.01.06, 22:39
          Chyba tylko takie umialby wylozyc. Na brydzyste to on mi nie wyglada.
          • karlin Re: Kredytowe /nt 27.01.06, 22:40
            Nawet na pokerzystę nie za bardzo.
    • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:42
      gregorak napisał:


      > Ale to już brzmi groźnie:
      > "W tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu,
      > czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby
      > sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory,
      > stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie
      > posłuszeństwo takim decyzjom.
      > Czyli?


      to chyba bleff. jedyne co po moze to usilowac kontynuowac obrady sejmu po jego
      ewentualnym rozwiazaniu ktore uzna za bezprawne
      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:49
        No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik? Furda prawo, furda prezydent i
        konstytucja. Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto naczelna
        zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.
        • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:52
          michal00 napisał:

          > No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik?

          czytalem tylko fragment. dobre.


          > Furda prawo, furda prezydent i konstytucja.


          dokladnie przeciwnie.


          > Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto naczelna
          > zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.


          jak pis chce miec wybory w dogodnym terminie (bo dawno wyborow nie bylo) to
          niech do nich doporwadzi legalnymi metodami w zgodzie z prawem i konstytucja
          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:55
            Rozwiazanie 1 lutego jest legalne. Znasz ekspertyze, ktora temu przeczy?
            Dotychczasowa interpretacja jest oparta jedynie na zwyczaju.
            • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:58
              michal00 napisał:

              > Rozwiazanie 1 lutego jest legalne. Znasz ekspertyze, ktora temu przeczy?



              Jest ekspertyza Tuska, sondażowego prezydenta. To się nie liczy?



              > Dotychczasowa interpretacja jest oparta jedynie na zwyczaju.



              I tego zwyczaju niebojące się wcale przyspieszonych wyborów PO, LPR i SLD będą
              bronić jak niepodległości. Będzie zabawne jeśli jedyną osobą jaką zechcą
              stawiać przed TS będzie Kaczyński.
            • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:59
              michal00 napisał:

              > Rozwiazanie 1 lutego jest legalne. Znasz ekspertyze, ktora temu przeczy?

              jasne.

              > Dotychczasowa interpretacja jest oparta jedynie na zwyczaju.

              sejm pracowal nad ustawa z 19 pazdziernika. mozna poczytac druki sejmowe.
              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:03
                >
                > jasne.

                Ekspertyza Giertycha?

                > sejm pracowal nad ustawa z 19 pazdziernika. mozna poczytac druki sejmowe.

                To nie ma znaczenie. Konstytycja mowi, ze budzet ma trafic do prezydenta
                najpozniej po 4 miesiacach od zlozenia projektu. Nie precyzuje, o ktory projekt
                chodzi.
                • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:07
                  michal00 napisał:

                  > >
                  > > jasne.
                  >
                  > Ekspertyza Giertycha?


                  pudlo
                  >


                  > > sejm pracowal nad ustawa z 19 pazdziernika. mozna poczytac druki sejmowe.
                  >
                  > To nie ma znaczenie. Konstytycja mowi, ze budzet ma trafic do prezydenta
                  > najpozniej po 4 miesiacach od zlozenia projektu. Nie precyzuje, o ktory
                  > projekt chodzi.

                  pewnie o ten sprzed 3 lat
                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:14
                    Ekspertyza Giertycha?
                    >
                    >
                    > pudlo

                    No to kto?

                    > pewnie o ten sprzed 3 lat

                    Nie, bo ten jest juz uchwalony :-)

                    Z tego co mi wiadomo, to prezydent jest wladny dokonac wykladni. Nawet TK nie
                    bardzo moze zajac sie sprawa, bo nie jest to spor kompetencyjny ani nie chodzi
                    o zbadanie zgodnosci ustawy z konstytucja ( a konstytucja jest zawsze zgodna z
                    konstytucja, wiec nie ma co badac :-)).

                    • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:19
                      michal00 napisał:

                      > Ekspertyza Giertycha?
                      > >
                      > >
                      > > pudlo
                      >
                      > No to kto?
                      >


                      winczorek np



                      >
                      > > pewnie o ten sprzed 3 lat
                      >
                      > Nie, bo ten jest juz uchwalony :-)
                      >

                      to co z tego? przeciez wg ciebie konstytucja nie mowi od rozpoczecia ktorego
                      projektu ma byc uchwalony budzet na rok nastepny


                      > Z tego co mi wiadomo, to prezydent jest wladny dokonac wykladni.


                      a skad to wiesz?


                      > Nawet TK nie bardzo moze zajac sie sprawa, bo nie jest to spor
                      > kompetencyjny ani nie chodzi o zbadanie zgodnosci ustawy z konstytucja
                      > (a konstytucja jest zawsze zgodna z konstytucja, wiec nie ma co badac :-)).
                      >


                      czyli sadsiz ze prezydent moze dowolnie zlamac prawo swoja decyzja i nawet tk
                      nie moze tego stwierdzic?

                      no to zostaje tylko obywatelskie nieposluszenstwo i trybunal stanu z adwokatami
                      leppera w skaldzie
                      • karlin Sama woda /nt 27.01.06, 23:23
                      • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:24
                        bush_w_wodzie napisał:

                        >
                        > czyli sadsiz ze prezydent moze dowolnie zlamac prawo swoja decyzja i nawet tk
                        > nie moze tego stwierdzic?
                        >
                        > no to zostaje tylko obywatelskie nieposluszenstwo i trybunal stanu
                        > z adwokatami leppera w skaldzie
                        >
                        >

                        bylbym zapomnial. jeszcze impeachment ale to chyba w tym parlamencie nie
                        przejdzie. moze za to przejsc w nastepnym.

                        >
                      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:31
                        > winczorek np

                        Ja slyszalem, ze Winczorek zajmuje stanowisko niejednoznaczne.

                        Z tego co mi wiadomo, to prezydent jest wladny dokonac wykladni.
                        >
                        >
                        > a skad to wiesz?

                        Gebethner

                        > czyli sadsiz ze prezydent moze dowolnie zlamac prawo swoja decyzja i nawet tk
                        > nie moze tego stwierdzic?
                        >

                        TK nie bada zgodnosci z prawem decyzji prezydenta. Zlamanie ustawy lub
                        konstytucji stwierdza TS. Tylko, ze wszystko wskazuje na to, ze prezydent
                        legalnie moze wybrac rozne interpretacje, bo kazda jest prawidlowa. Gdyby
                        prezydentowi cos odbilo i postanowil rozwiazac sejm np. w kwietniu, to inna
                        sprawa, bo nie sposob wyinterpretowac konstytucji w ten sposob, by takie
                        dzialanie nie byly z nia sprzeczne.

                        no to zostaje tylko obywatelskie nieposluszenstwo i trybunal stanu z adwokatami
                        > leppera w skaldzie

                        Raczej sad powszechny dla Tuska jako podzegacza. :-)
                        • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:37
                          michal00 napisał:

                          > Z tego co mi wiadomo, to prezydent jest wladny dokonac wykladni.
                          > >
                          > >
                          > > a skad to wiesz?
                          >
                          > Gebethner



                          "Prezydium Sejmu dostało wczoraj ekspertyzy wybitnych prawników sporządzone
                          przy okazji poprzednich kadencji, bo problem nie jest nowy. - Opinie nie są
                          jednoznaczne - mówi wicemarszałek Sejmu Wojciech Olejniczak. A jeśli opinie są
                          sprzeczne, decyzja jest w rękach prezydenta - dopowiada prof. Stanisław
                          Gebethner."

                          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3116239.html

                        • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:40
                          michal00 napisał:

                          > > winczorek np
                          >
                          > Ja slyszalem, ze Winczorek zajmuje stanowisko niejednoznaczne.

                          a ja czytalem jego stanowisko i jest jednoznaczne

                          >
                          > Z tego co mi wiadomo, to prezydent jest wladny dokonac wykladni.
                          > >
                          > >
                          > > a skad to wiesz?
                          >
                          > Gebethner
                          >



                          a gdziez on to wyczytal?


                          > > czyli sadsiz ze prezydent moze dowolnie zlamac prawo swoja decyzja i nawe
                          > t tk
                          > > nie moze tego stwierdzic?
                          > >
                          >
                          > TK nie bada zgodnosci z prawem decyzji prezydenta. Zlamanie ustawy lub
                          > konstytucji stwierdza TS. Tylko, ze wszystko wskazuje na to, ze prezydent
                          > legalnie moze wybrac rozne interpretacje, bo kazda jest prawidlowa.

                          to droga donikad. jesli obydwie sa prawidlowe to sejm tez moze wybrac swoja.

                          co prezydent zrobi jesli sejm przyjmie te druga intepretacje i bedzie
                          kontynuowal prace?


                          > Gdyby
                          > prezydentowi cos odbilo i postanowil rozwiazac sejm np. w kwietniu, to inna
                          > sprawa, bo nie sposob wyinterpretowac konstytucji w ten sposob, by takie
                          > dzialanie nie byly z nia sprzeczne.


                          a jakie bylby procedury gdyby do czegos takiego doszlo?


                          >
                          > no to zostaje tylko obywatelskie nieposluszenstwo i trybunal stanu z adwokatami
                          > > leppera w skaldzie
                          >
                          > Raczej sad powszechny dla Tuska jako podzegacza. :-)

                          coz. takie sa reguly. obywatelskie nieposluszenstwo zaklada ze sie ponosi
                          odpowiedzialnosc.
        • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:52
          michal00 napisał:

          > No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik? Furda prawo, furda prezydent i
          > konstytucja. Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto naczelna
          > zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.



          Widać znają prawdziwe sondaże skoro aż tak bardzo boją się tych wyborów, że
          nieposłuszeństwo obywatelskie prezydentowi będą wypowiadać :)
          • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:58
            kataryna.kataryna napisała:

            > michal00 napisał:
            >
            > > No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik? Furda prawo, furda prezydent i
            > > konstytucja. Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto nacze
            > lna
            > > zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.
            >
            >
            >
            > Widać znają prawdziwe sondaże skoro aż tak bardzo boją się tych wyborów, że
            > nieposłuszeństwo obywatelskie prezydentowi będą wypowiadać :)


            prezydent ktory lamie prawo nie zasluguje na posluszenstwo. widze ze pilnie
            sledzisz sondaze i nie wzgardzisz zadna okazja by sie pocieszyc
            • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:00
              bush_w_wodzie napisał:

              > prezydent ktory lamie prawo nie zasluguje na posluszenstwo.



              A łamie? Ktoś poza magistrem historii Tuskiem już się na ten temat
              wypowiedział? I czy będziemy czekać na jakąś decyzję Kaczyńskiego?



              widze ze pilnie
              > sledzisz sondaze i nie wzgardzisz zadna okazja by sie pocieszyc



              Nie sądź innych swoją miarą.
              • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:06
                kataryna.kataryna napisała:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > prezydent ktory lamie prawo nie zasluguje na posluszenstwo.
                >
                >
                >
                > A łamie? Ktoś poza magistrem historii Tuskiem już się na ten temat
                > wypowiedział?

                owszem. wiele osob.

                > I czy będziemy czekać na jakąś decyzję Kaczyńskiego?
                >

                jesli nie zlamie prawa to nie ma powodow by kwestionac jego uprawnienia

                >
                >
                > widze ze pilnie
                > > sledzisz sondaze i nie wzgardzisz zadna okazja by sie pocieszyc
                >
                >
                >
                > Nie sądź innych swoją miarą.
                >


                przyklad swojej miary dalas zamieszczajac komentarz nt sondazy wiec nie musze
                zgadywac
              • basia.basia Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:07
                kataryna.kataryna napisała:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > prezydent ktory lamie prawo nie zasluguje na posluszenstwo.
                >

                > A łamie? Ktoś poza magistrem historii Tuskiem już się na ten temat
                > wypowiedział? I czy będziemy czekać na jakąś decyzję Kaczyńskiego?

                Kataryna, jest rzeczą niedopuszczalną by w sprawie tak zasadniczej jak budżet
                państwa istniał spór pomiędzy parlamentem a prezydentem co do wymaganego terminu
                jego przedłożenia prezydentowi do podpisu. W normalnej sytuacji to sam prezydent
                powinien być zainteresowany tym, że wątpliwość ostatecznie wyjaśnić a
                najprostszą rzeczą jet zwrócić się w tej sprawie z zapytaniem do TK.

                Ponadto jest coś o czym ta banda dziennikarzy informuje nierzetelnie, bo zajęta
                jest gonieniem za sensacją i produkcją wycinków z obelgami do róznych teczek.
                Poza konstytucją jest jeszcze ustawa i finansach publicznych i czytałam
                wypowiedzi tych, którzy się na finansach znają i twierdzą, że w tym sporze
                politycy nie zadają sobie trudu, żeby rzetelnie o sprawie informować.
                I tak np. Jarosław Kaczyński wiele razy mówił, że uchwalenie budżetu jest mało
                ważne w sytuacji gdy rząd, który ma go realizować nie ma stabilnego wsparcia
                w Sejmie, co jest kompletną bzdurą!!! Bo rząd jaki by nie był musi jakiś budżet
                realizować! Szkoły, urzędy, policja itd. muszą dostawać cylkicznie pieniądze i
                jeśli budżet nie zostanie w terminie uchwalony to obowiązuje prowizorium
                budżetowe, którym jest budżet wyjściowy ale wydatki w wysokości z zeszłorocznego
                budżetu! I jest kompletna zawałka!
                Z całego opisu tej awantury oraz studiów własnych widzę, że komplet dokumentów z
                Sejmu oraz zapis konstytucyjny dotuyczący budżetu tudzież ustawa o finansach
                publicznych pozwolą TK w krótkim czasie ustalić nad jakim projektem budżetu
                pracował Sejm i datę startową.


                Bracia Kaczyńscy są prawnikami i obaj zapewne zdają sobie sprawę, że to jest
                proste i niech się lepiej pilnują.

                > widze ze pilnie
                > > sledzisz sondaze i nie wzgardzisz zadna okazja by sie pocieszyc
                >
                >
                >
                > Nie sądź innych swoją miarą.
                • basia.basia I jeszcze coś... 28.01.06, 01:19
                  basia.basia napisała:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >

                  Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że jesteś tak niesprawiedliwa wobec Tuska
                  i zachowujesz się jakbyś pamięć straciła a ja mogłabym pogrzebać w stenogramach
                  sejmowych i ci przypomnieć co i kiedy on mówił o rządach Millera i Belki oraz o
                  Kwaśniewskim ale to żmudna robota, więc Ci dam link do wywiadu z marca zeszłego
                  roku:

                  www.efakt.pl/idee/artykul.aspx/Artykul/52614

                  I przypomnę, że gdyby kś ds. Rywina czy Orlenu była w stanie wezwać
                  Kwaśniewskiego to już w poprzednim Sejmie miałby wniosek o postawienie przed TS.
                  I zrobiliby to wspólnie PiS i PO.
                  • kataryna.kataryna Re: I jeszcze coś... 28.01.06, 08:39
                    basia.basia napisała:

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    >
                    > Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że jesteś tak niesprawiedliwa wobec Tuska



                    Basiu ja też nie jestem w stanie wielu rzeczy zrozumieć. Tak się porobiło. Idę
                    za to o zakład, że uważasz, że Tusk i jego forumowi fani są superobiektywni i
                    sparwiedliwi wobec przeciwników. Jest wspaniały anioł Tusk na białym koniu i
                    diabeł Kaczyński, prawda? I to jest sprawiedliwe podejście.


                    > i zachowujesz się jakbyś pamięć straciła a ja mogłabym pogrzebać w
                    stenogramach
                    > sejmowych i ci przypomnieć co i kiedy on mówił o rządach Millera i Belki oraz
                    o
                    > Kwaśniewskim



                    Pamiętam co mówił ale jakoś nie przypominam sobie, żeby chciał wypowiadać
                    posłuszeństwo. Ty pamiętasz?


                    > I przypomnę, że gdyby kś ds. Rywina czy Orlenu była w stanie wezwać
                    > Kwaśniewskiego to już w poprzednim Sejmie miałby wniosek o postawienie przed
                    TS
                    > .
                    > I zrobiliby to wspólnie PiS i PO.



                    A w tym jedyną osobą, którą PO chce stawiać przed TS jest Kaczyński. Nikt z
                    raportu Rokity tylko Kaczyński.



                    • basia.basia Re: I jeszcze coś... 28.01.06, 18:29
                      kataryna.kataryna napisała:

                      >
                      > Basiu ja też nie jestem w stanie wielu rzeczy zrozumieć. Tak się porobiło. Idę
                      > za to o zakład, że uważasz, że Tusk i jego forumowi fani są superobiektywni i
                      > sparwiedliwi wobec przeciwników.

                      Nie są. Ja np. doceniam starania Ziobry i popieram jego pomysły uzdrowienia
                      wymiaru prawiedliwości ale wolałabym, żeby robił swoje i nie pokazywał się
                      publicznie, bo jego sposób zachowania jest nieco drażniący:) I nie chcę go na
                      prezydenta Krakowa:)
                      Widzę też, że Dorn wdrożył już różne posunięcia, które również popieram choć
                      on sam mnie irytuje. Polubiłam też bardzo Marcinkiewicza i swego czasu życzyłam
                      mu wszystkiego najlepszego ale z perspektywy czasu widzę, że jest w sytuacji
                      Buzka:( Szkoda faceta:(


                      > Jest wspaniały anioł Tusk na białym koniu i
                      > diabeł Kaczyński, prawda? I to jest sprawiedliwe podejście.
                      >

                      Ani Tusk anioł, ani Kaczyński diabeł ale ja się zraziłam do Kaczyńskiego i czy
                      muszę Ci przypominać kto założył wątek "sprawiedliwość dziejowa", w którym
                      dowodziłam, że zwycięstwo należało się Kaczyńskiemu?
                      A teraz uważam, że to zwycięstwo zmarnował, bo jest taki jaki jest. Wczoraj w
                      nocy przeczytałam sobie ponownie "My" Torańskiej i z nim w tej książce wywiad.
                      Bardzo pouczająca lektura. Ten człowiek nie umie negocjować, iść na kompromisy.
                      Jest człowiekiem, który zawsze musi mieć rację. Zrażał do siebie po kolei wielu
                      z którymi pracował a mnie największą przykrość sprawiło to jak on tam mówi o
                      premierze Olszewskim. Gdyby mu się Marcinkiewicz raz czy drugi postawił to już
                      by był największym wrogiem i kto wie co się jeszcze stanie.

                      >
                      > Pamiętam co mówił ale jakoś nie przypominam sobie, żeby chciał wypowiadać
                      > posłuszeństwo. Ty pamiętasz?
                      >

                      Nie. Ale prezio do spółki z Millerem najpierw mamili nas przyśpieszonymi
                      wyborami, potem się wycofali ale wydawało się, że i tak do wyborów dojdzie
                      i tak jakoś przeczekaliśmy a PO i PiS szykowali się do tych wyborów i nie
                      było potrzeby robienia żadnej rewolucji i teraz też nie ma, bo Tusk powiedział,
                      że gdyby stało się to i to to będzie źle i wtedy "nieposłuszeństwo
                      obywatelskie", którego nie nazwał.

                      >
                      > A w tym jedyną osobą, którą PO chce stawiać przed TS jest Kaczyński. Nikt z
                      > raportu Rokity tylko Kaczyński.
                      >

                      Gdyby stało się to i owo to... a dokładnie to Tusk powiedział:

                      "Gdyby na podstawie fałszywej interpretacji konstytucji, interpretacji ze złą
                      wolą przeprowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, miało dojść do wyborów, to
                      taka decyzja oznacza kryzys polityczny, jakiego ostatnie 15-lecie nie znało. Nie
                      mogę dzisiaj wykluczyć, że w sytuacji, w której prezydent złamałby konstytucję i
                      rozpisał wybory, to my nie zaakceptujemy tej decyzji.

                      Pójdziecie z tym do Trybunału Stanu?

                      - Nie, to już są dużo poważniejsze sprawy.

                      Czyli co?

                      - Czyli może dojść do bardzo poważnego kryzysu nie tylko konstytucyjnego. W tym
                      parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu, czyli
                      usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby sobie na
                      złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory, stawiałby Platformę
                      w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim
                      decyzjom.

                      Czyli?

                      - Trzy kropki postawcie."

                      Czy przypominasz sobie, że Kaczyński kontestował prezydenturę Wałęsy i u niego
                      "obywatelskie nieposłuszeństwo" przejawiło się wówczas w paleniu kukły Wałęsy?

                      A jeśli chodzi o Kwaśniewskiego to PO się nim zajmować nie musi, bo o to zadba
                      Ziobro:)
                • karlin Nie ma żadnego sporu 28.01.06, 01:23
                  Wszyscy prawnicy stwierdzają, że o terminie ma prawo zadecydować Prezydent.
                  • basia.basia To nieprawda! 28.01.06, 01:37
                    Marszałek Jurek utrzymywał np., że ma kilka ekspertyz, które go utwierdziły w
                    tym, że właściwy termin to 19. luty. Zapewniał o tym pozostałych marszałków gdy
                    jeden z nich (Olejniczak) oraz Tusk zgłosili wątpliwość w sprawie tej daty.

                    karlin napisał:

                    > Wszyscy prawnicy stwierdzają, że o terminie ma prawo zadecydować Prezydent.
                    • kataryna.kataryna Re: To nieprawda! 28.01.06, 08:45
                      basia.basia napisała:

                      > Marszałek Jurek utrzymywał np., że ma kilka ekspertyz, które go utwierdziły w
                      > tym, że właściwy termin to 19. luty. Zapewniał o tym pozostałych marszałków
                      gdy
                      > jeden z nich (Olejniczak) oraz Tusk zgłosili wątpliwość w sprawie tej daty.



                      Olejniczak i Tusk zgłaszali wątpliwość w sprawie daty zanim wybuchła cała
                      afera? Czyżby to potwierdzało, że opozycja wcale nie była zaskoczona datą 1
                      lutego bo sama wcześniej to rozważała?
                      • basia.basia Re: To nieprawda! 28.01.06, 18:37
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Olejniczak i Tusk zgłaszali wątpliwość w sprawie daty zanim wybuchła cała
                        > afera? Czyżby to potwierdzało, że opozycja wcale nie była zaskoczona datą 1
                        > lutego bo sama wcześniej to rozważała?

                        Rzecz miała miejsce (prezydium Sejmu) podczas ustalania kalendarza prac nad
                        budżetem (terminy posiedzeń Sejmu wiszą w Sejmie i są ustalane na 3 miesiące
                        wstecz - więc sama sprawdź) i Olejniczak zwrócił uwagę, że Belka złożył projekt
                        ustawy 30 września, więc kalendarz musi to uwzględniać (Tusk na to samo zwrócił
                        uwagę ale już nie pamiętam w jakich okolicznościach. Jurek podpierając się
                        jakimiś ekspertyzami zapewnił ich, że data wyjściowa to 19 października!!!
                        Sama słyszałam. Czyli marszałkowie zostali zapewnieni, że Sejm nie będzie
                        pracował nad pierwotnym projektem (Belki) tylko nad autopoprawką i wszystkie
                        sejmowe dokumenty (łatwo sprawdzić) odnoszą się do tej daty.
                • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 08:43
                  basia.basia napisała:

                  > Kataryna, jest rzeczą niedopuszczalną by w sprawie tak zasadniczej jak budżet
                  > państwa istniał spór pomiędzy parlamentem a prezydentem co do wymaganego
                  termin
                  > u
                  > jego przedłożenia prezydentowi do podpisu.



                  Oczywiście, że jest rzeczą niedopuszczalną ale taką mamy ułomną konstytucję. A
                  spór się tutaj toczy o to czy jeśli prezydent zastosuje jedną z uprawnionych
                  interpretacji to można to nazwać złamaniem prawa i czy może to być podstawą do
                  puczu.



                  W normalnej sytuacji to sam prezyden
                  > t
                  > powinien być zainteresowany tym, że wątpliwość ostatecznie wyjaśnić a
                  > najprostszą rzeczą jet zwrócić się w tej sprawie z zapytaniem do TK.



                  Ale podobno są ekspertyzy, które wskazują, że to nie jest zadania dla TK bo nie
                  zachodzi spór kompetencyjny.
                  • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 10:28
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > > Kataryna, jest rzeczą niedopuszczalną by w sprawie tak zasadniczej jak bu
                    > dżet
                    > > państwa istniał spór pomiędzy parlamentem a prezydentem co do wymaganego
                    > termin
                    > > u
                    > > jego przedłożenia prezydentowi do podpisu.
                    >
                    >
                    >
                    > Oczywiście, że jest rzeczą niedopuszczalną ale taką mamy ułomną konstytucję.

                    Fajne tłumaczenie. Konstytucja jest ułomna, wiec możemy łamać ją do woli i
                    wyrzec się w imię naszych krótkotrwałych interesów odpowiedzialności za państwo.
                    A
                    > spór się tutaj toczy o to czy jeśli prezydent zastosuje jedną z uprawnionych
                    > interpretacji to można to nazwać złamaniem prawa i czy może to być podstawą
                    do
                    > puczu.

                    Jeśli czyni to w złej wierze, to jak najbardziej powinien być pociągniety do
                    odpowiedzialności. I z całą pewnością tak się stanie. Chyba że prezydent
                    pójdzie na całość i wprowadzi dyktaturę.
                    >
                    >
                    >
                    > W normalnej sytuacji to sam prezyden
                    > > t
                    > > powinien być zainteresowany tym, że wątpliwość ostatecznie wyjaśnić a
                    > > najprostszą rzeczą jet zwrócić się w tej sprawie z zapytaniem do TK.
                    >
                    >
                    >
                    > Ale podobno są ekspertyzy, które wskazują, że to nie jest zadania dla TK bo
                    nie
                    >
                    > zachodzi spór kompetencyjny.

                    Te eksperyzy, które podobno są, mogą w takim razie stać się kolejnym dowodem
                    złej woli bliźniaków.
          • nurni Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:09
            kataryna.kataryna napisała:

            > michal00 napisał:
            >
            > > No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik? Furda prawo, furda prezydent i
            > > konstytucja. Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto nacze
            > lna
            > > zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.
            >
            >
            >
            > Widać znają prawdziwe sondaże skoro aż tak bardzo boją się tych wyborów, że
            > nieposłuszeństwo obywatelskie prezydentowi będą wypowiadać :)

            Jestem ostatnio troche zabiegany.
            Czy ten telefoniczny sondaz majacy odwiesc Kaczynskiego od nowych wyborow uznany
            zostal za drobiazg?

            Jak to sie czlowiek moze pomylic ogladajac wylacznie czolowki gazet...
        • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 22:53
          michal00 napisał:

          > No, Buszu, jak sie podoba wywiadzik? Furda prawo, furda prezydent i
          > konstytucja. Wyborow w terminie dogodnym dla PiS byc nie moze - oto naczelna
          > zasada ustrojowa wg obroncow demokracji z PO.



          Ciekawe czy mają jakiś plan na wypadek podania przez Marcinkiewicza rządu do
          dymisji. Bo Kaczyński niecnota może tę drogę wybrać.
          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:00
            > Ciekawe czy mają jakiś plan na wypadek podania przez Marcinkiewicza rządu do
            > dymisji. Bo Kaczyński niecnota może tę drogę wybrać.

            Wtedy pewnie stana na glowie, zeby powolac jakiegos premiera chocby we
            wspolpracy z SLD i Samoobrona. Wszystko tylko nie wybory.
            • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:04
              michal00 napisał:

              > > Ciekawe czy mają jakiś plan na wypadek podania przez Marcinkiewicza rządu
              > do
              > > dymisji. Bo Kaczyński niecnota może tę drogę wybrać.
              >
              > Wtedy pewnie stana na glowie, zeby powolac jakiegos premiera chocby we
              > wspolpracy z SLD i Samoobrona.



              Mam nadzieję, że Kaczyński tak zrobi. Szkoda, że mu zabrakło odwagi.


            • nurni Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:12
              michal00 napisał:

              > > Ciekawe czy mają jakiś plan na wypadek podania przez Marcinkiewicza rządu
              > do
              > > dymisji. Bo Kaczyński niecnota może tę drogę wybrać.
              >
              > Wtedy pewnie stana na glowie, zeby powolac jakiegos premiera chocby we
              > wspolpracy z SLD i Samoobrona. Wszystko tylko nie wybory.

              Nie bedzie zadnej wspolpracy PO z Samoobrona czy SLD. Obie te partie kierowane
              dobrem panstwa po prostu popra taki rzad.
    • haen1950 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:10
      Spokojnie, pisiorkowe głupki.
      Mogę sobie wyobrazić bardzo prosty sposób wypowiedzenia takiego posłuszeństwa.
      Dobrowolne złożenie mandatów poselskich przez opozycję w proteście przeciwko
      łamaniu konstytucji.
      I co taki geniusz strategii zrobi? Zarządzi wybory uzupełniające? Dla kogo? Dla
      kolejnych swoich?
      Z jakiego mandatu będą sprawowane rządy? Staniecie się pisiorki pośmiewiskiem
      całej Europy.
      • karlin Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:14
        Niech złożą:)
        • nurni Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:21
          karlin napisał:

          > Niech złożą:)

          Obiecujemy solennie ze przyjmiemy ich decyzje z szacunkiem.
          Zawsze to jakas szansa na wyjscie z twarza -zanim kartki wyborcze ich zloza na
          pol i wyrzuca do tzw okraglego segregatora.

          Warto zadbac o jakis podklad muzyczny. Moze by Wisia Szymborska napisala jakis
          wierszyk okolicznosciowy. No nie wiem...cokolwiek. Tak by wygladaloto na akt
          wielkiej odwagi heroizmu i partriotyzmu. Moze niech jako pierwszy zlozy mandat
          patriota Gadzinowski, albo czekaj...patriotka Senyszyn.
          • karlin Patriota Gadzinowski 27.01.06, 23:25
            pod rękę z Senyszyn, za przewodem Donalda, w długim szeregu Zatroskanych o
            Demokrację dobrowolnie opuszczają Sejm.

            Ech, rozmarzyłem się.....


            :)
            • nurni Re: Patriota Gadzinowski 27.01.06, 23:32
              karlin napisał:

              > pod rękę z Senyszyn, za przewodem Donalda, w długim szeregu Zatroskanych o
              > Demokrację dobrowolnie opuszczają Sejm.
              >
              > Ech, rozmarzyłem się.....
              >
              >
              > :)

              Scena pasuje idealnie pod tvn-owsa zajawke z serii "no comments".
              Byle tylko nie przedobrzyli z patosem.

              Do cholery.
              Do takiego przedstawienia potrzeba jednak artystow. Czy mecenas Kulczyk nie
              moglby wypozyc jakiegos najmimorde do odczytania wierszyka Szymborskiej?

      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:17
        W historii sejmu zdarzyl sie chyba tylko jeden taki przypadek - Wieslaw
        Walendziak. Gdyby Tusk cos takiego zaproponowal, to jego ludzie zatluka go
        kijami, platfusie.
        • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:29
          michal00 napisał:

          > W historii sejmu zdarzyl sie chyba tylko jeden taki przypadek - Wieslaw
          > Walendziak. Gdyby Tusk cos takiego zaproponowal, to jego ludzie zatluka go
          > kijami, platfusie.



          Już widzę jak Tusk coś takiego proponuje. Przecież on jest - jak to elegancko
          ujęła Staniszkis - "bezjajeczny" a do takiego zagrania trzeba mieć trochę ikry.
          Prędzej policzą głosy i poszukają pana Waldka co się nie boi.
          • nurni Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:36
            Pan Waldek moze sie okazac tym razem nie w ciemie bity.

            Obstawiam ze faszystowski rzad premiera Marcinkiewicza zastapi rzad premier
            Hanny HGW.
            Raz ze kobieta dwa ze trzeba szukac dla Hani miejsca od czasu jak wredne pisiory
            postraszyly, ze w W-wie wybija Hance z glowy prezydenture za pomoca niejakiej
            Zyty G.
            • karlin No tak, zapomniałem że Gronkowiec 27.01.06, 23:38
              też jest kobietą.

              Ciężko będzie Ludwikowi podnieść na nią swą żelazną rękę....
    • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:26
      O co chodzi w tym wątku? O zdemaskowanie Tuska, który reagując na niekończące
      się pomówienia i prowokacje Kaczyńskiego zapowiada usztywnienie kursu swojej
      partii?

      Śmiechu warte. Tusk odkrywa karty. To teatralne oburzenie. To tak jakby
      oskarżać Londyn, że 3. września 1939 wypowiedział zgodnie z sojuszniczymi
      zobowiązaniami wojnę Hitlerowi po tym, jak oddziały wehrmachtu wkroczyły do
      Polski.
      • karlin Co Donald chce usztywniać? 27.01.06, 23:28
        :)
      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:33
        Chodzi o to, ze Tusk jest o krok od postawienia zarzutu o podzeganie do
        obalenia konstytucyjnego porzadku :-)
        • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:35
          A nie ma racji?
          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:38
            A co to jest "racja"? Jezeli za "racje" uznamy, ze podzeganie do przestepstwa
            jest niesluszne, to nie ma racji.
            • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:42
              Ciekawa konstrukcja. Ofiara przestępstwa podżega do przestępstwa. Huzia na
              Donalda.
              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:47
                Donald jest ofiara przestepstwa? Pierwsze slysze.
                • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:59
                  To znaczy, że z Twoim słuchem coś nie w porządku. Kogoś, kogo się mami i wodzi
                  na oczach wszystkich za nos, można uznać przynajmniej za ofiarę oszustwa.
                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:04
                    Nie zartujmy. Inni tez znali ekspertyzy, ze 1 lutego mozna rozwiazac sejm.
                    Mysleli tylko, ze LK nie zechce skorzystac z tej mozliwosci. Reszta jest
                    teatrem.
                    • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:10
                      Znali? Chyba żartujesz? Przecież wg. J.K nie znali jej nawet Jurek ani
                      Marcinkiewicz. Oczywiście J.K. przedstawił taką tezę poniekąd pod przymusem
                      (własnych kłamstw), bo premier i marszałek publicznie zapewniali w telewizji,
                      że sejm ma czas do 19. lutego.

                      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:17
                        Nie wiem jak bylo z Jurkiem i Marcinkiewiczem, ale nie sposob uwierzyc, by w PO
                        bylo tak dalece nieprzytomne towarzystwo, ze nie postaralo sie o swoje
                        ekspertyzy. Choc sa partaczami, to az tak zlego zdania o nich nie mam.
                        • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:20
                          Oczywiście, sami partacze w PO. Jak wytłumaczyć fakt, że Ci partacze nie godzą
                          się na kupczenie stanowiskami??
                          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:23
                            > Oczywiście, sami partacze w PO. Jak wytłumaczyć fakt, że Ci partacze nie godzą
                            > się na kupczenie stanowiskami??

                            Godza sie, godza, tylko uwazaja, ze za malo im sie proponuje.
                            • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:24
                              michal00 napisał:

                              > > Oczywiście, sami partacze w PO. Jak wytłumaczyć fakt, że Ci partacze nie
                              > godzą
                              > > się na kupczenie stanowiskami??
                              >
                              > Godza sie, godza, tylko uwazaja, ze za malo im sie proponuje.
                              Co insynuujesz??
                              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:29
                                > Co insynuujesz??

                                Do rzadu nie weszli, bo dostali za malo. Do KRRITV nie weszli, bo uznali, ze za
                                jednego czlonka KRRiTV nie oplaca sie glosowac na popieranego przez PiS RPO.
                                Becikowe poparli, bo zalezalo im na ustawie samorzadowej. Jezeli cena jest
                                dobra, to sie godza. Problem w tym, ze maja bardzo wyskokie wymagania. Lepper,
                                Giertych i Pawlak w pakiecie sa znacznie tansi.
                                • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:38
                                  michal00 napisał:

                                  > > Co insynuujesz??
                                  >
                                  > Do rzadu nie weszli, bo dostali za malo. Do KRRITV nie weszli, bo uznali, ze za
                                  >
                                  > jednego czlonka KRRiTV nie oplaca sie glosowac na popieranego przez PiS RPO.
                                  > Becikowe poparli, bo zalezalo im na ustawie samorzadowej. Jezeli cena jest
                                  > dobra, to sie godza. Problem w tym, ze maja bardzo wyskokie wymagania. Lepper,
                                  > Giertych i Pawlak w pakiecie sa znacznie tansi.


                                  O czym Ty mówisz????
                                  Nie weszli do rządu - nie to, że im nie zależy, ąle nie chcą wejść do "TAKIEGO
                                  rządu"
                                  Mają (PO) na tyle przyzwoitości, że nie dają się przekupić nędzną posadą w KRRTV
                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:42
                                    >
                                    > O czym Ty mówisz????
                                    > Nie weszli do rządu - nie to, że im nie zależy, ąle nie chcą wejść do "TAKIEGO
                                    > rządu"
                                    > Mają (PO) na tyle przyzwoitości, że nie dają się przekupić nędzną posadą w
                                    KRRT
                                    > V

                                    eee tam, a umowa becikowe za wybory w Warszawie to co?
                                    • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:45
                                      michal00 napisał:

                                      > >
                                      > > O czym Ty mówisz????
                                      > > Nie weszli do rządu - nie to, że im nie zależy, ąle nie chcą wejść do "TA
                                      > KIEGO
                                      > > rządu"
                                      > > Mają (PO) na tyle przyzwoitości, że nie dają się przekupić nędzną posadą

                                      > w
                                      > KRRT
                                      > > V
                                      >
                                      > eee tam, a umowa becikowe za wybory w Warszawie to co?


                                      To była sprawa słuszna
                                      • michal00 "To była sprawa słuszna" 28.01.06, 00:46
                                        Strasznie podoba mi sie ta odpowiedz.
                                        • projagi Re: "To była sprawa słuszna" 28.01.06, 00:51
                                          michal00 napisał:

                                          > Strasznie podoba mi sie ta odpowiedz.
                                          Czuje ironię, ale jak mam tę odpowiedź upiększyć?? Becikowe, to becikowe - każdy
                                          (prawdziwy) liberał Ci to powie. Becikowe - to nie jest zapomoga dla
                                          najbiedniejszych. Howgh. (Amen:-)
                                    • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:46
                                      michal00 napisał:

                                      >
                                      > eee tam, a umowa becikowe za wybory w Warszawie to co?

                                      A gdzie się tego dowiedziałeś? W GW?
                                      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:47
                                        Nie. Skojarzylem fakty.
                                        • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:06
                                          To jest rzeczywiście najlepsze źródło.
                                          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:21
                                            Jezeli oczekujesz, ze przedstawie nagranie z rozmow PO i LPR na ten temat, to
                                            przyznaje, ze takiego nie posiadam.
                                            • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 10:31
                                              A ktoś je posiada?
                                              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 11:28
                                                Moze i posiada. Nagrywanie rozmow stalo sie modne od Rywina. Zostawmy nagrania
                                                na boku. Jezeli partia X glosuje znienacka na ustawe korzystna dla partii Y, a
                                                partia Y w tym samym czasie glosuje na ustawe korzystna dla partii X, a zle
                                                wychodzi na tym partia Z, to zachodzi powazne podejrzenie, ze mial miejsce
                                                handel.
                                                • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 14:40
                                                  Co nie zmienia faktu, że Twoja wiedza nie ma oparcia dowodowego i opiera się
                                                  jedynie na domysłach, które mogą być prawdziwe albo i nie w zależności od
                                                  życzenia.
                                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:20
                                                    > Co nie zmienia faktu, że Twoja wiedza nie ma oparcia dowodowego i opiera się
                                                    > jedynie na domysłach, które mogą być prawdziwe albo i nie w zależności od
                                                    > życzenia.

                                                    Trzeba bardzo silnej wiary, zeby uwierzyc w taki przypadek. Jestes chyba
                                                    pierwsza osoba, ktora nie wierzy, ze handel miedzy PO i LPR mial miejsce.
                                                  • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:21
                                                    michal00 napisał:

                                                    > Jestes chyba
                                                    > pierwsza osoba, ktora nie wierzy, ze handel miedzy PO i LPR mial miejsce.

                                                    Na to też masz "dowody"?
                          • kataryna.kataryna Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:26
                            projagi napisała:

                            > Oczywiście, sami partacze w PO. Jak wytłumaczyć fakt, że Ci partacze nie godzą
                            > się na kupczenie stanowiskami??


                            A najlepsze są metody jakimi utrzymują niepokornych w partii:

                            "Nieoficjalnie wiemy, że Knosalę władze krajowe PO postraszyły. -
                            Prawdopodobnie tym, że zaczną się dokładniej przyglądać jego wydatkom na
                            kampanię. Myślę, że przekroczył limity, ale wszystko może być w porządku dzięki
                            np. zaniżaniu cen przez wystawiających faktury."


                            • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:28

                              a jakie to zrodlo?
                              • nurni Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:29
                                bush_w_wodzie napisał:

                                >
                                > a jakie to zrodlo?

                                Propisowska Gazeta Wyborcza
                                • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:41
                                  chetnie przeczytalbym wiecej. masz link?
                                  • nurni Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:43
                                    Poszukam. Czytalem zdaje sie dzis rano.

                                    Cierpliwosci plizzzz.
                                    • nurni Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:45
                                      nurni napisał:

                                      > Cierpliwosci plizzzz.

                                      Dziekuje :)


                                      Aha link:

                                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65648,3133243.html
                                      • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:56
                                        nurni napisał:

                                        > nurni napisał:
                                        >
                                        > > Cierpliwosci plizzzz.
                                        >
                                        > Dziekuje :)
                                        >

                                        ja takze. wyczytalem ze autorka wie ze knosale postraszono (choc nie pisze od
                                        kogo) a potem pisze domysla sie czym. trudno mi wiec uznac rzecz za udowodniona
                                        choc nie zdziwilbym sie gdyby cos bylo na rzeczy. przykre.
                                        • nurni Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 02:17
                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > nurni napisał:
                                          >
                                          > > nurni napisał:
                                          > >
                                          > > > Cierpliwosci plizzzz.
                                          > >
                                          > > Dziekuje :)
                                          > >
                                          >
                                          > ja takze. wyczytalem ze autorka wie ze knosale postraszono (choc nie pisze od
                                          > kogo) a potem pisze domysla sie czym. trudno mi wiec uznac rzecz za udowodniona
                                          > choc nie zdziwilbym sie gdyby cos bylo na rzeczy. przykre.

                                          Chciales zrodlo- masz.

                                          Natomiast spiesze poinformowac ze do "dobrze poinformowanych zrodel GW" mam
                                          stosunek jednoznaczny. Nie wierze im z zasady. B czesto sluza Gazecie do jej
                                          rozgrywek.
                                          • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 02:30
                                            nurni napisał:

                                            >
                                            > Chciales zrodlo- masz.
                                            >

                                            jeszcze raz dziekuje.


                                            > Natomiast spiesze poinformowac ze do "dobrze poinformowanych zrodel GW" mam
                                            > stosunek jednoznaczny. Nie wierze im z zasady. B czesto sluza Gazecie do jej
                                            > rozgrywek.


                                            w zasadzie news tego rodzaju i tak napisany ma niska wiarygodnosc niezaleznie od
                                            tego gdzie sie ukazuje. od dawna nie jestem fanem gazety i poziom tego newsa
                                            mnie nie dziwi specjalnie. niemniej wiem dobrze ze dzialalnosc w partiach
                                            politycznych dowolnego autoramentu to nie majowka tylko raczej walka na smierc i
                                            zycie wiec ten opis z gw jest do pewnego stopnia prawdopodobny
                            • iza.bella.iza Źródło? 28.01.06, 00:29
                              > "Nieoficjalnie wiemy, że Knosalę władze krajowe PO postraszyły. -
                              > Prawdopodobnie tym, że zaczną się dokładniej przyglądać jego wydatkom na
                              > kampanię. Myślę, że przekroczył limity, ale wszystko może być w porządku
                              dzięki
                              >
                              > np. zaniżaniu cen przez wystawiających faktury."


                              Kiedyś zawsze podawałaś źródło cytatu i bardzo byłaś niufna wobec
                              nieoficjalnych i niepotwierdzonych doniesień. Co się zmieniło?
                            • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:32
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > projagi napisała:
                              >
                              > > Oczywiście, sami partacze w PO. Jak wytłumaczyć fakt, że Ci partacze nie
                              > godzą
                              > > się na kupczenie stanowiskami??
                              >
                              >
                              > A najlepsze są metody jakimi utrzymują niepokornych w partii:
                              >
                              > "Nieoficjalnie wiemy, że Knosalę władze krajowe PO postraszyły. -
                              > Prawdopodobnie tym, że zaczną się dokładniej przyglądać jego wydatkom na
                              > kampanię. Myślę, że przekroczył limity, ale wszystko może być w porządku dzięki
                              >
                              > np. zaniżaniu cen przez wystawiających faktury."
                              Uderz w stół!!
                              Jesteś pewna, że tak właśnie odbyła się rozmowa? Niczego to nie wyjaśnia.
                              Sadzanie na wysokich stanowiskach ewidentnych miernot - nie tłumaczy w żaden
                              sposób - jak zwał tak zwał_ ruchów PO.
                              >
                              >
                        • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:31
                          michal00 napisał:

                          > Nie wiem jak bylo z Jurkiem i Marcinkiewiczem,

                          A szkoda, że nie wiesz. Tydzień temu TVN-24 na okrągło przypominał solenne
                          zapewnienia obydwu w tej sprawie. W demokratycznym kraju premier i marszałek
                          przyłapaniu na takim kłamstwie musieliby podać się do dymisji.
                          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:34
                            Klamstwa nie wykazano. GW trabilaby o tym codziennie. Mysle calkiem powaznie,
                            ze JK mogl ich nie wtajemniczyc w swoje zamiary, zeby wiarygodniej grali swoje
                            role.
                            • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:42
                              michal00 napisał:

                              > Klamstwa nie wykazano. GW trabilaby o tym codziennie. Mysle calkiem powaznie,
                              > ze JK mogl ich nie wtajemniczyc w swoje zamiary, zeby wiarygodniej grali
                              swoje
                              > role.

                              Jeśli swoją wiedzę opierasz na tym, o czym trąbiła i o czym nie trąbiła GW, to
                              racz przyjąć moje wyrazy współczucia. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak
                              fatalnie jest redagowana.
                              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:44
                                > Jeśli swoją wiedzę opierasz na tym, o czym trąbiła i o czym nie trąbiła GW,
                                to
                                > racz przyjąć moje wyrazy współczucia. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak
                                > fatalnie jest redagowana.

                                Wyrazy wspolczucia przyjmuje i pokornie prosze o wskazanie, kiedy i gdzie
                                nastapila demaskacja.
                                • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:50
                                  Już raz to napisałem. W TVN-24. Poza tym odsyłam do b. pouczającego artykułu
                                  W Rzepie sprzed dwóch dni na ten temat autorstwa Osiatyńskiego.
                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:55
                                    Chcialbym sie upewnic. Czy z tego artykulu wynika niezbicie, ze J. i K.
                                    wiedzieli, ze prezydent ma zamiar zastosowac termin 1 lutego?
                                    • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:04
                                      Dzisiaj twierdzą, że nie wiedzieli. Myślisz, że można im wierzyć. A nawet
                                      jeśli im uwierzymy, to co sądzić o prezydencie, który ich o tym nie raczył
                                      poinformować. Taki zarzut (bardzo logiczny) stawia Kaczyńskiemu w swoim
                                      artykule Wiktor Osiatyński.
                                      • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:09
                                        wartburg4 napisał:

                                        > Dzisiaj twierdzą, że nie wiedzieli. Myślisz, że można im wierzyć. A nawet
                                        > jeśli im uwierzymy, to co sądzić o prezydencie, który ich o tym nie raczył
                                        > poinformować. Taki zarzut (bardzo logiczny) stawia Kaczyńskiemu w swoim
                                        > artykule Wiktor Osiatyński.
                                        Prezydent - PIS
                                        Marszałek - Pis
                                        Nie da się zmienić czegokolwiek w takiej konfiguracji. Mamy układ monopartyjny i
                                        wszyskie związane z tym utrudnenia. NIech Żyje PAŃStwo Polskie.Niech żyje :-)??
                                      • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:19
                                        Mysle, ze moglo byc tak: wszyscy, w tym J. i M., znali ekspertyzy, ale gdy JK
                                        nakazal M. zlozenie autopoprawki, ktora grozila przekroczeniem terminu 19
                                        lutego, to uznali, ze Kaczor uznaje zasade dyskontynuacji. Jurek byl bardzo
                                        spiety podczas tej zadymy. Czlowiek jego pokroju nie potrafilby sie tak
                                        zachowywac, gdyby wiedzial, ze wszystko to pic. Kaczor osiagnal swoj cel -
                                        sprawdzil zachowanie opozycji i powiedzial Jurkowi - OK, niech bedzie
                                        glosowanie 24 stycznia, opozycja zgodzila sie i uznala to za swoje zwyciestwo.
                                        Potem opozycja zaczela sie zastanawiac o co tu chodzi i przypomiala sobie, ze
                                        istnieje druga interpretacja. Zapytali o to LK, ktory powiedzial - owszem,
                                        termin uplywa 1 lutego. Ale termin glosowania nad budzetem za zgoda opozycji
                                        zostal ustalony na 24 stycznia i nic nie mogli zrobic. Kaczor ich przechytrzyl.
                                        Co do prezydenta - to nikt go wczesniej pytal, kiedy uplywa termin, a gdy
                                        zapytano, to odpowiedzial, ze 1 lutego.
                                        • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:21
                                          michal00 napisał:

                                          > Mysle, ze moglo byc tak: wszyscy, w tym J. i M., znali ekspertyzy, ale gdy JK
                                          > nakazal M. zlozenie autopoprawki, ktora grozila przekroczeniem terminu 19
                                          > lutego, to uznali, ze Kaczor uznaje zasade dyskontynuacji. Jurek byl bardzo
                                          > spiety podczas tej zadymy. Czlowiek jego pokroju nie potrafilby sie tak
                                          > zachowywac, gdyby wiedzial, ze wszystko to pic. Kaczor osiagnal swoj cel -
                                          > sprawdzil zachowanie opozycji i powiedzial Jurkowi - OK, niech bedzie
                                          > glosowanie 24 stycznia, opozycja zgodzila sie i uznala to za swoje zwyciestwo.
                                          > Potem opozycja zaczela sie zastanawiac o co tu chodzi i przypomiala sobie, ze
                                          > istnieje druga interpretacja. Zapytali o to LK, ktory powiedzial - owszem,
                                          > termin uplywa 1 lutego. Ale termin glosowania nad budzetem za zgoda opozycji
                                          > zostal ustalony na 24 stycznia i nic nie mogli zrobic. Kaczor ich przechytrzyl.
                                          >
                                          > Co do prezydenta - to nikt go wczesniej pytal, kiedy uplywa termin, a gdy
                                          > zapytano, to odpowiedzial, ze 1 lutego.

                                          I Ciebie to cieszy :-(
                                        • bush_w_wodzie Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:29
                                          michal00 napisał:
                                          >
                                          > Co do prezydenta - to nikt go wczesniej pytal, kiedy uplywa termin, a gdy
                                          > zapytano, to odpowiedzial, ze 1 lutego.


                                          tylko ze to nieprawda. przydent ma oczywiscie mocna pozycje i przy wsparciu w
                                          parlamencie jest w stanie to przeforsoac mimo ze jest to ewiedentnie sprzeczne z
                                          zasadami prawa. musi sie natomiast liczyc z odpowiedzia na podobnym poziomie
                                          praworzadnosci
                                        • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 10:43
                                          michal00 napisał:

                                          > Kaczor ich przechytrzyl.

                                          Uważasz, że to dopuszczalne? Zresztą słowo "dopuszczalne" jest tu raczej nie
                                          na miejscu. Bo chodzi o niedopełnienie konstytucyjnych obowiązkow, czyli po
                                          prostu o łamanie prawa. Obowiązkiem Kaczyńskich, jeśli to prawda, że tylko oni
                                          znali termin zakonczenia debaty budżetowej, poinformowanie o tym premiera i
                                          marszałka sejmu. Pisze o tym Osiatyński.

                                          >
                                          > Co do prezydenta - to nikt go wczesniej pytal, kiedy uplywa termin, a gdy
                                          > zapytano, to odpowiedzial, ze 1 lutego.

                                          A dlaczego ktoś miał go o to pytać, skoro Marcinkiewicz i Jurek do znudzenia
                                          publicznie zapewniali, że upływa 19. lutego?

                                          Co to za prezydent, ktory wiedzę o terminach konstytucyjnych zachowuje tylko
                                          dla siebie i wykorzystuje ją do własnych rozgrywek konstytucyjnych?

                                          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 11:21
                                            Uważasz, że to dopuszczalne? Zresztą słowo "dopuszczalne" jest tu raczej nie
                                            > na miejscu. Bo chodzi o niedopełnienie konstytucyjnych obowiązkow, czyli po
                                            > prostu o łamanie prawa. Obowiązkiem Kaczyńskich, jeśli to prawda, że tylko oni
                                            >
                                            > znali termin zakonczenia debaty budżetowej, poinformowanie o tym premiera i
                                            > marszałka sejmu. Pisze o tym Osiatyński.

                                            Nie tylko oni znali, to wykluczone. Ekspertyzy byly w sejmie. Tylko po zlozeniu
                                            autopoprawki wszyscy pomysleli, ze Kaczory opowiadaja sie za terminem 19
                                            lutego - autopoprawka zostala uznana za probe przesuniecia uchwalenia budzetu
                                            poza ten termin. O Osiatynskim napisalem ponizej. Powtorze - w administracji
                                            panstwowej norma jest zwracanie sie o interpretacje do wlasciwego organu. Co
                                            stalo na przeszkodzie, by opozycja wczesniej zapytala prezydenta? Nic,
                                            absolutnie nic. Sami sobie sa winni.

                                            dlaczego ktoś miał go o to pytać, skoro Marcinkiewicz i Jurek do znudzenia
                                            > publicznie zapewniali, że upływa 19. lutego?

                                            Dlatego, ze M. i J. nie sa wladni do wydawania wiazacej interpretacji, o czym
                                            wszyscy znakomicie wiedza.

                                            > Co to za prezydent, ktory wiedzę o terminach konstytucyjnych zachowuje tylko
                                            > dla siebie i wykorzystuje ją do własnych rozgrywek konstytucyjnych?

                                            Kto pyta nie bladzi. Prezydent nie jest doradca prawnym poslow.
                                            • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 14:49
                                              michal00 napisał:

                                              > Uważasz, że to dopuszczalne? Zresztą słowo "dopuszczalne" jest tu raczej nie
                                              > > na miejscu. Bo chodzi o niedopełnienie konstytucyjnych obowiązkow, czyli
                                              > po
                                              > > prostu o łamanie prawa. Obowiązkiem Kaczyńskich, jeśli to prawda, że tylk
                                              > o oni
                                              > >
                                              > > znali termin zakonczenia debaty budżetowej, poinformowanie o tym premiera
                                              > i
                                              > > marszałka sejmu. Pisze o tym Osiatyński.
                                              >
                                              > Nie tylko oni znali, to wykluczone.

                                              Unikasz udzielenia odpowiedzi. To nie jest żadne wytłumaczenie, że inni znali,
                                              czy też mogli znać te ekspertyzy. Ważne jest, że premier i marszałek łagodnie
                                              mówiąc wprowadzali w błąd polityków opozycji i opinię publiczną, czyli kłamali,
                                              natomiat główni rozgrywający Lechu i Jarek, mimo że dobrze wiedzieli, o co
                                              chodzi, tych kłamstw nie prostowali. Piszę "kłamstwa", gdyż sam dajesz wyraz
                                              przekonaniu, że nie tylko Marcinkiewicz i Jurek znali prawdę. Jeśli tak było,
                                              to znaczy, że kłamali. Niezależnie od tego, kto jeszcze znał ją poza nimi.

                                              Ekspertyzy byly w sejmie. Tylko po zlozeniu
                                              >
                                              > autopoprawki wszyscy pomysleli, ze Kaczory opowiadaja sie za terminem 19
                                              > lutego - autopoprawka zostala uznana za probe przesuniecia uchwalenia budzetu
                                              > poza ten termin. O Osiatynskim napisalem ponizej. Powtorze - w administracji
                                              > panstwowej norma jest zwracanie sie o interpretacje do wlasciwego organu. Co
                                              > stalo na przeszkodzie, by opozycja wczesniej zapytala prezydenta? Nic,
                                              > absolutnie nic. Sami sobie sa winni.
                                              >
                                              > dlaczego ktoś miał go o to pytać, skoro Marcinkiewicz i Jurek do znudzenia
                                              > > publicznie zapewniali, że upływa 19. lutego?
                                              >
                                              > Dlatego, ze M. i J. nie sa wladni do wydawania wiazacej interpretacji, o czym
                                              > wszyscy znakomicie wiedza.
                                              >
                                              > > Co to za prezydent, ktory wiedzę o terminach konstytucyjnych zachowuje ty
                                              > lko
                                              > > dla siebie i wykorzystuje ją do własnych rozgrywek konstytucyjnych?
                                              >
                                              > Kto pyta nie bladzi. Prezydent nie jest doradca prawnym poslow.
                                              • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:18
                                                Klamstwo oznacza wprowadzenie kogos w blad zlej wierze. M. i J. i inni dzialali
                                                w przekonaniu, ze zlozenie autopoprawki przeciagajacej w prace oznacza, ze
                                                pomimo mozliwych roznorodnych interpretacji konstytucji, Kaczynscy wybrali
                                                termin 19 lutego. Dlatego mowili tak, a nie inaczej. Oczywiscie moglo byc
                                                inaczej, ale w zadnym razie nie mozna uznac, ze klamstwo zostalo udowodnione.
                                                Gdyby ktorys zaprzeczyl, ze mozliwy termin to 1 lutego wiedzac o tym - to inna
                                                sprawa. Nic takiego jednak nie bylo.
                                                • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:27
                                                  michal00 napisał:

                                                  > Klamstwo oznacza wprowadzenie kogos w blad zlej wierze. M. i J. i inni
                                                  dzialali
                                                  >
                                                  > w przekonaniu, ze zlozenie autopoprawki przeciagajacej w prace oznacza, ze
                                                  > pomimo mozliwych roznorodnych interpretacji konstytucji, Kaczynscy wybrali
                                                  > termin 19 lutego. Dlatego mowili tak, a nie inaczej. Oczywiscie moglo byc
                                                  > inaczej, ale w zadnym razie nie mozna uznac, ze klamstwo zostalo udowodnione.
                                                  > Gdyby ktorys zaprzeczyl, ze mozliwy termin to 1 lutego wiedzac o tym - to
                                                  inna
                                                  > sprawa. Nic takiego jednak nie bylo.

                                                  Przecież to jest oczywiste. Jeśli nie kłamał Marcinkiewicz z Jurkiem, to
                                                  znaczy, że obaj zostali okłamani przez Kaczyńskich.
                                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:39
                                                    Przecież to jest oczywiste. Jeśli nie kłamał Marcinkiewicz z Jurkiem, to
                                                    > znaczy, że obaj zostali okłamani przez Kaczyńskich.

                                                    Nie musieli zostac oklamani. Moze byc tak, ze nie zrozumieli prawdziwej
                                                    intencji K. Nie musialo byc tak,ze K. mowil im wprost o terminie 19 lutego i
                                                    raczej tak nie bylo - dzieki temu wiarygodnie grali swoje role. Kaczynski
                                                    posluzyl sie nimi do wybadania reakcji opozycji. W polityce jest to
                                                    dopuszczalny fortel i ma sensu sie obludnie oburzac.
                                                  • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:44
                                                    Albo nie dociera do Ciebie, że Kaczyńscy nie informując Marcinkiewicza i Jurka
                                                    o ustalonym przez nich terminie zakończenia debaty budżetowej, najzwyczajniej w
                                                    świecie ich okłamali, albo sam nie wierzysz w to, co tu wypisujesz.
                                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 16:01
                                                    To nie bylo klamstwo, ale niedopowiedzenie. Jezeli nie rozrozniasz, to nic na
                                                    to nie poradze.
                                                  • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 16:07
                                                    michal00 napisał:

                                                    > To nie bylo klamstwo, ale niedopowiedzenie. Jezeli nie rozrozniasz, to nic na
                                                    > to nie poradze.


                                                    :)))))))

                                                    Niedopowiedzenie. Rozbawiłeś mnie. Niedopowiedzenie, które rozstrzygnie o
                                                    przedterminowych wyborach.
                                                  • michal00 przedterminowe wybory 28.01.06, 16:11
                                                    Jezeli opozycja nie potrafi w ciagu paru miesiecy zadac prostego pytania
                                                    prezydentowi, to nie jest temu winne PiS.
                                                  • wartburg4 Re: przedterminowe wybory 28.01.06, 16:15
                                                    rozśmieszasz mnie coraz bardziej
                                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 16:08
                                                    Na zakonczenie: jezeli ten K. to taki klamca, to czemu jestes przeciwny
                                                    wyborom - to przeciez swietna okazja do usuniecia K. Dlaczego Tusk, ktory
                                                    tydzien temu mowil, ze wyborow sie nie boi, zaczal nagle cos bredzic o
                                                    nieposluszenstwie? Nie jest to przeciez czlowiek szczegolnie przywiazany do
                                                    legalizmu, co widac po stylu zarzadzania partia i "nocnej zmianie".
                                                  • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 16:10
                                                    A gdzie napisałem, że jest przeciwny wyborom? Jestem przeciwny kłamstwom i o
                                                    tym tutaj rozmawiamy.
                                                  • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 16:37
                                                    > A gdzie napisałem, że jest przeciwny wyborom?

                                                    A nie jestes? Jezeli nie jestes przeciwny, to chyba nie powinienes popierac
                                                    warcholstwa Tuska.

                                                    Jestem przeciwny kłamstwom i o
                                                    > tym tutaj rozmawiamy.

                                                    W ten sposob mozemy rozmawiac 100 lat. Jezeli nie widzisz roznicy miedzy
                                                    niedopowiedzeniem a klamstwem, to prozny moj trud.

                                                    na razie
                                      • michal00 Osiatynski czyli demokracja na opak 28.01.06, 11:11
                                        "W oświadczeniu z 18 stycznia prezydent Kaczyński stwierdził, że albo w Sejmie
                                        powstanie stabilna większość, albo rząd mniejszościowy uzyska możliwość
                                        bezpiecznego działania. Jeżeli nie, to rozpisze wybory. Tymczasem konstytucja
                                        nie daje prezydentowi prawa do rozwiązania Sejmu z powodu braku większości lub
                                        odmowy przekazania rządowi w ciemno jakichś specjalnych uprawnień. Rząd już
                                        powstał i prezydent nie może skorzystać z art. 155.2 konstytucji. A prezydent
                                        nie powinien korzystać z innego pretekstu, by narzucać Sejmowi wolę swoją lub
                                        swego brata."

                                        Kuriozalny tekst. Wynika z niego posrednio, ze Osiatynski sytuacje, w ktorej
                                        nie moze powstac wiekszosciowy rzad uwaza za lepsza, niz nowe wybory, ktore
                                        taki rzad moga wylonic. Konstytucja nie mowi jakimi przeslankami powinien
                                        kierowac sie prezydent rozwiazujac sejm z powodu nieuchwalenia w terminie
                                        budzetu. Jezeli jak pisze pozniej WO, "w systemie podziału i równowagi władz
                                        jedną z głównych zasad konstytucyjnych jest niemal świętość terminów kadencji
                                        organów władzy", to w jakim celu istnieje przepis pozostawiajacy uznaniu
                                        prezydenta mozliwosc rozwiazania sejmu, jezeli nie na wypadek braku stabilnej
                                        wiekszosci sejmowej? Twierdzi WO, ze konstytucja nie pozwala na rozwiazanie
                                        sejmu z powodu braku tej wiekszosci. A w jaki sposob mialby wygladac zapis
                                        definiujacy, co to jest "wiekszosc sejmowa" w praktyce?

                                        "Pierwszego dnia kadencji prezydent powinien poinformować Sejm, do kiedy, jego
                                        zdaniem, ma przedłożyć budżet do podpisu. Jeśli tego nie zrobił, musi trzymać
                                        się interpretacji Sejmu."

                                        Kolejna bzdura wzieta w sufitu. A gdzie jest napisane, ze prezydent ma
                                        informowac? Rownie dobrze mozna napisac: "Pierwszego dnia kadencji Sejm ma
                                        zapytac prezydenta, do kiedy, jego zdaniem, ma przedlozyc budzet do podpisu.
                                        Jesli tego nie zrobil, musi sie trzymac interpretacji prezydenta". Jest to
                                        nawet logiczniejsze, bo prawo do interpretacji ma prezydent i jego pytac
                                        nalezy. Nie jest przyjete, zeby organ wladzy wydawal oswiadczenia co do
                                        wszelkich watpliwosci interpretacyjnych nie pytany. Taka jest praktyka w
                                        administracji panstwowej. Jakos sobie nie przypominam, by Kwach informowal
                                        sejm, ze jego zdaniem obowiazuje zasada dyskontynuacji(nigdy nie bylo to
                                        oczywiste). Nie przypominam sobie rowniez, by Osiatynski wyrazal z tego powodu
                                        niezadowolenie.

                                        "Jeśli prezydent rozwiąże parlament pod pretekstem nieuchwalenia budżetu,
                                        będzie wiadomo, że interes partyjno-rodzinny wziął górę nad interesem Polski i
                                        stoimy w obliczu przejęcia pełni władzy przez braci Kaczyńskich. Boję się tego."

                                        Tutaj WO odkrywa sie calkowicie - nie chodzi juz o konstytucje, zasady, ale o
                                        strach, ze wredne Kaczki obejma wladze.

                                        Pomine litosciwie standardowe inwektywy pod adresem Kaczynskich, ktore w
                                        polaczeniu z naciagana argumentacja wskazuja, ze WO ma zwyczajnie stracha przed
                                        zwyciestwem Kaczorow.
                  • mamablues Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 14:59
                    wartburg4 napisał:

                    > Kogoś, kogo się mami i wodzi
                    > na oczach wszystkich za nos, można uznać przynajmniej za ofiarę oszustwa.

                    Raczej za ofiarę losu.
                    • wartburg4 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:08
                      mamablues napisała:

                      > wartburg4 napisał:
                      >
                      > > Kogoś, kogo się mami i wodzi
                      > > na oczach wszystkich za nos, można uznać przynajmniej za ofiarę oszustwa.
                      >
                      > Raczej za ofiarę losu.

                      Punkt widzenia drobnego oszusta, który w swojej głupocie uważa się za coś
                      lepszego od ofiary, którą udało mu się naciągnąć na swojej kłamstwa.

        • iza.bella.iza Re: Donald odkrywa karty 27.01.06, 23:50
          michal00 napisał:

          > Chodzi o to, ze Tusk jest o krok od postawienia zarzutu o podzeganie do
          > obalenia konstytucyjnego porzadku :-)

          Kto jest obalającym? Jeśli L. Kaczyński, to przecież to prawda - ten facet jest
          o krok od obalenia konstytucyjnego porządku. A jeśłi uczyni ten krok, to należy
          mu się będzie odpowiednia kara.
          • michal00 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:01
            Jak mozesz mowic, ze LK jest obalajacym, skoro PO zgodzila sie na ten termin.
            Zalili sie nawet, ze nie zostali poinformowani i Jurek wprowadzil ich w blad. :-
            )
            • iza.bella.iza Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:06
              Ja nic nie mówię - ja się dopytuję, bo w cytowane przeze mnie zdania jest
              niepoprawnie zbudowane i nie wiadomo kto w nim obala, kto podrzega, a kto jest
              o krok.
            • projagi Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 00:08
              michal00 napisał:

              Czy Wy -Kaczoluby - nie widzicie jednej prostej sprawy ?? (no, może dwóch)
              1. Jesteście dymani przez Waszego przywódcę na okrętkę
              2. Cieszycie się z takich nazwisk jak: Kryże, Bo - coś tam, Jasiński, itd, itp:-))
    • iza.bella.iza Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzyły:) 27.01.06, 23:44
      Nie oburzają ich:
      a) przehandlowane w nocy przez PiS stołki w KRRiTV
      b) pisowski senator-aferzysta
      c) cprawne wygibasy warszawskich radnych z PiS i dogadywanie się z aferałami od
      mostów
      d) zachowanie Marka Jurka, który marszałkuje tak, żeby tylko PiSowi było
      wygodnie
      e) straszenie przez Kaczyńskich całej Polski nowymi wyborami
      f) wystawianie na odstrzał najpopulrniejszego od lat rządu i premiera
      g) koszty finansowe ostanich posunięć

      itd, itd, itd...

      Jedyne, co oburza prawe i sprawiedliwe szcze-kaczki forumowe, to krytyka
      PiSowskich rządów i zapowiedzi opozycji, że rozliczą te rządy z tego, co
      czyniły.

      Kataryna, która z taką zawziętościa tropiła wszelkie przewiny i grzechy
      rządzących z SLD, dziś nie widzi i nie słyszy, co czynią jej wybrańcy. Nie
      spodziewałam się, że właśnie ona zaprezentuje klasyczną mentalność Kalego.

      • projagi Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 27.01.06, 23:49
        Howghk !
      • wartburg4 Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:14
        iza.bella.iza napisała:

        > > Kataryna, która z taką zawziętościa tropiła wszelkie przewiny i grzechy
        > rządzących z SLD, dziś nie widzi i nie słyszy, co czynią jej wybrańcy. Nie
        > spodziewałam się, że właśnie ona zaprezentuje klasyczną mentalność Kalego.
        >


        Zdziwiłbym się, gdyby Kataryna zechciała ustosunkować się do tego zarzutu.
        • iza.bella.iza Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:19
          wartburg4 napisał:

          > Zdziwiłbym się, gdyby Kataryna zechciała ustosunkować się do tego zarzutu.

          Wcale tego nie oczekuję. Chciałam jej jedynie powiedzieć to, co myślę.
          • wartburg4 Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:25
            Napisałem "zdziwiłbym się" w sensie pozytywnym, czyli jak o czymś, co by mnie
            zaskoczyło, bo trudno na to liczyć.
            • iza.bella.iza Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:31
              Ja już straciłam złudzenia:)
              • echo_o Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:34
                iza.bella.iza napisała:

                > Ja już straciłam złudzenia:)

                ```````````````````````````````

                No to czas na wyrzuty sumienia...
                • projagi Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:41
                  echo_o napisała:

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > Ja już straciłam złudzenia:)
                  >
                  > ```````````````````````````````
                  >
                  > No to czas na wyrzuty sumienia...


                  Z jakiego tytułu? :-)
                  • bush_w_wodzie Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:43
                    projagi napisała:


                    > > No to czas na wyrzuty sumienia...
                    >
                    >
                    > Z jakiego tytułu? :-)


                    ja mam. ufalem kiedys kaczynskim (nie na tyle by na nich glosowac ale zawsze to
                    boli :( )
                • iza.bella.iza Re: Proszę, jak to PIS-maki forumowe się wzburzył 28.01.06, 00:42
                  echo_o napisała:

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > Ja już straciłam złudzenia:)
                  >
                  > ```````````````````````````````
                  >
                  > No to czas na wyrzuty sumienia...

                  "Pilnuj siebie - będziesz w niebie" - czyli, mówiąc mniej ludowo zajmij się
                  własnym sumieniem, jeśli je masz.
    • nurni refleks czyli zapowiedz nowego? 27.01.06, 23:57
      Z inkryminowanego wywiadu:


      Nie zaprotestował Pan, gdy parady zakazano.

      - Tak, zabrakło mi refleksu.


      Czyzby spelniala sie wrozba wojny swiatopogladowej?
      Juz nie tylko ze Kosciol Rydzyka, juz na pewno nie kosciol Dziwisza.
      Donek zreflektowany jest na Kosciol ojca Obirka.
      • karlin Giętkość umysłu 28.01.06, 00:10
        i szybkość reakcji nie da się pogodzić z usztywnianiem pozycji.

        :)
      • projagi Re: refleks czyli zapowiedz nowego? 28.01.06, 00:17
        Tak czy siak
        Rządzi nami GŁUPOTA (tak se wybraliśta). Reprezentowana przez: P.E. Gosiewski,
        L. Dorn, J. Kaczyński, Z.Ziobro.
        Do tej "plejady" dołączyli teraz p. Borysiuk, Jasiński.
    • karlin Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:42
      Skoro PO jest partią ludzi biznesu, to jakim cudem tak się mogą handlem
      brzydzić?

      Chyba że o innych ludzi tu chodzi.
      • bush_w_wodzie Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:45
        karlin napisał:

        > Skoro PO jest partią ludzi biznesu, to jakim cudem tak się mogą handlem
        > brzydzić?
        >
        > Chyba że o innych ludzi tu chodzi.


        czy rozumiesz roznice miedzy kwiaciarka a sutenerem?
        • karlin Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:46
          Tak. To jakby postawić obok siebie Tuska i kwiaciarkę.
          • bush_w_wodzie Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:51
            karlin napisał:

            > Tak. To jakby postawić obok siebie Tuska i kwiaciarkę.

            dobrze. na swoj sposob lapiesz roznice.

            rozumiesz wiec ze istnieja uczciwe i nieuczciwe transakcje

            przykladem nieuczciwej transakcji jest np przyjecie korzysci w zamian za
            obsadzenie stanowiska panstwowego czlowiekiem bez odpowiednich kompetencji a
            odrzucenie kompetentnego kandydata
            • karlin Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:52
              Nie łapię.

              :)

              W twoim wypadku to niemożliwe.
              • bush_w_wodzie Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:58
                karlin napisał:

                > Nie łapię.


                sprobuj raz jeszcze


                > :)
                >
                > W twoim wypadku to niemożliwe.

                co?
      • nurni Re: Ja w sprawie jednego podwątku... 28.01.06, 00:50
        karlin napisał:

        > Skoro PO jest partią ludzi biznesu, to jakim cudem tak się mogą handlem
        > brzydzić?
        >
        > Chyba że o innych ludzi tu chodzi.

        Jeden z przedstawicieli zaplecza intelektualnego Platformy na tutuejszym forum
        wyjasnil byl dzis ze:

        PO co prawda tez handlowalo glosowaniami ale za to nieskutecznie.
        Wiec - jak juz ja w glupocie swej domniemuje - taki partacki handel to juz nie
        handel. Nie liczy sie.
        • karlin Zaplecze 28.01.06, 00:56
          Nie wiem czy nie jest to przypadkiem źródło ich sukcesów?

          Niepohamowane pasmo zwycięstw, które zdaje się nie mieć końca, tak dobrze
          oddają gorące umysły i czyste serca WOŚP, do garderoby przyklejone...

          Co ja tak dużo tych "nie"?

          Jestem defetystą?
    • jaerk Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:42
      Sprawa z tym wywiadem jest prosta. Do tej pory to PIS wybierał, który z liderów PO w tym tygodniu jest tym złym. Tym razem PO wzięła sprawy w swoje ręce i to Tusk jest niedobry dla PIS (siłą rzeczy Rokita musi być dobry;-). Poza tym podejrzewam, że Tusk doszedł do wniosku iż teczka prezesa z wycinkami jest zbyt cienka i postanowił mu pomóc.
      A teraz poważniej. Myślę, że PO postanowiła przejść do ataku - do tej pory to PIS miało inicjatywę. Podejrzewam, że Tusk chce pokazać iż stać go na równie twardą grę jak braci K. Tym razem to PO atakuje. Piłka po stronie PISu.
      • palnick Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:48
        Ratlerek kąsa pitbulla :)))))))))))))))))))))
        • jaerk Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 01:50

          raczej jamnika;-)
    • tad9 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:03
      Cóż takiego strasznego się dzieje, że Tusk stawia te swoje trzy kropki? SLD
      miał swojego prezydenta, marszałka Sejmu i premiera, a Tusk o "obywatelskim
      nieposłuszeństwie" ani się nie zająknął. Wiele zarzucał SLD, ale nie
      przypominam sobie zarzutu o "koncetrację władzy". W obecnym Sejmie nie dzieje
      się NIC nadzwyczajnego. Że partia rządząca, ale nie mająca większości w
      parlamencie MUSI szukać poparcia i "płacić" za nie, jest to rzecz zwykła. Co
      właściwie zrobić miałby PiS, by zadowolić PO? Albo oddać jej większość władzy w
      rządzie, bo .... wygrał wybory (taka jest "logika" Tuska!!), albo skłócić się z
      dokładnie wszystkimi siłami w Sejmie, bo układanie się z SO i LPR, nie podoba
      się PO. To, że PO żadnej koalicji nie chce, jest jasne od chwili przedstawienia
      21 postulatów. Żaden z polityków PiS nie powiedział nigdy czegoś
      tak "zagrażającego demokracji", jak wypowiedź Tuska. Zobaczymy, jak zareagują
      na to nasi zawodowi "obrońcy wolności".
      • czerwonymsmierc Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 15:55
        PO-wcy z forum
        zapomnieli o tym jak PO-wcy typu Tusk, Rokita, Komorowski itd produkowali sie
        we wszystkich mediach nie obowiamy sie nowych wyborów itd.

        a jak jest taka realna możlwość to krzyczą nie pozwolimy
        • tad9 Re: Donald odkrywa karty 28.01.06, 17:29
          czerwonymsmierc napisał:

          > PO-wcy z forum
          > zapomnieli o tym jak PO-wcy typu Tusk, Rokita, Komorowski itd produkowali sie
          > we wszystkich mediach nie obowiamy sie nowych wyborów itd.
          >
          > a jak jest taka realna możlwość to krzyczą nie pozwolimy


          Każdy z wymienionych przez ciebie polityków PO jest weteranem kilku partii.
          Tusk był w KLD, UW, PO, Komorowski w UW i PO, partii w których był Rokita nie
          potrafię już zliczyć. Porzucali swoje "macierzyste" organizacje, gdy tylko
          wydawało się, że da się coś na takim porzuceniu ugrać. Mogliby dziś ugryźć się
          w język, gdy mówią o "zasadach" w polityce.
          • palnick Re: Donald odkrywa karty 21.07.06, 10:51
            tad9 napisał:

            > czerwonymsmierc napisał:
            >
            > > PO-wcy z forum
            > > zapomnieli o tym jak PO-wcy typu Tusk, Rokita, Komorowski itd produkowali
            > sie
            > > we wszystkich mediach nie obowiamy sie nowych wyborów itd.
            > >
            > > a jak jest taka realna możlwość to krzyczą nie pozwolimy
            >
            >
            > Każdy z wymienionych przez ciebie polityków PO jest weteranem kilku partii.
            > Tusk był w KLD, UW, PO, Komorowski w UW i PO, partii w których był Rokita nie
            > potrafię już zliczyć. Porzucali swoje "macierzyste" organizacje, gdy tylko
            > wydawało się, że da się coś na takim porzuceniu ugrać. Mogliby dziś ugryźć
            się w język, gdy mówią o "zasadach" w polityce.
            --------
            Ale się nie gryzą. Nie mają żadnych zasad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka