Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
22.11.02, 11:17
Czy kasowanie wulgaryzmów jest cenzurą?
Do rozpoczęcia tego wątku skłoniły mnie ostatnie „wydarzenia” na forum, kiedy
to pojawiło się mnóstwo tekstów sprośnych i wulgarnych, obrażających zarówno
ludzi jak i Pana Boga.
Ponieważ sam oberwałem takimi tekstami, dlatego sympatyzuję tutaj z tymi,
którzy doświadczyli czegoś podobnego.
Proponowałem, aby np. odfiltrować z forum wulgarne teksty Kagana. Pisałem:
” Zwracam się z prośbą o zdjęcie tekstów Kagana, gdzie parafrazuje
Mickiewicza - obrażają one zarówno uczestnika froum Anię, oraz mnie.
A jeśli Kagan znowu je wpisze, proszę o odfiltrowanie go z forum. „
Niejaki Śrubokręt odpisał:
„>>>>Odfiltrować należy ciebie,bo nie tylko jesteś idiotą,ale pomysły masz
destrukcyjne,i sam fakt chęci do powrotu cenzury dyskwalifikuje cię
całkowicie.Nie podoba ci się czyjaś opinia?,to staraj się przekonać osobę
ktora w/g ciebie cię obraziła, podejmij polemikę, albo się wyłącz,jak brakuje
ci
argumentów.”
Śrubokręt zarzucił mi, że jestem za cenzurą. I to skłoniło mnie do
zastanowienia się nad tym, jaka jest różnica pomiędzy cenzurą a kasowaniem
wulgaryzmów.
Problem ten poruszyłem w wątku rozpoczętym przez Dzika – Do modetarora,
Bardzo poważnie!
Solidaryzuję się tam ze stanowiskiem.
Uważam, że dla większości uczestników forum skasowanie wulgaryzmu jest
traktowane jak cenzura. Bzdura.
Obawiam się jednak, że nawet administrator forum tego nie pojmuje.
Cenzura jest „przycinaniem” poglądów, argumentów i opinii niewygodnych dla
jakiegoś światopoglądu. I tutaj jestem przeciw cenzurze.
Jednakże teksty obsceniczne, chamskie i wulgarne nie są żadnym argumentem w
jakiejkolwiek dyskusji, dlatego ich kasowanie nie jest cenzurą. Jest po
prostu pilnowaniem kultury wypowiedzi na forum. I tutaj jestem za kasowaniem
takich tekstów.
Co wy na to?
Jerzy