Gość: Anna
IP: *.nanarb01.mi.comcast.net
23.11.02, 18:02
MODLITWA O CZYSTOŚĆ JĘZYKA
Do mowy czystej jak woda Zródlana
Tęskno mi moja ojczyzno kochana.
Do języka tak w słowa zamożnego
Jak konto kogoś bardzo bogatego.
Do języka bez obcych naleciałości
Pełnego ciepła i serdeczności,
Tęskno mi Panie.
Wulgaryzm w radiu i kinie
Niech na wieki zginie.
Ten, kto bezwstydnie przeklina na ulicy
Na pobłażliwość naszą niech nie liczy.
Solidarnie dłoń w dłonie
Stańmy zdecydowanie w obronie
Naszego polskiego pięknego języka
Gdy jego polskość i kultura zanika.
Język, którym mówi rynsztok i ulica
Niech tylko takich jak Liroy zachwyca.
Wulgaryzm ukrytym w nas samych wrogiem
Walczmy zanim położy nasz język odłogiem.
Z łaciną i wulgaryzmem walczmy jak z pornografią
Uczmy się od księży, oni to potrafią.
Brzydkim wyrazom precz z radia i ekranu
Nie trzeba nam takiego chamskiego szpanu.
Jeśli zaś wam powiedzą,
Że jest on dokumentem naszej codzienności
To spytajcie
Dlaczego nie pokazują innej naszej czynności?
Co codziennie robimy w ukryciu i samotności.
Nawet, gdy intymne części ciała codziennie myjemy
Tym się nie chwalimy tego nie pokazujemy.
Do czystego języka polskiego tęskno mi Panie
Wysłuchaj mnie zanim zacznie się jego konanie.
Dziś nie umiemy nazwać i powiedzieć po polsku
Tak wiele rzeczy w obcym języku się nazywa
No i ta uliczna łacina wiecznie żywa.
Skoro obce słowa
Przygarniamy z wielką radością i ochotą
Nie wyrzucajmy tego, co rodzinne w błoto.